Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Żył w ziemi US człowiek imieniem Hiob. (Hi 1,1a)

Nowe Przymierze, odbudowana Świątynia i Łużyczanie

kategoria: Kościół

Dodano: Friday, 21 January 2011, 20:20

Pod moim ostatnim wpisem "Zydzi. Izraelici i poganie" wywiązała się dość ciekawa wymiana zdań między mną i Derajashem. Dyskusja nasza nie bardzo doprowadziła do jakichkolwiek konkluzji, bo mam wrażenie, że my ciągle się różnimy w samej istocie zrozumienia terminu "Izrael" w odniesieniu do Nowego Przymierza i tego, jak jest on używany przez św. Pawła.

 

Ale jeżeli ktoś nie może rozumieć nauczyciela, czy wykładowcy, to niemal zawsze jest to wina tegoż wykładowcy. Jeżeli to, co chciałem przekazać jest nieczytelne, to znaczy, że wyraziłem się albo niezbyt jasno, albo to, co powiedziałem nie ma wielkiego sensu. Ponieważ jednak zwykle uważam, że mówię z sensem, to pozostaje mi jedynie uznać, że mówię niejasno i postarać się poprawić.

 

Dzisiaj rano byłem na Mszy i akurat były czytania "na temat". Pierwsze z Listu do Hebrajczyków:

Teraz arcykapłan nasz otrzymał w udziale o tyle wznioślejszą służbę, o ile stał się pośrednikiem lepszego przymierza, które oparte zostało na lepszych obietnicach. Gdyby bowiem owo pierwsze było bez nagany, to nie szukano by miejsca na drugie /przymierze/. Albowiem ganiąc ich, zapowiada: Oto nadchodzą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe. Nie takie jednak przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami, w dniu, gdym ich wziął za rękę, by wyprowadzić ich z ziemi egipskiej. Ponieważ oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto i Ja przestałem dbać o nich, mówi Pan. Takie jest przymierze, które zawrę z domem Izraela w owych dniach, mówi Pan. Dam prawo moje w ich myśli, a na sercach ich wypiszę je, i będę im Bogiem, a oni będą Mi ludem. I nikt nie będzie uczył swojego rodaka ani nikt swego brata, mówiąc: Poznaj Pana! Bo wszyscy Mnie poznają, od małego aż do wielkiego. Ponieważ ulituję się nad ich nieprawością i nie wspomnę więcej na ich grzechy. Ponieważ zaś mówi o nowym, pierwsze uznał za przestarzałe; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia. (Hbr 8,6-13)

Bardzo ciekawe, bo autor znowu tu rozróżnia "dom Izraela" i "dom Judy". To oczywiście, od wersetu 8 do 12, jest jeden długi cytat z Księgi Jeremiasza:

Oto nadchodzą dni – wyrocznia Pana – kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą – wyrocznia Pana. Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach – wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden mówiąc do drugiego: Poznajcie Pana! Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie – wyrocznia Pana, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał.  (Jr 31, 31-34)

Teksty w Tysiąclatce się nieznacznie różnią, bo są tłumaczeniami z języków oryginalnych. W Liście do Hebrajczyków jest dosłowny cytat z Septuaginty, słowo w słowo. Tylko że o ile w czasach proroka Izajasza proroctwo miało sens, to w czasach Jezusa już było. pozornie, zupełnie niezrozumiałe.

 

Czasy aktywnej działalności proroka Izajasza to lata 739-701 przed Chrystusem. Rozbicie Izraela na dwa królestwa trwa już dwa wieki, a w czasach jemu współczesnych Samaria, czyli 10 pokoleń Izraela które się odłączyły od Judy, traci niepodległość, a ludność jej zostaje przymusowo wysiedlona.

 

Prorok w tych trudnych, tragicznych czasach dla Narodu Wybranego zapowiada coś optymistycznego, dającego nadzieję. Mówi o Nowym Przymierzu. Izraelici wiedzieli doskonale o przymierzach, jakie w historii świata Bóg zawierał kolejno z Adamem, Noem, Abrahamem, Mojżeszem i Dawidem. Zaledwie dwa pokolenia po Dawidzie ich potężne królestwo dzieli się, a dwa wieki później jego większa część przestaje istnieć, jak się okazało, na zawsze.  Co zatem z proroctwem? Niespełnione?

 

Nowe Przymierze to termin tak przez nas przyswojony, że rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę z tego, że w Ewangeliach jest on użyty tylko raz, w kontekście ofiary z Krwi Pana Jezusa, w czasie Ostatniej Wieczerzy:

"Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana." (Łk 22, 19-20)

Jak więc rozumieć tę zapowiedź proroka Izajasza? Nowe Przymierze się wypełniło, w osobie Mesjasza  Jezusa, a znakiem zawarcie tego Przymierza była Jego Krew rozlana na Krzyżu. Ale przecież nie ma już Izraela! Te ludy się zupełnie rozproszyły i przestały istnieć. W pierwszym wieku nie da się ich zidentyfikować, po prostu ich niema. Pozostały jakieś niedobitki, których żaden Żyd nie uznałby za braci.

 

Dowodem na prawdziwość tej tezy jest choćby to jak traktowano Samarytan w tamtych czasach. To byli potomkowie Izraela, ale potomkowie, którzy po siedmiuset latach małżeństw mieszanych z pogańskimi ludami w żaden sposób nie mogli być przez Żydów uznani za współbraci według krwi. Za potomków ojca Jakuba. Dla Żydów byłby to taki absurd, jak dla nas absurdem byłoby uważać dzisiejszych mieszkańców Saksonii i Brandenburgii za Słowian łużyckich. Choć pewnie znalazłoby sie w nich trochę słowianskiej krwi.

 

Wyjaśnienie, jak to zwykle w czasie czytań w Kościele znajdziemy w czytaniu z Ewangelii. Jak nam przypomina Katechizm Kościoła Katolickiego w paragrafie 129: "Według starożytnego powiedzenia, „Nowy Testament jest ukryty w Starym, natomiast Stary znajduje wyjaśnienie w Nowym" – Novum in Vetere latet et in Novo Vetus patet." Zatem zobaczmy jak nam to dziś Kościół, przez dobór czytania z Nowego Testamentu wyjaśnia:

Jezus wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał. (Mk 3, 13-19)

Nie ma już Izraela, zaginionych pokoleń, nie ma już Słowian Łużyckich. Jasne, można się doszukać ich odległych potomków wśród 20-tysięcznej mniejszości Serbołużyczan, zwanych w Niemczech Wenden (nie mylić a Wandejczykami ;-)) jacy dziś zamieszkują jeszcze tamte tereny. Ale z nich tacy Słowianie, jak z dzisiejszych Samarytan Izraelici. Nie o nich mówił prorok Izajasz i nie o nich mówił autor Listu do Hebrajczyków, mimo, że ta resztka, coś koło tysiąca dusz, ciągle sklada ofiary na Górze Gerizim i oczekuje przyjścia Mesjasza.

 

Wracając do naszej dyskusji z Derajashem, pisze on:

Nie mówi o państwie, ale mówi o kolektywnym nawróceniu … jednak. Więc już jest krok do przodu w naszych rozmyślaniach. I nie będzie to kwestia indywidualnych Żydów, którzy stali się katolikami, ale Narodu Wybranego. "Czas pogan" musi zakończyć się nawróceniem Narodu. "przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica, jaką pokrótce przedtem opisałem" (Ef 3, 3)

Dla mnie to jednak był "krok do tyłu" w naszej dyskusji, nie do przodu, bo pokazuje właśnie jak zupełnie innymi torami idą nasze myśli. Derajash ciągle, o ile go rozumiem, stara się pogodzić jakoś proroctwa z istnieniem dzisiejszego państwa Izrael i z dzisiejszymi Żydami. I ja tu wcale nie jestem w opozycji do Jego toku myśli. Słysząc dzisiaj w Kościele słowa proroka Izajasza zobaczyliśmy, że prorokuje on i Judzie i Izraelowi. Ale to ta część dotycząca Judy może się wypełnić w dzisiejszym Izraelu. Bo dzisiejszy Izrael to potomkowie Judy. Co zatem z "domem Izraela"?

 

Na to nam daje odpowiedź czytanie z Ewangelii. Nowe Przymierze jest zawarte z Nowym Izraelem. To my. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego, tylko my czasem nie widzimy rzeczy tak, jak je widzi On. I nawet, gdy naród jakiś przestanie istnieć, On może powołać go z innych narodów  jak dziczkę winorośli wszczepiając ją w wybraną przez siebie winorośl.

 

I na koniec jeszcze tylko jedna uwaga o nawróceniu Żydów. Tych "z pokolenia Judy". My dzisiaj często mamy wrażenie, że wszyscy Żydzi odrzucili Jezusa, a Kościół od początku był "pogański". To znaczy składał się w olbrzymiej większości z ludzi należących do innych niż Żydzi narodów. Tymczasem tak naprawdę to nie wiemy tego wcale. Wiemy jedynie, że przez pierwsze kilkanaście lat wszyscy niemal chrześcijanie byli Żydami, a potem stopniowo przybywało wyznawców z innych ludów. Jest też bardzo prawdopodobne, że w pierwszym wieku spora grupa Żydów uznała w Jezusie Mesjasza.

 

Nie wiem czy to była większość, czy znacząca mniejszość, czy marginalna ilość. Wiem jednak, że w czasie oblężenia i zdobycia Jerozolimy przez wojska Tytusa zginęło ponad milion Żydów, a chrześcijanie, uprzedzeni proroctwami i ukryci w górach przetrwali ten czas bez ofiar. I jest niemal pewne, że po roku 70 musieli oni tworzyć bardzo dużą grupę wśród Żydów. Jednak Żydzi – chrześcijanie dość szybko tracili swą etniczną tożsamość. Zawierali małżeństwa z innymi chrześcijanami i wkrótce jedyni Żydzi jacy zostali "rozpoznawalni", to ci, którzy odrzucili Jezusa i pozostali przy Starym Przymierzu.

 

I co do tej grupy, Żydów ktorych znamy dzisiaj,  to zgadzam się z Derejashem. Nie wiem jakie plany w stosunku do nich ma Bóg, ale wiem, że z pewnością o nich nie zapomniał. To jest lud szczególny, wybrany i nie utracił tego przywileju. Bóg pozostaje wierny swym obietnicom. Wierzę, że wszyscy Żydzi dostąpią kiedyś łaski ujrzenia w Jezusie oczekiwanego Mesjasza. Ale to są Żydzi, nie Izraelici i nie ma potrzeby politycznego wspierania państwa które nadało sobie nazwę Izrael na podstawie rzekomej nauki Biblii, tylko po to, by tam odbudować Świątynię.  Biblia bowiem uczy nas, że to Kościół jest Nowym Izraelem i nową Świątynią.

 

Kościół to Ciało Pana Jezusa, Świątynia, którą trzeciego dnia odbudował Jezus, jak sam zapowiedział:

W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? Jezus dał im taką odpowiedź: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo. Powiedzieli do Niego Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni? On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. (J 2, 18-22)

A my jesteśmy Nowym Izraelem, który nieustajaco ofiaruje jedyną prawdziwą Ofiarę, którą jest Jezus i ktorą On sam złożył z siebie na Krzyżu. Kapłan i Baranek.  Rozumiejąc to możemy zupełnie inaczej spojrzeć na obietnice dotyczące Izraela i według mnie takie spojrzenie ma dużo więcej sensu, niż doszukiwanie się w państwie Izrael wypełnienia tych proroctw.

Odsłon: 967



Komentarze: 18

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Derajash Derajash napisał/a:

    Friday, 21 January 2011, 23:01

    Nazwa "Izrael" nie odnosi się tylko do plemion północy. Jest to symboliczna nazwa narodu żydowskiego "ile-by-pokoleń-nie-miał". Dlatego mówi święty Paweł: "Hebrajczykami są? Ja także. Izraelitami są? Ja również. Potomstwem Abrahama? I ja". O kim mówi? O istniejących plemionach? O zaginionych? Nie, mówi po prostu o współplemieńcach. I tak się mówi o Żydach dziś.

    Katechizm Kościoła Katolickiego, w cytowanym przeze mnie w poprzednim wpisie numerze (674), mówi, że powtórne przyjście Chrystusa będzie poprzedzone przyjęciem Go przez "całego Izraela". Nie mówi się tu o jakimś nowym, zastępczym Izraelu, czyli o "dziczce" złożonej z pogan, ale o kolektywie Narodu Wybranego. Biblia+Magisterium to już dla mnie za ciężkie armaty.

    Co do dzisiejszego państwa Izrael, to ja jedynie zwracałem uwagę, że fakt powstania tego kraju jest zastanawiający. Trzeba mieć dużo śmiałości, żeby powiedzieć, że nie ma on znaczenia teologicznego. Z tego, co wiem, nawet wielu rabinów było przeciw zlaicyzowanym syjonistom. Ale to dopiero przyszłość pokaże, czy zebranie Żydów w ich kraju miało znaczenie w Bożych planach. Ja tego nie będę dyskutował, ponieważ nie czuję się upoważniony. Ja po prostu stawiam sobie takie pytanie. Autor artykułu twierdzi, że ten fakt nie ma żadnego znaczenia teologicznego. Nie mogę z tą pozycją dyskutować, bo -jak już powiedziałem- Panu Bogu kart nie widziałem.

  2. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 00:49

    Derajash, nie mogę się zgodzić z takim zdaniem.

    .

    Oczywiste jest, że każdy Żyd jest Izraelitą, bo jest potomkiem Jakuba - Izraela, tak samo, jak to, że jest Hebrajczykiem - potomkiem Ebera. Nie każdy jednak Hebrajczyk jest Żydem. Potomkiem Ebera był Abraham, ojciec Jakuba i Ezawa, więc i Arabowie są według krwi Hebrajczykami. Zatem św. Paweł jest i Izraelitą i Hebrajczykiem, ale to jest zupełnie inne zagadnienie.

    .

    Nie neguje tez wcale, że "tak się mówi o Żydach dziś". Właśnie dlatego napisałem te dwie ostatnie norki, że tak się dziś mówi, głównie dlatego, że państwo Żydów nazywa się Izrael. I nie negując faktu, że Żydzi są Izraelitami napisałem to, bo dziś zaginęło to, co było tak oczywiste w czasach Proroków i w czasach św. Pawła.

    .

    To, że prorocy zwracając się do "domu Izraela" i "domu Judy" mówią do zupełnie innych osób nie jest przez nikogo negowane. Wystarczy choćby przeczytać wstęp do jakiejkolwiek prorockiej Księgi w Biblii Tysiąclecia. Oczywiście niektórzy z proroków zwracali się do obydwu królestw, ale często rozgraniczenie jest bardzo wyraźne. Trochę bardziej spray się komplikują przy nauczaniu świętego Pawła.

    .

    Szczególnie rozdziały 9-11 w Liście do Rzymian są trudne do zrozumienia i wielu protestantów wręcz twierdzi, że św. Paweł zaprzecza tam temu, co mówił w poprzedzających rozdziałach. Jakby "plan B", bo "plan A" okazał się niemożliwy. Ale gdy zrozumiemy, że on tam mówi o Kościele, o nas, nie o zaginionych pokoleniach Izraela wszystko zaczyna nabierać sensu.

    .

    A nasze nieporozumienie wynika z tego, że Ty cały czas chcesz mi tu wykazać coś, co jest oczywiste. Np. to, że św. Paweł jest Izraelitą. Nigdy tego nie negowałem. Ja jednak mówię o czymś zupełnie innym i nie bardzo rozumiem dlaczego nie jesteś tego w stanie zrozumieć.

    _____________

    God loves you

  3. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 00:59

    Derajash, piszesz: "Katechizm Kościoła Katolickiego, w cytowanym przeze mnie w poprzednim wpisie numerze (674), mówi, że powtórne przyjście Chrystusa będzie poprzedzone przyjęciem Go przez "całego Izraela". Nie mówi się tu o jakimś nowym, zastępczym Izraelu, czyli o "dziczce" złożonej z pogan, ale o kolektywie Narodu Wybranego. Biblia+Magisterium to już dla mnie za ciężkie armaty."

    .

    - Tylko sk ad wiesz jak to stwierdzenie zinterpretować? Co to znaczy "cały Izrael"? To, że całego Izraela (patrząc na to z demograficznego punktu widzenia) po prostu nie ma, jest faktem. Nie ma. Nie istnieje. Zatem co? Czy to Juda jest "całym Izraelem"? Można tak przyjąć, ale wtedy dlaczego Biblia podkreśla to "cały", gdy mamy tylko jedno, czy dwa plemiona z dwunastu?

    .

    Mówisz, że Biblia jest dla Ciebie autorytetem, ale to przecież w Biblii czytamy, że "Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe".

    .

    Zatem to "wszczepienie dziczki" to jest biblijny koncept. To, że my tworzymy Nowy Izrael jest faktem. Nie jesteśmy Żydami z więzów krwi, ale przez wiarę.

    .

    Piszesz: "Co do dzisiejszego państwa Izrael, to ja jedynie zwracałem uwagę, że fakt powstania tego kraju jest zastanawiający. Trzeba mieć dużo śmiałości, żeby powiedzieć, że nie ma on znaczenia teologicznego"

    .

    -Śmiałości? Ja tu wyrażam tylko swoją opinię i staram się ją jakoś uzasadnić. Do tego nie trzeba wcale śmiałości. Nie więcej, niż trzeba mieć, by udowadniać, że powstanie Izraela było niezbędnym krokiem w planach Bożych, jak to twierdzą dziesiątki milionów amerykańskich ewangelików. Ja jedynie chciałem wykazać, że wyszli oni z mylnego założenia, nie rozumiejąc zupełnie istoty Kościoła.

    _____________

    God loves you

  4. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 01:12

    Derajash, piszesz: "Autor artykułu twierdzi, że ten fakt nie ma żadnego znaczenia teologicznego. Nie mogę z tą pozycją dyskutować, bo -jak już powiedziałem- Panu Bogu kart nie widziałem."

    .

    - Nie tyle "żadnego znaczenia teologicznego", bo jakieś znaczenie ma wszystko, co się wokół nas dzieje. Jedynie nie ma znaczenia w takim sensie, w jakim to widzą ewangelicy, a konkretnie w ich planach odbudowy Świątyni. Twierdzę jedynie, że nie tylko nie jest ta odbudowa konieczna, ale jest zupełnie bezsensowna. To tak, jakbyśmy dziś chcieli wrócić do religii Noego, czy Abrahama.

    .

    Objawienie Boże następowało stopniowo i wypełniło się w Jezusie i w Kościele. Jaki sens miałby dziś powrót do składania ofiar w Jerozolimskiej Świątyni? Mesjasz już przyszedł. Złożył z siebie Najświętszą Ofiarę. Nie ma potrzeby składania innych ofiar, ta była, czy raczej jest doskonała. Jest bez sensu, moim zdaniem, myślenie, że Bóg ciągle ma dla Izraela jakiś inny plan związany z powrotem do składania ofiar w Świątyni.

    .

    Co niby miałoby to symbolizować? Na co wskazywać? "Co było, nie wróci i szaty rozrywać by próżno", jak śpiewa Okudżawa. Tym bardziej, że to co nastąpiło, wypełniło to, co było w sposób doskonały. Albo raczej Ten, co przyszedł, wypełnił wszystko w doskonały sposób.

    .

    Oba moje teksty mają jedynie pomóc zrozumieć pewne rzeczy, które nam dziś umykają. Jeżeli spełniły te rolę - dobrze. Widzę, że nie każdemu pomogły. Widzę, że Ty nadal nie rozumiesz co chciałem przekazać. Cóż, nie bardzo wiem jak to powiedzieć inaczej, zatem, po prostu, rozstańmy się każdy przy swoim zdaniu. Dla Ciebie terminy "Żyd" i "Izraelita" będą synonimami, ja zawsze będę się starał pamiętać, że choć każdy Żyd jest Izraelitą, to nie każdy Izraelita jest Żydem i znajomość tego faktu często bardzo pomaga w zrozumieniu biblijnych tekstów.

    _____________

    God loves you

  5. Zobacz profil Hugo Hugo napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 01:16

    Przyznaję, że cała koncepcja Hioba nie ma słabych punktów. Czuję się przekonany. Spójrz Derajash jeszcze raz na poprzedni wpis i potem od razu ten. Jako całość. Spójne, prawda?

    I abstrahując od samej dyskusji ... cieszę się z tego powodu, że nareszcie znowu toczy się ona na "właściwy" temat. To lubię Hiobie!! ;-)))

    Pozdrawiam serdecznie.

  6. Zobacz profil Derajash Derajash napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 08:35

    Ja się całkowicie zgadzam co do bezsensowności odbudowy świątyni. Nie twierdzę, że powstanie państwa Izrael jest spełnieniem prorctw (choć może być wstępem do niego).

    Może jakieś niezrozumienie ma miejsce na punkcie funkcji "Izraela" jako kolektywu w przyszłych dziejach zbawienia. Nie zgdzam się, że Nowy Izrael we wszystkim zastąpił Stary. Ani Biblia, ani nauczanie Kościoła tego nie potwierdza. Wręcz przeciwnie, przyznaje mu miejsce. O tym mówi numer 674. Hiob pyta: "Tylko skąd wiesz jak to stwierdzenie zinterpretować?". Natrudzili się ojcowie Katechizmu, żeby zwyczajny człowiek mógł to zrozumieć.

  7. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 16:25

    Derajash, w takim razie w zasadzie nie ma między nami żadnej sprzeczności. Ja nigdzie nie twierdzę, że Kościół w jakiś sposób zastąpił Izrael. Kościół wypełnił Izrael, tak, jak Jezus nie zastąpił Prawa, ale je wypełnił. To jeden aspekt.

    .

    Drugim aspektem jest fakt, że z demograficznego punktu widzenia po prostu nie ma 10 pokoleń Izraela, a istnieją proroctwa skierowane bezpośrednio, konkretnie do nich. Fakt ten spowodował wręcz odejście od wiary kilku znanych teologów, bo nie mogli sobie z tą pozorną sprzecznością poradzić. Tymczasem tam nie ma żadnej sprzeczności, jeżeli uznamy, że to Kościół jest Nowym Izraelem.

    .

    Jednak to nie jest tak, że mamy alternatywę: Albo Żydzi, albo Kościół. Gdy jest mowa o Izraelu, może to oznaczać albo jedno, albo drugie, a czasem i jedno i drugie. Mnie jedynie chodziło o to, że aspekt "żydowski" jest naturalny, powszechnie akceptowany i nikt go nie neguje, ale ten drugi aspekt, aspekt zaginionych pokoleń, wypełniony w Nowym Izraelu, w Kościele, często jest zupełnie niezauważalny i pomijany.

    .

    I, rzecz jasna, dochodzi do tego także "powtórka z Historii", bo wiele osób nie zna, czy nie pamięta tego, że Królestwo Dawida rozpadło się na dwa, a przetrwali tylko Judejczycy plus garstka Beniaminów i Lewitów mających obowiązki w Świątyni.

    .

    KKK cytuje w paragrafie 551 ten fragmentEwangelii Łukasza:

    .

    "Przekazuję wam Królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w Królestwie moim jedli i pili przy moim stole oraz żebyście zasiadali na tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela" (Łk 22, 29-30).

    .

    To są słowa Jezusa z czasów, gdy nie było już dwunastu pokoleń Izraela. Zatem to są słowa symboliczne. Apostołowie są patriarchami Nowego Izraela - Kościoła. Jezus tu nam właśnie to chce przekazać. Oczywiście nie "zamiast", ale jako wypełnienie planu boskiego, który istnieje od zawsze.

    _____________

    God loves you

  8. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 16:37

    Jeszcze raz KKK:

    .

    765 Pan Jezus nadał swojej wspólnocie strukturę, która będzie trwała aż do całkowitego wypełnienia Królestwa. Przede wszystkim dokonał tego przez wybór Dwunastu z Piotrem jako ich głową. Reprezentując dwanaście pokoleń Izraela, są oni fundamentami nowego Jeruzalem. Dwunastu oraz inni uczniowie uczestniczą w posłaniu Chrystusa, w Jego władzy, a także w Jego losie. Przez wszystkie te działania Chrystus przygotowuje i buduje swój Kościół.

    .

    781 „W każdym czasie i w każdym narodzie miły jest Bogu, ktokolwiek się Go lęka i postępuje sprawiedliwie; podobało się jednak Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wykluczeniem wszelkiej wzajemnej między nimi więzi, lecz uczynić z nich lud, który by Go poznawał w prawdzie i zbożnie Mu służył. Przeto wybrał sobie Bóg na lud naród izraelski, z którym zawarł przymierze i który stopniowo pouczał... Wszystko to jednak wydarzyło się jako przygotowanie i jako typ owego przymierza nowego i doskonałego, które miało być zawarte w Chrystusie... Chrystus ustanowił to Nowe Przymierze, to znaczy Nowy Testament, w swojej krwi, powołując spośród Żydów i pogan lud, który nie wedle ciała, lecz dzięki Duchowi zróść się miał w jedno".

    (Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 9)

    .

    877 Do natury sakramentalnej posługi kościelnej należy także jej charakter kolegialny. Istotnie, od początku swojej misji Pan Jezus ustanawia Dwunastu, którzy byli „zaczątkiem Nowego Izraela i początkiem świętej hierarchii".

    .

    - Tak więc widzisz sam, że ja tu nie mówię niczego niezgodnego z nauczaniem KK. Jedyne, co chciałem uwypuklić ponad to, co jest powszechnie akceptowane, to fakt, że Kościół jest czymś więcej, niż symbolem Nowego Izraela. Jest to realna rzeczywistość, w której naprawdę zawierają się zaginione pokolenia Izraela i gdzie się spełniają proroctwa.

    _____________

    God loves you

  9. Zobacz profil SzEm SzEm napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 18:07

    Hiobie - Pozdrawiam serdecznie !

    Po przeczytaniu wpisu i komentarzy nie czuję się jednak na siłach, aby zadać Ci pytanie, które mnie nurtuje - muszę z powrotem naładować mózg bo mi się rozładował....

  10. Zobacz profil SzEm SzEm napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 18:14

    Ps. Hiobie, nie wierz w to, że Niemcy wymordowali Słowian Połabskich - zostali oni po prostu wynarodowieni ulegając bogatszej, niemieckiej kulturze - zapewne z 80% NRD-owców miało słowiańskie korzenie. Ci Łużyczanie, którzy trwają przy swoim języku to taki skansen, a nie jedyne pozostałości naszych zachodnich braci.

  11. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 18:56

    Bardzo serdecznie zapraszam Tropiciela Antysemitów do przeczytania tego bloga i ustosunkowania się:

    LINK

  12. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 18:57

    SzaraEminencjo, dokładnie! Tak samo, jak Samarytanie w czasach Jezusa. To byli "wynarodowieni Izraelici". Jedyna różnica polegała na tym, że oni się uważali za wyznawców religii Mojżeszowej, a Prusacy raczej za Słowian, czy potomków Słowian, albo choćby kogoś, kto częściowo ma słowiańskie korzenie absolutnie nie chcą się przyznać. :-D Jednak pewna analogia istnieje.

    .

    Znaczna część Izraelitan, tych z 10 zaginionych pokoleń, została wysiedlona, na ich miejsce sprowadzono ludność z innych podbitych krajów. celem takiej polityki było, rzecz jasna, pozbawienie ich tożsamości narodowej. Polityka stosowana przez wieki, przez wszystkich okupantów. I po 700 latach im się to w pełni udało. Ludność zamieszkała tamte tereny miała już nie więcej wspólnego z Izraeliatmi, niż dziś mają "NRD-wcy" ze Słowianami.

    .

    A co do pytań, to nie czekaj, aż Ci się naładuje mózg, bo co ja wtedy zrobię? Pytanie będzie za trudne na moją oślą głowę. :-(

    _____________

    God loves you

  13. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 19:13

    Magdusia, nie wiem kto to jest "Tropiciel Antysemitów" i nie mam zamiaru odwiedzać żadnych polecanych przez Ciebie stron. Bardzo bym prosił, byś tutaj nie spamowała. Dziękuję.

    _____________

    God loves you

  14. Zobacz profil Magdusia Magdusia napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 19:28

    Hiobie, określenie "Tropiciel Antysemitów" żartobliwie odnosiło się do Ciebie. Natomiast link, który podałam, nie jest spamem, ale poleceniem bardzo ciekawego wpisu o bliskiej Twoim zainteresowaniom tematyce.

  15. Zobacz profil SzEm SzEm napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 19:29

    Hiobie - odezwę się jutro.

    Życzę dobrze przeżytej Niedzieli.

    Z Bogiem !

  16. Zobacz profil NadiaOriana NadiaOriana napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 22:13

    Ale sie usmialam. Niechec do Magdusi przybiera juz formy groteskowe. Nie otworze linka, bo...jest od Magdusi. :D

  17. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 23:26

    SzaraEminencji, czekam z utęsknieniem

    .

    @Magdusia i NadiaOriano. Pozwólcie zatem, że wyjaśnię, bo najwyraźniej różne rzeczy nas śmieszą i mamy zupełnie różne poczucie humoru.

    .

    Po pierwsze dla mnie określenie "Tropiciel Antysemitów" nie jest zabawne. Uważam je nie tylko za niegrzeczne, ale także za określenie kłamliwe w stosunku do mojej osoby. Ktoś, kto poucza nas tu wszystkich który guzik w marynarce ma być zapięty i przypomina, że do zupy podaje się łyżki, a w góry nie chodzi na szpilkach powinien sam przestrzegać zasad savoir viveuru.

    .

    Po drugie nie dlatego nie otwarłem linka, że pochodzi od Magdusi, ale dlatego, że jest spamem. A spamem, Magdusiu, jest z samej definicji spamu. Nie jest to link do tematu w jakikolwiek sposób związanego z moją notką. Wiem to, bo oczywiście w końcu na niego kliknąłem.

    .

    Po trzecie, NadiaOriana, nie darzę ani Magdusi, ani Ciebie niechęcią. Nie myl niechęci z obojętnością. Niech sobie Magdusia robi na co ma ochotę. Odwiedzałem jej bloga kiedyś, ale tematyka tam poruszana zupełnie mnie nie interesuje. A ponieważ ilość czasu jaką dysponuję jest bardzo ograniczona, muszę dokonywać pewnych wyborów. Jak zapewne każdy z nas.

    .

    Po czwarte, skoro już przeczytałem tamtą notkę, to ciągle nie wiem dlaczego miałbym ją w jakiś sposób komentować. Zachowanie rządu Izraela było naganne, to jest oczywistość. Podobnie w tamtych czasach zachowywały się zresztą rządy wielu innych krajów. Amerykanie także przeprowadzali różne moralnie nie do zaakceptowania eksperymenty. Podobnie robiły rządy niektórych europejskich krajów, szczególnie w swych koloniach. Potworna niegodziwość. Tylko co to ma wspólnego z moją powyższą notką?

    _____________

    God loves you

  18. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Saturday, 22 January 2011, 23:35

    Mój adres mailowy jest ogólnie dostępny, link obok. Wystarczy kliknąć na "Kontakt" i wybrać maila, gg, czy skype. Jak ktoś ma ochotę mnie o czymś zawiadomić, może skorzystać z takiej opcji. Nie ma potrzeby spamowania w komentarzach pod notką, która dotyczy zupełnie innego zagadnienia. Nie wspominając już o tym, że gdybym chciał otwierać wszystkie polecane mi linki, szczególnie te w shoutboxie na moim forum, to na nic innego nie starczałoby mi już czasu.

    .

    Jednak ponieważ ja sam potrafię znaleźć rzeczy interesujące mnie i potrafię sam dokonywać wyborów, to byłbym niezmiernie rad, gdybyście, drogie panie, wraz z panem Puckiem, po prostu zignorowały/zbojkotowały moją skromną osobę. Myślę, że wszyscy byliby bardzo zadowoleni z takiego rozwiązania.

    _____________

    God loves you

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.