Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Kronika Pielgrzymki 9. Ostatnie 10 dni i powrót do domu.

Kategoria: Świat Friday, 17 February 2012, 12:02

Wróciłem już do USA i może teraz wreszcie znajdę chwilę czasu na podzielenie się refleksjami z dopiero co zakończonej pielgrzymki. Nie mogłem na bieżąco prowadzić tych zapisków, bo mój pielgrzymkowy rollercoaster tak się rozpędził, że nie miałem nawet minuty czasu.


Poniedziałek, 6 luty.

Wizyta w Sandomierzu. Spotkałem się z bratem mojego taty, Mieczysławem Jaskiernią, seniorem naszego rodu.

Image Hosted by PicturePush

Wujek mnie zawsze zdumiewa swoim intelektem i pamięcią. Ja nigdy, nawet w swym najlepszym okresie nie miałem takiego jasnego umysłu, jaki on ma w wieku 90 lat. W Sandomierzu spotkałem też jednego z moich "wirtualnych przyjaciół" z forum, moderatora na moim forum, Grzegorza i poznałem jego wspaniałą rodzinę.

Powrót do Krakowa - trzy godziny w busie. Na stojąco. Nikt mnie nie uprzedził, że potrzeba zrobić rezerwację. Ale i tak dobrze, że było stojące miejsce i udało się wrócić do Krakowa.

Wtorek, 7 luty.

Spotkanie z młodzieżą w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie, na Saskiej.

Image Hosted by PicturePush

Spotkanie było udane, przyszło sporo młodzieży, w różnym wieku. Nawet starszych ode mnie. Jedynym zgrzytem był "występ" jakiejś pani, która poprosiła o głos i uprzedziła rodziców tych młodych ludzi, że ja jestem dość podejrzanym indywiduum, cytuję na swojej stronie także protestancką Biblię, a jeden z moich administratorów pochlebnie wyraża się o tłumaczeniu, czy raczej parafrazowaniu Biblii młodzieżowym, wręcz slangowym językiem. Miała więcej zarzutów, ale prowadzący ksiądz poprosił ją, by mi je przedstawiła po spotkaniu. Niestety nie poznałem ich, bo po spotkaniu wyszła ona szybko z kościoła. Nie chodziło bowiem o rozwianie jej wątpliwości, ale o "medialny zamęt".

Ja się dość często spotykam z takim zachowaniem. W komentarzach pod moimi notkami na blogu widuję podobne zarzuty. Parę dni temu na blogu w Salonie24 ktoś o mnie tak napisał:

"W rzeczywistości to mason-satanista, o czym świadczą jego filmiki na youtube, zawierające podprogowy przekaz wizualny z symbolami masonów i masońską nowomowę. Jest to tzw. mówienie językami właściwe dla sekt"

"Hiob w niemal każdym artykule (które podejrzewam pisze cały sztab speców od religii) poddaje w wątpliwość dogmaty naszej wiary, czasem je ośmiesza i próbuje lansować zwyczaje, które stoją w opozycji do naszej religii."

Oczywiście tezy te nie są poparte żadnymi konkretami, choćby dlatego, że ich być nie może. Są one bowiem stekiem bzdur. Jednak nie zmienia to w niczym faktu, że dla niektórych katolików, bardziej papieskich niż sam papież, ja jestem kimś godnym potępienia i szerzącym zamęt i zgorszenie.

Warszawa, 8-10 luty.

Wyjazd do Warszawy, przez Rybno.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

W Rybnie znajduje się Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia, której powstanie było zainspirowane zapiskami w Dzienniczku Świętej Faustyny. Miejsce odwiedzane przez kapłanów z całego kraju. Powracają stamtąd odmienieni i napełnieni Duchem Świętym.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Po południu wróciłem do Warszawy.

Image Hosted by PicturePush

Spotkałem moich administratorów forum, informatyków, Kubę i Janusza. Bez ich pomocy nasze forum nie mogłoby istnieć.


Image Hosted by PicturePush

Następnego dnia rano miałem spotkanie w Radiu Wnet. Byłem gościem porannej audycji prowadzonej przez doskonałego dziennikarza, Krzysztofa Skowrońskiego. Załapałem się na segment, w którym gościem był także poseł Antoni Macierewicz, miałem więc okazję go także poznać i porozmawiać chwilę.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Poznałem tam także naszego przyjaciela z Frondy, doskonale wszystkim znanego blogera, Krisa Rumińskiego. Polecam wszystkim jego doskonałe teksty, jakie publikuje na Frondzie.

Image Hosted by PicturePush

Wczesnym popołudniem wizyta w Radiu Plus, gdzie nagrałem swoje świadectwo dla programu prowadzonego przez Pawła Krzemińskiego.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Wieczorem nagranie w redakcji Frondy. Miało to być spotkanie z publicznością na żywo, ale publiczność zawiodła i zrobiło się nagranie studyjne. Może i dobrze,. Dzięki moim gospodarzom, blogerom z Frondy, Moni i Jr3, było bardzo miło, a nagranie będzie się sukcesywnie okazywało na portalu Fronda.pl Miałem też okazję poznać osobiście pana Tomasza Terlikowskiego.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

10 lutego powróciłem do Krakowa. Przed wyjazdem była okazja pomodlić się przy grobie błogosławionego ojca Jerzego Popiełuszki.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Do Krakowa przywiózł mnie przyjaciel z forum, Blacky, z uroczą żoną, Ziutą (w "realu" to Maciek i Monika), którzy specjalnie przyjechali z Torunia, by mnie zobaczyć i zawieźć do domu.

Image Hosted by PicturePush

11-12 luty. Kraków i Marcypooręba.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

W sobotę, 11 lutego spotkanie w forumowiczami w klasztorze Dominikanów na Stolarskiej. Tak, jak wcześniej w Bielsku, przybył tuzin gości. Było bardzo miło. To naprawdę wzruszające, gdy się zobaczy, że w trudnych warunkach, na mrozie, często z odległych miejscowości przyjeżdżają przyjaciele by mi podziękować i podać dłoń. Niesamowite.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

A wcześniej spotkanie z Robertem i Sławkiem, kierowcami, którzy podarowali mi te piękne herby i godła, jakie są na mojej ciężarówce. Przyjechali specjalnie do Krakowa rano, bo po południu musieli ruszać w drogę.

Image Hosted by PicturePush


W niedzielę wizyta u rodziny w Marcyporębie. To wioska między Skawiną, a Wadowicami, z której pochodzą obydwoje moi rodzice, gdzie spędziłem niemal wszystkie wakacje swego dzieciństwa i gdzie do dziś mieszka bardzo wielu członków mojej rodziny. Na zdjęciu mój stryj Wincenty Jaskiernia z żoną, dziećmi i wnuczką. Ciocia i wujek obchodzili niedawnoi 60 rocznicę ślubu. Świadkiem odnowienia przyrzeczenia malżeńskiego był ich syn Jacek, proboszcz parafii w Żabnicy, na zdjęciu drugi z lewej.

Image Hosted by PicturePush

Zawsze tam chętnie wracam, mimo, że sama wieś już nie wygląda tak, jak w latach mojego dzieciństwa. Zniknęły bite, dziurawe drogi, pojawił się asfalt. Nikt już nie trzyma koni, bryczki zamieniono na samochody, a wozy drabiniaste zamieniły się w tiry. Woda płynie z kranu, w domach są łazienki, czyli - jest normalnie. A ja przecież pamiętam nie tylko to, że wodę trzeba było nosić wiadrami ze studni, a "za potrzebą" wychodzić do drewnianego domku z serduszkiem w drzwiach, zwanego "sławojką". Ja pamiętam też czas, gdy tam nie było jeszcze prądu. Paliło się w domu lampami naftowymi, a jeśli ktoś miał radio, to zasilała go bateria niewiele mniejsza od dzisiejszych samochodowych akumulatorów.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

13-14 luty. Na Osi.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Poniedziałek i wtorek do nagrywanie dla programu Na Osi dla TVN Turbo. Bardzo interesujące doświadczenie i ciekawa przygoda. Miałem okazję przejechać się ośmioma europejskimi ciężarówkami i podzielić się swoimi uwagami na temat pracy kierowcy w USA. Wypowiedzi te ukażą się w kolejnych ośmiu wydaniach programu "Na Osi" w TVN Turbo.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Producenci programu: Andrzej Wachowski, jego syn, który jest operatorem i Ola Donocik, okazali się przemiłymi ludźmi i spędziłem z nimi dwa wspaniałe i pracowite dni. Rezultat tych nagrań będzie można zobaczyć w TVN Turbo już w marcu.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

15 luty. Częstochowa.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Ostatni dzień pielgrzymki. Wyjazd na spotkanie z młodzieżą do redakcji Niedzieli w Częstochowie. Spotkanie prowadził pan Marian Florek, aktor, reżyser i przemiły człowiek. Ksiądz infułat Ireneusz Skubiś, naczelny redaktor tygodnika Niedziela przedstawił moją osobę, po czym opowiedziałem o moim spotkaniu z Bogiem i odpowiadałem na pytania. Spotkanie było przeplatane muzyką country. Było bardzo miło. Przybyło z 200 osób, które z zainteresowaniem wysłuchały mego świadectwa. Mocny akcent na zakończenie mojej pielgrzymki.

Image Hosted by PicturePush

16 luty. Powrót do domu.

W czwartek pobudka o 4 rano i wyjazd na lotnisko w Balicach. Stamtąd przez Monachium do Charlotte. Mówiąc o powrotach warto wspomnieć jeszcze kaplice dworcowe. W Częstochowie na dworcu jest przepiękna kaplica, w której, ku mojemu zdziwieniu i radości, jest wystawiony Najświętszy Sakrament.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Na lotnisku w Krakowie także jest kaplica, gdzie podróżni w ciszy i skupieniu mogą się pomodlić przed podróżą.

Image Hosted by PicturePush

W Monachium jest już jakiś "pokój modlitewny" z symbolami wszystkich głównych religii światowych. Tam nawet nie zaglądnąłem.

Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Jestem już domku. Teraz jest tutaj 4:30 rano, ale sen odszedł, bo jeszcze żyję polskim czasem. Może uda się ukończyć i opublikować tę Kronikę. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspomagali modlitwą, dziękuję wszystkim, którzy umożliwili mi przeżycie tych kilku tygodni w Polsce w tak ciekawy sposób. Nie będę w stanie wymienić wszystkich, ale wszystkim bardzo serdecznie dziękuję.


Jestem już domku. Teraz jest tutaj 4:30 rano, ale sen odszedł, bo jeszcze żyję polskim czasem. Może uda się ukończyć i opublikować tę Kronikę. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspomagali modlitwą, dziękuję wszystkim, którzy umożliwili mi przeżycie tych kilku tygodni w Polsce w tak ciekawy sposób. Nie będę w stanie wymienić wszystkich, ale wszystkim bardzo serdecznie dziękuję.

Parafia NSPJ w Krakowie; Wpis na blogu w Salonie24 z komentarzami; Wspólnota Sióstr Służebnic Miłosierdzia Bożego; Radio Wnet; Blog Krisa Ruminskiego; Fronda TVPasterka w ŻabnicyRelacja ze spotkania w NIEDZIELI

Komentarzy: 42


Kronika Pielgrzymki 8. Szkoła Nowej Ewangelizacji.

Kategoria: Świat Saturday, 02 June 2012, 00:14

Wróciłem właśnie z Cieszyna, z rekolekcji. Prawdę mówiąc nie były to rekolekcje, ale kurs. Byłem w Szkole Nowej Ewangelizacji, na kursie Nowe Życie.



Nie będę się tu zbyt wiele rozpisywał na ten temat, zapraszam na ich stronę, http://www.sne.franciszkanie.pl Powiem tylko tyle, że tam naprawdę można spotkać żywą wiarę, żywego Jezusa, a obecność Ducha Świętego wręcz się namacalnie odczuwa. Ten kurs jest "podstawowy" i ja niewiele się tam dowiedziałem z teorii. W jakimś sensie moje życie duchowe jest na dużo bardziej zaawansowanym etapie, ale to nie była tylko szkoła. Nie tylko kurs. Tam naprawdę doświadczyliśmy obecności Ducha Świętego.



Wróciłem zatem napełniony Duchem Świętym i podbudowany świadectwami młodych i nie tylko młodych uczestników kursu. Wielu z nich zaprosiłem do nas, na forum i mam nadzieję, że nie tylko tu zagoszczą, ale także napiszą swoje świadectwa. Dziś bowiem mamy czas świadectw. Są one potrzebne, odmieniają ludzkie dusze.



Mówiąc o świadectwach... W poniedziałek jadę do Sandomierza, odwiedzić rodzinę i przyjaciół, a we wtorek, 7 lutego w Krakowie, w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, ul Saska 2, godz 19:00 będzie spotkanie ze mną. Będę właśnie dawał świadectwo. Zapraszam.


Przypomnę także, że będę miał spotkanie w redakcji Frondy w Warszawie, w czwartek 9 lutego, na Marszałkowskiej 55/73, o 18, w lokalu 168. Serdecznie na nie zapraszam.  Będą także "prywatne" spotkania: W Krakowie w klasztorze OO. Dominikanów - Bazylika Trójcy Świętej przy Stolarskiej, sala św. Alberta Wlk. Sala na krużgankach została zarezerwowana na godz. 13 -16. Najprawdopodobniej będzie także spotkanie w Warszawie środę o 18, ale jeszcze nie wiem gdzie.

Komentarzy: 13


Kronika Pielgrzymki 7. Kraków -Tyniec, Łagiewniki, Reformacka i wizyta w Katowicach.

Kategoria: Świat Friday, 02 March 2012, 01:54

Minęło już 10 dni mojej pielgrzymki. Wczoraj odwiedziłem opactwo Benedyktynów w Tyńcu. Zaprosił mnie tam Marcin Konik Korn, a przeurocza Marta Sztwiertnia była moją przewodniczką. Opactwo powstało najprawdopodobniej w 1044 roku, gdy chrześcijaństwo w Polsce nie miało nawet jeszcze stu lat. Jest to najstarszy tego typu obiekt na polskich ziemiach. Wspomina też o nim  Sienkiewicz na samym początku powieści "Krzyżacy".



Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

W Opactwie odwiedziłem także drukarnię. Zupełnie inaczej wyobrażałem ją sobie. Myślałem o hali pełnej huczących maszyn, a tymczasem jest to niewielki pokój, parę maszyn nie większych od zwykłej, biurowej kopiarki i trzech braci, którzy pilnują procesu powstawania nowych książek. Był też pewien powód, dla którego tę drukarnię mi Marcin pokazał. Ma tam zostać wkrótce wydrukowana książka mojego autorstwa. Ale na razie cichutko! To tajemnica!



Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Z Tyńca Marcin  zawiózł mnie do Łagiewnik i pokazał mi nowo powstałe, albo precyzyjniej, powstające dopiero Centrum Jana Pawła Drugiego. Potem odwiedziłem Bazylikę Miłosierdzia Bożego, stary Kościół - miejsce spoczynku świętej Faustyny i niedawno otworzoną Kaplicę Adoracyjną, gdzie Pan Jezus obecny w Najświętszym Sakramencie czeka na nas 24 godziny na dobę.



Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Odwiedziłem także siedzibę portalu katolik.pl. Z nimi zaczynałem swoją przygodę w Necie. Na "katoliku" przesiedziałem wiele nocy. Pamiętam jeszcze ich pierwszy czat, gdzie po wpisaniu swej wypowiedzi trzeba było czekać ładnych kilka chwil na jej wyświetlenie się. Technologia irytująca, ale jkie było miłe towarzystwo! Tam też aktywnie uczestniczyłem w dziesiątkach dyskusji na forum. Spodziewałem się więc ochów, achów i zachwytów z powodu mojej wizyty, ale...



Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

W Internecie czas biegnie bardzo szybko. Ja mam dziś już swoje własne forum, "alternatywnego katolika", katolik.us. Czasami, sporadycznie, zaglądnę na ich czat. Na ich forum nie piszę już wcale, a moje stare posty dawno już zniknęły. Nic zatem dziwnego, że jestem im osobą zupełnie nieznaną. Mimo to zostałem przyjęty bardzo ciepło, dyrektor portalu, brat Leszek Szura pokazał mi wszystko i na odchodne obdarował drobnymi prezentami.



Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Po południu poszedłem na Mszę o Uzdrowienie i Uwolnienie na Reformacką w Krakowie. To nabożeństwo prowadzone przez charyzmatycznego franciszkanina, ojca Józefa Witko. Cudowne doświadczenie, niemalże można było poczuć Moc Bożą i działanie Ducha Świętego. Spotkałem tam też przyjaciela z Forum, Arturo.



Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

W czwartek byłem zaproszony do Katowic, do redakcji Gościa Niedzielnego. Zapraszał mnie Marcin Jakimowicz. Rozmawialiśmy o poście i o tym, jak spotkałem Boga w swoim życiu. Bawiłem się także po raz pierwszy w życiu w modelkę. Tekst będzie wymagał ilustracji, więc odbyła się także sesja zdjęciowa. Pudrowania nosa nie było. Zapis tej rozmowy ukaże się w GN przed Środą Popielcową.



Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Odwiedziłem także kaplicę w redakcji GN, gdzie byłem na Mszy i zajrzałem do portalu wiara.pl, witając się z Joanną Kociszewską. Mój blog ukazuje się także u nich, więc się przypomniałem Joasi. Obok "katolika" i "Frondy" to najczęściej odwiedzany przeze katolicki portal. W Katowicach spotkałem się też ze Sławkiem i Jackiem z naszego forum.



Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush Image Hosted by PicturePush

Dziś, w piątek, wyjeżdżam do Cieszyna na trzydniowe rekolekcje. Nie będzie zatem nowych wpisów w tej Kronice co najmniej do niedzieli. Jak Bóg da, to w poniedziałek odwiedzę Sandomierz. Kolejne parę dni spędzę w Warszawie, gdzie spotkam się w środę z przyjaciółmi z naszego forum, a w czwartek  spotkanie we Frondzie.  9 luty, godz 18, Marszałkowska 55/73, lokal 168. Wszyscy są zaproszeni! W piątek natomiast będę w Toruniu i wieczorem powrót do Krakowa.



Co dalej - napiszę jeszcze, gdy terminy będą się zbliżały. Nie zostanie już tego wiele, bo za dwa tygodnie odlatuję, ale kilka ciekawych spotkań ciągle się szykuje.  Trzymajcie się zatem ciepło. Gdy trzeba, korzystając z koksownika. Jak na tej fotce, zrobionej na Basztowej w Krakowie.


Image Hosted by PicturePush


Komentarzy: 4


Kronika Pielgrzymki 6. Niespodzianka za niespodzianką.

Kategoria: Świat Monday, 02 January 2012, 01:01

Co za cudowne kilka dni. Prawdziwy rollercoaster. Niespodzianka za niespodzianką. W piątek pojechałem do Częstochowy. Chciałem pomodlić się przed Cudownym Obrazem, z innymi osobami związanymi z Krucjatą Różańcową za Ojczyznę. Co prawda troszkę się przestraszyłem, że mrozy spowodują odwołanie modlitwy, gdyż zobaczyłem taki napis:



Image Hosted by PicturePush

...ale to był fałszywy alarm. Przybyło do Kaplicy kilkaset osób, myślę, że z trzysta, choć nie liczyłem ich przecież i na rozważaniach i modlitwie różańcowej spędziliśmy noc. Była też, o północy, Msza za Ojczyznę.



Image Hosted by PicturePush

 

Zanim jednak poszedłem na czuwanie, odwiedziłem redakcję Niedzieli. Zaprosiła mnie tam Agnieszka Konik Korn, albo, precyzyjniej, zawiadomiła mnie, że ktoś chciałby się ze mną spotkać. Przywitał mnie w redakcji pan Marian Florek, aktor, reżyser teatralny, tancerz, autor piosenek, a przede wszystkim przemiły człowiek. Zresztą wszystkie osoby, które spotkałem w ostatnich dniach właśnie takie były. Ciepłe i serdeczne.

W redakcji zostałem zaproszony do spotkania z ojcem Ireneuszem Skubisiem, redaktorem naczelnym tygodnika. Po rozmowie, w której uczestniczyło jeszcze kilka osób, ojciec Skubiś zaprosił mnie do studia radiowego i przeprowadził ze mną wywiad. Muszę przyznać, że był on dla mnie dość sporym wyzwaniem. Nie było w nim banalnych, prostych pytań. Wszystkie wymagały zastanowienia się i głębszych odpowiedzi. Wywiad ten ukaże się w Radiu Fiat we wtorek, 14 lutego.



Image Hosted by PicturePush

Później urocza pani redaktor Ania Przewoźnik zadała mi jeszcze kilka pytań, do wykorzystania w jakiejś swojej audycji w Radiu Jasna Góra. Nie jestem pewien kiedy ten program się ukaże, ale mamy obiecane mp3-ki z tymi nagraniami, więc będą dostępne na forum.



Image Hosted by PicturePush

Zapis rozmowy z ojcem Skubisiem ukaże się, być może, także w Niedzieli.



Zaproponowano mi także coś, czego jeszcze nigdy nie rozbiłem, ale zgodziłem się i teraz muszę się z tego powodu denerwować. Mam się spotkać 15 lutego z młodzieżą z Częstochowy. Prawdopodobnie będzie to grupa około dwustu osób, a całą oprawę przygotuje pan Marian Florek.



Image Hosted by PicturePush

Po wizycie w "Niedzieli" poszedłem do klasztoru. Po drodze obejrzałem Szopkę. Figury w niej umieszczone były naturalnej wielkości. Prawdę mówiąc są to najzwyczajniejsze "sklepowe" manekiny.



Image Hosted by PicturePush

Dzięki temu pasterki, które tam doglądają krów, wraz z samą Maryją, wyglądają baaardzo atrakcyjnie. Nic dziwnego, że śpiewamy: "Gdy śliczna Panna Syna kołysała..." Rzeczywiście, śliczna. Jak lalka Barbie.



Image Hosted by PicturePush

Mnie jednak taki lalkowy wizerunek w Szopce Betlejemskiej nie przekonuje. Maryja znacznie piękniejsza jest na swym Cudownym Obrazie.



Image Hosted by PicturePush

Z Jasnej Góry o świcie udałem się autobusem do Rybnika, zaproszony przez państwa Kucharczaków. Mam zaszczyt nazywać Asię i Franka swoimi przyjaciółmi. Odespałem tam nocne czuwanie, a po południu pojechaliśmy na Tyski wieczór Uwielbienia.



Image Hosted by PicturePush

Wielbiliśmy naszego Pana przez wiele godzin. Kościół był pełny, a do tego, mimo siarczystego mrozu, wiele osób stało na zewnątrz. Co za cudowne przeżycie, zobaczyć tylu młodych ludzi, usłyszeć tyle wspaniałych świadectw.



Image Hosted by PicturePush

Z Tych wróciliśmy do Rybnika, a w niedzielę, po Mszy, spotkanie  z całym "klanem Kucharczaków". Uroczy dzień, przemili ludzie i wielki zaszczyt dla mnie, że byłem ich gościem.



W poniedziałek Bielsko- Biała. Spotkanie w radiu Anioł Beskidów i jakieś nagranie regionalnej kablowej telewizji. Nagrałem, wraz z redaktorem Frankiem Kopczakiem, komentarz do Ewangelii na pierwszą Niedzielę Wielkiego Postu i audycję dla radia.



Image Hosted by PicturePush

Była także rozmowa z redaktorem Robertem Karpem, której fragment już można zobaczyć w Wiadomościach Diecezjalnych, gdzieś tak w 16 minucie: KLIK
Konsekwencją tych rozmów była też informacja o mnie na stronie ekai.pl, którą powtórzyły także portale wiara.pl i strona Gościa Niedzielnego. Ten tekst można przeczytać na przykład tutaj: KLIK


Jednak to nie dla Anioła Beskidów zjawiłem się w Bielsku. Przyjechałem tam na zaproszenie przyjaciela z forum. To "Skrzydlaty", członek wspólnoty "Miasto na górze", Krakus osiadły na stałe w Bielsku-Białej, zorganizował te wywiady, a także spotkanie z przyjaciółmi z forum. Zarezerwował stolik na osiem osób, co wydawało mi się dość optymistycznym założeniem, a jednak było to zbyt mało, bo było, mimo siarczystego mrozu, dwanaście osób.



Image Hosted by PicturePush

We wtorek wróciłem  do Krakowa i staram się teraz  jakoś uporządkować wspomnienia z tych kilku dni. W środę dalszy ciąg pielgrzymki. Wyjazd do Tyńca, do Benedyktynów i wieczorem Msza na Reformackiej w Krakowie.  W czwartek wizyta w redakcji Gościa Niedzielnego w Katowicach, a od piątku do niedzieli chwila wyciszenia na franciszkańskich rekolekcjach w Cieszynie. O tym jednak jeszcze na pewno napiszę.

 

PS. Akurat w tych dniach TVN Turbo zamieściła także segment z cyklu "Kierowca i jego ciężarówka" w swym programie "Na Osi". Sam program był nagrany kilka miesięcy temu. Ponad godzina materiału. Wybrali z tego trzy minuty, ale chyba mogę być zadowolony z rezultatu. Jak na TVN całkiem nieźle... :-D 

Komentarzy: 14


Kronika Pielgrzymki 5. Nadchodzący tydzień w drodze.

Kategoria: Świat Thursday, 26 January 2012, 22:41

Dzisiaj kończy się mój pobyt w Krakowie, choć oczywiście jeszcze tu wrócę. Jednak jutro rano wyjeżdżam i przez kolejne pięć dni będę prawdziwym pielgrzymem. 

 

Pisałem już o pierwszych dniach mojej pielgrzymki. Miałem także spotkania z kilkoma forumowiczami, "wirtualnymi" przyjaciółmi. Teraz są już realni, wiem jak wyglądają i jak brzmią ich głosy. Szczególnie wzruszające było spotkanie z Sewerynem. To młody mężczyzna, jeszcze nastolatek, w wieku mojego syna. Przypadkowo trafił dwa lata temu na forum przez link na kanale YouTube. Miał wtedy 17 lat i był dość daleko od Boga. Powiedział mi, że nasze wspólne podróże po USA, dyskusje i forum sprawiły, że zaczął poważniej podchodzić do wiary. Świadectwo jedno z wielu. Wzruszające było to, że on przyjechał dziś do Krakowa specjalnie po to, by mi za to podziękować. Sto kilometrów w jedną stronę w trudnych, zimowych warunkach, tylko po to, by mi podać rękę, pójść ze mną na Adorację i Mszę Świętą i wypić herbatę. Wspaniały chłopak. Dla nich właśnie warto robić to, co tu, na katolik.us, udało nam się stworzyć.

 

W piątek zaczyna mi się mały maraton. Rano ruszam do Częstochowy. O 14 spotkanie w redakcji Niedzieli, dzięki pani redaktor Agnieszce Konik Korn, żonie Marcina, naszego "frondowicza". Wieczorem natomiast, po Apelu, zaczyna się całonocne czuwanie przed Cudownym Obrazem w intencji naszej Ojczyzny. Na stronie krucjatarozancowazaojczyzne.pl/assets/Biuletyn_11.pdf  możemy przeczytać:

 

W nocy z 27 na 28 stycznia 2012 r. Ojcowie Paulini zapraszają na Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę przed Wizerunkiem Maryi, Królowej Polski.
Czuwanie rozpocznie się po Apelu Jasnogórskim. Uczestnicy Krucjaty modlić się będą wraz z Członkiniami Instytutu Prymasowskiego Stefana  Kardynała Wyszyńskiego.
Wszyscy są szczególnie zaproszeni, przybądźmy licznie na Jasną Górę!

W sobotę, po odespaniu nocnego czuwania na Jasnej Górze u państwa Kucharczaków w Rybniku, pojedziemy razem na Tyski Wieczór Uwielbienia. Następnie powrót do Rybnika, gdzie spędzę, nie wątpię,  cudowną niedzielę z Frankiem i Asią, a w poniedziałek i wtorek Bielsko Biała.   Jakieś nagranie dla radia Anioł Beskidów i spotkanie z forumowiczami. W środę powrót do Krakowa, wizyta u Benedyktynów w Tyńcu, gdzie moim gospodarzem będzie Marcin Konik Korn i wieczorem uczestnictwo w Mszy Świętej na Reformackiej w Krakowie, odprawianej przez ojca Józefa Witko, franciszkanina posiadającego niezwykłe dary Ducha Świętego.


To tyle planów na najbliższy tydzień. O kolejnych będzie jeszcze czas napisać. Na pewno napiszę także swe wrażenia z tego, co się już wydarzyło. W Częstochowie będę pewnie miał czas w piątek wieczorem na ewentualne spotkanie, a w Bielsku mamy nawet konkretną godzinę i miejsce: 
Pizzeria Retro, ul. Wyzwolenia 33 (róg Wyzwolenia i Piłsudskiego), poniedziałek, 30 01 2012, godz. 18:30.


Tyle mojej relacji na dziś. Proszę o modlitwy i dziękuję za nie. Ja także o Was będę pamiętał.  +++

Komentarzy: 7


Kronika Pielgrzymki 3. Święta Rita, Jonasz i ojciec Serafin, czyli nie ma spraw beznadziejnych.

Kategoria: Świat Monday, 23 January 2012, 01:18

Jestem na miejscu. Lot bez większych wydarzeń. Samolot do Monachium był spóźniony, ale i tak zdążyłem na połączenie z Krakowem i w południe byłem na Balicach. Potem domowy obiad z rodziną. Przy obiedzie, jak to zwykle bywa, po podzieleniu się wiadomościami na temat dzieci i pracy, rozmowa schodzi na temat zdrowia. Ja akurat niedawno zrobiłem sobie gruntowne badania, by zobaczyć, czy mój post, który jest przecież także dość specyficzną dietą nie odbija się na moim zdrowiu. Wyniki mam doskonałe. Jestem zdrowy jak koń, albo nawet jak osioł, z wyjątkiem niedoboru witaminy B12 (częsta dolegliwość jaroszów) i witaminy D. Zatem dostaję teraz D w kapsułkach i B12 w zastrzykach, bo o zdrowie trzeba dbać.

 

Gdy tak rozmawialiśmy o lekach i zdrowiu, moja siostra pokazała mi pudełeczko z doskonałego lekarstwa. Myślę, że powinien je otrzymywać każdy. Nazywa się ono SERAPHINUS VITA COMPLEX i chyba zacytuję wszystkie informacje, jakie udało mi się odczytać z pudełka:

 

 

-przeciw dolegliwościom wynikającym z działania złej woli

-wzmacnia siły duchowe w drodze do świętości

-eliminuje obrzydzenie do tego co święte

-eliminuje ból glowy spowodowany niepotrzebnymi troskami

-podtrzymuje w momentach trudności i w walce z nałogami

-wzmacnia oddychanie duchem Bożym

-przeciwdziała utracie wiary

sprzyja podejmowaniu dobrych postanowień

przeciwdziała zniechęceniu i niezdrowej euforii

Przeciwwskazania: Brak.

Dawkowanie: Opakowanie zawiera zalecaną dawkę dzienną.

Dawka minimalna: Jedna dawka dzienna w tygodniu. Przyjmować z wiarą i nadzieją.

Uwaga: Mieć zawsze w zasięgu ręki.

Zawartość: 50+9 drażetek z krzyżykiem.

Substancja aktywna: Dobra wola człowieka złączona z łaską Bożą.

Reakcje na inne środki: Bardzo dobrze współdziała z przyjmowanymi sakramentami.

Działania uboczne: Może być źródłem wewnętrznego pokoju i radości.

Nr Serii: Łk 18,1-8

Termin ważności: WIECZNOŚĆ

Podmiot odpowiedzialny: Postulacja Sługi Bożego Ojca Serafina Kaszuby, ul Korzeniaka16, 30298 Kraków, email: postulacja@kapucyni.pl

Pozwolenie nr KKK 1674.   www.kaszuba.kapucyni.pl

 

 

Wczoraj był 22 stycznia, a dwudziestego drugiego każdego miesiąca w kościele św. Katarzyny w Krakowie odprawiane jest nabożeństwo w intencji próśb zanoszonych do Boga za wstawiennictwem świętej Rity. Święta Rita to patronka od spraw beznadziejnych, taka żeńska odpowiedniczka św. Tadeusza Judy. Nic dziwnego, że nabożeństwo to zawsze gromadzi tłumy. Fotka poniżej zrobiona jest dobre pół godziny po zakończonym nabożeństwie. ciągle wiele osób modli się przed statuą św. Rity.

 

 

 

Skoro mówimy o sprawach beznadziejnych, to warto przypomnieć biednego proroka Jonasza, który swym nauczaniem spowodował, że nawróciła się Niniwa. Czytania wczorajsze były raczej o powołaniu i przykład Jonasza nam ilustruje jak skuteczny może być ten, kto posłucha głosu Boga i  pójdzie za nim, ale warto zwrócić tu uwagę na dwie rzeczy, może nie do końca związane z tym, co nam Kościół wczoraj przypominał.

 

Przede wszystkim to, że Jonasz nie tylko nie miał najmniejszego zamiaru słuchać Pana Boga i nawracać mieszkańców Niniwy. On z całego serca pragnął, by Bóg ukarał tego odwiecznego wroga Izraela. Wiedział, że Niniwianie staną się instrumentem, którego Bóg użyje do ukarania jego kochanej ojczyzny. I gdy Niniwa rzeczywiście nawróciła się, modląc się i poszcząc, Jonasz jest tak zły, że chcę umrzeć.

 

Czasem słyszy się opinię, że Bóg Starego Testamentu był srogi i gniewny, a Bóg Nowego Przymierza jest miłosierny. Księga Jonasza jednak pokazuje nam, że Miłosierdzie Boże to nie jest coś nowego.  "Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej."

 

Żeby lepiej zrozumieć całą tę sytuację, wyobraźmy sobie ją w dzisiejszym świecie. Weźmy jakiś dowolny naród wybrany, który zapomniał o Bogu, na przykład Polskę, i jakiegoś ich odwiecznego wroga, który jest po stokroć gorszy. Powiedzmy Niemcy. I proroka z tego pierwszego narodu, którego Bóg posyła do wrogów, aby oni się nawrócili, co uratuje ich przed zasłużonym gniewem bożym i w konsekwencji podbiją wybrany naród, ojczyznę proroka.  Czy można się zatem dziwić, że Jonasz po sukcesie swojej misji:

 

Modlił się przeto do Pana i mówił: Proszę, Panie, czy nie to właśnie miałem na myśli, będąc jeszcze w moim kraju? Dlatego postanowiłem uciec do Tarszisz, bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą.  Teraz Panie, zabierz, proszę, duszę moją ode mnie, albowiem lepsza dla mnie śmierć niż życie. (Jon 4,2-3)

 

Ale jeżeli taka Niniwa się nawróciła, to czy nie mógł się nawrócić Izrael? Mógł, ale w Izraelu nie słuchali swych proroków, którzy często własnym życiem płacili za słowa prawdy przekazywane od Boga. Niniwa jednak wysłuchała Jonasza. A czy Polska jest gorsza? Czy naprawdę musimy tracić nadzieję gdy chodzi o nasz kraj? A może święta Rita by tu pomogła?

 

 

 

Ojciec Serafin nie bał się iść do współczesnej Niniwy. Niósł Słowo Boże, Dobrą Nowinę do najdalszych zakątków Związku Radzieckiego. Dziś by się nam przydał na miejscu... W piątek całonocne czuwanie na Jasnej Górze w intencji krucjaty różańcowej za Ojczyznę. Ja będę... A Ty?

Komentarzy: 20


Kronika Pielgrzymki 2

Kategoria: Świat Friday, 20 January 2012, 13:07

Jutro wyjazd. Nie mogę się doczekać. Jestem niezmiernie ciekawy co mnie czeka podczas pobytu w Polsce. Prawdę mówiąc ja bardzo niewiele widziałem na świecie. Jasne, zjeździłem wzdłuż i wszerz Stany Zjednoczone, byłem w Ziemi Świętej, widziałem Rzym i Wenecję i byłem przed laty w Gruzji i Armenii, ale nigdy nie byłem w Paryżu, Casablance, Lourdes i Fatimie, nie znam Egiptu, Skandynawii, nawet nie byłem w Bułgarii, ani Rumunii, tak popularnych "za komuny".  A jednak dziś zdecydowanie wolę wracać do Polski w czasie mych nielicznych urlopów, niż zwiedzać obce kraje. (Choć Lourdes i Fatimę, mam nadzieję, będę jeszcze miał okazję zobaczyć).

 

Dwa dni temu odezwał się do mnie na czacie naszego forum jakiś redaktor z programu "Na Osi" w TVN Turbo. Chciał nagrać nasze rozmowy przez Internet. Wcześniej, parę miesięcy temu, spotkałem się z innym dziennikarzem, Piotrem Szczepankiem, niedaleko Chicago i nagrał on ponad godzinę materiału o mnie i mojej ciężarówce. Właśnie jest to teraz poddawane obróbce i montażowi i producenci stwierdzili, że przydałoby się dodać coś z forum.

 

Bardzo mnie to ucieszyło, bo choć rozmowa z programem "Na Osi" dotyczyła głównie pracy kierowcy w USA i trucka, którym jeżdżę, to przecież nasze forum jest głównie poświęcone ewangelizacji i apologetyce. A program "Na Osi" pozwoli je zareklamować i przybliżyć je innym. Oczywiście nie wiem jak to zostanie zmontowane, nie mam na to wpływu. Z godzinnego materiału ukaże się pewnie pięć minut, albo mniej, ale takie są realia komercyjnej telewizji i nic na to nie poradzę. Cieszę się jednak, że mnie tam zaprezentują.

 

Wszystko bowiem się sprowadza do skuteczności głoszenia Dobrej Nowiny. Co najmniej dwa elementy muszą równocześnie zaistnieć, by to miało szansę się stać. Sam sposób przekazu musi być na tyle atrakcyjny, by zainteresował odbiorcę i odbiorca musi się spotkać z "nadawcą".  Ksiądz Piotr Pawlukiewicz, że wezmę pierwszy lepszy przykład, może mieć najlepsze kazania pod słońcem, ale jak ktoś nie odwiedzi kościoła św. Anny i nie odsłucha jego kazań z Netu, to nie ma dla niego znaczenia jakie one są. A przecież wiemy, że są tysiące, miliony osób, które nigdy nie będą "marnowały czasu na słuchanie kazania".

 

Stąd w ogóle pomysł mojego apostolatu. Dotarcie z Ewangelią do pasjonatów ciężarówek, miłośników Stanów Zjednoczonych. I choć na naszym forum także jest zarejestrowanych wielu głęboko wierzących katolików, dobrych chrześcijan, to przecież ciągle mamy świadectwa ludzi, zwykle młodych mężczyzn, którzy powrócili do Boga i Kościoła po latach właśnie dzięki naszemu forum. 

 

Zatem zapraszam do TVN Turbo, program "Na Osi" 28 stycznia. I zapraszam do kolejnego odcinka mojej Kroniki Pielgrzymki, już pewnie napisanej z Polski.

Komentarzy: 12


Kronika Pielgrzymki 2012

Kategoria: Świat Tuesday, 17 January 2012, 05:13

"Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, opowiedz mu o swych planach".  Lubię to powiedzenie, bo mnie życie zaskakuje na każdym kroku. Zwykle toczy się zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażałem.



Planowałem zmianę pracy - ukończyłem właśnie kilkutygodniowy proces, w czasie którego wypełniłem tony formularzy, przeszedłem przez badania lekarskie i testy sprawnościowe, po czym otrzymałem w ubiegłą środę informację, że zaczynam nową pracę od poniedziałku, 16 stycznia.  Dzień później powiadomiono mnie jednak, że na razie nie są zainteresowani moją osobą.



Cóż, choć ta ostatnia informacja mnie zupełnie zaskoczyła i nieco rozczarowała, to przecież nie jest to koniec świata. Jest to moment, w którym warto sobie uzmysłowić w Kim pokładamy nadzieję i zaufać, że być może On ma dla nas lepszy plan.



W ostatnią niedzielę słyszeliśmy fragment z Pierwszej Księgi Samuela, gdzie Heli instruuje młodego Samuela: "Gdyby jednak kto cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha". Bóg woła każdego z nas, ale często zagonieni nie mamy czasu na wsłuchiwanie się w Jego głos. Wygląda na to jednak, że teraz będę miał tego czasu sporo. Problem jednak polega na tym, że nic nie słyszę... Czasem szkoda, że dobry Bóg nam nie podpowiada tak wyraźnie, jak Samuelowi.



Co w takim razie teraz zrobię? Najpierw pojadę do Polski. Ponieważ zwykle w USA po roku pracy w nowej firmie otrzymuje się zaledwie jeden tydzień urlopu, a po dwóch latach dochodzi drugi (i często na tym się kończy), to teraz mam być może ostatnią szansę, by w ciągu najbliższych paru lat na dłuższej odwiedzić Ojczyznę. Wylot w sobotę, 21 stycznia.

 


Zatem pielgrzymka, bo każdy wyjazd do Polski jest dla mnie pielgrzymką. Jest to zawsze jakieś ładowanie akumulatorów duchowych. Wizyty w katedrze na Wawelu, na Jasnej Górze, w Kalwarii Zebrzydowskiej, w Czernej u Karmelitów, w Niepokalanowie, w obozie w Auschwitz, gdzie został zamordowany św. Maksymilian - to są stałe programy, które sobie zawsze bardzo cenię. I choć nie za każdym razem uda się odwiedzić wszystkie te miejsca, to są też jakieś inne, a wszystkie doskonale mnie duchowo podbudowują.



Co prawda nie wiem, czy mi te akumulatory nie zamarzną, bo ostatnio zima sobie przypomniała o Europie, ale to też będzie ekscytujące przeżycie. Ja mieszkam w mieście położonym na szerokości geograficznej Casablanki i zimy u nas są zwykle bezśnieżne. Bywało nawet, że po Świętach Bożego Narodzenia jechaliśmy nad morze i kąpaliśmy się w Atlantyku. Jednak jeżdżąc po całych Stanach nie zapomniałem jak wygląda zima. W tym sezonie już mnie dopadły w Wyoming niemal 30-stopniowe mrozy. Polskiej zimy jednak nie widziałem już ponad 30 lat.  Muszę tylko zakupić jakieś zimowe rzeczy i w drogę. Jestem gotowy przypomnieć sobie jak to jest, gdy przemarznięty człowiek czeka na tramwaj w lutowy poranek.



Zapraszam więc na wspólną pielgrzymkę. Na pewno opiszę tu swoje przeżycia. Będą też jakieś zdjęcia, a na YouTube filmy. I proszę o modlitwę w intencji szczęśliwej podróży i szybkiego znalezienia pracy po powrocie do Stanów. A gdyby ktoś chciał mnie "namierzyć", będę informował gdzie jestem na moim Twitterze, twitter.com/truckerhiob.

Komentarzy: 14


1

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.