Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl
Żył w ziemi US człowiek imieniem Hiob. (Hi 1,1a)

80%

kategoria: Pro life

Dodano: Sunday, 16 January 2011, 13:20

Protokół zebrania Sztabu Kryzysowego Najwyższej Rady Fatherlandii w sprawie kryzysu budżetowego roku 2011:

Prezydent Sławobroń Czamber:

Drodzy przyjaciele, jestem niezmiernie rad, że udało się nam tutaj w sposób cywilizowany zgromadzić członków rządu i opozycji na wspólnych obradach  sztabu antykryzysowego.  Pozostawiliśmy na boku nasze różnice ideologiczne, poglądy polityczne, zapatrywania moralne i religijne przekonania, by wspólnie stawić czołu największemu wyzwaniu ostatniego okresu, jakim jest potężny kryzys budżetowy naszego państwa. Proszę pana premiera Fanga McDonalda o przedstawienie zagadnienia i propozycje wyjść  z kryzysu.

Premier Fang McDonald:

Jest oczywiste, że czynnikiem rozkładającym nasz budżet jest lawinowo rosnący koszt leczenia naszego chorego społeczeństwa. Wymknął się on spod kontroli, spowodowany dwoma czynnikami. Pierwszym z nich są choroby spowodowane paleniem papierosów.

Prezydent:

Jakie są zatem propozycje rozwiązania problemu? Proszę członków rady o zabieranie głosu:

Towarzysz Napierniczak z SocLewDemu:

Wyjątkowo zgadzam się z panem premierem. Uważam, że należy absolutnie i bezwzględnie zakazać palenia w jakiejkolwiek formie. To nam rozwiąże problem.

Pan O'Duck z PrawISrpawy:

Zgadzając się z panem premierem muszę z całym szacunkiem stwierdzić, że pan Napierniczak jest w najlepszym przypadku nawiedzonym idealistą, albo raczej skretyniałym ignorantem, czego dał dowód przynależąc do wiadomej formacji ideologicznej. Jest rzeczą oczywistą, że totalna abstynencja jest nierealna. Nawet prezydent pewnego zaprzyjaźnionego z nami kraju został przyłapany ze stażystką i cygarem w swym owalnym gabinecie.   Nam są potrzebne rozwiązania praktyczne. Dlatego musimy wszędzie propagować fifki z filtrami do papierosów, które, jak to wykazują niezależne badania medyczne, zmniejszają zachorowanie o całe 80%

Mister Catburn z FatherlandNow:

Nigdy nie sądziłem, że mi to przejdzie przez gardło, ale popieram O'Ducka. Ludzie i tak będą palić, więc bez sensu jest namawiać do abstynencji. Trzeba propagować bezpieczne papierosy. Należy wszędzie postawić automaty z fifkami do papierosów, rozdawać je dziatwie szkolonej. Pielęgniarki w szkołach muszą uczyć młodzież jak korzystać z fifek, jak je używać, by były bezpieczne i skuteczne.  Musimy fifki dołączać do zasiłków dla bezrobotnych, promować już w przedszkolach, bo choć dzieci tam jeszcze nie palą, to przecież już należy kształtować ich przyszłe nawyki i preferencje.

Towarzysz Olejarski z SocLewDemu:

Pan O'Duck sam wykazał się tutaj ptasim móżdżkiem, a pan Catburn to pięknie potwierdza. Nie pierwszy raz. To, co panowie propagują jest stekiem bzdur, bo każdy, nawet najgłupszy kretyn wie, że uczenie dzieci jak się stosuje fifki do papierosów, stawianie automatów w szkołach i rozdawanie ich przez szkolne pielęgniarki spowoduje jedynie zachętę do palenia, a to w konsekwencji wzrost zachorowań i kosztów leczenia. Abstynencja może nie jest najprostszym rozwiązaniem, ale gdy się ma raka nie wystarczy przylepić plaster. Potrzebna jest długotrwała kuracja, która w konsekwencji z pewnością da nam wyleczenie. Tym bardziej, że jak wszyscy wiemy najczęściej do przypadkowego palenia papierosów dochodzi na imprezach, zwykle suto zakrapianych alkoholem, a tam mało kto pamięta o stosowaniu zabezpieczających fifek.

Prezydent Sławobroń Czamber:

Dziękuję panom za szczere podzielenie się swymi opiniami. Po rozpatrzeniu wszystkich argumentów podjąłem decyzję: Fatherland od dziś będzie promował całkowitą abstynencję od papierosów, zakaz palenia w miejscach publicznych i jestem przekonany, że wkrótce papierosy będą jedynie reliktem przeszłości. Panie premierze, wspominał pan o dwóch czynnikach?

Premier Fang McDonald:

Tak, panie prezydencie. Drugim jest lawinowo rosnąca ilość przypadków zachorowań na AIDS. Musimy także opanować tę epidemię, inaczej nie załatamy dziury budżetowej.

Prezydent:

Jakie są zatem propozycje rozwiązania problemu? Proszę członków rady o zabieranie głosu:

Pan O'Duck z PrawISrpawy:

Wyjątkowo zgadzam się z panem premierem. Uważam, że należy absolutnie i bezwzględnie zakazać rozwiązłości seksualnej w jakiejkolwiek formie. To nam rozwiąże problem.

Towarzysz Napierniczak z SocLewDemu:

Zgadzając się z panem premierem muszę z całym szacunkiem stwierdzić, że pan O'Duck jest w najlepszym przypadku nawiedzonym idealistą, albo raczej skretyniałym ignorantem, czego dał dowód przynależąc do wiadomej formacji ideologicznej. Jest rzeczą oczywistą, że totalna abstynencja jest nierealna. Nawet prezydent pewnego zaprzyjaźnionego z nami kraju został przyłapany ze stażystką i … cygarem w swym owalnym gabinecie.   Nam są potrzebne rozwiązania praktyczne. Dlatego musimy wszędzie propagować prezerwatywy, które, jak to wykazują niezależne badania medyczne, zmniejszają zachorowanie o całe 80%

Mister Catburn z FatherlandNow:

Nigdy nie sądziłem, że mi to przejdzie przez gardło, ale popieram Napierniczaka. Ludzie i tak będą praktykować pewne zachowania, więc bez sensu jest namawiać do abstynencji. Trzeba propagować bezpieczny seks. Należy wszędzie postawić automaty z prezerwatywami, rozdawać je dziatwie szkolonej. Pielęgniarki w szkołach muszą uczyć młodzież jak korzystać z kondomów, jak je używać, by były bezpieczne i skuteczne.  Musimy je dołączać do zasiłków dla bezrobotnych, promować już w przedszkolach, bo choć dzieci tam jeszcze nie praktykują takich zachowań, to przecież już należy kształtować ich przyszłe nawyki i preferencje.

Pan O'Duck:

Pan Napierniczak sam wykazał się tutaj ptasim móżdżkiem, a pan Catburn to pięknie potwierdza. Nie pierwszy raz. To, co panowie propagują jest stekiem bzdur, bo każdy, nawet najgłupszy kretyn wie, że uczenie dzieci jak się stosuje prezerwatywy, stawianie automatów w szkołach i rozdawanie ich przez szkolne pielęgniarki spowoduje jedynie zachętę do rekreacyjnego uprawiania seksu, a to w konsekwencji wzrost zachorowań i kosztów leczenia. Abstynencja może nie jest najprostszym rozwiązaniem, ale gdy się ma raka nie wystarczy przylepić plaster. Potrzebna jest długotrwała kuracja, która w konsekwencji z pewnością da nam wyleczenie. Tym bardziej, że jak wszyscy wiemy najczęściej do przypadkowego seksu dochodzi na imprezach, zwykle suto zakrapianych alkoholem, a tam mało kto pamięta o stosowaniu zabezpieczających prezerwatyw.

Prezydent Sławobroń Czamber:

Dziękuję panom za szczere podzielenie się swymi opiniami. Po rozpatrzeniu wszystkich argumentów podjąłem decyzję: Fatherland od dziś będzie promował kondomy, będziemy je rozdawać, uczyć jak się je stosuje, zaczynając w przedszkolach, a kończąc w Domach Spokojnej Starości.

 

Ciszę się, że udało nam się wzbić poza nasze podziały ideologiczne i wyzbyć się hipokryzji. Mogliśmy obiektywnie i w sposób naukowy rozpatrzyć wszystkie "za" i "przeciw" gnębiących nas problemów i jestem przekonany, że wprowadzone dziś w życie rozwiązania szybko pozwolą opanować nasz kryzys i wyjść na prostą. Dziękuję panom.

Odsłon: 642



Komentarze: 14

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil SzEm SzEm napisał/a:

    Sunday, 16 January 2011, 13:23

    Wszelka zbieżność z realnymi postaciami przypadkowa...)))

    Dziś przyjmuję szkaplerz - zatem lecę do spowiedzi.

    Pozdrawiam !

  2. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Sunday, 16 January 2011, 13:39

    SzaraEminencjo, będę pamiętał w mych modlitwach. Ja najprawdopodobniej przyjąłem szkaplerz jako dziecko, gdyż "moim" kościołem był klasztor Karmelitów Bosych na Rakowickiej we Krakowie. Tam przyjąłem Pierwszą Komunię i tam byłem bierzmowany.

    Gdy byłem kilka lat temu w Polsce, pojechałem do Czernej by jeszcze raz, tym razem w pełni świadomie, przyjąć szkaplerz. Nie rozstaję się z nim ani na chwilę i wierzę, że jest moim "pancerzem" w walce z kudłatym.

    .

    Aha, no i ta przypadkowa zbieżność... Oczywiście, masz rację. Nie miałem na myśli żadnych konkretnych osób, ani państw, ani formacji politycznych. ;-)

    Zresztą przesłanie notki ma charakter uniwersalny i dotyczy chyba bardzo wielu państw.

    _____________

    God loves you

  3. Sunday, 16 January 2011, 13:41

    Może jestem ciemny ale nie wiem

    co miała udowodnić ta analogia.

  4. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Sunday, 16 January 2011, 13:46

    Zacheuszu, cóż na to mógłbym odpowiedzieć... Może wspomnę jedynie to, że się już przyzwyczaiłem do tego, że moje teksty bywają dla niektórych niezrozumiałe. ;-)

    _____________

    God loves you

  5. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Sunday, 16 January 2011, 13:50

    SzaraEminencjo, skoro już zaczęliśmy ten offtopic o szkaplerzu, polecam Ci tę notkę z mojego forum: LINK

    _____________

    God loves you

  6. Zobacz profil SzEm SzEm napisał/a:

    Sunday, 16 January 2011, 13:59

    Dziękuję :))

  7. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Sunday, 16 January 2011, 19:46

    @Hiobie

    Znakomite!!! Pomysł z tą analogią (plus cała "oprawa") jest prima sort. No a pan prezydent jak zawsze wyważa racje i wybiera rozwiązania najlepsze i dobrze służące społeczeństwu.

    Powiem więcej - Nie znałem Cię od tej strony ;-)

    Pozdrawiam Cię Serdecznie i o pamięci modlitewnej zapewniam.

    P.S.

    Wyjątkowo pozwolę sobie zareklamować swój wpis poświęcony także temu zagadnieniu choć z innej strony i w innej formie:LINK

  8. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Monday, 17 January 2011, 04:12

    Sorcier, dzięki za ten link. Reklama u mnie może niezbyt skuteczna, ale najważniejsze, że ja ją zobaczyłem i w konsekwencji widziałem Twój blog. Ubawiłem się setnie.

    Panowie, Sorcier jest mistrzem! Czapki z głów! Jak ktoś nie widział, musi koniecznie zobaczyć.

    _____________

    God loves you

  9. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Monday, 17 January 2011, 15:43

    @Hiobie

    Ciesze się bardzo, że dałem Ci odrobinę radości i powody do śmiechu. To zawsze ważne, a tym bardziej przyjemne dla mnie, że mogłem choć trochę wywdzięczyć Ci się za Twoją nieustającą pracą tutaj i na swoim blogu :)))

    A swoją drogą cieszę się, że odkryłeś Trylogię. Jej dyskretny urok i życiowa mądrość zawarta na jej stronach stale towarzyszy mi w życiu :))

    Pozdrawiam :)

  10. Zobacz profil Tek de Cart Tek de Cart napisał/a:

    Monday, 17 January 2011, 15:45

    LINK

    coraz więcej powiązań...

    można dopisać "turystyka aborcyjna vs turystyka papierosowa"

  11. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    Monday, 17 January 2011, 16:23

    Dzięki, Sorcier i Tek de Cart. Trochę smutno, że ten powyższy wpis nie zasłużył w oczach redaktorów Frondy na choćby minimalną promocję. Szczerze mówiąc walczyłem z pokusą usunięcia go i zamieszczenia ponownie, bo pewnie po prostu został niezauważony. Ale zniknęłyby Wasze komentarze, a ponadto ci, co wiedzą gdzie mnie znaleźć i tak mnie znajdą. :-D

    .

    Sienkiewicz, czy to w Trylogii, czy w Krzyżakach (nie wspominając już o Quo Vadis, bo to "religijna powieść") jest kapitalnym teologiem. Pokazuje, że doskonale rozumie czym chrześcijaństwo jest i równocześnie pokazuje jak mało ludzi to rzeczywiście rozumie. Przykładem choćby zachowanie Juranda po nawróceniu i zdziwienie jego otoczenia.

    Prawdę mówiąc byłby to ciekawy temat... Ale, moim zdaniem, nie tyle na felietonik, co na książkę, czy nawet jakąś pracę magisterską.

    _____________

    God loves you

  12. Zobacz profil Hugo Hugo napisał/a:

    Monday, 17 January 2011, 21:05

    Jest teologiem, to prawda. Takim ... nie wiem, jak to nazwać ... z życia. Miał wielką życiową mądrość i zrozumienie... i no właśnie - nie tylko rozumiał, ale "czuł" chrześcijaństwo. Kolejny jego popis, to "Bez dogmatu".

  13. Zobacz profil Hugo Hugo napisał/a:

    Monday, 17 January 2011, 21:09

    I przez kochanego Sienkiewicza, zapomniałem wtrącić odnośnie wpisu.

    1. Każda władza uważa, że wie lepiej, co jest dobre dla ludzi. Oczywiście każdej się wydaje, ale tendencje są i to jest straszne, że w obecnych czasach ma ku temu narzędzia.

    2. Gdybyż jeszcze władza naprawdę wiedziała lepiej, co jest dobre dla ludzi. Ale pięknie Hiob pokazał mechanizm powstawania tego typu decyzji. Czysta polityka i demagogia.

  14. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Monday, 17 January 2011, 21:27

    Dodam tylko jeszcze od siebie (na temat twórczości Sienkiewicza), że przy całym swym optymizmie, który wszczepia ona w serca, zawiera jednak zawsze jakąś (większą lub mniejszą) drobinę melancholii a nawet jakby goryczy - jak zwyczajnie w ludzkim życiu - i stąd właśnie szczególnej wagi nabiera zawsze owa perspektywa wieczna - perspektywa zbawienia, bo to ona tak naprawdę buduje cały optymizm Autora. Sienkiewicz pokazuje ludzi takich, jakimi są. Nie jest to psychologizm Dostojewskiego, ale mimo to nietrudno zauważyć, jak znakomitym obserwatorem ludzkich zachowań i całej ich mozaiki, był Sienkiewicz (no może jedynie postaci kobiece mu niezbyt wychodziły - z jednym wyjątkiem Basi Wołodyjowskiej).

    No a nasi politycy dla odmiany są bardzo kiepskimi obserwatorami i raczej potrafią znakomicie wszystko demontować, niż coś optymistycznego i dobrego zbudować, wymyślić.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.