
Monday,10 May 2010,23:34
Kategoria: Polityka Monday, 10 May 2010, 23:34
Prawo jazdy mam od 19 lat, własny pojazd mechaniczny zwany samochodem pojawił się później. Ale zaczynałem w tym czasie, gdy podatek od dróg używania płaciło się oddzielnie. Szybko ułatwiono nie tylko mnie życie i podatek przeniósł się do benzyny. No i zaczęto roztaczać wizję budowy autostrad … no i one się już którąś kadencję budują i budują, mini-strowie prowadzą skomplikowane rozmowy z koncesjonariuszami ( przeważnie tajne ze względu na tajemnicę handlową ). I nawet czasem czuję się obciachowo, że nie potrafię docenić ich wysiłku w kwestiach drogowych, oni się starają. Tak jakoś widzę asfalt "rozpuszczony" czy "rozjechany" po zimie.
Po przeczytaniu Hebanu wysiłki decydentów w kwestii dróg zaetykietowałem tytułem Dziura w Ontishy. Już nawet nie dziwi mnie i się nawet nie denerwuję jak mam zapłacić mandat bo fotoradar zarejestrował samochód ale nie wiadomo kto prowadzi. Informacja przychodzi na dzień przed terminem lub nawet po terminie uniknięcia sądowego trybu nakazowego … no cóż widocznie negocjacje z koncesjonariuszami są za mało tajne. A fotoradary i inne urządzenia rejestrujące muszą zarabiać na siebie, no bo kto by się przejmował drogą przecież jak się jeździ to się zużywa. No i asfalt tak jak czekolada czy proszek do prania bardziej dedykowany na rynek wschodnio-europejski. Ale cóż to specyfika rynków zachodzących, nawet w 3 świecie jak się buduje to się u Cejrowskiego w kadrze nie mieści, a w polsce znaków nastawiają i jest dobrze … Wzruszają mnie znaki przejść dla pieszych czy zakazów wjazdu postawione tak żeby ich nie zobaczyć. Radiowóz się wyślę niech się młodzi uczą egzekucji i konwersacji a starsi odświeżają jak używać sofizmatów.
Po 4 września gdzie z dnia na dzień za pociągnięciem magicznej różdżki ustawodawcy przybyło sporo dróg zapewne publicznych zarządzanych jedynie przez inne podmioty niż GDDKIA czy ZIKIT-y ciekawiło mnie co to zmieni. Sądziłem, że może unijne wytyczne zaradarowania się przekroczyło i ilość dróg trzeba podnieść. A dziś mnie ruszyło zupełnie inaczej … popatrzcie u siebie w okolicy na osiedlach ile dzieci tam jeździ rowerami, ile z nich ma kartę rowerową, ile traktuje takie drogi jak plac do zabawy czy rysowania. Jak statystycznie wzrośnie ilość kolizji i statystycznie liczba zabitych nie wzrośnie proporcjonalnie do liczby kolizji to BĘDZIE LEPIEJ. Kolejny sukces na froncie walki o drogi.
Bo to słuszna uwaga, że czyjaś tragedia może innym dać pracę, czyjeś nieszczęście może być misją i celem działania innych. A drogi co tam drogi, podatek w benzynie jest radary są to może nikt nie zauważy, że asfalt się po zimie rozpuścił.
Odsłon: 230 Komentarzy: 2
Thursday,23 September 2010,14:26
Kategoria: Polityka Thursday, 23 September 2010, 14:26
Okresy wyborcze powodują pewne parcie na PRawa Człowieka. Kampania samorządowa 2010 promuje prawo człowieka homoseksualnego do nauczania w szkołach wyznaniowych.
PRawda, że ładne PRawo … TAK …
Najłatwiej, najskuteczniej żyć w przeświadczeniu, że nic mnie nie obciąża, do niczego nie jestem zobowiązany. A jak pracodawca tego nie akceptuje ewentualnie zarzuci mnie kłamstwo. To go BACH myślozbrodnią i PRawem człowieka …
I to jest dobre PRawo. Ma być pluralizm a nie dominacja. A jak Cię to dziwi to SPADAJ, jest KAPITALIZM, nie jesteś ETYCZNY !
Odsłon: 229 Komentarzy: 1
Tuesday,31 August 2010,22:48
Kategoria: Polityka Tuesday, 31 August 2010, 22:48
Jak nie byliście jeszcze na Toy Story 3 to zabierzcie dzieci i do kina. A jak nie macie dzieci to klasykę kina 3D w trzeciej osłonie można potraktować jako wydarzenie :) Ja a może lepiej będzie my byliśmy wczoraj – 30 sierpnia 2010.
W filmie najważniejsza jest opowieść a technologia wizualizacja to narzędzia do rozbudzenia a może nawet zaprogramowania konkretnych emocji. Pełnometrażowe kreskówki to wyzwanie wielopokoleniowe gdyż emocje należy przekazać a może zaprogramować w kilku warstwach tak od 4 do 80 lat.
Oglądając zmagania bohaterów co nieco już wiedziałem o co chodzi. Widziałem, że Andy wyjeżdża na studia. Wiedziałem, że zabawki trafią do przedszkola. No i co tu można ciekawego powiedzieć, jak stworzyć ciekawą historię. Wystarczy jeden słodki miś Tuliś ze swą nazwę to lustrzaną zadrą i przedszkole po zmroku zmieni się w dom Wielkiego Brata. Precyzyjna organizacja każdy zna swoje miejsce, no i to przemożne wzbudzanie chęci, żeby nowi jak się ich wykoleguje aspirowali do tego by trafić na salę motylkową … A kończy się oczywiście happy endem. Miś Tuliś znika i wszyscy zaczynają się kochać … Ale poczekajcie do samego końca napisów … przyszłość wcale nie zapowiada się kolorowo i Astral może stoczyć kolejny ciężki bój.
Bawiłem się dobrze, dzieci również. Po prostu dobrze opowiedziana historia. Wieczorem ta historia stała się również dobrym medialnym tematem. 30 rocznica porozumień sierpniowych. Działo się. Wracając do historii 10 lat temu oglądałem wystawę "Droga do Wolności" i przyznam, że strasznie byłem zdziwiony tym o co walczono a tą rzeczywistością poza Stocznią – wtedy 10 lat temu. I pewnie stąd te moje skojarzenia. Po resecie Polski tylko nieliczni stali się dobrzy, mili, prawi, uczciwi a czasem nawet bogaci a reszta.
A reszta niech aspiruje …
Odsłon: 337 Komentarzy: 1
Sunday,22 August 2010,02:14
Kategoria: Polityka Sunday, 22 August 2010, 02:14
Załatwiając, to pewnie się negatywnie kojarzy, to niech będzie przygotowując dokumenty, w kontakcie z "państwem". I taka dygresja, kto to jest to państwo ? Osoba / osoby go reprezentująca, zapis ustanawiający, … Nie dawno państwo RP podniosło podatki, żeby więcej państwa w państwie RP być mogło. Kilka miesięcy wcześniej państwo RP ratyfikowało traktat lizboński.
Zastanawiające ? Nadal moim państwem jest RP ? Zmiany trudno zaobserwować ? Bułka grachamka ciągle wycenia się na 45 groszy. Drogi nadal są dziurawe. W spotykanych ludziach zmian nie załważam jedni się rozwijają drudzy zwijają. Choć zdarza się, że grachamek na rachunku zmieni się na bułkę włoską za 75 groszy -> magia papier wszystko przyjmie :) Ale cóż się dziwić można mieszkać całe, życie w jednym miejscu i wielokrotnie zmieniać adres bo akurat państwo się zmieniło i dziś ulica Koniewa bedzie ulicą Armi Krajowej …
No i od Aten zmienił się jedynie lęk przed zmianami. Państwa się zmieniają a nazwy zostają. Pewne są jedynie zmiany co wielokrotnie już wypowiedziano. I nieważne jakie to będą zmiany ważne gdzie ja wtedy będę.
Odsłon: 243 Komentarzy: 0
Wednesday,07 April 2010,18:33
Kategoria: Rodzina Wednesday, 07 April 2010, 18:33
To już jest koniec … mogły sobie zanucić dzieciaki 25 czerwca.
Rodzice mieli natomiast swoje przemyślenia. Już dawno utwierdziłem się w przekonaniu, że to co mam dookoła to ŚWIAT KOBIET :) Różowe samochody i różowe komputery to tylko takie jasne przypadki tego mojego przekonania. Rozmowa z mamą kolegi syna jak i koleżanki córki skupiła się na tym, że owa mam zauważyła, że SZKOŁY PUBLICZNE robione są pod dziewczynki. Niby, żadna nowość przecież utwierdzony już byłem w tym przekonaniu. No ale, żeby były jeszcze kobiety, które to zauważają to już SZACUNEK i UZNANIE dla owych. Nadzieje to daje ! A jak to wygląda statystycznie w szkole moich dzieci – 3 nauczycieli a reszta nauczycielki. Z tej 3 najwyżej 1 jest wychowawcą. Kończąc liceum sytuacja miałem podobną miałem 4 nauczycieli w tym jeden katecheta przed konkordatowy. Dopiero studia wprowadziły jakiś tam "parytet".
Po tygodniu jest ciężko, mam zakaz wywożenia dzieci do dziadków z uwagi na ryzyko ZATELEWIZOROWANIA, ROZPUSZCZANIA oraz NOTORYCZNE ŁAMANIE REGUŁ RODZINNYCH. Od 9 będzie lepiej :) Dam radę !
Odsłon: 298 Komentarzy: 3
Wednesday,06 October 2010,14:17
Kategoria: Rozrywka Wednesday, 06 October 2010, 14:17
Miałem napisać poważną agitkę TRZEBA iść na wybory. Przede mną w urzędzie (bez nakazów administracyjnych kolejka panią uprzywilejowała i wpuściła) była kobieta z 1917. DAŁA RADĘ przyjść, pobrać dokument. Teraz może głosować poza miejscem zamieszkania.
Wiem, wiem nie spieszyłem się z tym sprawdzaniem czy dopisywaniem. Ale też dałem radę. Dla tych co się dziś nie wyrobią też jeszcze nie wszystko jest stracone. We FRONDA-owych linkach znalazłem taki materiał, coś powinien pomóc.
Taki czasem akapit się pojawia jak ktoś "sprzedaje" argumenty. Polityczne, merytoryczne, społeczne … A ja mam poglądy i nie zawaham się ich użyć. Mamucha swą liryką polityczną, godną męskich klubów wiktoriańskiej Anglii utwierdziła mnie, że wesołość nie szkodzi powadze urzędu.
Zapewne są tacy, którzy pamiętają taki klip VjDominion "Kurczaki ziemniaki". Tak, tak słowa pana Tuska są z debaty . Nie tylko mnie się podobał …
No i zrobiłem te Kurczaki ziemniaki. Zjadliwe, to mało powiedziane :) Było dobre, dzieci i żona kupili tę produkcję :) Licząc, że pan Tusk i Kaczyński wystartują w wyborach prezydenckich pomyślałem, że wypadało by kandydatom taką … muchę na dziko … zadedykować, znaczy się charakterystyczną potrawę. Założenie było takie, że ma być to zrobione bez specjalnych narzędzi z produktów dostępnych w super markecie.
Ale że się porobiło jak się porobiło – Tusk zrezygnował i wystawił Normalnego Bronisława, a Lecha Kaczyńskiego minister Bogdan Klich zgodnie z procedurami odesłał tam gdzie odlecieli wojskowi Casa-ą, Bryzą i innymi helikopterami … to mnie projekt upadł :( Taki ten mój rząd cuda, cuda i żadnego zrozumienia dla obywatela …
No trzeba … moje typy:
1) Bronisław Komorowski – omlet z bananem,
2) Jarosław Kaczyński – schabowy duszony,
3) Marek Jurek – zapiekanka z łososiem,
4) Janusz Korwin Mikke – chińska zupka,
5) Andrzej Olechowski – rzeczone kurczaki i ziemniaki,
6) Andrzej Leper – karczek smażony z jajem,
7) Kornel Morawiecki – …
8) Waldemar Pawlak – …
9) Grzegorz Napieralski – …
10) Bogusław Ziętek – …
Jakieś propozycje na te 3 kropki ?
Odsłon: 317 Komentarzy: 4
Friday,06 August 2010,12:50
Kategoria: Rozrywka Friday, 06 August 2010, 12:50
No i cóż ani nowe, ani odkrywcze. Niemniej zawsze fascynujące :)
1) Michał …
W minioną sobotę mama na szkoleniu, tato z dziećmi. Jest fajnie :) są przecież roboty. Podobało się bardzo, dzieciom szczególnie zestawy LEGO Mindstorms, tacie zabawki sterowane radiem od LinkSys-a. Po robotach, zabrzmiało jak wojenna trauma, poszliśmy na Błonia i parku Jordana gdzie Kinga ćwiczyła rolkowanie. Taki test czy się nadaje na obóz sportowy. Kibicowaliśmy. Chłopaki biegały po trawie, alejkach i słońcu. Po dwóch godzinach rolkowania zapakowałem "szkodniki" do auta i powrót na obiad. Nie wiem czy to pedagogiczne i zgodne z nową ustawą o pomocy i przemocy rodzinnej ale tego im było trzeba. Niejadki zjadły zupę i drugie jednym rzutem i padły. Jak wstały zaczęło się :)
Michał wyglądał jak muchomor. No i co to jest ?
Wysypka, alergia, choroba ? Ale, że ciepło, humory dopisują pojechaliśmy odebrać mamę i na lody. Po powrocie mama zabrała się za diagnozowanie. Rozważyła słońce, alergie … Ale jakoś nie pasowało, była temperatura i były naloty na gardle. Wyszła płonica :) niby poważnie bo trzeba podać antybiotyk i to w dawce dla malucha. A tu sobota taki dobrobyt i zaopatrzenie w aptekach, że szykował się dłuższy objazd. Pierwsza apteka brak, druga apteka jest ale recepta się nie podoba. Brak wieku dziecka ! Ale ma pani PESEL, ale NFZ tego nie honoruje – może nie mieli szkoleń z rozczytywania PESEL-i po 2000 roku (fakt są dwa rozporządzenia nakazujące umieszczać obie informacje przy refundacji. Ciekawe w jakim celu? Dla podniesienia poziomu zdenerwowania/ adrenaliny/ humory – niepotrzebne skreślić). Przebrnąłem, przywiozłem, podaliśmy, zrobiło się dobrze.
Poniedziałek. Puścić małego człowieka do żłobka ?
No niby obciach, nie jest zdrowy. Ale nie jest chory. No cóż idzie. Powiem,że coś mu było ale dostaje leki i nie gorączkuje. Przyprowadzam człowieka. A tu trójka dzieci – 100% z wysypką :) Pani w żłobku mówi, że tak dzieci już od połowy maja takie coś mają. Ale, że nie zjadliwe to nikt tym uwagi nie zaprząta. Choć nazwa schorzenia podana przez jedną z mam po wizycie u lekarza mnie rozbawiła – INFEKCJA Z WYSYPKĄ :) Nie było źle z rozmów ze znajomymi o tym fakcie przytoczyli przykład z przed 2-3 lat, gdzie całe przedszkole przechorowywało ospę – on line :)
Krótki instruktarz jak lekarz radzi sobie z wysypką :)
2) Tomek …
Stary koń do szkoły chodzi ale jakoś nie może załapać, że tam trzeba się uczyć. Prośby mamy o systematyczność zbywa komentarzem … ale to nie fair :) Słońce ostatnio przygrzewa, woda już przepłynęła więc mnie molestuje ( może ta nowa ustawia da mnie jakąś ochronę. Boję się jednak, żeby przy okazji nie zrobiła z dziecka terrorysty ) o przegląd roweru i certyfikat dopuszczający użytkowanie przyblokowe :) W koncesjonowaniu biorę przykład z państwa :) bo mnie tak wygodnie. Nie mając czasu zaproponowałem, że wyciągnę on przetestuję okrążając blok i wniesiemy go na balkon, co by przesmarować, podokręcać i napompować. Test rower zaliczył błędy się potwierdziły :) Chłopak zamiast zatrzymać się zeskoczył i podprowadził rower. No to ojciec zaczął tłumaczyć jak używać hamulców i usłyszał. Tak, tak, wiem najpierw tylny potem przedni, żebym się nie wypi***olił. No cóż zabawnie nie było ale tak teraz się mówi na podwórku ale mam ustawę o czystości języka. Nie będę jednak korzystał bo przylepią komuś łatki MOWY NIENAWIŚCI.
Niby strach się bać co to będzie jak chłopaki wejdą w głupi wiek :) wiem, wiem będą stosowne ustawy …
Oni jeszcze nie wiedzieli, że z Rosją mamy Pokój-i-Miłość
Odsłon: 568 Komentarzy: 17
Monday,31 May 2010,11:31
Kategoria: Religia Monday, 31 May 2010, 11:31
Niedziela jak niedziela. Jedni muszą do pracy inni właśnie wrócili. Niby zwyczajny dzień, ale nie do końca i nie dla wszystkich. Ta ostatnia była uroczystością Trójcy Świętej – jedno z najważniejszych liturgicznych świat chrześcijańskich, za wikipedią. Udało nam się rodzinie zebrać i przybyć na mszę poprzedzającą dziecięcą, żeby próbować skupić się na modlitwie a nie li tylko na doglądaniu małych i większych "szkodników" :) naszych.
Kazanie zaczęło się małą informacją, że oto w prezbiterium są nowe dywany ze wzorem jak na sklepieniu. Nie była to msza dziecięca, ale znalazła się grupa małych amatorów intensywnie wykorzystująca rzeczone dywany do siedzenia czy truchtania. Po tym wprowadzeniu kilka kolejnych zdań dotyczyło Trójcy Świętej. … że tajemnica, że teologia … i takie osobiste wspomnienie celebranta, że Aniołowie to się muszą z kleryków strasznie śmiać, że aż za brzuch się trzymają gdy ci na teologii temat Trójcy "wałkują". A dzieci siedziały, podskakiwały, czasem nawet słuchały. Gdy msza dobiegała końca, przed błogosławieństwem, padły słowa zadowolenia, że te nowe dywany to są jednak całkiem przydatne :)
Ja też miałem frajdę jak pomyślałem, że taki ksiądz to nie ma lekko bo takie Anioły aż za brzuch się trzymają jak on teologię Trójcy zgłębia. Dodatkowo pewnie jeszcze musi to zaliczyć i wpis a może nawet ocenę otrzymać. A że ten nasz młody ksiądz oraz jego poprzednicy, mimo tego wyśmiewania pozostali jacyś tacy normalni z poczuciem własnej małości ale również siły i mocy.
To jak znów mnie ktoś pociśnie kit, że się ktosie ze mnie śmieją. Pomyślę wtedy o tych rozchichotanych Aniołach, kitu nie kupię i uśmiechnę się do siebie :)
Odsłon: 552 Komentarzy: 2
Tuesday,25 May 2010,10:41
Kategoria: Polska Tuesday, 25 May 2010, 10:41
Na wodowskazie Kraków Bielany w szczytowym momencie zanotowano stan 9,57m. W roku 1997 było 9,05m. Stan, porównywalny z dzisiejszym, wody na progu wodnym Dąbie utrzymywał się od 7-8 maja.

2010-05-17 wyglądała to tak:

2010-05-18 tak:

2010-05-20 tak:

2010-05-21 tak:

A na czym polega moje szczęście no na tym, że po 8 latach dowiedziałem się, że moje osiedle leży na terenie zalewowym. Dlatego nie mam zdjęcia z 19 maja, musiałem się wynieść z mieszkania, gdyż mało kto wiedział co się stanie. Jak już się stało, przerwało wał, to dzięki RADIU KRAKÓW, rodzinie i znajomym można było się dowiedzieć co się dzieje.
Popatrzcie na okolice Sandomierza i delektujcie się własnym szczęściem. A jak macie możliwości to pomóżcie w każdy możliwy sposób.

A tak ten teren wyglądał w 2004 roku za Google Earth:

…
Odsłon: 317 Komentarzy: 3
Wednesday,14 April 2010,10:30
Kategoria: Wiadomości Wednesday, 14 April 2010, 10:30
Po katastrofie smoleńskiej, która NIE POWINNA SIĘ WYDARZYĆ, widzę dwie Rosje. Rosję, która twierdzi, że piloci nie słuchali i nie rozumieli poleceń kontrolera lotów oraz Rosję która współczuje i sama twierdzi, że to NIE POWINNO SIĘ WYDARZYĆ bo przecież to rosyjska ziemia, rosyjski samolot i tragedia, którą już raz kiedyś Rosjanie zgotowali Polakom. Wierzę że, stosunki polsko-rosyjskie ulegną jakiemuś oczyszczeniu i może w perspektywie dłuższego czasu pewnemu ociepleniu. Polski też są dwie i to nie jest złe. Trzeba szukać, dociekać, żyć nie zapominając, że życie jest tylko przelotnym półcieniem …
Odsłon: 407 Komentarzy: 2
