Miłośnie treść tej opery jest zagmatwana choć mowa tu częściowo o postaciach historycznych. Bajazyd, sułtan turecki, został zwyciężony przez mongolskiego wodza Timura (Tamerlana). Walkę stoczą przy dźwiękach muzyki George’a Friderica Handla (Tamerlane, HWV 18). Na bazie tej historii nabudowana jest opowieść o córce Bajazyda Asterii, w której zakochuje się Tamerlan, zaręczony już wcześniej z Ireną, księżniczką Trebizontu, którą postanawia oddać sprzymierzonemu Andronikowi; ten z kolei zakochany jest z wzajemnością w Asterii, a Bajazyd tę miłość akceptuje. Tyran więzi Asterię i próbuje zmusić ją do ślubu, Asteria zamierza dla niepoznaki się zgodzić i – już poślubiona Tamerlanowi – zabić go. Spisek wykrywa Irene; w efekcie Tamerlan postanawia zabić Bajazyda, a z Asterii uczynić niewolnicę. Ostatecznie Bajazyd odbiera sobie życie, ale za to wszyscy żenią się tak, jak powinni…
Irene jest takim operowym symbolem mocnej kobiety, która się nie daje przeciwnościom i nie dość że nie da się zgmatwać jakiemuś Tamerlanowi to jeszcze obnaża spisek i doprowadza do tego czego pragnie. Czego sobie i Wam życzę.
Chlebowski, Bajazyd w niewoli u Timura
Tamerlano, który zainaugurował sezon operowy londyńskiego King’s Theatre w 1724 roku, powstał podobno w zaledwie 20 dni. W tym krótkim czasie Handel zdołał stworzyć galerię wyrazistych bohaterów – aroganckiego Tamerlana czy pełnej uczucia Asterii. Na plan pierwszy wysuwa się jednak tragiczna postać Bajazyta, który do końca dumny i nieugięty w finałowym akcie popełnia samobójstwo. Jego partia ma również spore znaczenie dla historii opery, jest bowiem jedną z pierwszych wiodących ról powierzonych nie kastratowi, a tenorowi. Prasa początkowo bezlitośnie krytykowała decyzję Handla, jednak po premierze londyńska publika pokochała śpiewającego tę partię Francesca Borosiniego, a powszechne uwielbienie dla tenorów trwa do dziś!" cytat
Przedstawiam fragment wspaniałej inscenizacji, łączącej nowoczesną bardzo lakoniczną scenografię z fantastycznymi barokowymi, a jednocześnie wschodnimi kostiumami. W scenie 4 fantastyczny wjazd na słoniu Irene (Jennifer Holloway) zirytowanej zachowaniami tyrana, nagrane Teatro Real, Madryt 2008.
Aria Irene (ta wkurzona pani na na słoniu)
Dal crudel che m'ha tradita
Okrutny, zdradził mnie ... Teraz won z mojego życia! Chcę uniknąć wulgaryzmów, ale jest on tyranem. nie słucha tych, którzy go kochają Powiedz mi, czy tak zawsze będzie?
okrutny, który zdradził mnie... (i tak dalej kobitka powtarza)
w poniższym innym wykonaniu kobieta jeszcza bardziej wkurzona na tyrana
Odsłon: 110
Brak komentarzy
Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.