Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Odbanować Marguara subito !!

Kategoria: Wiadomości Saturday, 25 December 2010, 13:09

Bez Marguara i jego nowych wpisów blogi FF tracą bardzo wiele. Znacznie rzadziej tu zaglądam.

Odsłon: 424 Komentarzy: 10


abp Życiński błędnie rozumie pojednanie z Rosją

Kategoria: Kultura Wednesday, 05 May 2010, 10:43

Byłoby pięknym znakiem szacunku wobec Rosjan, gdyby na rocznicę zakończenia II wojny światowej młodzież zatroszczyła się o groby żołnierzy rosyjskich – powiedział niedługo po tragedii smoleńskiej arcybiskup Józef Życiński, metropolita lubelski. I zaapelował, byśmy 9 maja o te groby zadbali. Dla pojednania z Rosjanami.

Dalsza część myśli abp. Życińskiego jest jeszcze groźniejsza, bowiem stwierdza on, iż nie są to groby wrogów, ale ludzi, którzy przynieśli nam wolność. Widzimy zatem, że abp Życiński, choć jest wybitnym Filozofem, popełnia szkolne błędy. Bowiem utożsamia zajęcie Polski przez bolszewików z wyzwoleniem, a samych bolszewików – z Rosjanami.

Możemy przysłużyć się i Rosji i Polsce nie poprzez promocję bolszewizmu (nawet martwego), ale poprzez sympatję i zrozumienie dla autentycznej kultury rossyjskiej. Nie powiem słowa złego, jeśli abp Życiński zorganizuje  modlitwę ekumeniczną w związku z kolejną rocznicą śmierci Mikołaja II, który był również legalnym królem Polski. Będę się cieszył, jeśli uczniowie lubelscy zorganizują wieczór poezji Puszkina a miejscowy teatr muzyczny wystawi Oniegina wg muzyki Piotra Czajkowskiego.

Czczenie jako bohaterów ludzi, przez których narody polski i rosyjski były, a poniekąd do dziś są, ciemiężone, to grube nieporozumienie. Nawet jeśli opcja ta jest wciąż bardzo mocno obecna we współczesnej Rosji, to wspieranie jej byłoby głupotą porównywalną ze wspieraniem pogrobowców UPA na Ukrainie czy  niemieckich neonazistów.

Odsłon: 350 Komentarzy: 4


Marek Jurek czy Jarosław Kaczyński ? Rozwiązanie kompromisowe

Kategoria: Polityka Tuesday, 05 January 2010, 18:09

Ponieważ walka sympatyków obu zacnych kandydatów niepotrzebnie nasila się, postanowiłem zaprezentować własną, kompromisową propozycję.

W 1 turze zagłosuję przeciw B. Komoro-WSI-emu, czyli na J. Kaczyńskiego jako najsilniejszego kandydata.

Natomiast w 2 turze glosuję na Marka Jurka, niezależnie od tego, kto będzie jego kontrkandydatem.

 

Co sądzicie o tym pomyśle ?

Odsłon: 1705 Komentarzy: 31


Jarosław Kaczyński musi pokonać siebie ...

Kategoria: Wiadomości Thursday, 22 April 2010, 21:14

W ostatnich latach nie sympatyzowałem z PiSem. Owszem, głosowałem na tę listę w wyborach parlamentarnych AD 2007, ale już bez wielkich złudzeń, że powstanie IV Rzeczpospolita, inna, lepsza jakościowo od PRL-bis vel III RP.

Dlaczego tak oceniałem tę partję ? Gdyż nie potrafiła ona wypełnić pięknej idei treścią, wikłała się w sprawy drugorzędne i poszukiwanie haków. Środki stawały się celami a autentyczne cele znikały poza horyzont. Niewątpliwą przyczyną personalną dekadencji partji było eliminowanie przez PC ludzi Przymierza Prawicy. Znikli więc z władz PiS (w różnych okolicznościach): Marek Jurek, Kazimierz Ujazdowski, Marcin Libicki, by wymienić tylko najważniejszych. Cięcie po skrzydłach objęto także "Trzeciego bliźniaka" Ludwika Dorna. W ich miejsce pojawiły się nowe gwiazdy: śp. Przemysław Gosiewski, Marek Suski, Marek Kuchciński oraz moja "ulubiona" Joanna Kluzik Rostkowska.

Wypowiedzi ww. substytutów albo stanowiły obrazę dla inteligencji wyborców albo doprowadzały ludzi prawicy do furji. Taki Suski z Grójca rodem miał czelność podrzeć na sali sejmowej list JE bpa K. Górnego odnoszący się do problematyki ochrony życia nienarodzonych w Konstytucji RP. Celowo przypominam ten casus, by nie idealizować dziś PiSu.

Dość, że jeśli p. Jarosław Kaczyński chce pokonać Bronisława Komoro-WSI-ego, jeśli słupki sondażowe PiS mają przewyższyć słupki PO, musi istotnie zmienić się i sam p. Kaczyński i jego partja.

O ile zmiana osoby Jarosława Kaczyńskiego może wypływać z żałoby po stracie najbliższych i będzie wiarygodna dla wyborców, to zmiana PiSu musi miec charakter bardziej instytucjonalny. Muszą zniknąć te pierwszoplanowe postacie, które są słusznie symbolem obciachu. Ich wierność szefowi PiS jest istotną wartością, ale nie może przekładać się na kreowanie przez nich wizerunku polskiej centroprawicy. Powinni wrócić zatem wymienieni wyżej "synowie marnotrawni" a PiS powinien otworzyć się na nowe środowiska z sektora pozarządowego, którego eksperci powinni współtworzyć nowoczesny i konserwatywny zarazem program.

Myślę, że korzystne również byłoby wymienienie spin-doktorów, którzy od wielu lat przedewszystkiem lansują sami siebie. A więc: Bielan (zwłaszcza ten!) i Misiek Kamiński na out, a w ich miejsce dr Migalski.

Model, który tu zarysowałem, stanowiłby powrót do PiSu z 2002 r. Z dużo słabszym prezesem i dużo większą liczbą osobistości (jak na polską scenę polityczną) skupioną w okół prezesa. Ale przecież Prezes ustąpiłby najdalej 4  lipca, po wygranych wyborach, prawda ?

Zatem niewiele jest czasu, by ten plan wdrożyć!! Do roboty Panowie !!

Odsłon: 1319 Komentarzy: 16


Pożegnanie Pana Prezydenta Kaczorowskiego

Kategoria: Wiadomości Thursday, 15 April 2010, 21:25

Pan Prezydent Kaczorowski pozostanie dla mnie niedościgłym wzorem polskiego patrioty; umiłowanym – ostatnim – Ojcem Ojczyzny obejmującej ziemie zabrane w roku 1939, Wilno i Lwów. Ufnie polecam Jego duszę Pani z Ostrej Bramy, Maryi, Matce Miłosierdzia.

 

Odsłon: 351 Komentarzy: 3

Wawel to tylko pretekst do wznowienia fobji

Kategoria: Wiadomości Tuesday, 13 April 2010, 18:30

Sprawa pochówku pp. Kaczyńskich na Wawelu jest tylko pretekstem do WZNOWIENIA nagonki "na Kaczorów". Już powstaje z kolan "chór wujów" protestujących przeciw szarganiu wawelskiej świętości pochówkiem osoby, którą jeszcze tydzień temu bezkarnie nazywano Kartoflem i jego małżonki.

 

Ktoś już policzył głosy i wie, że zabieg ten jest konieczny, aby spróbować odwrocić sympatję Narodu od pp. Kaczyńskich. Zwłaszcza, że ta sympatja z wielkiem prawdopodobieństwem może przełożyć się na kandydata PiSu w wyborach prezydenckich.

Odsłon: 654 Komentarzy: 12


Wyjaśnienie okoliczności zamachu to kwestja drugorzędna

Kategoria: Wiadomości Tuesday, 13 April 2010, 08:46

Celowo daję ten prowokacyjny tytuł, bom zmęczony dziesiątkami analogicznych wątków na FF. Chcę zaś zwrócić uwagę na nieco inną sprawę.

Wyjaśnianie okoliczności wypadku to proces długotrwały. Może on zająć przynajmniej pół roku. Zwracam też uwagę, że możliwe są wnioski takie jak np.: błąd pilota, błąd wieży kontrolnej na lotnisku; działania wynikające z bezmyślności lub podejmowane z pełną premedytacją, wreszcie: zamach zorganizowany przez siły wewnętrzne lub zewnętrzne.

W zależności od owych ustaleń, mogą one zostać podane opinji publicznej lub utajnione, sfałszowane. Bowiem, gdyby okazało się, że za zamachem stały siły specjalne np. Malediwów, musielibyśmy podjąć działania przeciw owym Malediwom, być może do wypowiedzenia wojny włącznie.

Tak czy owak, wiedza o okolicznościach wypadku może pozostać w relatywnie nielicznem gronie. Gronie elity kierującej się polską racją stanu. Ale tu warunkiem koniecznym jest posiadanie odpowiednich osób zajmujących kluczowe stanowiska państwowe, w tem stanowisko prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

Zatem to wybory prezydenckie są teraz najważniejszym zadaniem dla obozu patriotycznego w Polsce. Bowiem tylko odzyskanie tego urzędu daje nadzieję na ewentualną normalizację sytuacji w Polsce w dalszej przyszłości. Przegrana w tych wyborach może być kluczowa w perspektywie kilkudziesięciu lat.

Nie traćmy więc czasu na analizowanie szumu informacyjnego. On jest korzystny tylko o tyle, o ile może skłonić niezdecydowanych do głosowania na naszego kandydata. Jednak wszelkie teorje spiskowe będą do tego istotnie zniechęcać !

Odsłon: 705 Komentarzy: 13


Poniedziałek pod Pałacem Prezydenckim

Kategoria: Wiadomości Saturday, 04 December 2010, 12:36

Pod Pałacem Prezydenckim wciąż gromadzą się tysiące Polaków. Zapełniony jest cały plac vis a vis głównego wejścia, tj. obszar po obu stronach Krakowskiego Przedmieścia w okół pomnika Xięcia Józefa  Poniatowskiego. Harcerze odbierają kwiaty i znicze i układają je na wolnych przestrzeniach. Kolejka, zapewne do księgi kondolencyjnej wyłożonej w Pałacu, mija Hotel Bristol i kończy się po drugiej stronie ul. Karowej.Jest cicho, smutnie i dostojnie. Nie widzę tu zbyt wielu osób, które spełniałyby kryterja "zagubienia i poszukiwania wspólnoty".

Odsłon: 333 Komentarzy: 0


Recenzja książki: x. Alojzy Villa - Paweł VI - błogosławiony ?

Kategoria: Religia Friday, 04 June 2010, 17:47

Zebrany w książce materjał faktograficzny został podzielony na 8 rozdziałów odnoszących się do kluczowych idej pontyfikatu Jana Chrzciciela Montiniego (kult człowieka, otwarcie na świat, reforma Kościoła) oraz relacyj kierowanej przez niego wspólnoty z fałszywemi religjami, komunizmem i masonerją.

Pomijając drobiazgi o drugorzędnem znaczeniu, książka wiarygodnie przedstawia fakty. Podaje cytaty za źródłami, a więc wystąpieniami i oficjalnemi dokumentami podpisanemi przez Pawła VI. Opinję tę mogę odnieść do wszystkich rozdziałów za wyjątkiem traktującego o masonerji. X. Alojzy Villa opiera się tu na wielu zebranych osobiście świadectwach i artykółach gazetowych. Nie czuję się kompetentny w ocenianiu informacyj świadczących o masoństwie hierarchów takich jak Villot, Casaroli, Poletti, Baggio, Suenens, Koenig, Lienart, Bugnini czy Marcinkus. Nie potrafię ocenić sugestji, jakoby sam Montini został do wolnomularstwa przyjęty. Jednak w świetle pozostałych informacyj umieszczonych w tej książce i w innych źródłach, można z całą pewnością przyjmować, że ww. wdrażali w praktyce idee masońskie. Niczym innym nie jest "kult człowieka" proklamowany przez Pawła VI w dniu 7 XII AD 1965 w przemówieniu wygłoszonym na zakończenie Soboru Watykańskiego II.

 

Niewątpliwą wadą książki jest pewien chaos w przeprowadzaniu wywodu: niektóre cytaty i argumenty są kilkukrotnie powtarzane, a narracja nie jest prowadzona chronologicznie w omawianych obszarach. Oczywiście książka nie aspiruje do miana biografji Montiniego, Autor naświetla w niej niemal wyłącznie fakty świadczące na niekorzyść Montiniego, wywiązując się z konsekwentnie z przyjętej roli "adwokata diabła" w procesie beatyfikacyjnym. Pomija zatem np. relacjonowane przez innych tradycjonalistycznych autorów cierpienie Pawła VI z 2 połowy lat 70-tych i jego świadomość, że doprowadził Kościół na skraj upadku. Nie wiemy, czy był to czysto ludzki żal Judasza czy żal św. Piotra połączony z nawróceniem i zadośćuczynieniem. Ostatniego z wymienionych u Pawła VI nigdy się nie doczekaliśmy.

 

Polski wydawca dzieła, zacny Pan Marcin Dybowski, reklamuje  tę książkę jako argument, który zatrzymał proces beatyfikacyjny Pawła VI. Jak wynika ze wstępu, w takim celu została ona napisana przez x. Alojzego Villę, konserwatywnego kapłana z włoskiej diecezji Brescia i wydawcy magazynu "Chiesa viva". Nie wydaje się jednak, by w czasach posoborowych jakiekolwiek argumenty rozumowe mogły być uznane za decydujące.

 

Odpowiedź na pytanie, czy Paweł VI powinien być ogłoszony błogosławionym, nie jest chyba potrzebna w niniejszej recenzji. Już dziesiąta część argumentów przedstawionych przez x. Villę powinna być uznana za wystarczającą. Ciekawsze wydają się zatem inne pytania, jakie mogą wynikać dla czytelników dzieła, np. analiza porównawcza Pawła VI i jego duchowego syna Jana Pawła II. Szkicując odpowiedź wskazałbym na pobożność osobistą Jana Pawła II i zupełnie laickie myślenie Montiniego. Wskazałbym na wielką różnicę w charakterach: polski papież był osobą o wielkiej charyzmie osobistej, podczas gdy Pawła VI często i słusznie nazywano współczesnym Hamletem. Wreszcie, Montini miał świadomość klęski posoborowej wizji Kościoła już w 10 lat po Soborze Watykańskim II, podczas gdy Jan Paweł II do końca swojego pontyfikatu wypierał świadomość kryzysu Kościoła i wysławiał "Nową wiosnę Kościoła". Wreszcie, Jan Paweł II rozwijał wszelkie szkodliwe idee Pawła VI służące do zastąpienia katolicyzmu posoborowym "kultem człowieka" oraz kontynuował jego fatalną politykę kadrową, której jednym z głównych celów miało być wyrugowanie z urzędów kościelnych wszelkich hierarchów o poglądach tradycjonalistycznych.

 

Na koniec godzi się wspomnieć o błedach książki. Oto w Aneksie 1 przedstawiona jest papieska przysięga koronacyjna, jaką miał rzekomo złożyć Jan Chrzciciel Montini w dniu 30 czerwca 1963 r. Według mojej najlepszej wiedzy akt ten, zwany przysięgą św. Agatona nie jest składany przez papieży rzymskich przynajmniej od końca średniowiecza, nie ma żadnych śladów po niej np. w obrzędach koronacji Leona XIII AD 1878. Jest to typowy błąd części środowisk tradycjonalistycznych. Analogicznym jest powoływanie się na krytykujące "Kościół posoborowy" słowa, jakie miał wypowiedzieć kard. Wyszyński w homilji z dnia 9 kwietnia 1974 r. Instytut Prymasowski podaje inną wersję tego kazania, wskazującą, że według Kardynała pojawiają się interpretacje posoborowości, w których przeciwstawia się ją wcześniejszej postawie i dorobkowi Kościoła. Błędna, nieudokumentowana wersja cytatu pojawia się jedynie w polskiem wydaniu książki x. Villi, zatem obciąża ona wyłącznie Wydawnictwo "Antyk" i Marcina Dybowskiego.

Odsłon: 1434 Komentarzy: 33


Radosne ornaty wojtyljańsko - katolickie

Kategoria: Kościół Tuesday, 04 May 2010, 21:04

Czy ma ktoś z Was pomysł, co to jest do jasnej anielki ??

 

są i inne wzory, np.:

czy to jest prowokacja (bezbożników/ lasandrystów,inna: ……………….), czy przedstawiciele kultu wojtyljańskiego są aż tak głupi i bezczelni ?

Odsłon: 1038 Komentarzy: 69


1 2 3 4 5 dalej »

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.