
Friday,23 December 2011,13:20
Kategoria: Fronda Friday, 23 December 2011, 13:20
W pewną mroźną, grudniową noc pewien ojciec został sam w domu, gdyż jego żona z dziećmi pojechali na Pasterkę. On sam uważał się za intelektualistę, człowieka racjonalnego. Nie wierzył w żadne zabobony i gusła, a naukę Kościoła traktował jak mity greckie. Wydawało mu się zupełnie nielogiczne, by Bóg mógł się narodzić jako małe Dzieciątko. Bo niby po co? Wierzył on w jakiegoś Boga – Wielkiego Zegarmistrza, który stworzył Wszechświat – Maszynę, raz „nakręconą”, którą więcej się On nie interesuje, ale nie rozumiał koncepcji Boga stającego się człowiekiem i odrzucał możliwość, by taki Bóg mógł istnieć.
Pogoda stawała się coraz gorsza, wiatr się wzmagał i trwała burza śnieżna. Nagle niewiadomo skąd przyleciała gromada ptaszków i zwabione światłem w oknie domu zaczęły wpadać w szybę, szukając ratunku przed mrozem i śnieżycą. Musiały przylecieć z daleka, osłabione brakiem pokarmu, bo kilka z nich padło martwych na śnieg pod oknem i na parapet. Człowiek ten bardzo kochał przyrodę, był ekologiem. Żal mu się zrobiło tych biednych ptaszków, więc postanowił je uratować.
Rodzina ta mieszkała na wsi, mieli swą farmę i w budynku gospodarczym było dużo miejsca. Było tam wiele ziaren i nasion i było tam ogrzewanie. Ubrał się więc, wyszedł na dwór, otworzył drzwi do stodoły i zaczął tam naganiać ptaszki. One jednak go nie rozumiały. Przestraszone, uciekały i ginęły, usiłując szukać ratunku w zamkniętym oknie.
„Gdybym tylko mógł się stać jednym z nich” – Pomyślał. – „Mógłbym wtedy przemówić do nich zrozumiałym językiem, pokazać im drogę do zbawienia. Poszłyby za mną i odnalazły ratunek”. Gdy tylko to powiedział, doznał olśnienia. Upadł na kolana i zaczął się modlić do Boga, w którego jeszcze przed godziną nie mógł uwierzyć. Nagle zrozumiał, dlaczego Bóg stał się człowiekiem. To przecież takie oczywiste! Takie logiczne! Szybko się przebrał i pojechał do kościoła, dołączyć do swoich najbliższych, by razem witać nowonarodzone Dziecię.
Przepis na Dobre Święta:
Potrawy wigilijne tradycyjnie powtarza się co roku, więc i ten przepis warto przypomnieć. Przepis jest bardzo trudny, ale jak się już raz spróbuje, to potem za każdym razem wychodzi lepiej:
PRZEPIS NA DOBRE ŚWIĘTA.
Składniki: 50 dag modlitwy, 1 kg wiary w Pana Jezusa, 20 dag oczekiwania, 20 dag radości, 12 dag życzliwości, 1 spowiedź, 1 dag miłości oczyszczonej, 2 łyżki ofiarności.
Przepis: Modlitwę wymieszać z miłością oczyszczoną i wiarą, zrobić zagłębienie i wlać życzliwość. Zagnieść ciasto i rozwałkować na grubość około 3 mm. Wycinać kształty jakie kto potrafi i lubi. Ciastka piec w nagrzanym miłością, dobrocią i ciepłem piekarniku - przez około 10 minut. Po paru dniach można je dowolnie ozdabiać dobrymi uczynkami.
W tą najpiękniejszą noc roku, gdy sam Bóg się narodził i stał się jednym z nas, życzę Wam wszystkim wiele Bożych Błogosławieństw, dużo zdrowia, radości, szczęścia, spełnienia najskrytszych marzeń i wiele miłości z okazji Świąt Bożego Narodzenia, teraz i w całym 2012 roku.

Niech nowonarodzone Dzieciątko Jezus błogosławi Was i strzeże. Niech rozpromieni oblicze swe nad Wami, niech Was obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku Wam oblicze swoje i niech Was obdarzy pokojem.
Piotr Jaskiernia z rodziną
Tuesday,17 May 2011,22:51
Kategoria: Fronda Tuesday, 17 May 2011, 22:51
Parę miesięcy temu zamieściłem link do programu, który pozwala monitorować komentarze pod wybranymi postami na blogowisku "Frondy". Program bardzo pomocny, bo pozwalający blogerom dowiedzieć się, że ktoś skomentował ich wpis sprzed miesięcy, albo że ktoś dopowiedział coś pod ich komentarzem na innym blogu.
Jednak rewolucja, jaka miała tu miejsce niedawno spowodowała, że program przestał działać. Na szczęście jego autor, Marcin "NoHuman", jeden z administratorów mojego forum, poprawił go już i można zainstalować nową wersję.
Program jest całkowicie darmowy, ale modlitwa w intencjach jego autora zawsze jest mile widziana i do tego oczekiwana. Ponadto udało mi się zdobyć numer konta autora programu, więc gdyby ktoś chciał i mógł wesprzeć go dowolnym datkiem za jego pracę, z pewnością spotkałby się z wielką wdzięcznością tego bezrobotnego geniusza.
Nawiasem mówiąc szkoda, że "Fronda" go nie zatrudniła, może ta rewolucja z ostatnich tygodni była by mniej krwawa. :-D Program do monitorowania komentarzy można ściągnąć TUTAJ.
Konto autora programu: Bank PKOBP Oddział-Centrum Bankowości Elektronicznej w Warszawie, 50 1020 5558 1111 1496 2470 0020
Monday,27 December 2010,04:24
Kategoria: Fronda Monday, 27 December 2010, 04:24
Ta notka została zainspirowana komentarzami pod moim blogiem, gdzie Magdusia napisała, cytując najpierw mnie:
(hiob:) "I gdy będziemy mieć najlepszych sędziów, najlepszych prawników, najlepszych lekarzy, najlepszych bankierów i najlepszych wydawców i dziennikarzy, piszących w najlepszych i naszych gazetach, to wtedy my będziemy mieć i nadreprezentację i rząd dusz i zwycięstwa we wszystkich wyborach. Ale to możemy zdobyć tylko pracą od podstaw,"
(Magdusia:) Hiobie – a ten cytat – zdaje się podsumowuje najlepiej (bo jest kilka innych również) całą Twoją głupotę, która tak często pojawia się w Twoich tekstach. Myślę, że – mimo wieku i chęci – strasznie Ci brakuje pewnej dojrzałości i zupełnie niepotrzebnie się z tym brakiem afiszujesz w polemikach podobnych do tej, ale to też o czymś świadczy.
A po chwili dodała, cytuję dosłownie:
Hiobie, piszesz (to inny cytat do konkursu na najgłubszy):
(hiob:)"Jak wspomniany wyżej Obama, który „po ludzku” nie miał szans. Rozbita rodzina, mulat, a zatem odrzucany i przez Murzynów i przez białych, do tego wcale nie takie pewne, czy nawet urodzony w USA, co powinno zamknąć mu drogę do Białego Domu. Tak jednak się nie stało."
(Magdusia:) Kolejna palma zwycięstwa niezrozumienia, naiwności, głupoty, demagogii i nadinterpretacji. Zastanawiam się, czy ty aby nie pisujesz bajek dla katolickich Dzieci, aby przypadkiem nie zaczęły porządnie myśleć?
Najlepiej to podsumowała Elffi, pisząc:
:))))) A już Magdusia przypisująca Ci głupotę w cytowanych fragmentach Twoich tekstów i pisząca stylem zgoła inne przypominającym! Bezcenne!!!
Jednak i ja chciałbym od siebie dodać parę słów.
Pewnie lepiej byłoby to zostawić, bo i sama zainteresowana niewiele zrozumie z tego co piszę, ale przecież ten blog nie jest tylko dla niej, więc myślę, że inni jakoś z tego wpisu skorzystają.
Zacznę od pewnego cytatu, który mi najprawdopodobniej "zaszkodzi" w oczach niektórych moich gości, ale po pierwsze zamieszczałem go już na swych stronkach, a po drugie zgadzam się z autorem tych słów całkowicie, więc mi tu pasuje jak ulał.
Autorem cytatu jest Andrzej Szczypiorski. Jest to fragment książki "Z notatnika stanu wojennego" wydanej przez wydawnictwo "POLONIA", pierwsze wydanie polskie wrzesień 1983.
"Dwunastego grudnia 81 w południe, kiedy przemawiałem na Kongresie Kultury, mówiłem o antysemityzmie bez Żydów, jako najbardziej schizofrenicznej i obłąkańczej koncepcji, która się u nas pojawiła. Mówiłem o tym z pasją, ponieważ nic tak nie wyprowadza mnie z równowagi, jak głupota.
Można z tym oczywiście polemizować. Olbrzymia większość ludzi myślących w sposób demokratyczny uważa antysemityzm za nikczemność. Ja mam w tej kwestii odrobinę inny pogląd, ale właśnie tylko odrobinę, ponieważ wszystko, co głupie, jest równocześnie nikczemne, a przynajmniej może się stać nikczemne.
Otóż antysemityzm jest potwornie głupi, jest świadectwem skretynienia. Antysemici mają mózgi wielkości orzecha laskowego. Sprawdziłem to dziesiątki razy. Antysemita jest nie tylko antysemitą, ale również idiotą w zakresie banalnych spraw życiowych. Nie potrafi ugotować jajka na twardo, nie wie jak korzystać z książki telefonicznej, nie jest w stanie zliczyć własnych palców. Antysemita, nawet kiedy mówi o pogodzie, mówi niechlujnie, a jego uwagi są uwagami debila.
Pewna pani inżynier oznajmiła mi kiedyś, że dziewczynka, mieszkająca w sąsiedztwie jest niewątpliwie Żydówką. Skąd pani wie? – pytam. Poszła do pierwszej Komunii świętej w różowej sukience, odparła pani inżynier. No, i w porządku. Zgadza się. Żydowskie dziewczynki, jak wiadomo, komunikują się w kolorze różowym…
Nie jestem oczywiście przekonany, że pani inżynier byłaby skłonna przyłożyć rękę do krzywdy tej dziewczynki z sąsiedztwa, czy jakiegokolwiek Żyda na świecie. Pani inżynier nie jest zbrodniarką. Jest kretynką. Ale w pewnych okolicznościach, odpowiednio spreparowana, odpowiednio wytresowana, byłaby zdolna do każdej nikczemności. Ponieważ jej mózg zatrzymał się w rozwoju, a mózgiem wielkości orzecha można manipulować. W tym sensie uważam, że głupota jest kategorią moralną."
Magdusia przed Świętami napisała na swoim blogu:
Pomóżcie. Pierwszy raz karp będzie na mojej głowie. Zawsze miałam już pocięte dzwonki, które smażyłam. Czy jak kupię martwego karpia to muszę z surowego wyciągnąć większość ości i dopiero potem pokroić i smażyć czy tych ości tam z założenia jest niewiele?
Hmm… Dzwonek to jest "urządzenie sygnalizacyjne, zwykle elektryczne, składające się z metalowej czaszy i uderzającego w nią młoteczka", albo "roślina leśna lub ogrodowa o dużych, niebieskich kwiatach" (podaję za słownikiem PWN), a ryby kroimy w dzwonka, ale cóż… Skąd Magdusia ma to wiedzieć? A jajko na twardo umiesz, Magdusiu, ugotować?
Magdusia na swoim blogu zamieszcza starą kaszubską kolędę, która co prawda nie jest do końca poprawna teologicznie, ale wyraża miłość Kaszubów do Jezusa. Magdusia zaznacza, by koniecznie doczytać do końca, bo przecież tam jest najważniejszy fragment. W końcu zadedykowała ją Sorosowi, więc wiadomo o co jej chodzi. Zacytuję więc wstęp Magdusi i fragment kolędy, z jej zakończeniem:
Z dedykacją dla P. Mariana Sorosa i podziękowaniem za Jego niezwykle ważną działalność na blogu.
"(…) W tym dniu radosnym był tylko jeden smutek: Czemu to Pan Jezus nie urodził się pomiędzy nami? Wszędzie o tem śpiewano, ale najpiękniejsza była kolęda kaszubska:
[proszę – doczytajcie c a ł ą do końca :)))]
Gdybyś się w naszych Kaszubach rodził,
Nie tak się byś był Jezuniu głodził,
Na każde śniadanie, miałbyś przysmażanie.
Z masłem bułeczkę, wódki szklaneczkę.
U nas zwierzyna Jezu stołowa,
Byłaby dla Cię zawdy gotowa. […]
A tu w Betlejem żydzi boruchy
Wszystko w bachorów swych pchają brzuchy.
Tobieby kruszyny nie dali zwierzyny,
Choćbyś był z młody umarł z głodu.
Komentując tę kolędę Magdusia dodaje z rozbrajającą szczerością:
Tak, akapit z wódką jest rozczulający :)))
Mnie ta kolęda nie rozczuliła, zwłaszcza akapit z wódką. To jednak, rozumiem, jest rubaszny żart i na Kaszubach nowonarodzonym dzieciom wódki się nie podaje. Jest jednak poważniejszy problem ze słowami tej, skądinąd pięknej, kolędy.
Ja po prostu wiem, że nie mam prawa wpadać w takie samouwielbienie nad sobą, jak to robi Magdusia wraz z Kaszubami. Bo ja wiem, że Jezus przyszedł na świat po to, by umrzeć za moje grzechy. I wiem, że to ja zamykam Mu drzwi przed nosem każdego dnia, nie rozpoznając w Nim Boga. Dlatego uważam, że to nie "Żydzi" zamknęli przed Świętą Rodziną drzwi gospody. Zrobiłem to ja.
Gdy czytałem słowa tej pastorałki, przypomniała mi się tak nam wszystkim dobrze znana przypowieść o faryzeuszu i celniku.
Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony. (Łk 18, 9-14)
Jest to jedna z piękniejszych przypowieści w Ewangelii, bo jest taka prawdziwa. Ona naprawdę odnosi się do każdego z nas. Tylko czy my to widzimy? Każdy z nas, mam wrażenie, a przynajmniej ja, bardzo często czuję się tak, jak faryzeusz. "Dzięki Ci, Boże, że nie jestem taki, jak… " Jednak zdaję sobie także sprawę, że muszę się stać taki jak celnik. Bo ja jestem celnikiem. Bo każdy z nas nim także jest. Wiem, że muszę walczyć z tym faryzeuszostwem zatruwającym mą duszę, bo to naprawdę jest trucizna.
Wszyscy ludzie dzielą się na dwie grupy. Na świętych, którzy wiedzą, że są grzesznikami i na grzeszników, którzy myślą, że są świętymi. Dlatego każdemu z nas jest potrzebna odrobina, a może nawet calkiem spora doza samokrytycyzmu. Gdy jej nie mamy, stajemy się faryzeuszami z przypowieści i wcale nie wiemy, że jesteśmy bardzo chorzy i że pilnie potrzebujemy lekarza.
Tu bowiem nie chodzi o to, czy Magdusia uważa mnie za głupiego, czy też nie. Ani mnie to nie grzeje, ani nie ziębi. Nie potrzebuję dowartościowania z jej strony, znam swoją wartość. Jednak problemem jest tu co innego. Mianowicie to, że niektóre osoby uważające się za chrześcijan tak łatwo osądzają innych i tak szybko stawiają się ponad nimi. Wystarczy, że ktoś ma odmienne poglądy, zaraz zostanie odpowiednio ustawiony, zaraz w komentarzach zaczynają się odpowiednie uwagi i zaraz wiemy, kto tu jest Dziewicą Orleańską, a kogo należy posłać do diabła.
Jeszcze parę dni temu nie miałem ani planów, ani intencji pisania o Marianie Sorosie, czy też o Magdusi. W pewnym sensie czuję się źle, że się na to zdecydowałem, choć oczywiście przyznaję, że zrobiłem to świadomie i z własnej woli. Tym bardziej czuję się źle, że to okres Świąt, gdzie wszyscy powinniśmy się starać jakoś razem współżyć. Jednak tolerancja jest mi uczuciem zupełnie nieznanym, a jedną z rzeczy których nie potrafię i nie chcę tolerować, jest głupota. Dlatego, że głupota jest, jak to zauważył Szczypiorski, kategorią moralną. Dlatego podjąłem decyzję opublikowania tej notki.
Wśród głosów zachwytu nad bredniami wypisywanymi przez Sorosa, takimi jak laurki Magdusi powinien, uważałem, znaleźć się także głos krytyczny. I choć wiem, że takie były w komentarzach, były także pod notką od której zaczęła się ta cała dyskusja, to wiem i to, że osobny wpis na blogu jest łatwiej dostrzegalny i będzie zauważony przez większą ilość czytelników.
Dlaczego jest to ważne?? Dlatego, że ktoś mógłby pomyśleć, że to, co Soros wypisuje ma jakąś wartość, albo wręcz że odzwierciedla naukę Kościoła. Tym bardziej, że on tam stara się wytworzyć jakiś wizerunek siebie jako niemalże mistyka, któremu sam Bóg zlecił misję rozpoznania i rozpracowania tych wszystkich Żydów, jacy są wszędzie wokół nas obecni w jakiejś wyimaginowanej "nadreprezentacji". I choć wiem, że jego paplanina spotyka się cały czas z krytyką ludzi normalnie myślących, to postanowiłem i ja wyrazić i swoje oburzenie. Taki był początek, który zaowocował ostatnimi dwoma notkami, czyli tą i poprzednią.
Jeżeli w swych notkach byłem zbyt sarkastyczny i uraziłem pana Sorosa i Magdusię, przepraszam. Wiem, byłem złośliwy i choć to słowa Magdusi i Sorosa były inspiracją do tych tekstów, nie usprawiedliwia mnie to zbytnio. Cóż, nie jestem jeszcze świętym Franciszkiem. Ale wiem też, że pisać trzeba tak, by ten, który to czyta nie zasnął przy drugim zdaniu. Zatem w tym przedostatnim już akapicie dodam tylko, że zapewniam o swych modlitwach za was, Marianie Soros i Magdusiu, prosząc o to samo. Obiecuję także, że zostawię Wasze blogi w spokoju, więc możecie już spać spokojnie.
To tyle co mam do powiedzenia na temat pana Sorosa i Magdusi. Reszta jest historią.
Wednesday,10 March 2010,18:56
Kategoria: Fronda Wednesday, 10 March 2010, 18:56
Bóg zawsze stawia na naszej drodze ludzi z jakiegoś powodu. Albo potrzebują oni naszej pomocy, albo pomogą nam. Zazwyczaj zresztą ta relacja i korzyść jest obopólna. Widzę to w swym życiu cały czas. Wspaniali ludzie, od których się uczę wiedzy, wiary i miłości i wspaniali ludzie, którzy pomagają mi tę wiedzę przekazywać dalej.
Jak wiecie wszyscy jestem kierowcą. W mojej ciężarówce, dzięki możliwościom jakie daje dzisiejsza technika, powstała całkiem przyjemna i sympatyczna wirtualna społeczność. Grono przyjaciół z którymi podróżuję po Ameryce i razem śpiewamy, rozmawiamy, poznajemy ten piękny kraj. Jednak czytanie ekranu komputera, gdy się jedzie czterdziestotonową ciężarówką, często z szybkością przekraczającą 120 km/h nie jest rzeczą zbyt rozsądną. Nawet wtedy, gdy się ma takiego urodzinowego patrona, jak ja. Mój Anioł Stróż jest doskonałym kierowcą, ale ile razy ma mnie wyciągać z kłopotów? W końcu to ja mam patrzeć na drogę, nie on.
Jeden z moich "wirtualnych przyjaciół", Marcin znany u nas jako NoHumanek (on pochodzi z innej galaktyki), albo raczej już przyjaciół rzeczywistych, bo miałem przyjemność poznać go osobiście podczas ostatniego pobytu w Polsce, wymyślił bardzo pomocny dla mnie program, umożliwiający czytanie na głos wpisów na czacie na naszym forum. Mnie słychać przez włączone kamery, więc teraz mogę rozmawiać z moimi gośćmi nie zerkając na komputer. Genialny pomysł i doskonałe wykonanie.
Skoro jednak NoHumanek okazał się takim geniuszem, zapytałem go, czy nie dałoby się zrobić jakiegoś programu, który sprawdzałby czy nie pojawiły się nowe komentarze na blogowisku Frondy. Co prawda myślałem, że to będzie pytanie z tych retorycznych. Nie znam się na programistyce, ale jakby to było proste, Fronda zapewne dawno by już wprowadziła jakiś system zawiadamiania o nowych komentarzach. Na razie jednak nie ma tu takiej funkcji, a ja, mając ponad dwieście notek, nie mogę ich sprawdzać sam każdego dnia. Zatem gdy ktoś przeczyta jakiś stary wpis i doda swój komentarz, nawet nie wiem po prostu o tym.
Okazało się jednak, że dla Marcina nie ma niemożliwych rzeczy. Parę dni później ukazała się wersja alfa programu, potem parę poprawek i mamy już betę. Cokolwiek by to miało oznaczać… W każdym razie działa. Można sprawdzać dowolnego bloga, można sprawdzać kilka. Można sprawdzać co godzinę, albo co kilkanaście godzin. Można dodać blog, który skomentowaliśmy, a gdy zakończy się tam dyskusja z naszym udziałem, możemy go usunąć z obserwowanych.
Program jest całkowicie darmowy, (przynajmniej tak myślę… ), ale gdyby ktoś go uznał za przydatny i pożyteczny, zawsze może się autorowi w jakiś sposób odwdzięczyć. Piszę to od siebie, on sam nawet w najdelikatniejszy sposób nie sugerował czegoś takiego, ale wiem, że poświęcił na napisanie tego programu wiele godzin swego czasu. Może zresztą sama Fronda wykorzystałaby w jakiś sposób jego umiejętności? To naprawdę talent… :-D
Program można pobrać na moim FORUM. W razie pytań postaram się odpowiedzieć, albo raczej przekażę je NoHumankowi, a on odpowie. Ja sam pewnie bym nie zrozumiał pytania. I śmiało komentujcie ten wpis, mam pewien program, ktory mnie zaraz zawiadomi o nowych komentarzach… ;-)
Tuesday,22 June 2010,17:24
Kategoria: Fronda Tuesday, 22 June 2010, 17:24
Wiam. Nazywam się Piotr Jaskiernia. Jeżeli ktoś pragnie się ze mną skontaktować, proszę o maila peterjaski@gmail.com , wiadomość przez Skype , albo GaduGadu Zapraszam na moje forum, katolik.us
Przypominam też, że kilka innych prostych adresów zaprowadzi na moje blogi i stronki. www.hiob.us na bloga na Frondzie, www.jaskiernia.com na bloga w Salonie24, www.jaskiernia.org tu, gdzie teraz się znajdujemy, a www.truck27.com na stronę z obrazem z moich kamer i interaktywną mapą z pozycją mojej ciężarówki. www.polonus.alleluja.pl to mój stary blog, gdzie są wszystkie moje archiwalne teksty, a www.polon.us to mój "blog truckera".
Poniższe podziały są trochę umowne, bo czasem trudno jakiś tekst zaszufladkować. Nie są one też ułożone ani alfabetycznie, ani według dat ich napisania, ale i tak ta lista powinna trochę pomóc w poszukiwaniach.
Gdyby ktoś uważał, że jakiś tekst należy przenieść do innej szufladki, proszę mi powiedzieć. Jestem otwarty na wszelkie sugestie i rady. ;)
Traduttore, traditore, czyli goły jak święty turecki. 25 II 2012
U drzwi Twoich stoję Panie… 9 XII 2010
Zły Bóg? Czy Biblia nas tak uczy? 2 XII 2010
Wielka Nierządnica w Babilonie 12 XI 2010
Wielka Nierządnica w Babilonie – Purpura i szkarłat 13 XI 2010
Wielka Nierządnica w Babilonie – Złoty Puchar, Krew i Rządy 16 XI 2010
Łazarz 25 IX 2010
Rozmowa Jezusa z Samarytanką przy Studni Jakuba. (J 4, 5-42) 23 I 2009
Zalecam by modlitwy odprawiane były za wszystkich sprawujących władze. 18 IX 2010
Księga Jonasza 5 III 2010
Jona? Kto to jest ten Jona? 5 III 2010
Paś baranki moje. 19 IV 2010
Ty jesteś Skała… (Mt 16, 13-19) 29 VI 2010
Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie.
Przypowieść o synu marnotrawnym ?
Starszy brat, Fatima, Narnia i plaga zaimków
Exodus-Księga Imion. 1. Izraelici w Egipcie
Spacerkiem po Biblii. 1. Przymierze.
Spacerkiem po Biblii. 2. "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię"
Spacerkiem po Biblii. 3. Raj utracony.
Spacerkiem po Biblii. 4. Noe, kult płodności Kananejczyków i wieża Babel.
Spacerkiem po Biblii. 5. Abraham, Izaak i Melchizedek, tajemniczy król Salemu
Spacerkiem po Biblii. 6. Od Abrahama do Mojżesza. Skąd się Izraelici wzięli w Egipcie?
Spacerkiem po Biblii. 7. Przymierze Boga z Mojżeszem.
Spacerkiem po Biblii. 8. Przymierze Boga z Dawidem. Zjednoczone Królestwo i upadek moralny Salomona.
Spacerkiem po Biblii. 9. Podzielone Królestwo
Spacerkiem po Biblii. 10. Nowe Przymierze. Jezus i Kościół.
Jak czytać Biblię? Uwagi praktyczne.
Jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy
Cała armia wniebowziętych? Kto by przypuszczał…
Siedem ostatnich słów Jezusa. 1: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią." (Łk 23,34a)
Siedem ostatnich słów Jezusa. 2: "Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju". (Łk 23,43)
Ostatnie słowa Jezusa. 7: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. (Łk 23,46)
Jezus, Eliasz i reinkarnacja, czyli katolicyzm po polsku 21 XII 2011
Prawdziwy "Święty Graal", czyli Czwarty Kielich.
Nowe Przymierze, odbudowana Świątynia i Łużyczanie
Dlaczego papież pocałował Koran?
Kościół, Jezus, czy pastor Bartosik filarem i podporą prawdy?
"Błędy doktryny rzymskiego katolicyzmu". Sakramenty
"Błędy doktryny rzymskiego katolicyzmu". Chrzest. Tylko dorośli? Tylko przez zanurzenie?
"Błędy doktryny rzymskiego katolicyzmu". Msza
A gdzie "TO" jest w Biblii? Aborcja.
A gdzie "TO" jest w Biblii? Antykoncepcja.
A gdzie "TO" jest w Biblii? Celibat.
A gdzie "TO" jest w Biblii? Czcze powtarzanie.
A gdzie "TO" jest w Biblii? Grzech pierworodny
A gdzie "TO" jest w Biblii? Kościół.
A gdzie "TO" jest w Biblii? Ojciec
A gdzie "TO" jest w Biblii? Papież
A gdzie "TO" jest w Biblii? Picie napojów alkoholowych.
A gdzie "TO" jest w Biblii? Piekło
A gdzie "TO" jest w Biblii? Relikwie.
A gdzie "TO" jest w Biblii? Spowiedź
A gdzie "TO" jest w Biblii? Wniebowzięcie
In Vitro 13 I 2009
Czyściec 13 I 2009
List od Sylwii 13 I 2009
Bracia Jezusa 3 IV 2009
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.
Polemika z pastorem Garym DeMar na temat doktryny Sola Scriptura
Bóg istnieje, bo istnieje muzyka Bacha
Dlaczego nie jestem kalwinistą?
Jeszcze o antykoncepcji. I to bez cytatów z Biblii
Pedofilia kleru. Czarna legenda, czy fakt?
Polemika z pastorem Pawłem Bartosikiem. Sola Scriptura?
Sola Scriptura? Polemiki z pastorem Pawłem Bartosikiem ciąg dalszy.
Sola Scriptura? Część druga polemiki z odpowiedzią Pastora Pawła Bartosika
Sola Scriptura? Moja ostatnia część odpowiedzi pastorowi Pawłowi.
Odpowiedzi na zarzuty OwenFana
Poemat Boga Człowieka, czy poemat Marii Valtorty?
Wszechwiedza Boga, wolna wola i słabości naszego intelektu
O Darwinie, ewolucji i Inteligentnym Projekcie, czyli odpowiedź na zarzuty Coldcuta i Graafa.
A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. (Genesis 1, 31)
Czaty, cenzura i istnienie Boga
Dlaczego 25 grudnia? 19 XII 2011
Catholicism 16 X 2011
Bogu mojemu dziękuję wciąż za was 20 XI 2011
25 Grudnia. Dziś urodziny obchodzą: Jezus Nazarejczyk…
Ach, co to był za ślub! 13 I 2009
Kościół 13 I 2009
Nie można było tego rozdać ubogim?
Pięćdziesiątnica, osioł i dary Ducha Świętego.
W co wierzą młodzi Amerykanie?
Święto Ofiarowania, Dzień Świstaka i urodziny Wiktorii
A może 25. grudnia to nie tylko symboliczna data?
Sokrates i kalendarz liturgiczny, czyli dlaczego 25 grudnia?
Wola Ojca, klucze, skała, czyli nie ma jak u Taty.
Polski katolicyzm. Hołownia i reszta, czyli muchy z dziegciem. 16 IV 2012
O tym dlaczego Bóg stał się człowiekiem i przepis na Dobre Święta 23 XII 2012
Zaprzedali się im, aby robić to, co złe. 14 XI 2011
Eliasz, Piotr i Paweł, czyli Wiara, Nadzieja i Miłość. 8 VIII 2011
Michnik, Ogórek i Miłość Bliźniego, Czyli (nie bardzo) Świątecznie o Wybaczaniu.
Jedność najwyższym dobrem? Asyż w Gdańsku 2010
Ziarnko gorczycy, czyli "Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj"
Dlaczego jestem nietolerancyjny 23 I 2009
Katolicyzm po polsku. I wcale nie jest to o obronie krzyża.
Tradycja i Ewangelizacja. Czego oczekiwał Jan Paweł Wielki od swych rodaków?
Katolickie Getto 26 I 2009
Post 19 II 2009
Siedem ostatnich słów Jezusa. 1: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią." (Łk 23,34a)
Siedem ostatnich Słów Jezusa 2011:
Sanguis martyrum semen christianorum.
Nie wystarczy nikogo nie zamordować 7 IX 2008
Polityka malych kroków 15 I 2009
Ekumenizm bez kompromisów 16 I 2009
Święty Józef – prawy Żyd i patron rodziny.
Jeden Bóg. Trzy Osoby Boskie. Oto Wielka Tajemnica Wiary.
Lanciano. Mniejszy Cud Eucharystyczny
Prawdziwy ekumenizm w działaniu, czyli "Deklaracja Manhattańska. Podsumowanie."
Parę słów o Deklaracji Manhattańskiej
Michnik i chrześcijanie. What Would Jesus Do?
Adam Michnik. Patriota czy zdrajca?
Michnik, Urban i hiob. Pozwólcie, że wyjaśnię…
"Jak wygrać Wojnę Cywilizacji." Część 1. Czy mamy teraz wojnę?
"Jak wygrać Wojnę Cywilizacji." Część 2. Czy mamy teraz wojnę? cd.
"Jak wygrać Wojnę Cywilizacji." Cz. 3. Wróg.
Jak wygrać wojnę cywilizacji. Cz. 4. Broń.
Czy ksiądz profesor Chrostowski jest antysemitą?
Ksiądz profesor Chrostowski, Kościół, Żydzi i… ja.
Dlaczego Bóg stał się człowiekiem?
Theotokos 1 I 2012
Kecharitomene. Tajemnica Pierwsza Radosna – Zwiastowanie.
Nie będzie mógł wziąć jej powtórnie za żonę.
22 Sierpnia. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Królowej. 19 VIII 2011
Maryja. Królowa i Pośredniczka
Theotókos. Święta Boża Rodzicielka
Arka Przymierza. Z ciałem i duszą w Niebie. 15 VIII 2011
Rzecz o Sykstusie V i bulli "Aeternus Ille", czyli problem z dogmatem, czy z Wikipedią?
Kardynał Puzyna, piękna Julia i brat kochanki papieża.
Mnich, który przetrzymał tyrana.
Arka Przymierza, czyli w co wierzą Dzieci Soboru
Adam i Ewa, Szymon Mag, Ariusz, Nestoriusz, Biskup Lefebvre i ksiądz Natanek.
Re: forma liturgii, czy reforma liturgii?
97=3, a 99,8 < 0,2, czyli nowa matematyka „Frondy”.
Czy święty Bazyli uczy, że Pana Jezusa należy przyjmować do ust? List #93.
O tym dlaczego dokumenty SV2 nie zaprzeczają Biblii, a ja nie jestem kłamcą.
Why me, Lord? 26 XI 2011
Babiarz i Babinicz, czyli nie wstydźmy się Jezusa. 22 VI 2011
Dziękuję Ci, Janie Pawle! (1 V 2011)
O byłych gangsterach, mocy Bożej, Zacheuszu i Radiu Maryja.
Scott Hahn. Moja droga do Kościoła Katolickiego. Świadectwo
"W domu najlepiej". Rzecz o człowieku imieniem Scott Hahn.
Ojciec John Corapi oskarżony, a więc winny?
Ojciec John Corapi opuszcza kapłaństwo. 25 VI 2011
Ksiądz Natanek, ojciec Corapi 3 VIII 2011
Nasz Papież, jakiego nie znamy.
Ksiądz Radek na plaży. To jest życie!
Matka Angelica 1 (14 V 2012)
Świadectwo Jacka, czyli forumowa ewangelizacja
John Wayne, Paweł VI i upadek naszej cywilizacji.
Zbawienie bierze początek od Żydów. Historia Roya Schoemana.
Dzień modlitw i postów za ojca Corapi 13 VIII 2011
Kecharitomene. Tajemnica Pierwsza Radosna – Zwiastowanie.
Wielkanocny pacierz 24 IV 2011
Rozważania o Eucharystii. Tajemnica Wiary.
Nowenna do Miłosierdzia Bożego
A.L.T.A.R. – czyli praktyczna pomoc w modlitwie.
Nowenna za papieża Benedykta XVI
Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan
Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan 2012 17 I 2012
40 Dni dla Życia 2011 25 IX 2011
Certyfikat Kandydata Przyjaznego Życiu i Rodzinie 28 IX 2011
Każdego dnia umieramca 27 X 2011
Mały kurs podstaw matematyki, czyli jak zwyciężyć świat 21 VII 2008
Abby Johnson, czyli wychowawcza rola prawa.
Uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Niezwykłe Święto.
Rocznica ogłoszenia encykliki Papieża Pawła VI "Humanae Vitae"
Pastor Walter Hoye rozpoczął odsiadkę 30-dniowego aresztu.
Od jednej księżniczki dla drugiej…
Zwiastowanie i milion różańców
Czy Kościół jest niekonsekwentny? Polemika z Chrysotemisem na temat definicji ludzkiego życia.
Ruth Bader Ginsburg i kontrola populacji tych, których mamy zbyt wielu.
Każdy kto jest przeciwnikiem aborcji niech podniesie rękę!
Zakaz aborcji działaniem represyjnym ze strony rządu? Nie tak szybko.
Program do monitorowania komentarzy na blogach Frondy 0005
Program do sprawdzania komentarzy na Frondzie
Program do monitorowania blogów Wersja 0004
Fronda mi brzydnie? Eee, może jednak nie. Chyba mi tylko brzydną niektórzy blogerzy.
Toast PoloCocktą, czyli czy pan mnie słyszy, panie Terlikowski?
Dziwne rzeczy dzieją się na Frondzie
List otwarty do webmastera "Frondy"
Nadreprezentacja głupoty, czyli jak, gdzie i po co znaleźć Żyda?
Wielki Post 21 II 2012
Katolicki Poradnik Wyborców 5 IX 2011
Moje drogi nie są waszymi drogami 19 IX 2011
No i? 10 X 2011
On jest Bogiem żyjącym i trwa na wieki. 24 XI 2011
Parakleo 25 V 2011
Jest to bowiem rzecz dobra i miła
Ja się modlę, ale za tego drania to…
Chleba naszego… połowa Wielkiego Postu
A teraz błogosławcie Boga całego stworzenia, który wszędzie czyni wielkie rzeczy.
Odbieranie naszej świętej Wigilii Dnia Wszystkich Świętych
"Halloween" – "Hallowe'en" – "All Hallows Even"
Pierwsze Komunie i ksiądz z forum kobiecego.
Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi
Trzej Królowie, czyli nie wystarczy uwierzyć. Trzeba jeszcze siąść w taczkach.
Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego
Trzy kobiety, które dały wszystko.
Nie zgadzasz się ze mną? To zgnij w piekle, heretyku!
Czy to jest jeszcze chrześcijaństwo?
Grzeszących upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić…
Wspólnota Marto 1 VIII 2011
Wspólnota Marto. Część druga. 2 VIII 2011
Reguła Wspólnoty Marto, czyli o co w tym wszystkim chodzi. 8 VIII 2011
12 VI 2011 Fatima 95 lat później... Nawet dziecko by zrozumiało. 13 V 2012
Wiosenne Potpourri 7 IV 2012
Pan Grodzka i pani Hiob 29 II 2012
Kronika Pielgrzymki 2012 17 I 2012
Kronika Pielgrzymki 2 20 I 2012
Kronika Pielgrzymki 3. Święta Rita, Jonasz i ojciec Serafin, czyli nie ma spraw beznadziejnych. 23 I 2012
Kronika Pielgrzymki 4. To jest wojna! 23 I 2012
Kronika Pielgrzymki 5. Nadchodzący tydzień w drodze. 26 I 2012
Kronika Pielgrzymki 6. Niespodzianka za niespodzianką. 1 II 2012
Kronika Pielgrzymki 7. Kraków - Tyniec, Łagiewniki, Reformacka i wizyta w Katowicach. 3 II 2012
Kronika Pielgrzymki 8. Szkoła Nowej Ewangelizacji. 6 II 2012
KronikaPielgrzymki 9. Ostatnie 10 dni i powrót do domu. 17 II 2012
The Twelve Days of Christmas 26 XII 2011
O tym jak Gazeta Wyborcza kłamie
Do "moich forumowiczów", czyli parę uwag marnego wsioka w moherowej beretce.
Pioneer Total Abstinence Association
Kronika pielgrzymki. Dzień zero
Kronika pielgrzymki. Czyj jest ten obraz i napis?
Kronika pielgrzymki. Nareszcie w Krakowie.
Kronika pielgrzymki. Boże Ciało.
Kronika pielgrzymki. Radio Maryja
Kronika pielgrzymki. Lednica 2010
Kronika pielgrzymki. Radio Plus – Śladami Maksymiliana.
Kronika pielgrzymki. Trakerskie Spotkania w Krakowie
Kronika pielgrzymki. Gość Niedzielny
Kronika pielgrzymki. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
Kronika pielgrzymki. Minęło dziesięć dni.
Kronika pielgrzymki. Tempus fugit
Królowa Śniegu, wąska droga i przepis na dobre Święta 25 XII 2008
Smutne refleksje po wyborach (9 XII 2008)
Barack Hussein Obama II 5 XI 2008
Projekt "Audio Biblia" (niemal) zakończony! 13 I 2009
Adwentowy blog, dzień piąty. I szósty.
Adwentowy blog, dzień siódmy. Zatem – Niedziela. I ósmy też.
Adwentowy blog. Już dziesięć dni w drodze.
Przepis na Dobre Święta, czyli Adwentowy blog – nareszcie w domu.
Karp czy kaczka na wigilię? Zdecydowanie karp, księże Pawle!
Prezydenci 20 I 2009
Zdrowo i smacznie, czyli niesłodzone, wielkanocne słodkości.
Blog roku. Kolejny etap konkursu.
Blog roku. Stracone złudzenia?
Barka, Mega Millions i wola Boża.
Hajłejowa ewangelizacja, czyli MiGiem do Japonii, albo billboardem do Nieba.
Najpierw rząd Tuska, teraz Berlusconi… Co to się porobiło?
Adoracja, miękkie krzesła, faryzeusze i Jasnogórska Pani w samym sercu Bible Belt.
1
hiob
Forum: www.katolik.us Blog: www.hiob.us www.jaskiernia.com Spis treści: www.jaskiernia.org
Monday, 16 April 2012
Wednesday, 29 February 2012
Sunday, 13 May 2012
Wednesday, 29 February 2012
Wednesday, 29 February 2012
