Choć tytuł brzmi szumnie, to post będzie jednak skromny.
Kilka tygodni temu dostałem mejla z jednej z list dyskusyjnych, na której przez przypadek jestem. Treść wiadomości, ogólnie rzecz ujmując, dotyczyła pochwały kreacjonizmu i obrażała intelekt tych, którzy uznają prawdziwość opisu rzeczywistości przez teorię ewolucji. Odpowiedzi na ten mejl były różnej jakości, a moją publikuję poniżej - może komuś uporządkuje patrzenie na te kwestie...
Przyznam szczerze, że nie mam czasu wikłać się w dyskusję, nie mniej jednak wskażę kilka punktów:
1. Stanowisko Kościoła odnośnie omawianych kwestii zostało wyrażone chociażby w dwu encyklikach Piusa XII:
- "Humani Generis" (w skrócie: Jeśli ktoś powołując się na teorię ewolucji wyciąga filozoficzne wnioski, że dusza ludzka jest li tylko złudzeniem lub pochodną materii, ten błądzi. Kościół naucza, że dusza jest stwarzana przez Boga bezpośrednio, a ciało może być "stwarzane ewolucyjnie");
- "Divino Afflante Spiritu" (w skrócie: Należy zwracać uwagę na gatunki literackie w jakich dane fragmenty Biblii zostały spisane, ponieważ one determinują czy teksty czytamy dosłownie czy szukamy głębszych sensów. Np. pierwszy tekst o stworzeniu jest hymnem (liryka) ku czci Boga, który został spisany w czasie niewoli babilońskiej przez kapłanów niejako w kontrze do mitologii mezopotamskiej, choć oczywiście wyrażał pierwotną wiarę Izraela. Swoją drogą gdyby oba teksty o stworzeniu czytać dosłownie w każdym calu, to który z nich jest prawdziwy: pierwszy z Rdz 1, 1-31; 2, 1-4a czy drugi Rdz 2, 4b-25? Nie chodzi tu o prawdę naukowo rozumianą, lecz o sens teologiczny, prawdę religijną; teksty te są zgodne w warstwie teologicznej, z innego punktu widzenia nie zrozumiemy ich.).
2. Trzeba rozróżnić trzy pojęcia: proces ewolucji, teorię ewolucji oraz ewolucjonizm.
Proces ewolucji to pewne prawo przyrody ożywionej i jako zjawisko powstawania jednych gatunków z drugich nie jest sprzeczny z wiarą w to, że ponad tym procesem jest Ktoś, kto nim kieruje. Nikt z nas nie kwestionuj przecież wiary, że Bóg jest Dawcą i Panem życia naszych dzieci, a doskonale wiemy, że to życie poczęło się dzięki biologicznym procesom zachodzącym w naszych organizmach.
Teoria ewolucji to teoretyczny, opracowywany naukowo konstrukt próbujący opisać i wyjaśnić proces ewolucji. Teorii tych jest wiele i jak każde z teorii naukowych podlegają weryfikacjom lub, co istotniejsze od czasów Poppera, falsyfikacjom naukowym. I Kościół nic do tego nie ma, bo Jego głos jest nieomylny w sprawach wiary i moralności, a nie koncepcji naukowych.
Ewolucjonizm zaś, to pogląd filozoficzny, który ekstrapoluje hipotezy i tezy teorii ewolucji na inne dziedziny ludzkiego poznania i sfery praxis. I tak np. etyka ewolucjonistyczna nie jest już do pogodzenia z etyką chrześcijańską. Podobnie zresztą, jak spora część antropologii wyrosłej z tej koncepcji.
Reasumując - konflikt pojawia się nie na gruncie nauka (teoria opisująca proces) vs religia, ale na gruncie filozofia (teologia) ewolucjonistyczna vs filozofia (teologia) wynikająca z Objawiania.
3. Przywołany kreacjonizm, jest poglądem filozoficznym i może stawać w szranki z ewolucjonizmem, nie zaś z teorią ewolucji, jako teorią naukową.
Dodam, że jest to pogląd ryzykowny i cokolwiek niekoherentny z nauką Kościoła odnośnie interpretacji Biblii. Nic w tym dziwnego. Początek tego ruchu to 1910 r., kiedy amerykańscy prezbiterianie, przypominając zasadę Lutra "Sola Scriptura" i w oparciu o nią dosłownie interpretując Biblię, próbowali wykazać fałsz teorii ewolucji. Jak pisał Arystoteles: "Mały błąd na początku, wielkim jest na końcu", "mały błąd Lutra" na początku doprowadził do kreacjonistycznych kuriozów w stylu jeden dzień stworzenia = jedna epoka geologiczna w dziejach Ziemi.
4. Raz jeszcze podkreślę, że wiara w Boga Stwórcę na gruncie religii (teologii, filozofii) nie jest sprzeczna z uznawaniem teorii ewolucji za prawdziwą (na gruncie nauki), jeśli przemawiają z tą teorią racjonalne argumenty.
Św. Tomasz z Akwinu, a wcześniej także św. Augustyn formułowali zasadę teologiczną creatio continua, która pokazywała, że stworzenie nie było aktem jednorazowym, ale dokonuje się nadal, trwa, płynie, choćby dlatego, że Bóg nieustanie podtrzymuje wszechświat w istnieniu. Stworzenie może się zatem dokonywać dzięki procesowi ewolucji, który teoria ewolucji próbuje opisać.
5. Na koniec dodam, że o tych rzeczach powinno być na szkolnej lub parafialnej katechezie. Aktualnie omawiam te kwestie z moimi gimnazjalistami. Gdyby ktoś chciał pogłębić tematyką to z popularnych rzeczy polecam:
- Świderkówna "Rozmowy o Biblii" (cz. 1)
- coś z popularno-naukowych książek ks. prof. Hellera lub ks. apb. prof. Życińskiego
- wykłady na kanale Copernicus Center na YouTube, gdzie ks. prof. Heller (choć nie tylko on) omawia m. in. te kwestie
- o. prof. Salija "Tajemnice Biblii"
- Ziółkowskiego "Najtrudniejsze stronice ST"
Z rzeczy trudniejszych:
- Heller, Lubański, Ślaga "Zagadnienia filozoficzne współczesnej nauki"
- Gould "Skały wieków"
- ks. abp prof. Życiński "Bóg i ewolucja"
- Heller, Liana, Mączka, Skoczny "Nauki przyrodnicze a teologia: konflikt czy współistnienie".
Zachęcam raz jeszcze do lektury wspomnianych encyklik. Na zachętę mały cytat: "Nie zakazuje więc kościelny Nauczycielski Urząd, by teoria ewolucjonizmu, o ile bada, czy ciało pierwszego człowieka powstało z istniejącej poprzednio, żywej materii - że bowiem dusze stwarzane są bezpośrednio przez Boga, tego niewątpliwie uczy nas katolicka wiara - stała się przedmiotem dociekań i dyskusji uczonych obydwu obozów, zgodnie z obecnym stanem nauk ludzkich i świętej teologicznej wiedzy. Te dyskusje jednak powinny być tak prowadzone, żeby racje obydwu stron, tak zwolenników jak przeciwników ewolucjonizmu roztrząsane były i oceniane poważnie, z miarą i umiarkowanie, a nadto, żeby obie strony gotowe były poddać się sądowi Kościoła, któremu Chrystus zlecił obowiązek, zarówno autentycznego wykładania Pisma, jak strzeżenia dogmatów wiary."
Thursday, 29 December 2011, 19:00
Friday, 30 December 2011, 12:30
Friday, 30 December 2011, 13:07
Friday, 30 December 2011, 13:23
Friday, 30 December 2011, 19:07
Friday, 30 December 2011, 20:50
Friday, 30 December 2011, 23:58
Saturday, 31 December 2011, 01:17
Saturday, 31 December 2011, 11:56
Saturday, 31 December 2011, 14:25
Saturday, 31 December 2011, 15:09
Saturday, 31 December 2011, 16:01
Saturday, 31 December 2011, 17:29
Saturday, 31 December 2011, 19:36
Saturday, 31 December 2011, 22:20
Sunday, 01 January 2012, 13:52
Sunday, 01 January 2012, 14:37
Sunday, 01 January 2012, 16:02
Sunday, 01 January 2012, 16:35
Sunday, 01 January 2012, 17:40
Sunday, 01 January 2012, 21:35