Friday,28 November 2008,14:06
Kategoria: Ogólne Friday, 28 November 2008, 14:06
Nie dawno byłam całkowicie przeciwna takiemu zjawisku jak homoseksualizm, biseksualizm, transwestyci. Ale cóż, życie lubi zaskakiwać. I mnie nie oszczędziło. Mój 22 syn, jakiś czas po swojej wyprowadzce z domu przyszedł do mnie. "Chciałbym Ci przedstawić moją drugą połówke".. i w dzwiach zobaczyłam przystojnego młodzieńca... Wydawało mi się, że świat się skonczył... "co zrobiłam źle?" zastanawiałam się, podczas bezsennych i przepłakanych nocy.. Po jakimś czasie postanowiłam troche poczytać. Byłam świecie przekonana, że to choroba. A tu niespodzianka.. to nie tylko nie moja wina, ale też nie choroba. Wiem, że mój syn kocha swojego chłopaka i są szczęśliwi. Nie wstydze się go. Nie znosze też gdy ich związek porównywany jest do związku mężczyzny i zwierzecia.. To taki ciemnogród, że szkoda gadać. Zamierzam zaprosić ich na święta. Mój mąż powoli oswaja sie z myślą o tym, że nie będzie tańczył na weselu swojego syna. Ja mam jednak nadzieje, iż prawo się zmieni i będzie taka możliwość. Pozdrawiam Barbara.
Odsłon: 440 Komentarzy: 7
1