Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Czasami warto pomyśleć

Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych

kategoria: Kościół

Dodano: Tuesday, 21 February 2012, 19:45

Zastanawiający jest dla wielu współczesnych ludzi wybór pokarmów mięsnych, jako tych, których niespożywanie traktowane jest jako praktyka ascetyczna. Tymczasem jest to głęboko uzasadnione rolą kulturową tego pokarmu w przeszłości. Pierwszy aspekt to związek mięsa z życiem. Specyficzny jest bowiem sposób jego pozyskania. Ważne jest tradycyjne rozróżnienie mięsa zwierząt i ptaków od mięsa ryb.



Życie zwierząt jest w jakimś sensie podobne do życia człowieka. To podobieństwo w narodzinach, przyjmowaniu pokarmu, oddychaniu wskazuje na bliski związek. Człowiek uznaje własne prawo do zabicia zwierzęcia, do spożywania go jako pokarmu, ale mimo wszystko związek ten musi odczuwać. Dlatego rezygnacja z pokarmu mięsnego, to rezygnacja z pozbawiania życia, to działanie samoograniczenia się człowieka.



Jest to szczególnie istotne w kontekście czasu przeżywania postu – wstrzemięźliwości. W chrześcijaństwie dni w sposób szczególny związane z męką Chrystusa są właśnie w ten sposób przeżywane. Dlatego najważniejszym i powszechnie akceptowanym dniem takiego postu jest piątek – dzień tygodnia, w którym oddał On za nas swoje życie. W wielu wspólnotach religijnych pojawiają się dodatkowe dni wstrzemięźliwości – są nimi środy i soboty. Środa w tradycji wschodniej Kościoła jest dniem zdrady Judasza. Jest więc blisko powiązana z piątkiem. W tradycji zachodniej zaś sobota jest dniem wspomnienia grobu Chrystusa, jest oczekiwaniem na Jego Zmartwychwstaniem, a więc przedłużeniem piątku.



Innym aspektem, związanym ze powstrzymywaniem się od spożywania pokarmów mięsnych, jest ich wartość odżywcza. Mięso i tłuszcze zwierzęce są stosunkowo łatwo przyswajalne, dają dużą ilość energii i budulca pozwalającego wzmacniać siłę fizyczną człowieka. To te ich właściwości powodowały znaczny udział mięsa w diecie klas wyższych. W średniowieczu zaś powszechne było wśród rycerstwa. Dla tych zamożnych rezygnacja właśnie z tego pokarmu miała istotne znaczenie pokutne. Takie zresztą znaczenie mięsa w kulturze powodowało pojawienie się w regułach zakonnych nakazów stałego postu jakościowego. Reguła karmelitańska tak formułuje ten nakaz: „Zachowacie wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, chyba że będą one spożywane jako lekarstwo w chorobie lub słabości. Ponieważ jednak będziecie musieli dosyć często chodzić po kweście, przeto, by nie być ciężarem dla gospodarzy, poza waszymi domami będziecie mogli spożywać potrawy gotowane z mięsem. Również na morzu będziecie mogli spożywać mięso.” Zakonnik miał zrezygnować z życia świeckiego, rycerz przestawał być rycerzem, pan poddawał się pod władzę innych, modlitwa i wyrzeczenie dla innych mają być istotą życia zakonnika. Rezygnacja zaś z postu dotyczy jedynie sytuacji konieczności, która zawsze przekracza prawo.



Ten drugi aspekt wyrzeczenia jest szczególnie istotny w przypominaniu o istocie postu jako wstrzemięźliwości. Istotą jego jest bowiem nie tylko rezygnacja z mięsa i jego przetworów ale rezygnacja z dobra luksusowego. Nie jest postem wybieranie drogich i trudno dostępnych gatunków ryb i owoców morza. Jest nim umiar stosowany w jedzeniu i poprzestawaniu na najprostszych potrawach.

______________________________________________________________________

Całość można przeczytać w kwartalinku "Humanistyka" LINK

Odsłon: 385



Komentarze: 13

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil leaf427 leaf427 napisał/a:

    Tuesday, 21 February 2012, 21:15

    +

  2. Zobacz profil Leszek71 Leszek71 napisał/a:

    Tuesday, 21 February 2012, 22:39

    leaf

    Dziękuję i pozdrawiam.

  3. Zobacz profil Grażyna 55 Grażyna 55 napisał/a:

    Tuesday, 21 February 2012, 22:53

    Przeczytałam całość - bardzo interesujące.

    Dziekuję.

  4. Zobacz profil Leszek71 Leszek71 napisał/a:

    Tuesday, 21 February 2012, 23:41

    Grażyna Sudoł

    Dziękuję i pozdrawiam.

  5. Zobacz profil Zakrystianka72 Zakrystianka72 napisał/a:

    Wednesday, 22 February 2012, 09:47

    +++

  6. Zobacz profil Rudzia Rudzia napisał/a:

    Wednesday, 22 February 2012, 10:36

    Ładne, ładne. Pan Jezus nakazał siostrze Faustynie, żeby w regule nowego zgromadzenia także był zapis o niespożywaniu mięsa. "Posiłek ma być taki, aby i biedni mieli nam czego zazdrościć". W ogóle to niejedzenie mięsa wywodzi się chyba od św. Augustyna, który napisał, że kiedy ciało jest słabe, to duch jest mocny. ***** I wydaje mi się, że jednak miał rację. ;))) Teraz bywa to różnie. Wiem, że u kamedułów mięsa także sie nie jada. Niektórzy zakonnicy mawiają, że "Duch Boży działa dobrze w ciele wyspanym i najedzonym", ale ja chyba bardziej jakoś do Augustyna się skłaniam. ;) Pozdrawiam serdecznie.

  7. Zobacz profil Rudzia Rudzia napisał/a:

    Wednesday, 22 February 2012, 10:38

    To połączecie ciała i ducha jest jakieś konkretne. Wystarczy popatrzeć, jak niesamowite mogą być owoce postu. Takiego ścisłego np. o chlebie i wodzie. *** No i różni święci, którzy pościli. 

  8. Zobacz profil Leszek71 Leszek71 napisał/a:

    Wednesday, 22 February 2012, 17:35

    Zakrystianka

    Dziękuję i pozdrawiam.

    ___________________________________

    Rudzia

    co do wyspania i najedzenia, jest tak, że nie można przesadzać, choć potrzebne jest to osobom bardzo aktywnym na zewnątrz. Ale post jest potrzebny dla ducha. Stąd warto go zachowywać. Bo post jest po to, by składać siebie w ofierze i odczytywać wszystko jako dar Boga.

    Pozdrawiam.

  9. Zobacz profil Dźwiedź Dźwiedź napisał/a:

    Wednesday, 22 February 2012, 21:05

    Dzięki za tekst. Niestety, miałeś rację - nie tłumaczy wszystkiego (ani ten pod linkiem:).

    Brakuje mi w naszym prawie możliwości wymiany, tak by jedno wyrzeczenie zastąpić innym.

  10. Zobacz profil Leszek71 Leszek71 napisał/a:

    Wednesday, 22 February 2012, 21:21

    Dźwiedź

    Tam gdzie wprowadzono zasady wymiany na inne praktyki pokutne, pojawia się tendencja do zanikania praktyki postu. Zasady jasne i jednoznaczne są w praktyce lepsze.

    Zawsze też trzeba pamiętać o zasadzie "Konieczność nie zna prawa". Gdy jest potrzeba, to jest możliwość innego kształtowania zasad pokutnych.

    Pozdrawiam.

  11. Zobacz profil Dźwiedź Dźwiedź napisał/a:

    Thursday, 23 February 2012, 19:57

    Leszek71, wydaje mi się, że praktyki nie zanikają z powodu braku "jasnych zasad". Raczej to brak osobistej relacji z Bogiem.

    Patrząc przez pryzmat Pisma Świętego, zastanawiam się jaki jest sens postu, jeżeli się go robi "bo prawo nakazuje - żeby mieć święty spokój (być w porządku wobec prawa)", "bo tak rodzice/dziadkowie/pradziadkowie... robili". Bez odniesienia do osobowego Boga - czy taki rytuał ma sens?

  12. Zobacz profil Dźwiedź Dźwiedź napisał/a:

    Thursday, 23 February 2012, 19:58

    Również pozdrawiam!

  13. Zobacz profil Leszek71 Leszek71 napisał/a:

    Thursday, 23 February 2012, 20:52

    Dźwiedź

    Chodzi raczej o fakt zanikania praktyki postu tam gdzie złagodzone są przepisy postne. Prawo jest tu w pewien sposób wychowawcą. Natomiast zgadzam się całkowicie ze stwierdzeniem, że post, modlitwa i jałmużna powinna wypływać z serca, z przeżywania odniesienia do Boga.

    Pozdrawiam.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.