Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Żył w ziemi US człowiek imieniem Hiob. (Hi 1,1a)

Bogu mojemu dziękuję wciąż za was

kategoria: Kościół

Dodano: Sunday, 20 November 2011, 02:24

Czy wszystko, co przychodzi z Ameryki jest złe? Wiele ostatnio się mówiło o Halloween i to najczęściej negatywnie. Tymczasem mamy tu także jedno bardzo pozytywne święto, zupełnie świeckie, które zostało uchwalone przez kongres USA, ale jest już zaadaptowane przez Kościół Katolicki i ma swoje własne czytania. Na dodatek doskonale wpisuje się liturgiczny kalendarz. I choć nie jest ono zbyt popularne w Polsce, to  może warto, by to święto jednak jakoś szerzej rozpropagować?

 

Kończy się rok liturgiczny. Ostatnia niedziela roku to Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, wypadająca zawsze w niedzielę między 19, a 26 listopada. Święto Dziękczynienia zawsze obchodzimy w czwartek między 22, a 28 listopada, zatem Święto Dziękczynienia jest albo tuż przed, albo zaraz po tej Uroczystości. Jest to zatem doskonała okazja, by kończąc ten rok podziękować Mu, Królowi Wszechświata, za wszystkie łaski, które otrzymaliśmy od Niego.

 

Skąd jednak się to święto wzięło? Pewien Indianin imieniem Squanto został porwany na początku XVII wieku przez Anglików i sprzedany w niewolę. W Anglii nauczył się języka i po latach powrócił do Ameryki jako tłumacz i przewodnik w jednej z handlowych wypraw Anglików do Nowej Ziemi. Uzyskawszy podczas niej wolność osiadł u wybrzeży Nowej Anglii w swej rodzinnej wiosce. Gdy ponownie zobaczył nadpływający okręt, witał bez strachu przybyłych Anglików. Niestety tylko po to, żeby ponownie stać się ich niewolnikiem. Wykupiony w Hiszpanii przez zakonników powrócił drugi raz do Ameryki, już jako chrześcijanin. Do „Boga białego człowieka” przekonało go działanie właśnie tych zakonników, przywracających wolność i godność niewolnikom przywożonym z zamorskich krajów.

 

Squanto po powrocie do ojczyzny nie zastał jednak już swych krewnych. Wszyscy mieszkańcy wioski zmarli na skutek jakiejś epidemii. Niedaleko jej jednak była pierwsza osada pielgrzymów europejskich, purytan, przybyłych na statku „Mayflower”, którzy schronili się w Nowym Świecie przed religijnymi prześladowaniami ze strony kościoła anglikańskiego. Squanto zamieszkał pośród nich, ucząc ich uprawy kukurydzy i ziemniaków, polowania i przetrwania mroźnych zim północno-wschodniego wybrzeża. Zmarł on wśród nich w listopadzie 1622. roku, prosząc o modlitwę, aby „znaleźć się u Boga białego człowieka w niebie”.

 

Święto dziękczynienia było obchodzone lokalnie „od zawsze”, a gdy powstało niezależne państwo amerykańskie już w pierwszym roku jego istnienia Jerzy Waszyngton, pierwszy prezydent i jeden z ojców Stanów Zjednoczonych, napisał taką proklamację:

 

"[…]Kongres postanowił wyznaczyć dzień 29. Czerwca jako Święto Dziękczynienia i wysławiania Boga za dobro i łaskę, wiele szczególnych przypadków miłosierdzia doświadczanego przez wielu z nas, abyśmy pilnie oddali Mu dzięki, a On wziął nas za swój naród wysławiający Go i oddający Mu cześć. Kongres rekomenduje więc poszczególnym ministrom, starszym i wszystkim ludziom mu podlegającym: Uroczyście i poważnie błagajmy, przekonani przez Boże miłosierdzie, byśmy wszyscy, cały naród, ofiarowali Bogu w podzięce nasze ciała i dusze w ofierze, przez Jezusa Chrystusa”.

 

Prezydent Lincoln ustanowił w drugiej połowie XIX. wieku coroczne święto, którego aktualnie obowiązującą datę ustalił w 1941 roku prezydent Roosevelt. Motywacją jego była poprawa gospodarki państwa, nie jakieś religijne względy. Chodziło o ustanowienie okresu zakupów świątecznych. Do dziś piątek po Święcie Dziękczynienia jest dniem, w którym sklepy uzyskują największe obroty w roku i w handlu zaczyna się niezwykle ważny z ekonomicznego punktu widzenia okres przedświątecznych zakupów.

 

Zostawmy jednak zakupy ekonomistom i specom od marketingu i wróćmy do teologicznego aspektu tego święta. Pamiętajmy, że samo słowo „dziękczynienie” po grecku to nic innego, tylko „eucharystia”. Nazywanie ofiary Mszy Świętej „Eucharystią” wzięło się właśnie z tego, że zawsze, gdy  Jezus sprawował ofiarę „łamania chleba”, składał najpierw dziękczynienie. Widzimy to między innymi w tym fragmencie Pisma:

 

Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie rzekł: Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże. Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! (Łk 22:17-19)

 

Tak się przyzwyczailiśmy do tej ofiary, że nawet się nie zastanawiamy nad nią. Pomyślmy jednak przez moment. Bóg, ten Nieogarnięty, po trzykroć Święty, Nieskończony Bóg stal się jednym z nas, zwykłym stworzeniem, nie po to, żeby nami rządzić, nie po to, żeby opływać w bogactwa, ale po to, żeby obdarty ze wszystkiego umrzeć śmiercią niewolnika za nie swoje winy. Pojawił się wśród nas, aby zapłacić nie swój dług, abyśmy my mogli żyć z Nim w wieczności. Co za wspaniały dar, co za wspaniały Bóg. Nic dziwnego, że nazywamy ofiarę Mszy Świętej Eucharystią.

 

Tak więc dzięki Indianinowi imieniem Squanto, hiszpańskim zakonnikom wykupującym wolność niewolnikom przywożonym przez Anglików z Nowego Świata i prezydentom Waszyngtonowi, Lincolnowi i Rooseveltowi, mamy teraz wspaniale święto, klamrę łączącą stary i nowy rok liturgiczny, dzień dziękczynienia Bogu za wszystkie błogosławieństwa i dary, które od niego bez przerwy i w obfitości otrzymujemy. Szczególnie za dar Jego Syna. Nie nazywajmy więc tego dnia „Świętem Indyka”. Indykowi nie zawdzięczamy nic. Wszystkie podziękowania należą się Bogu.

 

Czytania w amerykańskim Kościele w dniu Święta Dziękczynienia:

 

 A teraz błogosławcie Boga całego stworzenia, który wszędzie czyni wielkie rzeczy, który od łona matczynego wywyższa dni nasze, który z nami postępuje według swego miłosierdzia. Niech nam da radość serca, niech nastanie za dni naszych pokój w Izraelu - po wieczne czasy, aby miłosierdzie Jego trwało wiernie z nami i by nas wybawił za dni naszych. (Syr 50, 22-24)

 

Każdego dnia będę Cię błogosławił i na wieki wysławiał Twe imię.

Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, a wielkość Jego niezgłębiona.

Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła i zwiastuje Twoje potężne czyny.

Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu i rozpowiadają Twe cuda.

I mówią o potędze Twoich dzieł straszliwych, i opowiadają Twą wielkość.

Przekazują pamięć o Twej wielkiej dobroci i radują się Twą sprawiedliwością.

Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.

Pan jest dobry dla wszystkich i Jego miłosierdzie ogarnia wszystkie Jego dzieła.

Niechaj Cię wielbią, Panie, wszystkie dzieła Twoje i święci Twoi niech Cię błogosławią!

Niech mówią o chwale Twojego królestwa i niech głoszą Twoją potęgę.  (Ps 145 2-11)


Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa! Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was, tak iż nie brakuje wam żadnego daru łaski, gdy oczekujecie objawienia się Pana naszego Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym. (1 Kor 1, 3-9)



Zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła. (Łk 17, 11-19)

Odsłon: 393



Komentarze: 11

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Sunday, 20 November 2011, 15:47

    Pomysł interesujący. I nawet o nim słyszałem jakiś rok temu - w swoim parafialnym kościele. Tylko, czy - ze względu na to, że w Polsce nawet tak chrześcijańskie i zadomowione w naszej tradycji święta, jak: Boże Narodzenie, Zmartwychwstanie, czy Święto Objawienia Pańskiego, coraz bardziej ulegają gwałtownej komercjalizacji i wypraniu z jakiegokolwiek chrześcijańskiego Ducha, warto wprowadzać do kalendarza kolejne święto?

    Nie wiem. Z jednej strony istotnie jego przesłanie jest budujące i ściśle powiązane z naszą wiarą, ale z drugiej strony - jak spowodować, by w Polsce chrześcijanie zaadaptowali świeckie święto z USA, gdy coraz częściej nie potrafią skutecznie przebić się do opinii ludzi z Chrystusowym sensem tych świąt, które już od wieków obchodzimy?

    Swoją drogą: Dziękuję za piękne cytaty z Pisma Świętego. Tych nigdy zbyt wiele...

  2. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Sunday, 20 November 2011, 16:48

    Sorcier, święto na Starym Kontynencie pewnie znane bywa z amerykańskich sitcomów. Tutaj jest to "dyżurny temat", bo jest to jedno z trzech największych świąt w amerykańskiej rzeczywistości, obok Święta Niepodległości i Bożego Narodzenia. Oczywiście w telewizji zwykle tematem jest indyk, ale i kontekst "dziękczynny" zawsze się przewija. Niekoniecznie w religijnym aspekcie, potrzeba podziękowania bliskim, naszym rodzicom, przyjaciołom istnieje w sercu każdego czlowieka.

     

    Ja niekoniecznie namawiam, by wprowadzać od razu zmiany w liturgicznym kalendarzu, ale warto pamiętać, kończąc ten rok o tym, że każdy z nas ma za co dziękować Bogu. Każdy z nas.

     

    ____________

    God loves you

  3. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Sunday, 20 November 2011, 17:01

    Hiob

    Akurat w parafii była mowa, o tym kontekście, o którym i Ty wspominasz, i to w bardzo życzliwym tonie, ale włąśnie stąd te moje refleksje. A co do tego, żeby Bogu dziękować - powiedziałbym, że wręcz nieustannie jest za co. I o tym, rzeczywiście warto chyba częściej w naszej polskiej rzeczywistości przypominać, bo tutaj chyba istotnie - jest to zupełnie zapomniany aspekt życia Chrześcijanina. Wolimy narzekać a do Boga jeśli już się zwracać, to z prośbami, ew. już szybciej aby przepraszać, a dziękować za to co jest naszym udziałem - tak jakby się zapomina.

    Z Bogiem! Pozdrawiam :)

  4. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Sunday, 20 November 2011, 17:20

    Napisałem kiedyś o tym jak się modlić po przyjęciu Pana Jezusa w Eucharystii. Nauczył mnie tego jakiś ksiądz w czasie kościelnych misji, czy też nauk rekolekcyjnych. To był niezbyt długi tekst, więc go tu przypomnę w całości:

     

    "A.L.T.A.R. czyli praktyczna pomoc w modlitwie. Podczas misji w naszym kościele kilka lat temu, prowadzący je kapłan mówił m.in. o Eucharystii. O tym, jak się modlić, jak rozmawiać z Panem Jezusem po przystąpieniu do sakramentu Komunii Świętej i po przyjęciu Pana Jezusa. Sposób, jaki on nam wtedy podał, pozostał w mojej pamięci do dzisiaj i często korzystam z jego rady. Mnie on bardzo pomaga i dlatego chciałbym się nim z Wami podzielić.  Może także komuś z Was ułatwi ona modlitwę i pomoże w rozmowie z Jezusem.   Czasami jest nam trudno się skoncentrować, czasami nie bardzo wiemy, co powiedzieć, albo ograniczamy się do próśb. Nie chcę nikogo oceniać, ale patrząc na innych czasem mam wrażenie, że trudno niektórym nawet minutkę porozmawiać z Jezusem, który gości w ich sercu. A przecież On tam  przebywa kilkanaście minut! Jesteśmy prawdziwym "T Cała rada sprowadza się do słowa ALTAR. Jest to słowo oznaczające po angielsku ołtarz. I w tym przypadku jest to skrót. Pięć słów, które tworzą ten skrót, to „ADORE”, „LOVE”, „THANKSGIVING”, „ASK” i „RESOLVE”.   Niektóre znane są nam wszystkim, inne wymagają trochę wyjaśnienia.   „Adore” to  czcić, uwielbiać, ubóstwaiać.  Nawet w polskim języku mamy słowo „adoracja”. Właśnie to przede wszystkim powinniśmy okazać naszemu Panu. Uznać, że to sam Bóg nas w Eucharystii odwiedził i oddać Mu należną cześć.   „Love” to kochać. Powiedzmy naszemu Bogu, że Go kochamy. To nic, że On wie. Każdy kochany chce słyszeć te słowa od kochającej osoby i każdy kochający powinien je mówić.   „Thanksgiving” to dziękczynienie. Podziękujmy za wszystko, co otrzymaliśmy od Pana. Za wysłuchanie naszych próśb. Za nasze rodziny, rodziców, dzieci. Współmałżonków i teściów. Za zbawienie naszych dusz.   „Ask” to prosić. Poprośmy Pana o wszystko, czego nam potrzeba. Poprośmy Go, aby dał nam zrozumienie Jego woli. Poprośmy, żeby doprowadził nas do życia wiecznego. Nie prośmy tylko, żeby On swoją wolę zmienił, bo, zapewniam was, Jego plan jest jednak od naszego troszkę lepszy. :)   „Resolve” tu oznacza obiecać, postanowić coś. Obiecajmy naszemu Panu, że się poprawimy. Obiecajmy, że Go nie będziemy już ranić naszymi grzechami. Że będziemy spełniać Jego wolę. Że ofiarujemy mu nasze małe, codzienne wyrzeczenia. Że wyłączymy telewizor, gdy program nie jest odpowiedni dla oczu chrześcijanina. Że wreszcie zaczniemy się modlić, choć  o tym bez przerwy zapominamy. Zresztą… każdy z nas wie, co może i co powinien Bogu obiecać.   Te pięć słów nie tylko pomaga mi w modlitwie, ale też „ustawia” prawidłową kolejność, porządek naszej modlitwy. Ważniejsze jest przecież okazanie Bogu czci niż nasze prośby, a my, przyznajmy, jakoś zwykle zaczynamy od proszenia… a na adorację to już nam brakuje czasu.  A prośby powinny być ostatnie. Także podziękowania powinny je poprzedzić. No i jeszcze obietnice. One są ważne, ale  tylko wtedy, gdy  pochodzą z potrzeby naszego serca.  Możemy je zatem cichutko przekazać naszemu Panu na samym końcu." ____________ God loves you

  5. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Sunday, 20 November 2011, 17:21

    Oops, znowu się wszystko zlało i nie bardzo jest czytelne. Cała notka znajduje się tutaj: 

     

    LINK

     

    ____________

    God loves you

  6. Sunday, 20 November 2011, 18:57

    @Hiobie

    Ty jesteś "z Ameryki" i jesteś pozytywem:-).

    Co do wpisu. Tak się zastanawiam, czy Polacy, czy ja, umieją byc wdzięczni, umieją dziekować?

  7. Zobacz profil Adalbert1241 Adalbert1241 napisał/a:

    Sunday, 20 November 2011, 21:38

    TAkie święto jest zdecydowanie potrzebne i ważne.Kościół jest także bezustannym przypominaniem bo bardzo łatwo zapominamy.

  8. Monday, 21 November 2011, 07:55

    @Hiob, polecam "Bury my heart in Wounded Knee", która opisuje jak biali potraktowali Indian niewiele poźniej.

  9. Zobacz profil Viaamsterdam Viaamsterdam napisał/a:

    Monday, 21 November 2011, 09:47

    Wszystkie  wątki tego wpisu bardzo ciekawe, i do wykorzystania, dziękuję... Przekażę je dalej, jeśli pozwolisz, szczególnie ten, będący wzorem (w sensie ram) modlitwy po przyjęciu Komunii świętej.  Pozdrawiam z obczyzny...

  10. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Monday, 21 November 2011, 10:02

    KeyShot, historia Ameryki jest mi dość dobrze znana. Zwłaszcza interesująco wygląda porównanie zachowania się na tym kontynencie Hiszpanów i Anglosasów. A ponieważ to ci ostatni dziś piszę historię (choćby przez produkcję filmów, przez posiadanie mediów, to powszechna wiedza o tamtych czasach nie ma się nijak do rzeczywistości.   Ciekawie pisal o tym np. Vittorio Messori w "Czarnych Kartach Kościoła".

     

    Viaamsterdam, byłbym zaszczycony. Wszystkie moje notki każdy sobie może przepisywać i publikować gdzie chce. A jak mu się je uda sprzedać, niech się podzieli pół na pół. ;-) 

     

    ____________

    God loves you

  11. Zobacz profil Hugo Hugo napisał/a:

    Monday, 21 November 2011, 15:13

    Porównanie działąń Hiszpanów i Anglosasów - to nawet widać dziś po populacji Indian w Ameryce Łacińskiej oraz w USA. Słusznie zauważasz, że to jednak Anglosasi dziś piszą historię i ciągle słyszymy o paleniu na stosie i inkwizycji hiszpańskiej w Ameryce ... no cóż. Możemy za to prostować różne kłamstwa, na co dzień podczas codziennego spotykania się z innymi ludźmi. Dziękuję i Pozdrawiam

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.