Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Katolicki hedonista

Nagły atak Elektryka

kategoria: Polityka

Dodano: Tuesday, 21 February 2012, 08:59

  Ponownie rozgorzała dyskusja na temat "Lolka", nie piszę "Bolka", bo robią to wszyscy, więc będzie nieco inaczej - na przekór! Czy Wałęsa był kapusiem, jest to w gruncie rzeczy na chwilę obecną mało ważne. Opracowania na ten temat i świadectwa ludzi są na tyle znane i obszerne, że nie powinno być wątpliwości. W moim przypadku dochodzi jeszcze pewna wiedza na temat pracy operacyjnej i zasad rejestracji. Nie potępiam w/w za sam fakt, ewentualnego podpisania "kwitów" a nawet donoszenia na kolegów.

  Były to lata 70-te, jak sama scharakteryzowała go SB, w tym czasie Wałęsa był "drobnym obszczymurkiem", który dostałby pałą i zrobił wszystko co chcieli "panowie w czerni". Teraz każdy pręży piersi i mówi jakim to był opozycjonistą a do tego bohaterem.

 Tymczasem przypominam sobie przełom 1988 i 1989 r gdy w Krakowie podjęliśmy kilka ważnych akcji m.in. bojkot i zajęcie "Studium Wojskowego" na UJ, likwidację pomnika Lenina w Nowej Hucie, próba zmuszenia do odejścia krwawego "Spawacza", wyjścia wojsk sowieckich z Polski itd., społeczeństwo było już tak spacyfikowane, że na końcu przychodziła nas tylko garstka "zawodowych" zadymiarzy i tyle. Nikt już nie chciał się narażać a większość już mościła sobie "styropianowe" posadki. Wałęsa dostał wtenczas szansę aby stać się "Wielki", większość społeczeństwa poszła by za nim w ogień, niestety jak zakończył każdy widzi. Najbardziej symptomatyczne jest jednak nie to komu dziś "służy" i kto go "broni", lecz fakt całkowitego odrzucenia i autentycznej samotności. Przypominam sobie relacje jednej ze stacji TV, rocznica "Sierpnia", pomnik poległych stoczniowców, wcześnie rano, samotny Lechu w obstawie "goryli" i sporej grupy Policjantów, składa wiązankę kwiatów. Wokoło pusto, dosłowni nikogo, nie licząc garstki dziennikarzy, nawet oni nie kryją żenady. Chyba nie ma nic gorszego niż nie móc wyjść na miasto i spojrzeć ludziom w oczy. Wiele razy nasz "bohater" podkreślał jak wielkie znaczenie miała dla niego "Częstochowska Madonna", której wizerunek nosił w klapie marynarki. Nasuwa się więc pytanie, jeżeli tak, to kiedy ostatnio "w wolnej i dostatniej" Polsce był Pan na "Jasnej Górze", aby Jej za to podziękować?

  Gdy ostatnio był u mnie Arturo Mari, pytałem go o stosunek bł. Jana Pawła II do tzw. "późnego" Wałęsy, nie chcielibyście znać odpowiedzi...

 

www.gloriamaria.pl

www.narkoslang.pl

Odsłon: 206



Komentarze: 7

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Jorgen Jorgen napisał/a:

    Tuesday, 21 February 2012, 09:42

    Proszę wybaczyć, Panie Jacku, ale "Lolek" ma wyłączną rezerwację dla bł. JP II.

  2. Zobacz profil Jacek Pol Jacek Pol napisał/a:

    Tuesday, 21 February 2012, 10:37

    Faktycznie! Ale nie zmienia to zamysłu, chociaż ...

  3. Zobacz profil Marek2200 Marek2200 napisał/a:

    Tuesday, 21 February 2012, 18:04

    Dobrze powiedziane.

  4. Zobacz profil Marek2200 Marek2200 napisał/a:

    Tuesday, 21 February 2012, 18:05

    No i przypomniał mi się "Nagły atak spawacza". To była masakra :)

  5. Zobacz profil Włóczęga Włóczęga napisał/a:

    Tuesday, 21 February 2012, 19:10

    ++

  6. Thursday, 23 February 2012, 23:50

    +++

    A może byśmy chcieli znać odpowiedź?

    Najbardziej przykre jest to podkreślanie " jaja" Ja pokonałem komunizm, ja wyprowadziłem wojska sowieckie, ja to wiedziałem itp.

  7. Friday, 24 February 2012, 11:40

    Zgoda - LW pogrążyło to, co zrobił ze swoją przeszłością w latach 90-tych. Przeszłości nie da się wymazać, ale można ją zasłonić dalszym życiem. Kmicic nie wymazał swojego warcholstwa z młodości, ale je zasłonił dalszą służbą ojczyźnie.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.