Szef CIA w Moskwie. WSJ: Chodziło o państwa NATO
Są kolejne doniesienia na temat wtorkowej wizyty szefa CIA w Moskwie. Amerykański dziennik przekonuje, że chodziło przede wszystkim o państwa NATO.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Są kolejne doniesienia na temat wtorkowej wizyty szefa CIA w Moskwie. Amerykański dziennik przekonuje, że chodziło przede wszystkim o państwa NATO.
Rosja przygotowuje się do kolejnej eskalacji wojny przeciwko Ukrainie, a w otoczeniu Kremla ma przybywać zwolenników użycia taktycznej broni jądrowej. Takie informacje przekazał Bloomberg, powołując się na osoby mające kontakty z rosyjskimi władzami. Agencja zastrzega jednak, że na razie nie ma żadnych dowodów wskazujących, iż Moskwa rozpoczęła przygotowania do wykonania uderzenia nuklearnego.
Skala rosyjskich strat na Ukrainie pozostaje jednym z najtrudniejszych do precyzyjnego oszacowania elementów trwającej wojny. Jeśli jednak przyjąć, że liczba zabitych rosyjskich żołnierzy wynosi około 350 tys., a następnie uwzględnić typowe proporcje pomiędzy zabitymi i rannymi, łączna liczba żołnierzy trwale wyłączonych z dalszej walki może sięgać co najmniej miliona.
Rosyjski sektor publiczny gwałtownie zwiększył zakupy paliw, a ceny w zamówieniach państwowych coraz częściej wyraźnie przewyższają oficjalne dane Rosstatu. W części regionów benzyna i olej napędowy są kupowane po stawkach porównywalnych z cenami w Unii Europejskiej, a miejscami nawet wyższych.
Wolf Messing zaczął od służby w polskiej armii. Przepowiedział następnie losy II wojny światowej, a na końcu został jasnowidzem Józefa Stalina. Messing został po raz pierwszy zaproszony na Kreml, kiedy generalissimus miał ponad 60 lat. Messing był zaś ponad 20 lat młodszy. Radzieckie służby poinformowały Stalina na temat niezwykłych zdolności Messinga. Ten zaś nie do końca w nie wierzył, w związku z czym postanowił poddać Messinga pewnej próbie.
Komisja Kongresu USA ds. Stosunków Gospodarczych i Bezpieczeństwa z Chinami (USCC) opublikowała raport pokazujący w liczbach, jak głęboko Pekin wspiera rosyjską machinę wojenną. Wniosek jest jasny: bez chińskiej pomocy Rosja nie prowadziłaby wojny na obecną skalę.
Jak relacjonuje „The Washington Post”, w rosyjskim systemie bankowym ma miejsce większy odpływ środków niż ten odnotowany po rozpoczęciu pełnoskalowej napaści na Ukrainę. Kolejne firmy i klienci masowo wycofują pieniądze, przenosząc kapitał za granicę, a rosyjskie banki tracą płynność.
Ukraina przeprowadziła jeden z najpotężniejszych ataków od początku wojny. Na rosyjską stolicę skierowano około 620 bezzałogowców.
Kolejny zmasowany atak ukraińskich dronów na Rosję! Rosyjskie władze przekonują, że minionej nocy udało im się przechwycić ponad 600 maszyn, z czego 180 miało zostać zniszczonych w obwodzie moskiewskim.
Wedle doniesień „Daily Telegraph”, Rosja rozwija sieć baz przeznaczonych do wystrzeliwania bezzałogowców dalekiego zasięgu. Brytyjska gazeta zaznacza, że powstało już dziesięć obiektów, a rozmieszczone w nich wyrzutnie mogą dosięgnąć m.in. Warszawy.
Sąd w Moskwie skazał obywatela Rosji na 23 lata więzienia po uznaniu go za winnego szpiegostwa na rzecz Polski – donosi Reuters.
Szef tureckiego MSZ Hakan Fidan ostrzega, że chcąc przełamać impas i stworzyć przewagę w wojnie z Ukrainą, Rosja może zdecydować się na wykorzystanie taktycznej broni jądrowej.
Wypowiedź prezydenta Karola Nawrockiego o polskim wsparciu dla walczącej Ukrainy wywołała gwałtowną reakcję rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Rzeczniczka resortu Marija Zacharowa zaatakowała polską głowę państwa, zarzucając jej „kliniczną rusofobię” oraz posługiwanie się „językiem nienawiści”.
Amerykańskie służby wywiadowcze analizują możliwość przeprowadzenia przez Rosję ograniczonej operacji przeciwko jednemu z państw NATO. Celem Kremla nie musiałoby być wywołanie pełnoskalowej wojny, lecz sprawdzenie, czy sojusznicy potrafią szybko uzgodnić wspólną odpowiedź oraz czy Stany Zjednoczone rzeczywiście zaangażują się w obronę zaatakowanego kraju.
Wedle ustaleń amerykańskiego wywiadu, Rosjanie mogą przeprowadzić ograniczony atak lądowy na wschodnią flankę NATO, chcąc sprawdzić, czy Sojusz rzeczywiście odpowie zjednoczony na agresję.