
Sunday,03 January 2010,09:38
Kategoria: Religia Sunday, 03 January 2010, 09:38
Odsłon: 325 Komentarzy: 2
Wednesday,25 November 2009,23:40
Kategoria: Polityka Wednesday, 25 November 2009, 23:40
Tak dziś dyskutowaliśmy ze współlokatorem. Gdy podałem kilka liczb nie umiał odparować. Szkoda. Lubię dyskutować.
*
Struktura zatrudnienia: rolnictwo 20% , przemysł 19,4%, usługi 60,6% (W Polsce: rolnictwo 16,1%, przemysł 29%, usługi 54,9%). O czym świadczy taki rozkład w porównaniu z naszym mam nadzieję wiadomo.
PKB - 4 500 USD (W Polsce 14 100 USD), przy import/eksporcie: eksport: 3 mld USD, import: 10 mld USD (jak wiadomo Kube obłożono embargami). Dla porównania Polska (potęgą nie jesteśmy ma 140 mld USD eksportu i 160 mld USD importu)
Analfabetyzm – 0% (http://mdgs.un.org/unsd/mdg/SeriesDetail.aspx?srid=657&crid=192)
Najlepiej rozwinięta w Ameryce Łacińskiej edukacja z matematyki i języków (UNESCO, 1998, Laboratorio latinoamericano de evaluación de la calidad de la educación, Primer estudio internacional comparativo sobre lenguaje, matemáticas, y factores asociados en tercero y cuarto grado (Santiago de Chile: UNESCO)
Wydłużenie się długości życia od czasu rewolucji: 63 -> 78 (w USA w tym czasie 69 -> 78)
Śmiertelność dzieci do 5 roku życia: 54/1000 -> 6.5/1000 (USA 30/1000 -> 7,6/1000)
A u niemowląt: 32/1000 -> 5/1000 (USA 6,8/1000 -> 6/1000)
Jeden z najniższych wskaźników zakażenia HIV/AIDS (http://journals.lww.com/aidsonline/pages/articleviewer.aspx?year=2002&issue=08160&article=00010&type=fulltext#P22)
170 pacjentów/lekarza (2 po Włochach miejsce na świecie)
Do tego dzienna porcja żywności na Kubie to średnio 3200 kcal (więcej iż średnia Ameryk czy świata, USA ma 3700 kcal)
*
Wnioski sami sobie wysnujcie. JA Swoje mam.
Odsłon: 283 Komentarzy: 0
Friday,30 October 2009,22:10
Kategoria: Religia Friday, 30 October 2009, 22:10
W końcu sprawy nieco przycichły, Fakt znalazł ciekawsze tematy, jak choćby zgubiony na plaży kolczyk, i Krystian mógł wrócić do Krakowa. Tam ktoś, kto pamiętał o jego dokonaniach, postanowił spróbować szczęścia i umówił go na wizytę z bratem.
Brat od 15 lat poruszał się na wózku inwalidzkim. Niedowład kończyn czy jakoś tak.
Spotkali się na Plantach. Nieopodal Barbakanu. Na powitanie, Krystian przeszył Niepełnosprawnego wzrokiem, że temu aż coś drgnęło i wątroba niemal zderzyła się z trzustką. Poczuł jednak nie strach i niepokój, jak to zwykle bywa gdy ktoś się na Ciebie gapi. Poczuł dziwną ulgę. Zamyślenie przerwał mu spokojny baryton Krystiana.
-Jesteś wolny, nie masz już grzechów.
Posłyszało to kilku pielgrzymów którzy wraz z Księdzem wędrowali po Krakowskich kościołach. Zdziwili się, i od razu zapytali z niepokojem duchownego, czy osoba świecka, do tego, o zgrozo, długowłosa, może odpuszczać grzechy. Ksiądz zamyślił się chwilę, i odrzekł że tylko kapłan ma prawo udzielania sakramentów. Nie czuł tego co czuli ludzie o otwartych sercach. Nie czuł ciepła i miłości.
Pielgrzymi zaczęli krzywo patrzeć na Krystiana, a ten ze spokojem i nadal pogodną twarzą, zapytał czy trudniej jest zapewnić kogoś o odpuszczeniu win, czy pozwolić stanąć na nogi? Gdy skończył, i niektórzy poczuli wreszcie pewien dziwny rodzaj ciepła, ujrzeli pusty wózek i Niepełnosprawnego wsiadającego o własnych siłach do tramwaju.
*
Potem poszedł Krystian na Rynek, siadł "pod Adasiem" i mówił. A grupa ludzi którzy go słuchali była coraz większa. Wracał akurat z konferencji urzędnik unijny. Debatowano nad limitami CO2 i zmniejszeniem kwot mlecznych. Krystian zapytał go, czy chce zmieniać świat. i Matthew też poczuł coś dziwnego w jego spojrzeniu. I bez wahania wyszeptał że chce. Tak poznał go Kraków jako płynnego w mowie kaznodzieje. I coraz więcej ludzi go słuchało.
Matt zaprosił go potem na obiad do siebie. Jedli tam też inni prawnicy, politycy czy biznesmeni. A ludzie szemrali na nich. Szkoda że nikt nie chciał posłuchać o czym mówił do nich Krystian.
Odsłon: 252 Komentarzy: 0
Thursday,29 October 2009,23:28
Kategoria: Religia Thursday, 29 October 2009, 23:28
Kiedy syn Józka Cieślaka siedział przed kościołem i opowiadał o Bogu i zbawieniu, podszedł pewien mężczyzna. Starszy jegomość, w dość niewybrednych słowach zasugerował, że Krystian swoimi słowami sprowadzi nieszczęście, dodał też coś o tym, że on wie co to za jeden.
Krystian podszedł do faceta, i powiedział mu parę słów. Coś o duchach i nieczystości. Przez ciało mężczyzny przeszło kilka skurczów, jakieś dreszcze, jak po zjedzeniu cytryny, a potem jego twarz pojaśniała.
A przechodnie rzucali monety na czapkę która spadła mu z głowy. Lubili dobrych aktorów.
*
Mówiono też o tym, że zna się na lekach. A może na ziołach? Ludzie zdrowieli gdy się z nim spotykali. Tak czy tak uchodził za dziwaka.
*
Widziano go w wielu miastach. Od Szczecina do Lublina, od Olsztyna aż po Tatry. Siadał przed kościołami i opowiadał. O mądrych rzeczach. Dziwili się że bez studiów, bez wykształcenia, z Nowej Huty.
*
W pewnym momencie Krystian chyba przesadził. W końcu nie da się wyleczyć HIV. W końcu to nie wypada uleczyć narkomana. Nie wiedzieli co to za jeden, ale każdy chciał go zobaczyć.
Coraz trudniej było mu normalnie żyć.
Odsłon: 268 Komentarzy: 3
Sunday,25 October 2009,22:02
Kategoria: Religia Sunday, 25 October 2009, 22:02
Czas i miejsce akcji: Polska, początek XXI wieku
*
Od dawno się mówiło że ktoś ma przyjść. Że ktoś wielki. Że należy się przygotować. Był też jeden mężczyzna, który mówił o tym samym. Żył samotnie w opuszczonej budce straży przybrzeżnej nad Wisłą, nieopodal Krakowa. Żył skromnie, ascetycznie można by rzec. Całe życie opowiadał o kimś kto ma nadejść. Mało kto go rozumiał, ale tłumy ciągnęły i ciągnęły.
*
Pewnego dnia, jednym z autobusów z pielgrzymkami przybył pewien mężczyzna. Młody, przystojny, milczący. Tak jak i inni przyszedł do Pustelnika, po błogosławieństwo chwilę rozmowy. Gdy Pustelnik wyszedł do tłumu, poczuł delikatne ukłucie. Nie zrozumiał go, ale wiedział że coś się dziej. Tradycyjnie błogosławił każdego kto poprosił. Podszedł też TEN mężczyzna. Długowłosy, ubogi, z poważną miną, a jednak pełen niesamowitego ciepłą i dobra. Część ludzi już wracała, silniki już się grały. Nie każdy usłyszał jakiś głos, o którym każdy myślał że to sąsiad mówił o swoim Synu. ..
*
Przewodnik wycieczki miał problem w pracy. Jeden z pasażerów znalazł się wycieńczony dopiero po 40 dniach od wycieczki. Podobno ktoś mu powiedział żeby poszedł do diabła. Podobno coś szepnął że więcej nie potrzebuje.
*
Na szesnastej stronie w lokalnej gazecie znalazła się notatka. Krótka, niemal techniczna. Aresztowano bezdomnego, podobno podburzał tłumy, podobno ktoś doniósł że nie ma meldunku, podobno bolał w sumienie radnych.
*
Mniej więcej wtedy pewien mężczyzna zaczął udzielać się w internecie, częściej też chadzał po Krakowie i gdzie tylko ktoś zechciał go słuchać, opowiadał i przekonywał aby się nawracać. Coraz częściej na ulicach było słychać pukanie się w głowy.
*
Szedł ów mężczyzna pewnego dnia przez miasto. Spotkał dwóch braci. Mechaników samochodowych. Chwilę porozmawiali. Niedługo warsztat kupił duży koncern samochodowy. Chadzali więc we troje, aż przyłączył się do nich kierowca autobusu. Podobno grozi mu proces za porzucenie miejsca pracy.
*
Nadeszła niedziela. Siadł więc mężczyzna przed Kościołem św Piotra i Pawła i mówił. A że wielu szło na Mszę, to i wielu słuchało. Słuchali też księża i nie w smak im było, że to nie ich słuchają przechodnie a Jego.
cdn
Odsłon: 321 Komentarzy: 6
Thursday,22 October 2009,19:21
Kategoria: Wiadomości Thursday, 22 October 2009, 19:21
jednak są osoby z którymi można tu znaleźć wspólny język
Odsłon: 277 Komentarzy: 3
Tuesday,29 September 2009,20:26
Kategoria: Fronda Tuesday, 29 September 2009, 20:26
wypisuję się. może będę zaglądał. ale cóż. zawiodłem sie na Katolikach z Frondy. przykro mi. do zobaczenia. oby w lepszych dyskusjach.
Odsłon: 531 Komentarzy: 17
Saturday,26 September 2009,11:10
Kategoria: Ogólne Saturday, 26 September 2009, 11:10
po pierwsze. mam ochotę napisać kilka słów o rzeczach które najbardziej są dla mnie zauważalne. będzie o kulturze, o dialogu i o poszukiwaniu prawdy.
czym jest kultura? na czym polega sztuka bycia kulturalnym? trudne pytania. wiem na czym nie polega. wiem i aż nazbyt często to zauważam w internecie. najprostszym zdefiniowaniem braku kultury w internecie jest użycie prawa godwina . ponadto polecam artykuł o "you forgot poland" i argumentach ad hominem. brak mi sensownej kulturalnej dyskusji w internecie. czy to na fronda.pl czy na wykop.pl czy na pomniejszych forach. przeraża mnie nieumiejętność argumentacji merytorycznej. potworne to. gdy ja, lub ktokolwiek inny ma inne zdanie niż inni dyskutanci, i wtedy lecą porównania do Stalina Hitlera czy innych. ja rozumiem. można mieć inne zdanie. ale obrażanie innych userów to chyba dno.
a co do poszukiwania. tytuł tego bloga najlepiej obrazuje miejsce w którym jestem i czego poszukuję. właściwie to poszukuję drogi na wschód, ale chcę być jej pewien. w sumie to smuci mnie że żaden człowiek zachodu nie przekonuje mnie do powrotu, a wręcz zachęca do przyspieszenia kroku.
może to głupoty, a może ktoś choć chwilkę pomyśli. powodzenia
pokój
Odsłon: 237 Komentarzy: 1
Friday,25 September 2009,14:42
Kategoria: Ogólne Friday, 25 September 2009, 14:42
założony blog. notkę napiszę konkretną w wolnej chwili. na razie szukajcie mnie w komentarzach.
Kraków, we'll meet soon.
Odsłon: 246 Komentarzy: 0
1
