
Thursday,28 October 2010,18:41
Kategoria: Wiadomości Thursday, 28 October 2010, 18:41
Jan Bodakowski
Henry Ford w walce z międzynarodowym żydostwem
Polski czytelnik zainteresowany historią idei politycznych ma dzięki wydawnictwu Dom Wydawniczy „Ostoja” możliwość zapoznania się z niezwykle interesującymi tekstami źródłowymi. Jednym z nich jest dwutomowa pozycja Henry Forda „Międzynarodowy Żyd”.
Henry Ford był założycielem Ford Motor Company i jednym z pierwszych przemysłowców wykorzystujących w produkcji ruchomą taśmę produkcyjną i trzyzmianowy dzień pracy. Był pierwszym producentem samochodów dostępnych klasie robotniczej, pierwszym przedsiębiorca sprzedający swoje auta na raty. Dodatkowo miał politycznie niepoprawne oblicze dziś skrzętnie przemilczane. By propagować swoje anty żydowskie poglądy założył Dearborn Publishing Company która to wydawała „The Dearborn Independent” gazetę w której Henry Ford zamieszczał swoje anty żydowskie artykuły.
W swej książce Henry Ford zarzucał (nie mason żydowskim a) żydowskim elitom finansowym: destruktywną działalność niszcząca fundamenty zachodniej cywilizacji, wykorzystywanie globalnej gospodarki kapitalistycznej dla swoich niecnych celów, wykorzystywanie pozycji do korumpowania władzy i niszczenia wolnej prasy. Szczególnie wiele miejsca poświęcił Ford destruktywnej roli żydów w USA. Żydzi zdaniem Forda opowiadali za: demoralizacje i pauperyzacje amerykanów, ukrywaną eksplozje imigracji żydowskiej USA, propagandę komunistyczną, dążenie do uprzywilejowania żydów i dyskryminacji chrześcijan, cenzurę, sztuczne kreowanie kryzysu przez żydowskich lichwiarzy, podporządkowanie polityki Stanów Zjednoczonych interesom żydowskim.
W „Międzynarodowym żydzie” autor opisał destruktywną rolę żydostwa na arenie międzynarodowej. Szczególną uwagę zwrócił na odpowiedzialność żydów za komunizm, sfinansowanie przez żydowską finansjerę z USA rewolucji bolszewickiej, udział żydów w komunistycznym aparacie terroru.
Polskiego czytelnika międzynarodowego bestseleru Forda na pewno zainteresują wątki polskie. Ford opisał niewdzięczność uprzywilejowanych żydów w Polsce którzy gardzili swoimi polskimi dobroczyńcami, wsparli sowiecką agresję na Polskę. Zdaniem Forda ntypolską działalność żydów w II RP wspierało też żydostwo amerykańskie które w zmonopolizowanych przez siebie mediach propagowało kłamstwa na temat rzekomych antyżydowskich pogromów w Polsce.
Henry Ford ubolewał nad dominacją żydów w pop kulturze. Żydzi zdaniem Forda używali pop kultury do: demoralizacji amerykanów, bluźnienia chrześcijaństwu, szerzenia prymitywizmu, judaizacji, usuwania ze zbiorowej świadomości dziedzictwa kultury zachodniej (np. Szekspira), epatowania seksem i przemocą, negatywnej stygmatyzacji farmerów, zniszczenia i zwulgaryzowania kultury w Stanach Zjednoczonych. Żydzi do przemysłu filmowego nie dopuszczali chrześcijan (w swojej książce Ford opisuje dokładnie personalia żydów w przemyśle filmowym). Żydowska pop kultura na całym świecie kreowała fałszywy obraz amerykanów. W filmach żydzi kreowali tylko pozytywny obraz żydów, i nie dopuszczając do przedstawiania żydów w złym świetle. Kapłani chrześcijańscy kreowani byli przez żydowski przemysł filmowy na zbrodniarzy lub ośmieszani. Żydzi świadomie za pomocą swojego przemysłu filmowego kreowali nastroje rewolucyjne, podburzali i demoralizowali. W USA żydzi uprawiali agitacje komunistyczną nie za pomocą aparatu partyjnego ale za pomocą pop kultury.
Jan Bodakowski

Odsłon: 343 Komentarzy: 1
Tuesday,26 October 2010,17:13
Kategoria: Wiadomości Tuesday, 26 October 2010, 17:13
Jan Bodakowski
Zmierzch Izraela czyli ONR o żydach
Wydana przez Dom Wydawniczy „Ostoja” książka „Zmierz Izraela” Tadeusza Gluzińskiego (występującego pod pseudonimem Henryk Rolicki) doktora prawa i filozofii, jednego z głównych ideologów Obozu Narodowo Radykalnego (bardziej prawicowego nurtu myśli narodowo radykalnej związanego z czasopismem „ABC”) jest niezwykle cennym źródłem historycznym pozwalającym zrekonstruować stosunek środowisk narodowo radykalnych wobec żydów w II RP.
Narodowi radykałowie piórem Gluzińskiego zarzucali żydom że: są przewrotni, mieszają w swoich wypowiedziach prawdę z kłamstwem, kłamią bez skrępowania, podszywają się pod chrześcijan. Zdaniem Gluzińskiego (s.409) „Naród żydowski jest narodem chorym (…) Istotną przyczyną jego choroby (…) jest jego (…) chęć narzucenia swej władzy i swego ducha innym narodom świata”. ONRowcy postulowali więc brak tolerancji dla żydowskich patologii niszczących społeczeństwo. Ideolog ONR krytykował też judaizm. Judaizm oskarżał o bycie ideowym fundamentem żydowskiego szowinizmu.
W „Zmierzchu Izraela” Gluziński przedstawił plugawą jego zdaniem historie narodu żydowskiego opowiedzianego za wszystkie patologiczne zjawiska społeczne (prześladowania chrześcijan, gnozę i inne herezje, islam, niewolnictwo, protestantyzm, rewolucje francuską, masonerie, młodoturków, modernizm w kościele katolickim).
Szczególną uwagę czytelników Gluziński zwrócił na destruktywną rolę żydów w dziejach Polski. Ideolog ONR obwiniał Żydów o: handel słowiańskimi niewolnikami, uprzywilejowanie kosztem chłopstwa, propagowanie reformacji w Polsce, zmonopolizowanie handlu i rzemiosła. Uprzywilejowanie żydów w Polsce było zdaniem Gluzińskiego skutkiem powstania lub rozwoju w Polsce takich nurtów tożsamości żydowskiej jak: frankizm, talmudyzm, hasydyzm i sabbateizm. Dzięki eksplozji demograficznej żydzi w Polsce stali się realną siłą która poparła zabory i pod koniec I wojny światowej starali się nie dopuścić do odrodzenia niepodległej Polski.
Pomimo że ONR by pro wolno rynkowy, opowiadał się przeciw socjalizmowi i domagał się niskich podatków, Gluziński uznawał liberalizm i kapitalizm za żydowskie patologie. Żydowski liberalizm zdaniem ONR legalizował wyzysk i oddawał społeczne pod kontrole żydów, pozwolił żydom na opanowanie świata za pomocą kapitału i żydowskiego prawa. Żydowski kapitalizm miał umożliwić żydom zdominowanie gospodarki. Gluziński za bękarta liberalizmu i kapitalizmu uznawał globalizm który pod pod hasłami pacyfizmu i walki z nacjonalizmem miał na celu odebranie Aryjczykom suwerenności i danie żydom całej władzy. W liberalizmie ideolog ONR widział korzenie kryzysu światowego.
Autor „Zmierzchu Izraela” oskarżał żydów i masonów o związki z komunizmem, żydowską finansjerę z USA o sfinansowanie rewolucji bolszewickiej i rozwoju przemysłu w ZSRR, żydów o udział w sowieckim aparacie terroru i poparcie agresji sowieckiej na Polskę w 1920 roku. Gluziński
w swej książce opisywał też niezwykle ciekawą sprawę kolonizacji żydowskiej sowieckiego Krymu finansowanej przez amerykańskich żydów.
Ostatnim tematem poruszonym przez Gluzińskiego była historia i współczesność syjonizmu.
Jan Bodakowski
okładka

Odsłon: 511 Komentarzy: 0
Monday,18 October 2010,20:47
Kategoria: Wiadomości Monday, 18 October 2010, 20:47
Jan BodakowskiPromocja książki „Czarny Sakrament” o egzorcyzmach wydanej przez FrondęPromocja książki „Czarny Sakrament” poświęconej egzorcyzmom, a wydanej przez wydawnictwo Fronda, miała miejsce w warszawskiej sali konferencyjnej PAP w poniedziałkowe południe 18 października 2010.
Podczas promocji prelegenci nic nie powiedzieli o książce.
Odpowiadali tylko na pytania zadawane przez większość czasu przez prezesa Wydawnictwa Fronda Michała Jeżewskiego.
Ojciec Aleksander Posacki wyjaśnił dziennikarzom czym jest egzorcyzm w katolicyzmie (wypędzanie złego ducha przez cnotliwego i przygotowanego do takiej posługi duchownego) i w innych religiach (kontrakt z demonami). Uświadomił zebranym że egzorcyzmować można tylko osobę która tego pragnie i się nawróciła. Przypomniał że egzorcyści konsultują się z psychiatrami. Przybliżył sytuacje egzorcystów w UE gdzie wielu hierarchów zakazuje egzorcyzmów i negatywne stanowisko kościoła wobec samozwańczych „egzorcystów” (który praktyki otwierają ludzi na opętania). Na pytanie o Medjugorie ojciec Posacki wolał nie odpowiadać.
Egzorcysta Diecezji Warszawsko Praskiej ksiądz Andrzej Grefkowicz w bardzo czytelny sposób przybliżył historie egzorcyzmów w Polsce (do 1999 biskupi wyznaczali księdza do sprawowania egzorcyzmu każdorazowo do jednego opętanego, po 1999 egzorcyści wyznaczeni są na stałe). Ksiądz Grefkowicz przybliżył dziennikarzom swoja codzienną prace (po konsultacji u psychiatry lub psychoterapeuty trafiają do niego potrzebujący, pierwsza rozmowa ma na celu poznanie problemu, podczas drugiego spotkania odprawia się modlitwy, proces egzorcyzmowania może trwać nawet do dwu lat i składają się na niego comiesięczne spotkania). Opętani najczyściej pochodzą z rodzin z problemami, mają relacje z diabłem bardzo konkretne i namacalne – podczas gdy relacje z Bogiem są o wiele trudniejsze. Procesowi egzorcyzmowania musi towarzyszyć formacja katolicka. W swej posłudze ksiądz Grefkowicz korzysta z egzorcyzmów Leona XIII. Egzorcysta nie ukrywał że czasami spotyka się z sytuacjami równie ekstremalnymi jak te pokazywane w filmach, diabeł ma wiedzę o zdarzeniach ale tylko tych które miały miejsce w przeszłości – jednak nigdy nie wolno mu ufać bo jest kłamca. Ksiądz Grefkowicz podzielił się z dziennikarzami też tym że na początku swej posługi odczuwał pewien lęk, a w trakcie posługi nie może liczyć na pomoc towarzyszących mu osób. Siła egzorcysty jest to że występuje w imieniu Jezusa, bez sakramentu kapłaństwa i mocy Jezusa nie ma możliwości wypędzania złych duchów.
Anna Ostaszewska psychoterapeuta i superwizor z Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich opowiedziała o charakterystycznych objawach opętań (odmiennych od innych zaburzeń), charakterystycznych przyczynach problemów (okultyzm). Psychoterapeuci i psychiatrzy opiniujący dla egzorcystów zachęcają osoby nie mające tych objawów i chore psychicznie do poniechania wizyt u egzorcystów i skorzystania z leczenia.
Jan Bodakowski
Odsłon: 917 Komentarzy: 0
Saturday,16 October 2010,19:08
Kategoria: Wiadomości Saturday, 16 October 2010, 19:08
Jan Bodakowski
„Wilczyca” powieść o nastoletnich wilkołakach młodej polskiej autorki
Katarzyna Berenika Miszczuk autorka (wydanej przez wydawnictwo Egmont) powieści „Wilczyca” jest 21 letnią studentką trzeciego roku studiów lekarskich na Uniwersytecie Medycznym w Warszawie. Debiutowała napisaną w wieku 15 lat powieścią „Wilk”.
Akcja powieści rozgrywa się w Wolftown w USA (co sugerować może że dominacja ameryki w popkulturze spowodowała to że młode pokolenie nie wyobraża sobie że cokolwiek ciekawego może dziać się poza USA). Autorka opisuje rozterki emocjonalne oraz niezwykłe przygodny licealistów w czasie wakacji i w roku szkolnym.
Bohaterka książki licealistka Margo została zakażona przez naukowców z Instytutu (placówki badawczej armii amerykańskiej) wirusem który zwykł zarażonym pozwalać na przemienianie się w wilki. Chłopak Margo Max też był ofiarą eksperymentów (podobnie jak czternaścioro innych jej znajomych). Margo, 17 letnia licealistka, pragnie rozpocząć współżycie seksualne z swoim chłopakiem, ma kompleks małego biustu i sympatycznych nudnych rodziców. Ma przyjaciółkę Iv (która nie została poddana eksperymentowi). W Iv zakochany jest kolega Maxa Aki (kolejna ofiara eksperymentu). Punktem kulminacyjnym powieści jest walka gromady przyjaciół z złowrogim instytutem.
Narracja autorki niezwykle trafnie oddaje nieskomplikowany intelekt nastolatek (efekt ten autorka uzyskała dzięki wykorzystaniu narracji w pierwszej osobie głównej nastoletniej bohaterki).
Jan Bodakowski
okładka 
Odsłon: 401 Komentarzy: 3
Wednesday,10 November 2010,13:45
Kategoria: Wiadomości Wednesday, 10 November 2010, 13:45
Jan Bodakowski
Nowa płyta jednego z autorów „Śpiewnika Oszołoma”
Za czasów rządów SLD i Kwaśniewskiego (kiedy jeszcze internet właściwie nie istniał) polska mniejszość narodowa znalazła swój kawałek wolnej Polski w lasach Borów Tucholskich. W miejscowości Osiek raz do roku przez 3 dni podczas Zlotów Ciemnogrodu (organizowanych przez Wojciecha Cejrowskiego – dzięki któremu Polacy przestali wstydzić się walczyć o swoje) niedobitki wiernych synów ojczyzny oddychały pełną piersią. Na dwóch ulicach miejscowości biegnących od pola koncertowego do rynku miasteczka mijali się antykomuniści, narodowcy i wolnorynkowcy. Janek Bodakowski sprzedawał prawicowe: książki, koszulki i kasety magnetofonowe. UPRowcy agitowali na kilku stanowiskach (zorganizowanych w tajemnicy przed Korwinem Mikke). Wszechpolacy z SN bluzgali narodowcom z SND. Liga Republikańska wspierała polski przemysł propinacyjny. Wieczorem na polu koncertowym rozmowy Cejrowskiego z gośćmi (takimi jak Stanisław Michalkiewicz czy Krzysztof Kąkolewski) kończyły się koncertami między innymi Leszka Czajkowskiego i Pawła Piekarczyka (znanych twórców „Śpiewnika Oszołoma”).
Po kilkunastu latach o tych wydarzeń ukazała się nowa płyta Pawła Piekarczyka „Portret III RP”. Płyta ta jest zapisem koncertu. Między piosenkami Paweł Piekarczyk wygłasza krótkie komentarze. Piosenki (szczególnie te znane z „Śpiewnika Oszołoma”) są śpiewane z mniejszą energią jak oryginały. Na „Portret III RP” składają się protest songi Leszka Czajkowksiego, Jacka Kaczmarskiego, Tadeusza Sikory i Rafała Sochalskiego.
Piosenki są doskonałą ilustracją III RP, poglądów ideowych polskiej prawicy, walki (nieistniejących już) organizacji patriotycznych z postkomuną. Krytyką: transformacji ustrojowej III RP w kraj postkomunistyczny, zdrady ludzi Solidarności, antypolskich środowiska „gazety wyborczej” i elit politycznych III RP, rozkradania i niszczenia gospodarki przez elity III RP, „liberalnej” i „europejskiej” demoralizacji, obecności pamiątek komunistycznych przestrzeni publicznej i braku lustracji
Protest songi poruszają też inne tematy: powojennej walki Polaków z komunistyczną tyranią, powojennej zdrady aliantów, zagrożenia ze strony Rosji, wolności słowa i tyrani politycznej poprawności, martyrologii narodu polskiego, Żołnierzy Wyklętych.
Minusem płyty jest brak w opisie płyty informacji kto jest autorem piosenek, tekstów piosenek, notek informacyjnych o tym czego dotyczą piosenki. Płyta sprzedawana jest przez alegro. Dopiero na koncie sprzedawcy można znaleźć informacje o zawartość płyty:
1. Zapowiedź
2. Lepiej ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 1:41
3. Bajka senna ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 3:50
4. Epitafium dla Prezydenta K. Sabbata ( sł. i muz. L.Czajkowski ) 2:28
5. Do przyjaciół ( sł. i muz. Tadeusz Sikora ) 2:28
6. Hajda ( sł. i muz. Rafał Sochalski ) 2:40
7. Intelektualiści lata 90. ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 2:04
8. Marsz Intelektualistów ( sł. i muz. Jacek Kaczmarski ) 2:20
9. Artyści ( sł. i muz. Jacek Kaczmarski ) 3:02
10. Ballada o rozczapierzaniu palców ( sł. i muz. Tadeusz Sikora ) 3:15
11. Ballada żebracza ( sł. i muz. Jacek Kaczmarski ) 3:31
12. Piosenka o niepamięci ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 2:06
13. Moje klocki ( sł. i muz. Tadeusz Sikora ) 4:07
14. Jeszcze starczy siły ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 2:00
15. Gdzie jest ten tłum? ( sł. i muz. Rafał Sochalski ) 2:54
16. Liga ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 1:26
17. Piosenka o postkomunie ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 2:02
18. Wierzę w Solidarność ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 2:27
19. Wstyd ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 2:09
20. Żołnierzom wyklętym ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 2:55
21. Cokoły ( sł. Leszek Czajkowski, muz. trad. ) 1:57
22. Lustracja ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 2:02
23. Do księdza Jerzego ( sł. i muz. Leszek Czajkowski ) 2:15
24. Polonez kościuszkowski 1830 ( sł. i muz. Rajnold Suchodolski ) 1:46
Jan Bodakowski
Odsłon: 430 Komentarzy: 3
Tuesday,10 August 2010,19:43
Kategoria: Wiadomości Tuesday, 10 August 2010, 19:43
Jan Bodakowski Fotorelacja 10 rocznica IPN W Piątek 8 października 2010 na Zamku Królewskim w Warszawie miały miejsce uroczyste obchody 10 lecia Instytutu Pamięci Narodowej.
W pierwszej części dokonania IPN przedstawił zebranym prezes Instytutu. Po czym naukowcy z IPN zostali odznaczeni przez przedstawiciela prezydenta. Pierwszą część zakończył koncert chopinowski. W drugiej części przez wystąpił Antoni Dudek i Paweł Śpiewak (który zebranym przybliżył badania na temat wizerunku Instytutu w społeczeństwie).
Drugą część zakończyła miedzy narodowy panel naukowców reprezentujących placówki z innych krajów mające podobne zadania jak IPN. Uczestnicy obchodów otrzymali pamiątkowe wydawnictwa.
Poczęstunek który miał miejsce pomiędzy pierwszą a drugą częścią obchodów był dla znamienitych gości okazją do bezpośrednich rozmów.
Jan Bodakowski
Odsłon: 367 Komentarzy: 0
Saturday,10 July 2010,01:48
Kategoria: Wiadomości Saturday, 10 July 2010, 01:48
Jan Bodakowski
Fotorelacja promocja biografii abp Lefebvre W środę 07.10.2010 na Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się promocja biografii abp Lefebvre pióra biskupa Bernarda Tissier de Mallerais (wydaną przez Wydawnictwo Dębogóra). Gości witały uczennice gimnazjum bractwa z Józefowa.
W promocji uczestniczyło ok 250 osób. Audytorium było zbyt liczne (Zamek Królewski wpuszcza tylko określoną liczbę osób) i uczniowie szkoły bractwa musieli opuścić salę. Promocja rozpoczęła się pokazem slajdów dokumentujących życie arcybiskupa. Niestety nie pokusił się o narracje pokazu. Spotkanie prowadził Stanisław Michalkiewicz (który poprosił zebranych o uczczenie chwilą ciszy arcybiskupa). Życie arcybiskupa przybliżył autor biografii biskup Bernarda Tissier de Mallerai. Jego przemową tłumaczył przełożony bractwa w Polsce ks Karol Sthelin.
Kolejnym prelegentem był Jacek Bartyzel. którego w biografii arcybiskupa zainteresowała postać ojca arcybiskupa (zamordowanego przez nazistów w obozie koncentracyjnym za działalność w belgijskim ruchu oporu, monarchisty i przedsiębiorcy angażowanego w poprawę losu klasy robotniczej), związki arcybiskupa z przedstawicielami Action Française. Profesor Bartyzel sugerował też że reformy posoborowe były dziełem masonerii. Trzecim z kolei panelistą był doktór Paweł Mielcarek (Christianitas jest patronem prasowym biografii). Mielcarek nazwał arcybiskupa „jedną z najważniejszych postaci kościoła końca XX wieku”. Zdaniem redaktora Christianitas biografia obala mity o arcybiskupie (który akceptowal zmiany liturgii, podpisał wszystkie dokumenty soborowe, potępiał prawicowe dyktatury i terror). Zdaniem Mielcarka wątpliwości doktrynalne arcybiskupa są cenne dla całego kościoła, arcybiskup i Jan Paweł II odrzucali błędne odczytanie soboru i chcieli by drugi sobór watykański był odczytany w duchu tradycji.
Wystąpienia prelegentów zakończył koncert Jacka Kowalskiego.
Podczas promocji można było zakupić biografie, publikacje Christianitas, Klubu Książki Katolickiej i Te Deum.
Promocje zakończył poczęstunek (koktajlowe kanapeczki, winogrona, melony, ciasteczka, pieczony bekon nadziewany paróweczkami lub śliwkami, duszone koktajlowe szaszłyki z wołowiny, wino, soki).
Wśród widzów obecny był poseł Libicki z PIS, publicyści Najwyższego Czasu (Mirosław Winiarczyk i Marcin Masny), założyciel pierwszych Wolnych Związków Zawodowych w PRL Kazimierz Świtoń, wieloletni duszpasterz Romów ksiądz Wesołek, ksiądz Małkowski, szef wydawnictwa Antyk Marcin Dybowski, Rafał Ziemkiewicz, Maciej Gnyszka szef Gnyszka Fundraising Advisors (firmy zajmującej się pozyskiwaniem środków dla organizacji pozarządowych), Ryszard Mozgol (dyrektor szkoły bractwa i publicysta), Mariusz Olchowik (wieloletni współpracownik śp ks Jankowskiego, dziś prowadzący własny biznes), Arkadiusz Robaczewski, forumowicz Frondy Krusejder oraz Adam Wielomski (szef jednej z frakcji monarchistów, znany ze swego szacunku dla Wojciecha Jaruzelskiego).

Jan Bodakowski
Odsłon: 502 Komentarzy: 8
Monday,10 May 2010,16:14
Kategoria: Wiadomości Monday, 10 May 2010, 16:14
Jan Bodakowski
Służby specjalne (wywiad, kontrwywiad, bezpieka) PRL
Służby specjalne PRL były podstawą funkcjonowania komunistycznej dyktatury PRL. Funkcjonowanie i kształt służ specjalnych PRL przybliżył Leszek Pawlikowicz w swojej książce „Tajny front zimnej wojny – Uciekinierzy z polskich służb specjalnych 1956-1964” (poświęconej głównie funkcjonariuszom służ specjalnych którzy zbiegli na zachód z PRL) wydanej przez wydawnictwo Rytm.
Na służby specjalne PRL składały się wywiad wojskowy i cywilny, oraz inne służby bezpieczeństwa których funkcje i praktyka odbiegały od praktyki policji. Formacjami policyjnymi w zniewolonej przez komunistów Polsce były Milicja Obywatelska (działająca w latach 1944-1990) i Wojska Ochrony Pogranicza (działające w latach 1945-1990).
Bezpieka w komunistycznej Polsce kilkukrotnie zmieniała swoje nazwy (pierwotny Resort Bezpieczeństwa Publicznego przekształcił się w Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i działał od 1944 do 1954 roku, jego zadania przejął od 1954 do 1956 roku Komitet do spraw Bezpieczeństwa Publicznego, a na końcu Służba Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych działacza od 1956 do 1990 roku.
Historia bezpieki PRL rozpoczęła się w 1944 roku kiedy pierwszych 120 polskojęzycznych komunistów przeszła kurs w szkole NKWD nr 366 w Kujbyszewie. Wraz z powstaniem PKWN administrującego terenami przyszłej PRL z nadania sowieckiego powstał Resort Bezpieczeństwa Publicznego. W nim najbardziej rozbudowany był Departament Kontrwywiadu. Pod koniec 1944 roku liczba tajnych funkcjonariuszy Resortu Bezpieczeństwa Publicznego wynosiła 300. Kiedy PKWN przekształcił się w styczniu 1945 roku w Rząd Tymczasowy, Resort Bezpieczeństwa Publicznego przekształcił się w Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Ministerstwu w terenie podlegało 15 Wojewódzkich Urzędów Bezpieczeństwa PublicznegoPowiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego. W grudniu 1945 w resorcie pracowało 24.000 funkcjonariuszy. Podległość bezpieki sowietom sformalizowała prośba KC PPR do sowieckiego Państwowego Komitetu Obrony z dnia 20 lutego 1945 roku o skierowanie do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego pierwszych 500 doradców. Do 1947 sowieci nadzorowali prace wszystkich Wojewódzkich i Powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego. W latach 1946-1948 głównym celem bezpieki była likwidacja podziemia antykomunistycznego. Po 1948 nastąpiła eskalacja ingerencji bezpieki w życie społeczne. i ponad 200
Liczba funkcjonariuszy bezpieki nieustannie rosła. W 1954 roku istniało już 17 Wojewódzkich Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego, 5 Miejskich Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego na prawach Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego i ponad 268 Powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego. W bezpiece pracowało 33.200 funkcjonariuszy (w tym w centrali 7400). Bezpieka miała 85.300 Tajnych Współpracowników. Prace centrali nadzorowało 35 doradców sowieckich, w każdego z Wojewódzkich lub Powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego 1 lub 2 sowieckich doradców.
W grudniu 1953 ucieka na zachód Józef Światło. Kilka miesięcy po ucieczce występuje w Radiu Wolna Europa z cyklem audycji o partii i bezpiece. Audycje te przyśpieszają destalinizacje w PRL. Konsekwencją destalinizacji była reorganizacja UB. Oficerowie średniego szczebla występują z krytyką przełożonych (za nadmierną rozbudowę aparatu, panoszenie się w resorcie sowieckich doradców, chorą podejrzliwość). W grudniu 1954 roku z Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego powstaje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (kontrolujące MO, wiezienia, Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Wojska Ochrony Pogranicza) i Komitet ds Bezpieczeństwa Publicznego przy Radzie Ministrów (zarządzający zmniejszonymi służbami specjalnymi). Reforma resortu w PRL była kalka reformy resortu w ZSRR. Komitet ds Bezpieczeństwa Publicznego zajmował się: wywiadem, kontr wywiadem, walka ze zbrojnym podziemiem, kontrolą gospodarki i transportu, walka z kościołem. Do połowy lat 60 spadała liczba Tajnych Współpracowników bezpieki (1955 36.000, 1956 20.000, 1957 11.500, 1960 8720). Spadek agentów zakończył się wzrostem ich liczby od 1964 roku (10.500). Podczas reorganizacji resortu w 1956 bezpośredni nadzór w resorcie zakończyli sowieccy doradcy. W centrali pozostali na statusie dyplomatów, od 1958 roku ich rola znowu zaczęła wzrastać. W 1956 roku Komitet ds Bezpieczeństwa Publicznego został zlikwidowany, jego struktury przekazano do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (z nich utworzono Służbę Bezpieczeństwa) i Ministerstwa Obrony Narodowej (Główny Zarząd Informacji).
Po 1945 roku wywiad cywilny był jako wydział wywiadu częścią Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Od 1947 nosił nazwę Wydziału II Samodzielnego MBP, od 1959 Departamentu VII MBP (wśród 565 etatowych pracowników 173 było na etatach nie jawnych). Wywiad cywilny zajmował się wywiadem zagranicznym. Po likwidacji MBP wywiadem zagranicznym zajmował się Departament I KdsBP. W 1956 Departament I trafił do MSW. Największe jego zainteresowanie wywiadu wzbudzała RFN, USA, Wielka Brytania, Francja, Watykan, inne kraje Europy, Ameryki Północnej i Południowej. W departamencie pracowało kilkuset funkcjonariuszy, kilkuset agentów, 5 doradców sowieckich. Polskojęzyczni funkcjonariusze utrzymywali regularne nieoficjalne kontakty z funkcjonariuszami KGB.
Cywilnym kontrwywiadem zajmował się od sierpnia 1944 roku Departament Kontrwywiadu Resortu Bezpieczeństwa Publicznego. W departamencie właściwym kontrwywiadem zajmował się Wydział I. Kontrwywiad odnosił sukcesy wykrywając agenturę (niemiecką, brytyjską, francuską, włoską, izraelską, arabską i amerykańską). Zajmował się przesłuchiwaniem imigrantów z krajów zachodnich, ochroną kontrwywiadowczą Ministerstwa Spraw Zagranicznych, inwigilacją. W 1954 jego struktura została przeniesiona z MBP do KdsBP (pod nazwą Departament II), a od 1956 do MSW. Kadry kontrwywiadu nieustanie rosły. Od 1957 kontrwywiad zwalczał szpiegów (USA, WB, Francji, Włoch, Belgii, Holandii, Szwecji, Danii, Norwegii), nacjonalistów (ukraińskich, rosyjskich, białoruskich i litewskich), inwigilował obywateli PRL za granicą i cudzoziemców w PRL, obserwował dyplomatów i transport zagranicznych, zbierał informacje o działalności obcych wywiadów. Kontrwywiad współpracował najściślej z ZSRR (KGB), ściele z NRD (Stasi) i CSRR, najrzadziej z Rumunią i Węgrami. Na 1800 pracowników 600 pracowało w centrali na etatach w II komendzie wojewódzkiej MO i w sekcjach komend powiatowych MO. Kontrwywiad dysponował 4000 tajnych współpracowników. Od 1949 w Legionowie działało Centrum Wyszkolenia MBP (KdsBP, MSW) szkolące funkcjonariuszy kontrwywiadu. Funkcjonariusze kontrwywiadu częściej niż wywiadu szkoleni byli w ZSRR. Prace kontrwywiadu nadzorowali sowieccy doradcy.
W PRL najaktywniejsze były wywiady USA, RFN, WB, Francji i Izraela. Od 1957 do 1962 PRL dysponował 26 agentami w obcych wywiadach. Od 1957 do 1962 aresztowano 179 obcych agentów. W 1952 wywiad PRL dysponował 50 agentami. Nie udało się wywiadowi PRL zwerbować w tym okresie agentów wśród obcych dyplomatów.
Wywiad wojskowy od 1945 do 1951 roku działał pod nazwą Oddziału II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego a od 1951 do 1990 jako Zarządu II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Równocześnie od 1945 do 1957 działał Główny Zarząd Informacji (Wojska Polskiego, potem Ministerstwa Obrony Narodowej, a w końcu Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Publicznego) przekształcony w Wojskową Służbę Wewnętrzna Ministerstwa Obrony Narodowej działającą od 1957 do 1990 roku.
Wojskowe Służby Specjalne były samodzielnymi i niezależnymi służbami, podporządkowanymi innym ośrodkom niż wywiad i kontrwywiad. Wywodziły się z roku z szeregów powstałej w maju 1943 1 Kampanii Rozpoznawczej 1 Dywizji Piechoty imienia Tadeusza Kościuszki. Z czasem podobne jednostki powstawały w innych formacjach Wojska Polskiego. W lipcu 1945 powstał Oddział II wywiadowczy Sztabu Generalnego Wojska Polskiego podległy Ministerstwu Obrony Narodowej. Do listopada 1946 roku wszystkie stanowiska kierownicze w Oddziale II były w rękach sowietów, z czasem polskojęzyczni byli dopuszczani do funkcji kierowniczych. Głównym zadaniem Oddziału II było zbieranie informacji o potencjale militarnym, gospodarczym i technicznym zachodu. Oddział II rozbudowywał swoją agenturę w krajach po drugiej stronie żelaznej kurtyny. W 1950 roku połączono Oddział II z Departamentem VII MBP. Liczba oficerów w służbie wzrosła z 186 do 150. Funkcjonariusze GRU (wywiadu wojskowego ZSRR) dominowali w kierownictwie do końca 1966 roku. Oddział II był regularnie czyszczony z elementów podejrzanych. W latach 1950-1951 wyrzucono ze służby przedwojennych wojskowych, ideowych komunistów, osoby które były na zachodzie. W roku 1952 żydów. W miejsce wyrzuconych przyjęto kilkuset młodych oficerów i 40 funkcjonariuszy PZPR. W 1951 Oddział II przekształcono w Zarząd II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. W Zarządzie II służyło 245 oficerów i 105 innych funkcjonariuszy. Działali oni w USA, Europie, Turcji i Izraelu. Zgodnie z nakazem sowietów Zarząd II nakazał rozwój sieci tajnych współpracowników. Personel Zarządu II był zatrudniony na etatach w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Ministerstwie Handlu (poza normalna strukturą wydziałów ministerstwa). W Wałczu znajdował się podległy Zarządowi II 16 Batalion Rozpoznania Radiooperacyjnego zajmujący się rozpracowywaniem łączności radiowej NATO). W Oleśniku koło Wrocławia podległy Zarządowi II 16 Samodzielny Batalion Rozpoznawczy szkolił się do dywersji na tyłach wojsk NATO. Kurs Specjalny organizowano w Śródborowie, a od 1957 w Warszawie. Zarządowi II podlegało 1700 oficerów i żołnierzy (w tym 500 oficerów operacyjnych). Bezpośredni nadzór sowiecki zakończył się w Zarządzie II w końcu roku 1955 kiedy większość sowietów odeszła ze służby (trzech ostatnich sowietów odeszło ze służby w grudni 1956). W Zarządzie pozostał jeden oficer łącznikowy. Działający w Korei i Wietnamu agencji Zarządu II podlegali Jednostce 2000.
Kontrwywiad wojskowy swoją historię rozpoczął w maju 1943 roku jako Oddział Informacji 1 Dywizji Piechoty. Liczył wówczas 20 funkcjonariuszy. Szybko powstały jego odpowiedniki na poziomie dywizji, korpusu i armii. Od września 1944 Zarząd Informacji Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego liczył 100 funkcjonariuszy. Zarząd Informacji z czasem przekształcono w Kierownictwo Informacji a potem Główny Zarząd Informacji WP podległy MON. W 1945 roku liczył już 1000 funkcjonariuszy. Do sierpnia 1944 informacja wojskowa składała się wyłącznie z sowietów. W 1945 polskojęzyczni stanowili 43% stanu osobowego (w centrali pojawiali się wówczas pojedynczy polskojęzyczni). W 1946 polskojęzyczni stanowili 77% stanu osobowego informacji. Na przełomie 1949 i 1950 kierownictwo informacji ponownie znalazło się w rękach Smiersz sowieckiego kontrwywiadu). Informacja wojskowa była wielokrotnie bardziej przesycona sowietami niż MBP. W 1952 GZI MON dublujący organizacje jednostek wojskowych zajmował się kontrwywiadem, śledztwami, obserwacją, eksterminacją żołnierzy podejrzewanych o brak o nie bycie komunistami. Nieustannie wzrastała liczba pracowników i tajnych współpracowników kontrwywiadu wojskowego (w 1951 roku 2740 pracowników, w 1953 4130 pracowników, w 1952 24.057 tajnych współpracowników). „Po śmierci Stalina rozpoczął się ponowny proces polonizacji kadr. Do końca 1854 roku z centrali Informacji wycofano większość radzieckich oficerów. Pewną ich liczbę pozostawiono w charakterze doradców”. 1966 GZI MON został przyłączony do KdsBP i nosił miano GZI KdsBP. Po październiku 1056 rozwiązano KdsBP, „wycofano wszystkich radzieckich doradców” a GZI wrócił do MON, gdzie go zreformowano i przekształcono w Wojskową Służbę Wewnętrzną. Wojskowa Służba Wwewnętrzna: zwalczała szpiegostwo, dywersje polityczna, terroryzm, sabotaż w zakładach przemysłu zbrojeniowego, nielegalne związki w Siłach Zbrojnych PRL, stosowała posłuchy, radionasłuch i rewizje, utrzymywała porządek i dyscyplinę, ścigała przestępców, zajmowała się inspekcjami transportu wojskowego i ochroną budynków MON. Kadra WSW szkoliła się w jednostkach w Mińsku Mazowieckim, Wesołej oraz na Kursach Doskonalenia przy wyższej szkole KGB.
Rok 1956 był rokiem przełomu w PRL i służbach specjalnych PRL. W ZSRR odbył się XX zjazd KPZR. Zmarł Bierut. A w PZPR rozpoczęła się walka między frakcjami Natolińczyków i Puławian. Do tak zwanej frakcji Puławian należeli „na ogół ludzie powiązani z dawnym ścisłym kierownictwem partii, ludzie pochodzenia żydowskiego. Zmierzali oni do takiego uwarunkowania dyskusji, by odpowiedzialność za zbrodnie minionej epoki zrzucić na” Stalina. Puławianie „za życia Stalina należeli do najgorliwszych naśladowców modelu radzieckiego”. Do Puławian zaliczani byli między innymi: Edward Gierek, Piotr Jaroszewicz, Leon Kasman, Jerzy Putrament, Mieczysław Rakowski, Adam Schaff, Roman Zambrowski. Natolińczycy natomiast byli zwolennikami zachowania status quo i instrumentalnie wykorzystywali antysemityzm ( jednym z ich przedstawicieli był jeden z mających największą władze w Polsce ludowej żydów Hilary Minc). W 1956 roku instrumentalnie wykorzystując puławian do władzy w PRL doszedł Gomułka (jako jedyny bez inspiracji ale tylko za zgodą ZSRR). Z czasem spór między frakcjami się wypalił, a dawne podziały przestały mieć znaczenie. Za rządów Gomułki pojawiła się nowa frakcja partyzantów. Partyzanci odwoływali się do mitu Armii Ludowej. Do partyzantów zaliczano: generała Mieczysława Moczara, generała Grzegorza Korczyńskiego (szefa zarządu II Sztabu Generalnego), generała Pietrzaka z MO, pułkownika Kufela (szefa Zarządu I i zastępce szefa WSW), pułkownika Janica (wicedyrektora gabinetu MSW ds SB), pułkownika Franciszka Szlachcica (Komendanta KW MO w Kielcach). Partyzanci jawnie demonstrowali swój nacjonalizm, niechęć do żydów, Niemców i Ukraińców, nie oficjalnie do Rosjan. Partyzanci chcieli integracji różnych nurtów kombatantów w tym i AK (poławianie byli przeciw), otworzyli organizacje kombatancką ZBOWiD na żołnierzy AK i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, zwalczali puławian, blisko było im do środowiska PAX. W tym też czasie ze środowiska puławian wyrośli marksistowscy rewizjoniści (których ekspozyturą był Klub Krzywego Koła a przedstawicielami Schaff i Brus). W 1964 dominacje nad resortem bezpieczeństwa przejęli partyzanci Moczara. Ukoronowaniem ich dominacji w resorcie był marzec 1968.
Jan Bodakowski
okładka

Odsłon: 507 Komentarzy: 0
1
Saturday, 03 November 2012
Wednesday, 04 January 2012
Monday, 21 May 2012
Wednesday, 14 March 2012
Sunday, 25 March 2012
