Ucichły w mediach wiadomości o Libii, jakoby wojna się tam miała skończyć.
Tymczasem sytuacja w kraju jest tragiczna i chaotyczna. Nie ma właściwie
żadnego rządu i w wielu miejscach kraju trwają walki. Siły zielonego oporu (Green
Resistance), tzn. armia stojąca po stronie Kadafiego stawia dzielnie opór
najemnikom z Kataru i z innych części świata. Armia ta odniosła w ostatnim czasie wiele sukcesów,
z zaskoczenia wyrządziła niejednokrotnie w ostatnim czasie poważne szkody
okupantom i siłom NATO (North Atlantic Terror Organisation). Dzisiaj siły
pro-kadafijskie opanowały miasto Bani Waled (ważny punkt strategiczny, miasto
na południe między Trypolisem a Misratą). Miasto jest po ich kontrolą, w
mieście rozbrzmiewa radio z przemówieniami Kaddafiego. W walkach poległo co
najmniej pięciu zwolenników z oddziałów nowego
reżimu, tzn. bandyckich sił NTC i ponad 30 zostało rannych. Russia-Today
donosiła dzisiaj o oficjalnym stanowisku kolaborantów NATO.
W ostatnią sobotę, o tym donosiły niektóre polskie gazety, protestujące masy wdarły
się do budynków Narodowej Rady Libijskiej pustosząc biura i gmachy.
Wednesday, 25 January 2012, 02:52