Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Fotorelacja nacjonalistyczny 1 mają 2012

Kategoria: Polityka Sunday, 05 February 2012, 08:06

Jan Bodakowski
Fotorelacja nacjonalistyczny 1 mają 2012

Kilkuset młodych nacjonalistów i nacjonalistek przemaszerował 1 mają spod pomnika Romana Dmowskiego, Alejami Ujazdowskimi, Alejami Jerozolimskimi, Marszałkowską na Plac Konstytucji. W marszu brali udział kibice, działacze Autonomicznych Nacjonalistów z wielu miejscowości, Narodowego Odrodzenia Polski z prezesem Adamem Gmurczykiem, Młodzieży Wszechpolskiej z prezesem Robertem Winnickim (i działaczami MW z okresu LPR). Nacjonaliści podczas marszu krytykowali: integracje z Unią Europejską, rząd Donalda Tuska, destruktywną role finansjery i koncernów, lewice, pauperyzacje, demoralizacje. Wspólna troska o los ojczyzny połączyła na marszu katolików i neopogan, zwolenników korporacjonizmu, dystrybucjonizmu i zwolenników wolnego rynku, polskich i białoruskich nacjonalistów.






















Jan Bodakowski

Komentarzy: 1


Archiwum III RP – 1 mają 2010 komuniści w Warszawie

Kategoria: Polityka Monday, 30 April 2012, 12:28

Jan Bodakowski
Archiwum III RP – 1 mają 2010 komuniści w Warszawie

Pierwszomajowa demonstracja komunistów z 2010 roku która odbyła się w Warszawie była doskonałym przykładem tolerancji władz dla propagandy komunistycznej. Pomimo konstytucyjnego i ustawowego zakazu propagandy komunistycznej więc komunistów został zarejestrowany i odbywał się bez przeszkód. Policja nie reagowała na łamanie prawa. Co charakterystyczne podczas gdy manifestacje narodowców zawsze były otaczane (a przez to negatywnie naznaczane) oddziałami prewencji w pełnym rynsztunku z bronią palną w ręku, manifestacji komunistów towarzyszyło kilku policjantów bez rynsztunku. Na manifestacji promował się portal (syna posłanki Nowickiej z Ruchu Palikota) 1917 znany z gloryfikowania NKWD i zbrodni katyńskiej.






















Jan Bodakowski

Komentarzy: 0


Fotorelacja – Marsz w obronie Trwam 21.04.2012

Kategoria: Polityka Sunday, 22 April 2012, 15:33

Jan Bodakowski

Fotorelacja – Marsz w obronie Trwam 21.04.2012

 

W sobotę 21 kwietnia 2012 odbył się marsz w obronie telewizji Trwam. Marsz poprzedziła ponad trzy godzinna msza na placu Trzech Krzyży. We mszy (wbrew niewygodom związanym z kilkugodzinnym staniem w tłumie na nasłonecznionym placu) wzięły udział dziesiątki tysięcy słuchaczy Radia Maryja. Po mszy odbył się marsz (który PIS potraktował jako element swojej kampanii wyborczej). Prócz sympatyków PIS, czytelników Gazety Polskiej, słuchaczy Radia Maryja, zwolenników intronizacji Chrystusa, związkowców z Solidarności, widoczni byli sympatycy Solidarnej Polski. Nie da się ukryć że politycy tej partii spotkali się z delikatnie mówiąc niechęcią. Przemówienie Ziobry zagłuszało buczenie i okrzyki ku czci prezesa PIS (w relacjach telewizyjnych widać jak przemawiający Ziobro cały dygocze). Na demonstracji można było zakupić koszulki (koszulki po części anty UE sprzedawać mieli według plotek sympatycy partii która za swój sukces uważa podpisanie Traktatu Lizbońskiego) i całkiem udane znaczki w cenie 5 zł. Rozdawane ulotki jednej z antyaborcyjnych organizacji nie wzbudziły zainteresowania, lepiej przyjęte były ulotki informujące o marszu krucjaty różańcowej 3 mają oraz darmowe egzemplarze Naszego Dziennika. Odziały prewencji pochowane były w zaułkach, młodzi miłośnicy dwu pedałów głośno wyrażali oburzenie z powodu zablokowania przez manifestantów ścieżek rowerowych. Manifestacje zakończył ulewny deszcz. Dość symboliczne było miejsce końca marszu, pomnik znanego polityka który wyrzekł się katolicyzmu i praktykował spirytyzm.

 

 

Jan Bodakowski

Komentarzy: 5


Europejska krytyka Unii Europejskiej

Kategoria: Polityka Wednesday, 18 April 2012, 08:41

Jan Bodakowski

Europejska krytyka Unii Europejskiej

 

Nakładem wydawnictwa Wektory ukazała się książka Hansa Herberta von Arnim „Europejska zmowa - Jak urzędnicy UE sprzedają naszą demokrację”. Książka ta przybliża czytelnikom wiedzę o Unii Europejskiej (bardzo dokładnie opisując strukturę, instytucje, prawodawstwo UE i proces kreowania przepisów w instytucjach UE, patologie poszczególnych instytucji) i ukazuje szkodliwość UE dla Europejczyków (bardzo dokładnie opisując wszelkie przejawy patologii). Dla polskiego czytelnika praca Hansa Herberta von Arnim jest tym ciekawsza że jej autorem jest znany niemiecki politolog. Skrupulatność autora sprawia że pozycja ta niewątpliwie jest wyjątkowo nie wygodna dla tych wszystkich polskich polityków którzy stroili się w patriotyczne piórka i wspierali integracje Polski z UE.

 

W swej książce Hans Herbert von Arnim zarzuca Unii Europejskiej że: znajduje się poza faktyczną demokratyczną kontrolą Europejczyków (dzięki swojej strukturze, a przede wszystkim dzięki temu że nie istnieje coś takiego jak społeczeństwo europejskie), przeżarta jest patologiami (kosztowną biurokracją, korupcją, nepotyzmem, transferami pieniędzy podatników do kieszeni polityków, niewyobrażalnie dużą ilością przepisów ingerujących we wszystkie dziedziny życia), miliardy euro marnuje na bezsensowną politykę rolną, nadmiernymi podatkami niszczy przedsiębiorczość, prowadzi do pauperyzacji i bezrobocia, uniemożliwia Europejczykom życie w dobrobycie.

 

Autor zwraca też uwagę że politycy UE we własnym interesie nie są zainteresowani likwidacją patologii UE. Unia Europejska uważa swoje przepisy za ważniejsze od konstytucji i ustaw krajów członkowskich. Wszelkie decyzje UE są bezkrytycznie i bezrefleksyjnie adaptowane przez establishment polityczny krajów członkowskich (który nie musi za nic odpowiadać). Struktura UE jest nieprzejrzysta po to by skutecznie chronić tyranie biurokratów i polityków przed Europejczykami.

 

Według autora książki jedną z wyjątkowych patologii UE jest europejski nakaz aresztowania. Dzięki niemu rząd kraju A może zażądać od kraju B wydania obywatela kraju B który w kraju B popełnił czyn karany w kraju A a legalny w kraju B.

 

Inną wyjątkową patologią dla Hansa Herberta von Arnim jest wspólna polityka rolna nie mająca nic wspólnego z wolnym rynkiem czy konkurencją. Wspólna polityka rolna: sztucznie manipuluje cenami na koszt podatnika, dyskryminuje rolników z nowych krajów UE, nie ma racjonalnego uzasadnienia, podtrzymuje funkcjonowanie nieefektywnych gospodarstw rolnych, odpowiada za to że rolnictwo UE jest niekonkurencyjne na globalnym rynku rolnym, doprowadza do nadprodukcji i niszczenia żywności, wyucza rolników irracjonalnych zachowań, transmituje pieniądze podatników do kieszeni wielkich posiadaczy ziemskich. W konsekwencji wspólnej polityki rolnej Europejczycy płacą za żywność powyżej cen światowych. Podatnicy w UE w ramach tego chorego systemu finansują: subwencjonowanie rolników, magazynowanie zbyt drogiej dla konsumentów żywności i subwencjonują eksport żywności poza Unie Europejską.

 

Do patologii UE Hana Herbert von Arnim zaliczył też gigantyczne sumy marnowane na funkcjonowanie polityków Unii Europejskiej, migracje personelu UE między dwoma miastami stanowiącymi siedziby władz Unii Europejskiej, dotacje dla do funkcjonowania partii w europarlamencie (system petryfikuje dotychczasowy układ, nie dopuszcza nowych sił, i wymusza tworzenie sztucznych tworów politycznych). Autor „Europejskiej zmowy” w swej pracy zwrócił też uwagę że podział mandatów na kraje dyskryminuje obywateli z większych krajów. Marnotrawstwo UE zdaniem autora przejawia się też w gigantycznych pensjach, przywilejach socjalnych i podatkowych, emeryturach euro biurokracji. Biurokracji która nieustanie dręczy Europejczyków coraz to nowymi przepisami.

 

Zdaniem autora „ciągłe pogłębianie i poszerzanie Unii Europejskiej jest forsowane nie tylko przez część polityków i urzędników europejskich, lecz przede wszystkim przez sfery gospodarki i banki, dla których globalizacja to okazja do przeprowadzenia mega fuzji, służących wzrostowi włazy (i dochodów)”. „Im większa korporacja, tym silniejsza jej pozycja negocjacyjna wobec rządów, tym łatwiej uniknąć wpływu polityki rządów narodowych”. Obywatele są bezsilni wobec kartelu władzy polityków, biurokracji i korporacji, mających wzajemnie powiązane interesy. Grupy interesu tak silnie oddziałują na UE że nie jest możliwe dokonanie niezbędnych zmian przepisów krepujących gospodarkę Europy. Procesy decyzyjne „są w Unii tak splątane i nieprzejrzyste że często nie można nawet dostrzec rażących przejawów stronniczości”.

 

Jan Bodakowski

Komentarzy: 0


Fotorelacja PIS emerytury 14.03.2012

Kategoria: Polityka Thursday, 15 March 2012, 21:15

Jan Bodakowski

Fotorelacja PIS emerytury 14.03.2012

 

W czwartkowy wieczór 14.03.2012 z warszawskiego placu Trzech Krzyży wyruszyła demonstracja PIS przeciw podwyżce wieku emerytalnego. W tym kilku tysięcznym marszu wzięli udział głównie emeryci (zwolennicy PIS) wspierani przez statecznych działaczy Solidarności. Młodych ludzi właściwie nie było. Bardzo liczni byli dziennikarze którym PIS zafundował przejażdżkę angielskim piętrowym autobusem. Na czele pochodu za kordonem związkowców szli politycy PIS. Za nimi podążali sympatycy partii.

Obserwator warszawskich demonstracji może dostrzec pewne charakterystyczne cechy każdego z demonstrujących środowisk. PIS potrafi na swoje demonstracje zmobilizować tylko emerytów, i to w ilości małej jak na drugą siłę polityczną w kraju, identyczną z liczbą warszawskich młodych nacjonalistów jacy mobilizują się na swoje warszawskie nacjonalistyczne manifestacje (niestety nacjonalistom sukces frekwencyjny na demonstracjach nie przekłada się na sukces wyborczy). Tylko na demonstracjach PIS działacze PIS alienują się od swoich wyborców. Nie ma też na demonstracjach PIS własnej twórczości demonstrantów. Za to sympatycy PIS bardzo lubią stać bardzo blisko siebie, w zwartej grupie, tyłem do przechodniów.

Swoją specyfikę mają też demonstracje feministek. Lewicowy, feministki, zdają się prezentować pewną specyficzną urodę jakby istniało między nimi pewne pokrewieństwo rodzinne.

Przed wieloma laty stałym elementem krajobrazu demonstrującej warszawy byli sympatycy UPR. Jednak dzięki ciężkiej pracy JKM formacja ta uległa anihilacji. Podobnie zanikli narodowcy swego czasu aktywni w ramach MW i LPR. Na ich miejsce pojawili się nacjonaliści (autonomiczni) wspierani przez mniejszy liczebnie ONR, NOP czy MW (jednak trudno wśród tej ogromnej rzeszy młodych ludzi dostrzec aktywistów sprzed kilku lat). Zresztą żywotność idei narodowej jest zaskakująca. Ruch narodowy całkowicie wyniszczony przez nazistów i komunistów, w ciągu ostatnich dwudziestu lat, w zadziwiający sposób, wbrew establishmentowi, eksplodował w coraz to nowej formie. Narodowcy wydali setki książek, czasopism, są bardzo aktywni w internecie. Na tle narodowców, sanacyjny sentyment, żywotny za czasów Solidarności, wspierany odgórnie w III RP, jest właściwie martwy.

 

 

Jan Bodakowski

Komentarzy: 0


Fotorelacja – demonstracja w obronie praw Polonii na Litwie – Warszawa 11.03.2012

Kategoria: Polityka Monday, 03 December 2012, 08:26

Jan Bodakowski

Fotorelacja – demonstracja w obronie praw Polonii na Litwie – Warszawa 11.03.2012

 

W niedzielne przedpołudnie, pod ambasadą Litwy w Warszawie, odbyła się demonstracja w obronie praw Polonii na Litwie. Przyczyną demonstracji była szowinistyczna polityka władz Litewskich wobec Polaków (mieszkających od wieków na ziemiach które współcześnie są zajęte przez Litwę). Szowinistyczne władze litewskie odbierają Polakom możliwość posługiwania się językiem polskim, narzucają im nowe z litewska brzmiące nazwiska i imiona, nie chcą zwracać ziemi ukradzionej Polakom przez sowietów (podczas gdy Litwinom ziemia tak jest zwracana), akceptują przemoc szowinistów litewskich wobec Polaków. Dodatkowo władze litewskie by odebrać Polakom możliwość posiadania reprezentantów we władzach zmienia granice okręgów wyborczych. Wśród uczestników demonstracji byli politycy Prawicy Marka Jurka i poseł PIS Artur Górski od lat zaangażowany w obronę praw Polaków na Litwie.

 

 

Jan Bodakowski

Komentarzy: 2


Szkodliwość Euro i Unii Europejskiej

Kategoria: Polityka Sunday, 26 February 2012, 13:17

Jan Bodakowski

Szkodliwość Euro i Unii Europejskiej

 

Nakładem wydawnictwa Wektory, wydawcy miesięcznika „Opcja na prawo”, ukazała się, z dnia na dzień szokująco aktualna, książka Bruno Bandulet „Ostatnie lata euro”. Doktor Bruno Bandulet jest niemieckim publicystą ekonomiczny, doradcą finansowym i analitykiem (międzynarodowych rynków walutowych i rynków metali szlachetnych), autorem wielu książek z dziedziny ekonomii i wykładowcą akademickim.

 

W książce Bruno Bandulet opisuje: przyczyny międzynarodowego kryzysu ekonomicznego, rolę sprawczą międzynarodowej finansjery w kryzysie, naturę Euro i przyczyny dla których Euro ze swej natury spowodowało kryzys, szkodliwość likwidacji Marki dla gospodarki Niemiec, historie wprowadzenia Euro, konflikt gospodarczy UE z USA, ideologiczne aspekty Euro.

 

Pierwszego stycznia 1999 roku 11 państw Unii Europejskiej zamroziło kursy walut narodowych wobec Euro. Niemiecki bank centralny stracił swoją suwerenność wraz z innymi bankami centralnymi. Banki centralne zostały podporządkowane Unii Europejskiej. Dokładnie trzy lata później rozpoczęto wymianę Marek i innych walut na Euro. Wszystkie kraje przystępujące do Unii Europejskiej (prócz Danii i Wielkiej Brytanii) zobowiązały się do przyjęcia Euro .

 

Na emisję Euro zezwala Europejski Bank Centralny, banknoty wprowadzane są do obiegu za pośrednictwem narodowych banków centralnych. „Narodowe banki centralne (…) zachowały swoją finansową, administracyjną i instytucjonalną autonomie. Są one udziałowcami w Europejskim Banku Centralnym”. Europejski Bank Centralny jest „niezależny od rządów państw unijnych”, „jest organem Unii Europejskiej”, i prowadzi wewnętrznie sprzeczną politykę finansową.

 

Przyjecie Euro było całkowicie nieodpowiedzialne i wynikało z pobudek ideologicznych. Euro wprowadzono wbrew interesowi gospodarczemu Niemiec. By zostać członkiem Euro trzeba było spełnić określone normy. Kraje Euro, w tym i Niemcy, norm tych jednak nigdy nie spełniały. Unia Europejska ignorowała własne normy by na siłę tworzyć unie monetarną. Euro narzucono Europejczykom z przyczyn ideologicznych, podobnie jak to się stało z narzuceniem Marki zachodnioniemieckiej wschodnim landom. Narzucenie zachodniej Marki wschodnim landom zniszczyło słabą gospodarkę wschodnich landów. Narzucenie Euro miało na celu zniszczenie słabszych europejskich gospodarek, w tym gospodarek wschodnioeuropejskich. Wprowadzenia Euro domagała się Francja. Celem Francji było zniszczenie marki Niemieckiej (najsilniejszej waluty w Europie) i osłabienie potencjału gospodarczego Niemiec. Kraje tworzące Unie Europejską dysponowały różnymi potencjałami gospodarczymi. Tworzenie z nich jednego organizmu finansowego było sprzeczne z ich interesem gospodarczym. Stworzenie jednego organizmu było sztuczne i wymuszone.

 

Euro jest walutą bez pokrycia. Realnie emisja Euro nie podlega ograniczeniom. Unia Europejska i USA prowadzą patologiczną politykę finansową polegającą na emisji pieniędzy bez pokrycia (przez bank centralny i banki komercyjne). Polityka ta skutkuje nieustannym zadłużaniem się. Banki komercyjne zarabiają na odsetkach od pożyczek które udzieliły dzięki temu że mogą większych ograniczeń kreować pieniądze. Ta kreacja powoduje inflacje (czy spadek wartości pieniądza który jest w posiadaniu obywateli – zarobek banków bierze się z straty posiadaczy pieniędzy).

 

Amerykańskim przykładem patologi finansowej jest Rezerwa Federalna. Rezerwa Federalna służy do transferu pieniędzy zrabowanych podatnikom do kieszeni finansjery. Dobro finansjery stawia nad dobrem Stanów Zjednoczonych. Jest wyrazem wpływu finansjery i oligarchii na politykę USA.

 

Przyczyną kryzysu w Grecji , były spekulacje i kreatywna księgowość rządu. Działania rządu Grecji tak osłabiły Grecję że wydały ją na żer międzynarodowej finansjery. Międzynarodowy rynek finansowy to spekulacje wykreowanymi w pamięci komputerów zapisami. Spekulacje za które płacą zwykli obywatele. Jednen z największych spekulantów aktywnie pomagał Grecji się zadłużyć. Finansjera najpierw kreowała kłamstwa Grecji, by po czasie odwrócić się od Grecji i ujawnić jej kłamstwa. Grecja zadłużona jest w niemieckich i francuskich bankach. Pomoc dla Grecji to transfer pieniędzy zrabowanych europejskim podatnikom do kieszeni francuskiej i niemieckiej finansjery. Przez kilka lat wszyscy dostrzegali złą sytuacje gospodarczą Grecji ale ignorowali rzeczywistość. Grecja za akceptacją Unii Europejskiej prowadziła politykę zadłużania się. Odsetki od zadłużenia Grecji nieustannie rosną. W obliczu kryzysu w Grecji Unia Europejska nie jest zdolna do żadnych działań. To co należało by zrobić jest całkowicie sprzeczne z ideą europejską.

 

Dla europejskich elit „rezygnacja z Euro była by równoczesna z historyczną porażką”. Porażka taka „zgodnie z krypto marksistowską doktryną dziejowego determinizmu panującego w elicie Unii Europejskiej jest czymś nie do wyobrażenia i nie do zaakceptowania”. Konsekwencją idee europejskiej, idei fetyszyzującej równość, była harmonizacja, centralizacja i centralne planowanie. Czyli ograniczenie wolności. Ofiarą tej filozofii padł też system walutowy. Który w wyniku wprowadzenia Euro utracił swoją wolność, różnorodność i suwerenność.

 

Ceną za integracje była utrata suwerenności. Niezwykle głupie były frazesy na rzecz integracji głoszące że integracja umożliwi eksport towarów. W rzeczywistości jedyną przyczyną eksportu jest atrakcyjność towarów (wyrażająca się w ich wysokiej jakości i przystępnej cenie). Zjednoczenie polityczne Europy zniszczyło europejską wolność i dobrobyt. Doskonałym tego przykładem jest sytuacja gospodarcza Szwajcarii. „Wolności obywatelskie, prawo własności, nietykalność prywatnej sfery finansowej, są nieporównywanie lepiej chronione w Szwajcarii, niż w Unii Europejskiej”. Unia Europejska pogrążona jest w stagnacji gospodarczej. Barierą która nigdy nie pozwoli Unii Europejskiej na rozwój jest centralne planowanie.

 

Władza wykonawcza w Unii Europejskiej należy do Rady Europejskiej (której skład nieustanie się zmienia, zawsze są to ministrowie z jednego działu administracji) i Komisji Europejskiej (każdy kraj członkowski ma po jednym komisarzu). Komisja Europejska wbrew tradycji zachodniej ma monopol na inicjatywę ustawodawczą (Parlament Europejski jest pozbawiony możliwości inicjatywy ustawodawczej). Europejski Trybunał Sprawiedliwości faktycznie realizuje polecenia biurokracji Unii Europejskiej. Trybunał wielokrotnie łamał traktaty europejskiej by kosztem Europy realizować interesy Brukseli. Codziennie 40.000 biurokratów Unii Europejskiej zatruwa życie Europejczyków nieustannie tworząc nowe przepisy likwidujące coraz to bardziej zmniejszające się obszary wolności.

 

Celem ideowym Unii Europejskiej jest wychowanie „ludzi niedookreślonych pod względem narodowym i płciowym”. Unia Europejska stosuje nowomowę, słowa kluczę, by niszczyć różnorodność i tożsamości Europejczyków. Unia Europejska zakorzeniona w tradycji zbrodniczej rewolucji francuskiej „zrywa z kulturowym dziedzictwem Europy, idzie drogą ku nowemu totalitaryzmowi”.

 

Jednym z przejawów szkodliwości Unii Europejskiej jest „europejski nakaz aresztowania” pozwalający na ekstradycje np. z Polski obywateli np. Polski do np. Holandii za wypowiedzi które w Holandii są karalne a w Polsce dozwolone. Innym przejawem totalitarnych aspiracji Brukseli są przepisy pozwalające Radzie Europejskiej na zakazanie transferu prywatnych pieniędzy Europejczyków poza Unie Europejską.

 

Integracje Europy Wschodniej z Unią Europejska wymusiły Stany Zjednoczone. Dla Amerykanów model Unii Europejskiej wypełniał pustkę po sowietach w postkomunistycznym mechanizmie władzy nad Europą Wschodnią. Postkomuniści byli za integracją europejską bo eurofundusze „smarują tryby korupcji, napełniają kieszenie nowobogackich elit politycznych. Służą nie tylko celom ekonomicznym, co uzależnieniu” elit postkomunistycznych od Brukseli.

 

Sponsorem europejskiej patologii stali się podatnicy niemieccy. Przyczyną tego był proces zniszczenia normalnych relacji społecznych w Niemczech. Proces który z Niemców uczynił dojne krowy. „Począwszy od lat 60. XX wieku trwał w Niemczech proces eliminacji ze sfery publicznej, z kultury i z edukacji, zachodnich, chrześcijańskich, liberalnych i narodowych tradycji, pochodzących z okresu cesarstwa i Republiki Weimarskiej”. Tożsamość Niemców została zastąpiona antynazizmem i europeizmem. Proces zainicjowali agenci sowieccy.

 

Alternatywą dla Unii Europejskiej jest EFTA (Europejska Strefa Wolnego Handlu) gwarantująca wolny rynek, zachowanie suwerenności, własnej waluty, polityki obronnej i zagranicznej”.

 

Jan Bodakowski

Komentarzy: 3


Fotorelacja. Demonstracja w obronie Serbii. Warszawa 18.02.2012

Kategoria: Polityka Monday, 20 February 2012, 10:35

Jan Bodakowski

Fotorelacja. Demonstracja w obronie Serbii. Warszawa 18.02.2012

 

Po zmroku, w sobotę 18 lutego 2011, miała miejsce w centrum Warszawy manifestacja narodowców. Narodowcy wyrazili poparcie dla integralności terytorialnej Serbii. Sprzeciwiali się albańskiej okupacji Kosowa. W proteście wzięli udział przedstawiciele wielu nurtów nacjonalizmu. Młodzi narodowcy z całej Polski, oraz Serbowie, Ukraińcy, Białorusini i Słowacy. 1500 młodych ludzi przeszło przez centrum Warszawy w doskonale zorganizowanym marszu. Kolumna marszowa otoczona była ze wszystkich stron transparentami, na wysokości Pałacu Kultury marsz rozświetliły flary. Rozdawano kilka wzorów ulotek.

 

 

Jan Bodakowski

Komentarzy: 1


Lobby izraelskie w USA

Kategoria: Polityka Monday, 02 July 2012, 08:15

Jan Bodakowski
Lobby izraelskie w USA

Wbrew faktom, irracjonalnie, wśród Polaków, a szczególnie wśród polskich środowisk patriotycznych, pokutuje przekonanie że Polska może liczyć na USA. Fijorr Publishing opublikował niezwykle cenną książkę Johna J. Mearsheimera i Stephena M. Walta „Izraelskie lobby w USA” która powinna na Polaków zadziałać jak kubeł zimnej wody. Pozycja Mearsheimera i Walta, dwóch politologów, wykładowców University of Chicag i Harvarda, wywołała ogólnoświatową dyskusje, ukazując jak władze USA i amerykański establishment, wbrew interesom USA i Amerykanów, realizują interesy Izraela. Irracjonalne jest więc oczekiwanie że władze amerykańskie które są nielojalne wobec własnych obywateli nagle będą odczuwały lojalność wobec jakieś Polski.

Wydawało by się że rolą rządu i polityków jest realizacja interesów swojego kraju i wyborców. W przypadku władz i polityków amerykańskich tak nie jest. Amerykański establishment systematycznie na arenie międzynarodowej szkodzi Stanom Zjednoczonym i Amerykanom. „Amerykańskie poparcie dla Izraela było przyczyną [w pełni uzasadnionych] antyamerykańskich nastrojów na Bliskim Wschodzie” (podczas gdy Bliski Wschód jest źródłem dostaw ropy dla USA, potencjalnym rynkiem zbytu, i potencjalnym niezwykle cennym sojusznikiem). Z tej przyczyny anty amerykanizmu zdaje sobie sprawę 40% Amerykanów (wśród naukowców dużo większy odsetek). Poparcia USA dla Izraela nie da się wyjaśnić ani interesami USA, ani przyczynami moralnymi. Dobrym przykładem tej patologi jest to że lobby izraelskie wymusiło na USA agresje na Irak. Agresja ta była realizacją interesów politycznych Izraela. Nie było innych przyczyn uzasadniających agresje. Lobby finansowało propagandę na rzecz agresji w USA. Agresja wbrew propagandzie o „wojnie o ropę” utrudniła koncernom naftowym eksploatacje i handel tym surowcem. W konsekwencji ucierpiała gospodarka amerykańska i amerykańscy konsumenci. Wbrew interesom USA lobby uniemożliwia Stanom Zjednoczonym nawiązanie dobrych relacji z Syrią. Izrael nie chciał rozmów pokojowych z Syrią, a amerykańskie propozycje pokojowe polegały na nowej formie okupacji terenów zajętych przez Izrael. Podobnie lobby wymusiło na USA złe relacje z Iranem.

Poparcie USA dla Izraela spowodowane jest olbrzymim wpływem jaki żydzi mają na politykę zagraniczną Stanów, wyjątkową pozycją żydów w amerykańskim establishmencie. Wszyscy poważni politycy w USA ścigają się w wyrazach lojalności wobec Izraela, w poparciu dla aktywnej obrony interesów Izraela przez USA. Żaden liczący się amerykański polityk nie zaproponuje ograniczenia transferu pieniędzy amerykańskich podatników do Izraela, ani nie skrytykuje państwa żydowskiego. W USA ktoś kto nie zgadza się z uzależnieniem USA od Izraela wykluczany jest z życia publicznego, wypalane jest mu zabójcze piętno antysemity. Lobby skutecznie uzależniło i zastraszyło amerykańskich polityków. „Lobby izraelskiemu udało się przekonać wielu Amerykanów, że interesy Stanów Zjednoczonych i Izraela są właściwie identyczne”. Pomimo że lobby nie ukrywa swoich wpływów w USA (nawet się nimi publicznie chwali), to nie pozwala o tym fakcie mówić innym.

Lobby izraelskie w USA, które tak skutecznie podporządkowało sobie amerykańską politykę, „jest luźną koalicją ludzi i organizacji, która tak chce wpływać na amerykańską politykę zagraniczną, by jak najbardziej sprzyjała ona państwu Izrael”. „Lobby nie jest zjednoczonym ruchem z centralnym kierownictwem, a bardziej koterią czy grupą spiskowców” kontrolujących „amerykańską politykę zagraniczną”. Lobby składa się z żydów i gojów filosemitów (mających często odmienne poglądy na inne sprawy) złączonych oddaniem dla Izraela.

Istotną częścią lobby izraelskiego, choć nie mająca takich wpływów jak żydzi, są „chrześcijanie syjoniści, postrzegają powstanie państwa żydowskiego jako wypełnienie biblijnej przepowiedni”. Przepowiedni o tym że Bóg dał żydom Palestynę, a powstanie Izraela przyśpieszy Armagedon i ponowne nadejście mesjasza. Przywódcami chrześcijańskich syjonistów stali się tacy liderzy religijni i polityczni republikanów jak: Jarry Falwell, Gary Baver, Pat Robertson, John Hagee. Źródłem chrześcijańskiego syjonizmu był XIX wieczny angielski dyspensjonalizm głoszący że powrót żydów do Palestyny jest niezbędny do ponownego przyjścia Jezusa. Rozwój chrześcijańskiego syjonizmu nastąpił po 1967 roku. Ruch intensywnie wsparł Izrael politycznie i finansowo. Przerażającym kuriozum jest akceptacja tego ruchu dla wojny atomowej mającej zapewnić dominacje żydowską.

Żydzi w USA zaangażowali się w pomoc dla Izraela również po to by przeciwdziałać utracie tożsamości przez żydów w Stanach Zjednoczonych. Pierwszą zasadą lobby była działalność w cieniu władzy, unikanie pchania się na afisz. Ta taktyka przyniosła sukces amerykańskim żydom za prezydentury uzależnionych od społeczności żydowskiej Johna Fitzgeralda Kennedyego i Johnsona, kiedy to zwiększyli wpływy i stan posiadania amerykańskich żydów. Społeczność żydowską niezwykle zaktywizowało zwycięstwo Izraela w 1967 roku. Od lat siedemdziesiątych żydzi rozpoczęli w USA jawną działalność polityczną. W latach osiemdziesiątych społeczność żydowska podporządkowała sobie Waszyngton. Finansowo uzależniła polityków amerykańskich od społeczności żydowskiej. Współcześnie lobby na swoją działalność wydaje 60 milionów dolarów. Ekspozyturą lobby w amerykańskich władzach stali się neokonserwatyści (wpływowi, filosemici, zwolennicy amerykańskiego imperializmu). Między neokonserwatystami a lobby zaistniała unia personalna.

Lobby izraelskie wpływa na amerykańską politykę poprzez: finansowanie kosztów kampanii wyborczej pro izraelskich kandydatów, skłanianie do powierzania stanowisk we władzach reprezentantom lobby, wykorzystywanie obojętności i braku zaangażowania większości Amerykanów, dobrą organizacje prac lobby, zamożność żydów w USA. Istotnym orężem lobby jest wdrukowane Amerykanom przekonanie że żydzi są im bliscy, a Arabowie obcy. Żydzi w USA realizacje interesów USA widzą w realizacji interesów Izraela. Realia zmuszają jednak często żydów do wspierania Izraela kosztem USA. Ta podwójna lojalność, właściwie prymat lojalności wobec Izraela, jest akceptowana przez Amerykanów (dla Amerykanów uprzywilejowanie żydów z powodu holocaustu jest czymś naturalnym).

Działalność lobby izraelskiego jest podobnie jak w wypadku innych lobby jawna. Lobby starają się by wygrywali sympatycy lobby. Lobby skłania polityków i urzędników do zachowań zgodnych z oczekiwaniami lobby. Utrudnia podejmowanie decyzji sprzecznych z interesami lobby.

Obserwując działalność polityczną w Stanach Zjednoczonych można odnieść wrażenie że filosemityzm jest jedyną naczelną ideą łączącą Amerykański establishment. W amerykańskim kongresie nigdy nie skrytykowano Izraela (chociaż kongresmeni spierają się na każdy temat). Na przesłuchania przed kongresem w sprawie Bliskiego Wschodu zapraszani są tylko przedstawiciele lobby. Osoby o innych poglądach niż lobby nie są zapraszane do dyskusji. Ogromnym sukcesem żydów w USA jest (nieadekwatna do struktury populacji) nadreprezentacja kongresmenów pochodzenia żydowskiego. Żydowscy lobbyści biorą bezpośredni udział w pracach pracowników kongresu przygotowujących ekspertyzy i akty prawne dla kongresmenów. Lobbyści uzależnili od siebie polityków sponsorując ich kampanie wyborcze. Politycy ściśle trzymający się szczegółowych instrukcji lobby nie mają problemów finansowych. Jeżeli polityk okazuje się być nie kompatybilny z lobby, lobby finansuje kampanie jego kontrkandydata. Lobby nie tylko wspiera pro izraelskich polityków, ale także skłania krytycznych wobec Izraela do zmiany poglądów. Lobby organizuje też kampanie medialne które mają skłaniać polityków do pożądanej przez lobby działalności (np. poprzez listy otwarte zbiorowo podpisywane przez autorytety). Siła żydów, ich bogactwo, w USA są nieproporcjonalna do ich potencjału demograficznego (stanowią 3% populacji USA, 60% środków demokratów pochodzi od żydów).

Celem lobby izraelskiego jest zdominowanie debaty publicznej. Lobby osoby nie kompatybilne z celami lobby ucisza i wyniszcza oskarżeniami o antysemityzm. Lobby by kształtować debatę publiczną wpływają na: media, think tanki (a szczególnie na komórki PR think tanków mające na celu prezentowanie stanowiska think tanku w mediach), ośrodki naukowe. Celem działań lobby na scenie publicznej jest wykreowanie pozytywnego wizerunku Izraela i negatywnego tych którzy nie służą Izraelowi. Działania lobby ułatwia to że większość publicystów i komentatorów sympatyzuje z Izraelem. Skutkiem tego debata publiczna w USA jest zmonopolizowana przez lobby izraelskie. Głos arabów nie jest obecny w amerykańskich mediach. Media które ośmielają się pisać o Palestynie są prześladowane (za pośrednictwem mailingu, demonstracji, presji wywieranej na władze). Lobby izraelskie by stworzyć pozory pluralizmu i debaty publicznej potworzyło liczne think tanki które na scenie publiczne „dyskutują” ze sobą. Te rzekomo różniące się think tanki oficjalnie negują swoją pro izraelskość.

Lobby izraelskie „na największą trudność w kształtowaniu debaty publicznej a temat Izraela natknęło się na uczelniach wyższych”. Etos uniwersytecki, wolność dyskusji, pochwała kontrowersji, sprawiają że profesorowie są mniej skłonni do pro izraelskiej klaki. Studenci urodzeni poza USA są bardziej krytyczni wobec Izraela. Pomimo to lobby nie ustaje w swoich wysiłkach i jest obecne na uniwersytetach. Lobby starało się na forum władz odebrać dotacje tym uczelniom które dopuszczały wolność słowa o Palestynie na uczelniach wyższych. Lobby finansuje pro izraelskie programy nauczania na uczelniach. Hucpa lobby o rzekomym antysemityzmie na uczelniach okazała się oparta na kłamstwach. Niezwykle bulwersujące jest to że lobby zastrasza uczelnie chcące zatrudniać niekompatybilnych z lobby wykładowców. Każda pro palestyńska wypowiedź w szkołach wyższych kończy się histeryczną nagonką zorganizowaną przez lobby, pogróżkami, zastraszaniem i aktami terroru kryminalnego. By ograniczyć wolność nauczania lobby nie dopuszcza do publikacji prac naukowych niezgodnych z oczekiwaniami lobby. Swoje działania lobby nie ograniczyło do szkół wyższych. Kolejnym etapem stały się licea. Licealne programy nauczania tworzone są na podstawie materiałów propagandowych z Izraela.

Działania lobbystów są normalne w demokracji. Jednak lobby izraelskie łamie standardy demokracji: strasząc i oczerniając krytyków Izraela, uciszając osoby o odmiennych od lobby poglądach, rujnując swoim przeciwnikom życie zawodowe. Terror lobby przejawia się nawet w działaniach kulturalnych. Lobby nie dopuszcza do wystawienia sztuk teatralnych ukazujących dramat Palestyny. Przestępcze działania lobby polegają też na zdobywaniu danych personalnych swoich przeciwników na drodze przestępstw.

Hucpiarstwo lobby izraelskiego przejawia się (w sprzecznych z faktami) stwierdzeniach lobby o eksplozji antysemityzmu w współczesnym świecie (fala na miarę czasów trumfów naziomu). Antysemityzmem według lobby ma być przesiąknięta Unia Europejska. Zarzut antysemityzmu został postawiony nawet kościołowi anglikańskiemu gdy ten zrezygnował z usług firmy budującej buldożery używane przez Izrael do niszczenia palestyńskich domów. Lobby za antysemitów uważa nawet żydów krytykujących zbrodnie Izraela. Piętno antysemity usuwa ofiarę lobby izraelskiego z życia publicznego. Nikt nie daje napiętnowanemu możliwości wypowiedzi, nikt nie traktuje jego wypowiedzi poważnie.

Od 1967 roku (wojny sześciodniowej) celem USA na Bliskim Wschodzie była ochrona interesów Izraela. Od lat dziewięćdziesiątych USA w relacjach z Iranem. Iran chciał nawiązać dobre relacje z USA, ale Izrael i lobby izraelskie do tego nie dopuściło. Na forum międzynarodowym Stany Zjednoczone bronią Izrael przed odpowiedzialnością ze wszelkie zbrodnie wojenne. Konsekwentne wsparcie USA dla Izraela przejawiało się na forum ONZ nie dopuszczeniem do rozpatrywania rezolucji krytykujących Izrael za rozprzestrzenianie broni masowej zagłady i okupacji Palestyny.  Mearsheimer i Walta w swej pracy bardzo dokładnie opisują historie wsparcia dyplomatycznego USA dla Izraela, działań zbrojnych i zbrodni Izraela.

USA wspiera Izrael bezwarunkowo. Dla Stanów Zjednoczonych nie ma znaczenia że Izrael: nie podpisał traktatów zakazujących rozprzestrzenianie broni masowego rażenia, produkuje broń masowego rażenia, okupuje Palestynę, sprzedaje amerykańskie tajemnice Chinom, szpieguje USA (jest jednym z głównych krajów szpiegujących USA, wykradających tajemnice wojskowe i gospodarcze), używa zabronionej broni wobec cywilów na terenach okupowanych, sprzeciwia się polityce USA, nie wywiązuje się wobec swoich zobowiązań wobec USA.

Poparcie USA dla Izraela jest tym dziwniejsze że Izrael wielokrotnie w historii wykazywał agresje wobec USA. W 1954 agenci Izraelscy próbowali wysadzić amerykańskie placówki dyplomatyczne w Egipcie by skłócić Egipt z USA. Od 1979 do 1980 Izrael dostarczał broń Iranowi gdy ten trzymał w niewoli amerykańskich dyplomatów. Od 1983 roku Izrael nieustanie przekazuje amerykańskie tajemnice wojskowe innym krajom (w tym i Chinom).

Od ponad 40 lat Izrael jest finansowany przez USA. Do 2005 roku USA przekazało Izraelowi minimum 154 miliardy dolarów. Pomoc militarną dla Izraela rozpoczął John Fitzgerald Kennedy. Amerykańska pomoc dla Izraela od tego czasu co roku rosła. Obecnie USA co roku dają Izraelowi 3 miliardy USD czyli 2% izraelskiego PKB (500 dolarów na jednego Izraelczyka – drugi z kolei beneficjent Egipt dostaje 20 USD na osobę). Suma ta stanowi 6% całej amerykańskiej pomocy dla zagranicy. Amerykańskie pożyczki dla Izraela przyznawane są na o wiele dogodniejszych ratach niż pożyczki dla innych krajów (inne kraję dostają w ratach, Izrael całą sumę na procent niższy niż procent na lokacie w banku do którego Izrael te pieniądze wpłaca – w 2004 roku na takich lokatach Izrael zarobił 660 milionów dolarów). Izrael otrzymuje też od USA broń (w 1991 roku za 700 milionów dolarów). Inne kraje pomoc z USA muszą wydawać w USA, prócz Izraela który może pomoc USA wydawać u siebie. Dzięki pieniądzom z USA Izrael rozwinął swój przemysł wojskowy. Izrael ma dodatkowo prawo do zamawiania w USA broni na kredyt (bez przedstawiania żadnego zabezpieczenia spłacenia kredytu). Każdy kraj korzystający z pomocy USA, prócz Izraela, musi się rozliczać z tej pomocy. USA nie mają więc żadnej kontroli nad tym na co Izrael wydaje pieniądze amerykańskich podatników. Stany Zjednoczone gwarantują też pożyczki jakie Izrael bierze z banków komercyjnych (w związku z tym Izrael ma niższe odsetki). USA gwarantowały między innymi pożyczki na transport sowieckich żydów do Izraela (takie gwarancje kosztowały w 1992 roku amerykańskich podatników 800 milionów USD). W 2009 Stany Zjednoczone wydały 9 miliardów dolarów na obsługę izraelskich kredytów (które Tel Awiw brał na zbrojenia, okupacje Palestyny i koszty kryzysu).

Wojskowa pomoc USA dla Izraela zapewniła Izraelowi posiadanie najnowocześniejszej broni na świecie, i dostęp do danych amerykańskich agencji wywiadowczych i wojskowych. Amerykańska pomoc wojskowa dla Izraela, inaczej niż pomoc dla innych krajów, nie podlega jakiejkolwiek kontroli (nie zmieniły tego nawet przypadki gigantycznej korupcji w izraelskich siłach zbrojnych). USA finansuje prace naukowe nad produkcją broni w Izraelu (pieniądze amerykańskich podatników nie trafiają do amerykańskich naukowców tylko do izraelskich). Za rządów Ronalda Reagana Izrael został przez USA objęty systemem obrony strategicznej. W Izraelu na wypadek wojny USA tworzony magazyny zapasów (w rzeczywistości z tych zapasów korzystać będzie tylko Izrael). Izrael dostaje od USA dane wywiadowcze których nie dostają inne kraje, sojusznicy z NATO (w tym i Wielka Brytania). USA akceptuje to że Izrael wbrew prawu międzynarodowemu produkuje bronie masowego rażenia (atomową, biologiczną i chemiczną). Prac innych krajów nad broniami masowego rażenia USA nie akceptuje. Dodatkowo informacje wywiadowcze Izraela okazały się wyjątkowo kiepskiej jakości. Izraelski potencjał broni atomowej wymusza na państwach islamskich prace nad stworzeniem własnej bomby atomowej.

Prócz pieniędzy pochodzących z podatków, Izrael co roku dostaje 2 miliardy dolarów od prywatnych osób z USA. Dotacje te umożliwia polityka władz USA. Amerykanie zakupujący obligacje Izraela nie muszą płacić podatków (kupując obligacje innych krajów musieli by to robić). W USA można od podatku odpisać darowizny na rzecz Izraela (darowizny na rzecz innych krajów od podatku odpisać nie można). Jak ważne są tą środki wskazuje to ze prywatne datki amerykańskich żydów pomogły w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych sfinansować izraelski program atomowy. W USA zbierane są nawet datki dla organizacji „Przyjaciele izraelskich sił bezpieczeństwa”. Amerykańskie osoby prywatne wspierały finansowo też okupacje Palestyny (wykorzystując przy tym luki w prawie by takie dotacje odpisać sobie od podatku). Datki na Izrael trudno uznać za filantropie. Izrael jest jednym z najbogatszych państw na świecie. Prawdziwie biedne kraje są pozbawione takiej pomocy jaką otrzymuje Izrael. USA kupują też przychylność dla Izraela w innych krajach (wspierając finansowo Egipt czy Syrię).

Amerykańska polityka realizacji interesów Izraela doprowadziła do wepchnięcia w łapy sowietów Syrii i Egiptu, pojawienia „się anty amerykanizmu w krajach arabskich i w świecie islamu”, uniemożliwienia USA nawiązania współpracy z krajami arabskimi. Johna Mearsheimer i Walt bardzo dokładnie opisują w swej pracy historie anty arabskiej polityki USA.

Wbrew twierdzeniom lobby izraelskiego nie ma żadnego argumentu moralnego uzasadniającego wsparcie USA dla Izraela. Wręcz odwrotnie jest mnóstwo argumentów świadczących o niemoralności tego poparcia. Lobby wmawia Amerykanom że arabowi nienawidzą Izraela irracjonalnie, bez przyczyny. Lobby ukrywa że to działania Izraela są przyczyną nienawiści. Pomoc dla Izraela ma być również podyktowana walką z terroryzmem. Argument ten jest nieprzyzwoity gdyż to właśnie Izrael powstał dzięki terroryzmowi syjonistów. Bardzo ważne jest też to że Al Kaida nie była palestyńską organizacją. Założyli ją podani Arabii Saudyjskiej (sojusznika USA).

Wbrew twierdzeniom lobby izraelskiego w USA że USA mają moralny obowiązek bronić słabszy Izrael zaatakowany przez silniejszych arabów, Izrael jest w konflikcie z arabami stroną silniejsza i agresywną. Nawet w 1948 Izrael był silniejszy i lepiej zorganizowany niż Arabowie (którzy byli nie zorganizowani i posiadali mniej uzbrojonych żołnierzy w wojnie zakończonej w 1949 roku). W 1956 Izrael zwyciężył z Egiptem. W 1967 z Egiptem, Jordanią i Syrią (kiedy to Izrael zaatakował te trzy państwa). W 1973 z Egiptem i Syrią (kiedy państwa arabskie usiłowały wyzwolić swoje okupowane terytoria). „Obecnie Izrael to największa potęga militarna na bliskim wschodzie. Jego siły konwencjonalne są daleko większe niż posiadane przez sąsiadów, a do tego jest to jedyny kraj w rejonie dysponujący bronią atomową”. Żadne arabskie państwo nie ma w planach zniszczenia Izraela. Palestyński ruch oporu nie zagraża przy tym ani gospodarce Izraela, ani granicom państwa żydowskiego. Dotkliwy jest tylko dla przypadkowych ofiar.

Lobby wymusza na USA wsparcie dla Izraela pod hasłem obrony demokracji na Bliskim Wschodzie. Przemilcza się przy tym że Izrael to specyficzna forma demokracji rasistowskiej. Izrael jest oficjalnie państwem rasistowskim uznającym za w pełni obywateli tylko żydów. Większość Izraelczyków chce zachowania rasistowskich standardów w Izraelu. W Izraelu przepisy uniemożliwiają małżeństwa arabów z żydami. Władze mają prawo odbierania obywatelstwa tym których uznają za elementy nie patriotyczne. Najwięksi politycy Izraela odmawiali człowieczeństwa arabom, postulowali wymordowanie wszystkich arabów, usunięcia arabów z terenów gdzie od wieków mieszkali. Rasizm Izraela i Izraelczyków jest powszechnie akceptowany. Izrael okupuje Palestynę i niewoli prawie 4 miliony Palestyńczyków których zamknął w gettach i odizolował od świata (jak więźniów w obozach koncentracyjnych). Izrael rabuje prywatną ziemie Palestyńczyków i buduje na niej osiedla dla żydów. W Izraelu demokracja jest luksusem tylko dla żydów. Dodatkowo te wspieranie „demokracji” w Izraelu nie przeszkadzało przez dziesięciolecia Stanom Zjednoczonym we wspieraniu różnych tyrani i dyktatorów.

Kolejnym argumentem podnoszonym przez lobby jest holocaust. Zbrodnie Niemców na żydach mają uzasadniać istnienie Izraela. Jednak niedorzecznością jest uznawanie że cierpienia żydów podczas II wojny światowej dają prawo Izraelowi do zadawania cierpień tubylcom w Palestynie, do izraelskich zbrodni w Palestynie. Pod koniec XIX wieku Arabowie stanowili 95% mieszkańców Palestyny (w Palestynie mieszkało tylko 15.000 żydów). Od 1880 do 1920 roku z Europy wyjechało 4 miliony żydów (3,9 do USA, 100 tysięcy do Palestyny). Od 1933 roku do Palestyny przybywało mniej żydów niż wynosiły brytyjskie limity. „W 1948 r., kiedy Izrael został założony, 650 tysięcy mieszkających w nim żydów stanowiło zaledwie 35 procent populacji Palestyny”. Syjoniści nie byli zainteresowani stworzeniem państwa dwu narodowego. Akceptowali podział Palestyny tylko po to by mieć zaplecze do zagarnięcia całej Palestyny. Taka też była polityka państwa żydowskiego. Syjoniści planowali przeprowadzenie wypędzenia ludności tubylczej by przejąć Palestynę. „Utworzeniu Izraela w 1948 roku towarzyszyły jawne czystki etniczne, w tym egzekucje, masakry i gwałty dokonywane przez Żydów”. Syjonistyczni twórcy Izraela świadomie stosowali terror i dokonywali zbrodni na Palestyńczykach. Od 1949 do 1956 roku siły żydowskie w Palestynie zamordowały 5.000 arabów przekraczających nowo wytyczone granice. W 1956 i 1967 izraelska armia zamordowała setki egipskich jeńców wojskowych. W 1962 roku Izrael zniszczył 531 arabskich wiosek i wypędził arabów z dzielnic w 11 miastach. Na gruzach żydzi zbudowali swoje osiedla tak by nawet gruzy nie świadczyły o palestyńskiej przeszłości. Od 1967 Izrael zniszczył ponad 10.000 domów palestyńskich. W 1973 roku żydzi wypędzili 700 tysięcy Palestyńczyków. W 1976 żydzi wypędzili 260.000 Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu Jordanu i 80 tysięcy Syryjczyków z Wzgórz Golan. Ci spośród wypędzonych którzy usiłowali wracać do rodzinnych domów byli przez żydów mordowani. Izrael pozwolił na wymordowanie Palestyńskich uchodźców w Sabrze i Szatili. „W trakcie pierwszej Intifady [powstania Palestyńczyków przeciw okupantom]  /1987-1991/ IDF [armia izraelska] rodał swoim żołnierzom pałki i zachęcał ich, by łamali kości palestyńskim protestantom”. W czasie pierwszej Intifady żydzi skatowali 30.000 palestyńskich dzieci tak mocno że trafiły do szpitali. 33% z nich miało złamania, 80% było bitych w głowę. Podczas pierwsze Intifady żydzi zastrzelili 106 palestyńskich dzieci i postrzelili 8.500 (bezpośrednio, nie przez rykoszety). 20% trafiono wielokrotnie, 12% w plecy, 15% z ofiar było młodszych niż 10 lat. Dzieci nie brały udziału w demonstracjach, 20% zostało postrzelonych w pobliżu domu. W trakcie II Intifady (trwającej od 2000 roku do 3005 roku) „pierwszego dnia powstania IDF wystrzeliła milion pocisków”. Żydzi zabili 3386 Palestyńczyków (w tym 676 dzieci). Ponad połowa ofiar nie brała udziału w walkach. Żydowscy mordercy Palestyńczyków pozostają bezkarni. Twierdzenia żydów że Palestyńczycy urywają żywych tarcz okazały się nieprawdziwe.

Jan Bodakowski

Komentarzy: 2


Fotorelacja demonstracja przeciw ACTA przed stadionem narodowym 29.01.2012

Kategoria: Polityka Sunday, 29 January 2012, 19:32

Jan Bodakowski
Fotorelacja demonstracja przeciw ACTA przed stadionem narodowym 29.01.2012

Po południu 29 stycznia 2012 przed stadionem narodowym w Warszawie rozpoczęła się manifestacja przeciwników ACTA. Właściwie miały miejsce właściwie dwie manifestacje. Jedna kilkuosobowa anarchosyndykalistów i druga kilkusetosobowa narodowców. W demonstracji narodowców wzięła udział Młodzież Wszechpolska, autonomiczni nacjonaliści, Obóz Narodowo Radykalny, Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, kibice Legi, neopogański Niklot. Narodowcy wyrazili swoją dezaprobatę dla ACTA, PO, UE. Przybyła na manifestacje flaga UE dokonała samospalenia się ze wstydu. Protest w trakcie otwarcia stadionu narodowego był już trzecim warszawskim protestem przeciw ACTA.

Pewnym minusem było to że narodowcy ustawili się pod słońce i trudno było im zrobić dobre zdjęcia. Jest to dość częsty błąd demonstrantów. Anarchosyndykaliści niestety go nie popełnili. Co gorsza ustawili się na tle stadionu i cynicznie wykorzystywali tłum narodowców za swoje tło. Próbowali temu przeciwdziałać autonomiczni nacjonaliści którzy zrobili ustawili się przed anarchosyndykalistami. Autonomicznym nacjonalistom przeszkodziła w tym policja.
















Jan Bodakowski

Komentarzy: 0


Fotorelacja – demonstracja przeciw ACTA przed pałacem prezydenckim – 27.01.2012

Kategoria: Polityka Saturday, 28 January 2012, 11:18

Jan Bodakowski
Fotorelacja – demonstracja przeciw ACTA przed pałacem prezydenckim – 27.01.2012

Po zmroku 27 stycznia 2012, przed Pałacem Prezydenckim, demonstrowało kilkuset przeciwników traktatu ACTA. Mniejsza iż poprzednio ilość demonstrantów, była zapewne spowodowana większym chłodem i piątkowym wieczorem (kiedy to duża część studentów wraca z Warszawy do domu). Wśród w większości młodych niezaangażowanych politycznie demonstrantów, można było zauważyć przedstawicieli różnych opcji. Kibiców Legii, trockistów i anarchosyndykalistów (stronili od siebie), młodzieżówkę Gazety Polskiej, antykomunistów, i pozbawione transparentów grupy neo pogan z Niklota oraz katolików z Młodzieży Wszechpolskiej (do zdjęcia pozowali z pożyczonym transparentem). Podczas protestu próbował się promować Palikot ze swoją trupą. Manifestanci jednak wygwizdali i zbluzgali Palikota (oraz z jego drużynę). Jak można było się spodziewać bezczynność środowisk prawicowych, libertariańskich, nacjonalistycznych czy tożsamościowych, doprowadziła do tego że protesty zaczynają wykorzystywać dla swoich celów lewicowi ekstremiści. Podczas piątkowej manifestacji lewacy wyrażali swoje zdziwienie antykomunistycznymi transparentami. Jeden z nich wyrażał swoją sympatie dla komunizmu. Co gorsza ekstremiści ubrani byli całkiem przeciętnie (widać że zaczynają chodzić w drobnomieszczańskim kamuflażu). Lewicowi ekstremiści w pewnym momencie skutecznie wyprowadzili z demonstracji manifestantów na nielegalny marsz pod Kancelarie Premiera.













































Jan Bodakowski

Komentarzy: 1


Fotorelacja – demonstracja przeciw ACTA – Warszawa 24.01.2011

Kategoria: Polityka Wednesday, 25 January 2012, 00:02

Jan Bodakowski
Fotorelacja – demonstracja przeciw ACTA – Warszawa 24.01.2011

Przed przedstawicielstwem UE, na ulicy Świętokrzyskiej, od 16.00 do 18.00 trwała manifestacja przeciwników wprowadzenia międzynarodowego porozumienia ograniczającego wolność w internecie. Podczas manifestacji nikt nie wygłaszał żadnych przemówień. Manifestanci, w większości studenci, tylko skandowali. Wyrażali swój protest przeciw ACTA i cenzurze, pogardę dla UE i PO, sprzeciw wobec New World Order. Swoją niechęć do UE manifestowali gestami i słowami uznawanymi za powszechnie obelżywe. Manifestacje dla promocji własnej osoby usiłował wykorzystać Palikot w berecie (jeden z jego oblechów rozdawał prezerwatywy „które sam testował”) oraz Janusz Korwin Mike w kapeluszu (młodzi nie udzielili mu głosu). Na manifestacji  widać też było Młodzież Wszechpolską, anachosyndykalistów, trockistów, palikociarzy (w pomarańczowych szalikach), korwinistów mikistów (w białych szalikach), kibiców Legii (rozkręcających skandowanie haseł antykomunistycznych, krytycznych wobec UE i PO), działaczy Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (z publicystą Najwyższego Czasu Jerzym Wasiukiewiczem). Konserwatywne portale nie wykorzystały okazji jaką była manifestacja do promocji niezależnych mediów wśród młodzieży głodnej idei, pozostawiając młodych na żer aktywnym lewakom (widać Rebely mieszcząca się w w budynku naprzeciw protestu, czy Fronda oddalona o trzy przystanki, miały za daleko). W proteście wzięło kilka tysięcy osób.
































Jan Bodakowski

Komentarzy: 0


Fotorelacja - demonstracja w obronie Węgier – Warszawa 21.01.2012

Kategoria: Polityka Saturday, 21 January 2012, 21:01

Jan Bodakowski
Fotorelacja - demonstracja w obronie Węgier – Warszawa 21.01.2012

W samo południe pod ambasadą Węgier odbyła się manifestacja przeciw agresywnej, antydemokratycznej, ekstremistycznej, lewicowej polityce Unie Europejską wobec Węgier. Manifestacja była jednocześnie protestem przeciw unijnej okupacji niszczącej Europę. W proteście zorganizowanym przez Prawice Marka Jurka wzięli udział działacze Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Narodowo Radykalnego, Unii Polityki Realnej, Prawicy Korwina Mike, Solidarnych, obrońcy uwięzionego Adama Słomki, Kolibra, Ruchu Wolności (partii związanej z Najwyższym Czasem). Obecny był redaktor naczelny miesięcznika Moja Rodzina ksiądz Ryszard Halwa. Przemawiał Janusz Korwin Mikke, Marian Piłka i Krzysztof Kawęcki z Prawicy Jurka. Ambasadzie przekazano list podpisany przez katolickich publicystów.











Jan Bodakowski

Komentarzy: 0


Fotorelacja z marszu PIS 13 grudnia 2011

Kategoria: Polityka Thursday, 15 December 2011, 20:42

Jan Bodakowski
Fotorelacja z marszu PIS 13 grudnia 2011

Trzynastego Grudnia 2011 ulicami warszawy przeszedł marsz PIS. Zapewne jego uczestnicy szli w nim z pobudek patriotycznych (irracjonalnie swoje nadzieje pokładając w PIS). Złośliwie można jednak podejrzewać że organizatorom z PIS mogło chodzić o coś innego niż uczestnikom. Z jednej strony marsz 13 grudnia mógł być rocznicą internowania Edwarda Gierka - którego Jarosław Kaczyński uznał na wiecu w Sosnowcu w 2010 roku patriotę który "opozycję jakoś tam tolerował, a nie zamykał do więzienia". Z drugiej strony marsz PIS mógł być wyrazem dumy z podpisania w 2007 roku przez Lecha Kaczyńskiego Traktatu Lizbońskiego (który był kolejnym krokiem likwidowania suwerennej i niepodległej Polski).

Marsz rozpoczął się pod pomnikiem Wincentego Witosa. Wybór miejsca był równie schizofreniczny jak obecna krytyka PIS pod adresem ministra Sikorskiego który w Niemczech zwerbalizował to co jest konsekwencją procesu integracji z UE (procesu popieranego przez PIS). Wincenty Witos był politykiem współpracującym z endecją (która napełnia odrazą Kaczyńskiego) i krytycznym wobec roli jaką żydzi odgrywali w Polsce (podczas gdy Kaczyński jak to słusznie dostrzegł redaktor Terlikowski jest najbardziej pro żydowskim politykiem w Polsce). Dodatkowo środowisko PIS podczepia się pod sanacje - która Witosa zamknęła i katowała w obozie w Berezie Kartuskiej. Równie dobrze Michnik mógłby podczepiać się pod Dmowskiego.

O godzinie 18 na placyku przed pomnikiem Witosa i sąsiednich skwerkach zebrało około 1000 osób (zapewne kolejne w tym czasie mogły zdążać w kierunku marszu). W dominującej większości były to osoby w wieku emerytalnym (co ma swoje dobre dla PIS strony - społeczeństwo polskie systematycznie starzeje się a marketing PIS wydaje się być dla emerytów atrakcyjny). Nie mniej mizeria manifestacji była szokująca. Warszawa jest milionowym miastem. Demonstracja odbywała się w samym centrum. Samych działaczy i etatowych pracowników PIS jest zapewne w całej Polsce dużo więcej. PIS jest partią mającą miliony złotych pochodzące (podobnie jak u innych parlamentarnych partii) z kieszeni podatników. Media kreują PIS na jedyną alternatywę wobec PO (bo wiadomo że PIS nie odbierze PO władzy, a nawet jak to zrobi to nie naruszy systemu). PIS jest przez media taką pogardzaną ale jednak koncesjonowaną przez system opozycją. Porażkę marszu PIS dodatkowo podkreślał sukces Marszu Niepodległości zorganizowanego przez młodych narodowców. Marszu 30.000 osobowego, złożonego w większości z młodych mężczyzn, zorganizowanego bez pieniędzy, przemilczanego przez media. Realia jednak nie przeszkadzały zwolennikom PIS otrąbić sukcesu i twierdzić ze w marszu PIS wzięło udział 15.000 (używając liczydeł PIS wyszło by że w Marszu Niepodległości szło 300.000 narodowców). Oddając jednak sprawiedliwość PIS, to niestety nie da się ukryć że w parlamencie partie znajduje się dzięki ludziom którzy pójdą raz na cztery lata do lokalu wyborczego, a nie dzięki ludziom skłonnym maszerować 11 listopada.



























Jan Bodakowski

Komentarzy: 1


Fotorelacja z antyaborcyjnej demonstracji przed lokalem Krytyki Politycznej 21.09.2011

Kategoria: Polityka Thursday, 22 September 2011, 21:48

Jan Bodakowski
Fotorelacja z antyaborcyjnej demonstracji przed lokalem Krytyki Politycznej 21.09.2011

W lokalu Krytyki Politycznej na Nowym Świecie w Warszawie (gdzie ideowi lewacy prowadzą wyszynk, płacą 1/10 normalnego czynszu) miała miejsce promocja luksusowo wydanej broszury pro aborcyjnej. Na promocji, jak na innych imprezach Krytyki Politycznej, była niewielka grupka osób w wieku przed emerytalnym (wszystkim ubolewającym nad nędzną aktywnością środowisk prawicy polecam wizytę na takim spotkaniu, na tle aktywistów lewicy nawet prawicowcy prezentują się dobrze).


Przed lokalem miała miejsce pikieta przeciwników aborcji. Wsparli ich działacze Obozu Wielkiej Polski, Prawicy Marka Jurka, TFP, poseł PIS Artur Górski i Mariusz Dzierżawski.








Aborterów wspierali działacze Palikota. Dwie osoby bez brody (młodsza z odwróconym pentagramem na szyi) i jedna osoba z brodą (młody kandydat Palikota do sejmu, ukrywający twarz za plakatem - gdy usiłowałem zrobić mu zdjęcie zakomunikował mi „spier.... prawicowy paparaci” - postać którą powinno się nagrywać i wykreować na ikonę lewicy).



Jan Bodakowski

Komentarzy: 3


1

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.