Wysłuchałem świadectwa Hioba. Normalne świadectwo, jak to zwykle bywa we wspólnotach ewangelizacyjnych, czy na rekolekcjach. Wiele razy słuchałem takich budujących świadectw, sam zresztą jestem agnostykiem nawróconym - właściwie przywróconym Kościołowi. Wiele razy mówiłem także swoje świadectwo w różnych sytuacjach. Dzisiaj potrzeba po prostu świadków realności Bożej obecności w codziennym życiu, Bożej miłości i miłosierdzia... Pozdrawiam Hioba
Moja znajoma, która jest w Odnowie i po wielu rekolekcjach też mówiła, że ją bardzo doprowadziły do wiary książki protestantów. Teraz zresztą też czyta jakąś? "Usłyszeć Boży szept?"chyba. Tę książkę polecają na jakichś rekolekcjach. Protestanci mają bardzo prosty przekaz. ***Podoba mi się ta scena modlitwy na parkingu. Bardzo. A mówiłeś coś o Medjugorie, Hiobie??? Bardzo na to czekam. Pozdrawiam Hioba i wszystkich komentujących.
Marysiu - oczywiście że ważne. Okoliczności nawrócenia są istotne - z jakiego powodu to czynimy i pod wpływem czego. A ja czekam - nie-ironicznie - na konkrety (jak zwykle).
Jacku, na konkrety o Medjugorie??? Znam kilka świadectw. Jedno, jak dla mnie, porażające. Mojej siąsiadki. Mówiła je w Radiu Józef, więc pewnie nie będzie miała nic przeciwko publikacji. Ale dziś to raczej już nie. dam rady.
Rudziu - mnie interesuje nie jakieś świadectwo o Medjugorie (bo tych znam dużo), ale konkretnie świadectwo Hioba... Poza świadectwami - sporo czytałem na ten temat poważnych publikacji. Chciałbym po prostu dowiedzieć się zdania bohatera tego wywiadu.
W Medjugorie byłem dwukrotnie. W 1999 i 2000 roku. Więcej nie pojadę. Mam swoje zdanie na temat tego miejsca, bo widzę jaki miało wpływ na moje życie, ale też nie chcę specjalnie "promować" tego miejsca, czekając na oficjalne stanowisko Kościoła. Moja ocena bowiem może być błędna.
Ja raczej wolałbym się nazwać "fatimskim katolikiem", czy mówić o objawieniach z Lourdes. Dlaczego? Dlatego, że przesłanie z tych miejsc jest dokładnie takie samo, jak przesłanie z Medjugorie, a same objawienia są uznane za Kościół.
A mówiąc szerzej można by stwierdzić, że ważne jest tylko jedno: Nauka Jezusa i Apostołów, depozyt wiary, który Oni nam przekazali, a Kościół go strzeże i przekazuje kolejnym pokoleniom chrześcijan. Nie ma bowiem nic nowego w żadnym prywatnym objawieniu maryjnym. Nie ma tam niczego, czego by wcześniej nie nauczał Kościół. Maryja nie uczy nas żadnych nowinek, przypomina jedynie o tym, co jest znane od wieków, ale być może trochę zapomniane w dzisiejszych czasach.
Moni: Jasne, rozumiem. Młodszy to byłby taki trochę niedorozwinięty. ;) :D
Okazuje się, że Bóg spełnia modlitewne prośby protestantów. Sam też tego doświadczyłem: Bóg spełnia prośby pastora zielonoświątkowców, którego znam osobiście. Dla ortokatolików to zapewne zgroza.
Sunday, 02 December 2012, 19:53
Sunday, 02 December 2012, 20:10
Sunday, 02 December 2012, 20:59
Sunday, 02 December 2012, 21:54
Sunday, 02 December 2012, 22:01
Sunday, 02 December 2012, 22:41
Sunday, 02 December 2012, 23:43
Monday, 13 February 2012, 00:37
Monday, 13 February 2012, 07:41
Monday, 13 February 2012, 08:57
Monday, 13 February 2012, 10:12
Monday, 13 February 2012, 10:20
Monday, 13 February 2012, 11:52
Monday, 13 February 2012, 13:09
Monday, 13 February 2012, 13:10
Monday, 13 February 2012, 13:30
Monday, 13 February 2012, 13:39
Monday, 13 February 2012, 13:55
Monday, 13 February 2012, 14:27
Monday, 13 February 2012, 14:32
Monday, 13 February 2012, 14:33
Monday, 13 February 2012, 14:33
Monday, 13 February 2012, 14:37
Monday, 13 February 2012, 14:42
Monday, 13 February 2012, 15:44
Monday, 13 February 2012, 16:25
Monday, 13 February 2012, 16:28
Monday, 13 February 2012, 17:37
Monday, 13 February 2012, 18:36
Monday, 13 February 2012, 20:51
Monday, 13 February 2012, 20:53
Tuesday, 14 February 2012, 08:43
Tuesday, 14 February 2012, 11:54
Tuesday, 14 February 2012, 17:05
Tuesday, 14 February 2012, 17:05
Tuesday, 14 February 2012, 21:24
Wednesday, 15 February 2012, 22:46