Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Cześć jego pamięci.

dodano: 24.04.2015, 21:27
akcje wątku: drzewko

Autor: Stajger_Hsiwej

Odbicie lustrzane. Soft power.

Odszedł p.  Bartoszewski. Módlmy się za niego.  

  • Re: Cześć jego pamięci. |Tomas1965 24.04.2015, 21:35
    [']['][']
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |MarNiok 24.04.2015, 21:38
    chciał miec pewność że Komorowski go pochowa
    zły to znak dla Bronka.....

    a za zmarłego
    +
    Boże użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić,odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości abym odróżniał jedno od drugiego.
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Elrond 24.04.2015, 21:45
    Postać wielce kontrowersyjna. Miejmy nadzieję, że już najbliższa historia się z nim rozliczy.

    A za Pokój jego duszy:
    +
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Wojo 24.04.2015, 21:45
    Władysław Bartoszewski obsadzany jest w bardzo wielu rolach cywilnych; jest jak wiadomo, „profesorem” i autorytetem moralnym, obok „drogiego Bronisława”, czyli Bronisława Geremka, uchodzi za nasz drugi „skarb narodowy” – ale „cudowną bronią” jeszcze nie był. Jest to pierwszy przypadek obsadzenia Władysława Bartoszewskiego w roli militarnej. Jak mówi perskie przysłowie – dobry kogut w jajku pieje – więc i Władysław Bartoszewski wprawdzie debiutuje w takiej roli, ale za to od razu – w charakterze „Wunderwaffe”!

    Mianowany został w Kancelarii Premiera sekretarzem stanu do specjalnych poruczeń, a konkretnie – do stosunków z Niemcami i Izraelem. Widać wyraźnie, że ministrowi Sikorskiemu premier Tusk nałożył aż dwa kaftany bezpieczeństwa; z jednej strony mafia Bronisława Geremka w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, której polecenia minister Sikorski, zdaje się, już zaczął wykonywać, a z drugiej – „Wunderwaffe” w osobie Władysława Bartoszewskiego. Ano cóż; mówi się – trudno.

    Skoro tak, to przyjrzyjmy si e bliżej skuteczności tej „cudownej broni”. Jest to możliwe tym bardziej, że Władysław Bartoszewski dwukrotnie sprawował urząd ministra spraw zagranicznych – za pierwszym razem w rządzie Józefa Oleksego, a za drugim – w rządzie Jerzego Buzka. Najważniejszym powodem powołania Władysława Bartoszewskiego na to stanowisko były nadzieje, że dzięki swemu wzięciu u Żydów doprowadzi do jakiejś normalizacji z diasporą, która coraz energiczniej naciskała na Polskę – no i z Niemcami, gdzie podobno Władysław Bartoszewski jest szczególnie szanowany.

    Niestety – ani jedna, ani druga nadzieja nie została spełniona. Po pierwsze dlatego, że w stosunkach z Żydami Władysław Bartoszewski sprawiał wrażenie raczej rzecznika strony żydowskiej, niż polskiej, zaś jego pozycja w Niemczech okazała się jedną z fikcji, jakie nasz „skarb narodowy” wokół siebie roztacza.

    Podczas wizyty w Izraelu w maju 1995 roku Władysław Bartoszewski zachował się skandalicznie, oskarżając w Knesecie polską „ciemnotę, gdzieś tam na zapadłej prowincji, która opowiada jakieś głupstwa, a która dobrze czytać i pisać nie umie”. Był to chyba jedyny w historii światowej dyplomacji przypadek, gdy minister spraw zagranicznych w obcym kraju w ten sposób wyrażał się o narodzie, którego państwo reprezentował. Władysław Bartoszewski użył niedawno określenia „dyplomatołki” Pasuje do niego, jak ulał.

    Z kolei w Niemczech nie udało mu się załatwić nawet zaproszenia prezydenta Wałęsy do Berlina na uroczystość rocznicy zakończenia wojny. Pojechał więc sam, ale tylko po to, by znowu opowiadać głupstwa, jakich to zbrodni dopuściła się Polska, biorąc udział w „pozbawieniu ojczyzny milionów ludzi w sytuacji, gdy ich państwo toczyło wojnę”. Chodziło oczywiście o tak zwanych „wypędzonych”, więc tylko patrzeć, jak pani Erika Steinbach przyzna Władysławowi Bartoszewskiemu jakiś order, albo przynajmniej – nagrodę pieniężną, które tak lubi kolekcjonować.

    Władysław Bartoszewski jako minister zawiódł więc na całej linii. Za jego ministerium organizacje usztywniły swoje stanowisko wobec Polski, podobnie zresztą, jak rewanżystowskie środowiska w Niemczech. Jedynym trwałym śladem po Władysławie Bartoszewskim jest w Ministerstwie Spraw Zagranicznych groteskowe stanowisko pełnomocnika do stosunków z diasporą żydowską. Ponieważ członkowie „diaspory żydowskiej” są obywatelami państw, z którymi państwo polskie utrzymuje stosunki dyplomatyczne, taki specjalny pełnomocnik tylko deprecjonuje pozycję Polski wobec owej „diaspory”. Dlatego między innymi mówię, że Władysław Bartoszewski stwarza wrażenie, jakby był rzecznikiem diaspory żydowskiej, a nawet Niemiec wobec Polski, niż odwrotnie.

    W tej sytuacji swoją pozycję i reputację „cudownej broni” zawdzięcza w największym stopniu blagierskiej reklamie i autoreklamie. Ale tak już w Polsce jest, ze blagierzy mają wzięcie – ze wszystkimi tego konsekwencjami.

    Mówił Stanisław Michalkiewicz
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Tomas1965 24.04.2015, 21:48

    Władysław Bartoszewski obsadzany jest w bardzo wielu rolach cywilnych; jest jak wiadomo, „profesorem” i autorytetem moralnym, obok „drogiego Bronisława”, czyli Bronisława Geremka, uchodzi za nasz drugi „skarb narodowy” – ale „cudowną bronią” jeszcze nie był. Jest to pierwszy przypadek obsadzenia Władysława Bartoszewskiego w roli militarnej. Jak mówi perskie przysłowie – dobry kogut ...


    Był. Był wielki. Był ponad takim...
    Cześć jego pamięci!
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Elrond 24.04.2015, 21:58

    Był. Był wielki. Był ponad takim...
    Cześć jego pamięci!


    prawdy Kulega nie zakrzyczy.
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Tomas1965 24.04.2015, 22:00

    prawdy Kulega nie zakrzyczy.


    Nie krzyczę. Oddaję cześć wielkiemu Polakowi.. Jemu krzyk nie był i nie jest potrzebny.
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Elrond 24.04.2015, 22:03

    Nie krzyczę. Oddaję cześć wielkiemu Polakowi.. Jemu krzyk nie był i nie jest potrzebny.


    Oczywiście, że lepiej mu byo bez rozgłosu...
    A jak mam rozumieć słowa:
    "Był wielki. Ponad takimi"
    jak nie zamykanie każdej dyskusji?
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Tomas1965 24.04.2015, 22:10

    Oczywiście, że lepiej mu byo bez rozgłosu...
    A jak mam rozumieć słowa:
    "Był wielki. Ponad takimi"
    jak nie zamykanie każdej dyskusji?


    Nie przekleiłeś wielokropka, a wiesz, że to ważne. Tam miał być niejaki Michalkiewicz. Z litości go nie wymieniłem.
    O profesorze mówią i będą mówić encyklopedie. O kundelkach obszczekujących go - nie bardzo.
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Elrond 24.04.2015, 22:34

    Nie przekleiłeś wielokropka, a wiesz, że to ważne. Tam miał być niejaki Michalkiewicz. Z litości go nie wymieniłem.
    O profesorze mówią i będą mówić encyklopedie. O kundelkach obszczekujących go - nie bardzo.


    będą mówić. O Stalinie też mówią.
    Oczywiście, profesór do rozmiarów Stalina nie dorósł, więc może jedynie Wielka Encyklopedia PWN go wspomni.
    A co do pana Michalkiewicza - jego księga otwarta jest. Jak do tej pory robi orkę na ugorze. Jego dzieło może nie przynieść plonu za jego życia.
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Adalbert1241 25.04.2015, 1:53

    Nie przekleiłeś wielokropka, a wiesz, że to ważne. Tam miał być niejaki Michalkiewicz. Z litości go nie wymieniłem.
    O profesorze mówią i będą mówić encyklopedie. O kundelkach obszczekujących go - nie bardzo.


    O tym jak odmówił nadania Orderu Orła Białego Rotmistrzowi Pileckiemu też???
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Elrond 24.04.2015, 22:01

    Władysław Bartoszewski obsadzany jest w bardzo wielu rolach cywilnych; jest jak wiadomo, „profesorem” i autorytetem moralnym, obok „drogiego Bronisława”, czyli Bronisława Geremka, uchodzi za nasz drugi „skarb narodowy” – ale „cudowną bronią” jeszcze nie był. Jest to pierwszy przypadek obsadzenia Władysława Bartoszewskiego w roli militarnej. Jak mówi perskie przysłowie – dobry kogut ...


    Ciekawe jest też jego stwierdzenie, że w okupowanej Polsce bardziej bał się Polaków niż Niemców.
    To mogłoby wyjaśnić czemu później stał się ich nieformalnym rzecznikiem.
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Włodek 25.04.2015, 0:24

    Władysław Bartoszewski obsadzany jest w bardzo wielu rolach cywilnych; jest jak wiadomo, „profesorem” i autorytetem moralnym, obok „drogiego Bronisława”, czyli Bronisława Geremka, uchodzi za nasz drugi „skarb narodowy” – ale „cudowną bronią” jeszcze nie był. Jest to pierwszy przypadek obsadzenia Władysława Bartoszewskiego w roli militarnej. Jak mówi perskie przysłowie – dobry kogut ...


    Panie Wojo.
    No gdzie pan wtrynił tego załganego buraka Michalkiewicza ?
    To poważny wątek poświęcony zmarłemu Wielkiemu Polakowi , a Pan za klauna chce robic?
    Rockandroll & class war
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Exsultet 24.04.2015, 22:00
    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen

    Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności.
    Odpowiedz
  • Re: Cześć jego pamięci. |Exsultet 24.04.2015, 22:02
    Niech ten wątek będzie wątkiem modlitewnym.
    Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę zawiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook