Tuesday,01 February 2011,22:33
Kategoria: Ogólne Tuesday, 01 February 2011, 22:33
Istnieje powszechne przekonanie, że twórcy spotów reklamowych, billboardów czy różnych opakowań posługują się skomplikowanymi mechanizmami psychologicznymi, aby uczynić produkt bardziej atrakcyjnym i go sprzedać. Pewnie jest to w dużej mierze prawda – jeśli ktoś się uprze to bez problemu znajdzie tysiąc różnych książek o marketingu, manipulacjach, technikach perswazji itp. Nie chcę jednak wchodzić w tę obszerną tematykę, a tylko podzielić się genialnym filmikiem, na który trafiłem w sieci.
http://www.youtube.com/watch?v=5U9I7QrpSkk
Dawno nie widziałem reklamy, która zrobiła na mnie takie wrażenie! Niejeden reżyser filmowy powinien nauczyć się od jej twórców jak buduje się napięcie, manipuluje zaskoczeniem i przede wszystkim jak stworzyć niepowtarzalny klimat. Oczywiście to wszysto zakończone puentą wbijającą w fotel. Gdybym miał prawo jazdy to dzisiejszej nocy zwiedzałbym miasto…
Ale byłoby fajnie gdyby reklamy tej klasy pojawiały się częściej!
P.S. A nawiązując do innej reklamy (Apple'a z 1984 r. – zachęcam do obejrzenia) życzę wszystkim Frondowiczom aby rok 2011 nie był jak rok 2011.
Odsłon: 173 Komentarzy: 1
Thursday,25 November 2010,22:58
Kategoria: Modlitwa Thursday, 25 November 2010, 22:58
Dla wszystkich bardzo zajętych, żyjących w pośpiechu, zmęczonych pod koniec tygodnia czy spragnionych spotkania ze Słowem Bożym gorąco polecam dzisiejszą Ewangelię.
A teraz przeczytaj: Łk 21,20-28
W tym fragmencie Słowa Bożego każdy może odnaleźć dla siebie inne przesłanie – w końcu Bóg mówi do nas indywidualnie. Chciałbym więc podzielić się swoimi spostrzeżeniami.
Ciekawe, że każdy z nas ma taką swoją oblężoną Jerozolimę. Atakowaną przez problemy, zmartwienia, natłok obowiązków i niechęć, która człowieka z czasem ogarnia. Wokół nas dzieje się tak dużo, że trudno się we wszystkim połapać, a co dopiero myśleć o Panu Bogu…
I w tym momencie widać, jak praktycznym środkiem działania łaski Bożej jest Biblia. W dzisiejszym Słowie nie znajdujemy nagany, reprymendy. Wręcz przeciwnie – słyszymy o oblężeniu, a więc sytuacji trudnej, delikatnie mówiąc „nieciekawej”. Pan Bóg doskonale zna nasze życie (w zasadzie lepiej niż my sami) i wie, że kolorowo nie jest. Wtedy właśnie każe nam podnieść głowy i nabrać ducha. Tak! Nabrać ducha. To wszystko w czym jesteśmy słabi, z czym sobie nie radzimy nie stanowi ŻADNEGO problemu dla Pana Boga. Jedyne co trzeba zrobić to… chcieć Jego pomocy. Tak łatwo zapominamy o Nadziei. Tymczasem zamiast spoglądać w dół – na problemy, przeciwności i grzechy, należy podnieść wzrok ku Niebu i tam szukać wsparcia. A ona z pewnością nadejdzie…
Swoją drogą to polecam modlitę Słowem Bożym, bo pomaga w życiu;)
Odsłon: 285 Komentarzy: 3
Tuesday,26 October 2010,22:09
Kategoria: Modlitwa Tuesday, 26 October 2010, 22:09
czyli „jutro, jutro”. Jest to krakanie kruka – jak pisze Wawrzyniec Scupoli w swoim dziele Walka Duchowa. Tak szatan pokonuje tych, którzy „poznawszy swój grzech, chcieliby się od niego uwolnić”. Jak często nabieramy się właśnie na tę prostą metodę! W świecie pełnym pośpiechu, gdzie liczy się niemal każda sekunda, tym łatwiej przychodzi nam odłożenie pewnych spraw na potem, zwłaszcza jeśli dotyczą naszego życia duchowego. Bo pójście do spowiedzi czy wzięcie udziału w adoracji nie wydaje się pilne w porównaniu z tyloma problemami codzienności, z którymi przecież trzeba rozprawić się od razu… Pozostaje tylko zapytać: czy uda się zdążyć ze Zbawieniem? Jak nie dziś, nie jutro – bo człowiek zajęty – to kiedy???
A może warto wybrać się na różaniec (dopóki październik) albo na Eucharystię w tygodniu… Pan Jezus doceni wysiłek…
Może wreszcie czas „sięgnąć po jakże potężną broń, zwaną: „teraz, teraz”…
Odsłon: 252 Komentarzy: 2
Sunday,24 October 2010,20:24
Kategoria: Ogólne Sunday, 24 October 2010, 20:24
Książka nosząca tak niecodzienny tytuł nie może być zwyczajna. I rzeczywiście – nie jest, w najmniejszym stopniu. Oliver Sacks, angielski neurolog (ur. 1933 r.), w niezwykle lekki i przystępny sposób zajął się opisaniem nadzwyczajnych zachowań ludzkich spowodowanych uszkodzeniami mózgu. Możemy więc przeczytać o panu, który faktycznie mylił głowę żony z kapeluszem, o mężczyźnie, który chodził przechylony o 20 stopni w bok i nic o tym nie wiedział, czy o bliźniakach chorych na autyzm, dla których jedynym sposobem na kontakt ze światem rzeczywistym były… liczby.
Ale owocem przeczytania Mężczyzny… jest nie tylko wzbogacenie wiedzy, lecz również głęboka refleksja, która rodzi się w zetknięciu z tak niesamowitą rzeczywistością, jaką jest ludzki mózg i kontrolowane przez niego ( a nieraz nie) ludzkie zachowania. Przedstawione tutaj przypadki to zwykle obraz smutny i tragiczny. Tym tragiczniejszy, że mało kto potrafiłby sobie wyobrazić dolegliwości opisane przez autora! Warto też zwrócić uwagę na postawę O. Sacksa, który cechuje się właśnie tą profesjoną wrażliwością na pacjenta, o którą powienien zabiegać każdy przyszły psycholog.
Na koniec dodam, że jest to książka psychologiczna należąca do tego rodzaju pozycji, które tak mocno przemawiają do człowieka, że potrafią zmusić do zastanowienia się nad samym sobą. I nie tylko do zadania pytania: co ja bym zrobił gdyby mi się takie coś przytrafiło?, ale np. do dokładniejszego spojrzenia na swoją postawę wobec różnych sytuacji, osób…
Gorąco polecam!
Odsłon: 490 Komentarzy: 15
Saturday,23 October 2010,22:01
Kategoria: Ogólne Saturday, 23 October 2010, 22:01
Wstałem dzisiaj , jak to w sobotę – super wyspany, i doszedłem do wniosku, że czas zacząć się realizować medialnie. W ten oto sposób zakładam bloga. O czym będę pisał? Właściwie to o wszystkim i o niczym. Mam zamiar czasem poruszać tematy ważne, aktualne i kontrowersyjne, a nieraz po prostu podzielić się jakąś prostą reflekcją na dość lekki temat. To tyle jeśli chodzi o teorię, jak będzie w praktyce to się okaże…
Na dobry początek wypada się przywitać i coś o sobie napisać. Jestem sobie studentem 1. roku psychologii na UKSW, członkiem Ruchu Światło-Życie, więc też katolikiem, ogólnie rzecz biorąc – młodym człowiekiem, który właśnie wchodzi w życie. Stąd też mam nadzieję, że ten blog może niektórym udowodni, że młodzi ludzie to nie tylko ci "huligani, co to pod klatką chleją i przystanki demolują" a młodszemu pokoleniu, że jednak da się mieć 19 lat i być wierzącym.
Zapraszam do czytania!
Odsłon: 228 Komentarzy: 1
1