Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Album o wojnie 1920

Kategoria: Historia Thursday, 27 October 2011, 20:36

Jan Bodakowski
Album o wojnie 1920

Album „1920 Wojna o Polskę” wydany przez Narodowe Centrum Kultury zawiera w sobie wiele interesujących materiałów. Archiwalne zdjęcia: uroczystości patriotycznych, działań na froncie, zaplecza frontu, żołnierzy (polskich, ukraińskich i sowieckich), jeńców z jednej i drugiej strony, sprzętu wojskowego (pociągów pancernych, samochodów wojskowych, lotnictwa).

W albumie znalazły się też ówczesne wypowiedzi osób publicznych (polskich i sowieckich), fragmenty pamiętników ukazujących nie lukrowaną wersje rzeczywistości. Album w sposób obiektywny cytuje też wypowiedzi utożsamiając żydów z sowietami, informacje o antypolskiej działalności zachodnioeuropejskiej lewicy, przybliża relacje z obdukcji zwłok ofiar masowych mordów i tortur dokonywanych przez sowietów. W publikacji czytelnicy znajdą opisy poszczególnych etapów wojny.

Jan Bodakowski
okładka

ilustracje

Odsłon: 194 Komentarzy: 0


Joker powraca do Gotham

Kategoria: Kultura Wednesday, 26 October 2011, 21:33

Jan Bodakowski

Joker powraca do Gotham

 

W najnowszym komiksie wydawnictwa Egmont Joker zostaje zwolniony ze szpitala psychiatrycznego. Plugawe Gotham wita go z otwartymi ramionami. Okrutny morderca ponownie rozpoczyna przestępczą orgie mordów, kradzieży i rozliczeń z nielojalnymi kumplami. Miasto toczone chorobą wzywa pomocy.

 

Narratorem historii jest oprych który przyłącza się do Jokera. Ciekawym zabiegiem scenarzysty komiksu Briana Azzarello jest opowiedzenie (niezwykle wciągającej) klasycznej historii z perspektywy drugiej strony barykady. Zasługą autorów strony graficznej - Lee Bermejo, Mick Gray, Patricia Mulvihill - jest niezwykle plastyczne ukazanie zepsucia i upadku Gotham (kreską i kolorem o wiele bardziej wysmakowanym niż to co się kojarzy z amerykańską masówką).

 

Jan Bodakowski

Odsłon: 392 Komentarzy: 0


Fotorelacja z promocji książki o NZS na UW 1982-1990

Kategoria: Historia Tuesday, 25 October 2011, 20:23

Jan Bodakowski

Fotorelacja z promocji książki o NZS na UW 1982-1990

 

W poniedziałek 25 października odbyła się w warszawskim Centrum Edukacyjnym IPN promocja książki Patryka Pleskota i Roberta Spałka „Pokolenie 82–90. Niezależne Zrzeszenie Studentów na Uniwersytecie Warszawskim we wspomnieniach (1982–1990)”

 

Publikacje zaprezentowali licznie zgromadzonej publiczności autorzy.

 

Po prezentacji o swojej ocenie książki opowiedzieli zebranym działacze NZS z czasów PRL.

 

W tym i Andrzej Anusz.

 

Po dyskusji przy poczęstunku trwały dalsze dyskusje.

 

Obserwując dziś jeszcze aktywnych zawodowo działaczy opozycji antykomunistycznej miałem wrażenie że pogodzili się oni z tym że ich rewolucja się wypaliła, jakby ich walka z PRL była tylko przeszłością. Co ciekawe robią wrażenie jakby nie zdawali sobie sprawy że przyczyny ich walki wcale nie zanikły, rewolucja komunistyczna trwa co najwyżej zmieniając formę destrukcji (choć nie zawsze Michał Nowicki syn posłanki Palikota i działaczki aborcyjnej Wandy Nowickiej wsławił się gloryfikowaniem NKWDzistów likwidujących faszystów w Katyniu).

 

Jan Bodakowski

Odsłon: 213 Komentarzy: 1


Komiks o historii Polski z elementami lewackich obsesji

Kategoria: Historia Sunday, 23 October 2011, 12:24

 

Jan Bodakowski

Komiks o historii Polski z elementami lewackich obsesji

 

Dzięki wydawnictwu Egmont polscy czytelnicy mają możliwość zapoznania się z najlepszymi światowymi komiksami. Prócz klasyki światowej Egmont wydaje też pozycje dotyczące historii Polski, w tym i niezwykle patriotyczny cykl komiksów o Powstaniu Warszawskim. Niestety wśród wielu zdolnych polskich twórców cześć ma dziwaczne obsesje. Lepiej zmierzyć się z tym faktem, niż ukrywać jego istnienie. Przejawem takich dziwacznych obsesji jest autobiograficzny komiks „Marzi - Nie ma wolności bez solidarności” według scenariusza Marzeny Sowy narysowany przez Sylvain Savoia jej konkubenta z którym mieszka w Francji i Belgii.

 

Początek opowieści jest fajny. Szczególnie cenne jest podkreślanie biedy w PRL. Bohaterką opowieści jest mała tytułowa dziewczynka (będąca świadkiem transformacji ustrojowej). Rysunki wykorzenione z polskiej scenografii nadają opowieści pewien uniwersalny charakter. Narracja ukazuje biedę mieszkańców PRL, despotyzm władzy komunistycznej, strajki wyniszczonych pracą robotników, wsparcie kościoła dla strajkujących, rodzinę będącą azylem dla Polaków. Codzienne życie (wyjazdy z rodzicami na wieś, surrealistyczne pomysły dzieci na zastępowanie niedostępnych dób konsumpcyjnych, brak ubrań i słodyczy, szkołę, życie rodzinne, rówieśników, dorastanie, działalność w harcerstwie, patologie alkoholizmu, filmy na wideo i w TV) ukazane są na tle wydarzeń historycznych (debatyWałęsy z Miodowiczem, pierestrojki w ZSRR, obrad Okrągłego Stołu, wyborów 4 czerwca, rządu Mazowieckiego, transformacji ustrojowej, wybór Jaruzelskiego a potem Wałęsy na prezydenta).

 

Niestety w trakcie czytania czytelnik w nieprzyjemny sposób zaskakiwany jest nachalną propagandą lewacką. Pojawia się wątek gejowski, jeden z kolegów bohaterki ma takie skłonności (w przeciwieństwie do swojego tłustego i śmierdzącego heteroseksualnego kolegi, jest przystojny i ładnie pachnie). Według scenarzystki w latach dziewięćdziesiątych rzekomo wprowadzono codzienną modlitwę przed lekcjami, zlikwidowano lekcje wychowania fizycznego i wprowadzono religie. Kościół dyskryminował homoseksualistów, nakręcał nienawiść do chorych na AIDS i zabraniał prezerwatyw. Ksiądz który przychodził do chorej babci bohaterki był przerażającym typem „miał dziwny zapach strachu i zimna”. Z niezwykłym ciepłem opisani są dalecy krewni - bohaterki ubodzy ateiści, żyjący bez kościoła i w pogardzie dla konsumpcjonizmu, codziennie manifestujący sobie wzajemną miłość. Bohaterka woli państwowy sklep spożywczy od napełniającego ją obrzydzeniem sklepu prywatnego. Dodatkowo protestuje przeciw jedzeniu zwierząt.

 

Z komiksem Sowy warto zapoznać się by poznać obsesje współczesnych lewicowców. Mentalność która pomimo złych wspomnień z PRL jest antykapitalistyczna i antyreligijna. Po to by zobaczyć że krytyka katolicyzmu nie przeszkadza patronom publikacji – Instytutowi Lecha Wałęsy i Tygodnikowi Solidarność. By mieć pojęcie jak narracja historyczna morze być wykorzystana do emocjonalnego szerzenia lewicowych obsesji.

 

Jan Bodakowski

 

Odsłon: 235 Komentarzy: 1


Trygław - nowy 13 numer czasopisma neopogan

Kategoria: Religia Thursday, 20 October 2011, 20:43

 

Jan Bodakowski

Trygław - nowy 13 numer czasopisma neopogan

 

Jako fundamentalista katolicki z pewną podejrzliwością czytałem najnowszy numer czasopisma polskich neopogan. Spodziewałem się bluźnierstw i demonicznych klimatów. Periodyk jednak zawiera w sobie wiele ciekawych artykułów o historii i ideach neopogan.

 

Pierwszy artykuł przybliża czytelnikom konfucjanizm. Autor artykułu zwraca uwagę czytelników na przyczyny sukcesów krajów Azjatyckich, związki i różnice między konfucjanizmem a ideami neopogańskiej Zadrugi. W duchu anty rynkowej i indywidualistycznej neopogańskiej Zadrugi za źródła azjatyckiego sukcesu uznaje: państwowy interwencjonizm, centralne planowanie, duże zakłady przemysłowe. Co ciekawe autor postukuje by tak jak konfucjanizm instrumentalnie wykorzystywać rytuały katolickie dla utrwalania kolektywu państwowego [tak mi się to instrumentalne wykorzystywanie katolicyzmu w utrwalaniu kolektywu skojarzyło z tym jak PIS instrumentalnie wykorzystuje katolicyzm w swojej polityce – rodzi się więc cuekawe pytanie o zbieżność zadrużańskiej ideomatrycy z ideomatrycą Kaczyńskiego – JB].

 

Kolejne dwa artykuły bardzo dokładnie i szczegółowo opisują historie i idee neopoganizmu w krajach nadbałtyckich. Podobnie jak w Polsce idee neopogańskie zostały pod koniec XIX wieku wykreowane z folkloru, fascynacji hinduizmem, ludowego neopoganizmu 9do dziś obecnego na wsiach), badań etnograficznych, i fantazji wyrażanej utworami literackimi (kultura jest i była dla neopogan instrumentem promowania rodzimowierstwa), inspiracji patriotycznych i nacjonalistycznych. Neopoganie nie postrzegają swoich bóstw za byty osobowe, ale za personifikacje sił. Celem neopogan nadbałtyckich było i jest zrekonstruowanie nadbałtyckich religii przedchrześcijańskich i „połączenie ich z ezoterycznymi, metafizycznymi, teozoficznymi, astrologicznymi i ekologicznymi” ideami.

 

W kolejnych artykułach na łamach Trygława czytelnicy mają okazje zapoznać się z tekstami o: tatrzańskich inspiracjach rodzimowierstwa, historią polskich ruchów neopogańskich, recenzjami (publikacji o tożsamościowych nurtach politycznych, fantastyki żerującej na historii Polski, black metalowej neopogańskiej scenie muzycznej). Numer kończy archiwalny tekst przedwojennego lidera polskich neopogan o Piłsudskim.

 

Jan Bodakowski

Odsłon: 318 Komentarzy: 0


Okultyzm

Kategoria: Religia Sunday, 16 October 2011, 14:13

 

Jan Bodakowski

Okultyzm

 

Książka Grzegorza Bacika „Okultyzm. O zagrożeniach płynących z uwikłania w spirytyzm, magię i wróżby” wydana przez Esprit zawiera wiele informacji o zagrożeniach jakie niesie ze sobą okultyzm – realna ingerencja demonów w życie ludzkie.

 

Autor w swojej pracy opisuje przejawy okultyzmu: różdżkarstwo, wahadełka, spirytyzm, new age, magie, bioenergoterapie, raiki, homeopatie, wróżbiarstwo, irydologie, akupunkturę, refleksoterapie, aromaterapie, feng shui, joge, wschodnie sztuk walki, satanizm. Autor w swojej pracy zwraca uwagę na promocje okultyzmu w pop kulturze i skutki uwikłania w okultyzm: choroby fizyczne, psychiczne i opętania. Książkę Grzegorza Bacika zamyka ciekawy opis symboli okultystycznych.

 

Zdaniem autora uprawianie magi zawsze sprowadza nieszczęścia. Magia nawet w swym niewinnym popkulturowym i rozrywkowym wydaniu jest inicjowaniem kontaktów z demonami. Celem magi jest często krzywdzenie innych ludzi. Przedmioty magiczne szkodzą, a takie jak amulety szkodzą nawet gdy nie jest się świadomym ich magicznej funkcji.

 

Według Grzegorza Bacika w spirytyzmie demony udają wywoływane dusze zmarłych. Robią to by manipulować żyjącymi. Przewrotność demonów jest tak wielka że są dla uwiarygodnienia swojej fałszywej bandery skłonne do głoszenia prawd wiary.

 

Jan Bodakowski

Odsłon: 386 Komentarzy: 0


Fotoreportaż – Barwy kampanii – wybory 2011

Kategoria: Akcja Sunday, 10 July 2011, 20:58

Jan Bodakowski

Fotoreportaż – Barwy kampanii – wybory 2011

 

Jak co kampania wysiłek wielu poszedł na marne. Z tym że w tym roku znacznie szybciej.

 

Na ulicach można było natknąć się na nazwiska znane z przeszłości. Po latach jednak w innym kontekście.

 

Elektorat negatywny manifestował swoje poglądy.

 

Najbardziej pracowici byli sympatycy Palikota.

 

Niektórzy kandydaci odwoływali się do pierwotnych instynktów.

 

Jan Bodakowski

Odsłon: 347 Komentarzy: 1


Obietnice wyborcze PO w „wyborach” 2011

Kategoria: Polska Tuesday, 10 May 2011, 21:07

 

Jan Bodakowski

Obietnice wyborcze PO w „wyborach” 2011

 

Od wielu lat kolekcjonuje materiały propagandowe polskich partii politycznych. Najwięcej eksponatów do mojej kolekcji zdobywam w czasie kampanii wyborczej. Jednymi z ciekawych artefaktów są programy wyborcze. Zaletą programów wyborczych jest to że nikt ich nie czyta – w związku z czym politycy zazwyczaj szczerze w nich piszą o swoich planach. Ich szczerość powodowana jest zapewne też tym, że wierzą w słuszność swoich planów. Cztery lata temu przybliżyłem czytelnikom ówczesny program Platformy Obywatelskiej. Wbrew wrzawie medialnej PO w swoim programie jednoznacznie deklarowała trwanie przy euro lewicowej rzeczywistości Unii Europejskiej.

 

Tegoroczny „Następny krok. Razem. Program wyborczy 2011. Platforma Obywatelska” jest również zachowawczym planem trwania w lewicowej rzeczywistości Unii Europejskiej. Z jego zdobyciem w wersji papierowej miałem pewne problemy (przy wersji papierowej upierałem się, wiedząc że wersje cyfrowe są na bieżąco modyfikowane i w miarę potrzeby znikają jakby nigdy nie istniały). W warszawskiej i mazowieckiej siedzibie PO programu nie było, w siedzibie głównej był jeden egzemplarz. Pani z sekretariatu miała wątpliwości czy może go mi podarować. Żartem stwierdziłem „że jak go nie dostane to uwierzę Kaczyńskiemu że program PO nie istnieje”, ku mojemu zaskoczeniu żart okazał się skutecznym argumentem.

 

Program PO wydrukowany został dużą czcionką, z szerokimi marginesami i licznymi ilustracjami (kto nie miał weny twórczej przy pisaniu pracy zaliczeniowej ten wie o co chodzi). Program rozpoczyna wstęp podpisany przez Donalda Tuska. We wstępie obecny premier obiecuje że po ponownym przejęciu władzy PO: wynegocjuje 300 mld euro od Unii Europejskiej na lata 2014-2020 (w programie PO nie ma refleksji nad tym że koszty naszego członkostwa w Unii Europejskiej są większe od zysków), zaczną rosnąć pensje w budżetówce (nie ma refleksji nad przerostem administracji i jej zbytnią integracją w życie obywateli), przeznaczy zyski z łupków na emerytury (choć państwo polskie na wydobyciu łupków w Polsce będzie zarabiało na tle innych państw nędzne grosze). Premier obiecuje też że PO po powtórnej wygranej będzie wydawał jeszcze więcej niż dziś. PO po wygranej z pieniędzy podatników sfinansuje: 1000 świetlików (lokalnych centrów łączących biblioteki, przedszkola i pomieszczenia od organizacji poza rządowych), zajęcia kulturalne i zdrowotne dla emerytów, większe ulgi na trzecie i kolejne dziecko, centra nauki Kopernik w każdym mieście wojewódzkim, stypendia dla najlepszych maturzystów na pierwszym roku studiów. Po wygranej premiera Tuska PO: zlikwiduje formularz PIT (nie ujawnia jednak jak ma wyglądać rozliczanie się z urzędem skarbowym), jeżeli skończy się kryzys obniży VAT do 22%, wprowadzi ulgi podatkowe na fundusze emerytalne, wprowadzi szerokopasmowy internet w każdej gminie (konkretów jak ma to wyglądać w tekście programu nie ma), nowe fundusze emerytalne równoległe do NFZ, zlikwiduje przymus noszenia przez kierowców prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego, ograniczy dostęp służb specjalnych do bilingów, skróci czas oczekiwania na pozwolenie na budowę (z 300 do 100 dni) i liczbę procedur z tym związanych z 30 do 15, o 33% skróci czas postępowania przed sądem, obniży deficyt budżetowy z 48% do 40%, równouprawni kobiety w miejscu pracy.

 

Po wstępie Donalda Tuska czytelnik programu PO znajdzie omówienie poszczególnych zagadnień. Na każde zagadnienie składa się opis osiągnięć rządu PO i obietnice PO które partia Donalda Tuska zamierza zrealizować po wygranych wyborach.

 

W polityce oświatowej PO planuje:e podręczniki, przymusowe szkolnictwo dla coraz mniejszych dzieci, integracje żłóbków i przedszkoli, subwencje dla przedszkoli, wyposażenie placów zabaw w instalacje naukowe, nowe programy nauczania (jedna z wielu enigmatycznych zapowiedzi wolnych od konkretów), doradztwo zawodowe w gimnazjach, rozwój szkół zawodowych, wprowadzenie filozofii jako przedmiotu w liceach, rozwój zajęć dodatkowych w szkołach, współprace szkół z organizacjami poza rządowymi, małe obserwatoria astronomiczne przy szkołach, centra nauki Kopernik w miastach wojewódzkich, ułatwienia w dostępie do szkół dla niepełnosprawnych, zakaz sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach, zwiększenie dostępności bezpłatnych obiadów w szkołach (w tym i wielu innych obietnicach powtarza się formuła wspierania jakiegoś zjawiska, które nie jest zapewnieniem udostępnienia wszystkim potrzebującym jakiegoś dobra).

 

W części programu dotyczącej szkolnictwa wyższego PO obiecuje: stypendia naukowe dla najlepszych maturzystów na pierwszym roku studiów, ograniczenie części opłat na studiach, pomoc studentom w znajdowaniu pracy i tanich mieszkań do wynajęcia, sfinansowanie fundacji płacącej stażystom w prywatnych firmach (czyli sfinansowanie korporacjom bezpłatnej siły roboczej), finansowanie udziału studentów w międzynarodowych konkursach, 100 stypendiów dla najwybitniejszych studentów, prawo studentów do wglądu do swoich prac, branie pod uwagę oceny studentów przy decydowaniu o zatrudnieniu wykładowców.

 

Partia Donalda Tuska w ramach polityki państwa względem nauki obiecuje: wyłonienie 15 Krajowych Naukowych Ośrodków Wiodących które będą dostawać najwięcej środków, podwyżkę pensji wykładowców, zwiększenie środków na naukę, finansowanie przedsiębiorstw innowacyjnych i prac badawczych w przedsiębiorstwach prywatnych, powstanie Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości, zamrożenie podatków od praw autorskich do czasu osiągnięcia zysków, finansowanie staży za granicą (czyli sfinansowanie zagranicznym korporacjom bezpłatnej siły roboczej), stworzenie punktu doradztwa dla naukowców, wynalazców i przedsiębiorców, granty dla placówek badawczych, możliwość komercjalizacji usług dla laboratoriów sfinansowanych z euro środków, zabiegi na forum UE mające na celu zbudowanie w Polsce jakiegoś unijnego ośrodka badawczego, powstanie nowej instytucji finansującej naukę.

 

W sferze kultury PO obiecuje: wzrost wydatków na kulturę, rozwój bibliotek, dalszą cyfryzacje zasobów archiwalnych, zapewnienie powszechnego dostępu do internetu, zintegrowanie systemu informatycznego administracji, szkolenia z obsługi komputerów dla emerytów, naziemną telewizje cyfrową, „zmniejszenie barier (…) utrudniających sprzedaż towarów i świadczenie usług drogą elektroniczną, możliwość kontaktu z urzędem przez internet. Niezwykle złowieszczo w czasie gdy PO ogranicza ustawowo dostęp do informacji publicznej zapowiedź partii rządzącej że „będziemy kontynuować prace nad zmianami prawnymi umożliwiającymi pełny i otwarty dostęp informacji publicznej”.

 

PO w swoim programie zapowiada szereg reform politycznych. Likwidacje senatu, jednomandatowe okręgi wyborcze do sejmu, tworzenie fundacji w celu rozwoju kapitału społecznego (jest to jeden z wielu pomysłów w programie PO opisujących drogi transferu środków publicznych do kieszeni osób prywatnych), 1000 świetlików (pomieszczenia dla organizacji poza rządowych, prostszą księgowość dla organizacji poza rządowych, lekcje z edukacji obywatelskiej w szkołach, prace społeczne dla uczniów, konsultacje internetowe urzędów z obywatelami, publikacje wyników głosowań w samorządzie na stronach internetowych, propagandę na rzecz frekwencji wyborczej, ograniczenie wydatków partii na propagandę, ograniczenie immunitetu poselskiego.

 

W polityce energetycznej PO zapowiada: dokończenie budowy gazoportu w Świnoujściu, rozbudowa magazynów gazu i sieci przesyłowych, rozwój wydobycia gazu łupkowego i przeznaczanie zysków z łupków na przyszłe emerytury, zwiększenie efektywności elektrowni, zdywersyfikowanie źródeł energii, rozwój technik energooszczędnych, połączenia gazowe z Czechami, Słowacją i Litwą, rozwój małych ekologicznych elektrowni, ochronę środowiska.

 

Platforma Obywatelska, po ponownym przejęciu władzy, w polityce obronnej zapowiada: nowy system dowodzenia, poprawę funkcjonowania systemów informatycznych w armii, zakończenie agresji na Afganistan, rozwój współpracy obronnej z Unia Europejską.

 

Pisząc o swoich planach w polityce zagranicznej PO uczciwie stwierdza że „na forum Unii podejmowane są decyzje dotyczące 2/3 obowiązującego w nas prawa” (co oznacza że niepodległej i suwerennej Polski już nie ma). W polityce zagranicznej PO planuje: wynegocjowanie korzystnego dla Polski budżetu Unii Europejskiej na lata 2014-2020, równouprawnienie polskich rolników w wspólnej polityce rolnej (w programie PO nie ma refleksji nad sensownością wspólnotowej polityki rolnej). PO stwierdza że „po pełnej implementacji (…) Traktatu Lizbońskiego zbudowane zostaną zręby wspólnego zarządzania gospodarką” (celem PO jest pełna integracja z Unią Europejską, trwanie Polski w Unii Europejskiej jest dla PO bezdyskusyjne i całkowicie pozytywne). PO planuje też: utworzenie jednolitego rynku w Unii Europejskiej, rozszerzenie Unii Europejskiej na Bałkany, wsparcie europejskich ambicji krajów takich jak „Ukraina, Mołdawia czy państwa Kaukazu Północnego”.

 

W polityce prorodzinnej PO planuje: o ile nie będzie nadmiernego deficytu wprowadzenie ulgi rodzinnej na trzecie i kolejne dziecko, rozwój żłobków i przedszkoli (w programie PO nie ma refleksji nad szkodliwością separacji dziecka od matki), takie same dotacje do przedszkoli publicznych i prywatnych, obowiązek otwierania przedszkoli od godziny 6.00 do 18.00 przez 12 miesięcy w roku, stworzenie punktu przedszkolnego w każdej dużej uczelni, wsparcie dla OPR walczących z otyłością, promowanie edukacji seniorów, symbolicznie odpłatne wejścia do instytucji kultury dla seniorów w jednym dniu w miesiącu, przeznaczenie dochodów z gazu łupkowego na emerytury, przeznaczyć większe środki na pomoc niepełnosprawnym i rehabilitacje.

 

W polityce ochrony zdrowia PO obiecuje że: obiecuje że umożliwi powstanie konkurencyjnych wobec Narodowego Funduszu Zdrowia funduszy zdrowia (obywatele zyskają możliwość decydowania kto będzie im odbierał pieniądze), większe wydatki na ochronę zdrowia, łatwiejszą możliwość uzyskania odszkodowania od lekarzy. PO deklaruje że: „W 2014 zakończymy prace nad pełną informatyzacją służby zdrowia. Wprowadzimy rachunkowość w szpitalach” (co oznacza że do dnia dzisiejszego rachunkowość w szpitalach jest nie znana). W swoim programie PO deklaruje też że: rejestracja, wgląd do danych medycznych i recepty będą dla pacjentów dostępne przez internet, obniżkę cen leków refundowanych, unormowanie badań klinicznych (dziś widać jest to proceder nie unormowany), refundacje zestawów dla cukrzyków do 26 roku życia, doprowadzenie „do uznania przez kraje Unii Europejskiej kwalifikacji polskich pielęgniarek”.

 

W polityce państwa dotyczącej sportu PO deklaruje: budowę hal sportowych, wsparcie finansowe dla nowych klubów sportowych i organizacji poza rządowych działających na rzecz sportu(kolejny transfer pieniędzy odebranych podatnikom do kieszeni prywatnych).

 

Platforma Obywatelska w swoim programie obiecuje też zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Postępowania sądowe będą krótsze o 30%. Stworzona zostanie baza danych pełnomocników zawodowych. Wprowadzony zostanie bankowy tytuł egzekucyjny, możliwość składania pism procesowych przez internet, System Dozoru Elektronicznego, nauka prawa w szkołach, nieodpłatne odpracowywanie kary przez więźniów podczas odbywania kary. Uproszczone zostaną przepisy prawa upadłościowego. Zapewniony zostanie szerszy dostęp do zawodów prawniczych. Ograniczony zostanie dostęp służb do bilingów.

 

W dziedzinie administracji PO obiecuje: ograniczenie tworzenia nowych przepisów, wprowadzenie dyrektyw Unii Europejskiej bez dodatkowych bardziej represywnych krajowych przepisów, zasadę że nowe ustawy mają opisywać jak problemy których dotyczy ustawa są rozwiązywane w innych krajach, nowy urząd zbierający skargi na biurokracje. W ramach uproszczenia i likwidacji przepisów krępujących wolność gospodarczą PO planuje: skrócenie okresu czekania na pozwolenie na budowę (z 300 na 100 dni, i zmniejszenie liczby procedur z tym związanych z 30 na 16), zniesienie barier w dostępie do połowy spośród dotychczas zamkniętych zawodów (niestety PO nie wyjawiło o jakie to zawody chodzi), integracje systemów informatycznych biurokracji by było mniej procedur przy rejestracji firmy, redukcje liczby instytucji kontrolnych, uproszczenie procedur w sondach administracyjnych, możliwość jazdy samochodem bez posiadania przy sobie prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego, elektroniczny dowód osobisty, przesyłanie paszportów do domu lub ich odbiór na poczcie, wykorzystanie internetu do dyskusji społecznych nad działaniami rządu.

 

W polityce podatkowej PO zamierza: w 2014 obniżkę VAT, zniesienie deklaracji VAT, wprowadzenie listów informacyjnych wysłanych przez Urzędy Skarbowe podatnikom.

 

Niewątpliwie w polityce transportowej PO nie będzie powtarzać działań faszystów czy nazistów. PO zamierza do 2015 wybudować cztery autostrady (A1, A2, A4 i A8), zmodernizowanie kolej (w tym 200 dworców), prywatyzacje kilku spółek PKP (Cargo, Telekomunikacji Kolejowej, Energetyki, Intercity i PKL), modernizacje lotnisk i wprowadzenie nowych kredytów na mieszkania).

 

Pod rządami PO polityka gospodarcza rządu doprowadzić ma do: redukcji zadłużenia z 53% do 48%, zapożyczenie się w Międzynarodowym Fundusz Walutowym, wprowadzenia nowej opłaty płaconej przez banki, wzrostu płac w budżetówce, reformy emerytur mundurowych, równouprawnienia kobiet w pracy, utrzymania przymusu płacenia do NFZ, otwarcia dostępu do zawodów i prywatyzacji.

 

W rolnictwie PO planuje (zgrabnie wykorzystując frazesy i nie zdradzając konkretów): wsparcie dla rolnictwa, wprowadzenie 100% euro dopłat do rolnictwa, zapewnienie młodzieży wiejskiej dostępu do edukacji, promowanie komputerów wśród mieszkańców wsi.

 

W polityce ochrony środowiska PO planuje: stworzenie w Polsce stref wolnych od GMO, zwiększenie areałów lasów, dotacje dla ekologicznych organizacji poza rządowych.

 

Jan Bodakowski

 

 

 

Odsłon: 221 Komentarzy: 1


Historia Polski pożywką dla horroru

Kategoria: Kultura Sunday, 10 April 2011, 20:28

 

Jan Bodakowski

Historia Polski pożywką dla horroru

 

Kolejną pozycją, wydaną przez Narodowe Centrum Kultury, z serii polskiej fantastyki żerującej na na historii Polski, jest horror Zbigniewa Wojnarowskiego „Miraż”.

 

Powieść rozpoczyna artystyczna narracja (w stylu Szczepana Twardocha) umykająca percepcji proletariatu. Potem jednak zdania stają się zrozumiałe.

 

Narratorem jest dziennikarz Stankiewicz. Koleżanka z przeszłości prosi go o pomoc. Jej partner życiowy, podczas nurkowania w sztucznym jeziorze uległ wypadkowi i znajduje się w śpiączce. Wypadek miał miejsce w ruinach zalanego przez akwen kina Miraż. Co bardziej przerażające z zepsutego telefonu ofiary wysyłane są SMS z nazwiskiem dziennikarza i i emerytowanego biletera z kina Miraż Gaibela.

 

Stankiewicz odnajduje Gajbela. Schorowany i umierający bileter wierzy że sławni aktorzy byli potomkami pogańskich bogów. Krwawą ofiarą dla pogańskich bóstw są przerażające losy widzów z kina Miraż. Dekoracją dla tragedii są losy Polski. Trup zaczyna się ścielić już przed II wojną światową w czasach wielkiego kryzysu. Kolejne ofiary giną podczas okupacji, w czasie gdy żywi zaczynają dostrzegać świat zmarłych. W stalinowskiej Polsce mają miejsce objawienia otoczonego bałwochwalczym kultem Stalina. Za Gomułki bezpieka obiecuje nieszczęśliwej zakochanej kobiecie realizacje jej marzeń za cenę donoszenia na ukochanego. Przed stanem wojennym student którego debiut aktorski wycięła cenzura, doprowadza do sensu nieocenzurowanego filmu w kinie Miraż, i następnego dnia budzi się w rzeczywistości alternatywnej. W postkomunistycznej III RP były opozycjonista przenosi się do lat osiemdziesiątych (na dzień przed swoim aresztowaniem).

 

Każda z opowiedzianych dziennikarzowi historii zaczyna się normalnie, by z czasem stać się schizofrenicznym koszmarem.

 

Jan Bodakowski

Odsłon: 768 Komentarzy: 0


Fronda jesień 2011

Kategoria: Kultura Thursday, 10 February 2011, 19:16

 

Jan Bodakowski

Fronda jesień 2011

 

W 60 numerze kwartalnika Fronda jednym z ciekawszych tekstów jest satyryczny tekst „Raport MSW w sprawie zbrodni katyńskiej” z 2013. Ironiczny tekst (odwołujący się do raportu z katastrofy TU 154 z prezydentem na pokładzie) przerzuca odpowiedzialność za mord w Katyniu z ZSRR na II RP (bo II RP miała słabą armie, głupią politykę i nieodpowiedzialnych dowódców). Tekst ten jednak nie udał się redakcji z dwu powodów. Po pierwsze cały numer poświęcony jest odpowiedzialności obywatelskiej, a tekst satyrą krytykuje postawę doszukiwania się własnych słabości (które wróg doskonale wykorzystuje). Po drugie, nasz kraj ponosi klęski które wynikają z jego zawinionej słabości. My Polacy często przegrywamy bo nie zwalczamy swoich wad. Trwanie w tych wadach, i odstawianie fochów bo wróg nasze wady wykorzystuje, jest głupie. Taka jest natura wroga że nas atakuje, że wykorzystuje nasze słabości. Pretensje możemy mieć do siebie, za to że jesteśmy słabi, otępieli, bezbronni. Że swoją słabością prowokujemy agresorów. Satyryczny tekst uzmysławia też schizofreniczną naturę środowiska zwolenników dominującej partii opozycyjnej, które postuluje obywatelską odpowiedzialność a potem wspiera partie anty obywatelską i partie gardzącą odpowiedzialnością.

 

W kolejnym ciekawym tekście na łamach frondy autor przypomina zinstytucjonalizowaną formę korupcji dostojników przez obce państwo – jurgielt [w trakcie pisania tekstu przypomniały mi się dwie informacje, jedna o tym że pewna fundacja szkoliła przed wyborami polityków dwu dominujących partii w Polsce, a druga że sponsorem tej fundacji jest niemiecka fundacja finansowana z budżetu resortu spraw wewnętrznych naszego zachodniego sąsiada]. Przed rozbiorami [taką integracją ziem polskich z Europą] Rosja wypłacała regularną pensje najwyższym dostojnikom państwa łącznie z Stanisławem Augustem Poniatowskim, jego dworem i prymasem Polski. Prusacy przekupywali posłów by nie powstała polska armia. Rosja i Prusy prowokowały spory między polskimi stronnictwami (wykorzystując bezideowość szlachty). Zaborcom udało się przekupić wszystkich posłów. Szlachta była przed zaborami obojętna wobec losów Polski. Przedrozbiorowy episkopat był równie zdemoralizowany jak cały establishment.

 

Na lekturę w 60 numerze Frondy zasługuje też wywiad z Rafałem Ziemkiewiczem. Zdaniem publicysty część mieszkańców Polski jest wykorzeniona z polskości, egoistyczna i pozbawiona odpowiedzialności obywatelskiej. Są dwie elity, jedna chcąca wyrugować polskość którą uznaje za przeszkodę w modernizacji, i druga odwołująca się do romantyzmu [opinia ta moim zdaniem jest nieprawdziwa, druga elita robi to samo co Jaruzelski, epatuje frazesami patriotycznymi i tak samo jak konkurencja realnie niszczy niepodległość i suwerenność).

Zdaniem Ziemkiewicza gazeta wyborcza szerzy kłamstwa o tym że w II RP popularny był faszyzm, który dziś ponownie się odradza w III RP. Obsesje środowiska gazety wyborczej wynikają zaburzeń tożsamości tego środowiska i jego niechlubnej przeszłości.

Według publicysty II RP nie przetrwała. III RP wyrosła tylko z PRL. Wyrośli z PRL Polacy mają mentalność cwaniaków. Elity III RP wyrosłe z PRL są zdemoralizowane i zdolne tylko do kolaboracji. Środowisko Michnika by zdobyć władze przeprowadziło w swojej komunistycznej rodzinie bunt. Przejęło władze i tak samo jak ich towarzysze z PZPR nienawidzi Polski i Polaków. Salon przeświadczony jest o swoim powołaniu do władzy i obowiązku trzymania polskiej dziczy za ryj. By zyskać poparcie towarzyszy z PZPR salon zaoferował im bezkarność i czerpanie zysków ze swoich przestępstw.

Wymarłe elity II RP wierzyły w naród, i chciały uruchomić potencjał Polaków. Ci którzy czują potrzebę nawiązania do etosu elit II RP muszą polonizować swoich współobywateli. Muszą uświadomić mieszkańcom Polski że do życia w dobrobycie niezbędna jest niepodległość i odpowiedzialność obywatelska.

 

W jednym z kolejnych tekstów 60 numeru Frondy Tomasz Terlikowski w swoim opisał poparcie polskich protestanckich charyzmatyków dla PO. Liderzy „Kościoła” Bożego w Chrystusie nauczają że Komorowski i Tusk to narodowi przywódcy zesłani przez Boga. PO odwzajemniła się heretykom wsparciem budowy ich pozycji. Jeden z pastorów zboru został nawet posłem z PO. Prezydent Warszawy napisała wstęp do książki jednego z liderów nowego ruchu religijnego. Czytając o protestantach z PO, nie można oprzeć się przypomnieniu „Kościoła” Nowego Przymierza, jednego z bardziej antykatolickich nowych ruchów religijnych który w ostatnich latach zaangażował się po stronie PIS.

 

Jednymi z ostatnich ciekawych tekstów w 60 numerze Frondy są teksty o wojnie informacyjnie. Do jednego z nich należy podejść z rozwagą, autor używa nomenklatury Kosseckiego. Autorzy w swych tekstach definiuje wiele pojęć i opisuje procesy wykorzystywane w manipulacji.

 

Jan Bodakowski

 

 

 

 

Odsłon: 521 Komentarzy: 0


1

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.