
Thursday,27 May 2010,11:38
Kategoria: Fronda Thursday, 27 May 2010, 11:38
Jestem przekonany, że kryzys we Frondzie, nie jest kwestią przypadku, niedopatrzenia, błędu. Bardzo źle świadczyłoby o inteligencji osób za niego odpowiedzialnych, gdybyśmy uznali, że nie byli oni świadomi wywołania burzy prowadzącej do poważnego kryzysu albo wręcz rozpadu istotnego środowiska myśli, katolickiej, prawicowej i (to chyba dziś najważniejsze) patriotycznej. Zmiany we władzach Frondy przeprowadzono tak ostentacyjnie niezdarnie, tak drażniąco (choćby to, że informacja o nich pojawiła się „mimochodem” w znanym dzienniku, a nie tam gdzie powinna, czyli na portalu), że należy przyjąć albo głupotę, albo prowokację. Głupotę wykluczam. Należy więc zastanowić się po co to wszystko? Wielu z nas przypuszcza, że chodzi o pieniądze. Osobiście wątpię – pieniądze są być może w tej awanturze jakimś dodatkiem, wisienką na torcie, ale portal, którego wpływy po tej aferze raczej spadną, nie robi wrażenia kury znoszącej złote jaja. Oczywiście może trafić się jakiś hojny sponsor, jakiś bogacz z Lubelszczyzny lub skądkolwiek, który urzeczony zmianą profilu sypnie groszem, ale to raczej cel pomocniczy. Według mnie chodzi o zniszczenie, dezintegrację środowiska Frondy. Czy nie jest przypadkiem, że to wszystko dzieje się w przededniu wyborów prezydenckich a szerzej mówiąc – próby sił, która być może zadecyduje o losach Polski na lata. Naturalnie głos Frondy nie był jakoś specjalnie donośny w szerokich masach, jest (był?) jednak ważny opiniotwórczy, jest (był?) chociaż nie zawsze zdawaliśmy sobie z tego sprawę think tankiem. Fronda, a zwłaszcza Forum Frondy tym się różni/-ło, od przeciętnego, masowego forum, że nie pisali tu ludzie przypadkowi, piszący coś tam jednorazowo – zwykle jeśli ktoś tu zostawał to na lata. Tworzyło to więzi i pewną trudną do uchwycenia, ale doskonale wyczuwalną atmosferę, sprzyjającą rozmowom o rzeczach najpoważniejszych (obok najswawolniejszych sztubackich wygłupów). Bezcenne było i to, że jedynym kryterium wartości była tu inteligencja i wszystko co z niej wynika; maturzyści z profesorami, bezrobotni z celebrytami rozmawiali jak równy z równym. Teraz to wszystko jest zagrożone. Charakterystyczna jest przy tym sprawa moderowania – w takich miejscach funkcja admina jest wręcz kluczowa. Powierzono ją osobie niezwykle sympatycznej, posiadającej wiele zalet, ale kompletnie do tej roli nie nadającej się. Gdyby ktoś zlecił cenionej znawczyni piśmiennictwa Ojców Kościoła kierowanie ruchem na bardzo zatłoczonym skrzyżowaniu w godzinach szczytu to osiągnąłby podobny efekt – liczne karambole, zakorkowanie okolicznych ulic i potężny chaos. Tu też nie wierzę w przypadek. Być może pojawią się jacyś anonimowi pomocnicy szeryfa, którzy z całym spokojem zwalą wszystkie winy na oficjalną Adminkę. Tak czy owak jest to sabotaż w czystej postaci prowadzący do zniszczenia lub przepoczwarzenia Frondy w coś będącego jej zaprzeczeniem. Wszystko to razem wzięte, jest oczywiście smutne i przygnębiające. Jednak paradoksalnie jest to też powód do optymizmu: skoro ktoś poświęca tyle energii w osłabienie znaczenia portalu, to znaczy, że Fronda, jest znaczącą siłą, że może odgrywać jakąś istotną rolę w życiu religijnym czy politycznym Polski. Jesteśmy świadkami i uczestnikami toczącej się walki, której odsłonami jest to co się dzieje po 10 kwietnia (a może i sama Katastrofa Smoleńska), być może Fronda jest jedną z fortalicji, może niekoniecznie kluczową, ale jednak godną uwagi. Nie pozostaje nam nic innego jak zostać i pisać dalej. Tych, którzy odeszli proszę o powrót, tych, którzy się wahają proszę o wytrwanie. Nie powinniśmy zbyt łatwo oddawać pola, no wiecie komu. Zostańmy i róbmy swoje, niezależnie od przetasowań na szczytach frondowej władzy. Myślę, że może to być sposób na okazanie szacunku, tym, których zmuszono do odejścia – piszmy tak jakby to oni administrowali nadal. Nowej Admince dajmy kredyt zaufania. Jeśli zacznie się masakrowanie wątków i festiwal banów to zawsze zdążymy stąd odejść z hukiem. Fronda to my, Frondę ktoś uznał za cenny łup, no to niech spróbuje, tylko niech potem nie płacze, że dostał po łapach.
Odsłon: 338 Komentarzy: 5
Monday,05 July 2010,08:37
Kategoria: Historia Monday, 05 July 2010, 08:37
Posłowie – NEKROLOG
Koniec
Odsłon: 321 Komentarzy: 9
Monday,05 April 2010,11:34
Kategoria: Historia Monday, 05 April 2010, 11:34
Rozdział VII – APARAT T
c.d.n.
Odsłon: 279 Komentarzy: 3
Friday,30 April 2010,09:32
Kategoria: Historia Friday, 30 April 2010, 09:32
Rozdział VI – NAWAŁNICA
c.d.n.
Odsłon: 286 Komentarzy: 0
Tuesday,27 April 2010,09:01
Kategoria: Historia Tuesday, 27 April 2010, 09:01
Rozdział V – WIEDEŃSKA KREW
c.d.n.
Odsłon: 363 Komentarzy: 5
Friday,23 April 2010,09:42
Kategoria: Historia Friday, 23 April 2010, 09:42
Rozdział IV – RADCZYNI SCHRANZ
c.d.n.
Odsłon: 321 Komentarzy: 4
Tuesday,20 April 2010,13:56
Kategoria: Historia Tuesday, 20 April 2010, 13:56
Rozdział III – PROTEKTORZY
c.d.n.
Odsłon: 309 Komentarzy: 1
Friday,16 April 2010,10:37
Kategoria: Wiadomości Friday, 16 April 2010, 10:37
Tak patrzę sobie na to, co dzieje się w kolejce do Pałacu Prezydenckiego gdzie ludzie stojąc po kilkanaście godzin rozmawiają – przepraszam za patos – o Rzeczpospolitej, tak słucham i podziwiam jak dorosłym, twardym facetom łamie się głos, oglądam to wszystko dookoła i widzę, jestem pewien, że to nie jest pożegnanie celebrytów w popkulturalnym stylu, to nie jest oddawanie hołdu jakiejś polskiej wersji ks.Diany i myślę sobie, że genialnie porównali to w "Warto Rozmawiać" do Sierpnia 1980. Myślę, że na naszych oczach rodzi się prawdziwa IV Rzeczpospolita. Ten pomysł, żeby ją zbudować tylko w oparciu o wynik wyborów, o koalicję parlamentarną był chybiony, takich rzeczy nie da się zadekretować, zapisać w umowie koalicyjnej. Takie rzeczy muszą rodzić się w głębi zbiorowej świadomości. Takie rzeczy się dzieją na naszych oczach i – daj Boże! – w naszych sercach. Myślę, że to nawet nie o to chodzi, że wybory jedne, drugie wygra PiS, raczej o to, że znów w polityce zaczną liczyć się idee, wśród których patriotyzm będzie grał nadrzędną rolę – nie płaski utylitaryzm, przysłowiowa "ciepła woda". No i chodzi o to, że pewne metody uprawiania polityki już nie będą akceptowalne, że pewne świństwa – jak to oświadczenie Wajdy – zmiażdżą tych, którzy ośmielą się je stosować. Niesamowity paradoks: lżenie Prezydenta, medialny matriks obraca się teraz przeciwko ich twórcom. Ludzi budzą się z zaczadzenia, przeżywają katharsis. Oczywiście, nie wszyscy, nie od razu, ale jakiś niesamowity prąd przechodzi przez Polskę. Oczywiście – są jeszcze ludzie z WSI, są siły potężne w Polsce i poza Polską, które zrobią wszystko by to zdławić, wdeptać w błoto trywialności, zohydzić. Nie dadzą rady. Nie wiem jak Wy, ale ja chociaż niestety nie byłem w te dni po Pałacem, czuję, że przez Polskę idą Anioły.
PS.Łaskawych Czytelników "Protekcyi wiedeńskiej" przepraszam – dni żałoby nie są odpowiedznie do publikowania tekstów literackich, choćby to była "fantastyka patriotyczna". Dziękuję za zainteresowanie i obiecuję publikowanie kolejnych rozdziałów od przyszlego tygodnia.
Odsłon: 949 Komentarzy: 9
Wednesday,04 August 2010,08:07
Kategoria: Historia Wednesday, 04 August 2010, 08:07
Rozdział II – PROTEGOWANY
cdn.
Odsłon: 390 Komentarzy: 1
Friday,04 June 2010,09:05
Kategoria: Historia Friday, 04 June 2010, 09:05
Rozdział I – PROTEKCJA
cdn.
Odsłon: 359 Komentarzy: 1
