Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy (lub Przemocy – jak ją niektórzy określają).

kategoria: Polityka

Dodano: Thursday, 01 March 2012, 21:31

Katecheza na Okoliczność WOŚP dla grupy Odnowy

Okazuje się, że temat jest dość rozległy i wcale nie taki łatwy do ogarnięcia, jakby się zdawać mogło.

Zaczniemy jednak trochę nietypowo, bo na pozór nie na temat.

1. Czy my w Odnowie możemy zajmować się kwestiami politycznymi i czy nie lepiej byłoby w to miejsce omówić inny temat, jakiś bardziej związany z duchowością? Ja uważam i mam po temu wiele danych, aby tak właśnie sądzić, że jednak powinniśmy sobie od czasu do czasu zagadnienia ściśle polityczne (a takim jest WOŚP) wyjaśnić na tym naszym skromnym forum. Dlaczego? Ponieważ przyjęty podział – materialne – duchowe - jest ściśle teoretyczny. W rzeczywiśtości tego podziału nie ma. Człowiek jest istiotą duchowo cielesną, duchem ucieleśnionym, ciałem uduchowinym, gdzie jego duchowe przymioty tj. intelekt i wola wiążą się z jego ciałem tak ściśle, że nawet mamy przyobiecane zmartwychwstanie naszych ciał. I wiadomo, że każdy zmartwychwstanie w swoim ciele, a nie np. ja w ciele swojej mamy. Ta więź naszego ciała z naszą duszą jest rzeczą bardzo oczywistą i dobra filozofia bardzo dokładnie i przekonująco to wyjaśnia. Z tej ścisłej, nierozłącznej więzi materialno – duchowej w świecie, której głównym, a właściwie jedym reprezentantem na ziemi jest człowiek wynika, że tak naprawdę cały świat stworzony jest głównie dla człowieka i że to człowiek i tylko on może wywierać wpływ na zmiany, jakie w nim zachodzą. Zasadniczo jest to też obowiązkiem człowieka, aby podporządkowywał sobie, swojemu panowaniu, czyli kształtowaniu rzeczywistości, która go otacza, wskazaniom intelektu (nie mylić z rozumem – to nie to samo), który z natury ukierunkowany jest na prawdę oraz prawej, wychowanej do prawości – czyli dążenia do obiektywnego dobra – woli. Człowiek ponosi odpowiedzialnośc przed swoim Stwórcą za aktualny obraz rzeczywistości, w której żyje. To nie jest tak, że ktoś z nas stanowi samotną wyspę, może się zamknąć w domu i poświęcić jedynie modlitwie. Modlitwa to owszem bardzo istotna część naszego życia duchowego – ona angażuje nasz intelekt (wiara) oraz wolę (nadzieja) w nawiązanie czy pogłębianie relacji z Bogiem. Jednakże ze wszystkich cnót największa jest miłość, ta zaś realizuje się na gruncie relacji międzyosobowych i zasadniczym jej terenem jest miłość bliźniego. To dopiero na tym terenie człowiek naprawdę spotyka się z Bogiem i jedynie poprzez miłość Bóg może dosięgnąć człowieka. Więcej na temat miłości będziemy mówić później. Na teraz wystarczy, że każdy z nas ponosi odpowiedzialność za świat i wszystko, co się na nim dzieje. W związku z tym nie ma takiej możliwości, aby się zamknąć i wykazywać obojętność – to jest po prostu niedopuszczalne. Człowiek, który kocha Boga musi interesować się drugim człowiekiem – jego kondycją moralną, jego stanem szczęśliwości, jego zdrowiem i sytuacją materialną. I musi stosownie do tego w swoim działaniu dobierać takie metody działania, aby swoim bliźnim pomóc. Dlatego sądzę, że jednak także w tym szcownym gronie powinniśmy zajmować się także tematami politycznymi, gdyż poprzez politykę realizuję się (bądź jest wręcz przeciwnie) dobro każdego człowieka.

 

2. Jak to się ma do WOŚP?

Otóż temu zagadnieniu towarzyszy wiele kontrowersji, które być może warto rozważyć, aby stosownie do wyników rozważań przyjąć konkretną postawę. Na pewno nie jest tu dobrą postawą obojętność. Zresztą w moralności nie ma czegoś takiego jak postawa neutralna – jest tylko zło lub dobro. Zaniechanie dobra jest już złem i nie przeciwstawienie się złu także jest złem. Każdy czyn człowieka rozpatrujemy z pozycji kilku istotnych elementów, które się nań składają: kto, co robi, czym i z czego, jak, gdzie, kiedy i dlaczego. I wszystkie te wymienione elementy MUSZĄ być obiektywnie dobre, aby nasza ocena danego czynu była pozytywna. Jeśli choć jeden z tych elementów nie jest dobry lub nawet budzi wątpliwości – to tym samym przekreśla to wartośc całego czynu i kwalifikuje go jako czyn zły. Musimy zatem przyjrzeć się WOŚP pod kątem: - celu, jaki przyświeca całej tzw. Imprezie. Jeśli chodzi o cele, to rozróżniamy cele tzw. deklarowane i prawdziwe. Tym się różnią jedne od drugich, że o ile te prawdziwe muszą się pojawić wcześniej czy później, o tyle te deklarowane już niekoniecznie. W tym przypadku celem oficjalnym, podanym do wierzenia pracującemu ludowi miast i wsi jest "ratowanie chorych na różne (co rok inne) schorzenia dzieci". J. Owsiak występuje tu jako dobrodziej wobec małych dzieci, ratujący ich życie i zdrowie (ale podczas przystanku Woodstock w 2010 r. wystawę antyaborcyjną jego ludzie, prawdopodobnie na jego żądanie zniszczyli, pomimo, że nie znajdowała się ona na terenie samego przystanku, ale przed wejściem). Zatem najpewniej nie chodzi jednak o wszystkie dzieci, ale jakieś może wybrane – na pewno tylko te, które miały szczęście się urodzić. Jeśli jednak chodzi istotnie o dobro – zdrowie i życie dzieci – to cel taki sam w sobie nie budzi wątpliwości. Czy jednak rzeczywiście o ten cel chodzi? Różne posępne kreatury, w tym ja podejrzewają, że poza tym celem jest chyba jakiś inny, ważniejszy dla sprawców całego zamieszania.

Z czego wynika to podejrzenie?

Po pierwsze – koszty organizacji zbiórki pieniędzy. Mówi się, że nakłady przewyższają przynajmniej dwukrotnie (niektórzy nawet, że czterokrotnie) sumę zebranych pieniędzy. Emisja telewizyjna wraz z obsługą – wozy transmisyjne w każdym miejscu Polski, gdzie odbywają się koncerty to koszt rzędu od 2 mln.(bardzo delikatnie – TVP raz do roku przekazuje sumę zainkasowaną za reklamę 3 min. w dzień Wigilii Bożego Narodzenia przed dziennikiem – w tym roku było to 1,5 mln. zł. na rzecz dzieci) do nawet 10 mln. zł. Teraz należy doliczyć koszty, jakie ponoszą samorządy lokalne na realizację imprez w terenie: np Sylwester w Łodzi, Warszawie czy Krakowie to koszt 3 do 4,5 mln zł. Przyjmując tylko 0,5 mln na każde miasto wojewódzkie mamy dodatkowych 8 mln. Tymczasem impreza odbywa się także w ogromnej ilości mniejszych miast. Do tego należy doliczyć koszty służb publicznych, zaangażowanych w organizację Orkiestry. Jeśli to wszytsko zliczymy, to wyjdzie nam, że koszty te są albo na poziomie tej sumy, która zostanie zebrana, albo nawet tę sume przewyższają. W efekcie społeczeństwo kupuje sprzęt szpitalom (jeszcze państwowym, ale kto wie, czy nie lada chwila - prywatnym) dwukrotnie drożej, niżby to miało się odbyć bez pośrednictwa Wielkiego Dyrygenta. I mimo wszystko bardzo to jest dziwne, że prywatna fundacja wyręcza państwo w jego podstawowych obowiązkach. Choć nie tak znowu bardzo wyręcza. Suma zebrana podczas ostaniej zeszłorocznej imprezy ma się jak dwa zł do tysiąca, jeśli zliczymy składki, jakie każdy z nas płaci na NFZ, więc skala tej pomocy nie powala raczej na kolana. A jednak jest dużo krzyku, hałasu i medialnej wrzawy wokół tego wydarzenia. Dlaczego? 10 % zebranej sumy oraz odsetki bankowe (pieniądze lokowane są w zagranicznym banku) fundacja przeznacza na cele statutowe: wynagrodzenie dla pracowników – przez cały rok, także w lutym, maju i październiku oraz organizację "Przystanku Woodstock" – jako podziękowania dla wolontariuszy (którzy prawdopodobnie do "charytatywnej" pracy są motywowani dodatkowymi punktami przy wyborze liceum – jeśli chodzi o gimnazjalistów). Argument, że młodzi uczą sie miłosierdzia raczej odpada. Czego zaś uczą się na "Woodstock", to chyba nie warto omawiać. Raczej napewno nie chcielibyście zobaczyć Waszych dzieci czy wnuków w tym miejscu.

Jeśli chodzi o cele statutowe WOŚP, to plącze mi się w głowie takie wspomnienie - pewna ciekawostka. Po wyborach parlamentarnych w 2007 r., które odbyły się pod hasłem "zabierz babci dowód", znalazłam w internecie taki raport – zresztą była nawet specjalna strona, która jakoś szybko zniknęła. W tym raporcie było m.in, co należy zrobić, aby wyborów nie wygrał PiS. Całej akcji patronował L. Balcerowicz, który kampanię wyborczą określił jako "medialny zamach stanu". Otóż jednym ze sponsorów tej kampanii była WOŚP, obok np. Fundacji Adenauera. Tak sobie ciekawostka

- środki – Jakie środki można wyszczególnić, jeśli chodzi o zbiórkę pieniędzy na "ratowanie chorych dzieci"? Mówiliśmy już – czerpanie z zasobów publicznych jest jednym ze środków.

Innym jest tzw. "dobra zabawa" przy okazji pomagania tym chorym dzieciom. Jak wygląda ta dobra zabawa? Udział w koncertach rockowych, z obowiązkowym piwem, a może i czymś jeszcze. Zresztą cała hucpa odbywa się pod hasłem "róbta, co chceta", byle byście dziś dali do puszki. Jak wrzucicie do puszki, to wszystko, co zrobicie jest już tylko dobre.

 

3. Wracając do prawdziwego celu całego zamieszania, wydaje się mało prawdopodobne, aby chodziło o ten oficjalny, deklarowany. Jak by nie było, służba zdrowia w Polsce jakoś działa, a wartość sprzętu, jaką OŚP przekazuje, nie jest taka znowu wielka. Jednakże przy okazji dzieje się coś innego. Otóż wokół Wilekiego Dyrygenta przez wszystkie te lata wytworzono pewien mit – jeśli ten człowiek ratuje chore, małe dzieci, i tak bardzo poświęca się dla nich (???? ja mam wątpliwości) to wszystko inne co robi, jest dobre. Dobra jest muzyka, którą promuje, dobry jest styl życia – na luzie, na haju, w wolnym związku, w trójkącie, czworokącie czy sześciokącie, tarzając się przy tym w błocie i przy okazji przeklinając, na czym świat stoi. To wszystko jest OK, bo robi to dobry – WSPANIAŁY, niemal ŚWIĘTY naszych czasów. I czy nam się to podoba, czy też nie, za tym sączonym, szczególnie do młodych, przekonaniem, stoi autorytet całego społeczeństwa. Bo jeśli całej akcji nadaje się taką rangę – angażuje publiczną TV, samorządy lokalne, w radiu i na bilbordach pełno jest reklamy tego gościa – to siłą rzeczy nie może to być nic złego. I nawet jeśli każdy z nas w swoim sumieniu i całym sercem nie akceptuje tego, co się dzieje przy okazji medialnej szopki, to i tak swoim autorytetem – nawet niekoniecznie pieniędzmi – wspiera to wszystko. Bo to jest w przestrzeni publicznej i za tym jest autorytet całego społeczeństwa. W takiej sytuacji bardzo łatwo jest ustawić w "odpowiedni" sposób pewne zjawiska – bo każdy, kto wypowiada się krytycznie na temat Orkiestry czy Dyrygenta, jest zacofany, zawistny i wręcz podły. I fenomen tego zjawiska można wyjaśnić tylko na gruncie politycznym, ale do tego znowu potrzeba trochę znajomości historii – tej najnowszej. My ją znamy, ale młodzi już nie. Ale to właśnie tym młodym dzieje się największa krzywda, bo to do nich jest adresowany przekaz "róbta, co chceta", a jakiś odsetek z nich zwyczajnie uwierzy, co zwichnie lub wręcz złamie im – jemu, jej (to może być Twoja córka, syn, wnuk) życie. Ideologia, jaka stoi za Orkiestrą, jest zaiste zabójcza, a przy tym dobrze, wręcz doskonale skalkulowana. Ta ideologia odwołuje się do najniższych instynktów młodych ludzi w sytuacji, kiedy już od dawna nikt nie przekazuje im rzetelnej wiedzy na temat tego, jak człowiek powinien funkcjonować w świecie. Zwróćcie uwagę, że obecnie rodzice wychowanie swoich dzieci scedowali na szkołę, zaś ta kształci jedynie ich umiejętności w zakresie poznania. Całkowicie wyłączone jest wychowanie woli młodego człowieka – nie ma w przestrzeni publicznej – oprócz Kościoła, któremu na tej samej zasadzie, co wytworzony został mit Owsiaka, wyłączono autorytet, ustawiając go w opozycji do postępu, niby-mądrości i do życia. Zatem młodym ludziem tak naprawdę dzieje się straszliwa krzywda – od wielu lat jest ona indoktrynowana do tego, by wieść życie według instynktu. Kiedyś wąż w Raju obiecywał Ewie, że jak skosztują owocu zakazanego, to będą jak Bóg. Dziś znakomita większośc ludzi na świecie, w tym znacząca część młodzieży funkcjonuje już tylko na poziomie zwierząt – z wyłączeniem swojego intelektu i woli.

 

4. Jak zatem walczyć o dobro w przestrzeni publicznej? Wydaje się, że środki mamy bardzo skromne, ale jednak je mamy. Proponuję, aby w dniu, kiedy Dyrygent będzie grał ze swoją "piekielną orkiestrą", udac się do Kościoła i w chwili, kiedy podejdą do nas kwestujący, nie uciekać ze spuszczoną głową, ale odważnie powiedzieć: "ja nie dam ani grosza do tej puszki. Mogę dac Tobie, jeśli potrzebujesz na batona czy czekoladę, ale nie do puszki. Nie uznaję zasady "życie za życie", nie popieram tej akcji, ponieważ jest z gruntu zła".

Odsłon: 2059



Komentarze: 25

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Konwalia17 Konwalia17 napisał/a:

    Thursday, 01 March 2012, 21:52

    ++++

  2. Zobacz profil leaf427 leaf427 napisał/a:

    Thursday, 01 March 2012, 23:00

    ani grosza na Owsiaka.

     

  3. Zobacz profil Szarlej Szarlej napisał/a:

    Sunday, 01 April 2012, 21:58

    A mnie ten tekst zupełnie nie przekonuje. Równie dobrze ktoś z przeciwnej opcji mógłby napisać taki sam tekst pełen subtelnych insynuacji i pozbawiony dowodów na cokolwiek o działalności ojca dyrektora. No i nie mogło zabraknąć żelaznej wstawki o Woodstocku. Opinia widać sformuowana na podstawie dorocznych przekazów TV Trwam, która na miejscu poluje na najbardziej zapitych i zaćpanych gości, żeby tylko pokazać ten zły Woodstock. Osobiście uważam, że cała niechęć takich środowisk jak źródło tego tekstu i podobnych pochodzi od ukrytej zazdrości wobec Owsiaka - bo to za Owsiakiem, a nie za Odnową czy RM idą młodzi ludzie. Ale to tylko moja subiektywna opinia. 

  4. Sunday, 01 April 2012, 23:41

    Kilka rzeczy tu jest świetnie wyakcentowanych: po pierwsze kiepska w sumie relacja zebranych kwot do rzeczywistych KOSZTÓW, które Autorka dobrze wyliczyła. Dodałbym do ogromnych kosztów materialnych jeszcze i to, że pracownicy i funkcjonariusze wszystkich owych słuzb publicznych albo mają zapłacone za nadgodziny (co podnosi ukryty koszt) albo nie. W tym drugim przypadku mielibyśmy do czynienia z wymuszaniem pracy społecznej - kłania się PRL.   ==================================================== Rzecz druga: wątek demoralizacyjny i polityczny. Też jest dobrze wyartykułowany. Nie ma tu nic z sugerowanej przez Szarleja zawiści - bo przecież owi nieszczęśni młodzi ludzie nie idą wcale za Owsiakiem, jesli juz to za Palikotem raczej. Owsiak ich po prostu demoralizuje utwierdzając w ich rzekomej szlachetności i dobroci. To jest, jak pisze Autorka, odwołanie się do "najniższych instynktów młodych ludzi w sytuacji, kiedy już od dawna nikt nie przekazuje im rzetelnej wiedzy na temat tego, jak człowiek powinien funkcjonować w świecie." ============================================= Świetny cytat - przy czym nie chodzi tu o "najniższe" w sensie negatywnym - proste popędy i elementarne uczucia są najniższe i niezbędne - ale wychowanie powinno odwoływać się także do rozumu.  A Owsiak po prostu napełnia tych młodych całą masą jednorazowych emocji i porzuca ich, budując jednocześnie swój obraz jako świeckiego świętego (pamietam nawet taki o nim artykuł w TP). Po czym swój wizerunek wykorzystuje do autopromocji komercyjnej, do promowania Hare Kriszna, do jednoznacznego udziału w polityce  (tego ostatniego robic nie powinien, chocby ze względu na masowość swojej imprezy - czy Caritas jest PiSowski? a PAH - platformerska?). =============================================== Jest jeszcze jeden szkodliwy wymiar Orkiestry - w następnym komentarzu.

  5. Zobacz profil Szarlej Szarlej napisał/a:

    Sunday, 01 April 2012, 23:58

    Henryku - za Owsiakiem idą już 20 lat, kto 20 lat temu słyszał o Palikocie?

  6. Sunday, 01 April 2012, 23:58

    Jednym z wymiarów demoralizacji młodzieży (ale także pokolenia 40-latków) jest kompletny brak poczucia obowiązku dzielenia się z biedniejszymi. To ciekawe, że mohery mają świadomość, że trzeba dawać na Kościół czy na biednych, a młodzież nie. ===================================================== W tej sytuacji rola Owsiaka jest jednoznacznie negatywna - bowiem daje on dzieciom uczestniczącym w akcji oraz rodzicom wrzucającym do puszki poczucie "odfajkowania" obowiązku dobroczynności. A przecież, jeśłi nie chcemy żyć jako niewolnicy Państwa, musimy pomoc słabszym brać na siebie, nie na urzędy. ===================================================== To oznacza zwyczaj regularnego płacenia na dobroczynność - co miesiąc, tak jak płacimy czynsz czy elektryczność. Jednarazowa wpłata, dajmy na to 50 zet, nie załatwia nam tej sprawy - a usypia sumienie. Dobroczynność (po angielsku charity - jak miłosierdzie) to w zadnym wypadku nie powinna być akcyjność. Zresztą podobnie negatywny wpływ ma przekazywanie owego procenta podatku na organizacje społeczne. Ciekawe, ilu podatników ma przy tym świadomość, że przekazują nie swoje a państwowe pieniądze. ========================================================== Ostatnia uwaga: mój komentarz w żaden sposób nie odnosi się do p.Jerzego Owsiaka jako konkretnej osoby. Krytyka dotyczy więc całej akcji a nie takich czy innych cech charakteru jej organizatora.

  7. Tuesday, 01 May 2012, 00:03

    @Szarlej: Proszę o dokładną lekturę - napisałem, że oni idą do Owsiaka, który napełnia ich masą najprostszych pozytywnych sentymentów i.... pozostawia samym sobie. Właśnie problem jest taki, że Owsiak jest kreowany na Wielkiego Wychowawcę, którym przecież nie jest.

  8. Zobacz profil Annpia Annpia napisał/a:

    Tuesday, 01 May 2012, 11:27

    Staropolskie powiedzenie mówi: "Ta krowa, co dużo ryczy, mało mleka daje".

    W 2003r. urodziłam dziecko. Badano mu słuch aparatem kupionym przez WOŚP. Wynik badania nie był wpisywany po prostu do książeczki zdrowia, lecz wklejano dużą, kolorową naklejkę reklamującą WOŚP. Takim aparatem bada się tysiące dzieci i każdemu daje się tę reklamówkę. Niech jej koszt będzie nawet groszowy, proporcje między kosztem aparatu do badania a reklamówkami są znaczące.

    I jeszcze jedno. Uczy się młodzież działania na pokaz. Jeśli coś robisz, musisz o tym głośno mówić, reklamować się. Jeśli cię nie pochwalą, nie docenią, to jest nic nie warte. Nie widać cię - nie ma cię. Zrobić dużo hałasu, pokazać się, a efekt to sprawa drugorzędna.

  9. Tuesday, 01 May 2012, 11:55

    Też coś na ten temat dziś wrzuciłem. 

     

    LINK

     

    Pozdrowienia

  10. Zobacz profil Adrem2 Adrem2 napisał/a:

    Tuesday, 01 May 2012, 12:44

    Jak co roku to samo i te same "antyowsiakowe" pseudoargumenty. Z wielu wypowiedzi wyziera jak d.... z pokrzywy zwyczajna zawiść, że Owsiak pierwszy na to wpadł i że mu nieźle idzie, a nie im, tym "bogobojnym". Co roku zbiórka daje coraz większe kwoty, coraz więcej kupuje się nowoczesnego sprzętu medycznego i coraz więcej wolontariuszy zajmuje się zbiórką na pożyteczny skądinąd cel. Zróbcie "prawdziwe katoliki" w ramach konkurencji dla Owsiaka, sami akcję na taką skalę i na zbożny cel, zamiast w kółko się zrzymać i co roku pokazywać to samo buzi wykrzywienie.( w podkówkę).

  11. Tuesday, 01 May 2012, 13:00

    @Adrem2: Rozumiem, ze wzięcie udziału w tej dyskusji moze Pana nie interesować. Ale wyjeżdżanie z argumentem, który został w dyskusji omówiony i, moim zdaniem, obalony, nie jest konstruktywne.  =========================================================== Mickiewicz napisał bajke o takim dyskutowaniu. "Golono, strzyzono" Polecam:)  

  12. Zobacz profil Ostrowski Ostrowski napisał/a:

    Tuesday, 01 May 2012, 14:14

    WOŚP jest "aniołem światłości" bez dwóch zdań, to znaczy udaje jego.  Wszystko jest niby dobre, ale właśnie to niby...

  13. Zobacz profil ropuch ropuch napisał/a:

    Tuesday, 01 May 2012, 17:27

    Autorko. Dziękuję za ten tekst. Jak na katechezę jest w nim jednak sporo sarkazmu. Proszę też o jakieś źródła co do finansowania imprez WOŚPu - kwoty są zaskakująco wysokie i trudno mi uwierzyć, by ktoś organizował nie opłacające się przedsięwzięcie. Co do celu. Mnie osobiście obchodzi ten cel deklarowany - i na niego łożę pieniądze. W motywacje i ewentualne ciemne interesy Owsiaka nie wnikam - to nie ja kiedyś go rozliczę. Widzę jednak wymierne, dobre owoce akcji. W moim odczuciu nie masz racji, Autorko, pisząc: "Jak by nie było, służba zdrowia w Polsce jakoś działa, a wartość sprzętu, jaką WOŚP przekazuje, nie jest taka znowu wielka." Na własne oczy widzę sprzęt w Szpitalu Dziecięcym w Krakowie - Prokocimiu i znam jego ceny na rynku. Jest to sprzęt najwyższej klasy, który codziennie ratuje życie i zdrowie dzieciom cierpiącym na różne choroby. I są to grube miliony złotych - w samym tylko Prokocimiu. Zaryzykuję stwierdzenie, że właśnie dzięki tym urządzeniom pediatryczne lecznictwo zamknięte w Polsce "jakoś" działa-a to "jakoś" to setki oszczędzonych godzin dializ, tysiące złotych zaoszczędzonych na lekach, serwisach starego, zużytego sprzętu oraz - co już niemierzalne - znacznie bardziej przyjazne dla małego pacjenta leczenie.

  14. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    Tuesday, 01 May 2012, 20:01

    Przepraszam @wszystkich, że dopiero teraz odp[owiadam.

     

     

    @Henryk Krzyżaowski

    Dzięki za dobre słowo i uzupełnienie, jakie dodałeś od siebie do mojego tekstu. Pozdrawiam serdecznie :)

    @ropuch

    Zgadza się - jak by nie patrzyć, ratowanie życia jest wielką sprawą. Jednakże ja pozwalam sobie zapytać tylko, czy musi się to odbywac za tak wielką cenę - zarówno w wymiarze materialnym, jak i duchowym.

    Osobiście nie sądzę, aby dobrą metodą było ofiarowanie jednego życia za drugie, chociaż tak do końca nikt nie jest w stanie wyliczyć, ile "żyć" młodych ludzi, którzy zostaną/zostali zdemoralizowani przez Wielkiego Dyrygenta trzeba poświęcić, aby to jedno małe życie czy zdrowie ratować.

    Podane kwoty wcale nie są wysokie - to są raczej kwoty minimalne. I jie by te kwoty nie były, to faktem jest, że:

    1. Kupowanie sprzętu dla szpitali jest psim obowiązkiem NFZ;

    2. Owsiak czerpiąc czy inwestując z zasobów środków publicznych, zarabia 10% od zebranej sumy. Troche to nie w porządku.

  15. Zobacz profil Konwalia17 Konwalia17 napisał/a:

    Friday, 01 June 2012, 15:31

     Dzięki za ten wpis. Powtórzę komentarz dany u Pastora:

    Owsiak nie rozlicza się uczciwie, więc kto chce być oszukiwany, skoro o tym wie i to nie z "propagandy szeptanej" , a z doświadczenia? Moje wsparcie dla tej akcji skończyło się w momencie, kiedy Owsiak został zdemaskowany jako sponsor sekt i kiedy on to potwierdził. Wydarzenia dalsze jeszcze bardziej pogrążyły go w moich oczach, zatem moja wiedza o tej akcji nie jest oparta na plotkach, a na obserwacji własnej na dodatek potwierdzonej przez samego dyrygusa Owsiaka i sztab tej fałszującej przerażliwie " kapeli". Kto chce ich wspierać, bo nie wierzy  niech nadal marnuje swoje pieniądze - będzie to czynił dotąd sam się nie przekona na własnej skórze. Najbardziej mi było przykro, że mój mały wówczas synek oddał z dobroci serca wszystkie swoje  otrzymane na  imieniny pieniążki ( składał na kolejkę elektryczną) myśląc, że będą przekazane na sprzęt ratujący dzieci z chorymi serduszkami ( właśnie utracił braciszka! ), a przekazano je na sektę Hary Kryszna.  Gdybyście  zobaczyli wówczas  w jego oczach łzy jak się dowiedział, że wydano je nie na te biedne, chore dzieci, zrozumielibyście, jaką krzywdę czyni ten człowiek nieświadomym niczego uczciwym ludziom, zwłaszcza dzieciom.

  16. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    Friday, 01 June 2012, 16:10

    @Konwalia17

    Cóż - nic dodać, nic ująć - kłaniają się tzw. cele prawdziwe i deklarowane. Bardzo smutna prawda.

    Utrzymuję, że jednak nie brak uczciwości jest najgorszy w tym wszystkim, ale świadome, okrutne, bezpardonowe demoarlizowanie młodzieży.

    Pozdrawiam serdecznie. :)

  17. Zobacz profil Adrem2 Adrem2 napisał/a:

    Sunday, 01 July 2012, 12:51

    Henryk Krzyżanowski -----------------------"Ale wyjeżdżanie z argumentem, który został w dyskusji omówiony i, moim zdaniem, obalony, nie jest konstruktywne".---------------- Może pana zdaniem został "obalony" ale moim zdaniem to coroczne bicie "antyowsiakowej" piany, pozbawionej rzeczowych argumentów, natomiast pełne pomówień i zawiści. Co roku to samo do znudzenia, że się to niektórym chce powtarzać, aż dziw bierze.

  18. Sunday, 01 July 2012, 15:29

    @Adrem2: Trudno mi sie odnieść do Pana komentarza, bo brak w nim konkretu. A Pan nie odnosi sie do żadnego z moich argumentów. Więc brak wspólnej podstawy do dyskusji.

  19. Zobacz profil Adrem2 Adrem2 napisał/a:

    Wednesday, 01 August 2012, 10:36

    Jeżeli Owsiak wydaje na coś, co jest sprzeczne ze statutem fundacji, lub robi coś sprzecznego z prawem, to jest to sprawa dla prokuratury. Wiadomo, że każda działalność ma swoje koszty ( Caritas ma je również). O ile mi wiadomo, nikt się do działalności WOŚP nie przyczepił, więc o czym ta cała przemowa ? Owsiak robi wiele dobrego i jest w stanie zmobilizować wielu ludzi do pożytecznej działalności, czego jak dotąd nie udało się żadnemu z malkontentów i krytyków. I wiele małych istnień zostało dzięki temu uratowane od ewidentnej śmierci.

  20. Wednesday, 01 August 2012, 10:52

    @Adrem2: Ale Pan nie chce zauważyć argumentów o negatywnym wpływie całej operacji na świadomość tak młodzieży jak i starszych. Niech Pan uniewazni argumenty Kreskanii czy moje swoimi kontrargumentami, bo bez tego nie ma w ogóle dyskusji między nami. ======================================================= Ja przecież nie zarzucam Owsiakowi defraudacji. Natomiast da się dyskutować o kosztach bardziej ogólnych: promocja w TV, koszty samorządów czy państwa w ogóle.

  21. Zobacz profil Adrem2 Adrem2 napisał/a:

    Wednesday, 01 August 2012, 12:00

    Nie zauważyłem  negatywnych wpływów, które by stawiały pod znakiem zapytania sens tej masowej akcji dobroczynnej. Jak ktoś nie chce uczestniczyć w tym  nie musi, jego sprawa, ja zamierzam wesprzeć tę akcję i robię to co roku. Poza tym jeszcze się taki nie narodził,  co by wszystkim dogodził.

  22. Zobacz profil Teofila_Bepko Teofila_Bepko napisał/a:

    Wednesday, 01 August 2012, 19:17

    +

  23. Zobacz profil Doktorek Doktorek napisał/a:

    Wednesday, 01 August 2012, 22:18

    Wpłać na WOŚP! Nie bądż sknerą!

  24. Zobacz profil rozkat rozkat napisał/a:

    Monday, 01 October 2012, 17:22

    Dzięki za znakomity tekst! Pozdrawiam Cię serdecznie!

  25. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    Thursday, 01 November 2012, 12:59

    Pozdrawiam również serdecznie!

    Odezwij się - co u Ciebie słychać. Na Frondzie w ogóle Cię nie widać - co porabiasz?

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.