W naukach biologicznych ewolucjonizm stał się dominującym paradygmatem. Jest on tak powszechnie akceptowanym, że jego kwestionowanie jest rozumiane jako odrzucenie metody naukowej w biologii. Oczywiście powstają w niej różnorodne teorie, nawet fundamentalne dotyczące mechanizmów ewolucji, ale podstawowa zasada pochodzenia jednych gatunków od innych nie jest podważana.
Tymczasem istnieją pewne pola problemowe, których rozwiązanie być może pozwoliłoby na wytworzenie innego paradygmatu.
Pierwszym i zasadniczym problemem jest biogeneza. Niezwykła jest złożoność organizmów żywych. Prawdopodobieństwo ich spontanicznego powstania w czasie istnienia wszechświata jest praktycznie zerowe. Co więcej nie obserwujemy i nie jesteśmy w stanie potwierdzić, iż proces ten zachodził więcej niż jeden raz. Wszystkie organizmy żywe na Ziemi mają wspólny kod genetyczny, ten sam sposób kodowania w nici DNA sekwencji aminokwasów tworzących białka. Jest tak mimo, iż nie znamy żadnego mechanizmu biochemicznego nakazującego taki a nie inny sposób odczytywania informacji genetycznej. Jednocześnie w wielu obserwacjach i eksperymentach udało się wykluczyć spontaniczne samorództwo.
Nie oznacza to jednak braku badań i teorii dotyczących początków życia. Wiele elementów wiodących do jego powstania wydaje się zbadanych, ale nie wszystkie czynniki udało się zrozumieć i odtworzyć. Biogeneza ciągle jest otwartym polem badawczym.
Innym zgoła problemem jest nasze rozumienie gatunku biologicznego. Według podstawowej definicji jest to zbiór osobników posiadających podobne cechy, zdolnych do swobodnego krzyżowania się w warunkach naturalnych. Mamy więc dwa istotne czynniki wskazujące na wspolność gatunkową: podobny wygląd (z uwzględnieniem dymorfizmu) oraz możliwość posiadania płodnego potomstwa. Jednak obie te cechy są w konkretnych przypadkach pomijane lub negowane. Po pierwsze znamy gatunki (zwłaszcza hodowane przez człowieka) których zróżnicowanie zewnętrzne wykracza daleko poza dymorfizm. Znamy także przykłady różnych gatunków, które jednak mogą posiadać płodne potomstwo i to także w warunkach innych niż hodowlane. A tymczasem bez jasnej i konkluzywnej definicji gatunku nie będziemy w stanie empirycznie badać procesów wykraczających poza mikroewolucję.
Można więc zapytać skąd wynika taka popularność ewolucjonizmu w biologii. Wydaje się, że jego pozycja wynika z postulatu metodologicznego naturalizmu. Przyjęcie wewnętrznego dla biologii prawa – pochodzenia jednych gatunków od innych pozwala na lepsze i dokładniejsze badanie i klasyfikowanie bioróżnorodności. Jest twórcze badawczo bo pozwala na powstawanie różnych programów i różnych obserwacji. Istnieje jednak jedno zasadnicze niebezpieczeństwo, dotyczące zresztą wszelkich nauk empirycznych, niebezpieczeństwo pomylenia naturalizmu metodologicznego, postulowanego w naukach od naturalizmu ontologicznego znacznie wykraczającego poza zakres zainteresowania nauki.
Friday, 18 November 2011, 22:31
Friday, 18 November 2011, 22:45
Friday, 18 November 2011, 23:43
Saturday, 19 November 2011, 14:45
Saturday, 19 November 2011, 17:44
Saturday, 19 November 2011, 20:44
Saturday, 19 November 2011, 21:08
Saturday, 19 November 2011, 23:34
Sunday, 20 November 2011, 00:23
Sunday, 20 November 2011, 09:49
Sunday, 20 November 2011, 10:08
Sunday, 20 November 2011, 10:24
Sunday, 20 November 2011, 11:00
Sunday, 20 November 2011, 16:22