Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Prosto w mordę

Hiob. Normalny święty

kategoria: Fronda

Dodano: Sunday, 02 September 2012, 20:42

Wracam ze spotkania z hiobem w redakcji Frondy. Przyznam się, że rzadko czytywałem jego wpisy. Jednak po dzisiejszym doświadczeniu nie przegapię już żadnego - hiob bowiem jest normalnym katolikiem. Taka przyczyna może wydawać się dziwna, bo czy mało na świecie normalnych katolików?

Mi chodzi jednak o normalność w głębokim sensie. Hiob opowiada o Bogu, jak o dobrym przyjacielu (tak Go zresztą sam nazywa), z którym niejedno piwo już wypił i niejeden kilometr przejechał. Mówi o Nim tak, jak ja mogę mówić o moich kolegach czy koleżankach. Mówi zwyczajnie o Kimś Nadzwyczajnym.

Nieraz słyszałem katolików, którzy publicznie w telewizji lub w radiu mówili o wierze i religii. Nie ja jeden zresztą - na pewno wielu Frondowiczów spotkało się z drapieżnym stylem Tomasza Terlikowskiego czy hurraoptymistycznym entuzjazmem o. Pawła Gużyńskiego z "Rozmównicy". Oni o Nadzwyczajnym mówili i mówią nadzwyczajnie. Nie ma w tym nic złego - to wyjątkowa umiejętność, której obu panom zazdroszczę. Ale nie zmienia to faktu, że widząc ich w telewizji myślę sobie nihil novi sub sole, już ich widziałem, i wracam do moich codziennych spraw. Tymczasem dzisiaj po raz pierwszy spotkałem się z takim sposobem mówienia o wierze, jakim posługuje się hiob. Robi to zapewne nieświadomie, po prostu mówi, czego doświadczył, czego się dowiedział, czego się nauczył.

W kościele często można usłyszeć, że dosłownie każdy może być świętym, że świętość nie jest wyłączną domeną wielkich mistyków i wyjątkowych księży. Że zwyczajny sprzedawca w sklepie czy prosty taksówkarz może stać się autentycznym alter Christus, człowiekiem w zastępstwie Chrystusa. Nigdy nie potrafiłem sobie wyobrazić, jak taki normalny święty mógłby wyglądać. Po spotkaniu ze zwyczajnym kierowcą tira, zwyczajnym mężem i ojcem, zwyczajnym katolikiem, zwyczajnym panu z pięknymi wąsami, który najzwyczajniej w świecie przyjaźni się z Bogiem - już wiem jak.

Wkrótce na Frondzie pojawi się nagranie ze spotkania. Może część Frondowiczów podzieli moją opinię.

Odsłon: 2511



Komentarze: 58

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    Sunday, 02 September 2012, 21:07

    Ja także właśnie tak  odbieram Hioba, Jego teksty. On się naprawdę przyjaźni z Panem Bogiem:):) 

  2. Zobacz profil Damaza Damaza napisał/a:

    Sunday, 02 September 2012, 21:31

    oby nas zprzyjaciel tylko w pychę nie wpadł ;)

  3. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Sunday, 02 September 2012, 21:45

    Jr

    Pozazdrościć, że mogłeś być na spotkaniu. Hiob jaki jest każdy widzi (choćby tu na Frondzie), chciałoby się powiedzieć :))

    Życzę i Jemu, i Tobie nieustannego wsparcia Ducha Świętego.

    Pozdrawiam Serdecznie

    Damaza

    Czy zawsze trzeba być malkontentem i czychać na potencjalne potknięcie bliźniego?

  4. Zobacz profil Jorgen Jorgen napisał/a:

    Sunday, 02 September 2012, 21:57

    Pojęcie "przyjaźń z Panem Bogiem" trąci herezją.  Pachnie zuchwałością.  Niebotycznie spłyca właściwą relację stworzenia do Stwórcy. 

    Przedwieczny nie obdarza człowieka "przyjaźnią". On ofiaruje człowiekowi pełnię szalonej wręcz Miłości.

    Jakże więc mogę mówić o Bogu "przyjaciel" ? 

    Tylko krok, by padło słowo "kumpel".

    Obok wiary i ufności muszę mieć w sercu jeszcze trzeci niezbędny element: bojaźń Bożą, a ta nie pozwala mi na aż taki brak pokory, na aż taką poufałość względem Przedwiecznego Stwórcy.

     

     

  5. Zobacz profil Tryd Tryd napisał/a:

    Sunday, 02 September 2012, 22:28

    @Jorgen

    @Sorcier

    czy jest możliwa postawa łącząca zachowanie właściwej relacji stworzenia do Stwórcy z możliwością zwracania się do Niego w sposób, no..., pieszczotliwy, tj. tato, tatusiu ??

  6. Zobacz profil Placyd Koń Placyd Koń napisał/a:

    Sunday, 02 September 2012, 22:34

    @Autor

    Dzięki!

    .

    Jorgen: "Pojęcie 'przyjaźń z Panem Bogiem' trąci herezją.  Pachnie zuchwałością.  Niebotycznie spłyca właściwą relację stworzenia do Stwórcy."

    .

    Oby każdy był takim heretykiem i zuchwalcą, jak ten za przeproszeniem Henoch:

    "Henoch po urodzeniu się Metuszelacha żył w przyjaźni z Bogiem trzysta lat i miał synów i córki.  Żył więc Henoch w przyjaźni z Bogiem, a następnie znikł, bo zabrał go Bóg" (Gen 5:22.24).

    Pozdrawiam!

  7. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Sunday, 02 September 2012, 22:51

    Tryd

    Tak właśnie się do Niego zwracamy każdego dnia. W oryginale modlitwy "Ojcze nasz" pojawia się słowo: "Abba" - a to właśnie odpowiednik określenia "tato", tatusiu". Myślę, że jakoś udaje się to godzić Chrześcijanom wszystkich wieków.

  8. Zobacz profil Madziar Madziar napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 03:19

    Hiob jest prostym, skromnym i bogobojnym człowiekiem, który daje innym ludziom dobry przykład codziennej wiary

  9. Zobacz profil Tek de Cart Tek de Cart napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 08:32

    "Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego" Jn 15,15 jeśli to jest herezja to sam Jezus jest heretykiem...

  10. Zobacz profil Rudzia Rudzia napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 08:37

    Jorgenie, drogi, przyjaźń z Chrystusem to nasze... powołanie, zadanie. To bardzo ważne. Przyjaźń i zjednoczenie z nim!  *****No, właśnie Tek de Cart ładnie już zacytował. 

  11. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 09:08

    Są przyjaciele i nieprzyjaciele i Boga , i ludzi....

  12. Zobacz profil Zakrystianka72 Zakrystianka72 napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 09:11

    Dziękuję bardzo za tę "relację" ze spotkania z Hiobem! Pozdrawiam :-)))

  13. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 09:19

    Damazo:) Nie amrtw sie o Hioba, ci , co go znają, wiedza, zę pycha mu nie grozi. Pycha to pułapka na "małych duchem",  nasz Hiob jest pokorny,,,

    A że czasem sie cieszy i czuje satysfakcję z tego, co robi- to nie pycha...

  14. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 09:59

    JR3:

    Bardzo trafne spostrzeżenia.

    "(Hiob) Robi to zapewne nieświadomie, po prostu mówi, czego doświadczył, czego się dowiedział, czego się nauczył."

    Nie sądzę, żeby było to nieświadome :)

    Kwestia doświadczenia, setek przeprowadzomych dyskusji w kabinie TIRa i spostrzeżenia, że to, co chrześcijanie nazywają "dawaniem świadectwa", działa dużo lepiej niż "kazania", czy "dyskusja".

    .

    Damaza:

    "oby nasz przyjaciel tylko w pychę nie wpadł ;)"

    Wszyskim nam to grozi :)

    Obyśmy my, ani nikt z naszych przyjaciół - nie wpadli w pychę :)

    .

    Elfi:

    "nasz Hiob"

    Też tak myślę :)

    .

    Pozdrawiam!

  15. Zobacz profil Teofila_Bepko Teofila_Bepko napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 10:34

    +

  16. Zobacz profil Rudzia Rudzia napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 10:56

    Na Przystanku Jezus jakiś zbuntowany chłopak - w glanach, kolczykach itp. - powiedział. "Ja mogę rozmawiać o Bogu, byle nie z nim (wskazał na młodego księdza) On mówi takim dziwnym językiem". Dużo mi to dało do myślenia. ****Historię opowiadała mi dziewczyna, która jeździ tam od lat. 

  17. Zobacz profil Jorgen Jorgen napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 11:29

    Samoocena hioba: "W jakimś sensie moje życie duchowe jest na dużo bardziej zaawansowanym etapie"

    LINK

    Zapewne życie duchowe otrzaskanego w pismach faryzeusza było "na dużo bardziej zaawansowanym etapie", niż celnika, który nie miał śmiałości podnieść wzroku ku niebu, gdy modlił się do Przedwiecznego...

     

  18. Zobacz profil Placyd Koń Placyd Koń napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 11:46

    Ale celnik nie osądzał innych...

  19. Zobacz profil Jorgen Jorgen napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 11:53

    Zaiste, celnik, poza obserwacją, daleki jest do wydawania osądów...

  20. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 11:53

    Jorgenie, co w tym dziwnego?

    Gdybyś się pojawił na lekcji katechezy w podstawówce, pewnie także stwierdziłbyś, że niewiele z niej wyniesiesz teoretycznych wiadomości, bo jestes już gdzieś dalej.

    To nie pycha, a stwierdzenie faktu.

    Jesli bylibyśmy wciąż na początku drogi, to znaczy, ze te wszystkie lata ( a Hiob ma już ich trochę) poszły na marne.

    Pozdrawiam !

  21. Zobacz profil Marek2200 Marek2200 napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 12:29

    Jorgen po prostu zazdrości, że to nie z nim zorganizowano spotkanie i dlatego szuka dziury w całym:)

  22. Zobacz profil Thom Thom napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 12:54

    Hiob nasz człowiek w USA. Nie ma co marudzić, robi dobrą robotę i oby takich wiecej.

  23. Zobacz profil Madziar Madziar napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 13:16

    a jego styl jest łagodny, lecz wyrazisty - rzeczywiście jest czego mu pozazdrościć - codziennego odmawiania różańca, życia wiarą, a nie tylko mówienia o niej, wytrwałości i konsekwencji - to przyciąga uwagę ludzi, z obu stron "barykady"

  24. Zobacz profil przyjazna przyjazna napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 13:23

    @Jorgen

    Mnie wciąż zadziwia i zachwyca, że Pan całego Wszechświata dopuszcza mnie aż do przyjażni ze Sobą, obcuje ze mną przyjażnie,  powierza mi Swoje Tajemnice.

    Nie przeszło mi nawet przez myśl, żeby się tym pysznić, bo wiem że nie ma w tym mojej zasługi; PANU dobrze wie jak niewiele mogę - JEMU wystarcza moje pragnienie otwierania swojego serca na przyjmowanie JEGO Miłości.

     

    Tak bliska relacja możliwa jest  przecież   j e d y n i e   w Jezusie,  i dzięki Jezusowi. 

     

    Hiob widocznie ma wielkie pragnienie Boga, i  dlatego Nasz PAN  czyni serce Hioba gorącym dla NIEGO.

  25. Zobacz profil Moni Moni napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 14:10

    A tu moja relacja: LINK

  26. Zobacz profil Marysia Marysia napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 14:36

    Dzięki za relację

  27. Zobacz profil Jr3 Jr3 napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 19:42

    Już chciałem odpowiadać Jorgenowi, ale widzę, że Sorcier, o.Placyd, Tek de Card i inni mnie wyręczyli ;)

    @Sorcier

     

    Wsparcie Ducha Świętego bardzo się przyda, dziękuję.

  28. Zobacz profil SzEm SzEm napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 22:07

    Hiob OK. A nawet bardziej. Niech mu Pan Bóg błogosławi !

  29. Zobacz profil Megi Megi napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 22:08

    Poznałam Hioba niedawno, trzy tygodnie temu na  blogu.

    Jako pierwszy na portalu Frondy, zainicjował modlitwę o jedność chrześcijan.

    Czy człowiek przepełniony pychą troszczy się o zbawienie drugiego człowieka?.

    Nie, bo pyszałek to mały człowieczek, który potrafi jątrzyć, krytykować i podejrzewać, że................. no właśnie, że ten Hiob jest wartościowym człowiekiem.

    Nie zazdrośmy ludziom prostoty serca, tylko uczmy się od nich pokory i ufności.

    Dziękuję Autorowi za podzielenie się z nami wrażeniami i korzystając z okazji dziękuję Hiobowi , że modli się za mnie i moją rodzinę.

    Pozdrawiam

    i życzę wszystkim i sobie , abyśmy byli jak te dzieci kochające czystą MIŁOŚCIĄ.

     

     

  30. Zobacz profil Mrbanan Mrbanan napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 22:58

    Życze wam wszystkim takiej weny jaką ma właśnie hiob. Żeby nie bać się rozmawiać o Bogu. Ja się staram być takim ''Normalnym Katolikiem" , ale bylejako mi to narazie wychodzi lecz nie poddaje się tak szybko. Pozdrawiam ;)

  31. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 23:21

    O, witam. Serdeczne dzięki za Wasze miłe słowa. Szczególnie dziękuję autorowi wpisu.

     

    Jr3, ja dopiero teraz skojarzyłem, że Ty to Ty. Ale gapa ze mnie. Ale ja już taki jestem, mało rozgarnięty. :-DDD. Cóż, pan Bóg nie każdemu dal takie same talenty i na mnie wypadł trochę uszkodzony twardy dysk.

     

    Jeśli chodzi o pychę, to jasne, nie będę ukrywał, że mam z tym problem. Podobnie jak z każdym innym z siedmiu grzechów głównych. Ale też dobry Bóg zszyła mi czasem pewne drobne upokorzenia, by mi ta pycha nie urosła w siłę. Choćby i to nasze spotkanie i te "tłumy", które przyszły na spotkanie ze mną. LOL. Zresztą na prywatnym spotkaniu z forumowiczami było tak samo: Jedno Wielkie Zero.

     

    Zatem wcale nie tak łatwo się w tej pysze utwierdzić, często trzeba spuścić po sobie uszy i przyznać, że wcale się nie jest taką atrakcją, jak niektórzy sądzą. Nie ma to też zresztą żadnego znaczenia, bo tu nigdy nie chodzi o statystyki, zawsze o jednego człowieka. A nasza rozmowa, z Moni i Jr3, którzy oboje są przeuroczymi osobami, została nagrana, więc ci, co przyjść nie mogli, czy przeoczyli nasze spotkanie, będą mogli je zobaczyć zarejestrowane na wideo.

     

    Jutro, tzn w sobotę, spotkanie w Krakowie i na pewno będzie więcej osób. A w środę spotkanie z młodzieżą w Częstochowie i tam tłumy zapewnią dyrekcje szkół, zwożąc Bogu ducha winnych uczni częstochowskich szkół. :DDD To także powinno być nagrane, a z jutrzejszego spotkania z forumowiczami zrobimy "live stream", jeżeli tylko złapiemy sygnał i połączymy się z Netem wewnątrz klasztoru dominikanów w Krakowie.

     

    Moni, Jr3, jeszcze raz dziękuję za przemiłe spotkanie. Dziękuję też panu Terlikowskiemu za zaproszenie i za ciekawą rozmowę przed naszym spotkaniem.  A moja relacja będzie jak wreszcie znajdę chwilkę czasu, czyli... kto wie? Może poniedziałek, a może już po powrocie do USA. 

    ___________

    God loves you

  32. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 23:41

    Jorgen napisał: 

    "Samoocena hioba: "W jakimś sensie moje życie duchowe jest na dużo bardziej zaawansowanym etapie"

    LINK

    Zapewne życie duchowe otrzaskanego w pismach faryzeusza było "na dużo bardziej zaawansowanym etapie", niż celnika, który nie miał śmiałości podnieść wzroku ku niebu, gdy modlił się do Przedwiecznego..."

     

    - Jorgen, nie bardzo rozumiem dlaczego akurat w ten sposób interpretujesz moje słowa? Masz ku temu jakieś podstawy? 

     

    Pisałem to w kontekście szkoły Nowej Ewangelizacji. To jest bardzo konkretny program, który uczy pewnych rzeczy, pewnych zachowań i decyzji. To, czy ktoś je podejmuje pierwszy raz w życiu, czy zrobił to kilkanaście lat wcześniej jest po prostu obiektywnie istniejącym faktem. Dlatego trudno nazwać moje stwierdzenie, że jestem "na dużo bardziej zaawansowanym etapie" oznaką faryzeuszostwa, czy pychy. Gdybym temu zaprzeczał, byłoby to po prostu zwykłe kłamstwo, czy hipokryzja.

     

    Nie oznacza to przecież wcale, że jestem lepszy od innych, tym bardziej, że wśród uczestników tego kursu były osoby młodsze ode mnie o 35 lat. I one podjęły pewne decyzje w swym życiu mając lat ...naście, a ja je podjąlem mając lat ....dzieści.  

     

    Co więcej fałszywa skromność też nie jest żadną zaletą.  Nie bardzo wiem czemu miałbym więc zaprzeczać oczywistym faktom. Po to, żeby robić z siebie jakiegoś "skromnisia", co udaje ... czy ja wiem kogo? Jestem kim jestem i ani nie chcę z siebie robić bardziej świętego, ani bardziej grzesznego niż jestem w rzeczywistości. A to, że inni mnie będą oceniać i że będą się w tej ocenie myslić, przeginając zarówno w jedną, jak i w drugą stronę, to fakt, z którym musiałem jakoś nauczyć się żyć.

     

    Na szczęście tak naprawdę liczy się tylko to, jak mnie ocenia Bóg. On na pewno się w swej ocenie nie omyli. My natomiast, ja i Ty, pomylić się możemy zawsze.

    ___________

    God loves you

  33. Zobacz profil Rudzia Rudzia napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 06:59

    Myślę, że Jorgen nie jest zazdrosny. To może się zrodzić, takie poczucie, że Hiob jest jak współcześni celebryci. Tu go zaproszą, tam coś powie itp. A Pan Bóg gdzieś tam zepchnięty na manowce. ***Chwała Mu za to, jeśli jest inaczej. Ważne, żeby niczego nie przypisywać sobie, tylko łasce. Bożej. ***Hiobie, jeśli masz problem z pychą (kto go nie ma) módl się o pokorę. I moim zdaniem, chyba żadnej prośby nasz Pan tak szybko nie spełnia. Jak tej o pokorę. Ale lekko nie jest. Pozdrawiam. I dziękuję za twoje świadectwo modlitwy i postu w środy i piątki. ****

  34. Zobacz profil Rudzia Rudzia napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 07:03

    Może niezupełnie na temat, ale dla mnie takim niezwykłym świadectwem pokory były te dotyczące np. Jana Pawła II. *****Jakaś matka w czasie audiencji generalnej wykrzyknęła. "Ojcze Święty, ten chłopiec to moje dziecko było głuche od uyrodzenia, a jak ty pogłaskałeś je po główce 2 lata temu i ono natychmiast odzyskało słuch". A Ojciec Święty uśmiechnąć się i powiedział: "No, to Chwała Panu". 

  35. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 07:25

    Rudzia, modlitwa o pokorę i o pokonanie wszystkich innych moich słabości jest czymś obecnym w moim życiu każdego dnia. Myślę, że tak jest także w życiu każdego innego chrześcijanina. Złe duchy można pokonać tylko modlitwą i postem. Także te, które nas samych nękają i prowadzą do złego. Nie da się ich wygonić rzucając w nie kamieniami. :-DDD

    ___________

    God loves you

  36. Zobacz profil Rudzia Rudzia napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 15:16

    Post jest mega. Następnego dnia świat wygląda zupełnie inaczej. Zupełnie! Zachęciłeś mnie ty i jeszcze ktoś inny z Frondy.  I wróciłam znowu po latach. Staram się. Czasem się udaje. No, nie zawsze. ***O pokonanie słabości? Hiobie, a w czym się ta moc Boża będzie w nas doskonalić. Ja tam tylko o pokorę się modlę. No i jeszcze kilka innych "drobiazgów". ;)

  37. Zobacz profil Jacek Schmidt Jacek Schmidt napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 19:43

    Z ciekawości chciałem zadać to samo pytanie, co na blogu Moni - ile osób uczestniczyło w tym spotkaniu? Wiem, że "wszyscy, którzy mieli być", ale konkretnie - ile?

  38. Zobacz profil CieńKolorowy CieńKolorowy napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 20:20

    Kiedy można spodziewać się nagrania?

  39. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 20:33

    Jacek Schmidt, przecież już wyżej odpowiedziałem na to pytanie. Odpowiem jeszcze raz, cytując wcześniejszy wpis:

     

    "Bóg zszyła mi czasem pewne drobne upokorzenia, by mi ta pycha nie urosła w siłę. Choćby i to nasze spotkanie i te "tłumy", które przyszły na spotkanie ze mną. LOL. Zresztą na prywatnym spotkaniu z forumowiczami było tak samo: Jedno Wielkie Zero."

    ____________

    God loves you

  40. Zobacz profil Jr3 Jr3 napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 20:44

    @Jacek

     

    Nikt nie przyszedł. Byłem ja i Moni.

  41. Zobacz profil Megi Megi napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 06:46

    @ Jr to nie prawda, że nikt nie przyszedł.

    Byłeś Ty i Moni.

    Dziękuję jeszcze raz za świadectwo.

                        Serdecznie pozdrawiam DEUS CARITAS EST

  42. Zobacz profil Adrem2 Adrem2 napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 11:20

    @Jr3 "Hiob. Normalny święty".------------ Już go beatyfikowali ...

  43. Zobacz profil Jacek Schmidt Jacek Schmidt napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 12:23

    dziękuję za informację, żałuję, że nie poszedłem na to spotkanie - przynajmniej bym was poznał osobiście:) Jednak - mróz odstraszył tudzież męczący kaszel. Podoba mi się to sformułowanie "normalny święty", bo oznacza on stan normalnego chrześcijanina już tu na ziemi. czyli nie bezgrzesznego. Adrem2 kompletnie tego nie rozumie - niestety.

  44. Zobacz profil Moni Moni napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 12:29

    Jacku, wielu tego nie rozumie. Mnie kiedyś irytowało pytanie uczniów "a za co tego czy tamtego kanonizowali?". Teraz nauczyłam się ,że jest to okazja, żeby pewne rzeczy wyjaśnić i naświetlić, wytłumaczyć, że nie "za co":)

  45. Zobacz profil Jacek Schmidt Jacek Schmidt napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 14:31

    Kanonizacja nie jest "za coś", tylko z powodu tego "kim się stało dzięki Chrystusowi" - jako przykład, wezwanie do naśladowania, moim zdaniem.

  46. Zobacz profil laura_kinga laura_kinga napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 17:43

    Pozdrowienia dla Hioba.

  47. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 19:04

    Adrem2, święty, to z definicji człowiek w stanie laski uświęcającej.  Mam nadzieję, że każdy z nas tu obecnych jest świętym. 

     

    Kilka przykładów z jednego tylko Listu Św. Pawła:

     

    Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa! (Rz 1,7)

     

     Weselcie się nadzieją. W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie - wytrwali. Zaradzajcie potrzebom świętych. Przestrzegajcie gościnności. Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie. Weselcie się z tymi, którzy się weselą. płaczcie z tymi, którzy płaczą. (Rz 12, 12-15)

     

    W tej chwili zaś wybieram się do Jerozolimy z posługą dla świętych. Macedonia i Achaja bowiem uznały za stosowne zebrać składkę na rzecz świętych w Jerozolimie. (Rz 15,25-26)

     

    Pozdrówcie Filologa i Julię, Nereusza i jego siostrę, Olimpasa i wszystkich świętych, którzy są razem z nimi. (Rz 16,15)

    ____________

    God loves you

     

  48. Zobacz profil Moni Moni napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 20:20

    Jacku, ja kiedyś pomyślałam ,że kanonizacje są prędzej "mimo czegoś". Przecież każdy święty to grzesznik tylko taki, który dąży do naśladowania Jezusa i robi wszystko co może i umie w tym kierunku ale przecież każdy się potyka, nawet ci najwięksi. Poza tym od kogoś kto wie i umie więcej więcej terżBóg wymaga. Kiedyś czytałam doskonałą książkę "Wady świętych", dobrze rozjaśnia tę kwestię. Znajdę ją bo mam gdzieś w domu i podam autora. A może ktoś wie kto to napisał?

  49. Zobacz profil LeśnyLudek LeśnyLudek napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 21:19

    Miałem się nie pojawiać, ale na taką okazję?!!!

    Niech Cię dalej Bóg prowadzi Hiobie!

  50. Zobacz profil Marek2200 Marek2200 napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 22:28

    @Hiob

    Cooooo? Były tylko trzy osoby? To żadne upokorzenie - ludzie po prostu nie wiedzą co dobre:) Gdybym był w Waszawie to przyszedłbym na 100%. Tym bardziej, że spotkac Ciebie w Polsce nie jest łatwo.

    W każdym razie czekam z niecierpliwością na zapis video ze spotkania!

    Pozdrawiam

  51. Zobacz profil Marek2200 Marek2200 napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 22:29

    @LL

    A jednak monitorujesz nas z tej swojej dziupli:)

  52. Zobacz profil Adalbert1241 Adalbert1241 napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 23:09

    @Jorgen Perzeczytaj, jesli nie czytałeś, DIALOG  Sw.Katarzyny ze Sieny. Może trochę inaczej spojrzysz na "przyjażń" z Kimś Niewyobrażalnie Wielkim od którego dzieli nas przepaść którą można przekroczyć po Krzyżu Chrystusa. 

  53. Zobacz profil Adalbert1241 Adalbert1241 napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 23:13

    Hiobie serdeczne pozdrowienia.Niech Cię Pan Bóg prowadzi.

  54. Zobacz profil aaron47 aaron47 napisał/a:

    Wednesday, 04 July 2012, 09:40

    Jaki jesteś najlepiej odpowie Ci twój mąz, twoja zona,dzieci, twoi sasiedzi. To że ktos ciekawie pisze  o sobie nic nie wynika bez przesady panie jr3.llubie teksty hioba ale kim jest,nie wiem, to za mało żeby pisac  laurki.Tomasz Terlikowski jest na pierwszej lini frontu Hiob w samochodzie bez typowych problemów Polaka.łatwo poucza się bedąc w ustabilizowanej rzeczywistości ,Lubię odwiedzać strony Hioba ale  autorytetem dla mnie nie jest.Jr3 wiele przed Tobą .Pozdrawiam Hioba

  55. Zobacz profil Jr3 Jr3 napisał/a:

    Friday, 05 October 2012, 11:53

    Nie oceniałem hioba na podstawie jego wpisów - proszę zobaczyć mój wpis, piszę w nim, że dotychczas rzadko czytałem jego wpisy. Przełomem było spotkanie w redakcji Frondy, możliwość współprowadzenia wywiadu z nim, obserwacja jego gestykulacji, jego wzroku, wsłuchanie się w historię jego wiary. Pana na spotkaniu nie było, więc pan w ocenach hioba może opierać się wyłącznie na jego wpisach. Ja byłem, podstawy do oceny mam mocniejsze.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.