Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Żył w ziemi US człowiek imieniem Hiob. (Hi 1,1a)

Dzień modlitw i postów za ojca Corapi

kategoria: Kościół

Dodano: Saturday, 13 August 2011, 06:25

Na Facebooku ktoś zaprasza do modlitw i postu w intencji ojca Corapi.

 

Pisałem o tym kapłanie parokrotnie, więc nie będę tu nic dodawał. Proszę tylko każdego, by się do nas przyłączył. Wyrwijmy go kudłatemu, bo naprawdę szkoda tak wspaniałego kapłana.

 

Oczywiście "koszula bliższa ciału", a ksiądz Natanek bliższy nam, Polakom, niż ojciec Corapi. Zatem przy okazji prośba, by i o księdzu Natanku nie zapominać. Modlitwą i postem każdego złego ducha się pokona. Jednak prośba o modlitwy i post za ojca Corapi jest na "teraz", na najbliższą niedzielę, więc dlatego głównie o nim dzisiaj piszę.

 

Ojciec Corapi był bardzo maryjny. Zawsze to podkreślał w swych kazaniach i wykładach. Często mówił o modlitwie różańcowej, cytując Padre Pio, który nazywał swój różaniec "bronią przecie złemu". Może więc Matka Pana Jezusa, w wigilię Uroczystości Wniebowzięcia wymodli mu łaskę opamiętania się i powrotu do tego, co przyrzekł przed dwudziestu laty.

 

Ja się przyłączę. Chleb i woda. W tę niedzielę za ojca Corapi, a mam nadzieję, że podobna akcja powstanie też w intencji księdza Natanka. Nie dajmy sobie odbierać najlepszych kałanów. Na pokorę kudłaty nie ma sposobu, a poniżenie siebie samego dla Królestwa, dla Jezusa, poprzez dobrowolne odebranie sobie przyjemności związanych z jedzeniem jest doskonałym sposobem wyrażenia tej pokory. Zatem zapraszam.

 

Fast for Father Corapi

Odsłon: 729



Komentarze: 14

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil leaf427 leaf427 napisał/a:

    Saturday, 13 August 2011, 08:48

    +

  2. Zobacz profil KonradTomasz KonradTomasz napisał/a:

    Saturday, 13 August 2011, 23:28

    z całym szacunkiem, ale poszczenie w Niedzielę jakoś wydaje mi się nietypowe, to chyba nienajlepszy pomysł, Dzień Pański to czas świętowania i oddania się w inny sposób, nawet w Wielkim Poście niedziele nie uczestniczą, może się czepiam, ale inne dni byłyby odpowiedniejsze, oczywiści zakazu nie ma (chyba), ale jak dla mnie zgrzyt

    cała ta historia Ks. Carapiego, też mi jakoś dziwnie zgrzyce, nie tyle jego upadek (choć skala zadziwia), co absolutny brak poczucia winy i przedziwna postawa po ujawnieniu jego występków, kompletnie mi nie pasuje  do osoby duchownego

    nasz upadły moralista, senator Piesiewicz, nie tworzył wokół siebie mgiełki skrzywdzonej niewinności, po prostu zniknął ludziom sprzed oczu i w tym zachował się jakoś czytelnie, choć jego przewiny to mały pikuś przy dziełach Corapiego

  3. Zobacz profil LeśnyLudek LeśnyLudek napisał/a:

    Saturday, 13 August 2011, 23:46

    Hiobie, pomyśle jakby sie w tej intencji umartwić, ale mnie wszystko (prawie) cieszy i nie wiem co wybrać. Modlitwa w tej intencji - na bank!

    Konrad Tomasz, CO TY PISZESZ! Piesiewicz wraca do polityki! Kandyduje!

    Pozdrawiam

  4. Zobacz profil KonradTomasz KonradTomasz napisał/a:

    Sunday, 14 August 2011, 00:01

    Piesiewicza nie bronię, kandyduje, ale czy wróci do polityki to juz od wyborców zależy,

    chodzi mi tylko o to, że w czasie swojego skandalu po prostu spuścił głowę i się przymknął, zachowując jakieś resztki godności lub pozorów

    w życiu bym na niego nie zagłosował po tym wszystkim, oczywiście

  5. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Sunday, 14 August 2011, 02:27

    KonradTomasz, to, że według Twojej oceny ojciec Corapi nie okazuje żadnej skruchy to nie jest argument przeciw, ale za walką o jego dusze. Gdyby on sam posypał głowę popiołem, pozostawałoby nam jedynie dziękować Bogu.

     

    Co do Niedzieli, to jasne, że to jest "mała Wielkanoc", dzień święta. Jasne, że trzeba się w tym dniu radować z faktu, że nasz Pan zmartwychwstał. Jednak ja nie widzę tu nic złego w tym, by nawet w tak uroczystym dniu coś Bogu dodatkowego ofiarować.

     

    Ja na przykład ofiarowalem Bogu między innymi alkohol i słodycze. I przecież nikt nie będzie mi wyrzucał, że skoro ślubowalem trzeźwość, to także w niedzielę nie pijam alnkoholu. Skoro oddalem Bogu słodycze, to także w niedzielę powstrzymuję się od kawalka czekoladki. Ale skoro tak jest, to czy nie można właśnie w niedzielę pościć by uratować zagubioną duszę naszego brata?

     

    W mojej sytuacji doszedl jeszcze jeden zabawny element. Ja obiecałem post za ojca Corapi "w ciemno", będąc przekonanym, że to jest inny dzień niż niedziela. A ponieważ w inne dni ja i tak poszczę, co jest związane z naszą Wspólnotą Marto, to pomyśałem sobie, jak najlepszy faryzeusz, że po prostu dodam tę intencję i tanim kosztem "oszukam" Pana Boga. Ale okazalo się, że właśnie poprzez to, że dniem tym jest Niedziela nic z mojego pokrętnego planu nie wyszło i będzie uczciwy post za ojca Corapi.

     

    Każdej Niedzieli wszyscy pościmy przynajmniej godzinę, jżeli chcemy przyjąć naszego Pana w Eucharystii. Dawniej pościliśmy od północy, mimo, że to niedziela. Nie ma więc nic sprzecznego z nauką Kościoła w niedzielnym poście. I jeżeli przyjmujemy Jezusa w Eucharystii, to nawet poszcząc o chlebie i wodzie mamy wspaniałą ucztę, ucztę, jakiej sam Lukullus by nam pozazdrościł. 

     

    Zatem można pogodzić wszystko. Post o chlebie i wodzie z radosną Ucztą Baranka, ktory pod postacią Chleba przychodzi do naszych serc. A jutro, (w Polsce już dziś), dodatkowo mamy akurat święto Maksymiliana Kolbe, który sam był przykładem doskonałego księdza, potrafiącego wyzbyć się wszystkiego dla dobra Królestwa. Sam także, podobnie jak ojciec Corapi, znając możliwości jakie dają media głosił przez nie Słowo Boże, ale w przeciwieństwie do ojca Corapi zawsze pozostał czlowiekiem pokornym, pozbawionym śladu pychy. Aż do oddania swego życia za brata.

    ____________

    God loves you

  6. Zobacz profil KonradTomasz KonradTomasz napisał/a:

    Sunday, 14 August 2011, 16:36

    powodzenia w modlitwie

  7. Zobacz profil marek-jorik marek-jorik napisał/a:

    Sunday, 14 August 2011, 17:04

    Nic dodać nic ując do ostatniego wpisu Hioba. Pierwszy moj odruch na niedzielny post miałem taki biblijny: czy można się smucić kiedy Pan jest z nimi?  W Dzień Pański? Ale w końcu 14 to Wigilia Wniebowzięcia i wspomnienie św. Maksymiliana. Świętować będziemy i jutro :)

  8. Zobacz profil Grzegorzh Grzegorzh napisał/a:

    Sunday, 14 August 2011, 17:58

    Mi się post w niedzielę bardzo nie podoba. Jest chyba jakiś powód, dla którego Wielki Post trwa 40 dni dopiero po odliczeniu niedziel ;) .

    Poza tym, Mk 2,19-20 i Ne 8,9-10.

     

    W każdym razie ta kwestia raczej nie jest tak prosta, jak to przedstawiłeś Hiobie - w obronie niedzielnego postu przedstawiłeś 2 argumenty):

    -dawniej poszczono od północy do przyjęcięcia Komunii Świętej (po jej przyjęciu obecnie obowiązuje post dziesięciominutowy i zapewne wtedy było podobnie - Ojcowie Kościoła podawali uzasadnienie takiej praktyki)

    -jutro będziemy wspominać o. Kolbego, który był przykładem księdza zdolnego wyzbyć się wszystkiego dla dobra królestwa

    Oraz to, że podjąłeś postanowienie nie mając świadomości, jaki to dzień tygodnia, ale ten argument dotyczy tylko Ciebie.

    Poczekamy, może ktoś mądry wyjaśni nam tę sprawę. Ja tymczasem będę trwać przy swoim poglądzie, że niedziela powinna być wolna od postów, chyba, że są one z jakiś przyczyn konieczne.

  9. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Sunday, 14 August 2011, 20:00

    GrzegorzHP,  powiedz mi zatem, jak według Ciebie powinna wyglądać sprawa osób, które w ramach postu obiecują trzeźwość? Czy one powinny pościć w Niedzielę, czy nie? A jęsli nie powinny, to czy mogą?

     

    A osoby, które na czas Wielkiego Postu obiecują post od papierosów, telewizji, czy słodyczy? Czy powinny w każdą niedzielę sobie zapalić i zjeść kawałek czekolady? 

     

    Czy w szabat można coś zrobić dobrego?

     

     

    A Pan Jezus, gdy pościł 40 dni na pustyni, to czy w szabat wyskakiwał do wsi sobie świątecznie podjeść, czy pościł 40 dni? 

     

    Oczywiście Niedziela jest dniem uroczystym, ale nie możemy tu podchodzić jak faryzeusze, dla których prawo stało się bożkiem i nie widzieli poza prawem człowieka, któremu prawo to ma służyć. Tu chodzi o ratowanie duszy tego księdza, a Wy rozprawiacie o teoretycznych aspektach prawa. Co to ma wspólnego z miłością?

     

    Zresztą... każdy uczyni co chce, co jemu serce nakazuje. Dla mnie to nie jest w ogóle temat do rozważań. W Niedzielę można przygotować posiłek, można i trzeba ratować chore osoby, można i trzeba ratować zwierzę, które, powiedzmy, wpadnie do dołu, a nie można pościć w intencji duszy brata, który dostał się w łapy złego? Hmm...

    ____________

    God loves you

  10. Zobacz profil Grzegorzh Grzegorzh napisał/a:

    Sunday, 14 August 2011, 21:08

    Hiobie, sam powiedziałeś: każdy uczyni, co mu serce nakazuje. Nie wolno postępować wbrew sumieniu.

    Odpowiadasz mi ze świętym oburzeniem - może to o Tobie dobrze świadczy.

    Nie chciałem wchodzić w szczegóły, ale skoro chcesz, mogę wyraźniej wyjaśnić swoje stanowisko, zaznaczając przedtem, że nie widziałem wyraźnej wypowiedzi Kościoła w tym względzie, a moje poglądy na tę sprawę mogą być przynajmniej częściowo subiektywne.

     

    Odpowiedź zacznę od ostatniego zarzutu:

    "W Niedzielę można przygotować posiłek, można i trzeba ratować chore osoby, można i trzeba ratować zwierzę, które, powiedzmy, wpadnie do dołu, a nie można pościć w intencji duszy brata, który dostał się w łapy złego? Hmm..."

    W niedzielę idziemy na Mszę Świętą, podczas której modlimy się za cały świat, także za "brata, który dostał się w łapy złego". My świętujemy, a Bóg zsyła na nas i na cały świat swoją łaskę.

    Czy jednak możemy pościć i smucić się w jego intencji? Co do tego mam wątpliwości. Bo jeśli post w czymś pomaga, to pomaga dlatego, że jest miły Bogu (mam nadzieję, a nawet pewność, iż obaj tak uważamy).

    Skoro Bóg dał nam niedzielę dla radosnego świętowania, to powinniśmy radośnie świętować w intencji o. Corapiego (sądzę, iż dobre przeżycie niedzieli może być nawet trudniejsze niż post). A jeśli możemy pościć przez całą niedzielę dlatego, że musimy pamiętać o bracie, któremu zdarzyło się nieszczęście, to nigdy, ale to przenigdy nie powinniśmy chodzić radośni i nigdy nie powinniśmy przerywać postu, pomimo słów Jezusa, dlatego, że na całym świecie miliony naszych braci upadło!

    Czy nie sądzisz, że to rozumowanie jest bardzo niebezpieczne? Czy istnieje jakikolwiek powód, dla którego nie można by było tak wykorzystać podany przez Ciebie argument, a nawet posunąć go dalej?

    Nie neguję tego, że słusznym jest w niedzielę modlić się za osoby, które są w trudnym położeniu (może to wywoła u kogoś smutek), możemy pójść na cmentarz, możemy też odwiedzić osoby ogarnięte nędzą. Ale post to sprawa trochę inna, bo post narusza świętowanie niedzieli.

  11. Zobacz profil Grzegorzh Grzegorzh napisał/a:

    Sunday, 14 August 2011, 21:30

    "GrzegorzHP,  powiedz mi zatem, jak według Ciebie powinna wyglądać sprawa osób, które w ramach postu obiecują trzeźwość? Czy one powinny pościć w Niedzielę, czy nie? A jęsli nie powinny, to czy mogą?"

    Myślę, że jeśli ktoś wyrzekł się zupełnie alkoholu ze względu na niebezpieczeństwo grzechu (np. był nałogowym alkoholikiem) to oczywiście nie powinien pić alkoholu w niedzielę.

    W innej sytuacji powinien to rozważyć w swoim sumieniu - czy alkohol\brak alkoholu będzie mu pomagał\przeszkadzał w świętowaniu niedzieli.

    "A osoby, które na czas Wielkiego Postu obiecują post od papierosów, telewizji, czy słodyczy? Czy powinny w każdą niedzielę sobie zapalić i zjeść kawałek czekolady?"

    Ja w Wielkim Poście w niedziele jadłem słodycze. Pewnie też oglądałbym telewizje.

    Gdybym był nałogowym palaczem, zapewne nie paliłbym szczególnie w niedzielę, ale trudno mi powiedzieć.

    "A Pan Jezus, gdy pościł 40 dni na pustyni, to czy w szabat wyskakiwał do wsi sobie świątecznie podjeść, czy pościł 40 dni? "

    Sądzę, że pościł 40 dni. To chyba, obok postu eucharystycznego, najmocniejszy argument. Mogłeś też się odwołać do Starego Testamentu, Ezehiel, pod względem ilości czasu był "lepszy" - on też, jeśli dobrze pamiętam, jadł chleb, który był nieczysty, bo prorokom Pan nakazywał czasem rzeczy sprzeczne z Prawem.

    Jezus postępował za Duchem. Wyruszył na pustynię, aby tam żyć tak, jak Bóg zechce. Zapewne nie wyskakiwał do wsi, podobnie jak nie wyskakiwali do wsi niektórzy późniejsi pustelnicy, którzy żyli zupełnie odcięci od chrześcijańskiej cywilizacji. Mimo to, Kościół odliczył od Wielkiego Postu niedziele (chyba nawet sam o tym pisałeś na blogu).

    Który z nas ma racje? Nie umiem w sposób zupełnie pewny i przekonujący odpowiedzieć na ten argument.

  12. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Monday, 15 August 2011, 00:38

    GrzegorzHP, nie wiem gdzie się dopatrzyłeś w mojej odpowiedzi "świętego oburzenia". Byłem jak najdalej od takich uczuć. Starałem się tylko wytłumaczyć, że ja nie widzę niczego złego w ofiarowaniu czegokolwiek naszemu Panu w Niedzielę, jeżeli ta ofiara pochodzi ze szczerego serca.

     

    Tu nie chodzi "o rację", ale o serce. Kościół odlicza niedziele licząc 40 dni postu nie dlatego, że w niedziele nie wolno pościć, ale dlatego, by wyjaśnić symbolikę  tego okresu. Tradycja przez małe "T". Warto też pamiętać, że do 40-dniowego okresu Wielkiego Postu nie wliczamy np. Wielkiego Piątku. A nasi bracia z unickich Kościołów Wschodnich, Grekokatolicy, w ogóle zaczynają Wielki Post już w poniedziałek, dwa dni przed Środą Popielcową i też im wychodzi 40 dni. ;-) 

     

    I jeszcze jedno... kto powiedział, że mamy się smucić? Wcale nie musimy się smucić poszcząc. Wprost przeciwnie. Powinniśmy się radować i pokazywać wszystkim pogodną twarz.

     

    Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (Mt 6,16-18

     

    Poza tym... już i tak w Polsce poniedziałek, więc nasza dyskusja się nam troszkę przeterminowała i już jest po zupie. Ale zachęcam do postu i modlitw za naszych kapłanów, za ojca Corapi, za księdza Natanka, za naszych biskupów w inne dni także. ;-)

    ____________

    God loves you

  13. Zobacz profil Grzegorzh Grzegorzh napisał/a:

    Monday, 15 August 2011, 11:25

    Dyskusja niekoniecznie przeterminowana, bo dzisiaj jest Uroczystość :).

    Ale cieszę się z tego, że zgadzamy się, iż "Tu nie chodzi "o rację", ale o serce.".

    Obaj zostaniemy przy swoim przekonaniu (Rz 14,6).

     

    Pozdrawiam i życzę błogosławionej, radosnej Uroczystości Wniebowzięcia!

  14. Zobacz profil Adalbert1241 Adalbert1241 napisał/a:

    Monday, 15 August 2011, 22:34

    +++.Też myślę ze tak właśnie  trzeba

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.