Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?

dodano: 27.04.2015, 14:30
akcje wątku: drzewko

Autor: podpałki

Prawdziwych katolików dziś już nie ma

Modlitwa była, pielgrzymka była ... 

 

 

"Najpopularniejszy materiał w serwisie dla nauczycieli? Scenariusz powitania księdza biskupa w przedszkolu i szkole podstawowej. 

Na łamach serwisu Edux.pl zamieszczane są "publikacje edukacyjne nauczycieli rozmaitych szczebli kształcenia". Najpopularniejszym materiałem w tym tygodniu okazuje się "Scenariusz powitania księdza biskupa w przedszkolu i szkole podstawowej"

 

 

"Przedszkolak 2:

 

Bo biskup nasz kochany

 

Zawita w nasze progi!

 

Och, radość to ogromna!

 

 

Przedszkolak 1:

 

- Aż trzęsą ci się nogi!

 

 

Przedszkolak 2:

 

Oj, troszkę to się boję,

 

Bo nasza przedszkolna grupa,

 

Jeszcze nie miała zaszczytu

 

Gościć księdza biskupa."

 

 

 

"Uczeń 3: Czcigodny Księże Biskupie!

 

Witamy Cię serdecznie w Szkole Podstawowej nr 11 z oddziałami przedszkolnymi. Bardzo cieszymy się, że jesteś wśród nas. Prosząc Cię o błogosławieństwo dla nas, naszych rodziców i nauczycieli, zapewniamy o naszej dziecięcej modlitwie za Ciebie, za biskupa Gerarda, naszą diecezję oraz za cały Chrystusowy Kościół. Szczęść Boże!"

 

 

Recytator 1: Co to za hałas słychać na sali?

 

Wszyscy: To serduszka przedszkolaków, każde jak młot wali!

 

Recytator II: Oj, nie dziw, że tak głośno, mocno uderzają,

 

Wszak to Jego Ekscelencję dzisiaj witać mają.

 

Recytator I: I choć jeszcze niezbyt duże, do łokcia ledwie sięgają,

 

Wznoszą noski swe ku górze i głośno wołają to, co każde serce bije:

 

Wszyscy: Niech dobry i kochany nasz Ksiądz Biskup - sto lat żyje!

 

 

 

Po wstępnym powitaniu, a przed wręczeniem kwiatów biskupowi przez dzieci z zespołu ludowego jedno z młodszych dzieci recytuje:

 

 

 

Jestem najmłodsza, więc mnie wysłali,

 

bo inne dzieci nie mają odwagi,

 

aby powitać Cię, Ekscelencjo

 

i prosić o Twoje błogosławieństwo.

 

A ja się nie boję i idę chętnie,

 

aby uściskać Cię mocno i pięknie.

 

Bo jesteś zawsze taki kochany,

 

dobry, troskliwy i wciąż roześmiany.

 

Niosę więc laurkę, za przyjazd dziękuję

 

oraz modlitwę mą obiecuję"

 

 

 

źródło: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,17807684,Powitanie_biskupa_w_przedszkolu_jak_podczas_wizyty.html

  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|Kohai 27.04.2015, 14:45
    Można zrobić lekcję zakuwania w dyby nędznych prowokatorów z FF. Może być również pręgierz, chłosta, karbowanie nosa itp, itd.
    Zresztą, co ja się będę denerwował.
    PLONK i znowu świat jest piękny.
    A fructibus eorum cognoscetis eos
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|osiol 27.04.2015, 15:02
    to jeszcze nic
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|Sylabariusz 27.04.2015, 16:06
    Szczerze?? Wszystko można zorganizować!! :DD Albowiem chyba wszystko, włączając w to także ceremonię powitania biskupa, będzie miało większy sens niż lekcje matematyki w obecnym wymiarze...
    "Bądźcie tedy doskonali, tak jak doskonały jest wasz Ojciec Niebieski". Mt 5 ; 48
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|Gurb 27.04.2015, 16:12

    Szczerze?? Wszystko można zorganizować!! :DD Albowiem chyba wszystko, włączając w to także ceremonię powitania biskupa, będzie miało większy sens niż lekcje matematyki w obecnym wymiarze...


    Blyskotliwe.
    Teczowy gnojek.
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|Sylabariusz 27.04.2015, 18:26

    Blyskotliwe.


    W to nie wnikam... Przede wszystkim prawdziwe...
    "Bądźcie tedy doskonali, tak jak doskonały jest wasz Ojciec Niebieski". Mt 5 ; 48
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|Adalbert1241 27.04.2015, 16:42
    Dobre lekcje fizyki z doświadczeniami pokazującymi np.prawa fizyki.
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|Elrond 27.04.2015, 16:56
    Kulega by sięnei oburzał, gdyby to było spotkanie z Pontonem?
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|podpałki 27.04.2015, 17:20

    Kulega by sięnei oburzał, gdyby to było spotkanie z Pontonem?


    Nie sądzę, aby spotkania z pontonem miały taką formę :)
    Prawdziwych katolików dziś już nie ma
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|Elrond 27.04.2015, 17:24

    Nie sądzę, aby spotkania z pontonem miały taką formę :)


    to liczy się forma a nie fakt robienia czegoś innego niż matematyka?
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|podpałki 27.04.2015, 17:36

    to liczy się forma a nie fakt robienia czegoś innego niż matematyka?


    Bingo!
    Prawdziwych katolików dziś już nie ma
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|Elrond 27.04.2015, 17:38

    Bingo!


    ale co "bingo"? Kulega sam zaczął dywagować n/t charakteru zajęć Pontona...
    O co więc chodzi?
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|Elrond 27.04.2015, 17:39

    Bingo!


    A objazdy pana Tuska po szkołach (zatrzymane dopiero po słynnym oskarżeniu o zdradę)?
    Jest to Ok? Przerywano wtedy więcej lekcji niż matematykę na minutę.
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|MarNiok 27.04.2015, 17:43
    autentyk!

    szpital psychiatryczny w obecnej diecezji bielsko-żywieckiej, wizyta biskupa (pomine nazwisko)
    na powitanie wybiegł jeden z pensjonariuszy i na cały głos do biskupa "cześć stary chuju"
    konsternacja - opiekunowie, lekarze i pielęgniarki, dyrektor - spąsowieli
    - biskup uśmiechnął się i pogroził mu palcem "tylko nie stary, tylko nie stary...." i przytulił go do siebie
    Boże użycz mi pogody ducha abym godził się z tym czego nie mogę zmienić,odwagi abym zmieniał to co mogę zmienić i mądrości abym odróżniał jedno od drugiego.
    Odpowiedz
  • Re: Co jeszcze można zorganizować zamiast matematyki?|xJan 28.04.2015, 14:48
    Dla dzieci z przedszkola taka wizyta to nic niezwykłego. Po pierwsze: biskup im się dobrze kojarzy (św. Mikołaj:); Po drugie: z mojej praktyki przedszkolnej wnioskuję, że bardzo często przychodzą do nich przedstawiciele różnych zawodów. Często czekałem na "moją" grupę, bo przyszedł pan pszczelarz, górnik, leśnik, policjant, etc. Natomiast gdybym ja, jako katecheta miał uczyć dzieci wierszyków, piosenek, dawania kwiatów biskupowi, etc. to już by było dla mnie zbyt niezwykłe. Uważam, że nie warto i nie ma sensu. Niech pasterz przyjdzie, opowie dzieciom bajkę z budującym przesłaniem (jeśli umie), pośpiewa z nimi, opowie, co robi, pomodli się. Wtedy ma sens mówienie, że jest ojcem dla wiernych, do którego można przyjść w każdej sprawie i porozmawiać. Naturalność... A my często zamiast nadnaturalności mamy nienaturalność i wyżej wymienione scenariusze & wierszyki :-)
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook