Ponownie rozgorzała dyskusja na temat "Lolka", nie piszę "Bolka", bo robią to wszyscy, więc będzie nieco inaczej - na przekór! Czy Wałęsa był kapusiem, jest to w gruncie rzeczy na chwilę obecną mało ważne. Opracowania na ten temat i świadectwa ludzi są na tyle znane i obszerne, że nie powinno być wątpliwości. W moim przypadku dochodzi jeszcze pewna wiedza na temat pracy operacyjnej i zasad rejestracji. Nie potępiam w/w za sam fakt, ewentualnego podpisania "kwitów" a nawet donoszenia na kolegów.
Były to lata 70-te, jak sama scharakteryzowała go SB, w tym czasie Wałęsa był "drobnym obszczymurkiem", który dostałby pałą i zrobił wszystko co chcieli "panowie w czerni". Teraz każdy pręży piersi i mówi jakim to był opozycjonistą a do tego bohaterem.
Tymczasem przypominam sobie przełom 1988 i 1989 r gdy w Krakowie podjęliśmy kilka ważnych akcji m.in. bojkot i zajęcie "Studium Wojskowego" na UJ, likwidację pomnika Lenina w Nowej Hucie, próba zmuszenia do odejścia krwawego "Spawacza", wyjścia wojsk sowieckich z Polski itd., społeczeństwo było już tak spacyfikowane, że na końcu przychodziła nas tylko garstka "zawodowych" zadymiarzy i tyle. Nikt już nie chciał się narażać a większość już mościła sobie "styropianowe" posadki. Wałęsa dostał wtenczas szansę aby stać się "Wielki", większość społeczeństwa poszła by za nim w ogień, niestety jak zakończył każdy widzi. Najbardziej symptomatyczne jest jednak nie to komu dziś "służy" i kto go "broni", lecz fakt całkowitego odrzucenia i autentycznej samotności. Przypominam sobie relacje jednej ze stacji TV, rocznica "Sierpnia", pomnik poległych stoczniowców, wcześnie rano, samotny Lechu w obstawie "goryli" i sporej grupy Policjantów, składa wiązankę kwiatów. Wokoło pusto, dosłowni nikogo, nie licząc garstki dziennikarzy, nawet oni nie kryją żenady. Chyba nie ma nic gorszego niż nie móc wyjść na miasto i spojrzeć ludziom w oczy. Wiele razy nasz "bohater" podkreślał jak wielkie znaczenie miała dla niego "Częstochowska Madonna", której wizerunek nosił w klapie marynarki. Nasuwa się więc pytanie, jeżeli tak, to kiedy ostatnio "w wolnej i dostatniej" Polsce był Pan na "Jasnej Górze", aby Jej za to podziękować?
Gdy ostatnio był u mnie Arturo Mari, pytałem go o stosunek bł. Jana Pawła II do tzw. "późnego" Wałęsy, nie chcielibyście znać odpowiedzi...
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Tuesday, 21 February 2012, 09:42
Tuesday, 21 February 2012, 10:37
Tuesday, 21 February 2012, 18:04
Tuesday, 21 February 2012, 18:05
Tuesday, 21 February 2012, 19:10
Thursday, 23 February 2012, 23:50
Friday, 24 February 2012, 11:40