Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Bradypus quintadactylus.

Chodzi mi o to, aby język giętki / Powiedział wszystko, co pomyśli głowa. (Juliusz Słowacki)

kategoria: Świat

Dodano: Tuesday, 31 January 2012, 20:00

„Przewodniczący Schulz jest przyjacielem Polski, może aż za bardzo (...)” (cyt. za: http://gosc.pl/doc/1067894.Tusk-Nie-przystapimy-do-euro-w-2015-r)- powiedział ostatnio pan premier Donald Tusk. Wbrew pozorom nie zamierzam tu dzielić się swoimi refleksjami na temat jego polityki. Chodzi mi o coś innego, a mianowicie o fakt, iż po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją, gdy publiczna wypowiedź ważnej osoby publicznej jest wypowiedzią wewnętrznie sprzeczną i pozbawioną sensu.
Przyjrzyjmy się zatem temu króciutkiemu fragmentowi wypowiedzi:
Czy można być „przyjacielem za bardzo”? Co to w ogóle znaczy? No właśnie, problem polega na tym, iż nic to nie znaczy, jako że na gruncie języka polskiego jest to sformułowanie nielogiczne a słowa te nie mają żadnego sensu. Trudno zaś posądzać pana premiera o świadome tworzenie neologizmów.
Ponadto pojawić się musi tutaj też inna refleksja: Czy godzi się nadal nazywać przyjacielem kogoś kto publicznie opowiada o naszych wewnętrznych sprawach, czy wręcz sekretach? Oczywiście nie! Gdyby któryś z moich przyjaciół rozpowiadał postronnym o tym co poufnie jest mu wiadome o moim domu i rodzinie, to nie tylko skończyłoby się to rękoczynem z mojej strony, ale też zakończyłoby na dobre naszą przyjaźń.
Jak więc widzimy, mamy po raz kolejny do czynienia z sytuacją, gdy polityk, dziennikarz, albo inna osoba publiczna (a również niepubliczna) mówi zwyczajnie od rzeczy.
Ludzie mówią, co im ślina na język przyniesie, bez ładu i składu, byle jak i o byle czym, dziwiąc się potem i nieraz gorączkując, gdy ktoś im to wypomni lub zwróci uwagę. Dotyczy to nie tylko mediów, nie tylko polityków, ale niestety również np. księży, których homilie także czasami bywają pokazem nie tyle niezdarności oratorskiej, co raczej nasycenia przemowy nielogicznymi i nierzeczowymi potworkami językowymi.
I należy tu odróżnić pewną chropowatość lub niezdarność językową (jak to było np. w wypadku św. Jana Marii Vianneya, św. ojca Pio lub też Wincentego Witosa), od bezmyślności i nielogiczności, która wyłania się z podobnych wypowiedzi. Bo tu nie o kompetencje retoryczne chodzi, a o sztukę mówienia tego co pomyśli głowa, czyli także o szczerość wypowiedzi, o przejrzystość i rozumność tego co jest tworzywem naszej mowy.
Odwołując się do słów naszego wieszcza, które przywołałem w tytule, wypada tutaj zapytać: Cóż ostatecznie może wymyślić głowa kogoś takiego, kto opowiada podobne głupstwa i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy? Czy nie jest może tak, że jest to umysł równie miałki i pełen sprzeczności jak te słowa które tworzy?

Przyzwalając na tego typu niechlujność lub co gorsza przyłączając się do niej, nie tylko zabijamy nasz język, nie tylko dajemy pozwolenie na opowiadanie najrozmaitszych bzdur, ale też dajemy zielone światło głupcom i ludziom, których wartość jest dokładnie tak miałka jak ich słowa, a gdy jeszcze my sami postępujemy podobnie, pogłębiamy ów zamęt językowy i logiczny oraz czynimy krzywdę samym sobie, przyczyniając się do regresu własnego umysłu.  

Odsłon: 554



Komentarze: 7

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Tuesday, 31 January 2012, 20:41

    Bardzo trafna konstatacja. Rzeczywiście, od premiera powinniśmy wymagać jasnych sformułowań. ====================================================== W tym przypadku mamy być może do czynienia z rodzajem oksymoronu, np "niedźwiedzia przysługa". Chciał pomóc przejśc przez kładkę ale przy okazji złamał rękę. Albo też jest to forma prostowania wcześniejszego minięcia się z prawdą. Wtedy mielibyśmy do czynienia z komunikatem: "p.Sch. jest przyjacielem Polski ale tak naprawdę wcale nie jest." Skoro Wałęsie wybaczano "jestem za a nawet przeciw", to moze każdy polityk tak mówi?  

  2. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Tuesday, 31 January 2012, 21:03

    Pan premier jest skarbnicą tego rodzaju "kwiatków": "Generalnie mam zaszczyt pracować z ludźmi honorowymi. Nie mam zastrzeżeń jeśli chodzi o tę sprawę, natomiast w tej chwili nie będę badał stopnia honorowości, mnie interesuje rzetelność ich działania w tej sprawie."

    Jak wiadomo człowiek może być honorowym, ale nie było i nie ma czegoś takiego jak "stopnie honorowości". Jak wifdać pan premier tego również nie wie.

    Swoją drogą określenie: "ludzie honorowi" w odniesieniu do większości osób, z którymi współpracuje pan premier, również wydaje się być jakimś zaskakującym oksymoronem. Z drugiej strony te słowa w funkcji oksymoronu słyszałem z ust wielu polityków, na długo nim pan Tusk wypłynął na salonach, więc i nie ma się bardzo czemu dziwić. Jak wiadomo wszyscy politycy to "ludzie honoru"..., przynajmniej dopóki nie dadzą się złapać a na ich nieszczęście znajdzie się przy tym ktoś taki kto ich wreszcie rozliczy.

  3. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Tuesday, 31 January 2012, 21:18

    Tak naprawdę nie dziwię się specjalnie panu premierowi, gdyż jest to zjawisko tak powszechne i to nawet wśród rozmaitych "tuzów" publicystyki, iż czasami zaczynam podejrzewać, że ludzie po prostu pozazdrościli Leśmianowi, który wszak neologizmy tworzył niemalże na poczekaniu :)))

  4. Zobacz profil Matematyk Matematyk napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 00:37

    Czegóż szanowny Autorze, wymaga pan od polityka? Precyzji? Logiki??? Toż jak się jest precyzyjnym, to potem nie można się z tego wycofać czy zasłonić brakiem zrozumienia. A to baaardzo utrudnia politykowi życie. Takie rzeczy to można wymagać od męża stanu, a nie od polityka. ;)

  5. Zobacz profil Derajash Derajash napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 19:24

    Na studenta wodolejcę:

    Oby język giętki wypowiedział wszystko, czego nie wie głowa.

  6. Zobacz profil JSK JSK napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 19:54

    +++ Pozdrawiam

  7. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 20:06

    Pozdrawiam ciepło wszystkich tu obecnych Gości :))

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.