Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Żył w ziemi US człowiek imieniem Hiob. (Hi 1,1a)

O byłych gangsterach, mocy Bożej, Zacheuszu i Radiu Maryja.

kategoria: Religia

Dodano: Wednesday, 22 December 2010, 07:23

Maciej Łaba zamieścił na swoim blogu notkę o dokumentalnym serialu TVP "Byłem Gangsterem".  Ponieważ jest on także dostępny na youtube, mogłem sobie zobaczyć pierwsze pięć odcinków. W międzyczasie prowadziłem jakąś dyskusję pod inną notką na blogowisku, która zeszła na temat roli Radia Maryja. Oglądając te filmy i dyskutując o katolickim radiu w Polsce naszły mnie pewne refleksje, nasunęły się pewne pytania, którymi chciałem się podzielić.

 

Co jest tak naprawdę ważne? Co jest ważne z punktu widzenia Pana Boga? Dlaczego w tych reportażach nie ma ani jednego przypadku nawróconego katolika? Dlaczego one opowiadają tylko o ewangelikach, protestantach?

 

Oczywiście jestem przekonany, że wśród nawróconych bandytów są także katolicy. Jestem pewien, że wśród chrześcijan ewangelizujących w więzieniach są też katoliccy księża i osoby świeckie także.  Ale reportaż ich nam nie pokazuje. Dlaczego?

 

Być może cały cykl jest w jakiś sposób sponsorowany przez wspólnoty protestanckie, dlatego pokazują tylko protestantów. Może scenarzysta jest ewangelikiem. Nie wiem. Nie istotne. Istotne jest co innego. Mianowicie: Gdzie my jesteśmy?

 

Czy rozwiązanie zagadki katastrofy smoleńskiej, czy wybory samorządowe, czy zwycięstwo PiSu w najbliższych wyborach jest ważniejsze od nawrócenia jednego człowieka? Kto tu robi "bożą robotę"? O co chodzi w chrześcijaństwie? Jaka jest jego istota? Czy zwycięstwo w wyborach? Czy kontrolowanie rządzącej partii?

 

Od kilku dni jestem w domu, trochę piszę na swoim blogu, trochę komentuję inne notki, czytając komentarze pod nimi i czasem wręcz włos zdumienie ogarnia czlowieka. Skąd tyle jadu, tyle nienawiści, tyle prób dokuczenia innym ludziom, sprawienia im bólu, poniżenia ich, oplucia jak tu, na katolickim portalu? Jakie świadectwo dajemy naszym życiem? Ile tak naprawdę robimy, by dotrzec z Ewangelią do tych, którzy się zagubili?

 

Jedni idą do recydywistów, do bandytów i gangsterów odsiadujących wieloletnie wyroki i z miłości do nich i miłości do Jezusa głoszą im Dobrą Nowinę, inni spędzają godziny na krytyce księdza, który miał czelność w swym awatarze zamieścić zdjęcie w kurtce narciarskiej. Jedni docierają do państwowej telewizji i sprawiają, że ta kręci wspaniały reportaż o tym, co ewangelicy robią dla Królestwa, inni obrzucają braci chrześcijan błotem za to, że nie posłali do diabła Michnika, czy arcybiskupa, który w jego gazecie miał czelność pisać.

 

Może to ja jestem nienormalny, nie wiem, ale wydaje mi się, że niektórzy naprawdę nie mają zielonego pojęcia czym chrześcijaństwo jest, jaka powinna być nasza rola w życiu społeczeństwa, o co w tym wszystkim naprawdę chodzi. Niektórym się wydaje, że najważniejszą rzeczą w życiu  chrześcijanina jest kontrolowanie polityków, pilnowanie jakiś komisji sejmowych, rozliczanie ministrów z ich niespełnionych obietnic, czy ja wiem co jeszcze?

 

Ale Jezus niczego nie mówił o polityce. Nie krytykował sytuacji w Jego ziemskiej ojczyźnie. Podkreślał, że prawdziwą Ojczyzną jest Królestwo Niebieskie. A Królestwo Niebieskie "podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją."

 

Sprzedał wszystko co miał i kupił ją.  A my? Czy my nie robimy wszystkiego dokładnie na odwrót? Pokładając nadzieję w politykach i w najbliższych wyborach? Dlaczego tyle się zajmujemy Unią Europejską, Platformą, taką, czy inną decyzją polityków? Powiecie, że to ważne? Pewnie tak… ale czy ważniejsze od jednego, nawróconego człowieka? Ile dla porównania zrobiliśmy, by doprowadzić kogoś do Jezusa? By mu pokazać, że to On, Jezus, nie PiS, nie JKM, nie UE i nie jakakolwiek inna partia, osoba, czy organizacja może zmienić jego życie.

 

Jezus odnajduje grzeszników. Kolaborantów z reżimem. Jak celnik Zacheusz. Tajny Współpracownik. Albo raczej całkiem jawny. Nie odmawia pomocy żołnierzom okupanta. Setnikowi uzdrawia sługę. Patrzy z miłością na znienawidzonych przez Żydów Samarytan. I osiąga skutek. To, czego pouczaniem, traktowaniem z góry, poniżaniem i izolowaniem się nie mogli osiągnąć faryzeusze, Jezus osiągną miłością. "A do tej kobiety mówili: Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata."

 

I piszę to w czasie teraźniejszym. On działa także dziś. Każdego dnia odmienia życie ludzi. Nie muszą to być gangsterzy, zbawienie tak samo jest nieosiągalne dla bandyty, jak i dla człowieka obojętnego. To ludzi letnich Jezus wypluje ze swych ust. Bądźmy więc zimni, albo gorący. I to naprawdę nie chodzi o gorące zaangażowanie się w politykę.

 

Wczorajszy wpis z czata na moim forum:

Hiobie, na wszelki wypadek jakbyśmy się nie słyszeli do świąt, bo różnie to bywa w tym czasie, tak więc życzę ci Wesołych, pogodnych, rodzinnych, ciepłych i wypoczętych świąt Bożego Narodzenia, jako iż z Częstochowy jestem, i udam się na pewno chociażby na zwiedzenie szopki, to możesz liczyć na mnie że tam przy obrazie przenajświętszym pomodlę się za ciebie, zresztą to samo mi mówi mój tata, który wszedł sobie po książkę. Tak więc przyjacielu nas zza oceanu, myślimy i pamiętamy. Wesołych Świąt.  Pamiętamy o tobie i powiem ci szczerze że odmieniłeś moje życie, nie jest tak ciężko jak sobie człowiek przypomni sobie o tobie.

Nic nie wiem o tym bracie, który to napisał, poza tym, że jest kierowcą i jeździ na Wschód. Powrócił właśnie z Jekaterynburga i zajrzał do mnie. Dowiedziałem się, że jakoś mu pomogłem w jego życiu, ale najzabawniejsze jest to, że ani nie wiem jak, ani kiedy. A nie wiem z pewnością dlatego, że to nie my odmieniamy życie, ale Bóg. My możemy tylko dawać świadectwo swoim życiem. Jednak uważajmy jakie dajemy świadectwo.

 

Historie pięciu bandytów, którzy ze łzami w oczach opowiadają teraz o Jezusie są niesamowitym świadectwem. Ale niektóre komentarze na blogowisku Frondy także są niesamowitym świadectwem. Jedne i drugie potrafią zmienić świat i zmienić innego człowieka. Bo właśnie tak się zmienia świat. Jeden człowiek po drugim. Uważajmy zatem na to JAK tych ludzi zmieniamy.

 

Za dwa dni zasiądziemy do wigilijnych stołów. Połamiemy się opłatkiem, złożymy sobie życzenia. Będziemy się cieszyć z narodzin Dzieciątka. Nie zapominajmy jednak po co to Dzieciątko przyszło na Świat. Czego nas Jezus nauczał. Weźmy Biblię do ręki, przeczytajmy. Bo choć nam się wydaje, że my to wszystko wiemy, to zapewniam każdego z Was, że ta lektura Was zaskoczy. Odkryjecie tam słowa,  których nigdy nie słyszeliście, albo których nie pamiętacie.

 

Wszystkie te historie opowiedziane w programach telewizyjnych mają jedną wspólną cechę. Życie tych ludzi, tych bandytów się zmieniło, bo spotkali na swej drodze człowieka, który spojrzał na nich z miłością, który się za nich modlił, który im podsunął Słowo Boże. Ci ludzie byli już "tam". Należeli do kudłatego. Beznadziejne przypadki. Potępieni przez siebie samych i przez innych ludzi. Jedynie Bóg nie stracił nadziei i jedynie jacyś bracia okazali im miłość.

 

I wiem, dla niektórych są to tylko heretycy, odszczepieńcy, "kociorze", nawiedzeni fundamentaliści…. Tylko, że okazali się oni lepszymi chrześcijanami od wielu z nas. Bo nie wystarczy się zapisać do właściwej organizacji. Nie wystarczy mówić "Panie, Panie!" Nie na tym polega chrześcijaństwo. Trzeba tak żyć, tak postępować, by przez nasze świadectwo inni ludzie zbliżali się do Boga. Inaczej okaże się, że mimo tego, że Jezus nie schodził nam z ust, cale życie służyliśmy złemu.

Odsłon: 1354



Komentarze: 27

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Leszek71 Leszek71 napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 08:19

    Hiobie, dziękuję. Po raz kolejny przekonuję się, jak wiele mogę się od Ciebie nauczyć.

  2. Zobacz profil Zakrystianka72 Zakrystianka72 napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 09:23

    Dziękuję bardzo, Hiobie!

    Życzę dobrych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia!

  3. Zobacz profil Marek2200 Marek2200 napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 09:42

    @Hiob

    Ja obejrzałem pierwszy odcinek.Coś niesamowitego! Ten człowiek to przecież po ludzku było wcielenie zła. Niewiarygodna historia.

    Kwestia świadectwa. Nie wiem, czy to jest bardziej charakterystyczne dla protestantów ale ten gangster rzeczywiście głosił Chrystusa. Nie moralizował, nie teologizował, nie politykował tylko mówił i świadczył o tym, co najważniejsze. Zastanawiałem się skąd u niego tyle siły (nie wstydził się przed dawnymi kolegami).

    On faktycznie musiał spotkać Boga żywego. Nie teorię, nie religię, nie moralność.

    My czasem natomiast do kościółka to i owszem, porządni ludzie i w ogóle, nie jemy mięska w piątek, w niedzielę ogródka nie grabimy - nie to co ten sąsiad ateusz jeden! No i się mówi, że 90% Polaków to katolicy. Ten gangster tez miał pewnie w rodzinie kilku katolików i co?

    Mnie ten film powalił na ziemię. Widzę jak wiele jeszcze mi brakuje. No ale może wciąż Bóg żywy gdzieś mi ucieka (a raczej ja gdzieś uciekam)?

    Dobrze piszesz Hiobie.

    Pozdrawiam

  4. Zobacz profil Kk0606 Kk0606 napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 09:47

    Nic dodać i niczego nie poprawiać do tego wpisu.

    Ale jest jeszcze i wezwanie Pana Boga, byśmy czynili sobie ziemię poddaną.

    Można to pojmować w wąskim zakresie-jak uprawa roli- i w szerzej pojętym zadaniu-wejście w politykę-,bo od skutków działań politycznych nie da się -tu-na ziemi uciec.

    Jeśli chodzi o ocenę wartości różnych "komentarzy" to bywają niektóre z nich "wołające o pomstę do nieba".

    Żyjemy w różnorodności religii, idei i ideologii a także i różnego obdarowania nas i bliźnich ilością talentów. Ponadto każdy z nas pochodzi z jakiegoś środowiska, toteż ma wpływ na "nasze świadczenie"-nie tylko-o rozumieniu bycia wiernym Ewangelii.

    Duch św. dociera do każdego z nas w różny sposób-my zaś albo Go posłuchamy albo i nie.

    Dzięki Ci za ten wpis, bo ja staram się też ostrożnie podchodzić do moich oponentów.

    Wszystkim komentującym pod tym wpisem składam życzenia błogosławionego i radosnego przeżycia Dobrej Nowiny.

  5. Zobacz profil qiwek qiwek napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 10:13

    dziękuję Bogu, że trafiłem na ten portal i mam okazję spotykać dzięki niemu takich mądrych ludzi! Też chce się dołączyć do życzeń i przesłać całej zgromadzonej na Frondzie społeczności Radosnych, Pełnych Pokoju, Światła i Miłości Świąt Bożego Narodzenia!!!

    jeszcze raz dziękuje szczególnie Tobie Hiob! Niech Bóg da Ci dużo zdrowia i sił!

    z Bogiem

  6. Zobacz profil Ogorek Ogorek napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 10:54

    Poniewaz jestem tym, ktoremu sie nie podobala kurtka narciarska ks. Lechowskiego czuje, ze czesc powyzszego wpisu Hioba odnosi sie do mnie.

    Moja odpowiedz jest trosze obszerniejsza, dlatego zamiescilem ja tu:

    LINK

  7. Zobacz profil tia tia napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 10:57

    A mnie się wydaje, że wszystko jest ważne. Chrześcijanin czuwa, a nie zasypia w idei pobożności. Dawanie świadectwa, tak sobie myślę, to również zajmowanie określonego stanowiska w sprawach społeczno-politycznych.

  8. Zobacz profil SzEm SzEm napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 11:38

    @Hiob

    Dziękuję Ci za ten wpis.

    Wyznam, że przez bardzo długi czas żyłem w taki sposób, że gdybym to dokładnie opisał niewielu tutaj podało by mi rękę...

    Dzięki temu poznałem także ludzi którzy jak mało kto potrzebują Chrystusa. Modlę się za nich codziennie - moich ukochanych celników w oczach świata...:)))

    Życzę Ci abyś nieustannie wzrastał w wierze, abyś nigdy się nie zatrzymał w podróży ku górze i abyś zawsze pamiętał, żeśmy z jednej strony tylko prochem i pyłem marnym ale z drugiej kiedy tylko zechcemy możemy spożywać ciało naszego Pana, wchodzić do Świętego Świętych.

    Niech Cię Pan prowadzi w 2011 roku !!!

  9. Zobacz profil Martyna Martyna napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 15:20

    Pisałam o tym programie dwa miesiące temu na swoim blogu LINK Wtedy nie dotarło, może teraz więcej osób zobaczy, bo to naprawdę świetne historie niezwykłych ludzi.

  10. Zobacz profil bezimienny bezimienny napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 16:03

    zobaczyłem na tym filmie działanie Boga

    i nie mogłem nie podać dalej mailem linka do znajomych...

    .

    Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia dla Wszystkich!

    Niech Święta Rodzina ma Was w swojej opiece!

  11. Zobacz profil Pokuta Pokuta napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 16:44

    Hiobie!Dzięki!Może z oddalenia lepiej widać to,co w swoim zacietrzewieniu odpychamy.Ja też na Frondzie znalazłam lek na moją niezgodę na zachowania innych ludzi.Jakże dziękowałam Panu,bo tu nie było przypadku.Pisz częściej!Ogórek większość rzeczy ma za złe.Powinien częściej czytać Twoje blogi.Radosnych Świąt!

  12. Zobacz profil Ogorek Ogorek napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 16:50

    "Ogórek większość rzeczy ma za złe."

    A moge sie nie zgodzic na te definicje?

    Ale prawda jest, ze czesto impuls prowadzacy do pisania pochodzi ze strony negatywnej.

    Powinno byc na pewno fifty fifty.

  13. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 17:58

    Witam serdecznie wszystkich. U mnie dochodzi dwunasta, a ja już na nogach. "Kto rano wstaje...". Ale pisałem do 4 rano, więc stąd to opóźnienie. Piszę to, by się usprawiedliwić, że dopiero teraz mogę skomentować Wasze uwagi, za które serdecznie dziękuję.

    .

    Pierwsze co mi się narzuciło to to, że ten wpis spotkał się z takim życzliwym przyjęciem. Może więc nie jestem nienormalny? Może jest więcej ludzi myślących tak jak ja? Wiem, że każdy z nas troszkę inaczej ocenia otaczającą nas rzeczywistość, nie jesteśmy klonami, ale widzę, że generalnie większość komentatorów i widzi problem o którym mówię i myśli podobnie jak ja. Dziękuję.

    .

    Tia, oczywiście, że wszystko jest ważne. Nie raz pisałem na przykład, że dla katolika nie pójście na wybory jest grzechem, a czasem może być grzechem ciężkim. Pozbawiającym nas łaski Bożej, możliwości zbawienia. Ja jednak nie o tym... Mój powyższy wpis jest na zupełnie inny temat.

    .

    Martyna, dzięki. Przeoczyłem twój wpis, nie wiedziałem o tych filmach do wczoraj. Jednak ważne, że dobre rzeczy promuje dużo ludzi, bo nikt z nas nie dotrze do każdego, ale każdy z nas może dotrzeć do kogoś. Wszyscy mamy tu swoje sympatie i antypatie, wszyscy mamy tu blogi, na które czekamy i takie, które powodują w nas pewne trudno kontrolowane odruchy. Od odruchów wymiotnych po chęć uduszenia autora. Czy może autorki. Nie będę dyskryminował. ;-) A do tego wiele wpisów nam po prostu zwyczajnie ucieka, bo nie mamy czasu wszystkich przeczytać i wśród tych bywają prawdziwe perełki.

    .

    Ja, gdy pracuję, bywa, że przez cztery-pięć dni nie czytam nic w Necie, nie piszę, bo po prostu nie mam kiedy. Wstaję, po porannych zabiegach ruszam w drogę i jadę do wieczora, gdzie po przejechaniu czasem i 1200 mil padam bez życia na łóżko... A gdy dotrę do Pacyfiku i mam dzień przerwy, wiele wpisów odchodzi już w niepamięć.

    _____________

    God loves you

  14. Zobacz profil laura_kinga laura_kinga napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 18:06

    Martyno, Hiobie, Macieju,

    dzięki za zamieszczenie linka do tego filmu na Frondzie.

    Niesamowity jest Bóg. Miłosierny.

  15. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 18:32

    @Cyryl i Pokuta... Zacytuję Wasze uwagi obok siebie, bo to ciekawe zestawienie.

    .

    Cyryl: "Długo nie ma Cię w Polsce i chyba nie do końca rozumiesz co się tu dzieje. Jaka jest rola obecnie GW i Michnika w otumanianiu narodu i niszczeniu naszej chrześcijańskiej kultury."

    Pokuta: "Może z oddalenia lepiej widać to,co w swoim zacietrzewieniu odpychamy".

    .

    No właśnie. :-D Jak to jest? Widzi się z daleka lepiej, czy też nie widzi się nic?

    .

    Ameryka nie jest na Marsie i doskonale wiem co się w Polsce dzieje. Zresztą wystarczy czytać Frondę... Jeżeli więc już mam jakiś wypaczony obraz polskiej rzeczywistości, to chyba jednak w drugą stronę. Bo w rozmowach z ludźmi, na ulicy, w pociągu, w rodzinie, podczas moich pobytów w Polsce absolutnie nie potwierdza się to, co uchodzi za dogmat wśród Frondowiczów.

    .

    Bardzo często gdy wspominałem GW uznając ją za jakąś wyjątkowo lewicowo-liberalno-humanistyczną gazetę ludzie patrzyli na mnie dziwnie. Co zresztą wcale nie jest argumentem przeciw Ogórkowi i Cyrylowi. Wręcz przeciwnie. Pokazuje, że ludzie zobojętnieli, że nie dostrzegają niebezpieczeństwa. Ale, proszę, nie mówcie mi, że ja z Ameryki nie widzę tego, co się dzieje w Polsce i że czegoś nie rozumiem.

    .

    To raczej jest dokładnie odwrotnie. To Wy nie macie pojęcia jak bardzo liberalne są media amerykańskie. To tutaj mamy dziennikarzy, jak Chris Matthews z NBC, który w dniu wyborów prezydenckich powiedział: "My Job Is To Make Obama Presidency a Success". Czyli "Moja praca polega na tym, by uczynić prezydenturę Obamy sukcesem."

    .

    Chris Matthews szczerze się przyznał do tego, co inni ukrywają, ale nikt nie ukrywa faktu, że ponad 90% dziennikarzy w USA głosuje na demokratów. To są fakty. I Michniki i Lisy i kto tak jeszcze w Polsce jest mogliby się uczyć od amerykańskich kolegów jak się pierze mózgi widzom TV. (cdn)

    _____________

    God loves you

  16. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 18:45

    Tylko jaka jest tego alternatywa? Zacząć w katolickiej telewizji Matki Angeliki programy polityczne? Co to da?

    .

    W USA pojawił się facet imieniem Ruch Limbaugh. Ma on niesamowity talent "do radia". Mówi tak, że go słuchają miliony. Nie przesadzam, miliony. Około 5 milionów rożnych ludzi tygodniowo, półtora miliona każdego dnia. Trzygodzinna audycja radiowa, od 12 do 15, od poniedziałku do piątku, i mówi tylko o polityce i do tego jest bardzo konserwatywny w swych poglądach.

    .

    Limbaugh nie stał się tym kim jest w dwa tygodnie. Wspinał się na szczyt miesiącami, latami. Był okres, gdy ja także byłem kimś, kogo określa się tu "ditto head". (w razie czego wyjaśnię później). Wyznawcą, czy uczniem Rusha. Słuchałem go każdego dnia.

    .

    On zmienił rzeczywistość medialną w USA. Przez niego mówi się o zmianie prawa w USA, bo on wydaje się zbyt groźny dla liberałów. (pisząc o liberałach w USA mam na myśli "humanistycznych lewicowców" typu Michnik, nie ludzi podobnych do JKM). A ponieważ okazało się, że na konserwatywnych komentarzach politycznych można nieźle zarobić, mamy dziś wielu podobnych Rushowi komentatorów.

    .

    Nie każdy jest tak dobry jak on, nie każdy ma zasięg ogólnokrajowy, ale dziś jest oczywiste już, że w radiu, szczególnie tym "mówionym", tym nadającym na średnich falach, królują osoby o poglądach konserwatywnych.

    .

    Bo okazuje się, że "money talk and bullsh*t walk", jak to ładnie mówimy w Ameryce. I właściciel radiowej stacji w miasteczku, walczący o swoją pajdę lokalnego rynku, by zarabiać na reklamach, schowa do kieszeni swe poglądy polityczne, gdy mu grozi bankructwo. Gdy ma do wyboru puszczenie programu, który słucha połowa mieszkańców miasteczka, albo kogoś, kogo nie słucha nawet jego własna matka, a reklamodawcy to są w stanie sprawdzić, to przestają się liczyć poglądy. zaczyna przemawiać portfel.

    _____________

    God loves you

  17. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 18:51

    Rozgadałem się, czas się zwijać i przypomnieć sobie do czego zmierzałem. :-D Chodzi o to, by nie malować Matki Bożej na kolanach, ale by Ją malować dobrze. Chodzi o to, by być skutecznym. W polityce potrzebne są środki polityczne, profesjonalne, technicznie bez zarzutu. Dość tej amatorszczyzny, bo to aż bierze żal jak się patrzy na te wypowiedzi polityków, którzy często nawet nie potrafią mówić po polsku.

    .

    A ewangelizować trzeba tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne. Wśród grzeszników. Nie chodzi o zamkniecie się w getcie i o "prawienie kazań do chóru.". To też amerykańskie przysłowie. "Preaching to the choir" to nawracanie nawróconych, tylko po co?

    .

    Drogi Ogórku, dzięki za wizytę i za komentarz. Jeszcze nie byłem na Twoim blogu, ale zaraz tam idę. Myślę, że nasza wymiana zdań dopiero się zaczyna.

    _____________

    God loves you

  18. Zobacz profil Peregrino Peregrino napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 19:13

    @Drogi Hiobie- jeśli chcesz, to napisz Jej coś. Ja nie potrafię jeszcze zabrać sie do tego, chociaż ewangelizuję, ale nie na forach.

    LINK

  19. Zobacz profil Ogorek Ogorek napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 19:28

    Drogi Hiobie, niestety jestem zaraz w samolocie i do internetu wroce dopiero w nowym roku, zatem nie pogadamy zbyt intensywnie.

    Tobie i wszytkim frondowiczomy skladam zyczenia Wspanialych Swiat Narodzin Pana, ktorego wszyscy uwielbiamy, kochamy i za ktorym wszyscy podazamy.

    Wszystkie drogi prowadza do Niego.

    Chwalmy Pana, bo jest on Dobry!

  20. Zobacz profil Rudzia Rudzia napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 20:54

    @ Hiob

    +++

  21. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 21:19

    +++

    Dziękuję :)

  22. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Wednesday, 22 December 2010, 21:36

    Dziękuję, Drogi Ogórku. Mój wpis będzie zatem na Ciebie czekał. Wiesz gdzie go znaleźć: LINK Powinien być gotowy za godzinkę.

    .

    Życzę Ci wiele radości i bożych błogosławieństw. Wierzę, że różnice w naszych poglądach wynikają z niezrozumienia, ale podobieństwa są ważniejsze: Nasza miłość do Boga i to, że jesteśmy gotowi bronić swych poglądów. Nikt nam nie zarzuci letniości w wierze.

    _____________

    God loves you

  23. Zobacz profil Włóczęga Włóczęga napisał/a:

    Thursday, 23 December 2010, 01:53

    @hiob

    Jestem nowy na Frondzie, ale zdołałem już zauważyć, to o czym piszesz. Zdecydowanie Cię popieram.

  24. Zobacz profil Martyna Martyna napisał/a:

    Thursday, 23 December 2010, 22:19

    :)

  25. Zobacz profil Marek2200 Marek2200 napisał/a:

    Thursday, 23 December 2010, 22:26

    Polecam jeszcze wysłuchać świadectwa tego byłego gangstera. Niesamowite!!!:

    LINK

  26. Friday, 24 December 2010, 00:30

    @Hoobie Dziękuję, za Twój wpis i postawę. Jestem przekonany, że się nie mylisz i to Ty potrafisz dostrzec istotę... -nie jesteś wariatem :) -tylko chrześcijaninem, wiem że Ty również o tym wiesz.

    Niestety w Polskim Kościele się coś nam pomieszało, tkwimy w jakiejś twierdzy z epoki komunizmu, powtarzamy slogany o jakiejś rzekomo nadzwyczajnej sytuacji politycznej. A pójście do więzienia, ewangelizacja... no tym naprawdę się zajmują nieliczni. To obciach. My księża mamy pełne ręce roboty, zbieraniem tacy na mszy no i jej liczeniem, bo się jeszcze rad parafialnych po ponad 20m latach wolnej Polski nie dorobiliśmy.

    oczywiście tematu nie wyczerpuję i tylko zaznaczam i... to z przymrużeniem oka (aby nikogo nie zgorszyć ;)

    Trzeba swoje robić i Ewangelię głosić., ale o Kościół też trzeba się troszczyć i to dlatego pisałem o potrzebie rozmowy i powrotu do "korzeni".

    i jeszcze na koniec taka ciekawa zbieżność wigilijna. Piszesz o zasiadaniu do wigilii. no właśnie temu poświęciłem ostatni wpis:

    LINK

    . gdybym wcześniej przeczytał twój to pewnie bym to zaznaczył :)

    zatem Błogosławionej Wigilii

  27. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Friday, 24 December 2010, 19:19

    Ojcze Arkadiuszu, być może wynika to z tego, że patrzę z innej perspektywy. I widzę jakie problemy mają Stany z liberalnymi mediami, z liberalnymi biskupami i z niemoralnymi prawami i politykami, którzy uważając się za katolików postępują i głosują tak, jak gdyby nimi nie byli. Ale też jestem optymistą, bo w USA widać wyraźnie, że Kościół się odnawia, młodzi biskupi są znacznie bardziej ortodoksyjny, czyli - nie traćmy ducha, bo Duch nas nie opuści nigdy. :-)

    _____________

    God loves you

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.