Przypomniałem sobie jak przed laty kolega mojego syna poszukiwał wiersza miłosnego, by uczcić swoją wybrankę w sposób liryczny, deklamując jej ten wiersz osobiście. Walentynki były tuż tuż, a wiersze miłosne naszych wieszczów mu „nie leżały. Chłopak był w rozpaczy więc napisałem mu ad hoc krótki wierszyk, który on zabrał ze sobą i wiersz przepadł. Po kiilku dniach napisałem od nowa i wrzuciłem do szuflady.
Przypomniałem sobie, że Walentynki tuż tuż, więc wklejam ten „zaszufladowany” wiersz proponując go jako inspirację. Każdy może dodać coś od siebie, napisać jako wiersz biały i tym podobnie. Każdy jakąś inwencję ma...
Walentynkowy Pean...
Chciałbym, jak promyk swiecy, tulić się do ciebie.
Wzrokiem, jak pajęczyną, opleść twoje ciało.
Być kroplą deszczu w oknie - która oglądała,
gdyś naga, stojąc w lustrze, patrzyła przed siebie.
Dzisiaj, gdyś przeszła obok , darząc mnie spojrzeniem,
oczu, tak szmaragdowych, jak toń oceanu.
Zadrżało moje serce i drży, na wspomnienie,
widoku twoich oczu. Tęsknię za twym cieniem...
Za głosem, za uśmiechem, za gestem - gdy włosy,
zarzuciłaś do tyłu, jak puszystą falę.
Nakryłaś berecikiem, włożonym niedbale.
Z takim wdziękiem (...)
Olśniłaś nawet śpiewne kosy...
Dusza nuci z nadzieją, etiudę miłości.
W zachwyt wpadły anioły, gdy ujrzały ciebie...
Nie dziwię się! (Piękniejszej, nie ma w siódmym niebie.)
Każdy przyzna, że jesteś, jak dwie krople wiosny!
K.Wyszyński
Jakkolwiek przeciwny wprowadzaniu zachodnich obyczajów, akurat Walentynki przypadły mi do gustu.
Jest to dzień, któremu patronuje św. Walenty, a w dodatku poswięcony jest miłości, której we współczesnym świecie coraz mniej.
Świat jak widzimy chamieje.
Zamiast prawdziwych uczuć serwuje nam się rozpasany seksizm i goliznę.
Nasze Kobiety pozbawiane są swojej podmiotowości, stając się zgodnie z zamierzeniami wrogów ludzkości przedmiotami jednorazowego użytku. Co gorsza wyznające feminizm kobiety, świadomie, bądź nie na to przyzwalają.
Kierując się tym przeświadczeniem, dedykuję Paniom kropelkę liryzmu i należnego uwielbienia.
Monday, 13 February 2012, 00:55
Monday, 13 February 2012, 00:57
Monday, 13 February 2012, 01:33
Monday, 13 February 2012, 08:52
Monday, 13 February 2012, 10:12
Monday, 13 February 2012, 10:37
Monday, 13 February 2012, 10:45
Monday, 13 February 2012, 10:49
Monday, 13 February 2012, 10:54
Monday, 13 February 2012, 12:38
Monday, 13 February 2012, 15:08
Monday, 13 February 2012, 15:10
Monday, 13 February 2012, 20:06
Monday, 13 February 2012, 20:07
Monday, 13 February 2012, 20:43
Monday, 13 February 2012, 20:48
Monday, 13 February 2012, 21:21
Monday, 13 February 2012, 21:44
Tuesday, 14 February 2012, 14:36
Tuesday, 14 February 2012, 15:34
Tuesday, 14 February 2012, 20:21
Tuesday, 14 February 2012, 23:26
Tuesday, 14 February 2012, 23:29
Wednesday, 15 February 2012, 19:02
Wednesday, 15 February 2012, 21:01
Saturday, 18 February 2012, 23:13
Sunday, 19 February 2012, 16:12