
Friday,25 May 2012,09:00
Kategoria: Polityka Friday, 25 May 2012, 09:00
Od dłuższego już czasu media opanowały grupy uzdrowicieli i „nawracaczy”. Wg rzeczonych jestem homofobem, zaściankowy, „zaczadzony PiS-em”, mrocznym „katolem” i oczywiście moje miejsce powinno być na prerii a nie w „nowoczesnej” Europie. W pewnym momencie zacząłem nawet zastanawiać się nad swoją podłą kondycją społeczno – moralną. Co zrobić aby zasłużyć na miano człowieka „oświeconego” tzw. lumpen-inteligenta?
Oczywiście po pierwsze zweryfikować swój stosunek do Kościoła. Zamiast słuchać bł. Jana Pawła II, Benedykta XVI, św. S. Faustyny, św. Maksymiliana Kolbe, św. Joanny Molla, spijać prawdę z ust pana biskupa Pieronka /uciekł z własnej diecezji/, niejakiego Bartosia /uciekł z zakonu/, Bonieckiego /uciekł gdzie popadnie/ itd. W niedzielę będziemy obchodzić święto Zesłania Ducha Świętego, dla nas wierzących uroczystość niezwykła - "Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony. Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie." - Jan 16:7-12. Co ma na ten temat do powiedzenia pan biskup? Wystarczy przeczytać jego dzisiejszy wywiad zamieszczony na portalu „Onet.pl”. Bełkot, kalumnie, opluwanie wszystkich i każdego z osobna, którzy nie zostali uznani przez „salon” za „ludzi rozumnych”.
Jakoś ostatnio nie słyszałem aby w/w „mistrzowie życia duchowego” pisali coś, czy wypowiadali na temat niezwykłości pięknego „Nabożeństwa Majowego”. Nie doszły do mnie wieści, aby np. „redaktor” Boniecki zaprosił swoich współwyznawców do pobliskiego kościoła, aby pośpiewać Maryi, XIX wieczną pieśnią „Chwalcie łąki umajone...”, tak bliskiej Polakom. Ale może się mylę?
Za to facet na szpilkach, pomalowany szminką zaprasza mnie na pochód gdzie kilku sodomitów i innych wynalazków, ma manifestować swoje urojenia i frustracje.
Patrzę na moją Asię, która wczoraj obchodziła imieniny, ubiera się zazwyczaj w zgrabne sukienki, uczesanie i delikatny makijaż podkreślają jej „dojrzałą” a jednocześnie „świeżą” kobiecą urodę. Wystarczy jednak spojrzeć na większość tzw. wyzwolonych niewiast, aby odechciało się człowiekowi jakichkolwiek romansów! Czy faktycznie rozminąłem się z rzeczywistością? A może to oni mają rację? Przemyślę to przy śniadaniu. Boję się tylko otworzyć lodówki, aby nie wyskoczył z niej Prezes i nie zaczadził mnie...
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Odsłon: 14 Komentarzy: 1
Tuesday,22 May 2012,10:04
Kategoria: Kościół Tuesday, 22 May 2012, 10:04
W dniu 18 maja minęła kolejna rocznica urodzin bł. Jana Pawła II, z tej to okazji spotkaliśmy się z abp. seniorem Stanisławem Nowakiem – byłym Metropolitą częstochowskim. Po raz kolejny dał on świadectwo wielkości naszego Największego Rodaka. Opowiadał o Jego wizytach w Częstochowie i spotkaniach z Czarną Madonną, o jego mocnych czuwaniach w Kaplicy Obrazu. Był Człowiekiem absolutnego zawierzenia i gigantem duchowości. Gdy o godz. 19.00 zaczyna się nabożeństwo „majowe” i śpiewamy - „Chwalcie łąki umajone, Góry, doliny zielone. Chwalcie, cieniste gaiki, Źródła i kręte strumyki! To mam wrażenie, że czuję Jego obecność i, że wspólnie chwalimy Bożą Rodzicielkę!
Przez media przetacza się fala „dyskusji” dotycząca KK, kilku dyspozycyjnych idiotów wywołało ją, aby „przykryć” klęskę organizacyjną EURO. Najgorsze jest to, że część ludzi życząca dobrze Kościołowi, dało się wciągnąć w tą prowokację. Wracaliśmy z niedzieli na poniedziałek w nocy z Rzeszowa, gdzie Gloria Maria została zaproszona na pokaz mody jako modelka i ok. godz. 24.00 staliśmy w korku na trasie, będącej główną arterią komunikacyjną między Ukrainą a Polską!!! W pewnych miejscach wygląda ona jak droga osiedlowa!!! Mój przyjaciel ostatnio jechał z na ważne spotkanie z ministrem z Częstochowy do Warszawy 7 godzin!!! Przykłady można mnożyć w nieskończoność... Organizacja w Grecji Olimpiady w 2004 r. była jej finansowym początkiem końca, wkrótce się przekonamy czy historia lubi się powtarzać!
Wracając jednak do do takich „świetlanych” postaci jak Palikot, Bartoś, zgrai dziennikarskich i politycznych meneli, to czy mogą oni w jakikolwiek sposób wpłynąć na naszą wiarę? Oczywiście, że nie! Ich deklaracje mają taką wartość jakby mrówka ogłosiła, że zaczyna polować na słonia. Problem tkwi w nas w naszych słabościach, lenistwie, konformizmie. Jak wspomniałem wyżej, mamy maj i jedno z najpiękniejszych polskich nabożeństw „Majowe”, ile razy ci, którzy tak narzekają na straszne ataki na wiarę, śpiewali w tym czasie Maryi? Papież Benedykt XVI nazwał w ostatnią niedzielę współczesny Kościół „wojującym”. Przykładem ma być m.in. św. Paweł, który nawrócił „cały” współczesny sobie świat (oczywiście jest to pewnego rodzaju metafora), pokazał nam jak gorąca wiara, siła woli i zawierzenie Chrystusowi potrafi działać cuda. Cieszmy się, że możemy dawać Świadectwo, cieszmy się, że na nas plują, mówią fałszywe świadectwa, ciągają po sądach, to samo robili prorokom, świętym Pańskim i naszemu Zbawicielowi. Nie może być uczeń większy od Mistrza!
A co z „mędrcami” tego świata? Wkrótce uschnął jak trawa i zbierze ich Bóg i wrzuci do ognia nieugaszonego i będą płonęli. A to jest nieuniknione...
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Odsłon: 191 Komentarzy: 10
Sunday,05 August 2012,23:56
Kategoria: Ogólne Sunday, 05 August 2012, 23:56
Nasze czasy strasznie „skarlały”, zginęły gdzieś wielkie idee, marzenia stały się trywialne, rzadko można spotkać kogoś wybijającego się wyraźnie ponad przeciętność... Żyję w „skundlonym” okresie dziejów.
Czytam o wyprawach krzyżowych, o moich absolutnych bohaterach czyli konkwistadorach, o wielkich Świętych, zdobywcach i po prostu czują do siebie obrzydzenie... Gdzie podziały się moje wielkie plany, moje sny! „Lepiej jeden dzień być orłem niż tysiąc wróblem” - mówi chińskie przysłowie. Ktoś powie dzisiaj bohaterstwem jest trwanie w normalnej rodzinie, publiczne wyznawanie Katolicyzmu, nie poddawanie się powszechnemu zdziczeniu, ale jednak to nie to!
Św. s. Faustyna rozmawiała prawie codziennie z Chrystusem, do św. Maksymiliana Kolbe „przychodziła” Matka Boska i zapowiedziała, że dostąpi Korony Męczeństwa i Czystości (dała mu nawet wybór!), o. Pio miał dar bilokacji itd. „Za wysokie progi smrodzie na twoje nogi” - mówiliśmy jako łebki do siebie, gdy coś wydawało się nieosiągalne i nie do zrealizowania. Ale pamiętam też, że jednym z największych gigantów wiary został prosty żebrak z Jerycha – Bartymeusz. To jemu sam Zbawiciel powiedział, że ma wiarę, która uzdrawia! Niezbadane są drogi Pańskie! Szawła przerobił z zabójcy na Apostoła Narodów, który nawrócił „cały świat”! A setnika Korneliusza uznał za człowieka, który posiadał największą wiarę jaką spotkał na ziemi! Moja córka Gloria Maria, też dostąpiła biblijnej łaski Pana. Do niej też za przyczyną mojej żony, przyszedł Chrystus i powiedział - „Ja jestem droga, prawdą i życiem!”.
Skończyłem właśnie czytać książkę Grzegorza Górnego i Janusza Rosikonia - pt. „Świadkowie Tajemnicy – Śledztwo w sprawie relikwii Chrystusowych”. Relikwie – to materialne świadectwo Miłości Boga do ludzi i jego obecności w Historii.
Gloria Maria na co dzień nosi na sobie relikwie swojego Dobroczyńcy, największego z naszych rodaków bł. Jana Pawła II. Jeżeli dobrze pójdzie pod koniec roku na mojej szyi zawiśnie kawałek drzewa Krzyża Świętego, po którym spływała krew mojego Mesjasza Jezusa Chrystusa. Skąd będę go miał, to moja tajemnica!
Nie do końca zbydlęcałem...
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Odsłon: 534 Komentarzy: 24
Saturday,05 May 2012,12:10
Kategoria: Polityka Saturday, 05 May 2012, 12:10
Nie znam się na polityce zagranicznej i daleko mi do tego, aby, tak jak większość komentatorów (polityków i dziennikarzy), którzy też nie mają na ten temat większego pojęcia, wypowiadać się w tych kwestiach. Jednak okazuje się, że to często amatorzy są w stanie dostrzec, to czego nie potrafią „zawodowcy”.
W drugiej części filmu „Ojciec chrzestny”, jest scena w której to Michael Corleone, przebywając na gangsterskim zlocie w Hawanie, obserwuje sytuacje wskazujące, że wkrótce nastąpi przewrót na Kubie. Z prostych a oczywistych konstatacji, wyciąga właściwe wnioski i w porę ucieka nie tylko przed „rewolucją”, ale także przed swoimi zabójcami. Reszta woli „podniecać” się wspaniałymi przyjęciami, korumpować się złotymi telefonami (fakt) i roić o przyszłej potędze i interesach.
Tak samo wydaje się wygląda sytuacja gdy mówimy obecnie o Rosji. Odrzucając banały i stereotypy wytworzone, przez tzw. ekspertów, w Polsce po zabójstwie Marka Karpa, w większości przypadków, to intelektualni trampkarze i agenci wpływu, należy stwierdzić, że jej obraz różni się diametralnie od ciągle nam wtłaczanego. Rosja to nie jest państwo w klasycznym tego słowa znaczeniu, to pewien „państwo-podobny” twór, rządzony przez oligarchię składającą się z funkcjonariuszy tajnych służb i finansowych nadzorców poszczególnych gałęzi przemysłu państwowego. Boryka się ona z olbrzymimi problemami wewnętrznymi i zewnętrznymi, świetnie je jednak maskuje poprzez wypracowany przez lata system dezinformacji oraz poprzez działania agentury, na którą nigdy nie szczędzono pieniędzy. Czytamy jak to „car” ogłasza kolejne programy unowocześnienia społeczeństwa i armii, jak macha „atomową” szabelką i rozszerza swoje wpływy na kolejne państwa.
Wystarczy jednak przyjrzeć się z bliska i co widzimy?! Starzejące się, wymierające społeczeństwo, trawione alkoholizmem, narkomanią, chorobami, nie mające spajającej je idei - „Wielka wojna ojczyźniana”, to obecnie bajka dla zesklerociałych dziadków i babek. Syberia wyludniła się, a na jej ziemie czeka 1,5 mld Chińczyków i można organizować wspólne manewry (Rosyjsko – Chińskie), ale efekty tej „przyjaźni” będą oczywiste. Obecnie nie produkuje się tutaj nic „własnego”, większość technologi, to prymitywny montaż „błyskotek” i „patchworków”, dla „stonki”. Jeżeli chodzi o infrastrukturę kraju, to nie wystarczy dziesiątków lat, aby doprowadzić ją do jako takiego stanu. Tak naprawdę jedynym dostarczycielem waluty, jest zaniedbany, prosty przemysł wydobywczy. Opanowanie przez Amerykanów, technologi szczelinowego pozyskiwania gazu a obecnie ropy naftowej, spowodowało na Kremlu panikę większą niż najazd UFO. O wartości własnego państwa, decydują elity, które kształtują gospodarkę, politykę, kulturę itd. Wystarczy popatrzeć na prawdziwych „władców” tego tworu, mieszkają zazwyczaj na tzw. zachodzie, w tamtejszych bankach przetrzymują swoje miliardy $ - w myśl zasady „pewne jak w ruskim banku” :-). Jeżeli chodzi o tworzenie tzw. stref wpływu, to są to proste zależności finansowo – gospodarcze, gdyż nie idzie za tym żadna ideologia, bo państwo to takowej nie posiada.
Nawet kultura używana zazwyczaj jako pałka ideologiczna, zdechła i nie ma już nic do zaoferowania. Rosyjskich filmów nikt nie ogląda, muzyki nikt nie słucha, malarstw i rzeźby nikt nie kupuje, a z teatru „Bolszoj” została tylko nazwa... „Boom na Rosję”, to już przeszłość, bo okazało się, że mityczna siła nabywcza milionów mieszkańców tych terenów, faktycznie była mityczna, a ogrom korupcji, przemocy i iście „tatarskich” obyczajów, spowodował ucieczkę co rozumniejszych firm i instytucji. Kolejni wieszcze spod budki z piwem, krzyczą, że Ukraina stacza się w kierunku Rosji, no i co z tego? Dwa „dziady” nie stworzą nowej jakości.
Zamiast więc zajmować się bzdurami, dbajmy i walczmy o nasze interesy, a Rosji dajmy w spokoju skonać...
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Odsłon: 95 Komentarzy: 4
Monday,05 March 2012,22:34
Kategoria: Polityka Monday, 05 March 2012, 22:34
Przy okazji dzisiejszego święta padało wiele słów o przyszłości Polski, wg miłościwie nam panujących musimy w celu osiągnięcia całkowitego szczęścia rozpłynąć się w tzw. europejskości, czyli realizować dokładnie to czego oczekują lewackie elity m.in. Niemiec, Francji i oczywiście Rosji Putina.
Podróżuję dość często po „zagranicy”, gdy jestem na tzw. zachodzie, obserwuję bacznie młodzież, bo ona wg bł. Jana Pawła II jest solą ziemi i co widzę? W większości przypadków brudną, wytatuowaną, zidiociałą bandę obwiesi. Ćpającą, chlejącą piwo lub tanie wina, bez wiary, bez nadziei, nihilistyczną masę. Ktoś powie, że przesadzam i generalizują, krzywdząc wiele osób, np. te setki tysięcy, które przybyły na spotkanie z papieżem Benedyktem XVI w Madrycie. Może, ale jako zawodowy hedonista stwierdzam, że nie ma tam już „prawdziwego” życia! Duszę się tam, gdy jestem dłużej niż kilka dni, ci ludzie nie są już w stanie nic pozytywnego dać i przekazać.
Gdy jadę na Bałkany, mimo że jeszcze niedawno było tam morze przemocy i zła, czują się inaczej, mogę oddychać, gdy leże na plaży „Ada Bojana” w Czarnogórze, czuję się wolnym człowiekiem! Gdy pewnego razu pojechałem służbowo do Holandii, tamtejsi Policjanci, opłacili mi „carte blanche” w miejscowym pubie, abym po godz. 16.00 nie zawracał im „dupy”, bo oni po skończonej służbie nie byli zainteresowani jakimś podczłowiekiem ze wschodu. Będąc kilka dni w miasteczku Ksamil w Albanii, tamtejszy właściciel hotelu w którym mieszkałem, zaprosił mnie do siebie na ucztę wydaną na cześć mojej rodziny a przede wszystkim Glorii Marii, zabił i przyrządził kozę (jak w Starym Testamencie), następnie do rana ucztowaliśmy pijąc, tańcząc i śpiewając. My katolicy oni muzułmanie, świetnie rozumieliśmy naszą wiarę, uważali bł. Jana Pawła II za wielkiego Proroka, a uzdrowienie Glorii Marii na potwierdzenie wielkości ich wiary! Potrafili rano porzucić swoje plany, aby posiedzieć ze mną przy kawie i rakij, czas i pieniądze były wtenczas względne...
Panie premierze Tusk, ogłosił pan dzisiaj, że Polakom żyje się dzisiaj dobrze, a będzie jeszcze lepiej! Niech Pan to powie temu milionowi Polaków, którzy wyemigrowali za chlebem w ostatnim czasie! Duża część z nich potraci rodziny (rozwody, rozłąki), stanie się alkoholikami, a większość umrze w tęsknocie, nostalgii i depresji. A tu w kraju? Czy posiadanie dobrego samochodu, nowoczesnej „komórki” i modnych gaci, to wg pana szczęście? Proszę popatrzeć na lansowana przez pana ugrupowanie elity! Kapusie, zdrajcy, dewianci, półanalfabeci, zwykli złodzieje i oszuści, to oni mają wytyczyć nowy świetlany szlak szczęścia dla naszej młodzieży?!! Likwiduje pan nauczanie historii w szkole, tylko człowiek obłąkany i nienawidzący swojego narodu może coś takiego zrobić.
Wiem, że „polskość to nienormalność”, ale proszę nie mieszać zasad swojego życia, do życia mojego narodu – Polski! Zobaczy pan, że tak jak pan potraktował historię, ona potraktuje pana (wraz z przydupasami)...
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Odsłon: 91 Komentarzy: 0
Thursday,05 January 2012,14:03
Kategoria: Polityka Thursday, 05 January 2012, 14:03
Dzisiejszy 1 maja, można symbolicznie uznać za początek końca pięcioletniej „Wielkiej smuty” w Polsce. Okazuje się bowiem, że wszystko to co próbowano na siłę „zaszczepić” Polakom, rozpada się i ostatecznie degeneruje.
Dzisiaj przypada I rocznica Beatyfikacji naszego największego rodaka Jana Pawła II, głoszone przez niego prawdy okazały się ponadczasowe i uniwersalne. Ci co poszli wytyczoną przez Niego drogą – wygrali! Jeszcze teraz brzmią mi Jego słowa, będące ilustracją do filmu o Glorii Marii - „Budujcie życie na skale! Ta skałą jest Jezus Chrystus”! Reszta omamiona przez „salon”, zatapia się w nihilizmie i moralnym rozkładzie. Bimbrownik z Biłgoraju powitał swoich wyznawców na ich kongresie, słowami - „Witam was, naćpana hołoto”! Nic dodać, nic ująć! Uwiędły towarzysz Miller wraz z grupką oderwanych od rzeczywistości wynalazków, roi coś o czerwonej fladze i świetlanej przyszłości socjalizmu... Wnuczkę w międzyczasie prowadzał do jednej z najdroższych prywatnych szkół. Razem w obchodach w/w święta wzięło udział mniej więcej tyle osób, co u mnie na dobrej imprezie z okazji „braku okazji” :-)
W ostatnich tygodniach rozwiedli się (lub próbują) – panowie: Solorz – Żak, Gonera, Rozmus, Zamachowski; panie: Foremniak, Mlynkova, Richardson itd. „Elyty” w natarciu...
„EURO 2012” staje się powoli szopką i co mądrzejsi zaczynają twierdzić, że nawet nie słyszeli o takiej imprezie... Jeden z zawodowych opluwaczy niejaki „kupidyn” Marcinkiewicz, ten od „Isabel”, miał lobbować na rzecz firmy, która nie tylko zbankrutowała, ale też ostatecznie pogrzebała przejezdność odcinaka autostrady „A2” do stolicy, wziął za to drobne 64 tys. zł.
Jeden z profesorów mojego kochanego UJ, oznajmił „młodym”, że zostali oszukani! To samo mówi mi od kilku lat pijaczek spod mojego osiedlowego sklepiku z zawodu zbieracz złomu. Panie „psorze” jak próbowaliście na „gów...” zbudować fundamenty, to takie są konsekwencje, mówił już o tym ponad 2000 lat temu, pewien Syn cieśli z Nazaretu...
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Odsłon: 111 Komentarzy: 1
Sunday,29 April 2012,23:56
Kategoria: Ogólne Sunday, 29 April 2012, 23:56
W dniu 29 kwietnia 2012 r. zostaliśmy zaproszeni do TVN-u, celem dania świadectwa o wielkości bł. Jana Pawła II. Patrz – http://dziendobry.tvn.pl/video/zdrowie-glorii-zawdzieczaja-janowi-pawlowi-ii,108,newest,43242.html.
Na początku zaprezentowano filmik, do którego materiały „kręciliśmy” ok. 10 godzin, a następnie odbyło się spotkanie w studio, które trwało ponad 8 minut, co dla tego typu programów jest dużo. Z całego naszego występu jesteśmy bardzo zadowoleni, setki osób składały man życzenia i gratulacje. Najważniejsze jednak, że daliśmy świadectwo Miłosierdzia Bożego, które „dotknęło” naszą rodzinę. Okazuje się, że nie ma znaczenia, że to był TVN, występowaliśmy przed kamerami ok. sto razy, jeżeli tylko jedna osoba stała się przez to lepsza, to wielki sukces!
Dzisiaj obchodzimy niedzielę „Dobrego Pasterza”, w której to Chrystus zwraca się do każdego z nas osobiście. Spróbujmy usłyszeć głos naszego Zbawiciela! TVN - jest zły, kłamie, oszukuje, obraża, niszczy innych, tak... Ale tam też są ludzie, dobrzy i niezwykli... Zawsze godni są naszej modlitwy...
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Odsłon: 113 Komentarzy: 2
Monday,23 April 2012,21:43
Kategoria: Rodzina Monday, 23 April 2012, 21:43
Byłem na „wywiadówce” w szkole u Glorii Marii i Wiktorii, przedstawiono nam w trakcie spotkania szczegóły wprowadzanej przez ministerstwo reformy szkolnictwa ponadgimnazjalnego. Przez kilka dobrych minut Pani vice-dyrektor czytała jej założenia i przedstawiała przesłane przez kuratorium oświaty przykłady i opisy. Po pewnym czasie sięgnąłem po telefon aby sprawdzić kalendarz czy przypadkiem nie mamy „prima aprilisu”, przyglądałem się też prelegentce czy nie objawia oznak obłąkania tudzież szaleństwa. Niestety nie...
Powiem szczerze nie znajduję słów aby określić to kuriozum, cisną się na usta różne inwektywy, których jako były „glina” i biegły sądowy z tego zakresu znam olbrzymią ilość, ale nie są w stanie oddać tego co myślę na ten temat.
Po pewnym czasie jednak ochłonąłem i stwierdziłem, że urzędnicy realizują przecież moje poglądy. Wracamy do dobrych czasów, gdzie wykształcenie było dostępne nielicznej elicie, a osiągnięcie wysokiego poziomu intelektualnego i moralnego wiązało się z olbrzymim wysiłkiem, nie tylko finansowym. Już widać renesans szkolnictwa prywatnego a w szczególności katolickiego. To nareszcie rodzic będzie mógł decydować o wychowaniu i wykształceniu swoich dzieci, zgodnie ze swoimi poglądami i zasadami. Reszcie wystarczy elementarna zdolność liczenia i pisania (coraz mniej potrzebna).
Moi rodzice nie mieli wykształcenia i marzyli o tym abym skończył studia najlepiej na najlepszym Uniwersytecie w Polsce czyli UJ, a do tego na kierunku, który oprócz pracy da mi jeszcze to „coś”. Pamiętam jaki zrobiłem przeskok cywilizacyjny w Krakowie, ciężko pracowałem a nawet tyrałem na „sukcesy” a moi rodzice „wypruwali sobie żyły”, abym mógł tego dokonać. Jestem wykładowcą akademickim, napisałem dziewięć książek, które rozeszły się w tysiącach egzemplarzy i patrzę z radością jak Wiktoria, tak jak ja w liceum wygrywa olimpiady przedmiotowe już w gimnazjum! Z dumą obserwuję Glorię Marię, która w wieku sześciu lat, biegle czyta i liczy i właśnie słyszę jak uczy się planet układu słonecznego, o Maksie już nie wspomnę, bo zaczyna mnie „przerażać” swoją wiedzą i inteligencją.
Wybierając szkoły dla swoich dzieci wiedziałem, że są one odporne na lewackie zidiocenie, nie mniej niż moja rodzina!
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Odsłon: 265 Komentarzy: 10
Wednesday,18 April 2012,23:17
Kategoria: Polityka Wednesday, 18 April 2012, 23:17
16 kwietnia 2012 r. nasz papież Benedykt XVI obchodził 85 urodziny, z tej okazji stwierdził, że: „Jestem na ostatnim odcinku drogi mojego życia i nie wiem, co mnie czeka. Wiem jednak, że jest światło Boga, że jest Zmartwychwstały, że jego światło jest silniejsze od wszelkiej ciemności, że dobroć Boga jest silniejsza od wszelkiego zła na tym świecie. To pomaga mi podążać dalej z pewnością”. Słowa które powodują dreszcze, wspaniałe wyznanie wiary, objaw geniuszu tego Wielkiego następcy Św. Piotra.
W dniu dzisiejszym „salon” fetował ten sam jubileusz niejakiego Mazowieckiego ps. „Gruba kreska”, oto część jego wypowiedzi: „Ale nie cieszy mnie to, że tak jak w syzyfowych pracach – pewne choroby, które trapią nasz naród, wracają. Chciałbym, żeby niektóre części Kościoła nie dały się wmanewrować w kłamstwo smoleńskie. Bo z wypadku robi się zamach. Kościół nie powinien tego żyrować”.
Dwie postacie, dwa światy. Chciałbym na koniec swojego marnego życia móc dostąpić pokoju mojego Zbawiciela, i nie daj Boże, aby mnie ktoś pokroju „przyjaciół” Tadeusza pochwalił! Oznaczałoby to, że zmarnowałem swój czas...
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Odsłon: 147 Komentarzy: 4
Sunday,15 April 2012,22:53
Kategoria: Kościół Sunday, 15 April 2012, 22:53
Trwa festiwal nieprzerwanego, permanentnego ataku na Chrystusa, naszą wiarę i Kościół. To dobrze! Znaczy, że wypełniają się słowa naszego Pana - "Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. (...) Jeżeli Mnie prześladowali, to i was prześladować będą. (...) Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego Imienia, bo nie znają tego, który Mnie posłał." (J 15, 18-21)
Żyjemy w oszalałym świecie, wydaje się, że „pan tego świta” zatriumfował, ja też często „łapę się” na tym, że podoba mi się to co on oferuje. Niedziela Miłosierdzia Bożego, ustanowiona przez proroka naszych czasów bł. Jana Pawła II, okazja do sięgnięcia do „Dzienniczka” św. s. Faustyny, nieprzebrany ocean Miłosierdzia, czekający aby się w nim zanurzyć, jedyna pociecha i ratunek.
W dzisiejszej Ewangelii Chrystus przychodzi do uczniów mimo drzwi zamkniętych, tak jak często moja dusza. „Pokój wam”! „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”. (Łk 16,19-31) Św. Tomasz, też nie uwierzył, chociaż widział czyny i cuda Jezusa. Dotyczy to również mnie, który doświadczyłem cudu uzdrowienia mojej córki. „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę” (J 20, 25). "Mówi głupi w swoim sercu: Nie ma Boga. Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają, nikt nie czyni dobrze" (Ps 14, 1).
Oczekuję Zmartwychwstałego Zbawiciela, który mam nadzieję, że wyleje na mnie z przebitego boku zdroje Łaski, tak jak widziała to w swoich wizjach Św. s. Faustyna. „Jezu ufam Tobie”!!!
www.gloriamaria.pl
www.narkoslang.pl
Odsłon: 106 Komentarzy: 4
Jacek Pol
Katolik, tradycjonalista, antykomunista, hedonista, były policjant, właściciel browaru domowego. Autor 9 książek. Ojciec czwórki dzieci (chwilowo) i mąż jednej żony!
Sunday, 05 August 2012
Sunday, 26 February 2012
Saturday, 03 November 2012
Monday, 23 April 2012
Wednesday, 29 February 2012
