
Saturday,25 September 2010,18:07
Kategoria: Wiadomości Saturday, 25 September 2010, 18:07
Jan Bodakowski
„Czerwona Gorączka” Andrzeja Pilipiuka
Lubelskie wydawnictwo Fabryka Słów opublikowało kolejny tom opowiadań Andrzeja Pilipiuka (współczesnego Sienkiewicza literatury popularnej) pod tytułem „Czerwona Gorączka”. Beletrystyka Andrzeja Pilipiuka prócz bycia świetną literaturą popularną jest też doskonałą lekcją historii i wiedzy o świecie współczesnym dla młodego czytelnika. Pisarz bardzo zręcznie wykorzystuje przygody swoich bohaterów do przemycania niepopularnych prawd (bliskich sercu prawicy).
Tytułowe opowiadanie „Czerwona Gorączka” przybliża w konwencji trillera młodym czytelnikom rzeczywistość Rosji podczas pierwszych lat rewolucji i leninowskiego terroru bolszewików. Drugie opowiadanie „Grucha” w konwencji nowej przygody ukazuje szkodliwość mobbingu ze strony psychopatycznego grona nauczycielskiego. Trzecie opowiadanie „Błękitny Trąd” w kostiumie fantasy porusza problem bioterroryzmu.
Dwa kolejne opowiadania są hołdem dla rewolucji technicznej XIX i XX wieku. „Silnik z Łomży” napisany w stylu Konrada Lewandowskiego „Noteki” lub „Opowiadań Guślarskich” Bułyczowa odwołuje się do postaci Konstantego Ciołkowskiego rosyjskiego wynalazcy polskiego pochodzenia. „Zeppelin L59/2” w dekoracjach horroru napisane jest wokół historii sterowców. Opowiadanie piąte „Wujaszek Igor” będące przykładem patriotycznego horroru przypomina zbrodnie UB, rzeczywistość PRL, terror sowiecki, gułagi. Szóste opowiadanie „Po drugiej stronie” jest horrorem o magii chińskiej w Warszawie podczas II wojny światowej i w III RP.
W klasycznym SF opowiadaniu „Gdzie diabeł mówi dobranoc” Andrzej Pilipiuk opisuje świat roku 2200. Świat w którym Europa została całkowicie z islamizowana (po islamskiej rewolucji w UE w 2011 roku), Watykan mieści się na farmie w USA, bakterie z laboratoriów USA zeżarły zasoby ropy, a w samych USA zakazane jest wychowywanie dzieci w duchu religijnym. Na ziemiach dawnej Polski znajduje się Szejkanat Lechistanu rządzony przez fundamentalistów islamskich którzy doprowadzili do zapaści cywilizacyjnej Europy (zakazana jest elektryczność i medycyna, panuje niewolnictwo), zasiedlony przez kolonizatorów arabskich którzy w 2031 wymordowali rdzennych mieszkańców ziem polskich. Pomimo islamskiego terroru na ziemiach polskich istnieje podziemie katolickie wspierane przez katolików z USA
W dziewiątym opowiadaniu „Piórko w żywopłocie” Andrzej Pilipiuk przenosi czytelników w czasy PRL gdzie młody bohater opowiadania żyjący w socjalistycznej nędzy odkrywa przejście do innego świata. Rzeczywistości PRL poświęcone jest też kolejne opowiadanie „Operacja Szynka”. „Operacja Szynka” jest historią alternatywną w której w 1989 roku nie było transformacji ustrojowej. Współcześni nam Polacy są ciągle pod okupacją komunistyczną, w PRL panuje nędza i zapaść cywilizacyjna. By przeciwdziałać brakowi szynki w sklepach (co grozi kontrrewolucją) władze PRL wysyłają radzieckim wehikułem czasu myśliwych by upolowali w zamierzchłej przeszłości mamuty (dla wygłodniałych mas Polaków). Podróżnicy w czasie z czasów PRL skutecznie likwidują w przeszłości wszystkie mamuty. Doprowadza to do zmian w dziejach które owocują tym że komunizm upadł i ma miejsce nasza rzeczywistość. Elementem petryfikującym system komunistyczny i uniemożliwiającym zmiany były więc mamuty (które w alternatywnej rzeczywistości PRL istniały).
Ostatnie opowiadanie „Samolot von Ribbentropa” jest kolejną wersją alternatywnej historii Polski (którą ostatnimi laty dręczy czytelników Marcin Wolski). W alternatywnej wersji historii Polski Pilipiuka II wojnę światową wygrali Polacy. II RP wykorzystując bombę atomową pokonali ZSRR, Niemcy i sojusznika Niemiec Wielką Brytanie. Po II wojnie światowej Polska jest mocarstwem, bogatym, rozwiniętym technologicznie i terroryzującym cały świat.
Jan Bodakowski

Odsłon: 526 Komentarzy: 0
Thursday,23 September 2010,22:11
Kategoria: Wiadomości Thursday, 23 September 2010, 22:11
Obchody rocznicy 17.09.1939 w Warszawie 2010
W centrum edukacyjnym IPN odbył się zorganizowany przez środowisko Solidarności Walczącej koncert i wykład doktora Jana Żaryna o korzeniach agresji sowieckiej.
Wykład poprzedził koncert Dominiki Świątek śpiewającej poezje Herberta i Słowackiego.
Uroczystość zakończył koncert Pawła Piekarczyka (jednego z twórców "Śpiewnika Oszołoma") który promował swoją nową płytę "Portret III RP"
Równocześnie nieopodal centrum edukacyjnego IPN Teologia Polityczna na placu Zbawiciela zorganizowała z okazji rocznicy wyjścia Armii Czerwonej z Polski II odlot sowietów do domu. Podczas akcji bezpośredniej w niebo wypuszczono setki baloników z karteczkami zawierającymi życzenia dla Rosji.
Jan Bodakowski
Odsłon: 314 Komentarzy: 0
Thursday,23 September 2010,21:27
Kategoria: Wiadomości Thursday, 23 September 2010, 21:27
Jan Bodakowski
Przemilczane kompendium wiedzy o żydach i judaizmie ks prof. Chrostowskiego
Są takie książki które pomimo swej niezwykłej wartości intelektualnej nie cieszą się zbytnią popularnością. Książki niedocenione, i przez środowiska którym powinno zależeć na ich nagłośnieniu, i przez środowiska którym powinno zależeć na walce z faktami zawartymi w książkach (choć to że przemilczają niewygodne dla siebie książki – zamiast z nimi polemizować – jest w pewnym stopniu zrozumiałe). Takimi przemilczanymi i niedocenionymi książkami są niewątpliwie dwa ogromne (liczące w sumie ponad 1250 stron) tomy wywiadu z księdzem profesorem Waldemarem Chrostowskim przeprowadzone przez Grzegorza Górnego i Rafała Tichy z wydawnictwa Fronda. Pierwszy tomów pod tytułem „Bóg, Biblia, Mesjasz” ukazał się w 2006 roku a drugi „Kościół, Żydzi, Polska” w 2009.
Pierwszy tom „Bóg, Biblia, Mesjasz” przybliżył czytelnikom kwestie związane z Biblią, Izraelem, judaizmem, relacją judaizmu i chrześcijaństwa. W tym też tomie czytelnicy znajdą informacje o różnicach teologicznych między judaizmem a chrześcijaństwem, różnicach między tym czym dla żydów – a czym dla chrześcijan – jest biblia. Ksiądz profesor przybliża w pierwszym tomie też: historie Izraela i diaspory żydowskiej, wiedzę o wielu historycznych i współczesnych nurtach judaizmu, Torze, Talmudzie, wielowiekowej (wciąż żywej) nienawiści judaizmu do chrześcijaństwa, prawdziwości wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie.
Niezwykle cenne są informacje ukazujące że „Judaizm rabiniczny (talmudyczny) nie pokrywa się z religią Starego testamentu ani też nie jest jedynym i prostym jej przedłużeniem” i. „jest chronologicznie dużo późniejszy niż chrześcijaństwo, bo w dużej mierze stanowi odpowiedź na jego zaistnienie”. Ksiądz Chrostowski uświadamia swoim czytelnikom że żydzi nie są dziedzicami Starego Testamentu. „Jezus Chrystus, Nowy Testament i chrześcijaństwo stanowią historyczną i teologiczną nie tylko wiarygodną i uprawnioną, ale też autentyczną, wartościową i właściwą kontynuacje judaizmu biblijnego”
Ksiądz profesor Chrostowski nie boi się w swej książce obalać i innych politycznie poprawnych filosemickich herezji głoszących np. że judaizm jest równoprawną drogą do zbawienia dla żydów. Bez cienia strachu ksiądz profesor wypowiada się antypolonizmie diaspory żydowskiej i filosemitów w Polsce.
W drugim tomie pt „Kościół Żydzi Polska” ksiądz profesor hard corowo pojechał po politycznie niepoprawnej bandzie i na ochotnika zapisał się na listę proskrypcyjną Sonderkommando światowego żydostwa. W swym wywiadzie poruszył kwestie: uwarunkowania żydów do instrumentalnego mijania się z prawdą, odmienności judaizmu od religii biblijnego Izraela, rasistowskiego przesłania judaizmu, nienawiści żydów wobec chrześcijaństwa, prześladowania chrześcijaństwa w Izraelu.
Ksiądz profesor w swej pracy przybliżył też czytelnikom: nauczanie katolickie o żydach, prawdziwe znaczenie słów Jana Pawła II o „starszych braciach” (nie będące komplementem), historie obecności żydów na ziemiach polskich na przestrzeni wieków i ich antypolskiej działalności, współczesny antypolonizm społeczności żydowskiej, kampanie nienawiści i kłamstw pod adresem Polski realizowaną przez wspólnotę żydowską, współodpowiedzialność społeczności żydowskiej za zbrodnie komunistyczne, instrumentalne wykorzystywanie holocaustu przez żydów, instrumentalne wykorzystanie kościoła przez dzieci żydokomuny pod koniec PRL i w III RP, współczesne prześladowania kościoła przez środowiska żydowskie, działalność filosemitów w III RP. Bez skrępowania ksiądz Chrostowski opisał też uprzywilejowaną pozycje żydów na zachodzie i szkodliwą działalność „gazety wyborczej”.
Jan Bodakowski
okładki

Odsłon: 469 Komentarzy: 4
Saturday,18 September 2010,10:22
Kategoria: Wiadomości Saturday, 18 September 2010, 10:22
Jan Bodakowski
Recenzja bez tytułu
Czasami los recenzenta książek jest nie do pozazdroszczenia. Recenzent czasami bywa rozdarty między sympatią dla wydawnictwa a potrzebą pisania prawdy (potrzebą która jest głównym determinantem działań recenzenta).
Wydawnictwo Fronda bardzo cenie i szanuje. Zazwyczaj zachwycam się publikacjami Frondy. Dlatego też tak bardzo zabolała mnie książka „Byłam buddyjską mniszką” napisana przez osobę ukrywającą się pod pseudonimem Esther Baker.
Książka wydana przez wydawnictwo Fronda zawiera wspomnienia kobiety która była przez kilkanaście lat była buddyjską mniszką. Po latach w buddyjskim zakonie przeżyła kryzys wiary i została protestancką wolontariuszką. Kobieta trafiła do buddystów w wyniku swoich poszukiwań religijnych (pochodziła z angielskiej rodzinny z deficytem bezpieczeństwa emocjonalnego) podczas studiów w szkole ogrodniczej (lat alkoholu, narkotyków i przygodnego seksu). Buddyzm (jako światopogląd bliski ateizmowi a przy okazji propagujący pewną moralność) okazał się być atrakcyjny dla osoby indyferentnej religijnie. W buddyzmie autorka książki odnalazła moralne życie (buddyzm potępia: morderstwa, kradzieże, cudzołóstwo, kłamstwo i używki), drogę samodoskonalenia (wyzwolenia się od pragnień). Jej zaangażowanie religijne zaowocowało wyjazdami na rekolekcje buddaistyczne do Azji i wstąpieniem do klasztoru.
Zdziwienie budzi w książce wydanej przez Frondę wiele rzeczy. To że autorka ukrywa się pod pseudonimem tak jakby czegoś wstydził się (z lektury nie wynika by ktoś lub coś zagrażało jej zagrażało). To że jest to historia konwersji z buddyzmu na jakiś protestantyzm (nie jest to historia nawrócenia – poza Kościołem Katolickim nie ma zbawienia). Negatywne komentarze na temat buddyzmu, który autorka krytykowała (w stylu publicystyki antyklerykalnej szkalującej duchowieństwo katolickie) za: uciążliwe reguły życia klasztornego, pasożytowanie mnichów na biednych wieśniakach (wieśniacy głodowali by móc dawać swoje jedzenie mnichom opływającym w bogactwo), prostytucje, tolerowanie wściekłych psów kąsających protestanckie misjonarki (buddyści nie chcieli ich zabijać a samej autorce się to nie udawało), wiara w karmę (będącą opium dla ludu) powodującym że zmarginalizowany proletariat akceptuje ucisk klasowy, kontemplacje śmierci i przemijania, dyskryminacje mniszek buddyjskich prowadzących cięższe życie i żyjących w cieniu mnichów. Dziwna jest też radość autorki z odejścia od buddyzmu, odejścia które dało jej „wolność cieszenia się bożymi darami tego świata” (spaniem, tańcem, kosmetykami, strojami, samochodami, pieniędzmi i konsumpcją).
Zdziwienie budzi też że wydawnictwo odwołujące się do katolicyzmu wydaje książkę w której kreuje się niezwykle urokliwy obraz mnichów buddyjskich którzy nie mają nic przeciw temu by misjonarki protestanckie prowadzą swoją agitacje religijną w buddyjskich klasztorach, otwarcia opatów buddyjskich na inne religie (filmy i książki innych wyznań były normalną lekturą w klasztorach). Wizerunek ascetycznych buddyjskich mnichów którzy wyrzekli się mordu, kradzieży, seksu, kłamstwa, złośliwości, używek, tańca,śpiewu, biżuteria, perfum, rozrywek i długiego snu. Pozytywny wizerunek buddystów którzy akceptowali decyzje autorki o konwersji z buddyzmu, urządzili uroczystość odejścia autorki z buddyzmu i przez kilka tygodni po opuszczeniu wspólnoty zakonnej wspierali autorkę udostępniając jej mieszkanie w klasztorze.
Niewątpliwie książka jest ciekawym przykładem prymitywnej protestanckiej propagandy religijnej, przykładem uzmysławiającym jak bogaty intelektualnie jest katolicyzm.
Jan Bodakowski
okładka 
Odsłon: 542 Komentarzy: 4
Thursday,09 September 2010,19:24
Kategoria: Wiadomości Thursday, 09 September 2010, 19:24
Jan Bodakowski
Komiks o Komunie Paryskiej
W 1870 roku Francja (rządzona przez cesarza Napoleona III) poniosła ogromną klęskę w wojnie z Prusami. W obliczu klęski lud Paryża (nienawidzący Niemców) obalił cesarstwo i proklamował republikę. Gdy zbliżały się do Paryża wojska pruskie proletariat paryski zorganizował do obrony miasta Gwardie Narodową. W wyniku wyborów w 1871 roku parlament francuski zdominowali monarchiści. Parlament przyjął wyjątkowo bolesne warunki pokoju. Decyzje parlamentu zbojkotowała Gwardia Narodowa. Rząd z Paryża uciekł do Wersalu. W Paryżu władze przejęli radykałowie i proklamowali Komunę. Celem komunardów było wprowadzenie komunizmu i oddanie władzy w ręce proletariatu. 28 mają 1871 rozpoczął się otwarty konflikt radykałów z rządem. Radykalizm Komuny przeraził Prusy które zwolniły część jeńców by rząd francuski mógł zdławić rewolucje. Do 29 mają rząd zdławił komunardów. Obie strony konfliktu cechowało przerażające okrucieństwo.
Nakładem wydawnictwa Egmont ukazał się 328 stronicowy komiks Jaques Tardi (scenarzysty i rysownika) poświęcony Komunie Paryskiej. Autor komiksu „Krzyk ludu” (i autor powieści na której oparty został scenariusz) nie kryją w posłowiu swoich lewicowych (anarchistycznych i wolnomyślicielskich) poglądów. Jednak sam komiks nie razi zbytnią nachalną i prymitywną propagandą. „Krzyk ludu” jest doskonałym przykładem jak wybitny przejaw sztuki komiksu może być instrumentem polityki historycznej. Wciągająca intryga kryminalna i romantyczna skłania czytelnika do poszukania informacji o wydarzeniach historycznych które są dekoracją w których rozgrywa się akcja. Zainteresowanie realiami drugiej polowy XIX wieku wzmacniają też oddane z pietyzmem obrazy Paryża, detale architektoniczne, kostiumy bohaterów, archaiczny język postaci, świat tajnej policji i jej agentury, życie zrewoltowanych lumpenproletariuszy i kryminalistów, miasto masonów i burdeli, wydarzeń i postaci historycznych, doskonałych ilustracji życia codziennego.
Jeden z głównych bohaterów, galernik który został szpiclem policji usiłuje dokonać zemsty za mord dokonany na młodej ciężarnej kobiecie przed wielu laty (klimat jak z klasycznej XIX wiecznej powieści francuskiej). Drugim głównym bohaterem jest poszukiwany przez szpicla oficer kawalerii który walczy w szeregach komunardów, zakochuje się w szansonistce i próbuje ją uwolnić z burdelu w którym jest więziona przez alfonsa.
Historia w komiksie ukazana jest bez upiększeń. Rewolucjoniści z uśmiechem mordują księży (odwołując się szczerze do terroru rewolucji francuskiej i antyklerykalizmu masonerii). Naturalistycznie przedstawione jest okrucieństwo wojny i bestialstwo walczących po obu stronach frontu. Ostatnim akordem Komuny Paryskiej dowodzonej przez naszego rodaka Jarosława Dąbrowskiego (w szeregach rewolucji walczyło kilkuset polskich emigrantów bohaterów Powstania Styczniowego) masowe mordy i podpalenia dokonywane przez komunardów. Klęskę komuny przypieczętowują masowe mordy zrewoltowanego proletariatu dokonane przez pacyfikujące rewolucje wojska rządowe.
Jan Bodakowski
okładka

plansze



Odsłon: 291 Komentarzy: 1
Wednesday,09 June 2010,10:07
Kategoria: Wiadomości Wednesday, 09 June 2010, 10:07
Jan Bodakowski
Powstanie 44 – ubiegłoroczna antologia komiksów 2008
Jakiś czas temu przybliżyłem czytelnikom najnowszy tom corocznej antologii komiksów o Powstaniu Warszawskim (wydawanej przez wydawnictwo Egmont jako coroczna publikacja pokonkursowa konkursu Muzeum Powstania Warszawskiego). Tym razem postanowiłem przypomnieć antologie z ubiegłego roku.
Ubiegłoroczny zwycięski komiks "Sierpień" w estetyce SF pokazuje jak trudno jest dziadkom (uczestnikom powstania) przekazać swoje wspomnienia wnukom zakorzenionym w współczesnej popkulturze. Laureat drugiego miejsca komiks "Dobry" jest graficznym zapisem szczerego listu Niemca wstrząśniętego zbrodniami własnego narodu. Na trzecim miejscu znalazł się komiks (pełen humoru ukazującego tragizm powstania) "Chodzące nieszczęście". W konkursie wyróżnienie otrzymał też komiks "Kołysanka dla Dziuni" będący zapisem powstania widzianego oczami dziecka.
W komiksie "Legenda o Powstaniu" bazyliszek, złota kaczka i syrenka walczą z Niemcami. Niemcy zabijają syrenkę, zżerają złotą kaczkę a bazyliszek ginie po wyjściu z kanałów w słoneczny dzień. Epizody z powstania przypominają komiksy "Magnuszewski – pieśń o Jarosławie Skrzyńskim", "Barykada", "Kat", "Niedokończony Ślub Ewy i Bema" i "Akcja Kanał". "Wyzwolenie" jest refleksją nad nieubłaganą starością i śmiercią tych którzy powstanie przeżyli. Najbardziej poruszającym komiksem jest "Pamięć Walcząca" przepiękny komiks ukazujący współczesną Warszawę jako miasto które przenikają duchy powstańców i zdarzeń z powstania. Równie ciekawym scenariusz ma komiks "Wolna 44" który w konwencji fantastycznej oddaje hołd harcerzom z powstańczej poczty.
Jan Bodakowski
okładka

ilustracje








Odsłon: 597 Komentarzy: 0
Tuesday,09 February 2010,10:43
Kategoria: Wiadomości Tuesday, 09 February 2010, 10:43
Jan Bodakowski
Socjalistyczne korzenie nazizmu
Wydawnictwo Wektory (wydawca prawicowego miesięcznika „Opcja na prawo”) udostępniło polskim czytelnikom pracę (czołowego publicysty niemieckiej prawicy narodowo konserwatywnej) Josefa Schüßlburnera „Czerwony, brunatny i zielony socjalizm”. Praca ta przybliża czytelnikom lewicową (socjalistyczną i marksistowską) tożsamość narodowego socjalizmu, odpowiedzialność lewicy (w tym i tworzącej ją żydów) za trumf nazizmu.
Socjaldemokracja niemiecka (SPD) w pierwszych latach swojej działalności (od 1875 do 1890) nosiła nazwę Socjalistyczna Robotnicza Partia Niemiec SADP. Do tej nazwy świadomie nawiązywała NSDAP Narodowo Socjalistyczna Niemiecka Robotnicza Partia (przymiotniki robotnicza i socjalistyczna miały NSDAP odróżniać od prawicy). Socjaliści odwołali się do narodowego socjalizmu by trafić ze swoimi ideami do środowisk w których internacjonalistyczny socjalizm nie był popularny. Taka taktyka socjalistów okazał się skuteczna – pod sztandarem narodowego socjalizmu socjaliści zdobyli władze w sposób demokratyczny (podczas gdy socjaliści pod sztandarem internacjonalizmu musieli zdobyć władze na drodze rewolucji). W referendum nad połączeniem urzędu kanclerza wodza rzeszy z urzędem prezydenta rzeszy 89% wyborców głosowało na tak (przy frekwencji 96%). „Socjalizm zmodyfikowany w dychu nacjonalistycznym miał większe szanse sukcesu niż socjalizm internacjonalistyczny. Cechowało go bowiem większe poczucie rzeczywistości”.
Żywioł kojarzony z narodowym socjalizmem był immanentną częścią niemieckiej socjaldemokracji (socjaldarwinizm i eugenika były istotnymi składnikami myśli socjaldemokratycznej). Socjaldemokracja niemiecka domagała się by państwo prowadziło politykę eugeniczną, część ideologów i działaczy socjaldemokracji była bardziej ekstremistyczna i domagała się likwidacji śmieci rasowych (brytyjski lewicowiec Bernard Shaw prócz propagowania wolnej miłości postulował likwidacje śmieci rasowych w komorach gazowych, uznając to za humanitarne rozwiązanie). Socjaliści poprzez darwinistyczną eugenikę chcieli utrwalić socjalistyczne przemiany. W Europie przed i po II wojnie światowej działacze socjaldemokracji w swoich wypowiedziach głosili wyższość rasy nordyckiej i zapowiadała jej trumf dzięki wprowadzeniu socjalizmu. Nie może więc dziwić że NSDAP przejęła w latach trzydziestych sympatyków SPD (odrzucając jednocześnie zażydzone władze Socjaldemokratycznej Patri Niemiec). Szwedzcy socjaldemokracji (którzy kupili sympatie Szwedów rewolucją seksualną) sympatyzowali z niemieckimi narodowymi socjalistami. Adolf Hitler wielokrotnie doceniał SPD za zniesienie monarchii, uznając że parlamentaryzm pozwolił nazistom na drodze demokracji zdobyć władze. Hitler widział jak włoska monarchia była dla faszystów przeszkodą w tworzeniu ludowej dyktatury.
Adolf Hitler wielokrotnie deklarował swoją lewicową tożsamość, w 1919 roku był szkolony przez wydział propagandy SPD (otoczony kultem przez nazistów towarzysz Horst Wessel – który zginą z powodów politycznych w bójce – deklarował swoja bliskość z komunistami). O niechęci do lewicy nie może też świadczyć to że naziści zwalczali komunistów czy socjaldemokratów – krwawe walki w łonie lewicy są normą. Naziści przed przejęciem władzy wspólnie głosowali w parlamencie federalnym i w izbach lokalnych razem z komunistami. Dla niemieckiej prawicy przed II wojną światową naziści i komuniści takimi samymi przedstawicielami lewicy. W 1939 roku propaganda nazistowska i komunistyczna w ZSRR (w obliczy wspólnej okupacji Polski) podkreślała wspólne cechy komunizmu i nazizmu.
Nazistowski model gospodarki bliższy był marksistowskiej gospodarce uspołecznionej niż komunistycznemu modelowi gospodarki państwowej. Narodowi socjaliści wprowadzili w „w życie cały szereg ustaw socjalnych, które w okresie Republiki Weimarskiej przygotowała związana SPD biurokracja, ale które nie zostały uchwalone z powodu braku woli politycznej i niezdolności do zdecydowanego działania”. Narodowi Socjaliści wprowadzili w życie: kodeks drogowy, obowiązkowe ubezpieczenia samochodów, zasiłki na dzieci, progresywną skale podatkową (niższe podatki dla robotników, wyższe dla burżujów), wspólne rozliczanie się z podatków przez małżonków, podstawowe przepisy ochrony przyrody, płatny urlop wypoczynkowy, ochronę przed egzekucją długów (w czasie II wojny światowej komornicy nie mogli egzekwować długów od rodzin żołnierzy). W nazistowskich Niemczech nie było zakazu strajków (taki zakaz obowiązywał w faszystowskich Włoszech), państwo wspierało robotników w konfliktach z pracodawcami. Naziści stworzyli projekt systemu emerytalno-rentowego wprowadzony w RFN. Narodowi Socjaliści nie niszczyli prywatnego kapitału tylko podporządkowywali go centralnemu planowaniu. Państwo rządzone przez NSDAP sterowało prywatnymi inwestycjami. Hitler wprowadził w Niemczech „państwowo kapitalistyczny system gospodarczy” czyli taki sam ustrój gospodarczy który zapewnił rozwój gospodarczy komunistycznym Chinom . Ten sam model wykorzystywała szwedzka socjaldemokracja. Narodowy socjalizm był dla wielu atrakcyjny bo uniezależniał finansowo państwo od międzynarodowego kapitału.
Karol Marks w „Kwestii żydowskiej” poddał krytyce koncepcje praw człowieka. Marks zakładał że komunizm dając człowiekowi kolektyw wyzwala go od egoizmu (wyrażającego się w prawach człowieka), religii i własności. Takie działanie komunizmu zapewnia prawdziwą wolność i prawdziwą demokracje (a nie liberalny trumf egoizmu). Przyjacielem i mentorem Marksa był żydowski rasista Mojżesz Hess głoszący ze walka ras poprzedza walkę klas (w lewicowej publicystyce pojęcie rasy i klasy było używane wymiennie). Jeden z ojców myśli lewicowej Engels był rasistą, gardził murzynami, Meksykanami i Słowianami, gloryfikował białych nordyków. Podobnie naziści widzieli w swoim ruchu jedyną drogę do prawdziwej demokracji i prawdziwej wolności. Naziści uznawali liberalną demokracje za dyktaturę kapitału odbierającą robotnikom (będącym fundamentem narodu) wpływ na państwo. Od egoizmu miało wyzwolić też Niemców zaangażowanie w wojnę, zaangażowanie które miało obudzić w Niemcach ducha pro państwowego.
„Hitler był zdecydowanym przeciwnikiem mieszczańskiego (liberalnego i konserwatywnego) nacjonalizmu”. Ideą fiks Hitlera był rasizm a nie nacjonalizm. Z powodu swoich uprzedzeń rasowych odrzucał zazwyczaj możliwość współpracy z ruchami narodowowyzwoleńczymi z koloni (walczącymi z wrogami nazistów aliantami). Uprzedzenia rasowe (a nie nacjonalistyczne) były widoczne w nadziejach Hitler liczącego że Stalin oczyści partie bolszewicką z żydów (lewicowy ekstremizm Stalina był za dla Hitlera atrakcyjny).
Naziści wcielili w życie klasycznie lewicowe postulaty eksterminacji ludności niepożądanej w idealnym państwie. Fryderyk Engels głosił że postępowe jest eksterminowanie reakcyjnych klas, dynastii i całych reakcyjnych narodów. Zdaniem Engelsa w interesie rewolucji leżała eksterminacja Słowian (zdrajców rewolucji i kontrrewolucjonistów z natury). Engels chciał też likwidacji lumpenproletariatu. Eugeniczne ludobójstwo na masową skalę wcześniej niż naziści wprowadzili w życie komuniści w ZSRR oraz po II wojnie światowej komuniści w Chinach. Hitler dokonując swych zbrodni kontynuował tylko rasistowską tradycje lewicy. Dominacja rasowa nordyków miała zdaniem nazistów zapewnić światu pokój i dobrobyt. Warunkiem tej dominacji zdaniem narodowych socjalistów było zwycięstwo ustroju socjalistycznego.
Przyczyną konfliktu nazistowskich Niemiec z USA były również różnice między amerykańskim rasizmem a rasizmem Niemców. Twórcy amerykańskiej demokracji byli rasistami postulującymi eksterminacje Indian i usuniecie murzynów z Ameryki. Wiele stanów wprowadził w życie przepisy eugeniczne i rasistowskie (na których wzorował się Adolf Hitler). Jednak między amerykańskim a niemieckim rasizmem była istotna różnica. W rasistowskich USA żydów zaliczano do rasy białej. Amerykańscy rasistowscy protestanci odczuwali powinowactwo z żydami. Dla nazistów żydzi byli wrogiem rasowym. Antysemityzm nazistów wzbudził niechęć WASP do narodowych socjalistów (równocześnie biali anglosascy protestanci akceptowali rasizm i mordowanie czarnych). Postawa WASP jest doskonałym przykładem tego jak rasizm nie idzie w parze z antysemityzmem [warto przypomnieć że rasistowski reżim z RPA współpracował głównie z Izraelem].
Przyczyna niemieckiego antysemityzmu było wielowiekowe uprzywilejowanie żydów w RzeszyŻydowski wyzysk i współpraca z establishmentem były źródłem socjalistycznego antysemityzmu. Co ciekawe sam komunizm (pomimo swego antysemityzmu) był kalką intelektualna żydowskiego mesjanizmu, kalką która w roli mesjasza obsadzała proletariat. Twórca komunizmu Marks żywił nienawiść do murzynów i żydów (choć sam był żydem z rabinackiej rodziny). Socjaliści planowali rozpocząć wywłaszczenia poczynając od żydowskich majątków. Zdaniem XIX wiecznych socjalistów żydowska finansjera rządziła światem. Dla Proudhona żydzi i kapitaliści byli jednakowymi wrogami. Antysemitami byli twórcy Komuny Paryskiej Tridon i Regnard, główny ideolog SPD Duhring (dokładny opis antysemickich przekonań poszczególnych twórców socjalizmu przedstawia w swojej książę Josefa Schüßlburnera). Michał Bakunin głosił że żydzi wykorzystują socjalizm i do wyzyskiwania proletariatu (narzędziem żydów jest zdominowany przez żydów państwowy kapitalizm). Karol Kautsky przypisywał „żydom fetyszystyczny stosunek do towarów, miłość do pieniędzy i nieuleczalną skłonność do handlu”. Zdaniem Kautskiego likwidacja kapitalizmu miała doprowadzić do likwidacji żydostwa. Antysemicki nurt socjalizmu był z czasem zakazany i zwalczany przez władze SPD i komunistów, wierne mu socjalistyczne masy odnalazły się w NSDAP. Niemieckiej. Żydzi po konwersji byli równoprawni elitom, takiej możliwości awansu pozbawieni byli chrześcijanie chłopi i mieszczanie. Wszyscy żydzi zwolnienie byli z licznych danin publicznych (w tym z służby wojskowej i dostaw dla wojska). Tylko żydzi mogli czerpać ogromne zyski z lichwy. Żydzi mieli oparcie w rządzących, bunty antyżydowskie (będące dziełem biedoty) były przez monarchie krwawo tłumione.
Zdaniem Goebbelsa żydzi byli związani z wrogiem nazistów finansjerą. Pieniądze były narzędziem żydowskiej dominacji. Republika Weimarska była nie demokratyczna bo finansjera i żydzi dzięki pieniądzom zdominowali politykę i odebrali proletariatowi wpływ na rządzenie. Zdaniem nazistów państwo by przywrócić demokracje i oddać władze w ręce Niemców, musiało interwencjonizmem odebrać władze finansjerze.
Zdaniem narodowych socjalistów sowiecki bolszewizm z ZSRR nie prawdziwym socjalizmem czy komunizmem, tylko żydowskim reżimem państwowo kapitalistycznym. W ZSRR mieli rządzić nie Rosjanie a żydzi. Zdaniem narodowych socjalistów żydzi dominowali w kapitalizmie bo kapitalizm jest zjawiskiem międzynarodowym (globalnym) a żydzi to społeczność międzynarodowa (globalna). Podczas gdy socjaldemokraci uważali że żydostwo zaniknie wraz z zniknięciem kapitalizmu, naziści postawili na szybsze i radykalniejsze rozwiązania.
„Wielu wyborców i zwolenników NSDAP mylnie brało jej oficjalny anty bolszewizm, dzięki któremu w latach 30 zdobywała głosy decydujące o korzystnym wyniku wyborów, za antysocjalizm. Tymczasem kierownictwo NSDAP nie dlatego zwalczało bolszewizm za to, że był socjalistyczny, ale za to że postrzegało sowiecki komunizm jako wypaczenie i zafałszowanie wspaniałej idei socjalistycznej” przez żydów.
Do lat 30 XX wieku ZSRR był zdominowany przez komunistów żydowskiego pochodzenia. Przywódca ZSRR Lenin był filosemitą bo utożsamiał żydów z modernizacją i nienawidził rosyjskich chłopów mających nacjonalistyczną tożsamość. Dominacja żydów w rosyjskim ruchu komunistycznym objawiła się już podczas rewolucji 1905 roku gdy 37% aresztowanych rewolucjonistów okazało się być żydami. Rewolucja bolszewicka i jej terror była dziełem żydów. Twórcą sowieckiego systemu obozów koncentracyjnych Gułagów był żyd Matwiej Berman. Dzieło Bermana udoskonalił kolejny żyd Naftalija Aronowicz Frenkl. Również i inni żydzi byli zaangażowani w masowe zbrodnie reżimu sowieckiego (w tym Zinowiew i Kaganowicz). Za Wielki Głód na Ukrainie odpowiadała ukraińska czeka złożona w 89% z żydów. Odpowiedzialność żydów za zbrodnie sowieckie wywoływała antysemityzm (krwawo pacyfikowany przez władze sowieckie). Żydzi w ZSRR nie tylko odpowiedzialni za terror, niszczyli też gospodarkę (jak ludowy komisarz gospodarki Julij Larin) czy zajmowali się propagandą.
Marks głosił że istnienie żydów jest owocem istnienia kapitalizmu, więc istnienie żydowskiej tożsamości w państwie komunistycznym podważało prawdziwość komunistycznych dogmatów. Takim podważaniem komunistycznych dogmatów było to że żydzi w ZSRR nie zatracili swojej narodowości i tożsamości, manifestowali swoją odrębność. Stalin czuł się jako obrońca komunistycznej ortodoksji do obrony komunistycznych dogmatów, zwalczał więc herezje godzące w fundamenty ideowe ZSRR. Owocem tych działań były czystki antyżydowskie w ZSRR po II wojnie światowej i niechęć sowietów do syjonizmu.
Po II wojnie światowej socjaldemokracja austriacka i niemiecka przyjęły w swoje szeregi wielu byłych nazistów (równocześnie socjaldemokracji atakowali inne partie pod pretekstem udziału w nich byłych członków NSDAP). Lewicowi rewolucjoniści roku 1968 deklarowali swoją sympatie dla narodowych socjalistów z krajów trzeciego świata i akceptowali ich zbrodnie (szczególna czcią był otaczany narodowy komunista Mao i jego rewolucja kulturalna w komunistycznych Chinach). Marzec 1968 kontynuował tradycje nazistowskiej kontestacji społeczeństwa burżuazyjnego i kapitalistycznego. Dziś neguje się i przemilcza socjalistyczną tożsamość nazizmu choć np. 20% związkowców stanowiących bazę SPD ma nazistowskie tożsamość polityczną. Dziedzictwo narodowego socjalizmu obecne jest też w ustroju RFN (jest to sytuacja pożądana dla lewicy z natury swej dążącej do totalitaryzmu). W RFN podobnie jak w III Rzeszy nie mogą działać partie polityczne godzące w ustrój, władza prześladuje prawicowych nacjonalistów. SPD do zwalczania prawdy o lewicowej naturze narodowego socjalizmu wykorzystuje Urząd Ochrony Konstytucji który określa nazistów mianem „prawicowego ekstremizmu”. Zwalczane są też wszelkie krytyczne opinie o żydach.
Jan Bodakowski

Odsłon: 518 Komentarzy: 1
1
Saturday, 03 November 2012
Wednesday, 04 January 2012
Monday, 21 May 2012
Wednesday, 14 March 2012
Sunday, 25 March 2012
