Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Blog Jurka Wawro

Czy Żydzi rządzą światem?

kategoria: Świat

Dodano: Friday, 02 November 2012, 10:07

Andrew B. Adler napisał w swojej gazecie "Atlanta Jewish Times", że premier Benjamin Netanyahu mógłby użyć agentów Mossadu ukrytych USA, by zabić prezydenta Obamę za jego nieprzychylną wobec Izraela postawę.

To szokujące wydarzenie1 nasuwa wiele refleksji.

Najważniejsza z nich dotyczy wpływu religii na życie ludzi. Mircea Eliade opisywał religię jako "paraliż czasu"2. Ludzie prawdziwie religijni żyją poza czasem historycznym. Czas święty biegnie zupełnie inaczej. Nie chodzi tylko o to, że wyznaczają go zdarzenia religijne (vide narodziny Chrystusa). O sensie życia stanowi nie to, co przemijalne (usytuowane w czasie historycznym), ale to, co trwałe i niezmienne. Czyli świat człowieka religijnego ma charakter trwały, zbudowany on jest na religijnych dogmatach3. To rozdarcie między czasem historycznym a czasem świętym widać wyraźnie w okresach gwałtownych przemian, gdy religia wydaje się nieodmiennie czymś nienowoczesnym.

Biorąc powyższe pod uwagę, oddzielenie władzy politycznej od religii należy uznać za słuszne. Z jednej strony religia w mniejszym stopniu jest skażona doczesnością. Nie traci swego ponadczasowego charakteru. Z drugiej ludzie "czyniący sobie Ziemię poddaną" mają trwały punkt odniesienia. Mają do czego wrócić, gdy popełniają błędy. Nie należy się więc dziwić, że główną rolą w odbudowie Niemiec po klęsce hitleryzmu odegrali Jezuici. Podobnie w Rosji wychodzącej z komunizmu następuje odrodzenie prawosławia.

Istnieją jednak religie (islam, judaizm), które nie uznają takiego rozdzielenia czasu. Dla nich czas historyczny jest czasem świętym. Sądzę, że Andrew Adler bez większego trudu znalazłby uzasadnienie dla swoich słów w Biblii. Wszak Jahwe obiecał Żydom panowanie nad światem, więc czy należy się dziwić, iż z ich perspektywy władza polityczna niewiernych (nawet kraju tak potężnego i im przyjaznego jak USA) jest wtórna i nieważna? Ta ahistoryczna postawa musi nas napawać grozą. Pamiętam sprzed lat artykuł w "Gazecie Wyborczej" (kiedyś to cóś czytałem - błędy młodości) ówczesnego Marszałka Sejmu, Aleksandra Małachowskiego. Opisywał on przewiny Kościoła Katolickiego względem Żydów, uzasadniając tezę, że to Kościół jest winny antysemityzmu. Szokujące jest zakończenie artykułu, w którym Małachowski wypowiada słowa potępienia na wieki. Chrześcijanin obyty z sakramentem oczyszczenia musi czuć grozę wobec takiej klątwy. Dla niego historia jest tylko drogą, na której zawsze ma szansę odszukać ścieżkę dobra. A tu nagle ktoś mówi: jesteście wszyscy potępieni na wieki. Jeśli Żydzi widzą nas w analogiczny sposób, to czyż należy się dziwić ich nieustającej propagandzie nienawiści, która od czasu do czasu przejawia się we wrogich nam zachowaniach (jak nazywanie obozów koncentracyjnych "polskimi", potępianie piłkarza chcącego reprezentować Polskę, czy straszenie młodzieży przed wyjazdem do Polski).

Ja nie jestem antysemitą (choć po powyższych słowach zapewne znajdą się tacy, którzy sądzą inaczej). Ale dostrzegam problem. Sądzę, że jest to przede wszystkim problem Żydów. Nawet jeśli Bóg przemawia do ludzi przez historię, to ważna jest bezpośrednia relacja Boga z człowiekiem. Dlatego chcąc zrozumieć Jego słowa, musimy oczyścić je z historycznego kontekstu. Dopiero tak zbudowana postawa wierności pozwala na podejmowanie słusznych decyzji wobec zdarzeń świeckiej historii. W cywilizacji europejskiej to w osobie następuje połączenie tego co święte z tym co historyczne. Kształtując rzeczywistość chrześcijanin stara się unikać zła, pozostawiając maksimum wolności dla innych osób. W ramach tej wolności jest wiele miejsca, dla postaw motywowanych innymi religiami. Wierzę w to, że głębokie zrozumienie przesłania świętych ksiąg judaizmu i islamu kształtuje postawy mieszczące się w obszarze dobra. Jednak ludzie bywają słabi i omylni. Dlatego mam nadzieję, że cywilizacja chrześcijańska pozostanie dominującą w najbliższym czasie. Prawo do błądzenia w połączeniu z silnym imperatywem czynienia Dobra jest nam bardzo potrzebne w tych trudnych czasach.

 

Przypisy:

1Na podstawie Paul Woodward, "Atlanta Jewish newspaper publisher suggests Mossad should assassinate Obama" http://warincontext.org/2012/01/21/atlanta-jewish-newspaper-publisher-suggests-mossad-should-assassinate-obama/

2Określenie użyte przez L. Kołakowskiego

3Więcej na ten temat: Wiktor Werner, "Religia w czasie czy poza nim? Jeden z metodologicznych problemów historii religii." http://www.staff.amu.edu.pl/~werner/5.pdf

Odsłon: 606



Komentarze: 27

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 11:37

    No i nie mogę zgodzić się z Autorem. Dla Chrześcijan czas historyczny również jest czasem świętym. Nie Nie przypadkiem również Benedykt XVI przypomina, że to Pan Bóg jest prawdziwym Panem Historii. Rozróżnienie Mircei Eliade ma sens w skali praktycznego oddzielenia sfery sacrum od profanum w życiu codziennym każdego z nas, ale traci sens w odniesieniu do czasiu rozumianego jako historia. Każda chwila jest święta i nie można zabierać historii Bogu oraz wyłączać jej z czasu świętego. A co do wizji Narodu Wybranego rozumianej w ten sposób (nota bene - nie wiem, czy wielu Żydów przyklasnęłoby takiej interpretacji): Czy polski mesjanizm jest czymś szczególnie odległym od takiej wizji narodu? Mógłbym przytoczyć wiele przykładó z historii, gdy to chrześcijanie wyklinali kogoś na wieki. Taka klątwa jest grożna, ale prędzej, czy później obraca się i przeciw rzucającemu klątwę.

  2. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 11:42

    P.S. Ustawiam się tu trochę w pozycji adwokata Żydów, ponieważ uważam tekst za tendencyjny ale jest to jedyny powód zajecia przeze mnie takiej postawy. Religia przeżywana poza historią przestaje być religią i wiarą a staje się obrzędem lub wręcz rytuałem. Dlatego też zapewne tak mało dziś żywej wiary, bo wyłączono (czy też wyrzucono) ją ze strefy dnia codziennego. Właśnie z tym walczymy. O postawienie religii poza Historią i codziennością chodzi włąśnie wszelkiego rodzaju bojownikom o tolerancję, czy też neutralność światopoglądową. Wypchnąć Chrześcijan do kruchty a religię uczynić sprawą prywatną - o to właśnie im chodzi.

  3. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 11:54

    A co tytułowego pytania, które w różnych miejscach powraca jak bumerang, to czekam jeszcze tylko na "odkrycie", iż Mao oraz chińskie władze to kryptosyjoniści oraz agenci Mossadu ;-) Że kpię? Może trochę (i bynajmniej nie z Autora, do którego mam wiele szacunku), ale już np. miałam okazję dowiedzieć się z kilku (nie tylko jednej!) wypowiedzi na różnych portalach, że Władimir Władimirowicz Putin to rosyjski Żyd i ukryty mason w dodatku. Serio! Serio!

  4. Zobacz profil JurekW JurekW napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 12:24

    @Sorcier:

    1. Moją tendencją absolutnie nie było usuwanie religii "ze strefy dnia codziennego". Chrześcijanin żyje w czasie historycznym a równocześnie nosi w sobie ahistoryczny pierowiastek. Kluczowe jest moim zdaniem to, że to w człowieku-osobie następuje integracja tych dwóch rzeczywistości. Jak najbardziej religia ma miejsce w naszej codzienności - ale właśnie poprzez aktywność osób. W judaizmie jest z tego co wiem inaczej. To prawo porządkuje rzeczywistość w którą wchodzi człowiek. Dlatego chrześcijaństwo daje więcej wolności.

    2. Czy ta tendencyjność to zarzut? Oczywiście, że piszę z punktu widzenia chrześcijanina, bo po to kwestia kompetencji.

    3. Tytuł celowo jest prowokacyjny :-)

     

  5. Zobacz profil Ogorek Ogorek napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 13:48

    Nie rozumiem dlaczego zydzi mieliby zabijac Obame, skoro wzniesli go na urzad prezydenta? Moze kolega poczyta cos o finansowaniu PR na prezydenture Obamy?

  6. Friday, 02 November 2012, 15:31

    Autora i Sorciera zachęcam do przeczytania książki "Cywilizacja Żydowska" Feliksa Konecznego. Rozjaśni sie obu Panom, w jaki sposób Żydzi pojmują świat. Zapewniam, że jest to lektura ciekawa i bardzo pouczająca.

  7. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 17:31

    Kazimierz Wyszyński

    Czytałem i owszem :) Ale nie cenię sobie specjalnie koncepcji profesora Konecznego. Jestem od uznania ich za swoje dosyć daleki, co nie znaczy, że uważam, iż są one nic nie warte ale pozostaję wobec jego rozważań mocno krytyczny. Nie twierdzę też wcale, iż mówienie o sporych wpływach pewnych środowisk żydowskich to humbug, bo zaczynam wręcz podziwiać Naród Żydowski, że będąc narodem wcale nienajwiększym i przez tysiące lat pozbawionym Ojczyzny, potrafi utrzymywać tak wielkie wpływy w świecie oraz wzbudzać rónie wielkie emocje. Doprawdy żadnemu innemu narodowi się to nie udało. Nie twierdzę, że jest w tym palec Boży, bo tego nie wiem ale to doprawdy mocno niezwykłe - patrząc na to chłodnym okiem historyka. Tyle narodów zniknęło bezpowrotnie, albo gdzieś dziś wegetują ich resztki, a o Żydach pisze się wciąż, że rządzą światem. Rzekłbym, iż wielu rzeczy winniśmy się od nich uczyć - choćby jak chronić własną tożsamość i interesy narodowe. Pozdrawiam

    @JurekW

    Nie zrobiłem tego uprzednio, ale teraz to nadrabiam. Miło mi znów Cię widzieć na frondowym podwórku :)

    Uważam jednak, że pewne tezy Twojego tekstu są mocno dyskusyjne i nie dostrzegam szczególnie widocznej różnicy w tym kontekście pomiędzy religią żydowską, a naszą doktryną katolicką. Przeżywamy spotkanie z Bogiem w historii i nie da się inaczej. Tak, jak i odwrotnie - nie można wyrzucać Boga z historii (rzekomo historia to rzecz wyłącznie ludzka), bo wtedy zaprzeczymy podstawom naszej wiary. Przykładem takich prób jest paradoksalnie - obecne państwo Izrael - gdzie z wielu dziedzin życia ruguje się religię, a całkiem sporo decyzji państwowych wywołuje - całkiem słusznie - sprzeciwy żydowskich kół religijnych (np. uznanie małżeństw homoseksualnych zawartych za granicami Izraela). Nie jest przypadkiem, że nawet w konkursie Eurowizji Izrael był reprezentowany przez transseksualist(k)ę - obecny Izrael to coraz bardziej państwo przeżywające swoją historię w sporym oderwaniu od religii. Pozdrawiam

  8. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 17:43

    P.S.

    JurekW

    Oczywiście uważam, że nieprawdą jest stwierdzenie, że światem rządzą, Żydzi, masoni, czy ktokolwiek podobny, chociaż są oczywiście pewne globalne środowiska wpływów. Gdyby Żydzi choć w połowie byli tak ważni w świecie, jak to się często przedstawia u nas, to Holocaust nigdy nie mógłby się zdarzyć. Rozumiem, że to NIE jest Twoja teza, ale tak tylko piszę, gwoli wyjaśnienia swojego stanowiska i dla bezpieczeństwa, aby po uprzednich uwagach, o wpływach żydowskich, ktoś mnie nie posądził, iż próbuję dokonać wolty w poglądach. Duże wpływy to wszak nie znaczy decydujące, a poza tym "światowe lobby żydowskie" (tak to nazwijmy dla ułatwienia) jest mocno wewnętrznie podzielone, czasem wręcz skłócone ze sobą.

  9. Zobacz profil JurekW JurekW napisał/a:

    Friday, 02 November 2012, 23:34

    @Kazimierz Wyszyński, Sorcier:

    Pisząc na temat judaizmu, posiłkowałem się m.in. Konecznym.

    Ja zdaję sobie sprawę z tego, że wszystko co robimy jest usytuowane w historii.  Ale kilka kwestii wydaje mi się bezspornych. Wiara ma charakter ponadczasowy. Chrześcijanin wnosi religię w historię na mocy swej osobistej wiary i zaangażowania. A jeśli wierzyć Konecznemu, judaizm jest kształtowany przez prawo, które przecież istnieje poza człowiekiem.

    Czy ta różnica perspektyw ma znaczenie? Moim zdaniem tak. I to zarówno w sensie religijnym, jak i praktycznym. Opierając się na prawie, człowiek może być bardziej bezwzględny. Relacje osobowe charakteryzuje empatia. Tu dochodzimy do przykazania miłości, które jest jakby słupem granicznym między judaizmem a chrześcijaństwem.

    Co do pytania o panowanie nad światem, to wydaje się też bezsporne, że dzisiejszym światem rządzi pieniądz. A w dziedzinie finansów Żydzi są mistrzami. Ma to w pewnym stopniu uwarunkowania historyczne (w średniowieczu bankierstwo chrześcijanie uważali za coś niegodnego).

  10. Zobacz profil Adalbert1241 Adalbert1241 napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 23:36

    @Socier Włączając sie na chwilę w sprawie Konecznego.Proszę zwrócic jeszcze raz uwagę na rozdział XXXIX.Są tam pewne wnioski. Myślę że ważne przy odbudowie naszej przyszłej państwowości. A jeśli USA przetrwa to i ich państwowości która się sypie. I jeszcze jedno.Holocaust zdarzył się w latach 38-45.Od tego czasu trochę się zmieniła sytuacja.Szczególnie w Rosji i Chinach.O Indiach nikt nic nie wspomina - u  nas.W Afryce jest trochę inaczej. A tam jest miliard ludzi. 

  11. Zobacz profil Adalbert1241 Adalbert1241 napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 23:48

    JurekW Małachowski nawrócił sie przed smiercią i nie było to proste jak twierdzą swiadkowie. Izrael jest świeckim państwem socjalistycznym o czym mało ludzi w Polsce wie.Jednak 10% grupa przedstawicieli ortodoksyjnych obywateli jest dość mocna by mieć wpływ, choć podzielona. Koneczny moim zdaniem słusznie pokazuje różnice pomiędzy samonaprawiajacym się organizmem a mechanizmem zamieniającym między innymi  prawo w farsę nie mającą nic wspólnego ze sprawiedliwością. Mamy to juz u nas. Jest też jeszcze jeden problem.Kiedy Torę i Proroków zastępuje Talmud to już jest kłopot.

  12. Zobacz profil Adalbert1241 Adalbert1241 napisał/a:

    Sunday, 02 December 2012, 23:56

    @Socier  Jak tak dalej pójdzie to obudzimy sie ,zajmując sie naszymi "EU" problemami i "Palestyną",  z sytuacją jak na chwilę przed smiercią Ugedeja - z Tatarami pod Legnicą. I jakoś nie widzę współczesnego Henryka II. 

  13. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Monday, 13 February 2012, 00:36

    @Adalbert

    Ci Tatarzy to chyba przenośnie? Upewniam się, bo wliczając tych, którzy żyją w całym byłym ZSRR i w Polsce oraz doliczając do tego rdzennych Mongołów, to i nie ma ich więcej niż np. Czechów. Nie snułbym zresztą podobnych scenariuszy. Wydają mi się one mało prawdopodobne. Znaczniej mniej, niż np. wojna atomowa, a też daleki jestem od podsycania atmosfery strachu.

    Co do Żydów, to kapitalne spostrzeżenia wniósł Benedykt XVI w obu tomach Jezusa z Nazaretu.

    O Indiach nie wspominam, bo ich wpływy są jeszcze stosunkowo nieznaczne, tak jak i np. Brazylii. To się może zmienić bo to prawdziwe tygrysy ale poczekajmy. Bez szaleństw! Znacznie mniej przeraża mnie wizja przeciętnego Polaka o rysach z Indochin (chociaż nie mówię, że byłbym szczęśliwy z tego powodu), niż Polaka, który nie zna Chrystusa lub co gorsza kpi sobie z niego.

    JurekW

    Tzw. przeciętny katolik ma również niebywale "legalistyczne" spojrzenie na swoją wiarę i postrzega ją jako system nakazów i zakazów., co oczywiście nie znaczy, iż owe "prawa" przestrzega. Nie będę się jednak upierał, że nasze kultury nnie są różne od siebie. Jak pisałem wyżej - uważam, ze ciekawe światło również na te zagadnienie rzucił papież Benedykt XVI.

  14. Zobacz profil Jacek Schmidt Jacek Schmidt napisał/a:

    Monday, 13 February 2012, 17:01

    historiozofia uprawiana przez autora z cyklu teorii oszołomskich nie bardzo jest warta rozstrząsania. Wypowiadanie takich opinii z niezachwianą pewnością jest co najmniej ryzykowne. A często prowadzi wręcz do śmieszności - z całym szacunkiem.

  15. Zobacz profil Jacek Schmidt Jacek Schmidt napisał/a:

    Monday, 13 February 2012, 17:08

    Może tylko jeden argument - Waszyngton poczynił ogromne przygotowania do militarnej interwencji w Iranie. Istnieją spekulacje, że Waszyngton odwołał dwie armie z frontu długoletnich wojen – Iraku i Afganistanu – po to by rozmieścić swe siły do ataku na Iran. Dwie waszyngtońskie floty skierowane zostały do Zatoki Perskiej wraz z okrętami wojennymi NATO. Rozmieszczone zostały rakiety pośród waszyngtońskich marionetek w emiratach naftowych i na Bliskim Wschodzie. Wojska USA znalazły się w Izraelu i Kuwejcie. Waszyngton sprezentował Izraelowi wyciśnięty ciężką pracą amerykańskich podatników dar w postaci kosztownego system obrony rakietowej, pieniądze wydano na Izrael, a w tym czasie miliony amerykanów pozostawionych bez pomocy utraciło swe domy. Ponieważ nikt się nie spodziewa, że Iran zaatakuje Izrael, chyba że jako wynik retorsji na atak Izraela na Iran, celem tego systemu obrony rakietowej jest więc obrona Izraela przed irańskim odwetem za atak Izraela na Iran. Juan Cole na swym blogu zamieścił mapę przedstawiającą 44 bazy wojskowe USA otaczające Iran (Patrz tutaj – LINK Prezydent Obama i USA to wierny sojusznik Izraela...

  16. Zobacz profil Adalbert1241 Adalbert1241 napisał/a:

    Monday, 13 February 2012, 18:42

    @Sorcier. Z Tatarami jasne że przenośnia. Wojna z Iranem jesli sie zacznie to będzię lokalny konflikt."Wewnętrzny choć ryzykowny ( sąsiedzi) .  Chiny i Indie a także zajmowana przez nie Afryka to problem globalny o którym sie nie mówi.Dzisiaj jeszcze ostatnie przepychanki i korekta pozycji wyjściowych.Potem może być niewesoło z powodu Azji vs USA i "przyjaciele" ze stowarzyszoną Rosją. 

  17. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Monday, 13 February 2012, 18:57

    Jacek Schmidt

    Jak słusznie raczyłeś zauważyć, to tylko spekulacje, które równie dobrze nazwać można oszołomskimi, więc to żaden argument wart roztrząsania. Wypowiadanie tego typu opinii z niezachwainą pewnością jest co najmniej ryzykowne. A często prowadzi do śmieszności - z całym szacunkiem.

  18. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Monday, 13 February 2012, 19:04

    @Adalbert

    Zbyt wiele spekulacji i niewiadomych, by snuć tego typu rozważania. Chyba, że w oparciu o bardzo rzeczowe zestawy danych z różnych dziedzin, ale nawet gdybyśmy do takich dotarli to i tak będzie to zaledwie prognoza.

    Pozdrawiam

  19. Zobacz profil Jacek Schmidt Jacek Schmidt napisał/a:

    Monday, 13 February 2012, 19:10

    Sorcier - spekulacje należy opierać na faktach, wtedy jest to sensowne. Rozmieszczenie wojsk (by trzymać się tylko tego) jest faktem. Oto fragment "spekulacji" z blogu foxmuldera (polecam)... "Assadowska armia kontynuuje morderczy ostrzał Homs (porównywany przez liberalne media izraelskie do działań Rosjan w Czeczenii). Assad jeszcze nie załapał, że to może być jego Lusitania. A Departament Stanu USA ostrzega, że Waszyngton może doprowadzić do "militaryzacji" rozwiązania tego konfliktu. Pentagon ostentacyjnie ogłasza, że rozpoczyna "wewnętrzny przegląd" pod kątem możliwej interwencji w Syrii. Brytyjskie i katarskie siły specjalne już jednak działają na miejscu, na początek szkoląc i pomagając logistycznie rebeliantom. (Tureckie siły specjalne i libijska al-Kaida pewnie też się angażują). Syryjska opozycja zakłada "bezpieczne domy" w Damaszku. W Trypolisie mieliśmy ten sam modus operandi.

    W Izraelu psychoza wojenna wśród obcych dyplomatów. Uaktualniają plany ewakuacji i składają zamówienia na maski przeciwgazowe. Międzynarodowe sieci telewizyjne bookują miejsca na dachach w Tel Awiwie, na wypadek gdyby przyszło im relacjonować ataki rakietowe Hezbollahu, wojnę z Syrią lub Iranem.

    A w Iranie dzieje się rzecz bardzo ciekawa. Mahmud Sabourdżian vel Ahmadinedżad, największy jajcarz-fajansiarz Bliskiego Wschodu został wezwany przed parlament, by go tam zlinoczowali za złą politykę gospodarczą (a tak naprawdę za odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne)."

  20. Zobacz profil Jacek Schmidt Jacek Schmidt napisał/a:

    Monday, 13 February 2012, 19:17

    A tutaj masz - Sorcierze - odnośniki do faktów: LINK http://www.haaretz.com/news/middle-east/assad-takes-a-page-out-of-russia-s-book-in-his-war-against-rebels-1.411789#.TzN_H7uOPuQ.facebook http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/middleeast/syria/9070103/International-militarisation-in-Syria-growing-closer-warns-US-official.html#.TzOAMNnCD6g.facebook http://www.guardian.co.uk/world/2012/feb/08/pentagon-internal-review-syria-killing http://www.debka.com/article/21718/ http://www.prisonplanet.com/foreign-embassies-in-israel-plan-evacuation-request-gas-masks.html

  21. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Monday, 13 February 2012, 19:30

    Jacek Schmidt

    Primo: Nic nie wpomniałeś uprzednio ani o Assadzie, ani o Syrii - była mowa o Iranie.

    Secundo: Nadal są to prognozy i spekulacje, może nieco bardziej prawdopodobne. I nie obchodzi mnie wcale, że ktoś na podstawie pewnych wiarygodnych faktów zapowiadał mi słoneczny dzień, jeżeli zmokłem.

    Tertio: Przyznaję, iż mój komentarz był w pewnym stopniu złośliwy. A dlaczego? Ponieważ uważam, iż nie przychodzi się na cudzy blog, aby z rozpędu wyjeżdżać z podobną frazą jak Twój pierwszy komentarz. Znam Autora wpisu nie od dziś i nie od wczoraj i nawet nie od zeszłego roku, i kłóciłem się tu z nim niejednokrotnie (bywało, że i ad personam) ale nigdy nie zdarzyło się, żebym miał najmniejsze podstawy aby uznać go za fantastę, czy wielbiciela teorii spiskowych. Nawet jeżeli diametralnie z nim się nie zgadzam (tak jak tutaj np.), to wiem, że miał pewne podstawy do swoich rozważań, chociaż mógł np. wyciągnąć błędne wnioski. A pisanie na dzień dobry takich komentarzy jak Twój pierwszy to... hm..., przekroczenie zasad savoir-vivre'u.

     

  22. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Monday, 13 February 2012, 19:34

    P.S. Autor czerpał obficie z koncepcji prof. Konecznego, a nazwanie z kolei ich "oszołmskimi", w sytuacji, gdy powoływali się nie tacy luminarze jak ks. prof. Krąpiec, czy Jan Paweł II, to... hm..., niezgrabność i nadużycie.

    Osobiście są mi one obce i polemizowałem z nimi wiele razy w różnych miejscach, ale "oszołomstwo"... hm..., do głowy by mi nie przyszło!

  23. Zobacz profil Adalbert1241 Adalbert1241 napisał/a:

    Tuesday, 14 February 2012, 20:01

    @Socier

    Kluczem do tego co teraz mamy było to:

    LINK

    i to co w rzeczywistości tam ustalono.

  24. Zobacz profil JurekW JurekW napisał/a:

    Wednesday, 15 February 2012, 10:24

    @Socier,@Jacek Schmidt:

    Chciałem tylko zauważyc, że ja nie zawarłem w swym tekście żadnych spekulacji historiozorficznych. Nie wiem czy Izrael zaatakuje Iran i jaka ewentualnie będzie w tym rola USA. Pojawiła się szokująca publikacja i dla mnie stało się pretekstem do pewnych refleksji.

  25. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Wednesday, 15 February 2012, 15:12

    JurekW

    Ja też o żadnych spekulacjach nie wspominałem. Spekulacje pojawiły się dopiero w komentarzach. Chociaż wpis niewątpliwie ma charakter historiozoficzny.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.