
Tuesday,30 November 2010,10:21
Kategoria: Wiadomości Tuesday, 30 November 2010, 10:21
Jan Bodakowski
Cejrowski. Biografia
Nakładem wydawnictwa Zysk ukazała się biografia Wojciecha Cejrowskiego pióra Grzegorza Brzozowicza pod tytułem „Cejrowski. Biografia”. Niestety nie odpowiada ona na trzy ważne pytania: czemu Cejrowski nie wszedł w politykę, kim w jego życiu jest Joanna Najfeld i jak to było z unieważnieniem jego małżeństwa. Pomimo to książka przynosi wiele ciekawych informacji o Cejrowskim.
Za czasów Jana III Sobieskiego przodek Cejrowskiego (pół szlachcic hiszpański, pół żyd) osiedlił się na Pomorzu. Prababcia Wojciecha nazywała się Lejman i była żydówką (jej matka nazywała się Najfeld). Dziadek Antoni Cejrowski zrobił majątek na handlu z żydami i był członkiem Ligi Morskiej i Kolonialnej. Po wojnie rozdał chłopom swoje ziemie by uniemożliwić komunistom parcelacje swoich gruntów, prowadził w PRL sklep z warzywami. Ojciec Stanisław Cejrowski był fizykiem z wykształcenia, zajmował się promowaniem muzyki (jazzu i rocka – w tym zespołów takich jak: Brygada Kryzys, Odział Zamknięty i Lady Pank), był tajnym współpracownikiem SB (bezpieka wykreśliła go jednak z agentury z powodu braku donosów). W 1981 tata Wojciecha był organizatorem Przeglądu Piosenki Prawdziwej w Hali Oliwii. Mama Wojciecha Cejrowskiego z wykształcenia jest astronomem.
Wojciech Daniel Cejrowski urodził się 27 czerwca 1964 roku. Kiedy był dzieckiem wycięto mu chore płuco.
Od dziecka zarabiał pieniądze (zbierał i handlował pustymi butelkami, handlował domowymi przetworami, wyrabiał lody, handlował w szkole pączkami, dostarczał prywaciarzom kupowane w wiejskich sklepach plastikowe artykuły na surowiec do produkcji, handlował walutą i był kurierem cinkciarzy). W 1981 roku po raz pierwszy wyjechał do pracy do Szwecji, w latach osiemdziesiątych
pracował kilkukrotnie w Szwecji jako cieśla. Był tłumaczem w wyprawach do Meksyku. W 1990 roku w USA pracował jako komik. Na pierwszych zdjęciach z podróży zarobił w 1984, z czasem robił dokumentacje fotograficzną z podróży na zlecenie amerykańskich uniwersytetów. W Polsce promował muzykę contry (500 audycji w radiu publicznym, sprowadzał amerykańskich muzyków do Mrągowa, prowadził audycje w Radiu Kolor).
W 7 klasie podstawówki po raz pierwszy był przesłuchiwany. Powodem zainteresowania MO było założenie trzy osobowej organizacji opozycyjnej zajmującej się odręcznym pisaniem ulotek i niszczeniem megafonów na 1 mają. W sierpniu 1980 jako tłumacz amerykańskiej ekipy filmowej przez jeden dzień był w strajkującej Stoczni Gdańskiej. Po powstaniu Solidarności kolportował hurtowe ilości bibuły i wyprodukował ponad milion znaczków Solidarności. Zdarzyło mu się posiadać kradziony milicyjny pistolet. 1 mają 1982 został złapany przez ZOMO podczas manifestacji, pobity i ogolony na łyso. Po zamordowaniu Grzegorza Przemyka ucznia równoległej klasy w liceum Cejrowskiego, Cejrowski został porwany przez bezpiekę podczas matury – podczas przesłuchania bezpieczniacy wyrwali mu wszystkie palce ze stawów z obu dłoni.
Pomimo dysgrafii miał dobre oceny w szkole. Został studentem szkoły teatralnej. Jego koleżanką ze studiów była Jolanta Pieńkowska. Szkołę teatralną szybko jednak rzucił. Próbował też studiować socjologie na UW. Ze studiów na KUL go wywalono. Po powrocie na studia na KUL w 2010 uzyskał tytuł licencjata i rozpoczął studia magisterskie.
W USA kupił 200 hektarowe gospodarstwo – dzięki czemu władze USA nie mogą mu odmówić wjazdu na teren Stanów Zjednoczonych. Ma też dom w Ekwadorze. Dzięki znajomości przepisów jego firmie „Anaconda” od 10 lat udaje się nie płacić podatków.
Wielkim sukcesem Cejrowskiego okazał się być jego program w telewizji publicznej „WC kwadrans”. Konserwatywne przesłanie programu spowodowało atak „gazety wyborczej” na Cejrowskiego (do ataku przyłączył się między innymi Krzysztof Piesiewicz). Po likwidacji (w 1996 roku) z polecenia „gazety wyborczej” programu Cejrowski pisał felietony do „Gazety Polskiej”. W tym też roku wydał swoją książkę „Kołtun się jeży” (jej nakład wyniósł 120.000 egzemplarzy). Kolejne dwie książki odniosły mniejszy sukces. Łączny nakład książek Cejrowskiego przekroczył milion sztuk. W latach 1996, 1997, 1998 i 1999 ojciec Cejrowskiego zorganizował Zloty Ciemnogrodu. Spotkania z Cejrowskim odbywały się w całej Polsce i USA. W 1999 roku Cejrowski powraca do telewizji w programie „Piękny i Bestia” RTL7. W latach 2002-2004 nadawany był w Polsacie jego program „Z kamerą wśród ludzi”. Jego pierwsza książka podróżnicza „Gringo wśród dzikich” sprzedała się w nakładzie 330.000 egzemplarzy. W 2004 dzięki Bronisławowi Wildsteinowi wraca do TVP. Jego program „Boso przez świat” okazuje się sukcesem. Cejrowski staje się stałym tematem kolorowych czasopism.
Do polityki Cejrowskiego zapewne zraziło doświadczenia wynikające z zaangażowania się w 1989 w kampanie Solidarności. Wspierał wówczas swego wykładowce z UW Andrzeja Celińskiego który po wyborze okazał się być (zdaniem Cejrowskiego) zdrajcą. W 1999 Cejrowski dostaje wyrok za skrytykowanie pijaństwa Kwaśniewskiego w Charkowie. W wyniku wyroku nie może kandydować na posła ani senatora (co jest doskonałą ilustracja tego jak szkodliwy jest przepis uniemożliwiając osobom skazanym na udział w wyborach).
Cejrowski nie kryje swej krytyki dla patologii posoborowych w kościele. Przemawia do niego bardziej duchowość Starego Testamentu niż Nowego. Szanuje islam.
Jan Bodakowski

Odsłon: 832 Komentarzy: 14
Saturday,27 November 2010,17:29
Kategoria: Wiadomości Saturday, 27 November 2010, 17:29
Jan Bodakowski
Korwin Mikke sam o sobie
Od 20 lat aktywnie obserwuje środowisko UPR. Co kampania poznaje coraz to nowe pokolenie osób zaangażowanych w promowanie wolności gospodarczej. Co kampania ludzie ci szybko są zniechęcani do działalności politycznej. Gdyby tak się nie działo to zapewne środowisko UPR było ważnym elementem polskiej sceny politycznej. Po tych 20 latach wolnościowy ZBOWiD złożony z byłych sympatyków środowiska UPR mógłby być największą organizacją kombatancką. Wielu z kombatantów środowiska UPR winą za 20 lat klęsk obarcza Janusza Korwin Mikke (zarzucając mu świadomą działalność na szkodę prawicy). Przypadek Korwina Mikke według części jego krytyków jest zgodny z modelem realizowanym od czasów carskiej Ochrany. Carska Ochrana tworzyła podporządkowane sobie organizacje opozycyjne, organizacje te monopolizowały miejsce opozycji na scenie politycznej i nie pozwalały na spontaniczne powstanie nie kontrolowanej przez władze opozycji. Ochrana w ten sposób nie dopuszczała by spontaniczna opozycja zagroziła stabilności systemu. Prawdziwości takiego modelu w odniesieniu do UPR nie ma jednak jak sprawdzić. Wiadomo tylko że w ciągu 20 lat nie pojawiła się żadna osoba będąca alternatywą dla Korwina Mikkę.
Niewątpliwie destruktywną cechą Korwina Mikkę (niszczącą środowisko UPR) były poglądu pana Janusza wykraczające daleko poza zdroworozsądkowy program środowiska UPR. Poglądy które skutecznie odwracały uwagę wyborców od słusznych postulatów środowiska UPR. Zapisem między innymi takich poglądów jest wywiad jaki z Januszem Korwin Mikke przeprowadził wydawca „Najwyższego Czasu” Tomasz Sommer. Wywiad ten ukazał się pod tytułem „Korwin wolnościowiec z misją” (choć dogmatyczny monarchizm Korwina często sprzeczny jest z tym co zwykło się uważać za wolności polityczne, Korwin za ideał uważa monarchie absolutną i odrzuca model ustrojowy znany z Pierwszej Rzeczpospolitej).
Zdaniem Korwina ojciec powinien wychowywać syna dopiero od 5 roku życia, wychowaniem córek powinna zająć się matka. Dla Korwina wychowanie religijne powinno też być domeną matki. Koedukacje znany publicysta uznaje w szkołach za szkodliwą (bo zabija ona popęd seksualny i agresje chłopców). Dziewczęta zdaniem polityka powinny uczyć się tylko do 15 roku życia bo kobiety do nauki się nie nadają – za to mogą wykonywać takie pożyteczne prace jak pielęgniarstwo. Dzieci według Korwina powinny pracować zarobkowo.
Według Janusza Korwina Mikke „w każdej dziedzinie mężczyźni są lepsi” od kobiet. Korwin uważa ze kobiety powinny wykonywać czynności nie obciążające fizycznie ani psychicznie. Zdaniem publicysty kobieta nie może kierować, potrzebuje by ktoś nią kierował. Według polityka dopiero po menopauzie kobiety są zdolne do angażowania się w politykę na szczeblu lokalnym. Korwin głosi ze dla kobiet niezwykle korzystna jest poligamia, dzięki poligamii więcej kobiet ma szanse na potomstwo od atrakcyjnego partnera, dodatkowo więcej kobiet jest zdolnych do kopulacji niż mężczyzn (przez impotencje i homoseksualizm). Zdaniem Korwina poligamia powinna być zalegalizowana bo liberalizm jest ważniejszy od moralności katolickiej.
W kwestii wieku dopuszczającego do prokreacji Korwin uważa że z kobietą można kopulować po pierwszej jej miesiączce, a chłopiec zdatny jest do kopulacji gdy wykształci mu się jabłko Adama. Publicysta uważa że prostytucja powinna być zalegalizowana a przepisy dotyczące małżeństwa należy znieść.
Wiara i kościół nie są istotne dla Janusza Korwin Mikke. Wiara jest pewną konwencją mająca konsekwencje obyczajowe. Wszystkie religie odwołujące się Biblii (w tym i islam) są bliskie prawdy według publicysty. Korwin uważa że nie da się stwierdzić które wyznanie jest prawdziwe. Korwin deklaruje „że z awersją odnoszę się do kultu Matki Boskiej”. Kult Maryi zdaniem Korwina jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem, jest herezją. Dodatkowo szacunek jakim darzona jest Maryja jest dla Korwina społecznie szkodliwy bo uzależnia mężczyzn od kobiet. Równie szkodliwy dla Korwina jest kult świętych. Korwin głosi że Bóg stworzył świat ale w niego nie interweniuje, a objawienia i stygmaty to dziwactwo. Chlubą publicysty jest to że nie czytał niczego co napisali święci. Nie z powodu wiary ale z powodów obyczajowych Korwin Mikke jest zwolennikiem powrotu łaciny do liturgii, popiera lefebrystów i celibat. Dla Korwina Mikkę wiara jest tylko skutecznym sposobem kontroli społecznej, kwestie teologiczne nie wzbudzają jego zainteresowania. Polityk deklaruje że do kościoła chodzi regularnie i przyjmuje komunie. Korwin twierdzi że „nie wierze, że Pan Bóg przejmuje się specjalnie tym, kogo Watykan uznaje za ''świętego'', a kogo nie”, a „obecny kościół właśnie się biurokratyzuje – i w obecnej formie odejdzie wraz z upadająca cywilizacją”.
Zdaniem Janusza Korwina Mikke Wielki Wschód nie jest wolnomularstwem i podszywa się pod masonerie, masoneria regularna jest pożyteczna bo wspiera monarchie. Publicysta deklaruje że w USA sam by się do masonerii zapisał. Dla Korwina problem żydowski nie jest istotny, a Stanisław Michalkiewicz przejaskrawia go by jego publicystyka była poczytna. Korwin Mikke deklaruje że „nie jestem nacjonalistą, nie uznaje prawa narodów do samostanowienia”.
Najlepszym ustrojem zdaniem Korwina jest monarchia. Według polityka monarchia chroni przed nacjonalizmem i antysemityzmem, rozwiązuje wszelkie problemy. Monarchizm publicysty jest powodem jego sympatii dla Rosji rządzonej po dyktatorsku przez Putina. Dla Korwina Rosja jest normalnym krajem bo jej ustrój to dyktatura, USA i UE to demokracje więc państwa nienormalne. Dla publicysty najgorszym złem jest demokracja. Według Korwina „monarchia nie prowadzi wojny, o której z góry wiadomo, że ją przegra”, monarchie wprowadzą kapitalizm by władcy mieli wystarczające środki na wojny.
Celem Janusza Korwin Mikke jest nowy ustrój Polski: inicjatywa ustawodawcza dla Rady Stanu (wybieranej przez tych mężczyzn i kobiet którzy mają od 55 do 60 lat) i senatu (połowa senatorów z wyborów, połowa z mianowania), rola sejmu ograniczona do uchwalania podatków, rząd pozbawiony inicjatywy ustawodawczej (sejmu wybieranego przez mężczyzn między 45 a 50 rokiem życia), wprowadzenie monarchii (monarcha mianować ma dowódce armii Wielkiego Hetmana, powoływać premiera który powołuje rząd który zajmuje się administracją, sądami, finansami, gospodarką terenami i ochroną środowiska), nadanie Radzie Koronnej uprawnień (do nadzoru nad wojskiem, policją, dyplomacją, służbami specjalnymi). Zdaniem polityka przyszły król Polski nie powinien być Polakiem. Korwin chce podzielić Polskę na baronie, królestwa, księstwa i arcyksięstwa, wprowadzić dla kobiet osobne sądownictwo, prawo karne oparte na precedensach, dobrowolne niewolnictwo, Janusz Korwin Mikkę przewiduje że w pożądanym przez niego ustroju Polska była by katolicka w sprawach reprezentacyjnych (w sprawach merytorycznych suwerenem był by tylko monarcha), prócz katolicyzmu w sferze publicznej mógłby istnieć tylko judaizm i islam (inne religie dopuszczalne były by tylko prywatnie).
Janusz Korwin Mikke deklaruje że jest ewolucjonistą (i to bardziej radykalnym niż Darwin). Dla Korwina moralność ani instytucje społeczne nie są stałe tylko ewoluują. Na Korwinie żadni myśliciele zachodni czy polscy nie zrobili wrażenia, nie inspirowali go, z entuzjazmem wypowiada się o Lemie.
Prócz mniej lub bardziej oryginalnych poglądów Janusz Korwin Mikkę w swych odpowiedziach na pytania Tomasza Sommera przybliża czytelnikom swoje barwne życie. Korwin urodził się 27 października 1942 roku. Do 9 roku życia był komunistą, miał w pokoju pokoju portrety Stalina i Mao. Debiutował w czasopiśmie „Współczesność” którego redaktorem był Putrament a sekretarzem redakcji Piotr Wierzbicki. W 1962 zapisał się do Stronnictwa Demokratycznego (wykreślono go z listy członków w 1983 roku). Dzięki członkostwu w SD miał dostęp do „Biuletynu Specjalnego” w którym publikowano tłumaczenia artykułów z zachodu. Pierwszy raz został aresztowany w 1964 roku za zorganizowanie na Uniwersytecie Warszawskim wiecu w sprawie „Listu 34”. Spędził kilka miesięcy w areszcie. W 1968 za protesty na politechnice siedział w areszcie pół roku. W 1976 założył seminarium „Prawica – Liberalizm – Konserwatyzm” podczas którego kilkadziesiąt osób dyskutowało. W 1978 wydaje swoje pierwsze nielegalne publikacje. Z kolejnych nielegalnych publikacji utrzymuje rodzinę. W 1980 krotko jest doradcą w Stoczni Szczecińskiej skąd jest wyrzucony za sprzedaż swoich nielegalnych publikacji. Po strajkach był doradcą Solidarności Rzemieślniczej (lokal tej organizacji też wykorzystał do sprzedaży swoich broszur). W stanie wojennym był internowany. Siedział w celi z Gabryjelskim Janowskim. W internacie poznał Stanisława Michalkiewicza. W latach 1983-1988 odnosił największe sukcesy jako wydawca. Wydał w sumie 100 tytułów, w nakładach od 500 do 1500 egzemplarzy. W 1987 powołał Stowarzyszenie Polityki Realnej wraz z: Ryszardem Czarneckim, Stefanem Kisielewskim, Stanisławem Michalkiewiczem, Robertem Smoktunowiczem i Andrzejem Sadowskim. W 1990 powstała Konserwatywno Liberalna Partia UPR. W 1991 został jednym z trzech posłów UPR (był inicjatorem ustawy lustracyjnej, zgłosił ją gdy władze Unii Demokratycznej były na objedzie u wizytującego Polskę prezydenta Izraela). Pierwszego rozłamu w UPR dokonał UOP, drugiego przeciwnicy lustracji. Z perspektywy czasu Janusz Korwin Mikkę uznał że lustracja była szkodliwa bo należało zyskać poparcie bezpieki. Za bardziej szkodliwe od bezpieki Korwin uznaje związki zawodowe.
Jan Bodakowski
okładka

Odsłon: 433 Komentarzy: 3
Friday,26 November 2010,21:56
Kategoria: Wiadomości Friday, 26 November 2010, 21:56
Jan Bodakowski Homofobiczna demonstracja pod Uniwersytetem WarszawskimW piątek popołudniu 26 listopada 2010 przed bramą główną Uniwersytetu Warszawskiego działacze „Krucjaty – Młodych w Życiu Publicznym” czyli młodzieżówki Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi (polskiego oddział TFP powstałej w Brazylii organizacji katolickiej broniącej tradycji, rodziny i własności) protestowali przeciw powstaniu na UW studenckiej organizacji dla osób z zaburzeniami życia seksualnego.
Pomimo że doceniam informowanie społeczeństwa o szkodliwości dla zdrowia zaburzeń seksualnych to jednak uważam że każdy ma prawo się zrzeszać. Nawet takie zrzeszenia uważam za cenne – dzięki nim wiemy kto jest kim (i z kim studenci nie powinni pić bimbru by dnia następnego nie obudzili się z zakażeniem). Na demonstracje przybyło kilku działaczy młodzieżówki i ze trzy razy więcej dziennikarzy.
Pikieta nie wzbudziła jednak zainteresowania ani studentów, ani przechodniów. Nie było kontrmanifestacji osób z zaburzeniami. Nieliczni przechodnie nie chcieli rozmawiać z dziennikarzami. Szczególnie odpędzali się od dziennikarza „gazety wyborczej”.
Więcej sympatii mieli dla reporterek telewizji Trwam (czemu się nie dziwie zważywszy na urok pracownic ojca Dyrektora).
Dość chętnie wypowiadała się osoba krytyczna wobec pikiety.
Frekwencje na demonstracji podwyższyli funkcjonariusze policji.
Robiąc fotorelacje z pikiety czułem się jak alkoholik koło monopolowego. Ciągnie nie mnie do demonstrowania i dzielenia się z dziennikarzami swoimi opiniami. Od jakiegoś czasu jestem jednak na odwyku. Nie demonstruje. Nie robię transparentów. Nie oglądam programów publicystycznych. Nie chodzę na prelekcje. Nie rozmawiam o polityce. Jan Bodakowski
Odsłon: 404 Komentarzy: 0
Friday,26 November 2010,18:59
Kategoria: Wiadomości Friday, 26 November 2010, 18:59
Jan BodakowskiTargi Książki Historycznej w WarszawieW dniach 25 do 28 listopada 2010 roku w Warszawie w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim odbywają się Targi Książki Historycznej. Stoiska ekspozycyjne dostępne będą dla odwiedzających codziennie od godz. 10.00 do 18.00. Na targach swoje stoiska ma kilka prawych wydawnictw.Wydawnictwo Prohibita prócz swoich książek poświęconych wolnemu rynkowi sprzedawało też pozycje Józefa Mackiewicza (z Kontry), książki wydawnictwa Antyk Marcin Dybowski i wydawnictwa Arcana.
Wydawnictwo von borowiecky prócz swoich książek sprzedawało pozycje Antyku i książki wolnorynkowe. 
Bukinista pan Krzysztof sprzedawał wiele publikacji patriotycznych.
Wydawnictwo Nortom prezentowało klasykę myśli nacjonalistycznej i książki poświęcone zbrodniom UPA. 

Wrocławskie wydawnictwo wektory prezentowało swoje nowości i czasopismo Opcja na prawo. 


Na stosiku LTW można było zakupić (od zmarzniętych właścicieli wydawnictwa – stoisko przy wejściu ma czasami swoje wady) powieści Sergiusza Piaseckiego, Ossędowskiego i pozycje naukowe autorstwa Cenckiewicza. 
Jan Bodakowski
Odsłon: 348 Komentarzy: 0
Monday,22 November 2010,16:33
Kategoria: Wiadomości Monday, 22 November 2010, 16:33
Jan Bodakowski
Alternatywna historia Polski (po przegranej 1920) roku według Marcina Wolskiego
Kolejny raz Marcin Wolski dręczy czytelników alternatywną historią Polski wydaną (przez Narodowe Centrum Kultury) pod tytułem „Jedna przegrana bitwa”. Wolski wykorzystuje swoją powieść do manifestowania swoich chorych sanacyjnych nienawistnych frustracji.
Wydarzeniem które zmieniło losy Rzeczpospolitej w powieści Wolskiego jest mord polityczny dokonany przez Eligiusza Niewiadomskiego w 1920 roku na Józefie Piłsudskim. Śmierć Piłsudskiego uniemożliwia obijecie przez niego dowództwa w Bitwie Warszawskim. Brak geniusza Piłsudskiego prowadzi do klęski. Polska zostaje przyłączona do ZSRR. Winę za likwidacje niepodległej Polski ponosiła endecka propaganda która doprowadziła wariata Niewiadomskiego do zbrodni. Insynuacja Wolskiego szkalująca polskich patriotów z narodowej demokracji jest nie tylko plugawa ale i głupia. W rzeczywistości Piłsudski wbrew obiegowej opinii nie dowodził Bitwą Warszawską (przeżywał kolejne załamanie nerwowe w ramionach kochanki) a jego brak nie spowodował klęski a wręcz zwycięstwo. Nie wiadomo też na czym Wolski oparł swoje założenie że dowódcy Armii Polskiej posiadający wykształcenie wojskowe mieli by gorzej pokierować wojskiem niż Piłsudski nie posiadający żadnego wykształcenia. Swoje sanacyjne plugawe rojenia Wolski kontynuuje pisząc o sowieckim rządzie kolaboracyjnym w skład którego wszedł Daszyński, Dmowski i Witos. Ta surrealistyczna koncepcja (publicysty deklarującego swoją sympatie dla Piłsudskiego) jest niesmaczna szczególnie w wypadku Wincentego Witosa który zmarł w wyniku bestialstwa piłsudczykowskich siepaczy którzy katowali go w sanacyjnym więzieniu.
W powieści Wolskiego sowieckie wojska zajmujące Polskę spotkały się z ciepłym przyjęciem tylko żydów i marginesu społecznego. Walczący z sowietami polscy patrioci – w tym i oficerowie – zostali przez sowietów wymordowani. Prócz Polski Armia Czerwona zajęła i Niemcy. Komuniści przejęli władze w Czechach, Węgrzech i na Bałkanach. Przywódcą komunistycznej „Polski” został Feliks Dzierżyński. Nie wiedzieć czemu Wolski kreuje Dzierżyńskiego na polskiego narodowego komunistę dbającego przyłączenie do komunistycznej „Polski” wszystkich terenów polskich, troszczącego się o polskie zabytki i nie lubiącego żydów. Sowieci wsparli emigracje żydów z ziem polskich do Palestyny i do Niemiec (gdzie żydzi tworzyli komunistyczny aparat terroru i biurokracje. Jeden z bohaterów powieści Wolskiego opisuje postawę żydów w sposób charakterystyczny „Naród wybrany (…) znalazł nową religie. Nazywa się ona ona marksizm-leninizm i potrzebuje mnóstwa kapłanów. Jest uniwersalna, internacjonalistyczna i świetnie pasuje do talmudycznych umysłów”.
Ofensywa rewolucyjna sowietów nie zatrzymuje się jednak w Niemczech. W 1922 roku sowieci zabijają Mussoliniego, wojna domowa we Włoszech trwa od 1923 do 1927 roku. Ukoronowaniem zwycięstwa komunistów jest spalenie Watykanu i ukrzyżowanie Piusa XI. Skuteczność propagandy sowieckiej powodowała że zachód nie wierzył w zbrodnie komunistyczne. W obliczu zagrożenia komunistycznego w 1924 władzę w Wielkiej Brytanii przejął Churchill, który zdelegalizował komunistów i polecił infiltrację żydów i emigrantów rosyjskich. W 1925 roku w wyniku demokratycznych wyborów we Francji władzę przejęli komuniści i socjaliści, skutkiem tego był rozpoczęty rok później terror komunistyczny. W 1927 roku po ciężkich walkach sowieci zajęli Hiszpanie. W tym też roku zmarł Lenin, władze po nim przejął triumwirat Trockiego Stalina i Dzierżyńskiego. Pierwszą klęską sowietów była dopiero nieudana agresja na Wielką Brytanie i Skandynawie. Klęska ta stała się dla Stalina pretekstem do zamordowania Dzierżyńskiego i Trockiego.
W 1926 roku prezydent USA zostaje zamordowany przez żyda komunistę. Na fali antyżydowskich pogromów magnat prasowy Herst i szef FBI Hoover przejmują władze. Nowe władze ujawniają spisek komunistyczny w USA. FBI zyskuje prawo internowania i wydalania nie amerykanów z USA. Władze Stanów Zjednoczonych przyjmują miliony emigrantów antykomunistycznych z Europy, równocześnie zakazują wjazdu do USA żydom. Żydzi z USA (wspierani finansowo przez władze USA) masowo emigrują do powstałego przy wsparciu Wielkiej Brytanii i ZSRR w 1922 Izraela (którego populacja po wygranych wojnach z arabami wzrasta do 22 milionów). Izrael staje się najbogatszym krajem na świecie. Żydokomunę w USA wyłapuje FBI. W 1928 roku wszyscy pozostali w USA żydzi są internowani.
W ZSRR żydzi stanowili 74% pracowników Kominternu, jeszcze większy odsetek władz i aparatu terroru. Dominacja żydów powoduje wśród sowietów niezadowolenie społeczne. W 1935 ofiarą czystek staje się Stalin. W 1936 roku komuniści ponoszą klęski w Turcji i Iranie. W 1938 przegrywają wojnę z Japonią. W latach 1941-1943 kolejny raz żydzi przejmują władze w ZSRR.
W latach 40 USA sfinansowała migracje murzynów do Ameryki Południowej i przejecie przez nich rządów nad tym kontynentem. Ameryka Południowa stała się satelitą USA. Nastąpił Dynamiczny rozwój obu Ameryk. W USA zlikwidowano mafie i koncerny, karano śmiercią za narkotyki, państwo zaczęło kontrolować gospodarkę. W 1940 USA Japonia i Chiny rządzone przez narodowców zawarły pakt. Za Syberię i Mandżurię Japończycy wycofali się z Chin i wsparli chińskich narodowców w zdławieniu komunistycznej rebelii. Amerykanie zajęli Indochiny a Chiny Kazachstan. W 1944 trwały walki japońsko sowieckie.
W 1945 rozpoczęła się w Europie wojna USA z ZSRR. Klęską sowietów towarzyszyły powstania antykomunistyczne. Niestety sowieci zdołali się obronić dzięki posiadaniu broni atomowej (którą zbudował im Einstein, dzięki czemu żydzi w ZSRR byli uprzywilejowani). W wyniku rozejmu sowieci zyskali władzę nad Europą i Syberią. W 1945 USA tworzy swoją bombę atomową (dzięki zdradzie sowieckich fizyków Rosenbergów).
Antykomunistyczni emigranci z okupowanej przez komunistów Francji tworzą Federacje w Afryce Równikowej. Pustynie zamieniają w żyzne pola. 7 milionów białych zapewnia dobrobyt 38 milionom murzynów a Afryce dynamiczny rozwój.
W 1968 roku Polska Socjalistyczna Republika była już dziesięcioleci Europejskiego Związku Socjalistycznych Republik Eurocoscu. Walutą był eurorubel. W Warszawie miał swoją siedzibę uniwersytet Dzierżyńskiego. W dawnym kościele świętego krzyża miało siedzibę muzeum ateizmu. Ustrój sławili komunistyczni pisarze: Gałczyński, Baczyński, Słonimski, Hollender Szewald, pisarze Zbigniew Nienacki i Wanda Wasilewska. W telewizji święciła trumfy Sonia Sztajn kochanka szefa telewizji Szenewaldai serial „Stawka większa niż życie” o agencie Johnie Crossie. W kinach wyświetlano filmy Aleksandra Forda i pedofila Romana Polańskiego. Aparat terroru składał się z lokalnej SB i GPU. Ósmego marca rozpoczęła się kampania antyżydowska szadzącej KPP w wyniku której żydzi utracili władzę. Z uniwersytetu osunięto żydowskich studentów i żydowskich wykładowców marksizmu (Adama Schaffa).
W powieści Wolskiego katolicyzm w komunistycznej „Polsce” jest prześladowany (istnieje kościół podziemny). Jak wynika z opisu autora „Jednej przegranej bitwy” do łagru trafia też nie mający święceń Karol Wojtyła (Wolski jednak nie wymienia jego nazwiska). Wojtyłę sowietom zadenuncjował Jan Dobraczyński. Wojtyła jednak z łagru ucieka do USA gdzie tworzy sieć radiostacji. W USA Wojtyła jednoczy polonie (dzięki czemu Polacy licz a się na arenie międzynarodowej). Dla Polaków Wojtyła tworzy radiostacje „Wolna Polska”. W 1978 roku Wojtyła doprowadza do zrzeczenia się urzędów przez dwu konkurencyjnych papieży (kościół podzielony był od czasów zniszczenia Watykanu), zjednoczenia katolicyzmu i wyboru Ratzingera na papieża Benedykta XIV. Pomocnikiem Wojtyły jest ksiądz Popiełuszko (w powieści pod nazwiskiem Popiołek). W 1982 roku agent sowiecki Grzegorz Piotrowski (w powieści występujący jako Piotrkowski) postrzelił Wojtyłę który zapadł w śpiączkę.
Głównym bohaterem powieści jest Marcin Wolak student z rodziny nomenklatury komunistycznej, szczery komunista, literat. Jego kochanką jest puszczalska żydówka, działaczka KPP. Wolski pod wpływem rękopisu wspomnień swojego ojca zostaje antykomunistą. Przy nadążającej się okazji Marcin Wolak ucieka z komunistycznej tyrani.
Powieść Wolskiego jak zwykle czyta się z przyjemnością. Autor jest świetnym rzemieślnikiem. Czytelnik z masochistyczną przyjemnością daje się kolejny raz dręczyć autorowi kolejną alternatywną wizją historii.
Jan Bodakowski
okładka

Odsłon: 560 Komentarzy: 3
Friday,19 November 2010,09:30
Kategoria: Wiadomości Friday, 19 November 2010, 09:30
Jan BodakowskiUrokliwy komiks o kanadyjskiej prowincji z początków XX wieku Wydawnictwo Egmont opublikowało urokliwy komiks o kanadyjskiej prowincji z początków XX wieku. Opublikowany w serii najlepszych europejskich komiksów „Plansze Europy” komiks „Skład główny” z scenariuszem i rysunkami Regis Loisel i Jean-Louis Tripp opowiada historie obyczajową z prowincjonalnego miasteczka francuskojęzycznego Quebecu. Czytelnicy poznają historie młodej wdowy prowadzącej sklep wielobranżowy w miasteczku. Główna bohaterka Maria pomimo przeciwności losu dzielnie prowadzi swój sklep i niesie pomoc swoim sąsiadom. Pełni uroku są też inni mieszkańcy miasteczka: katolicki ksiądz, stolarz czy nauczycielka, a nawet mężczyźni trudniący się myślistwem i wyrębem drzew w odległych ostępach puszczy (na których w miasteczku czekają żony z dziećmi). Punktem zwrotnym opowieści jest pojawienie się w mieście Serga weterana I wojny światowej i weterynarza, mężczyzny który wnosi w życie wdowy zamieszanie emocjonalne. Atutem tej ciepłej opowieści jest dobry scenariusz, naturalne dialogi i charakterystyczne rysunki. Jan Bodakowski okładka
plansze


Odsłon: 211 Komentarzy: 1
Thursday,18 November 2010,08:49
Kategoria: Wiadomości Thursday, 18 November 2010, 08:49
Jan BodakowskiPrzygodowy komiks SF o uzależnieniu od kobiety Wydawnictwo Egmont opublikowało komiks „Rozbitkowie czasu” Jean-Claude Forest i Paul Gillon będący klasyką europejskiego komiksu science fiction. Pod koniec XX wieku, w obliczy zarazy z kosmosu, planeta ziemia wysyła w przestrzeń kosmiczną dwie kapsuły. Jedną kapsułe z mężczyzną (Chrisem) i drugą z kobietą (Valerią). Zahibernowany Chris zostaje odnaleziony po 1000 latach w 2990 roku przez potomków ziemian. Zaraza powtórnie powróciła na ziemię z której nie ma jak uciec (brakuje rakiet – które w komiksie mają wygląd niezwykle podobny do radzieckich sputników). Ziemianka z przyszłości Maro która odnalazła w kosmosie Chrisa jest w nim zakochana, niestety Chris jest obsesyjnie uzależniony (w wyniku warunkowania) od Valeri i podąża przez kosmos w jej poszukiwaniu (historia pokazuje jak destruktywne jest zależnie od kobiet). W trakcie poszukiwań Chris i Maro na jednym z asteroid dowiadują się że prócz zarazy z kosmosu ziemian zaatakowali kosmici zwani Trassami. W trakcie poszukiwań bohaterowie komiksu toczą walki z kosmitami. Na jednym z pierścieni wokół księżyców Saturna odnajdują Valerie. W trakcie przygód Valeria i Maro walczą o względy głównego bohatera (dodatkowo Chrisem zainteresowana jest też na wpół zmutowana Chinina). Chris staje się ofiarą intryg i trafia do świata w innym wymiarze. Niezwykle ciekawą kwestią jest podobieństwo rysunków z komiksu do rysunków z polskiego komiksu Funky Kowal (zzy jest to przypadkowa zbieżność, czy też któryś z rysowników zainspirował drugim rysownikiem, a tak to który?). Czytelnicy komiksu bombardowani są coraz to nowymi przygodami bohaterów opowieści. Zmasowany atak pomysłów scenarzysty sprawia że pomysły te nie są ani wykorzystane ani całkowicie ze sobą powiązane. Historia robi wrażenie jakby eksplozja kreacji scenarzysty uniemożliwiała rysownikowi graficzne rozbudowanie poszczególnych plenerów w których rozgrywają się przygody bohaterów (swoja drogą zachwycają niezwykle realistyczne rysunki które mogły by być inspiracją dla odrębnych historii). Sztuczne dialogi, upośledzenie emocjonalne i intelektualne bohaterów, oraz tak jakby bezsensowna akcja, cudownie oddają klimat i estetykę lat siedemdziesiątych (znaną z zachodnich filmów o Bondzie i PRLowskich o Borewiczu). Dodatkową atrakcją SF komiksu jest całkowity brak urządzeń podobnych do komputerów i telefonów komórkowych (które w czasach powstania komiksu były dopiero przyszłością). Jan Bodakowskiokładka
plansze


Odsłon: 889 Komentarzy: 0
Monday,15 November 2010,18:19
Kategoria: Wiadomości Monday, 15 November 2010, 18:19
Jan Bodakowski
Antologie komiksu PRL – Janusz Christa i Henryk Jerzy Chmielewski
Wydawnictwo Egmont wznowiło dwie niezwykle interesujące antologie komiksów najbardziej znanych polskich autorów komiksu w PRL – Janusza Christy (twórcy Kajtka i Koka) i Henryka Jerzego Chmielewskiego (twórcy Tytusa, Romka i Atomka).
Komiks „Kajtek i Koko i inni” zawiera przegląd twórczości Janusz Christy publikowanej na łamach prasy, od jego debiutanckich prac z 1957 roku po ostatnie niepublikowane prace z 1990 roku. Wydanie antologii „Kajtek i Koko i inni” poprzedziło wydanie siedmiu innych albumów zawierających albumowe komiksy Christy. 240 stronicową antologii prace Christy poprzedza ciekawy wstęp Tomasza Kołodziejczaka znanego pisarza SF przybliżający historie komiksu.

Janusz Christa urodził się w 1934 roku i zmarł w 2008. Od końca lat pięćdziesiątych opublikował około 5.000 krótkich historyjek komiksowych (których głównymi bohaterami była para przyjaciół – były to czasy gdy znajomość dwóch chłopców przedstawiana w pop kulturze nie miała podtekstu homoseksualnego). Janusz Christa jako pierwszy w PRL publikował komiksy o tematyce SF, fantasy czy kryminalnej.
Pierwsze prace były humoreskami rysowanymi dość prymitywną kreską. Kolejne to kryminały dla młodzieży (w których nastoletni bohaterowie pomagają Milicji Obywatelskiej złapać bandytów), historie przygodowe (o synu Tarzana), kolejne humoreski.
Komiksy publikowane w czasopiśmie Relax wyróżniały się już bardzo dopracowaną kreską i scenariuszami, zabawnie mieszały konwencje humoreski, przygody, rubasznego humoru, erotycznych aluzji, romansów, tematów znanych z legend i bajek.

W jednej z historyjek z kolejnej serii dwoje przyjaciół Gucek i Roch ścigają porywaczy polskiego naukowca. Wciągająca akcja szpiegowska rozgrywa się od Gdańska, przez Lizbonę, morza i oceany, do Brazylii. W ratowaniu polskiego naukowca pomaga parze przyjaciół urocza milicjantka Ewa. Komiks zachwyca świetnymi rysunkami, intrygującym scenariuszem i wartką akcją. Nie ma w nich wulgarnej i nachalnej propagandy komunistycznej jak w komiksach o Tytusie (są tylko oddane realia epoki).

W kolejnym komiksie Gucek i Roch będący pasażerami statku polskiej żeglugi handlowej na jednej z wysp oceanu indyjskiego stają się ofiarami piratów.

Kolejna seria komiksów ukazuje jego interpretacje legend i bajek. Między innymi historie Jacka i Placka (którzy po wyrzuceniu ze szkoły postanowili szukać utopijnego państwa opiekuńczego) oraz Popiela.


Antologie kończą niepublikowane prace o marynarzu Koko.
Kolejną ciekawą publikacją jest antologia „Tytus Romek i A'Tomek Tytus Księga 80-lecia” ukazująca na 200 stronach twórczość Henryka Jerzego Chmielewskiego (znanego ostatnio z deklarowania sympatii dla PIS, i rzekomo patriotycznych komiksów o 1920 i 1944 roku).

Henryk Jerzy Chmielewski urodził się w 1923 roku. Podczas wojny brał udział w Powstaniu Warszawskim. Pierwszy komiks o Tytusie ukazał się na łamach prasy w 1959 roku. Prócz historyjek publikowanych w prasie ukazały się 32 tomy przygód trójki przyjaciół. Pierwszy tom ukazał się w 1966 roku i miał nakład 600.000 egzemplarzy. Komiksy Chmielewskiego raziły w PRL nachalną i wulgarną propagandą komunistyczną – pewnie dla tego w III RP reedycje były poddane zmianom. W pierwszym epizodzie opublikowanym w antologii „Tytus Romek i A'Tomek Tytus Księga 80-lecia” w którym Tytus z kolegami trafia na Wyspę Bożego Narodzenia jest kilka smaczków z epoki. Tytus do kolegi zwraca się per obywatelu, koło wyspy spada radziecka rakieta doświadczalna, chłopców ratuje radziecki pilot i radziecki statek. W Nowej Zelandii prezenty dzieciom rozdaje Dziadek Mróz.

W kolejnych epizodach postacie komiksu kpią z zwyczaju wystawiania obrazów w oknach w czasie burzy [chodzi o zwyczaj wystawiania wizerunku Matki Boskiej lub Anioła Stróża w oknie w czasie burzy].
Komiksy publikowane na łamach „Świata Młodych” (gazety wydawanej dla młodzieży przez ZHP) były z czasem rozbudowywane w poszczególne księgi przygód Tytusa. W odcinkach komiksu publikowanych w 1968 roku wnuk uświadamia babcie że diabłów nie ma a Tytus organizuje ognisko z okazji 22 lipca (rocznicy manifestu komunistycznej PKWN).



Jan Bodakowski
Odsłon: 489 Komentarzy: 1
Saturday,11 December 2010,17:58
Kategoria: Wiadomości Saturday, 11 December 2010, 17:58
Jan BodakowskiFotorelacja 11 listopada 2010 Warszawa – klęska „gazety wyborczej”11 listopada w Warszawie było pochmurno i ciemno, większość zdjęć więc mi się nie udała. Panoramy były zbyt ciemne (niestety mój aparat nie ma funkcji zdjęć przy kiepskim oświetleniu). Portrety rozmazane z powodu zbyt szybkiego przemieszczania się demonstrantów. W pobliże narodowców trudno było się dostać. Otoczeni byli szczelnymi kordonami policji. Dobre samopoczucie lewicowcy (którzy tradycyjnie biją się z policją) nie było zakłócone kordonami policji (widać w III RP lewicowcy mogą od lat bezkarnie napadać na policjantów i jawnie wzywać do atakowania funkcjonariuszy, a narodowców z przyczyn politycznych stygmatyzuje się kordonami oddziałów prewencji). 

Dostępu na plac zamkowy bronił tłum lewicowców. Obecna była Pracownicza Demokracja (są na wszystkich demonstracjach), anarcho trockiści, homoseksualiści, feministki, osobnicy poprzebierani za kapo. Większość osób z zakrytymi twarzami.


Kolejno dwa szpalery policjantów. Rynsztunek bojowy, gazy, psy, konie.


Pod zamkiem królewskim otoczeni przez Policje narodowcy (MW, ONR, NOP, autonomiczni nacjonaliści). Z nimi Janusz Korwin Mikkę, WIP, UPR, Białorusini i Ukraińcy, tradycyjni katolicy i neopogańskie. Narodowcy otoczeni policjantami w rynsztunku bojowym. Plac, szczelny kordon, pochmurno, otoczona przez Policje z psami dyskryminowana mniejszość – mam nachalne skojarzenie narodowcy wyglądają jak współcześni żydzi na Umszlag Plac. Nie ma dla nich miejsca w IV Rzeszy.





By ominąć blokadę lewicy narodowcy przepędzeni zostają na Powiśle. Nie wiadomo czemu policja nie przesunęła lewicowców. Zapada noc. W okolicach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego kolejna blokada lewicy. Kończę fotografowanie demonstracji i wracam do domu. Mam takie dziwne uczucie że ja odchodzę a narodowców zapędzą na pobliską stacje kolejową by zapakować ich do bydlęcych wagonów.
Następnego dnia rano czytam relacje w „gazecie wyborczej”. Czerska podają że narodowców było 2000 a lewaków i pederastów 3000. Oznacza to totalną klęskę antypolskiego szmatławca. 3000 młodych narodowców którzy skrzyknęli się przez internet, wobec 3000 lewicowych aktywistów których skrzykiwała „gazeta wyborcza” od kilku tygodni wespół z innymi mediami (to zresztą pokazuje jak nic nie jest warta powierzchnia reklamowa w gazecie wyborczej). Jan Bodakowski
Odsłon: 568 Komentarzy: 9
Sunday,11 July 2010,21:03
Kategoria: Wiadomości Sunday, 11 July 2010, 21:03
Jan BodakowskiFotorelacja Warszawa NSZ, JKM, TFPW deszczową ale ciepłą sobotę 6 listopada w Warszawie tętniło prawicowe życie. Od godziny 9 do godziny 22 w Pałacu Prymasowskim położonym niedaleko Starego Miasta odbywał się zjazd młodych działaczy TFP. TFP jest ogólnoświatowa organizacją prawicowych katolików stawiających sobie za cel obronę tradycji, rodziny i własności. W Polsce ekspozyturą tej organizacji jest Stowarzyszenie Piotra Skargi prowadzące rozliczne kampanie antyaborcyjne i homofobiczne, wydające w nakładzie 300.000 egzemplarzy „Przymierze z Maryją” informator dla swoich sponsorów oraz dostępne w sprzedaży czasopismo „Polonia Christiana”. W zlocie młodych działaczy udział wzięli kilkadziesiąt osób. Niezwykle miłym akcentem był udział kilku młodych kobiet wspierających działalność młodych kontrrewolucjonistów (w dorosłym TFP działają tylko mężczyźni). Seria wykładów i prezentacji przerywana była wykwintnymi posiłkami, i zakończona koncertem Jacka Kowalskiego. Uczestnicy zjazdu
Działacze z Warszawy
Zespół Jacka Kowalskiego
W historycznym budynku Pasty odbywała się konferencja z okazji 20 lecia Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. W uroczystościach trwających od 11 do 14 brali udział żołnierze NSZ, historycy, młodzież narodowa, grupa rekonstrukcyjna, politycy z partii które przegrały i tych które robią wszystko by zaliczyć klęskę. Podczas uroczystości można było nabyć książki, czasopisma, koszulki i przypinki. Program konferencji
Artur Zawisza
Piotr Farfał i Jerzy Zalewski
Dariusz Grabowski
Wojciech Muszyński
Sztandar Związku
Uczestnicy konferencji a wśród nich Jan Dziedziczak
Grupa rekonstrukcyjna
W siedzibie NOT (jednym z najpopularniejszych miejsc wszelakich publicznych zlotów) odbyła się konwencja wyborcza Janusza Korwin Mikke kandydata na prezydenta Warszawy. Wystąpienie Janusza Krwin Mikke poprzedziły wystąpienia Tomasza Sommera wydawcy Najwyższego Czasu i Stanisława Michalkiewicza. Stanisław Michalkiewicza
Tomasz Sommer
Janusz Korwin Mikke
Jan Bodakowski
Odsłon: 323 Komentarzy: 0
Saturday, 03 November 2012
Wednesday, 04 January 2012
Monday, 21 May 2012
Wednesday, 14 March 2012
Sunday, 25 March 2012
