Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Lis i Kruk - a raczej Król

Kategoria: Wiadomości Tuesday, 25 May 2010, 14:02

Najpierw zmienił się właściciel tygodnika Wprost. Następnie Marek Król został zwolniony za faul na PO. Później Wprost zaczął skręcać. Dzisiaj znowu jedzie wprost, ale w innym kierunku. Tomasz Lis został nowym naczelnym tego pisma. Wszystko stało się jasne. Mamy kolejne pismo o mainsteamowym zabarwieniu. Trzeba zmienić nawyki czytelnicze. Tylko na co się tu przerzucić? Alternatywy brak! Niech żyje dziennikarska niezależność i obiektywizm!

Odsłon: 278 Komentarzy: 2


Niezdecydowanie kontra zmysł polityczny

Kategoria: Polityka Sunday, 21 March 2010, 18:31

Wszystko zaczęło się na konferencji premiera Tuska, na której poinformowani zostaliśmy o rezygnacji z kandydowania w wyborach prezydenckich. Zdziwienie dziennikarzy i zagubienie orientacji politycznej części społeczeństwa pogłębiała wątpliwość, co do reprezentanta PO w tychże zawodach. Słyszano kilka nazwisk mogących zastąpić Tuska. W końcu stanęło na Sikorskim i Komorowskim. Szukając wyjścia z trudnej sytuacji, wymyślono formułę najbardziej demokratyczną wyłaniania kandydata – prawybory. Kandydaci z kulturą i dużym nakładem pracy starali się przekonać członków swej partii i stało się – mamy nowego prezydenta, tzn. kandydata na prezydenta.

To była wersja light. Zacznijmy od początku!

Tusk i zausznicy mają zamiar przejąć całkowicie władzę, a następnie bez oporów stworzyć zręby nowej RzeczPOspolitej. Od dawna wiadomo, że wybory wygrywa ten, kto często pokazuje twarz w telewizji (niezależnie od poglądów) oraz kto potrafi narzucić ton, zdefiniować główny tor kampanii. Zmysł polityczny Tuska podpowiedział mu formułę prawyborów, która w pełni potrafiła wypełnić powyższe zadania. Oczywistym było, iż Donald nie stanie w szranki, bo to sprowadziłoby go na poziom śmiertelników. Okazałoby się, że inni mogą z nim konkurować – brrr. Wybrano dwóch kogutów mających wyższe ambicje polityczne. Donald rezerwuje sobie stanowisko posiadające najwięcej władzy – PO zakłada bowiem wprowadzenia systemu kanclerskiego. Koguciki trochę piały, trochę obrzucały się błotem. Prawie nikt dzisiaj nie pamięta różnic światopoglądowych, które pojawiły się między zawodnikami. Pamiętają jednak hasła przewodnie: "nie ważne, który z nich wygra – i tak wygrają z Kaczyńskim", "każdy z nich lepszy jest od Kaczyńskiego" czy na przykład z dzisiejszego onetu "debatę Sikorski-Komorowski przegrał Lech Kaczyński". To jest warunek narzucenia haseł przewodnich kampanii – to są już hasła sprzedane wyborcom. A jeżeli chodzi o warunek pojawiania się w mediach, to chyba nikt nie ma wątpliwości. W prawie każdych wiadomościach, prawybory były tematem dnia, tak jakby to były zmagania rzeczywistych kandydatów na urząd prazydenta.

Odsłon: 236 Komentarzy: 0


WPO.pl

Kategoria: Polityka Saturday, 13 February 2010, 18:14

Dzisiaj na stronach WP można znaleźć sondę nt. cech i ogólnej oceny Radosława Sikorskiego. Na 9 sądów wartościujących 3 mają charakter pejoratywny.  Listę otwiera pięć superlatyw. Ma się wrażenie, że pytanie brzmi: "Którą zaletę Radosława Sikorskiego doceniasz najbardziej?". Obiektywizm dziennikarski do bólu! Może WP powinno zmienić domenę na WPO.pl.

Odsłon: 516 Komentarzy: 0


Integracja Europy ? :)

Kategoria: Polityka Sunday, 22 November 2009, 20:44

Tym, którzy wypatrują powstania superpaństwa, Stanów Zjednoczonych Europy, polecam obecny konfliky brytyjsko-hiszpański o Giblartar. Jeśli powstanie USE to wnet wybuchnie wojna secesyjna!

Odsłon: 286 Komentarzy: 0


Lance w górę!

Kategoria: Kościół Sunday, 15 November 2009, 20:39

Zaczyna się! Tak się zdaje! Zaczyna się walka o naszą wierność Krzyżowi. I nie chodzi tu tylko o postawę Senyszyn. Ta rozprawa zbliżała się już od dawna. Była pewna. A taraz bitwa się rozpoczyna. Harcownicy wyszli w pole. Lekka jazda wybada wilcze doły. Tylko czy ktokolwiek wyprowadzi ciężkozbrojnych? Czy znajdzie się Ktoś, kto na wzór Wyszyńskiego ogłosi peregrynację Naszej Pani, poruszy sumienie narodu? Czy da się słyszeć "non possumus!"? Musimy się modlić, by Pan sam walczył w naszej sprawei, w sprawie naszej wiary i wiernoścości sztandarowi Boga! Musimy się modlić, by dał swego Ducha! By dał mądrość i męstwo! Trzeba rozesłać wici! Trzeba zadąć w rogi!

Odsłon: 337 Komentarzy: 3

Przed i po soborze

Kategoria: Religia Sunday, 26 July 2009, 07:44

"Nie ma … nauki społecznej przedsoborowej i posoborowej, ale jest jedna nauka , spójna i jednocześnie zawsze nowa" /Caritas in veritate 12/

 

Na pierwszy  rzut oka, oświadczenie Benedykta XVI zaskakuje. Pisze on, że nauka społeczna Kościoła zanurzona jest w Tradycji a zarazem jest ciągle nowa, przed- i posoborowa zarazem. Dosyć ważne w tym zgledzie mogą być oceny soboru dokonane przez Papieża w swojej autobiografii. Nowość powiązana ze stałością?!

 

Papież uznaje jednak, że celowe jest analizowanie odrębności poszczególnych dokumentów i nauczania papieży.

 

Ta nowość w niezmienności, by nie zbzikować, musi odnosić się do fundamantu. Musi oznaczać, że stały jest Chrystus i Jego miłość, stałe są też zasady moralne. Z tego wynika równiez stałość potwierdzania tych samych wartości w odniesieniu do coraz to nowszych problemów. Wierzę jednak, że każdy z papieży mógł akcentować wagę innych problemów i innych kierunków zaangażowania społecznego.

Odsłon: 358 Komentarzy: 3


Skok w wieczność

Kategoria: Religia Saturday, 25 July 2009, 12:08

"Bez perspektywy życia wiecznego, postęp ludzki na tym świecie pozbawiony jest oddechu" /Caritas in veritate 11/

 

Te prorocze słowa są zarazem zadaniem i wyrzutem sumienia. Nie można mówić o pełnej, a nawet o dostatecznej, perspektywie rozwoju ludzkiego, gdy wyeliminuje się cel najwyższy. Drzewo celów, jakie możnaby zbudować dla każdego człowieka skupić musiałoby się na zbawieniu, życiu wiecznym z Bogiem. Wszystkie inne, materialne, psychiczne czy duchowe cele mają jedynie charakter pośredni. Nie można mówić o pełnym rozwoju człowieka, gdy realizuje się jedynie cele pośrednie a nie dotyka się kwestii docelowych. Niewątpliwie, cele życia codziennego są niezwykle ważne. Spirytualizm jest obcy chrzescijaństwu w takim samym stopniu co materializm. Platońska dewocja jest w takim samym stopniu niezgodna z Duchem jak i teologia wyzwolenia. Z tego względu Benedykt XVI pisze o rozwoju integralnym – cielesnym, psychicznym i duchowym widząc cel ostateczny. Nauka społeczna Kościoła ma wskazywać kierunki zmian społecznych prowadzących do w pełni integralnego rozwoju człowieka.

Odsłon: 361 Komentarzy: 0


Nowa Tradycja

Kategoria: Religia Friday, 24 July 2009, 18:23

"…poprawny punkt widzenia (przyp. autora: definiowania problemów rozwojowych) stanowi Tradycja wiary apostolskiej, będąca dziedzictwem starożytnym i nowym, bez którego Populorum progressio byłaby dokumentem pozbawionym korzeni, a kwestie rozwoju sprowadzałyby się jedynie do danych socjologicznych" /Caritas in veritate 10/

 

"Caritas in veritate" jest nowym podjeciem problematyki encykliki Pawła VI "Populorum progressio". Nowe podejscie nie oznacza prostego powtórzenia tez sprzed 40 lat. Nowość ma polegać na odczytaniu znaków obecnego czasu, ukazaniu współczesnych problemów globalnego polis. Problemy współczesnego świata spostrzegać trzeba w świetle Tradycji apostolskiej, bo w niej zatopiona jest wiara Kościoła. Tradycja, przez duże "T", jest źródłem depozytu wiary. Dokument kościelny nie może opierać się wyłącznie na dorobku nauk społecznych, choć i one są ważne. Bez Tradycji analizy encykliki pozbawione byłyby głębi. Takie ujęcie problemu powinno byc dla katolików oczywiste. Piękno powyższego tekstu ukazuje Tradycję jako żywego ducha wiary – Duch Święty uczy Kosciół prawdy, jaką ten ma odkrywać podczas wędrówki dziejów. W tym Duchu ma miejsce ogłąd problemów globalnego polis.

Odsłon: 417 Komentarzy: 0


KK kompetencje

Kategoria: Religia Thursday, 23 July 2009, 15:04

"Kościół nie ma do zaoferowania technicznych rozwiązań i jest jak najdalszy od mieszania się do rządów państw" /Caritas in veritate 9/

 

Powyższa deklaracja Kościoła ma oczywiście jedynie charakter koncepcyjny i dyplomatyczny. Trudno bowiem wyobrazić sobie, by Kosciół chciał wchodzić w nieswoje kompetencje. Każda taka próba musiałaby okazać się nieudana. Wynika to z dwóch kwestii. Po pierwsze, Kościołowi brakowałoby kompetencji merytorycznych. Oczywiście Watykan utrzymuje bliskie kontakty ze światem nauki a Papieska Akademia Nauk gromadzi wybitnych specjalistów z wielu dziedzin. Umożliwia to sprawne stawianie diagnoz i wskazywanie podstawowych wytycznych, co do rozwiązywania problemów. Jest to jednak dalece niewystarczający potencjał, by projektować rozwiazania w poszczególnych państwach jak i w perspektywie globalnej. Po drugie, w dzisiejszym świecie niewyobrażalne jest wchodzenie w kompetencje polityczne osób sprawujących władzę w danych państwach. Rozdział państwa od Kościoła obowiązuje w zdecydowanej większość państw o rodowodzie chrześcijańskim. Co tu dopiero mówić o ogromnej liczbie państw niezwiązanych będź wrogo nastawionych do katolicyzmu. Deklaracja ta jest zatem założeniem teoretycznym encykliki oraz dyplomatycznym zabiegiem dla jej akceptowalności.

 

Deklaracja zakłada podział kompetencji między Kościół i władzę świecką. Na pierwszy rzut oka, takie stanowisko wydaje się wyważone a może nawet pozbawione ambicji. W istocie zaś jest to postawa bardzo wzmacniająca wpływ Kościoła. Kosciół chciałby być pasterzem globalnego polis, partnerem władz polis; źródłem założeń kulturowych. Zgodnie ze wspomnianą już zasadą, iż "słowo pasterza tworzy rzeczywistość", Kościół chciałby być pierwszym, choć pośrednim i niedostrzegalnym projektantem rozwiązań globalnych. "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody. Co boskie oddajcie Bogu, a co cesarskie cesarzowi." Wierzę, że Kościół przyjmuje tę roztropną postawę w duchu odpowiedzialności za owce i w poczuciu ich godności.

 

 

Odsłon: 340 Komentarzy: 2


Logos - praxis

Kategoria: Religia Wednesday, 22 July 2009, 23:26

"Bez prawdy człowiek skazuje się na empiryczną i sceptyczną wizję życia, niezdolną wznieś się ponad praxis, ponieważ nie interesuje ją dostrzeżenie wartości – a czasem nawet znaczeń – dzięki którym mogłaby ją osądzać i ukierunkowywać" /Caritas in veritate 9/

 

Nauka o zarządzaniu od kilkudziesięciu już lat posługuje się pojęciami z zakresu analizy kulturowej – kulturą organizacyjną. Ostatnia dekada dostarczyła zarządzającym bardzo skutecznych narzedzi opartych na zjawisku kultury organizacyjnej. Niezbyt poważne dociekania ekonomistów-humanistów w ciągu niecałego półwiecza okazały się skutecznym orężem władzy. Idea wykreowała rzeczywistość. Idea zawsze kreuje rzeczywistość. Słowo ma moc kropli drążącej skałę. Nie na tym koniec! Zgodnie z koncepcję kultury organizacyjnej, u źródła rozwiązań praktycznych (normatywów, artefaktów) zawsze znajdują się podstawowe, często nieweryfikowalne, rzadko uświadamiane założenia kulturowe. Z rozwiązaniami praktycznymi świata godpodarczego i politycznego nie jest inaczej.

 

W jednym ze swych niedawnych homilli, ksiądz Piotr Pawlukiewicz wskazał na jedną prawidłowość. W każdej wspólnocie czy społeczności, prędzej czy później pojawia się lider, pasterz. W sytuacji, gdy jeden pasterz znika, pojawiają się inni.

 

Pasterzem rozwiązań systemu społecznego i gospodarczego są założenia kulturowe danej społeczności. W naszej części świata o prymat walczą ze sobą dwaj pasterze: chrześcijaństwo i oświeceniowy empiryzm-utylitaryzm. Jeśli Kościół (cału Lud Boży) przegoni ze sfery publicznej prawdę Jezusa Chrystusa, drugi pasterz zwycięży. Skutki będą dokładnie takie, na jakie wskazuje Benedykt XVI.

Problem przedstawia się jeszcze bardziej dramatycznie. Globalne polis – miasto człowieka – dotychczas prowadzone było przez różnych pasterzy – stąd systemy są na razie do siebie słabo przystawalne. Uniemożliwia to tworzenie rozwiązań globalnych. Rzecz idzie zatem o jednego pasterza dla całego polis. Kościół zobowiązany jest głosić prawdę swojego Pasterza. Papież wskazuje jednak na roztropność w tej sprawie. Głosząc prawdę Jezusa Chrystusa uznaje konieczność wrażliwości na inne źródła wiedzy; prawdy rozumu, która będąc skutkiem daru ludzkiego rozumu może zostać zasymilowana z prawdą wiary. Prawdziwa prawda rozumu nigdy nie jest sprzeczna z prawdą Jezusa Chrystusa. Prawda rozumu uzupełnia prawdę wiary.

 

P.S. Trzeba równiez przyznać, iż proces jest dwustronny. Normatywy i artefakty wprowadzone początkowo wbrew obowiązującym założeniom kulturowym a występujące przez dłuższy czas powodują powolna zmienę tej kultury. Problem w tym, że proces ten bardzo słabo kontrolowalny. Nowe założenia kulturowe sa wypadkową wszystkich artefaktów. Ten kierunek oddziaływania przymują zazwyczaj władze publiczne.

Odsłon: 513 Komentarzy: 0


1 2 3 4 5 dalej »

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.