Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Stronniczy przegląd prasy

Minister „przerażony” zdrowiem. Aktora.

kategoria: Ogólne

Dodano: Thursday, 02 February 2012, 17:29

Jerzy Stuhr przyznał się w mediach, że cierpi na chorobę nowotworową krtani, a media doniosły, że minister kultury Bogdan Zdrojewski zaproponował Artyście finansowe wsparcie ze strony ministerstwa. Stuhr odmówił przyjęcia pomocy („tłumacząc że wszystko ma”).

 

Udzielanie pomocy potrzebującym, to szlachetna postawa. Mam jednak wątpliwości, czy właściwym jest udzielanie pomocy potrzebującym ze względu na ich sławę, rangę, znaczenie ich dorobku, popularność. Czy właściwe jest wybiórcze i specjalne traktowanie osoby ludzkiej nie dlatego, że jest w potrzebie, ale właśnie dlatego, że jest to osoba znana i ważna.

 

Czy życie i zdrowie luminarza kultury lub znanego polityka jest ważniejsze i warte większej uwagi oraz wsparcia finansowego w większym wymiarze niż życie i zdrowie anonimowego Kowalskiego czy Nowaka? Czy wybitny artysta Jerzy Stuhr powinien być finansowo lub organizacyjnie (przy leczeniu lub rehabilitacji) wspierany przez państwo? Czy właściwym było, że Jarosław Wałęsa, który uległ wypadkowi motocyklowemu, był transportowany helikopterem do rządowej kliniki, a inne ofiary wypadków drogowych przewożone są karetkami i niejednokrotnie leżą na szpitalnych korytarzach czekając w kolejce na diagnozę lub operację? Gdy poseł Józef Gruszka miał wylew krwi mózgu, to koledzy z prowadzonej przez niego komisji postulowali, by był leczony w lepszych od innych chorych warunkach, bo nie jest „zwykłym” pacjentem.

 

Czy to właściwe i sprawiedliwe?

 

Ktoś powie, że szczególna pomoc Wałęsie czy Stuhrowi nie wpłynie w zauważalnym stopniu na kondycję publicznej służby zdrowia. Zgoda. Ale niech powie to w twarz Kowalskiemu, gdy jego żona umiera z powodu braku refundowanego leku lub Nowakowej, która trzyma za rękę umierającego na szpitalnym korytarzu męża, dla którego nie ma wolnej sali operacyjnej.

 

Minister kultury dysponuje specjalnym budżetem na wsparcie artystów, ale zdajmy sobie sprawę, że to nie są środki z kieszeni pana Zdrojewskiego, ale wypracowane z podatków. Nie podatków artystów czy polityków, ale ogółu społeczeństwa. Dlatego głośno zastanawiam się, czym różni się Stuhr od Kowalskiej, a Gruszka i Wałęsa od Nowaka?

Odsłon: 416



Komentarze: 14

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Ogorek Ogorek napisał/a:

    Thursday, 02 February 2012, 17:34

    Niczym. Oprócz bezczelności i mafioskich powiązań.

  2. Zobacz profil leaf427 leaf427 napisał/a:

    Thursday, 02 February 2012, 17:42

    +

  3. Zobacz profil Doriss Doriss napisał/a:

    Thursday, 02 February 2012, 19:24

    Relikwie Jana Pawła2 też udostępnia się 'ważnym' np.Robertowi Kubicy a nie zwykłemu Kowalskiemu        

  4. Zobacz profil Piotr Strzembosz Piotr Strzembosz napisał/a:

    Thursday, 02 February 2012, 20:05

    @Dorris

     

    Pewnie jestem "ważny", bo u mnie w domu były relikwie błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Co to jednak ma do omawianego tematu? Chciałby Pan(i) jakieś relikwie?

  5. Zobacz profil Miriam z Magdali Miriam z Magdali napisał/a:

    Thursday, 02 February 2012, 22:01

    ___

    Panie Piotrze Strzemboszu, zastanawiam się jaki miał Pan cel, co chiał Pan uzyskać, pisząc ten tekst ...? /bo fakt, że nie ma tym świecie sprawiediwosci, to chyba wszyscy wiemy.../

    To chyba Karol de Foucauld powiedział..."jakże dalekie są wasze myśli od mysli Boga..."

    ______

    ....buduj /czyt. miłuj/, bo zgliszczy mamy już zbyt wiele...

    ______

    Ps. Odp. do Dorris, delikatnie rzecz ujmując, poniżej poziomu...

  6. Thursday, 02 February 2012, 22:10

    To, że są lepsi i gorsi pacjenci dośiadczyłam na sobie. Kiedy byłam w szpitalu, personel dowiedział się przypadkowo, że " piszę", więc lekarze zaczęli wobec mnie być wyjatkowo uprzejmi, traktowali mnie zupełnie  inaczej niż pozostałe pacjentki, co było dla mnie bardzo żenujące, gdyż widziałam, jak jednocześnie lekceważy się i źle traktuje "zwyczajne panie", zatem podczas następnego pobytu w podobnej placówce starałam się za wszelką cenę to ukryć. Udało się! Każdy ma prawo do szacunku i szczególnych względów. Nie tylko wybrani.

  7. Thursday, 02 February 2012, 22:13

    miało być oczywiście "doświadczyłam".

    Pseudonim literacki to był zatem  dobry pomysł:).

  8. Thursday, 02 February 2012, 22:26

    Miriam

    To boli, gdy nierówno traktuje się ludzi. Pan Jerzy postąpił szlachetnie. To, że z jakiegoś powodu Stwórca dał nam jakiś niezasłużony przecież dar, który sprawił, że zaczęto nas rozpoznawać i wyróżniać w jakiejś społeczności, nie daje nam prawa do upominania się o jakieś szczególne traktowanie lub korzystania z dobrodziejstw popularności. W czym jestem ważniejsza od pani zmywającej w kuchni naczynia? Obie na swój sposób zgodnie z umiejętnościami służymy innym tym, co robimy, więc przed Bogiem i bliźnimi jesteśmy równe i powinnyśmy być tak samo traktowane.

  9. Zobacz profil Miriam z Magdali Miriam z Magdali napisał/a:

    Thursday, 02 February 2012, 22:39

    ___

    Magdo niezrozumienie, ja nie kwestionuję prawdziwości opisu rzeczywistości ale pytam o jej cel? Szczególnie, gdy czytam dalszą wypowiedź Autora...

  10. Zobacz profil Piotr Strzembosz Piotr Strzembosz napisał/a:

    Thursday, 02 February 2012, 23:09

    @Miriam z Magdali

     

    "co chiał Pan uzyskać, pisząc ten tekst ...? /bo fakt, że nie ma tym świecie sprawiediwosci, to chyba wszyscy wiemy.../"

     

    Niby wszyscy to wiemy, ale milcząc nic nie zmienimy. Aby zmienić, trzeba najpierw o tym mówić.

  11. Zobacz profil Doriss Doriss napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 10:02

    Wobec Kościoła też są równi i równiejsi bo relikwi JP2 nie dostanie zwykły Kowalski, więc co się dziwić że w szpitalach czy innych instytucjach jest podobnie.

  12. Zobacz profil Sławomir Wojdat Sławomir Wojdat napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 11:02

     

    Czytając tekst i te wszystkie komentarze nasuwa mi się pytanie. Czy tak naprawdę ludzie chcą cokolwiek zmienić, czy łatwiej jest im psioczyć i mówić jak to mamy źle?

    Coraz bardziej jestem skłonny do odpowiedzi, że łatwiej im jest tylko mówić czy pisać niż zrobić coś konkretnego. Dlaczego tak myślę? Od ponad miesiąca staram się zrealizować pomysł: spotkanie poetyckie, wspomnienie Wielkiego Polaka Jana Pawła II w pierwszą rocznice beatyfikacji.

    Efekt. Wszyscy mówią : wspaniała inicjatywa, świetny pomysł.

    I co z tych słów wynika?

    NIC.

    Prowadząc różnego typu akcje z czymś takim spotykam się na co dnień. Trzeba stracić bardzo dużo czasu i energii aby znaleźć kogoś do pomocy.

     

     

  13. Zobacz profil Asgard1981 Asgard1981 napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 15:04

    +++

  14. Zobacz profil Miriam z Magdali Miriam z Magdali napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 16:34

    @Piotr Strzembosz "...trzeba najpierw o tym mówić".

    Tu w pełni zgadzam się ze Sławomirem, nie słowa przemieniąją oblicze tego swiata ale czyny. A co do owoców "mówienia" patrz -> politycy /gadające głowy i.../.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.