
Tuesday,15 June 2010,13:44
Kategoria: Fronda Tuesday, 15 June 2010, 13:44
Odsłon: 471 Komentarzy: 8
Saturday,06 February 2010,12:38
Kategoria: Kościół Saturday, 06 February 2010, 12:38
Chrystus Pan jest wschodzącym Słońcem. Każdy ciepły promień Chrystusowej Miłości ogrzewa nasze serca i dusze. Wschód. Symbol na wskroś mistyczny i piękny.Symbol Jezusa – wschodzącego Słońca Chrześcijaństwa, Nowego Jeruzalem.
Warto sie zastanowić dlaczego taka pozycja kapłana trwała od pierwszych wieków. Kapłan nie stoi „tyłem do wiernych” ale „przodem do Boga”, przodem do tabernakulum,przodem do krucyfiksu, symbolu Chrystusa i jeśli zwrócenie się ku wschodowi jest niemożliwe to wschodem jest krzyż. Kapłan jako ofiarnik składa na ołtarzu Ofiarę w imieniu ludu. I odwraca się wtedy kiedy do ludu mówi (np. Dominus vobiscum). Stoi pierwszy jako symbol Jezusa – Głowy Kościoła Świętego, działając przecież In persona Christi. My jesteśmy tego Kościoła członkami. I widzimy, że Msza pokazuje nam o wiele więcej. Pokazuje nas jako Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa. Widzimy niebiański porządek. Kapłan stoi pierwszy jako nasz pasterz, prowadząc nas Do Królestwa Niebieskiego. Jesteśmy Kościołem walczącym. Walczącym ze światem, Złem i zbobywającym duszę dla Chrystusa. Robim wszysto dla jego nieograniczonej Miłości. Kapłan jako pierwszy w szeregu, prowadzi nas na bój ze światem i grzechem. Jest to nasze dziedzictwo i nie powinniśmy go odrzucać. Nawet luteranie swoje nabożeństwa i „Wieczerze Pańskie” sprawują ad orientem. Wszystkie Kościoły wschodnie zachowały zwrócenie się ku wschodowi. Nawet inne ryty Kościoła zachodniego zachowały ad orientem. Kapłan prowadzi nas na wschód, do mistycznego symbolu Chrystusa Jezusa. Jest to również, niezwykła więź. Stojąc na wchód, kapłan łączy się z całym Kościołem – walczącym/pielgrzymującym ( i symbolem tej pielgrzymki jest wschód), Kościołem cierpiącym i Triumfującym. Przez wszystkie wieki, razem z apostołami i świętymi, zwrócony jest w kierunku wchodu. W Kierunku Chrystusa, naszej nadziei, naszej Miłości i naszego zbawienia.
Nie jest to pusty symbol, bez wyrazu. Trzeba tylko chcieć znaleźć duchową głębię. Nie bez powodu Kościół w swej Liturgii Niebiańskiej zachował tą pozycję kapłana i ludu. Nie odrzucajmy tego skarbu.
Odsłon: 1244 Komentarzy: 116
Wednesday,06 January 2010,08:00
Kategoria: Kościół Wednesday, 06 January 2010, 08:00
Zapraszam do zapoznania się z pięknem liturgii Kościoła Katolickiego. Niech pobudza naszą wiarę i pomaga mężnie świadczyć o Chrystusie Jezusie.
Nowy Ruch Liturgiczny ( http://www.nowyruchliturgiczny.pl/ ) na tej stronie można znaleźć:- historię liturgii-ceremonie, obrzędy, zwyczaje- bierzące wiadomości związane z tradycyjnym rytem rzymskim
"Msza święta jest to Przenajświętsza Ofiara Nowego i wiecznego Przymierza Bożego z ludźmi, w której Jezus Chrystus, raz jeden na wszystkie wieki życie swoje ofiarowawszy niegdyś na krzyżu za zbawienie świata, teraz niepojęcie utajony pod postaciami chleba i wina, złączony mistycznie z całą społecznością Kościoła swego świętego, ofiarę swoją krzyżową bezkrwawym sposobem ponawia przez posługę kapłana na uwielbienie Boga, za grzechy nasze i na uproszenie nam łask do zbawienia potrzebnych.
W 1570 r. Papież św. Pius V bullą "Quo Primum" zezwolił po wsze czasy każdemu kapłanowi rzymskokatolickiemu na odprawianie Mszy w tradycyjnym rycie rzymskim (trydenckim), bez narażania się na jakiekolwiek kary kościelne. Bulla ta obowiązuje na zawsze i nigdy nie może być zniesiona, dlatego używamy określenia Msza święta Wszechczasów. Prawo kapłanów do celebracji Mszy św. w rycie klasycznym potwierdził Ojciec Święty Benedykt XVI w motu proprio "Summorum Pontificum". "(za Msza.net – http://msza.net/ )
Msza Trydencka: pytania i odpowiedzi – http://www.tradycja.koc.pl/pytania.htm
Odsłon: 585 Komentarzy: 13
Saturday,29 May 2010,22:14
Kategoria: Kościół Saturday, 29 May 2010, 22:14
Jako człowiek młody, szukam mojego Pana od samego świtu. Wiara jest dla mnie wyzwaniem, czymś co ode mnie wymaga. Chcę mieć konkretne zasady, nie rozmemłane, pluszowe punkty na liście dobrego życia. Chcę być komandosem, człowiekiem w jednostce specjalnej Boga. Pomimo świata zdobywać serca dla Jezusa. Chcę być rybakiem ludzi. Przy czym słowo „chcę” jest nieodpowiednie. Ja pragnę. Pragnę tego jak spragniona łania wody. Pierwszym skojarzenia jakie mam w głowie po usłyszeniu słowa „Jezus” to jest „Zbawiciel”, „Bóg”. Rozmawiając z chłopakiem, który był na „imprezie ewangelizacyjnej” słuchałem go w osłupieniu i przerażeniu. „Jezus to jest Gość”, „ Jezus jest spoko”, „ Taki z niego kolo”. Yeah. Dla niego wiara była zabawą, gdzie można spotkac fajnych ludzi, powygłupiać się. Wiara nie jest zabawą. Jezus to nie jest super ekstra „Kolo” co „piątala przybije” i jest cymesik. Wiara nie polega na zabawie. Wiara nie jest zabawą. By przyciągnąć młodych do Kościoła nie są potrzebne dyskoteki, gitary na Mszy, klaskania, tańczenia. Nie rozcieńczajmy im wiary, półproduktami, nie zabijajmy w nich poczucia sacrum i piękna. Znam kapłana który tego nie używa a ma pełen kościół młodych. Jak? Własnym przykładem. Żywą i prawdziwą wiarą. Ma bardzo dobre kontakty z młodzieżą. Nie jest ich kumplem a przyjacielem. Nie boi się na Mszy użyć łaciny. Do ołtarza przychodzi odmieniony, żyje tymi świętymi obrzędami. Sprawuje je z prawdziwą wiarą. Młodzi byli zachwyceni. Zafascynowali się Bogiem i chcieli go poznawać. Zawsze ów ksiądz był w sutannie, dawał wyraźny znak. I to było piękne. Młodzi zobaczyli wiarę jako coś co wypełnia każdy aspekt życia, chcieli szukać ścieżki świętości. Poczuli pewność. A Miłość do Boga nie była wcale mniejsza. Ta wiara ich inspirowała, postawiłą na mocnym i pewnym gruncie. A wiele zależy od podejścia kapłana. Ksiądz najlepsze stosunki musi mieć z Bogiem dopiero potem z całą resztą. Jeżeli widzą księdza który się modli, który adoruje Pana Jezusa sam od siebie. Kiedy widzą go często w sutannie to ich pobudza do myślenia, do refleksji. A z tym wszystkim jest Miłość i szczerość. Wiem co mówię, bo sam bardzo młody jestem. Może by tak spróbowac?
Odsłon: 817 Komentarzy: 46
Thursday,27 May 2010,18:07
Kategoria: Fronda Thursday, 27 May 2010, 18:07
Blogi są straszliwie cenzurowane, zostałem zbanowany a społeczność ff już nie istnieje
jestem tu od 2008 i tak źle nigdy nie było, Fronda upadła.
:(
zakaz używania słów (AKUKUMENIZM)
ŹLE SIĘ DZIEJE!
Odsłon: 639 Komentarzy: 18
Saturday,22 May 2010,18:35
Kategoria: Kościół Saturday, 22 May 2010, 18:35
Słuszne ją bł. O. Fryderyk Faber nazywa „Najpiękniejszą po tej stronie nieba”. Liturgia Niebiańska, Święte obrzędy, Ofiara Nieskalana, Uczta Ofiarna. Msza to nie jest ponowna Ofiara, nie jest to tylko pamiątka. Najświętsza Ofiara jest UOBECNIENIEM Ofiary Krzyża i jest z nią nierozerwalna, na każdej Mszy stajemy u stóp krzyża, stajemy na Kalwarii. Na mszy ZAWSZE są olbrzymie tłumy. My, ludzie nie jesteśmy jedynymi jej uczestnikami, są z nami aniołowi i święci. Wszyscy razem oddajemy cześć wiecznemu Bogu, który jest ukryty pod tym białym Chlebem Aniołów! To przekracza pojęcie wszystkich ludzi i aniołów. Ten sam wieczny Bóg, który nas stworzył daje się nam jako pokarm na życie wieczne. Pan nasz mówi: „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem (J 6, 55).” Msza jest zwycięstwem, gdyż do krzyża zostały przybite nasze grzechy, okupione Krwią Chrystusa, który prawdziwe zmartwychwstał! Jezus Chrystus ustanowił to wspaniałe Misterium Fidei, misterium wiary. „A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb i pobłogosławił, łamał i dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje. Potem wziął kielich i podziękował, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy; albowiem to jest krew moja nowego i wiecznego przymierza, która się za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Ale powiadam wam: Nie będę pił odtąd z tego owocu winorośli aż do owego dnia, gdy go będę pił z wami na nowo w Królestwie Ojca mego. A gdy odśpiewali hymn, wyszli ku Górze Oliwnej."( Mt 26,26-30). Eucharystia jest niesamowitym darem dla człowieka. Jezus mówi o tej Ofierze Miłości, mówi o tym, że daje nam samego siebie! "Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki." (J 6, 55-58 ). Z tą ofiara związane jest kapłaństwo: „Zbliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa.” (1P 2, 4-5). Tutaj ludzikie słowa stają się zbędne. Pismo Święte mówi samo, Słowo Boże przemawia do nas i jest ono najlepszym źródłem. Krynicą Prawdy. Święgnijmy po tą świętą Księgę, macniajmy naszą wiarę! Służmy Jezusowi z Miłości. Pamiętajmy – Msza To Ofiara, Uczta i Dziekczynienie!

Odsłon: 700 Komentarzy: 12
Friday,21 May 2010,19:57
Kategoria: Kościół Friday, 21 May 2010, 19:57
Poszukując duchowego piękna dość szybko można trafić do duchowej skarbnicy Kościoła. Niebywałym skarbem jest ryt. A Święta Matka nasza – Kościół ma w sobie ich wiele. Warto je przybliżyć a przez to pokazać bogactwo sacrum, mistyki i piękna, które uwzniośla nasze serca i daje pokrzepienie naszemu duchowi.
Klasyczny Ryt Rzymski, Msza która wychowała rzeszę świętych i błogosławionych, która uratowała olbrzymią liczbę grzeszników. Jak mówił bł. O. Fryderyk Faber :” najpiękniejszą po tej stronie Nieba”.
Rozwodzić się można długo, ale ja wolę raczej ukazać to piękno wizualnie:
http://www.youtube.com/watch?v=4frzb-mre2Y&feature=related
Już niedługo Boska Liturgia św. Jana Złotoustego.
Odsłon: 578 Komentarzy: 21
Friday,05 November 2010,21:41
Kategoria: Kościół Friday, 05 November 2010, 21:41
Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.( J 15,1-11)
Trwać w Jezusie i przy Nim wytrwać. Jest to nie lada sztuka, gdyż, my, ludzie grzeszni, przez tą grzeszność upadamy. Strach? Bynajmniej. Jezus Chrystus oferuje nam swoje serce, swoją Miłość, zaprasza nas byśmy byli jego Mistycznym Ciałem, Jego gośćmi weselnymi, robotnikami na żniwie Pańskim! Co, jeśli mimo Miłości Chrystusowej, upadniemy? On nas podnosi. Uczy nas duchowo chodzić. Mamy wyjść z okresu raczkowania i mamy zacząć chodzić z Jezusem. Każdego dnia, o każdej porze być z Nim! A co jeśli nie wydamy owocu? Jesteśmy uschniętą latoroślą? Zostaniemy z powodu naszych grzechów „wrzuceni do ognia”? Jezus sam spieszy ku nam z odpowiedzią, podaje nam odpowiedź na nasze strapienia i strach. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! ( J 15,9) A co to znaczy wytrwać w Miłości? Mamy Miłością odpowiadać Miłością, bo co jesteśmy wstanie Bogu ofiarować jak tylko nas samych? Będziemy upadac w grzech, to prawda. Nie będzie lekko, oj nie. Będziemy wystawiani na próby, czasem nawet każdego dnia. Czasem staniemy przed wyborem „Chrystus czy ziemskie zycie?”. O bohaterach polskich powstań mówi się, że zwyciężyli bo się nie poddali. I my mamy się nie poddawać. Warunkiem wstępu do nieba nie jest święte życie i heroiczność cnót, lecz fakt, że z Miłości do Jezusa walczyliśmy do końca! Choć upadaliśmy to chwytaliśmy za miecz i dalej walczyliśmy z grzechem w imię Miłości. „Robotnikom ostatniej godziny” Pan też otworzył Niebo. Bo choć ich życie było grzeszne i pozbawione Boga, lub było letnie to otworzyły im się oczy i żałowali, pokochali i chcieli się zmienić. Nawróć się grzeszniku choćby na łożu śmierci a Jezus cię przyjmie! Pan nie dość, że jest ciągle z nami to jeszcze daje nam środki do walki, daje nam Łaski – dał nam Sakramenty. Mamy potężne zaplecze, mamy duchową broń idźmy walczy o dobro i Miłość. Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa!(2 Tm 2,3) drogi bracie, droga siostro! Zdobywajmy innych dla Chrystusa, pokażmy innym drogę do Bożej Miłości. Bądźmy GROMem Pana Boga! Choć będziemy widowiskiem dla świata, ludzi i aniołów to staniemy przed Panem i będziemy mogli z czystym sercem powiedzieć W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. (2 Tm 4,7).
Odsłon: 421 Komentarzy: 3
Friday,16 April 2010,21:26
Kategoria: Kościół Friday, 16 April 2010, 21:26
Budząc się rano, wzywam Boga by mnie wspierał. Każdego dnia czeka mnie walka. Nieustanny bój, który trwa. Walka z samym sobą, grzechami młodości. Trzeba stawać na głowie by nie iść razem z szarą masą, częstokroć do rzeźni ludzkiej wrażliwości i godności. Jako katolik staję przed wyzwaniami, które stawia mi współczesny, materialistyczny świat. Wtórowanie Koheletowi nie jest żadnym wyjściem. Naszym zadaniem jest żyć w świecie lecz nie dla świata. Stajemy się widowiskiem dla świata, ludzi i aniołów. I choć wierzę i Pan wie, ze Go kocham to jednak droga do Niego łatwą nie jest.
Jakże łatwo jest mówić o Bogu. To takie neutralne słowo „Bóg”. Ktoś tam, wszechmocny, absolut. O Bogu rozmawiają ateiści i agnostycy, stanowi podłoże pod wszelakie rozmowy religijno-poglądowe. Po prostu Bóg. Jakże trudno zastąpić słowo „Bóg” słowem „Chrystus”. Wstydzę się tego oporu. Zawsze jak się na tym przyłapię gorzko tego żałuję. Jak trudno wśród ludzi mówić mi konkretnie o Chrystusie! Mówić o Jezusie jako o Bogu jest trudniej. Znika politycznie poprawne słówko. Pojawia się konkret. Jezus Chrystus jest Panem! Panem moim i Bogiem moim! Pokonując tą barierę czuję się wyzowolny i szcześliwy. Imię Chrystusa dodaje mi sił. Choć upadam w grzech raz po razie to walczę ja o miłość Jezusa a On walczy o mnie. „Nie umiem bowiem pojąć tego, co czynię. Nie czynię tego co chcę, lecz czynię to, czego nienawidzę” (Rz 7,15). Choć doskonale wie, że za chwilę znowu upadnę to i tak mnie podnosi. Mam ochotę spłonąć z powodu moich grzechów a On nadal mnie kocha tą samą bezgraniczną Miłością. Umarł za mnie. Przelał swoją krew by oczyścić moją duszę zawsze. Czeka na mnie w każdej sekundzie mojego życia. Chcę oddać memu Zbawicielowi – Jezusowi Chrystusowi życie z Miłości, bo jedyną odpowiedzią na Miłość może być Miłość, która jest odwzajemniona. Ciemne noce wiary nie są mi obce, gdyż Szatan czuwa i chce mojej zguby. Wpatrując się w Hostię Świętą wiem, że to cały Jezus Chrystus, choć widzę tylko biały Opłatek. Odrobinę białego Chleba. Błagam Chrystusa by dał mi łaskę wiary i On mi ją daje. Dlatego klękam do Komunii, to pomaga mi wierzyć i zrozumieć. Dzieląc się tym doświadczeniem w swoim środowisku inni też postanowili klękać przed Naszym Bogiem – Jezusem Chrystusem. Nie dochodzi do nas, ze w tabernakulum jest prawdziwy Bóg, nasz Zbawiciel Chrystus. To nas po prostu przerasta. Jest to tak wielkie, że trwamy na kolanach co dzień przed tabernakulum, modląc się i umacniając jedni drugiego. Miałem wiele problemów, przez które byłem na skraju rozpaczy. Kto na mnie czekał? Jezus Chrystus! Błagałem Go a on mi pomógł! Wzywałem Go a On był ze mną. Musiałem się pogrążyć w smutku i beznadziei by zobaczyć Jego Miłość. Łzy płaczu zamieniły się w łzy szczęścia. Teraz to ja mogę mówić innym o Chrystusie!
Nadal upadam, czasem co dzień. Ale mam siły by się podnieść i biec ku Bogu. On mi wybacza, On na mnie czekał…
„Żadne więc potępienie nie grozi tym, którzy stanowią jedność z Jezusem Chrystusem. Prawo Ducha, który daje życie w Jezusie Chrystusie, uwolniło mnie od prawa grzechu i śmierci.”( Rz 8,1-2)
Odsłon: 307 Komentarzy: 1
Tuesday,23 February 2010,23:01
Kategoria: Polityka Tuesday, 23 February 2010, 23:01
Czasy złych, mrochnych i średniowiecznych czasów ponoć bezpowrotnie przemineły. Nastała era integracji europejskiej i walki z ciemnogrodem katolickim. Wszelakie perwersje odmienności hulają po Europie jak chcą, życie ludzkie nie jest już wartością a mamona stała się już dawno bóstwem. Żyjemy w czasach, w których świętość równa się z szaleństwem.
Św. Jadwiga Król, św. Ludwik IX, św. Stefan, św. Władysław, św. Kazimierz, św. Elżbieta, św. Kinga, św. Emeryk, bł. Karol I Habsburg i wiele innych znanych osobistości, które mimo bycia na szczytach władzy albo bezpośrednio mające z nią kontakt, dostąpili zaszczytu bycia wyniesionymi na ołtarze. Czy demokracja nampawdę tak boi się świętości, że żaden polityk ery demokracji nie został ani świętym ani błogosławionym ? Słyszy się od czasu do czasu o ludziach polityki, że byli to ludzie wspaniali, przykładni katolicy, ale jest ich tak mało, że nie są zauważani. Skąd taka zmiana ? Co się zmieniło, że teraz władcy nie stają się przykładami dla społeczeństw, ostoją moralności i wierności a powodem do skandali i nadużyć ? Jeżeli jakiś polityk przyznaje się do wiary, to najcześciej jakaś hybryda poglądowa mówiąca, że owszem, jest katolikiem ALE jest za aborcją, in vitro, zniesieniem celibatu…
Ludobójcy stają się bohaterami, Ludzie prowadzący rozwiązłe życie w katolickich krajach/ społeczeństwach robią karierę i pieniądze. O co chodzi?
Nie bójmy się dawać odważnego świadectwa swoim życiem, że człowiek żyjący w XXI wieku kocha Chrystusa, wypełnia jego wolę i jest z tego powodu szczęśliwy! TAK! Chrystus to pewna droga do szczęścia! Wypełnianie jego woli drogą ku szczęściu.
Niech jarzmo Pańskie będzie wam słodkie !
Odsłon: 310 Komentarzy: 9
