Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Mariola (*1961 +2010)

Kategoria: Modlitwa Sunday, 26 September 2010, 20:24

Dziś po ciężkiej chorobie odeszła moja koleżanka ze szczecińskich lat młodości, Mariola.

Proszę w Jej imieniu o modlitwę.

http://www.youtube.com/watch?v=JaVbd5wtWMQ

Odsłon: 330 Komentarzy: 6


Czołowe guru ateistów dostaje baty

Kategoria: Wiadomości Wednesday, 03 February 2010, 20:32

http://www.youtube.com/watch?v=H7OWwLURQnU

Odsłon: 385 Komentarzy: 0


Biblijna Teoria Stworzenia wg Jima Schicatano

Kategoria: Religia Sunday, 21 February 2010, 13:10

Artykuł ten jest w większości oparty na mojej książce "Teoria Stworzenia". Jest to próba postulowania pełnej teorii pochodzenia świata z tekstu Pisma Świętego. Podczas gdy wiele pytań może wciąż pozostać bez odpowiedzi, artykuł ten ukazuje zgodność Pisma Świętego z głównym nurtem nauki.

A tu oryginał po angielsku: http://xwalk.ca/Biblical-creation.htm

DZIEŃ PIERWSZY

Pierwszy wers Pisma Świętego, "Na początku Bóg stworzył Niebo i Ziemię" przedstawia pochodzenie naszego wszechświata oraz początek czasu. To rewolucyjne stwierdzenie ukazało się w czasie, gdy nie było wiadomym, że nasz wszechświat, jak i czas, miały początek. Biblia nie wyjaśnia ani nie opisuje dzieła stworzenia; stwierdza jedynie, że zostało ono osiągnięte dzięki woli Bożej.

 

Dziś, społeczność naukowa ogólnie przyjmuje koncepcję narodzin naszego wszechświata. Wierzy się, że dziesięć-dwadzieścia miliardów lat temu wszechświat rozpoczął swe istnienie eksplodując z jednego punktu nieskończenie gęstej czasoprzestrzeni, w ogromnej eksplozji znanej jako Wielki Wybuch. Ta wstępna eksplozja miała nieporównywalną wielkość i zawierała zapas energii tak potężnej, iż mógł on dać początek całemu wszechświatowi (czysta energia istniejąca w tych pierwszych sekundach w końcu ostygłaby do formy materii). Wszechświat wciąż rozszerza się z powodu tego wybuchu.

 

Ziemia powstała w wyniku procesu zwanego akretacją. Materia krążąca wokół młodego słońca szybko zaczęła kumulować się w odrębne ciało. W miarę jak masa Ziemi wolno rosła, zwiększała się jej grawitacja, dzięki czemu przyciągała mniejsze ciała pozostałe po mgławicy. Meteory, komety, asteroidy i małe planetoidy zasypywały nasz niespokojny świat. Nieustanne bombardowanie gruzem mgławicznym oraz radioaktywność pochodząca z jądra Ziemi, zrobiły z planety ognistą kulę płynnych metali. Wszędzie wybuchały wulkany, wyrzucając lawę, parę i toksyczne gazy. Koło 4.5 miliarda lat temu, nasz świat stał się wreszcie osobną planetą; był także niezamieszkany.

 

Pierwotna Ziemia miała gorącą, gęstą, toksyczną atmosferę wytwarzaną głównie przez odgazowanie i wydzielanie gazów zawartych w pozaziemskim gruzie uderzającym w nasz świat. Dwutlenek węgla, siarkowodór, metan i amoniak to niektóre z gazów składających się na ówczesną atmosferę. Nieprzejrzana atmosfera okrywała Ziemię, pogrążając planetę w długich ciemnościach i zatrzymując ciepło słońca poprzez efekt cieplarniany.

 

Biblia opisuje wczesne warunki panujące na Ziemi jako "bezkształtne i puste", pozbawione życia. Jest to opis trafny, gdyż życie nie mogło istnieć w tak nieprzyjaznych warunkach.

 

Koło czterech miliardów lat temu, Ziemia ochłodziła się do stopnia, w którym mogło nastąpić skroplenie pary wodnej. Dało to początek wielkiemu potopowi. Przez miliony lat, ulewne deszcze padały na powierzchnię Ziemi, erodując wulkaniczne góry i tworząc doliny. Stałe góry, jakimi znamy je teraz, w tamtym czasie praktycznie nie istniały, jako że proces tworzenia płyt tektonicznych jeszcze się nie zaczął. Powierzchnia Ziemi była względnie gładka i szybko została pokryta globalnym oceanem. Biblijny obraz młodej Ziemi pogrążonej w ciemnościach i otoczonej wodą ("nad otchłanią wód była ciemność") został potwierdzony.

 

 

Prekursorzy życia – i być może pierwsze proste organizmy żywe – pojawiły się mniej więcej w tym czasie, prawdopodobnie sięgając 3,85 miliardów lat temu. Nauce nie udało się powtórzyć naturalnych procesów, które rozpoczęły życie na naszym świecie. Biblia, jakkolwiek, może dostarczyć nam pewnej podpowiedzi. Zagadkowe zdanie "Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód" może być subtelną próbą dostarczenia przez autora odpowiedzi na zagadkę pochodzenia życia. Bóg jest tutaj opisany jako ktoś nieustannie dostarczający energii wodzie do momentu pojawienia się życia na Ziemi. Mimo iż dokładna interpretacja tego tajemniczego wersu pozostaje nieuchwytna, czas tego wydarzenia zgadza się z naukowym okresem powstawania życia. Może to dodać nieco wiarygodności przekonaniu, że życie na Ziemi powstało za sprawą Boga.

 

Podczas gdy ulewne deszcze wciąż padały na Ziemię, atmosfera pomału rozpraszała się i światło po raz pierwszy dotarło do pokrytej wodą powierzchni naszego świata. Bez światła słonecznego nasza planeta stałaby się nagą kulą kamieni i lodu, a życie, jakim je znamy, nie mogłoby przetrwać. To ważne wydarzenie zostało zaznaczone w Biblii, gdy Bóg wypowiedział swe pierwsze odnotowane słowa: "Niech stanie się światło." Wraz z tym rozkazem powierzchnia Ziemi otrzymała oświetlenie ze Słońca. Bóg stwierdził, że światło było dobre i nazwał światło "dniem" a ciemność "nocą". Był to ostatni uczynek Pierwszego Dnia.

 

 

Autor Historii Stworzenia żył tysiące lat temu, gdy wiedza naukowa była jeszcze w powijakach. Lecz zauważcie, co stwierdził:

 

1. Wszechświat miał swój początek

2. Czas miał swój początek.

3. Młoda Ziemia była pusta i pozbawiona życia.

4. Powierzchnia Ziemi była pogrążona w ciemności.

5. Ziemia była pokryta wodą.

6. Światło rozjaśniło powierzchnię Ziemi, lecz dopiero po wcześniejszych wydarzeniach.

 

Naukowa poprawność wszystkich tych postulatów została potwierdzona. Wykluczając Boskie natchnienie, nie moglibyśmy wyjaśnić jak autor żyjący tak dawno temu mógł osiągnąć podobną wiedzę.

 

 

 

DZIEŃ STWORZENIA

 

Nauka odkryła, ze tworzenie się wszechświata oraz powstanie i rozwój życia na planecie Ziemi nie były ograniczone do sześciu 24-godzinnych dni. Nawet wydarzenia z Pierwszego Dnia Stworzenia rozciągnięte były na okres miliardów lat – od narodzin wszechświata w wybuchu do rozproszenia pierwotnej atmosfery Ziemi. Z powodu owej naukowej wiedzy, jesteśmy skłonni negować biblijny opis stworzenia. To odrzucenie skupia się przede wszystkim na jednym twierdzeniu. Po pobieżnym przeczytaniu Księgi Rodzaju 1:1 przez 2:4, większość czytelników jest przekonana, że biblijne Dni Stworzenia trwały dwadzieścia cztery godziny.

Słowo "dzień" z Historii Stworzenia jest tłumaczeniem hebrajskiego wyrazu "yom". Podobnie jak "wieczór", "poranek" i praktycznie każde słowo w języku angielskim, "dzień" posiada więcej niż jedno znaczenie. Hebrajski wyraz "yom" jest w rzeczywistości podobny do angielskiego wyrazu "dzień", pod względem możliwości jego użycia. Może składać się z dwudziestu czterech godzin, słonecznej części dnia, ery, czasu pracy.

 

Ogólnie rzecz biorąc, hebrajskie słowo "yom" oznacza okres czasu, którego długość jest uwarunkowana jego kontekstem w zdaniu. Mimo iż najczęściej jest ono interpretowany jako 24-godzinny dzień, słowo "dzień" nie musi być koniecznie ograniczone do dwudziestu czterech godzin. Może nie być dłuższy niż słoneczna część dnia, lecz może rozciągać się też na wiele lat. A ponieważ to nie potwierdza okresu milionów lub miliardów lat potrzebnych na naukowe potwierdzenie, elastyczność "yom" pozwala na nieco swobody w naszej interpretacji Historii Stworzenia.

 

DZIEŃ DRUGI

 

Drugiego Dnia Bóg stworzył "przestrzeń pomiędzy wodami, aby oddzielić wodę od wody". Nazwał rozpostarcie "niebem". NIV (New International Version – Nowa Wersja Międzynarodowa) tłumaczy hebrajski wyraz rakia jako "przestrzeń". Wielu ludzi błędnie zinterpretowało wydarzenia Dnia Drugiego i wierzy, że autor opisywał cienkie, wypukłe, metalowe sklepienie, które według wierzeń starożytnych ludów było rozwieszone nad Ziemią. Owe metalowe sklepienie miało utrzymywać zapasy wody będącej źródłem wody deszczowej.

 

Gdyby była to jedyna definicja słowa rakia, ustęp ten jasno sprzeciwiałby się założeniom nauki. To nasza atmosfera oddziela nas i chroni przed kosmosem, nie zaś metalowe sklepienie. Jakkolwiek, rakia posiada także inne znaczenia, które niekoniecznie zakłada rozciągniętą, metaliczną substancję. Może także oznaczać "rozpostarcie" albo "rozrzedzenie."7,8

 

"Rozpostarcie" lub "sklepienie" (słowo użyte w KJV = wersja Biblii Króla Jakuba) oznacza obszar pomiędzy powierzchnią Ziemi (woda pod rozpostarciem) i chmury (woda ponad nim). Jest to obszar atmosfery zwany przez nas troposferą. Dostarcza on nam powietrza do oddychania i chmur przynoszących deszcz.

 

Autor wyjawił także pośrednio, że Drugiego Dnia Bóg stworzył obieg wody w przyrodzie. Słońce jest katalizatorem obiegu wody, a światło było widoczne na powierzchni Ziemi w czasie rozpoczęcia Drugiego Dnia. Od czasu potopu Dnia Pierwszego, woda istniała w stanie zarówno ciekłym jak i gazowym. Naukowcy mówią nam, że w tym czasie rozpoczął się obieg wody w przyrodzie.

 

 

PODSUMOWANIE PIERWSZEGO I DRUGIEGO DNIA STWORZENIA

 

Dwa pierwsze Dni Stworzenia zawierają kilka podkreśleń. Bóg początkowo stworzył cały wszechświat z niczego. Bezkształtny, nagi świat zmienił w planetę otrzymującą światło. Stworzył również słońce, które dostarczało energii potrzebnej życiu, które zamierzał stworzyć. Stała atmosfera i obieg wody w przyrodzie nastąpiły po burzliwych początkach Ziemi.

Wraz z każdym mijającym wersem oraz z każdym mijającym dniem, dowiadujemy się, że Bóg stworzył porządek z tego, co wcześniej porządku nie miało. Każda z Jego czynności dawała Ziemi większą stabilność i, praktycznie, każda rzecz stworzona przez Niego zależała od poprzednich.

Na początku czasu nie istnieją żadni inni bogowie, jak było w wierzeniach starożytnych kultur. Biblia nie opowiada o żadnych wielkich bitwach między bogami, żądnymi dominacji. Biblia była w przeciwieństwie do powszechnych kultur tamtych czasów i twierdziła, że istnieje tylko jeden wszechmocny Bóg i to On stworzył wszystko, co widzimy dokoła.

 

 

DZIEŃ TRZECI

 

Dnia Trzeciego Bóg rozkazał lądom wynurzyć się spod oceanów ("niech pojawi się suchy ląd"). Bóg nazwał suchą ziemię "lądem" a wody – "morzami".

Około czasu, gdy światło po raz pierwszy dotarło na Ziemię i rozpoczął się obieg wody w przyrodzie, dobiegło do końca bombardowanie Ziemi przez małe planetoidy, meteory i komety. W dodatku, wnętrze naszego świata – które składało się z gęstych, mieszających się i roztopionych metali – pomału traciło na temperaturze. Około tego czasu zaczęły powstawać też płyty tektoniczne.

 

Koło czterech bilionów lat temu kontynenty były zaledwie jedną dziesiątą ich obecnej wielkości. Podstawy kontynentów, skały granitowe zwane "płytami," zaczęły w tym czasie wynurzać z wody. Podczas gdy dno morskie składa się głównie z ciemnego, ciężkiego bazaltu, ląd złożony jest z lżejszego granitu, który ma właściwość unoszenia się ponad powierzchnię morza, jak obiekt unoszący się na wodzie.

Z początku młoda Ziemia była zbyt burzliwa, by podtrzymać proces tworzenia się płyt tektonicznych. Wnętrze Ziemi było wciąż bardzo gorące, więc proces ten był bardziej pionowy i gwałtowny. Kolejne tworzące się płyty były gwałtownie wyrzucane w górę i poruszały się szybko i swobodnie ponad wodną powierzchnią Ziemi. Poruszające się płyty często zderzały się ze sobą, łączyły tworząc duże masy lądu. Wreszcie wnętrze Ziemi ostygło i pionowy ruch płyt ustał. Właśnie wtedy, koło 2.5 miliarda lat temu rozpoczęły się poziome procesy rozumiane przez nas jako ruchy tektoniczne i zaczęły tworzyć się kontynenty.

 

Biblia nie tłumaczy jak powstał suchy ląd. Ukazuje jedynie podziemne pochodzenie lądu. W rzeczywistości nawet nauka nie rozumiała podstawowych procesów tektonicznych aż do ostatnich kilku dekad. Dziś naukowcy są przekonani, że ląd na naszej planecie wywodzi się spod morza. Jest to coś, co Biblia utrzymywała jasno tysiące lat temu.

 

 

 

ŻYCIE ROŚLINNE DNIA TRZECIEGO

Mimo iż starożytni Hebrajczycy nie uznawali roślin za żywe (nie posiadają dusz), Biblia stwierdza, że następnym stworzeniem Boga była roślinność. Opisane zostały dwa rodzaje roślin: "rośliny rodzące nasiona" i "rośliny rodzące owoce". Biblia twierdzi, że rośliny najpierw pojawiły się na suchej ziemi ("ziemia zapoczątkowała wegetację"), lecz autor musiał być świadom tego, że rośliny z pewnością istniały w morzach. Nie jest to z pewnością przeoczenie autora. Hebrajski wyraz oznaczający "ląd" odnosi się ogólnie do suchego lądu, więc może obejmować region, królestwo, coś porównywalnego do kraju lub po prostu suchą powierzchnię zamieszkaną przez ludzi. Może ono jednak oznaczać ląd jakiejkolwiek wielkości, włączając w to całą Ziemię. Hebrajski wyraz użyty tutaj, ha'arets, został wykorzystany także w Księdze Rodzaju 1:1 i przetłumaczony jako "Ziemia". Autor objaśnia tu, że roślinność była kolejnym Bożym stworzeniem.

Rośliny morskie pojawiły się długo przedtem, nim ukazały się tam zwierzęta. Dowiedziono obecności wodorostów i planktonicznych alg w oceanach dziesiątki milionów lat nim pojawiły się zamieszkujące morza zwierzęta. Działo się to setki milionów lat przed pojawieniem się jakiegokolwiek życia na lądzie.

 

Pierwotna roślinność na lądzie może być datowana na 476 milionów lat temu. Jednakże, rośliny prawdopodobnie nie odniosły kolosalnego sukcesu na lądzie przed Okresem Dewońskim. Trwał on od 412 do 354 milionów lat temu. Niedługo później zwierzęta ruszyły za przewodnictwem roślin i także zjawiły się na lądzie. Nauka dowiodła, że zarówno w morzach jak i na lądzie rośliny prześcigały zwierzęta.

 

Większość czytelników założyłaby, że rośliny stworzone Dnia Trzeciego składały się z zróżnicowanej roślinności jak jabłoni, kwiatów i ziół. Taka interpretacja niekoniecznie ma rację bytu. Można rozumieć biblijne odniesienie do roślin, jako bardzo prymitywnych form życia.

 

Rośliny mogły nie być postrzegane jako istoty żywe w czasie, gdy pisana była Historia Stworzenia, lecz starożytni ludzie musieli dostrzegać, że rośliny zajmowały integralną pozycję w łańcuchu pokarmowym. Bez roślin nie mogłyby przetrwać zwierzęta. To tu, w Dniu Trzecim, można dostrzec logikę w kolejności tworzenia przez Boga życia. Każde żywe stworzenie Boga posiadało ogólnie większą inteligencję od swych poprzedników. Każde stworzenie ogólnie zajmowało wyższe miejsce w łańcuchu pokarmowym niż wcześniejsze. Wreszcie, każde stworzenie stawało się coraz ważniejsze dla człowieka, do punktu, w którym mogliśmy rzeczywiście wiązać się z ostatnimi "wyższymi" zwierzętami stworzonymi niewiele przed nami. Bóg zwiększał porządek i zróżnicowanie z każdym mijającym dniem.

 

 

DZIEŃ CZWARTY

 

Dzień Czwarty spowodował ogromne zamieszanie między wieloma czytelnikami Biblii. Był to dzień, w którym miało zostać stworzone słońce, księżyc i gwiazdy. Jednak proste rozumowanie dostarcza nam argumentu przeciw takowej interpretacji. Pierwszy wers Biblii mówi o stworzeniu wszechświata i o tym, że światło słoneczne pojawiło się w naszym świecie tego Pierwszego Dnia. Skoro stworzenie wszechświata z pewnością obejmowało stworzenie gwiazd i galaktyk, a słońce dawało Ziemi światło Pierwszego Dnia, mamy tu pierwsze wskazówki, iż te ciała niebieskie nie zostały stworzone Dnia Czwartego.

Hebrajski wyraz „stworzony” użyty w pierwszym wersie Biblii nie został użyty Dnia Czwartego. W zamian, dowiadujemy się, że „Bóg uczynił dwa wielkie światła” – “światło większe” będące Słońcem i “światło mniejsze” reprezentujące Księżyc. Mimo iż większość tłumaczeń Biblii jest zadowalających dla przeciętnego czytelnika, tłumaczenie tego zdania jest nieodpowiednie dla naukowego dochodzenia. Były spory, że poprawniejszym tłumaczeniem tego wersu powinno być “ Bóg uczynił był dwa wielkie światła “. Jest to dodatkowy dowód na to, że te ciała niebieskie stworzone zostały kiedyś, w przeszłości, a nie w roztrząsanym obecnie dniu.

 

Lecz jeśli Bóg nie tworzył wtedy tych ciał niebieskich, co zostało zrealizowane Dnia Czwartego?

Główny cel Dnia Czwartego leży w ukazanych przezeń praktycznych i teologicznych implikacjach. Te ciała niebieskie miały „służyć, jako znaki do oznaczania pór roku, dni i lat”. Bóg dał nam Słońce, Księżyc i gwiazdy dla użytku kalendarzowego. Czas siewu, czas zbiorów, pory roku i wiele świąt religijnych jest wciąż uzależnionych od tych ciał niebieskich.

Pomagały one także w nawigacji. Pozycja słońca podczas dnia lub nawet podczas roku prowadziły ludzkość przez tysiące lat. Nocni wędrowcy jak żeglarze i koczownicy byli bezpiecznie wiedzeni przez znaki na niebie.

Ukryty cel Dnia Czwartego można dostrzec w nazwach, których użył autor opisując Słońce i Księżyc. Odnosi się tu Do nich jako do „większego światła” i „mniejszego światła”. Wiele starożytnych kultur czciło Słońce i Księżyc wierząc, że posiadają one boskie moce. Lecz autor celowo nie używa w odniesieniu do nich ich właściwych nazw, by nie przyznawać im żadnej nieziemskiej mocy, której zdecydowanie nie posiadały. Te światła były stworzeniami Boga, stworzonymi w wyrażonym tam celu pomocy ludzkości. Miały służyć ludziom a nie rządzić nimi. Jest to kolejna sugestia, że nie ma innych bogów poza Bogiem Biblii.

 

 

DZIEŃ PIĄTY

 

Po stworzeniu roślin Dnia Trzeciego, nadeszła pora na zwierzęta. Biblia mówi, że to w morzach pojawiły się pierwsze stworzone przez Boga organizmy. (”I stworzył Bóg wielkie potwory i wszelkie żywe, ruchliwe istoty, którymi zaroiły się wody, według ich rodzajów„). Nauka jest zgodna, iż zwierzęta najpierw pojawiły się w morzach a nie na lądzie. Gdzieś pomiędzy jednym a dwoma miliardami lat temu pojawiły się pierwsze wielokomórkowe stworzenia. 600 milionów lat temu w wodach rozkwitało życie wielokomórkowe, lecz żaden rodzaj stworzeń nie pojawił się jeszcze na lądzie. Biblia podaje nam ogólny opis rodzajów stworzeń, które pojawiły się podczas Piątego Dnia. Zawierały się tu stworzenia żyjące w grupach, stworzenia latające i „wielkie stworzenia morskie.”

 

Niektórzy czytelnicy błędnie wierzą, że jedynymi latającymi stworzeniami Dnia Piątego były ptaki. W rzeczywistości, użyty tu hebrajski wyraz nie wprowadza takiego rozróżnienia i można w nim zawrzeć każde stworzenie zdolne do lotu. Grupa ta mogła składać się z ptaków, latających insektów, nietoperzy a nawet wymarłych pterozaurów.

 

Wielkimi stworzeniami” mogły być każde duże stwory, które zamieszkiwały kiedykolwiek ziemskie wody. Wersja Króla Jamesa stwierdza ściśle, że zostały stworzone “wieloryby”, lecz jest to zbyt ograniczająca interpretacja. Wieloryby, rekiny, wielkie ryby i wymarłe stworzenia jak plezjozaury, ichtiozaury i ogromne mezozaury mogły wszystkie zawierać się w stwierdzeniu „wielkie stworzenia morskie”.

Pomimo faktu, iż Piąty Dzień zdaje się skupiać na życiu morskim, można także wnioskować, że nie zapomniano o życiu na lądzie. Autor zdawał sobie z pewnością sprawę z tego, że ptaki są głównie lądowymi stworzeniami. Daje to możliwość ekspansji stworzonych rodzajów życia.

 

Płazy to zwierzęta, które zaczynają swe życie w wodzie, lecz gdy dojrzewają, mogą żyć wyłącznie na lądzie. Żaby są płazami. Małe żaby noszą nazwę kijanek i są ograniczone do życia w wodzie. Dopiero gdy dorosną i staną się żabami, są zdolne do życia na lądzie. Skoro płazy są związane z wodą, mogą być także włączone do form życia z Dnia Piątego.

 

Owady są stworzeniami, o których jako takich nie wspomina Historia Stworzenia. Stworzenie owadów ziemnych, które znajdowały się pośród najwcześniejszych zwierząt lądowych, jest często umieszczane w Dniu Szóstym. Jednakże, prawdopodobnie o wiele logiczniejsze jest umieszczenie ich między „rojącymi się” stworzeniami Dnia Piątego. Jak już podano wcześniej, latające insekty można dołączyć do innych latających stworzeń.

 

Dinozaury i inne gady są znanymi zwierzętami nie wspomnianymi przez Biblię. Niektórzy naukowcy umieszczają je wraz z zwierzętami lądowymi Dnia Szóstego; inni łączą je z wielkimi stworzeniami Dnia Piątego. Ponownie, nie ma tu jednomyślności.

 

 

 

ZOOLOGICZNY ZAPIS DNIA PIĄTEGO

 

W biblijnym tekście dotyczącym Dnia Piątego znajduje się intrygujące stwierdzenie dające dodatkowe dowody dla naukowego potwierdzenia. Bóg ogłosił: „Niech zaroją się wody mrowiem istot żywych” i „Rozradzajcie się i rozmnażajcie się i napełniajcie wody w morzach”. Bóg rozkazał swoim stworzeniom pomnażać się i wypełniać morza poprzez rozmnażanie. Rozkaz taki oznacza wielki skok w różnorodności i mnogości życia w morzach. Tekst ten może być zapisem wyjątkowego i przełomowego okresu w dziejach Ziemi. Około 540 milionów lat temu miała miejsce kolosalna eksplozja różnorodnego morskiego życia nazwana przez naukowców Eksplozją Kambryjską. Po upływie dziesięciu milionów lat każdy gatunek zwierząt żyjących obecnie nagle pojawił się w ziemskich wodach. Ta ogromna erupcja życia wypełniła morza wszelkiego rodzaju stworzeniami.

 

Zgodnie ze poprawnym stwierdzeniem Biblii, życie zwierzęce rozpoczęło się w morzach. Eksplozja Kambryjska wprowadziła olbrzymią różnorodność życia na naszej planecie – mimo iż życie wciąż skazane było na wody. 530 milionów lat temu morza dosłownie roiły się od wszelkiego rodzaju życia. Wymarłe trylobity były najpowszechniejszymi gatunkami istniejącymi w tym czasie, pojawiły się także prymitywne małże i ślimaki. 520 milionów lat temu zjawiły się też pierwsze kręgowce. Bezżuchwowe ryby pojawiły się wraz z ordowikiem – około 500 milionów lat temu. Ryby żuchwowe zjawiły się około 460 milionów lat temu. Około 400 milionów lat temu nastąpiły po nich większe morskie stworzenia jak rekiny. Płazy wywędrowały na ląd w okresie dewońskim (między 412 a 354 milionami lat temu). Era mezozoiczna – lub „wiek dinozaurów” (od 250 do 65 milionów lat temu) – był świadkiem pojawienia się ogromnych wodnych stworów jak ichtiozaury, plezjozaury, mezozaury i ogromne krokodyle.

W powietrzu pierwsze pojawiły się latające owady, mniej więcej 300 milionów lat temu. Pterozaury wypełniły przestworza w czasie „Wieku Dinozaurów”, podczas gdy ptaki zjawiły się koło 150 milionów lat temu. Gdy pierwszy ptak wzniósł się w powietrze, stworzenia morskie zdążyły już powiększyć swą liczebność i wypełnić wody – zgodnie z Bożym rozkazem. Ptaki prędko pomnożyły się i wypełniły niebo.

 

Piąty Dzień rozciągnął się na prawie 500 milionów lat – zaczynając od Eksplozji Kambryjskiej aż do wymarcia dinozaurów. Gdy dinozaury wyginęły, zostały też wypełnione Boskie rozkazy na Dzień Piąty. Morza dosłownie roiły się od żywych istot a ptaki były królami przestworzy.

 

 

 

DZIEŃ SZÓSTY

 

Dnia Szóstego Bóg zwrócił swą uwagę ku lądowi stwarzając “stworzenia żywe.” Zwierzęta te miały być postrzegane jako wyższy rodzaj stworzeń, jako że ich stworzenie miało miejsce najpóźniej, tuż przed człowiekiem. Posiadały wyższą inteligencję niż poprzednie stworzenia Boże, były głównie ssakami i posiadały żywą „duszę wegetatywną" – która nie powinna być mylona z żywą duszą, którą Bóg obdarzył człowieka. Bóg stworzył trzy rodzaje „żywych stworzeń”: “inwentarz żywy”, “stworzenia poruszające się po ziemi” oraz “dzikie zwierzęta".

Panuje powszechne przekonanie, że „inwentarz żywy” stanowiły zwierzęta domowe. Grupa ta obejmowała bydło, kozy, woły, świnie, konie, osły, muły, wielbłądy i być może psy. Są to zwierzęta, które mogą być kontrolowane przez człowieka, niektóre mogą nawet tworzyć związki z człowiekiem. W królestwie zwierząt ssaki są generalnie rzecz biorąc jedynymi zwierzętami zdolnymi do oswojenia.

 

Dzikimi zwierzętami” były prawdopodobnie wielkie ssaki dzikie w naturze i generalnie niemożliwe do opanowania przez człowieka. W tej grupie zawierają się lwy, słonie, leopardy, tygrysy, hipopotamy, niedźwiedzie i inne wielkie zwierzęta. Niektórzy uczeni umieszczają w tej grupie dinozaury. Jednakże nie ma pewności, że w Historii Stworzenia czy w Biblii jest jakakolwiek wzmianka o dinozaurach (było coś niecoś tu: www.yfiles.com „Dinosaurs unearthed in Biblie”, ale link jest już martwy; można w zamian obejrzeć filmiki na ten temat tu: http://www.youtube.com/watch?v=FPt3Vv-l5dE – dopisek W.).

Grupa „stworzeń poruszających się po ziemi” jest najbardziej kontrowersyjną ze wszystkich trzech kategorii. Często umieszcza się w niej gady i owady, jednakże takie umieszczanie jest prawdopodobnie niewłaściwe. Gady pochodzą z nowoczesnej, naukowej klasyfikacji i nie ma pewności, czy można grupować tak różnorodną klasę wraz z tymi stworzeniami biblijnymi. Węże, jaszczurki, krokodyle a nawet żółwie mogłyby spełniać kryteria tekstu biblijnego, gdyż zdają się one pełzać po ziemi. Jednakże nie ma pewności, że stworzenia te są “wyższego rodzaju” jak ssaki z pierwszej kategorii. Gdybyśmy mieli klasyfikować owady, umieszczenie ich powstania w Dniu Piątym byłoby właściwsze – latające owady z latającymi stworzeniami a owady, które nie latają ze stworzeniami tworzącymi roje. Lepiej nie snuć domysłów na temat pochodzenia gadów i owadów, gdyż Biblia nie odnosi się do nich bezpośrednio a cechuje je ogromna różnorodność.

 

Naszą analizę musi cechować konsekwencja. Ustaliliśmy, że “inwentarz” składał się w większości ze ssaków, a ssaki prawdopodobnie zdominowały kategorię „dzikich zwierząt”. W konsekwencji, „stworzenia poruszające się po ziemi” były prawdopodobnie również ssakami. Do kryteriów tych zdają się pasować zarówno tematycznie jak i teologicznie ssaki takie jak myszy, szczury, ryjówki, krety i inne gryzonie. Mimo iż tylko ssaki mogą pasować do pierwszej kategorii (inwentarz żywy), nie jest dobrze grupować biblijne zwierzęta według nowoczesnej naukowej klasyfikacji – jak ssaki. Ta niepewność dostarcza krytykom (według nich) najlepszych argumentów przeciw wiarygodności biblijnego stworzenia.

 

Szczególnym wyzwaniem jest określenie zwierząt wspomnianych w Biblii. Od napisania Starego Testamentu minęły tysiące lat i wiele wspomnianych zwierząt nie zamieszkuje już obszarów, na których były znajdowane uprzednio. W dodatku niektóre określenia zwierząt mogą mieć wiele znaczeń (w niektórych przypadkach nawet dziesięć). Gdy spojrzymy na Biblię z tej perspektywy, wyzwanie, jakim jest rozszyfrowanie określonego zwierzęcia lub zwierząt opisanych w tekście zwielokrotnia się. Wiele nazw zwierząt w dzisiejszych tłumaczeniach Biblii jest w większości inteligentnymi przypuszczeniami, a w niektórych przypadkach znaczenie nazw zwierząt zagubiło się w miarę upływu czasu. Czasem jest zgodność, co do określeń niektórych zwierząt – jak inwentarz – lecz o wiele częściej powstaje różnica zdań w interpretowaniu zdań jak „stworzenie poruszające się po ziemi”

 

 

STWORZENIE CZŁOWIEKA

 

Po prawie sześciu dniach przygotowania, Ziemia była wreszcie gotowa na szczyt Historii Stworzenia – stworzenie człowieka. Biblijna koncepcja ważności człowieka jest radykalnym odejściem od innych starożytnych religii. W starożytnym świecie powszechnie wierzono, że mężczyzna i kobieta byli zabawkami seksualnymi i przedmiotem igraszek kapryśnych bogów. Bogowie mieli kontrolować wiatr, deszcz, słońce, płodność, wojnę, miłość, polowania, rybołówstwo, rolnictwo, morze i wiele innych. Katastrofy jak susze, trzęsienia ziemi i powodzie były przypisywane gniewowi bogów. Lecz w Biblii hebrajskiej istnieje tylko jeden najwyższy Bóg, który stworzył cały wszechświat. Biblijny Bóg stworzył ludzi nie w celu podporządkowania czy przysług seksualnych, lecz z intencją wytworzenia osobistych stosunków z nami.

 

Zarówno pierwszy mężczyzna jak i pierwsza kobieta zostali stworzeni w Dniu Szóstym („mężczyzną i niewiastą stworzył ich”). Ponieważ reprezentanci obojga płci zostali stworzeni w tym czasie, wprowadza to nieco zamieszania miedzy Historią Stworzenia a historią Adama i Ewy, która zaczyna się w Księdze Rodzaju 2. Wielu ludzi przytacza konflikt między tymi dwiema opowieściami lub przynajmniej niezrozumiałe powtórzenie historii stworzenia ludzkości. Kwestia sprzeczności czy powtórki jest po prostu nieporozumieniem. Historia Stworzenia zawierza streszczenie stworzenia człowieka. Odkrywa fakt, że pierwszy mężczyzna i kobieta zostali stworzeni podczas Dnia Szóstego. W Księdze Rodzaju 2, Biblia powraca do Dnia Szóstego i dostarcza nam szczegółów tego dnia w historii Adama i Ewy. Ludzkość nie została stworzona dwukrotnie a dokładna analiza tych dwóch historii odkrywa, że nie zaprzeczają one sobie.

 

HOMO SAPIENS I ZAPISKI NAUKOWE

Być może najbardziej zagadkowym i adekwatnym ominięciem w Stworzeniu Biblijnym jest nieobecność Hominidów. Nauki przyrodnicze twierdzą, że współczesny człowiek jest potomkiem stworzeń człekokształtnych zwanych Hominidami, których wiek określa się na miliony lat. Z perspektywy nauki istoty ludzkie są po prostu innym rodzajem zwierząt, które wywodzą się z tego samego wspólnego przodka, podobnie jak całe pozostałe życie na planecie Ziemi.

Biblia jest tajemniczo milcząca na temat Hominidów. Stworzenia te powinny były być stworzone Dnia Szóstego, tuż przed człowiekiem. Zamiast tego, kolejność stwarzania w Dniu Szóstym przenosi się bezpośrednio z wyższych form ssaków do istot ludzkich. Ludzkość jest odnotowana jako ostateczne i najważniejsze Boże stworzenie.

Pominięcie Hominidów może nie bardziej znaczące niż wyłączenie wielu stworzeń z Historii Stworzenia. Bezcelowe dla Biblii jest przytaczanie wszystkich zwierząt jakie kiedykolwiek istniały na naszym świecie. Jednakże, owe człekokształtne stworzenia z pewnością dodały intrygujący element do debat między religią i nauką w czasie ubiegłego stulecia. Społeczeństwo religijne było wprawiane w zakłopotanie istnieniem tych stworzeń, szczególnie od czasu, gdy nauka przekonała się, że są oni ludzkimi przodkami – jest to coś wyraźnie przeciwstawiającego się naszemu biblijnemu pochodzeniu. Możliwe jednak, że Biblia nie obejmuje Hominidów, gdyż ich istnienie jest mało ważne dla człowieka. Nie wiadomo, czy Biblia celowo wyłącza te stworzenia, lecz z pewnością istnienie Hominidów nie gra na dłuższą metę roli w obecnych próbach osiągnięcia wiecznego zbawienia przez człowieka. Jeśli Hominidzi byli jedynie dodatkowymi stworzeniami nie biorącymi udziału w szczególnym stworzeniu człowieka, nie byliby stworzeni na podobieństwo Boże; w konsekwencji, nie były one stworzeniami obdarzonymi duszą a ich istnienie nie posiada szczególnej doniosłości.

Nauka i Biblia zgadzają się co do fundamentalnego aspektu stworzenia człowieka. Pojawienie się na Ziemi współczesnego człowieka miało miejsce bardzo późno. Setki milionów lat i niezliczone miliony stworzeń w powietrzu, na ziemi i w morzu miały przeminąć, nim człowiek – Homo Sapiens – wreszcie się pojawił. Ten biblijny fakt nie powinien być umniejszany. Jest to twierdzenie Biblii na temat stworzenia człowieka, które może być naukowo zweryfikowane – i zostało ono potwierdzone.

DZIEŃ SIÓDMY

Dzień Siódmy odstaje od poprzednich sześciu dni stworzenia. W Dniu Siódmym Bóg „odpoczął”. Nie powinniśmy myśleć, że Bóg rzeczywiście odpoczywał czy spał w tym czasie; Bóg nie wymaga fizycznej regeneracji. Właściwiej rozumieć ten wers w znaczeniu, iż „zaprzestał” pracy. Bóg „pobłogosławił siódmy dzień i uczynił go świętym.” Być może stało się tak, gdyż był to ostatni dzień lub ponieważ nie była wykonywana praca. Lecz równie dobrze Bóg mógł pobłogosławić ostatni dzień by dać przykład ludzkości. Dzień Szabatu prawdopodobnie zawdzięcza swe pochodzenie Siódmemu Dniu. Bóg ustanawia trzy precedensy w tym finalnym dniu: siedmiodniowy tydzień, jeden dzień odpoczynku na siedem, i Święty Dzień, Dzień Szabatu. Wszystkie trzy tradycje trwają do dziś.

Ostatnie zdanie Historii Stworzenia, „” jest ogólnie postrzegane jako nagłówek czy tytuł dla całej historii je poprzedzającej, zamiast jako streszczenie czy zdanie kończące jak można by przypuszczać. „Niebo i ziemia” to zdanie obejmujące wszystkie stworzenia Boże, włączając w to wszystko, co nie zostało zapisane w historii.

KOŃCOWE PRZEMYŚLENIA

Historia Stworzenia jest ostrożnie utworzonym, zorganizowanym sprawozdaniem ze stworzenia wszechświata, Ziemi i życia tu istniejącego. Istnieje mnóstwo dwoistości w jej ustępach: dzień i noc, światło i ciemność, suchy ląd i morze, woda powyżej rozpostarcia i woda poniżej rozpostarcia, mężczyzna i kobieta, większe światło (Słońce) i mniejsze światło (Księżyc). Z każdym dniem wzrasta też porządek i złożoność. Wszechświat został stworzony z tego, co było nicością. Ziemia z ognistej kuli stopionych materiałów zmieniła się w planetę zdolną podtrzymać życie. Życie powstało z braku życia. Najpierw pojawiły się proste organizmy, które z biegiem czasu stały się bardziej złożone. Podstawa łańcucha pokarmowego została stworzona jako pierwsza; szczyt łańcucha pokarmowego został stworzony jako ostatni. Światło rozjaśniło Ziemię przed zakorzenieniem się roślin. Rośliny pojawiły się przed zwierzętami. Życie w morzach kwitło długo przed pojawieniem się życia na lądzie. Wyższe ssaki były między ostatnimi stworzonymi stworzeniami, za nimi podążały jedynie istoty ludzkie, będące ostatnimi stworzeniami Boga. Inteligencja, projekt i celowość są oczywiste i powiększają się z każdym ustępem.

W jej wersach istnieje także wiele wyraźnych lub subtelnych wniosków. W Historii Stworzenia (jak i w hebrajskiej Biblii) istnieje tylko jeden Bóg. Jego istnienie jest pewnikiem, Jego moc nieskończona, Jego życie jest wieczne. Jego władza jest nie kwestionowana, Jego twórczość nieograniczona a Jego mądrość i wiedza niezmierzone. Autor uważał, by nie odnieść się do innych powszechnie uznawanych w tym czasie bóstw – nawet odnosząc się do Słońca i Księżyca jako do „większego światła” i „mniejszego światła.”

Procesy naturalne jak produkcja światła przez Słońce, obieg wody w przyrodzie, ruchy tektoniczne, Eksplozja Kambryjska oraz reprodukcja życia mają swe początki w Bogu. Inicjacja tych procesów została zachowana dla potomności w Historii Stworzenia i do dziś trwa w tej samej formie.

Biblia być może nie jest szczegółowa lub objaśniająca, jeśli chodzi o jej naukowe stwierdzenia, może nie zadowalać wymagań nauki swoimi wyjaśnieniami, rozumowaniem i metodyką. Powodem jest fakt, iż pierwszorzędnym celem Biblii jest ujawnienie Bożego przesłania dla ludzkości, a nie odpowiedzi na zagadki nauki. Biblia nie jest podręcznikiem naukowym, choć zawiera wiele wersów z natury naukowych. Jej misją jest głównie zbawienie duszy, a nie naukowe domysły czy rozwiązania. To sprawia, że nauka Biblii jest trudna do ocenienia i dostrzeżenia. Jednakże, w całej Historii Stworzenia temat jest bezdyskusyjny. Każdy naturalny proces, każdy naturalny system, nawet prawo czy nauka jak i wszystko co żywe, materia i energia istniejące dziś w naszym wszechświecie pochodzą z jednego wszechmocnego źródła – jest to hebrajski Bóg z Pisma Świętego. Nawet współczesna nauka nie była w stanie podważyć tego naukowego oświadczenia będącego fundamentem biblijnego stworzenia.

Odsłon: 854 Komentarzy: 6


Tłumaczenie rosyjskiego fragmentu z tekstu p. Tomasza Terlikowskiego "Uśpić debila"

Kategoria: Wiadomości Friday, 19 February 2010, 07:19

Wpis blogowy jest tu: http://fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/uspic_debila

Oto oryginał po rosyjsku:

«Рождение в семье дебила – трагедия. А граждане рожают себе детей для удовольствия, и не для мучений.

ПОЭТОМУ АБСОЛЮТНОЕ БОЛЬШИНСТВО НОРМАЛЬНЫХ ЛЮДЕЙ СДАЕТ БРАКОВАННЫХ ДЕТЕЙ ГОСУДАРСТВУ.Оно у нас доброе, возится с ними подальше от глаз людских, потому что зрелище это не слабонервных. Наши приюты и так-то не сахар, а уж богадельни для слабонервных вообще туши свет… Может показаться, что дебилу лучше расти в семье, но это обманчивое впечатление.

Потому что семьи, забравшие из роддома слабоумного ребенка, обычно распадаются. Как правило, мужчина не выдерживает этого ада и уходит. Соответственно, ад для женщины удваивается. И усиливается с годами, потому что женщина понимает: опорой в старости слабоумный ребенок ей не станет, напротив, до смерти будет обузой. А самое страшное – что с ним случится потом? Если в приютах дебилы растут в обществе себе подобных и хоть как-то социализируются, там за ними смотрят, то куда пойдет 40-летний слабоумный, внезапно лишившийся материнской опеки? Кому он нужен?

Не гуманнее ли было таких детей усыплять при рождении? Ведь ликвидация новорожденного по сути ничем не отличается от аборта или так называемых искусственных родов (сверхпоздний аборт) – в обоих случаях прерывается жизнедеятельность не самоосознающей человеческой личности, но лишь болванки для будущей личности. И если болванка бракованная… Сейчас в мире много говорят об эвтаназии, когда неизлечимо больной человек, испытывающий адские боли, просит врачей его умертвить, чтобы избавить от невыносимых мучений, и врачи его просьбу выполняют. Но иногда больной не может сам попросить об этом последнем акте милосердия, например, когда он лежит в коме, и врачи говорят, что никогда из нее не выйдет – по сути, человек превратился в «овощ». Тогда в дело вступают ближайшие родственники и просят отключить «овощу» поддерживающую жизнь аппаратуру. Убежден: такое же право должны иметь и родители новорожденного дебила. Потому что эта болезнь неизлечима. А жизнь неполноценного – сплошное мучение. И сам он попросить об этом не может. Надо ему помочь. Это и есть гуманизм.»

A oto tłumaczenie (recenzowała Natalia z Dniepropietrowska):

"Urodzenie w rodzinie debila – tragedia. A obywatele rodzą sobie dzieci dla przyjemności, a nie dla mąk.

DLATEGO ABSOLUTNA WIĘKSZOŚĆ NORMALNYCH LUDZI przekazuje WYBRAKOWANE DZIECI PAŃSTWU.Ono jest u nas dobre, zajmuje się nimi nieco dalej od oczu ludzkich, dlatego że nie jest widowisko dla ludzi o słąbych nerwach. Nasze schroniska i tak-to nie jest miód, a już w "bogadielni'ach" (domach jałmużnych, żebraczych, przytułkach dla upośledzonych?) lepiej, żeby ludzie o słabych nerwach gasili światło (chyba idiom rosyjski) Może wydawać się, że lepiej, żeby debil żył w rodzinie, lecz jest to złudne wrażenie.

Dlatego, że rodziny, które zabrały z izby porodowej niepełnosprawne psychicznie dziecko, zazwyczaj rozpadają się. Z zasady, mężczyzna nie wytrzymuje tego piekła i odchodzi. Wskutek tego piekło dla kobiety podwaja się. I to wzmacnia się z czasem, dlatego że kobieta pojmuje: w starości dziecko niepełnosprawne psychicznie nie stanie się dla niej żadnym oparciem, wręcz przeciwnie, do śmierci będzie ciężarem. A najstraszniejsze – co się z nim stanie potem? Jeżeli w schroniskach debile dorastają w towarzystwie sobie podobnych i jakoś jednak się socjalizują, ktoś ich dogląda, to dokąd pójdzie 40-letni niepełnosprawny psychicznie, który nagle stracił macierzyńską opiekę? Komu on jest potrzebny?

Czyż nie humanitarniej byłoby takie dziecie usypiać przy urodzeniu? Przecież likwidacja noworodka w istocie niczym nie odróżnia się od aborcji lub od tak zwanych sztucznych porodów (ponadpóźna aborcja) – w oba wypadkach przerywa się wegetację nie zdającej sobie sprawę z istnienia ludzkiej osobowości, lecz tylko bałwanka, którego osobowość ukształtuje sie w przyszłości. A jeżeli ten bałwanek jest wybrakowany… Teraz na świecie wiele mówią o eutanazji, kiedy nieuleczalnie chory człowiek, doświadczający piekielnego bólu, prosi lekarzy go o uśmiercenie, by uwolnić się od nieznośnych mąk, i lekarze jego prośbę wykonują. Ale czasem chory nie może sam poprosić o ten ostatni akt miłosierdzia, na przykład, kiedy on leży w śpiączce, i lekarze mówią, że nigdy z niej nie wyjdzie – w istocie, człowiek przekształcił się w «warzywo». Wtedy w sprawę wchodzą najbliżsi krewni i proszą aby wyłączyć «warzywu» aparaturę podtrzymującą życie. Jestem przekonany: takie samo prawo powinni byli mieć i rodzice noworodka debila. Dlatego, że ta choroba jest nieuleczalna. A życie niepełnowartościowego – nieprzerwana męka. On sam on nie może o to poprosić. Trzeba jemu pomóc.  To i jest humanizm."

A oto komentarz recenzentki Natalii, z linkiem do wypowiedzi radiowej samego "pioniera gumanizma" Aleksandera Nikonowa w całej swej grozie:

Natalia napisała: "Да он больной на голову, этот Александр Никонов" (On ma coś z głową, ten Aleksander Nikonow)

http://www.echo.msk.ru/programs/klinch/651523-echo/

Odsłon: 386 Komentarzy: 7


Spowiedź z perypetiami - stary kościół pw św. Katarzyny

Kategoria: Religia Wednesday, 23 December 2009, 23:07

Ciągle te same grzechy. Choć zmieniona intensywność ich popełniania. Jakaś niewielka zmiana w postępowaniu. Ale czy to sam wysiłek woli, czy słabnące siły do popełniania grzechu? Raczej jedno i drugie.

Spowiednik stary, doświadczony wyga, obruszył sie na recytowanie formułki spowiedzi sprzed 40 lat. Spodobał mi się. Naciskał na fakt wolnej woli. Powiedział, że nic na świecie nie może nas zmusić tak, że nie możemy się oprzeć grzechowi. Chciałbym, żeby żył długo i był moim spowiednikiem.

Zalecił częstsze przystępowanie do sakramentu pojednania. Chyba ma rację. Kiedyś zmuszałem się raz do roku, teraz staram się iść dwa razy. Nie jest to lekka sprawa, ale przyznaję: taka spowiedź, jaką mamy w KK wywołuje chęć zmiany postępowania. Przed człowiekiem-spowiednikiem jest jakoś wstyd, a przed Bogiem? Przecież On i tak nam wybaczy, wszak to jego zawód :) (kto to powiedział?).

A ty? Jak wygląda twoja spowiedź?

 

Odsłon: 533 Komentarzy: 16


Blog Waldzina

Kategoria: Ogólne Monday, 01 June 2009, 09:25

Zaczynamy!

Odsłon: 486 Komentarzy: 1


1

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.