Dzisiaj przeżywamy środę popielcową, czyli rozpocznie się wielki post. Dla mnie jest to zawsze niezwykle ciekawy czas. Lubię ciszę tego okresu ciszę, w której można kontemplować zarówno mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Tak się stało, że już w pierwszych lata po Wilnie w każdą niedzielę tego świętego czasu siadałam w jakimś cichym miejscu i medytowałam drogę krzyżową. W tych jakże cennych chwilach, mogłam nie tylko poznać tajemnice z życia mojego Pana, także okryć prawdę o samej sobie.
Z tego powodu smuci mnie widok ludzi, którzy tak bardzo powierzchownie pochodzą do swojej wiary. „Byłem w kościele, dałem na tacę, czyli jestem ok.” Ja nie chcę oceniać tych ludzi, z drugiej strony szkoda mi ich. Dlaczego jest mi ich szkoda? Gdyż przyjmując taką postawę sami sobie zawiązują oczy na wszystkie sprawy Boże, na wszystkie łaski. Taki człowiek może być dobry, może nawet ufundować kościół… Jednak, co z tego? Co z tego, jak nie będzie go stać na to, aby przyjść do tego kościoła chociażby na krótką adoracje. A przecież Panu Jezusowi zależy tylko na nas. Na tym byśmy poświęcili Mu, chociaż trochę swego czasu. Abyśmy przyszli do Niego nie z obowiązku, lecz z czystej potrzeby serca. On pragnie słuchać naszych zwierzeń o tym, co danego dnia nam się udało, jak również o tym, co nam nie wyszło. Przez opowiadanie Mu swego życia, zapraszamy Go swojej codzienności. To jest najprostszy sposób, w jaki możemy otworzyć się na Jego Łaskę. W efekcie dajemy sobie szanse na to, aby rzeczywiście Go poznać. Dlatego też proszę Cię Maryjo, spraw to łaskawie, aby ten wielki post stał się czasem otwierania się serc ludzkich na Łaskę Bożą.
Wednesday, 22 February 2012, 20:57
Wednesday, 22 February 2012, 21:35
Wednesday, 22 February 2012, 22:18
Wednesday, 22 February 2012, 23:07
Thursday, 23 February 2012, 09:18
Thursday, 23 February 2012, 11:30
Thursday, 23 February 2012, 16:03
Saturday, 25 February 2012, 00:28
Saturday, 25 February 2012, 10:24