Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Pomyśleć logicznie, czasem to wyzwanie.

Słomianobucistego teodycea

kategoria: Poezja

Dodano: Sunday, 02 September 2012, 19:50

On był przewidziany przed światłem

Bo istniało zło przed powołaniem jasności

Nie bierze się więc zło z człowieka

Ono było przed całym stworzeniem

Na nic żale i uwagi noachickie

Prawdą jest że zło nie bierze się z człowieka

Dlatego był przewidziany a niezaplanowany

Bo zło nie bierze się z człowieka

Zło z człowieka się wydobywa

Odsłon: 199



Komentarze: 12

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil tia tia napisał/a:

    Sunday, 02 September 2012, 20:30

    Elffi, myślę, że w kontekście biblijnym będzie jeszcze lepsze, ale uciekam na basen, więc wrócę jutro, aby coś Ci zapodać :)

  2. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 09:06

    Sorry,  poprosiłam o usunięcie, bo błąd mi się zdarzył, ale przeklejam jeszcze raz:))

    Fajne...ale , za Tomaszem z Akwinu, myslę, że nie tyle zło istnialo, co potencjał BRAKU DOBRA, czyli ....warunek wolności i aniołów i ludzi. Mamy wybierac dobro, ale mozemy go nie wybrac i wtedy wchodząc w obszar jego braku- zanurzamy się w złu.

     

     

  3. Zobacz profil tia tia napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 22:49

    W tym zanurzaniu się, Elffi, to jednak coś jest. Ale nie o tym chciałem Tobie napisać. Kiedy przeczytałem Unde malum Różewicza. Właściwie to jego wiersz wydał mi się absurdalny. (Miłosza odpowiedź też mnie nie zachwyciła.) Dlaczego? Kiedy przeczytałem wiersz Różewicza, to niemal dałem się nabrać, że zło bierze się z człowieka i tylko z człowieka, ale w porę się opamiętałem i pomyślałem, że chrześcijanin raczej tak myśleć nie powinien, zwracając uwagę na: A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć w wniebogłosy: Och , czego chcesz od nas , Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem kto jesteś: Święty Boga. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego!. Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego , nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą. - Łk 4, 33-36

    Dlatego pomyślałem, że zło nie bierze się tylko z człowieka, ale zło się z niego wydobywa, bo zło bierze się na pewno z wroga Boga.

  4. Zobacz profil tia tia napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 22:52

    *Kiedy przeczytałem Unde malum Różewicza, to początkowo zrodził się we mnie niepokój, a następnie uznałem to za jakieś nieporozumienie.

  5. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 23:14

    Rózewicz, jako  niewierzacy, nie może inaczej...dla niego zło jest częscia ludzkiej natury...

    no bo i skąd ma się wziąć dla ateisty?? Jest to jednak dosyć nielogiczne...bo z jednej strony ślepa wiara w ewolucję  zwierzęcia w człowieka,a z drugiej nagle nie wiadomo skad pokłady zła w człowieku, który  bedąc , w ich mniemaniu, myslacym zwierzeciem, NAGLE wytworzył w sobie coś, co jest obce światu zwierzęcemu: świadome zło.

    Zło jest chaosem, pustką powstałą , kiedy nie wybieramy dobra. Zauważ wtedy wszystko się rozpada, imploduje, niszczy...Szatan także działa w myśl tego schematu...On nie stworzył zła. Nieczego nie stworzył. On tylko ( kłamca, oskarżyciel człowieka) przedstawia mu swoje DOBRO w miejsce tego, które ukazał nam Bóg.  My to nazywamy złem, ale...Szatan nie jest antybogiem. On tylko perfidnei każe nam nazywac dobrem to, co jest jego brakiem. Każdy najgorszy zbrodniarz zawsze kieruje się w swoich poczynaniach jakimś dobrem....swoim dobrem. Czyli , jak  myślę, Szatan po prostu kieruje nas w inna stronę niz Bóg. W stronę chaosu, rozpadu, pustki...

     

     

  6. Zobacz profil tia tia napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 00:09

    Myślę, Elffi, że masz rację. Tylko zwróć uwagę, jak przemyca się za sprawą poezji absurdy, które Ty wychwyciłaś. Ty sie nabrac nie dasz, a ile da się nabrać?

  7. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 20:02

    Wiesz,,,poezja to nie traktat filozoficzny. Przynajmniej nie powinien tak być traktowany.

    No i  ...nie każdy poeta potrafi zajrzeć za podszewkę swiata. Niektórzy patrzą tylko w swoje wnętrze, nie umieją wyjśc poza świat swoich lęków, zranień...Różewicz przeraził się "banalnoscią zła:, które ogladął własnymi oczami....porażony- utracił wiarę, ale...pozostał moralistą.  I zauważ ciągle obraca sie w sferze Biblijnych i Ewangelicznych tekstów i kontekstów. Czasem mnie wzrusza, czasem zadziwia naiwnością osądów moralnych.

    W kwestii zła jest wierny swojemu przekonaniu, że człowiek jest jego  i nadawca i odbiorcą :D

  8. Zobacz profil tia tia napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 21:09

    Owszem, poezja to nie traktat filozoficzny, ale poezja jest bardziej popularna niż traktaty filozoficzne. Stąd wniosek, że więcej osób da się zwieść, a tym bardziej dlatego, że Różewicz nie posługuje się trudną mową, toteż więcej osób może odczytać tę jego poetycką fałszywość jako prawdę samą w sobie. Przyznam, że na początku po przeczytaniu przeraził mnie ten wiersz, bo początkowo dałem się nabrać na tę pisaninę Różewicza, a potem dałem się nabrać na pisaninę Miłosza, który Różewiczowi odpowiedział. Całe szczęście, że miałem nieskrępowaną możliwość czytania Pisma Świętego i zrozumienia jak wielkim dobrem jest ów PŚ, które ukazuje prawdę nie tylko o Bogu, ale i człowieku oraz dobru i złu. 

     

    " I zauważ ciągle obraca się w sferze Biblijnych i Ewangelicznych tekstów i kontekstów."

     

    Dzięki Elffi, właśnie dzięki Tobie więcej widzę niż widziałem. W sumie nie pomyślałem o tym wcześniej, dlatego tym większe Tobie dzięki :)

  9. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 11:41

    )))I wzajemnie Twój tekst i nasza rozmowa inspiruuje mnie do przemyśleń  choćby tego typu, że  dekonstrukcja, przy założeniu  że  "nie ma nic poza tekstem" jest tylko jedną  z  modnych metod analizy tekstu ( a nie stricte  sensowną filozofią ) gdyż tak naprawdę każdy tekst kultury odsłoni nam swoje wielorakie sensy dosłowne i przenośne dopiero w kontekście  m.innymi biografii autora.  Albo że ....każda dekonstrukcja  tekstu niechybnie doprowadza nas  do muru, za którym czai się autor ze swoim swaiatopoglądem, biografią etc...

    W każdym razie musze to przemyśleć...byłby to przyczynek do  DEKONSTRUKCJI postmodernizmu jako  pseudo - filozofii :DDDDD

  10. Zobacz profil tia tia napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 21:42

    "W każdym razie muszę to przemyśleć...byłby to przyczynek do  DEKONSTRUKCJI postmodernizmu jako  pseudo - filozofii :DDDDD"

    Hehe, Elffi. :D Myśl zatem, będziemy polemizować :)

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.