Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)

dodano: 7.12.2017, 0:40
akcje wątku: drzewko

Autor: twardek

Cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało dla twojej przyszłości.

Było to lat temu parę. Umówiliśmy się z Rochem u S....a. Kiedyś, dokładnie naprzeciw, po drugiej stronie ulicy były biura LOTu. Już ich nie ma a ulica nazywa się inaczej. Przy wejściu do restauracji upewniłem się, już z nawyku, że nadal na frontowym oknie widnieje nabazgrana sentencja „ hospoda a piti to naŜe žiwobiti”. Zawsze gdy to czytam, to łapię się na myśli, że przez to, iż przed kilkuset laty wyrżnęli szlachtę i przetrzebili duchowieństwo, to mają śmieszny, prostacki język i wyraźny niedobór duchowości „na co dzień” (to, co wyżej: „jedzenie i picie, to nasze życie”)

Roch się spóźniał. Przed kilkunastu laty, gdy spotykaliśmy się częściej, zawsze tak było. Tym razem, po paru minutach jednak był. Zostało pół chłopa, którego pamiętałem.

Chryste Panie, nie przesadziłeś z dietą ?

- To nie dieta, to Mamaaan dała mi w dupę. Przywitaliśmy się.

Mamaaan, to teściowa Rocha, przed wojną, jako panna – była nauczycielką „na rubieży”, później żoną sędziego. Miałem okazję poznać ją na gruncie towarzyskim gdzieś w latach 70. i pamiętam, że wtedy pomyślałem, iż ponaglony do wskazania  wcielenia Dulskiej – ją właśnie wytknąłbym paluchem. No, była ciut szlachetniejszą odmianą niż ta Zapolskiej. Godziła się z tym nickiem, bo tak jakoś dawał się akcentować z francuska...

Ustaliliśmy z Rochem, że wykorzystamy wiadomą mi wtorkową promocję, do godź. 17.00, dzięki której w cenie jednej porcji krewetek dostaniemy dwie. Ponieważ białe wino mają beznadziejne, więc dobraliśmy butelkę niewiele lepszego, ale jednak, czerwonego, półwytrawnego Blaubergera.

Mów, zacząłem. Nie odreagował. Patrzył na Pl. Konstytucji, delikatnie przysypywany słabo-gęstym śniegiem. Wielkie płatki, bez wiatru. Leżało tego śniegu już może 3-4 centymetry. Było też dwa stopnie mrozu, w sumie najpiękniejszy obraz zimy, jaką mogą sobie wymarzyć stare mieszczuchy.

- Mamaaan odeszła 15-go listopada, zaczął nagle. Miała 103 lata. Gdzieś 12 lat temu wystąpiła potrzeba rozległego serwisu. Ostatnie 3 lata - serwisu 100 procentowego. Barbara wysiadła po 5 latach. Do dzisiaj jest w depresji. Ja, jak widzisz. Właśnie teraz przyjechała z Francji szwagierka, więc mogłem się urwać żeby odetchnąć i z kimś pogadać.

O Jezu, jak sobie z tym radziłeś, zapytałem mając w pamięci własne, ograniczone jednak doświadczenia z opieki nad starą kobietą.

- Stary, nie uwierzysz, ale to stało się proste. Wypracowałem procedurę: wstawałem rano i w ¾ napełniałem szklankę Jackiem Danielsem. Gruch i czekałem parę minut i zaraz potem było mi wszystko jedno. Problem był w dźwiganiu. Nie masz pojęcia jaki człowiek jest ciężki. Mamaaan ważyła w końcówce 49 kilo a jednak miałem cholerne problemy z transportem do kąpieli. Wiesz, tej wagi worek kartofli – żaden problem, ale człowiek to nie to samo – ma żebra, kręgosłup itd. Źle weźmiesz, to ci trzaśnie w ramionach i do widzenia.

- A co u ciebie, spytał.

Zacząłem dukaną relację, ale nie słuchał, bo przerwał mi stwierdzając: wiesz, brakuje mi Mamaaan.

Nie żartuj, spytałem.

- Tak, Barbara jest do niczego a z Mamaaan wiedliśmy tzw. gadułki. Np. kiedyś spytała mnie jak sobie wyobrażam niebo. Próbowałem się wykpić, ale przyciskany stwierdziłem w końcu, że Mamaaan jako osoba pobożna źle tam nie trafi. Otóż mówi się, zacząłem, że niebo jest podzielone na sektory. Mamaaan trafi do sektora dla pobożnych, zasłużonych, godnych łaski.

Rochu, ale jak tam będzie?, pytała. No cóż, odpowiadałem, trzeba wcześnie rano wstać, dokonać ablucji i odmówić indywidualną modlitwę. Później spowiedź i tak, jak np. w adwencie, to uczestnictwo w roratce z wzięciem komunii. Śniadanie. Następnie godzina lub dwie czasu wolnego, ze wskazaniem na lekturę Pisma. Później śpiewy w chórze anielskim, aż do obiadu. Jak jest po południu – jeszcze nie wiem, ale się dowiem.

Innym  razem rozmawialiśmy o zajęciach gimnastycznych. Leżąc unosiła ręce nad piersi pytając, czy tak. Oczywiście potwierdzałem, wobec czego pytała, czy może tak ? i unosiła ręce za głowę. No nie, Mamaaan to ma inwencję ! To jest doskonałe ćwiczenie, poświadczyłem. I pewnego razu, przy takiej okazji zaskoczyła mnie zadając pytanie – Rochu a w jakim sektorze ty będziesz w niebie?

- Tego nie jestem pewien, odrzekłem, ale mówi się, że każdy trafia tam, gdzie zazna doznań i radości oczekiwanych w życiu doczesnym. Jak Mamannn wie, lubię piwo, więc myślę, że jest tam coś w rodzaju sektora „żywiecko-okocimskiego” i chyba tam powinienem trafić.

   No wiesz, to wszystko jest nadzwyczajne.

Zazwyczaj po godzinnej rozmowie zasypiała i w miarę upływu lat coraz więcej czasu miałem dla siebie. Przed wieczornym serwisem wypijałem już tylko ½ szklaneczki Jacka. Po pewnym czasie wiedziałem wszystko o szkolnictwie przed wojną, o jej 6-gu rodzeństwa, o sędziowaniu.

Mamaaan odeszła i pojawiła się aktywność, jedyna aktywność, jaką okazuje Barbara. To napomnienie: Rochu, nie pij.

Wiesz co, to wszystko było i minęło. Jak Boga kocham, lukę jaka powstała po odejściu Mamaaan odczuwam chyba tylko ja. Zresztą coraz słabiej, bo Bóg familii pobłogosławił i Zosia, pamiętasz, moja córka, wreszcie donosiła ciążę i urodziła pięknego, zdrowego chłopa. Może się poszczęści i Monice, mojej synowej? Nie wiem co to teraz za młode baby, które dzieci urodzić nie mogą?

 

Kolejnej butelki nie zdołalibyśmy przerobić, ale mają tam miarę pożegnalną „karafka”. Więc przelecieliśmy karafkę, „zagryzając” sernikiem w czekoladzie. Opowiedziałem  mu o nowinkach ściągniętych z portalu Yahoo, Rona Clarka i Veterans Today. Aniśmy się spostrzegli jak minęły trzy godziny. Na Pl. Konstytucji przybyło ze dwa-trzy centymetry śniegu. Stało się piknie!

Nie masz pojęcia, zaczął w szatni, jak cieszę się z nadchodzących Świąt. Nie muszę nic robić. Stary, nie muszę nic, no prawie nic robić! Zapraszają dzieci. Spanko, jedzonko i codzienny spacerek do Ogrodu Krasińskich. Miejsce Mamaaan przy wigilijnym stole „zajmie” nowonarodzony Jędrzej. Ha, życie nie znosi próżni.

W rok później, dokładnie 15-go listopada, Roch, członek WIN, więzień  PRL-owskich Wronek, ale też (a co!?) znamienity pielęgniarz Mamaaan, także odszedł.

Życie nie znosi jednak próżni. Właśnie i Monika urodziła dorodnego chłopa, o dwa dni później niż przed rokiem trafiło się Zosi.

Dziwne i tajemnicze to Święta. Wygląda na to, że przy ich okazji Pan Bóg prowadzi własny bilans narodzin (ograniczmy się do terminu „narodzin”), także tych pomniejszych swych synów.

Już bez Rocha i wielu innych, cieszę się jednak bardzo z tych Świąt. Poza instalacją jemioły, prawie nic nie musze robić. Będzie spanko, jedzonko i codzienny spacerek po Lesie Kabackim.  

  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|Ateistyczny lewak 7.12.2017, 1:14
    To tez powiastka dla dr Hackenbush'a ???
    Nikt nie zabil we mnie boga z taka sila I nie odrodzil we mnie czlowieka z wieksza moca niz to zrobil Christopher Hitchens.
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|twardek 7.12.2017, 1:19

    To tez powiastka dla dr Hackenbush'a ???


    Co to, to nie !
    Cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało dla twojej przyszłości.
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|Adalbert1241 7.12.2017, 1:58

    Co to, to nie !


    Samo normalne życie.Takie jakie jest
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|Ateistyczny lewak 7.12.2017, 1:59
    @twardek - oh, zrelaksuj sie... nie mialem nic na mysli... no dobra... nic zlego... Cheers... :)
    Nikt nie zabil we mnie boga z taka sila I nie odrodzil we mnie czlowieka z wieksza moca niz to zrobil Christopher Hitchens.
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|Ateistyczny lewak 7.12.2017, 2:12
    @twardek - ten sektor zywiecko-okocimski odnosi sie do browara, tak ???
    Nikt nie zabil we mnie boga z taka sila I nie odrodzil we mnie czlowieka z wieksza moca niz to zrobil Christopher Hitchens.
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|twardek 7.12.2017, 2:33
    Ateistyczny.. - bałaganisz. Funduję Ci plonkownię. A tak w ogóle, to chcąc coś zrobić dla swego mocodawcy i jego sprawy trzymaj jakąś klasę, chłopie.
    Cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało dla twojej przyszłości.
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|circ 7.12.2017, 2:58
    Z takich opowiadanek książeczka by była.
    O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|twardek 7.12.2017, 3:28

    Z takich opowiadanek książeczka by była.


    Bóg zapłać, Młoda Damo.
    Cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało dla twojej przyszłości.
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|miś Korbiniana 7.12.2017, 10:43
    Wydaj to, zeby Ci nikt nie ukradl. Dobrze sie czyta. :-)

    Niestety kuracje whisky przerabialem, w pracy tlumacza symultanicznego, gdy brano mnie na operacje przy miejscowym znieczuleniu, a nie mam powolania do pracy przy stole operacyjnym, to musialem dziabnac przed i po. Gdy stalem tak w kaciku i komunikowalem lekarza z pacjentem (pacjenci zawsze zrelaksowani i zartobliwi po "glupim Jasiu") na trzezwo, a do nozdrzy zawinal mi zapach swiezej ludzkiej sloniny, to modlilem sie, zeby sie nie porzygac. A po szklance whisky czy koniaku swiat jest bardziej poukladany, wiatr w oczy nie przeszkadza i mozna walczyc dalej. ;-)
    + За Нашу і Вашу Волю! + Za Wolność Naszą i Waszą! +
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|twardek 7.12.2017, 11:22

    Wydaj to, zeby Ci nikt nie ukradl. Dobrze sie czyta. :-)

    Niestety kuracje whisky przerabialem, w pracy tlumacza symultanicznego, gdy brano mnie na operacje przy miejscowym znieczuleniu, a nie mam powolania do pracy przy stole operacyjnym, to musialem dziabnac przed i po. Gdy stalem tak w kaciku i komunikowalem lekarza z ...


    No, to masz niekiepskie doświadczenia. Będzie Ci to policzone !
    Co do podprowadzenia tekstu - coś mi chodzi po głowie.
    Twoja whisky i mój Blauberger mogą zwrócić uwagę jednej z obecnych na FF pań, surowego, jak mniemam obyczaju. Mam nadzieję, ze nam się nie oberwie...
    Cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało dla twojej przyszłości.
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|miś Korbiniana 7.12.2017, 12:01

    No, to masz niekiepskie doświadczenia. Będzie Ci to policzone !
    Co do podprowadzenia tekstu - coś mi chodzi po głowie.
    Twoja whisky i mój Blauberger mogą zwrócić uwagę jednej z obecnych na FF pań, surowego, jak mniemam obyczaju. Mam nadzieję, ze nam się nie oberwie...


    Alez lepiej byc znanym pijakiem niz anonimowym alkoholikiem! ;-)

    Niech Ci nie chodzi po glowie tylko publikuj i juz! I pisz wincy!
    + За Нашу і Вашу Волю! + Za Wolność Naszą i Waszą! +
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|mariaelena 7.12.2017, 16:24
    Pisz i w książkę ukladaj.
    „Naj­lep­szym przy­jacielem jest ten, kto nie py­tając o powód smut­ku, pot­ra­fi spra­wić, że znów wra­ca radość.” Św. Jan Bosko
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|twardek 7.12.2017, 18:39
    mam nadzieję, że sobie ze mnie nie dworujecie. Nie godziłoby się.
    Dzięki za zachęty.
    Cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało dla twojej przyszłości.
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|3r1c 7.12.2017, 19:00
    Pijme pivo dokud žijem, po smrti se nenapijem!

    O Czechach byś coś napisał?

    A póki co zdamy się na czechofila.

    https://czechofil.com


    Ahoj!
    Odpowiedz
  • Re: Bożenarodzeniowa powiastka 3-cia (sektor żywiecko-okocimski)|twardek 7.12.2017, 19:28

    Pijme pivo dokud žijem, po smrti se nenapijem!

    O Czechach byś coś napisał?

    A póki co zdamy się na czechofila.

    https://czechofil.com

    Ahoj!


    Nie dam rady. O Czechach wiem niewiele. W ostatnich latach mój kontakt ogranicza się do bywania w owej restauracji, ze wspomnianym napisem, gdzie w towarzystwie jeszcze trzech kolegów ze studenckiej grupy przychodzę co parę tygodni na zakrapiany obiad, przerabiając te krewetki. Na zmianę z pstrągiem z rusztu.Lubimy tam być. Poza tym mamy mniej więcej taką samą drogę dojazdu, co w naszym wieku nie jest bez znaczenia...
    Ahoj
    Cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało dla twojej przyszłości.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook