Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

SALE? - Kultura języka w centrum handlowym?

Kategoria: Kultura Friday, 03 April 2009, 14:05

W ciągu ostatniego miesiąca dosyć często bywałem z warszawskich centrach handlowych, zwanych również galeriami. Ogólnie patrząc, są to miejsca, w których bywa dużo ludzi i ciągle coś się dzieje. Ostatnimi czasy największym magnesem były wszechobecne wyprzedaże. Przechodząc się wśród nich zacząłem się zastanawiać, w jakim kraju żyję, czy oby na pewno w Polsce?

 

W większości sklepów, w których były wyprzedaże mocno rzucały sie w oczy napisy "SALE x%". Wszystko byłoby w miare poprawnie, gdyby te napisy były w języku polskim i w paru językach powszechnie używanych w Europie. Tak też się dzieje w niektórych sklepach, ale jest ich zdecydowana mniejszość.

 

Czy tak trudno jest jakieś dużej firmie działającej na terenie całej Polski zamówić w agencji reklamowej baner z napisem "WYPRZEDAŻ", "PROMOCJE", i ewentualnie na dodatek nieszczęsne "SALE". Dosyć drażniące jest, gdy oprócz "SALE" mamy tłumaczenie na 5 innych języków z pominięciem polskiego. Czy ktoś ma klientów za nic?

 

Jestem dosyć oburzony i staram się unikać sklepów, których właściciele, za nic sobie mają, na terenie jakiego kraju działają. Czy we Francji lub Niemczech konsumenci pozwolili by sobie, aby nie było informacji w ich ojczystym języku? Będąc w Paryżu, zauważyłem, że angielski nie zawsze jest tam mile widziany i nie wszystkie informacje dla turystów są dostępne również po angielsku. Francuzi szanują swój język, można powiedzieć, że są z niego dumni.

 

Czy u nas tak trudno z szacunkiem dla własnego języka? Warto czasem pomyśleć, w jaki sposób ten szacunek możemy okazać, może poprzez ukanikanie sklepów, w których właściciel chciał "zaoszczędzić" na tłumaczu?

Odsłon: 440 Komentarzy: 5


1

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.