Ten tytuł nie jest żartem. Raczej bardzo poważnym zwróceniem uwagi na pewne fakty z historii. Bardzo często feministki używają terminów: faszyści, naziści w kierunku organizacji pro-live, oraz wszystkich tych, którzy otwarcie zaprzeczają słusznością aborcji, homoseksualizmu, oferowaniu środków antykoncepcyjnych. Ale czy którakolwiek feministka zastanowiła się, jakie organizację najchętniej poparłyby propagandę hitlerowską na ziemiach Polski? Nie odpowiem od razu- niejako z marszu. Choć większość z was, wie co mam na myśli. Sięgnijmy do źródeł- unikatowych. Pomijanych i nie branych pod uwagę (często nawet przez samych działaczy pro-live). A ocenicie sami. Przygotowany dokument specjalnie dla Urzędu Spraw Rasowo-Politycznych NSDAP przez dr Wetzla oraz dr Hechta noszący nazwę „Sprawa traktowania ludności byłych polskich obszarów z rasowo-politycznego punktu widzenia” ukazuje cele, jakie hitlerowcy chcieli osiągnąć przez zmasowaną propagandę.
Ważne jest, iż treść dokumentu wskazuję jakie wyrafinowane metody, były przez nich stosowane. Można zwrócić uwagę na takie fragmenty jak: „(…) Wszystkie środki, które służą ograniczeniu rozrodczości, powinny być tolerowane albo popierane. Spędzanie płodu musi być na pozostałym obszarze Polski niekaralne. Środki służące do spędzania płodu i środki zapobiegawcze mogą być w każdej formie publicznie oferowane, przy czym nie może to pociągać za sobą jakichkolwiek policyjnych konsekwencji. Homoseksualizm należy uznać za niekaralny. Przeciwko instytucjom i osobom, które trudnią się zawodowo spędzaniem płodu, nie powinny być wszczynane policyjne dochodzenia. (…). A teraz dla porównania przytoczmy fragment wypowiedzi jednej z feministek nt. antykoncjepcji, aborcji i homoseksualizmu. Joanna Senyszyn pisze na swoim blogu: „Tymczasem trzeba korzystać z pigułek antykoncepcyjnych. Kilkadziesiąt lat temu uwolniły kobiety spod władzy mężczyzn. Teraz mogą być bronią przeciw totalitarnym zapędom władzy IV RP”; W Gazecie Prawnej pojawił się postulat Pani Senyszyn : „Lewica chce wprowadzenia przepisów umożliwiających kobietom przerywanie ciąży do 12. tygodnia bez żadnych ograniczeń, refundacji środków antykoncepcyjnych przez NFZ”; „Niech ta parada zmieni oblicze ziemi, tej ziemi" – takimi słowami posłanka Senyszyn określiła paradę homoseksualistów w Warszawie, w której brała udział. Nie skomentuje tych podobieństw do cyt. powyżej fragmentu NSDAP.
Są aż nadto widoczne. Chciałbym zwrócić również uwagę, na inne źródło.
W jednym z dokumentów sprawy SS-Brigadefhrera Carla Clauberga dotyczy Genralnego Planu Wschodniego Reichsfhrera SS, możemy dowiedzieć się sporo rzeczy nt. wykorzystywania socjotechniki w agresji demograficznej, skierowanej przeciwko wrogom III Rzeszy. „Aby doprowadzić na wschodnich terenach do znośnego dla nas rozmnażania się ludności, jest nagląco konieczne zaniechanie na wschodzie tych wszystkich środków, które zastosowaliśmy w Rzeszy celem podwyższenia liczby urodzin. Na terenach tych musimy świadomie prowadzić negatywną politykę ludnościową. Poprzez środki propagandowe, a w szczególności przez prasę, radio, kino, ulotki, krótkie broszury, odczyty uświadamiające itp. należy stale wpajać w ludność myśl, jak szkodliwą rzeczą jest posiadanie wielu dzieci. Powinno się wskazywać koszty, jakie dzieci powodują, na to, co można by zdobyć dla siebie za te wydatki. Można wskazywać na wielkie niebezpieczeństwa dla zdrowia, które mogą grozić kobiecie przy porodzie itp. Obok tej propagandy powinna być prowadzona na wielką skalę propaganda środków zapobiegawczych. Przemysł produkujący tego rodzaju środki musi zostać specjalnie stworzony. Nie może być karalne zachwalanie i rozpowszechnianie środków zapobiegawczych ani też spędzanie płodu. Należy też w pełni popierać powstawanie zakładów dla spędzania płodu. Można wykształcić np. akuszerki lub felczerki w robieniu sztucznych poronień. Im bardziej fachowo będą przeprowadzane poronienia, tym większego zaufania nabierze do nich ludność. Rozumie się samo przez się, że i lekarz musi być upoważniony do robienia tych zabiegów, przy czym nie może tu wchodzić w rachubę uchybienie zawodowej lekarskiej godności. Należy również propagować dobrowolną sterylizację. Nie powinno się zwalczać śmiertelności niemowląt. Nie może mieć miejsca również uświadamianie matek w zakresie pielęgnacji niemowląt i chorób dziecięcych. Trzeba się starać o to, aby wykształcenie rosyjskich lekarzy w tych dziedzinach wiedzy było możliwie jak najmniejsze. Nie wolno popierać domów dziecka itp. instytucji. (…)”.
Stawiam pytanie. Bardzo odważne. Czy w obecnych czasach nie jesteśmy poddawani dokładnie takim metodom propagandy? Czy nie promuje się aborcji? Nie wskazuje się na kosztowność posiadania dzieci? Na zagrożenia związane z porodem?
Promuje się antykoncepcję? Pigułki „dnia pierwszego”? Likwiduje się domy dziecka?
Polityka Rzeczpospolitej zmierza w kierunku wspierania rodzin wielodzietnych?
Wiesz dobrze jaka jest odpowiedz. Biorąc pod uwagę potężny niż demograficzny w naszym społeczeństwie, czy to tylko przypadek, czy pewne bardzo precyzyjne, konsekwentne działanie, inspirowane przez określoną grupę? Zastanów się. Przypadek? Tak stwierdziłby tylko ignorant…
Nie stwierdzam, iż feministki prowadzą świadomie wojnę demograficzną na terenie Rzeczpospolitej. Raczej są wykorzystywane do osiągnięcia określonych celów. Dlaczego tak sądzę? Zacytuję doc Józefa Kosseckiego: „Kanały sterownicze oddziałujące na strukturę przeciwnika w procesach walki informacyjnej dzielimy na (…)Inspiracyjne, które nieświadomie, lub nie całkiem świadomie, wykonują decyzje ośrodka kierującego walką informacyjną, wprowadzając do systemu przeciwnika algorytmy decyzji i działań sprzecznych z jego interesami, które dezorganizują jego strukturę, albo też dostarczają przeciwnikowi odpowiednich informacji, które wpływają na podejmowanie przez niego samodzielnie szkodliwych dlań decyzji. W stosunku do ludzi stanowiących kanały inspiracyjne, stosuje się z reguły sterowanie pośrednie, polegające na przekonywaniu, sugerowaniu i podsuwaniu odpowiednich informacji”.
Pojawia się pytanie. Jakie ośrodki decyzyjne sterują takimi organizacjami? Napiszę bardzo banalnie. Na pewno nam wrogie.