Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Życzenia

Kategoria: Religia Saturday, 04 August 2012, 19:12

auguri

Odsłon: 53 Komentarzy: 1


Jaka reforma po Soborze Watykańskim II?

Kategoria: Kościół Friday, 16 December 2011, 14:06

Chciałbym podzielić się wypowiedzią ks. prof. Ratzingera (czasy końcówki Soboru, lub wkrótce po jego zakończeniu), na temat zmian związanych z Soborem Watykańskim II, zawartą w książce „Służyć prawdzie. Myśli na każdy dzień”, wydanej we Wrocławiu w 2001 r.

 

"Powiedzmy sobie otwarcie: po Soborze zapanowała wśród katolików w RFN jakaś niemiła atmosfera. Bowiem nie tylko przygasł entuzjazm, pojawiło się także rozczarowanie, jak to bywa po chwilach radości i uroczystego nastroju. W opinii jednych Sobór zrobił zbyt mało, u drugich Sobór wywołał wręcz zgorszenie. Z potrząsaniem głowy porównuje się dzisiejsze reformy z odnową dawnych czasów, np. tą, która związana jest z imieniem wielkiej Teresy. Przed swoją wewnętrzną przemianą Święta mieszkała w bardzo nowoczesnym klasztorze, w którym już dawno wielkodusznie interpretowano staromodną klauzurę i przyjmowano świeckie odwiedziny. Mieszkała w klasztorze, w którym ponurą ascezę dawnej reguły zastąpiono „rozsądniejszymi” przepisami, odpowiadającymi bardziej duchowi zaczynającej się nowej epoki. Utrzymywano otwarte kontakty na wszystkie strony. Lecz kiedy pewnego dnia Teresa odczuła wewnętrzną bliskość Chrystusa i Ewangelia ukazała się jej z całą surową rzeczywistością, pozbawiona upiększających frazesów, odczuła, że całe jej dotychczasowe życie było ucieczką przed wielkością i powagą właściwych zadań zakonnych. Otrząsnęła się i „nawróciła”. A to znaczyło: stworzyła odnowę, która nie była koncesją, lecz żądaniem, aby się zupełnie oddać na służbę Jezusa i przez to włączyć się radykalnie w Jego Ciało.

Czy Sobór – pytają niektórzy – nie poszedł wprost przeciwną drogą? Nie można odrzucać tego typu pytań. Trzeba im stawić duchowo czoła i to będzie wielkim zadaniem Kościoła po soborze, zadaniem, które będzie można wypełnić tylko w Duchu Świętym".

 

 

 

Odsłon: 1844 Komentarzy: 29


Reguły rozeznania

Kategoria: Modlitwa Tuesday, 12 July 2011, 17:15

Tym wpisem chciałbym zacząć serię wpisów prezentujących reguły rozeznania zawarte w Ćwiczeniach Duchownych św. Ignacego Loyoli.

Na początek trzy sposoby działania złego ducha wobec człowieka.

Święty Ignacy wykorzystuje do zaprezentowania tych sposóbów obrazy jemu współczesne, ale metody działania złego ducha opisane przez załorzyciela Towarzystwa Jezusowego są nadal wykorzystywane przez nieprzyjaciela ludzkiej natury.

 

Oto one (numeracja wg książeczki Ćwiczeń):

[325] Reguła 12. Nieprzyjaciel zachowuje się jak kobieta, która ma słabe siły, ale mocne chęci. Właściwością kobiety jest, że kiedy podczas kłótni z jakimś mężczyzną ten się okaże być silnym, traci ducha i ratuje się ucieczką, a kiedy jest przeciwnie i mężczyzna traci ducha i ucieka, ogromnie wzrasta gniew, mściwość i gwałtowność kobiety. Tak też nieprzyjaciel słabnie i traci ducha i ucieka ze swymi pokusami, jeżeli osoba ćwicząca się w sprawach duchownych nieustraszenie się opiera pokusom nieprzyjaciela, postępując w całkiem odwrotny sposób. A jeżeli przeciwnie: człowiek odprawiający ćwiczenia zaczyna odczuwać trwogę i tracić ducha, kiedy cierpi pokusy, nie ma tak dzikiego zwierzęcia na powierzchni ziemi jak nieprzyjaciel ludzkiej natury, kiedy realizuje swoje przewrotne zamiary z tak wielką złośliwością.

[326] Reguła 13. [Nieprzyjaciel] zachowuje się podobnie jak uwodziciel, który chce być ukryty i nie ujawniony. Człowiek przewrotny, który słowami wypowiadanymi w złym celu przyciąga do siebie córkę jakiegoś dobrego ojca albo żonę jakiegoś dobrego męża, pragnie, by jego słowa i namowy pozostały w ukryciu, i przeciwnie: bardzo mu się nie podoba, jeżeli córka ojcu, a żona mężowi swemu ujawni jego puste słowa i przewrotny zamiar, łatwo bowiem zrozumie, że nie będzie mógł doprowadzić do końca tego, co zaczął. Podobnie [postępuje] nieprzyjaciel natury ludzkiej, bo kiedy podsuwa duszy ludzkiej swoje chytre namowy, chce i pragnie, by je w tajemnicy przyjęto i zachowano. Kiedy jednak [człowiek] wyjawi je swemu dobremu spowiednikowi albo innej osobie duchownej, która umie rozpoznać jego podstępy i złośliwości, bardzo mu się to nie podoba, uświadamia sobie bowiem, że nie będzie mógł doprowadzić do końca złośliwości rozpoczętej, ponieważ jego oczywiste podstępy odkryto.

[327] Reguła 14. [Nieprzyjaciel] zachowuje się podobnie jak dowódca, który chce zwyciężyć i zebrać łup. Dowódca bowiem i wódz wojska zakłada obóz i po zbadaniu sił i położenia zamku atakuje go od najsłabszej strony. W podobny sposób [postępuje] nieprzyjaciel natury ludzkiej: krąży, bada ze wszystkich stron wszystkie nasze cnoty teologalne, główne i moralne i atakuje nas oraz próbuje zwyciężyć tam, gdzie nas znajdzie słabszymi i gdzie nam więcej brakuje do zbawienia wiecznego.

 

Zbierając wszystko w kilka słów można rzec:

pierwszy przypadek:  zły duch wykorzystuje naszą chwiejność; lekarstwem jest utwierdzanie się w w wierze,  podejmowanie zdecydowanych postanowień;

drugi przypadek: zły duch wykorzystuje nasze osamotnienie wobec pokusy; lekarstwem jest kierownictwo duchowe, szczerość wobec kierownika, spowiednika duchowego;

trzeci przypadek: zły duch wykorzystuje nasze słabe punkty; lekarstwem jest poznanie swoich słaby stron (m. in. wada główna) i walka o to, by nie polec właśnie od tej strony.

Odsłon: 243 Komentarzy: 7


Wezwanie do nawrócenia

Kategoria: Modlitwa Saturday, 12 March 2011, 21:15

Dzisiejsza Ewangelia wzywa do nawrócenia.

W tym klimacie chciałbym przytoczyć słowa Pana Jezusa, zawarte w Dzienniczku św. Faustyny. Słowa dotyczą osób, które poświęciły swoje życie Bogu, więc także mnie...

Gorzkie są to słowa...

 

Pod koniec drogi krzyżowej, którą odprawiałam, zaczął się skarżyć Pan Jezus na dusze zakonne i kapłańskie, na brak miłości u dusz wybranych.

- Dopuszczę, aby były zniszczone klasztory i kościoły.

Odpowiedziałam:

- Jezu, przecież tyle dusz Cię wychwala w klasztorach.

Odpowiedział Pan:

- Ta chwała rani serce moje, bo miłość jest wygnana z klasztorów. Dusze bez miłości i poświęcenia, dusze pełne egoizmu i samolubstwa, dusze pyszne i zarozumiałe, dusze pełne przewrotności i obłudy, dusze letnie, które mają zaledwie tyle ciepła, aby się same przy życiu utrzymać. Serce moje znieść tego nie może. Wszystkie łaski moje, które codziennie na nich zlewam, spływają jak po skale. Znieść ich nie mogę, bo są ani dobrzy, ani źli. Na to powołałem klasztory, aby przez nie uświęcać świat; z nich ma wybuchać silny płomień miłości i ofiary. A jeżeli się nie nawrócą i nie zapalą pierwotną miłością, podam ich w zagładę świata tego...

Jakżeż zasiądą na przyobiecanej stolicy sądzenia świata, gdy winy ich cięższe są niżeli świata - ani pokuty, ani zadośćuczynienia... Ach, serce, któreś mnie przyjęło rankiem, w południe pałasz nienawiścią przeciw mnie pod najrozmaitszymi postaciami. A serce przeze mnie szczególnie wybrane, czy na to, abyś mi więcej dawało cierpień? Wielkie grzechy świata są zranieniem serca jakby z wierzchu, ale grzechy duszy wybranej przeszywaj moje na wskroś...

/Dzienniczek, 1702/

Odsłon: 82 Komentarzy: 0


Ojczyzna

Kategoria: Polska Monday, 15 August 2011, 16:26

Jest taka piękna piosenka Marka Grechuty o Ojczyźnie;

przy okazji  dzisiejszej Uroczystości warto wczytać się w jej słowa:

 

Gdy pytasz mnie czym Ojczyzna jest ,odpowiem:
czyś chociaż raz chodził po rynku w Krakowie,
czyś widział Wawel, komnaty, krużganki,
miejsca gdzie przeszłość dodaje Ci sił.

Z tej historii wielkiej, dumnej,
z władzy mocnej i rozumnej
czerpiesz dzisiaj wiarę w kraju dobry los,
króla dzwon, co kraj przenika,
mowa Skargi, wzrok Stańczyka
przeszłość wielka ,wzniosła to Ojczyzna twa,
to Ojczyzna twa.

Jest jeszcze coś, co ten kraj różni od innych,
w uszach ci brzmi od najmłodszych lat dziecinnych,
wypełnia place, ulice i domy,
znajomy zgiełk - twoja mowa co lśni.

Pięknem wierszy Mickiewicza,
powieściami Sienkiewicza,
z tej mowy jak ze źródła czerpiesz siłę swą,
mądre bajki Krasickiego,
poematy Słowackiego,
przeżyć twych bogactwo to Ojczyzna twa,
to Ojczyzna twa.

I dzisiaj ty żyjesz w kraju tak bogatym
historią swą, mową, sztuką ,te trzy kwiaty
trzymasz w swych rękach jak schedę pokoleń,
muszą wciąż kwitnąć by kraj dalej trwał.

Bez historii, mowy, sztuki,
Bez mądrości tej z nauki,
naród się zamieni w bezimienny kraj,
dziś Ojczyzna jest w potrzebie,
czeka ciebie, wierzy w ciebie,
tysiąc lat historii patrzy w serce twe.

Masz obronić co najlepsze
by służyło Polsce jeszcze,
liczy na twą pomoc dziś Ojczyzna twa,
dziś Ojczyzna twa.

 

PIosenka ukazała się m.in. na płycie "Dziesięć ważnych słów".

 

Ten wpis został zmieniony po interwencji Muta:)

Odsłon: 263 Komentarzy: 4

Nietypowe kuszenie

Kategoria: Lektury duchowe Friday, 07 October 2011, 09:54

Kuszenie, o którym mam zamiar napisać jest o tyle nietypowe, iż dotyczy prawdopodobnie dwóch osób, tworząc z nich – prawdopodobnie częściowo mimowolnie – swoistą parę. Jedna z tych osób pojawia się jako potrzebująca pomocy, zagubiona, samotna (co w gruncie rzeczy może odpowiadać jej rzeczywistemu położeniu); druga z tych osób – gotowa do pomocy – dostrzega tamtą, ofiarowuje jej swój czas, swoją pomoc, umiejętności. W tej relacji, z początku zwykłej może i nie niebezpiecznej, następuje z czasem zintensyfikowanie żądań ze strony „potrzebującej” i swoiste zaślepienie ze strony „niosącej pomoc” – zaślepienie, które nie pozwala dostrzec elementarnych błędów, przekroczenia kolejnych granic, na które nie powinna się zgodzić, czyli po prostu – niebezpieczeństwa, które może pojawić się w tej coraz ściślejszej relacji.

Co więcej, gdy osoba „niosąca pomoc” w momencie jaśniejszego poznania dostrzega problem i zamierza uporządkować sytuację, druga strona zaczyna się „rzucać” przedstawiać się innym jako poszkodowana, narażając przy tym dobre imię tej pierwszej.

Zakończenie tej sytuacji może być dwojakie: zdecydowana postawa osoby niosącej pomoc prowadzi do zerwania relacji (czyniąc prawdę w miłości) albo nastąpić może swoiste zawładnięcie, podporządkowanie osoby niosącej pomoc przez drugą stronę, co może doprowadzić do dramatu.

Gdzie leży wina? Chyba już braku roztropności na początku i w przecenieniu własnych umiejętności ze strony niosącego pomoc.

Kto jest bardziej winny? Trudno powiedzieć. Wydaje się, że obie osoby są ofiarami, ponieważ – jak napisałem na początku – kuszenie obejmuje i jedną i drugą stronę, a w wypadku tej, która niesie pomoc polega ono głównie na zaciemnieniu poznania, rozeznania, chłodnej analizy sytuacji, czy na lęku.

Ktoś może powiedzieć, że wystarczy, gdy na tę sytuację spojrzy się na płaszczyźnie psychologicznej. Odpowiem: może być i tak, ale problem natury psychologicznej nie wyklucza przecież ingerencji w niego złego ducha.

Życzę wszystkim czytającym i znajdującym się w podobnej sytuacji Daru mądrości, rozeznania duchowego i... trzeźwego myślenia.

Odsłon: 747 Komentarzy: 6


Eucharystia: Uczta, czy Ofiara?

Kategoria: Modlitwa Thursday, 23 June 2011, 20:22

Jakiś czas natrafiłem na Frondzie na dyskusję na następujący temat: czy Msza św. jest Ucztą, czy Ofiarą. Nie śledziłem całej tej dyskusji, jednak przy okazji Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa chciałem zabrać głos na ten temat.

Wydaje mi się, że przeciwstawienie obu tych wymiarów w Eucharystii nie jest potrzebne, bo obydwa są obecne.

Trzeba się raczej zastanowić nad ich wzajemną relacją.

Kiedyś czytałem, że Pan Jezus wykorzystał powtarzalną czynność (posiłek, wieczerza), aby dać nam dostęp do wydarzenia niepowtarzalnego (Ofiara Śmierci i Zmartwychwstania).

I chyba w ten sposób należy widzieć wzajemną relację oby wymiarów obecnych we Mszy świętej.

Jest ona (jako Uczta Eucharystyczna) przestrzenią w której uobecniona zostaje Ofiara Krzyżowa.

Z tego by wynikało, że ważniejszym wymiarem jest wymiar Ofiary, bo to właśnie z niego czerpie znaczenie i moc Uczta Eucharystyczna, którą sprawuje kapłan i w której uczestniczą wierni. Natomiast pominięcie wymiaru Ofiary we Mszy św. oznaczało by odcięcie jej od Źródła.

Oczywiście nie chodzi – i chodzić nie może – o bierne uczestnictwo w Eucharystii; chodzi raczej o włączanie w Ofiarę Krzyża całego swojego życia, z tym wszystkim, co ono w sobie niesie; chodzi także o to, by walczyć o gotowość przyjęcia – jak Chrystus w Ogrójcu – całej woli Ojca wobec mnie.

I chyba dopiero wtedy uczestnictwo w Eucharystii może stać się bardziej owocne.

Odsłon: 445 Komentarzy: 18


Komentarz meta - polityczny

Kategoria: Polityka Saturday, 18 June 2011, 14:10

Pewien zasłużony pracownik fabryki „Łucznik” odchodził na emeryturę. W ostatni dzień pracy zwrócił się do dyrektora:

- Panie dyrektorze, czy w tej tak ważnej chwili, mógłbym otrzymać od pana w prezencie maszynę do szycia?

- Ależ panie Stanisławie - odpowiada dyrektor - jest pan rzeczywiście wzorowym pracownikiem! Tyle lat pan tu pracował i nie wyniósł sobie w częściach maszyny do szycia...

- To nie do końca tak, panie dyrektorze. Bo parę rzeczy wyniosłem, ale za każdym razem, gdy coś mi się udało złożyć, to wychodził z tego zawsze karabin maszynowy...

 

No właśnie, czasem nie wystarczy słuchać deklaracji, trzeba jeszcze usiąść, pomyśleć, poskładać i zobaczyć co z tego wszystkiego wyjdzie...

 

Odsłon: 175 Komentarzy: 6


Chrześcijanin w świecie

Kategoria: Aborcja Wednesday, 25 May 2011, 14:02

Oto kapitalny tekst z końca II wieku ukazujący rolę chrześcijan w świecie. Tekst, który nadal jest bardzo aktualny.

Z Listu do Diogneta (nr 5-6) Chrześcijanie w świecie

 

Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem. Nie mają bowiem własnych miast, nie posługują się jakimś niezwykłym dialektem, ich sposób życia nie odznacza się niczym szczególnym. Nie zawdzięczają swej nauki jakimś pomysłom czy marzeniom niespokojnych umysłów, nie występują, jak tylu innych, w obronie poglądów ludzkich. Mieszkają w miastach greckich i barbarzyńskich, jak komu wypadło, stosują się do miejscowych zwyczajów w ubraniu, jedzeniu, sposobie życia, a przecież samym swoim postępowaniem uzewnętrzniają owe przedziwne i wręcz nie do uwierzenia prawa, jakimi się rządzą.

Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. Każda ziemia obca jest im ojczyzną i każda ojczyzna ziemią obcą. Żenią się jak wszyscy i mają dzieci, lecz nie porzucają nowo narodzonych. Wszyscy dzielą jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. Są zapoznani i potępiani, a skazywani na śmierć zyskują życie. Są ubodzy, a wzbogacają wielu. Wszystkiego im niedostaje, a opływają we wszystko. Pogardzają nimi, a oni w pogardzie tej znajdują chwałę. Spotwarzają ich, a są usprawiedliwieni. Ubliżają im, a oni błogosławią. Obrażają ich, a oni okazują wszystkim szacunek. Czynią dobrze, a karani są jak zbrodniarze. Karani, radują się jak ci, co budzą się do życia. Żydzi walczą z nimi jak z obcymi, Grecy ich prześladują, a ci, którzy ich nienawidzą, nie umieją powiedzieć, jaka jest przyczyna tej nienawiści.

Jednym słowem: czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie. Duszę znajdujemy we wszystkich członkach ciała, a chrześcijan w miastach świata. Dusza mieszka w ciele, a jednak nie jest z ciała i chrześcijanie w świecie mieszkają, a jednak nie są ze świata. Niewidzialna dusza zamknięta jest w widzialnym ciele i o chrześcijanach wiadomo, że są na świecie, lecz kult, jaki oddają Bogu, pozostaje niewidzialny. Ciało nienawidzi duszy i chociaż go w niczym nie skrzywdziła, przecież z nią walczy, ponieważ przeszkadza mu w korzystaniu z rozkoszy. Świat też nienawidzi chrześcijan, chociaż go w niczym nie skrzywdzili, ponieważ są przeciwni jego rozkoszom. Dusza kocha to ciało, które jej nienawidzi, i jego członki. I chrześcijanie kochają tych, co ich nienawidzą. Dusza zamknięta jest w ciele, ale to ona właśnie stanowi o jedności ciała. I chrześcijanie zamknięci są w świecie jak w więzieniu, ale to oni właśnie stanowią o jedności świata. Dusza, choć nieśmiertelna, mieszka w namiocie śmiertelnym. I chrześcijanie obozują w tym, co zniszczalne, oczekując niezniszczalności w niebie. Dusza staje się lepsza, gdy umartwia się przez głód i pragnienie. I chrześcijanie, prześladowani, mnożą się z dnia na dzień. Tak zaszczytne stanowisko Bóg im wyznaczył, że nie godzi się go opuszczać.

LG, tom II, Godzina czytań, środa V tygodnia Okresu Wielkanocnego (Za: http://brewiarz.pl/v_11/2505p/godzczyt.php3 )

Odsłon: 204 Komentarzy: 2


Zmartwychwstanie

Kategoria: Modlitwa Friday, 22 April 2011, 23:33

Gdy zobaczysz burzę wyrywającą las i trzęsienia ziemi, i ogień niszczący twój dom, powiedz sobie: wierzę, że posadzi się nowy las, ziemia przestanie się ruszać, ja zaś odbuduję mój dom.

Gdy grzech pochwyci cię za gardło, ty zaś poczujesz się zduszony i bez sił, powiedz sobie: "Chrystus powstał z martwych i ja też powstanę z mojego grzechu".

Gdy starość lub choroba spróbują napełnić goryczą twoje życie, powiedz sobie: "Chrystus powstał z martwych i uczynił niebo nowe i nową ziemię"

Gdy zobaczysz twoje dziecko uciekające z domu w poszukiwaniu przygód i poczujesz się pokonany w twoich marzeniach ojca czy matki, powiedz sobie: "Moje dziecko nie ucieknie przed Bogiem, wróci, ponieważ Bóg je kocha".

Gdy ujrzysz, iż miłość wokół ciebie gaśnie i zobaczysz ludzi jakby oszalałych z powodu grzechów i pijanych zdradami, powiedz sobie: "Dotkną dna, lecz zawrócą, bo z dala od Boga nie można żyć".

Gdy świat wyda ci się przegraną Boga, nieład, przemoc, terror, wojny dominujące na placach przyprawią cię o mdłości, a ziemia wyda ci się chaosem, powiedz sobie: ,,Jezus umarł i zmartwychwstał właśnie po to, żeby zbawić nas i Jego zbawienie jest już obecne wśród nas".

Gdy twój ojciec lub twa matka, twój syn, twoja córka, twoja małżonka, twój najlepszy przyjaciel staną przy twoim łożu śmierci, a ty spojrzysz na nich w śmiertelnym cierpieniu rozłąki, powiedz sobie i im: "Odwagi, zobaczymy się w Królestwie".

To oznacza wiarę w zmartwychwstanie.

 

Carlo Carretto, Myśli na każdy dzień

Odsłon: 346 Komentarzy: 5


1 2 3 4 5 dalej »

 

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.