reklama

Kościół katolicki ma rację!

* * *



Kiedy czytamy uważnie Pismo Święte oraz pisma Ojców Kościoła, wtedy wyraźnie widać, że stanowisko katolickie jest tym właściwym – mówi w rozmowie z Anną Meetschen pastor Andreas Theurer, który postanowił przejść na katolicyzm.



Z ewangelickim pastorem Andreasem Theurerem, który postanowił przejść na katolicyzm, rozmawia Anna Meetschen

Jeszcze do niedawna pełnił Pastor posługę duszpasterską w Kościele ewangelickim w Szwarcwaldzie. Został Pastor zawieszony w obowiązkach duszpasterskich po tym, jak wyraził zamiar przejścia do Kościoła katolickiego. Jak doszedł Pastor do podjęcia tej decyzji?

Od wielu lat rozważaliśmy, która teologia jest tą właściwą: ewangelicka czy katolicka. Studiowaliśmy każdy temat, jeden za drugim. W ten sposób doszliśmy do wniosku, że kiedy czytamy uważnie Pismo Święte oraz pisma Ojców Kościoła, wtedy wyraźnie widać, że stanowisko katolickie jest tym właściwym. Mogliśmy – a nawet musieliśmy – to stwierdzić po przestudiowaniu każdego z tematów, które podjęliśmy, tak że w końcu nadszedł czas, aby wyciągnąć z tego konsekwencje i zostać katolikiem.


Mówi Pastor w liczbie mnogiej, gdyż wyznanie zmieni również jego małżonka. Czy było to oczywiste od samego początku, czy też stoczyli Państwo ze sobą wiele dyskusji o to, które wyznanie jest właściwe?

Oczywiście, było wiele rozmów, ale kiedy już podjęliśmy decyzję o konwersji, to była to nasza wspólna decyzja.


Jak zareagowali na tę wiadomość znajomi? Czy zaskoczyli Państwo swoje otoczenie?

Tak, zaskoczyliśmy wszystkich, gdyż wcześniej nie mogliśmy o tym głośno mówić. To była jakby wielka tajemnica. Gdyby nasza decyzja wcześniej wyszła na jaw, byłoby o wiele więcej nieprzyjemności i przykrości. A na to nie byliśmy gotowi. Wcześniej rozmawialiśmy z naszymi dobrymi przyjaciółmi, czy nie byłoby lepiej przejść na katolicyzm, ale mimo to nasza decyzja i tak wszystkich zaskoczyła. Lub też prawie wszystkich.


Państwa konwersja zaplanowana jest na 31 października, kiedy w kalendarzu przypada Dzień Reformacji…

To czysty przypadek. Zaczynam nową pracę od 1 listopada. Mogę wstąpić do Kościoła katolickiego dopiero wtedy, gdy wystąpię z Kościoła ewangelickiego. Natomiast kiedy wystąpię z Kościoła ewangelickiego, stracę wszystko: pensję pastora, mieszkanie, ubezpieczenie. A przecież mam rodzinę na utrzymaniu, żonę i dwójkę dzieci. Dlatego dopiero w ostatni dzień października możemy wystąpić z Kościoła ewangelickiego. To, że akurat wtedy przypada Dzień Reformacji – to czysta zbieżność. To nie jest żadna demonstracja. Nie mam najmniejszego zamiaru, aby ranić w ten sposób protestantów. Tego z pewnością nie chciałbym uczynić.


Napisał Pastor książkę pod tytułem „Dlaczego nie mielibyśmy zostać katolikami?”. Z jaką reakcją spotkała się ona w środowisku protestanckim?

Dla mnie była to zdumiewająca reakcja. Prawie wszyscy przyznali, że książka jest bardzo dobrze napisana, że jest łatwa do zrozumienia i że moje argumenty są właściwe. Niektórzy jeszcze otwarcie dodali: argumenty są dobre, ale ja i tak nie mogę pójść w twoje ślady, bo wolę pozostać protestantem. Jak dotąd nie usłyszałem jeszcze żadnego argumentu, że się mylę w mojej książce, że coś się w niej nie zgadza. Protestanci mówią tylko, że nie jest protestancka. Do tej pory jednak nie usłyszałem żadnej krytyki co do treści w niej zawartych. W dniu, kiedy ukazała się książka, natychmiast przekazałem ją przełożonym z Kościoła ewangelickiego. Kilka dni później powiedzieli oni, że ten, kto pisze takie rzeczy, nie może być dłużej ewangelickim pastorem. Dlatego też zostałem zawieszony w mojej posłudze. Nie dlatego, że wyraziłem zamiar przejścia na katolicyzm. To oczywiście także odgrywało ważną rolę, ale z tego powodu nie musiałbym być suspendowany. W każdym razie i tak miałem zamiar odejść z Kościoła ewangelickiego. Tyle tylko, że po tym, jak ukazała się moja książka, zakomunikowano mi, że właśnie przez nią nie mogę być dłużej pastorem. Zatem nie zostałem zwolniony, ale nie mogę dłużej wykonywać mojej posługi. Zostałem suspendowany dokładnie dwa tygodnie po ukazaniu się książki.


W swojej książce pisze Pastor, że „największe przeszkody dla dialogu ekumenicznego leżą obecnie nie po stronie Kościoła katolickiego czy papieża, ale po naszej stronie”. Jakie są te przeszkody?


Problem tkwi w tym, że Kościół ewangelicki coraz bardziej oddala się od Tradycji. Wprowadzono święcenia kobiet, zniesiono nierozerwalność małżeństwa, zalegalizowano antykoncepcję, uznano związki homoseksualne. Wprowadzono możliwość przewodniczenia Wieczerzy Pańskiej przez przypadkowe osoby, bez jakiejkolwiek ordynacji czy misji kościelnej. Krytykę biblijną posunięto do tego stopnia, że już nie wiadomo, czym właściwie jest Słowo Boże. To wszystko są procesy, które oddaliły nas od Kościoła. Tego wszystkiego przecież Marcin Luter nie chciał. Dlatego uważam, że powinniśmy zawrócić do tego, co było ważne dla reformatorów. Ja już dawno mówiłem, że to, czego pragnął Luter - zaprzestania handlu odpustami – już się dokonało. We Wspólnej Deklaracji w sprawie Nauki o Usprawiedliwieniu, podpisanej w 1999 roku w Augsburgu przez Kościół katolicki i luterański, jasno stoi, że to co nas kiedyś dzieliło, dzisiaj już nas dzielić nie musi. Podczas gdy wszystko inne, co nas dzisiaj dzieli, to są rzeczy wprowadzone przez protestantów dużo później. Protestanci powinni wrócić do korzeni. Niestety, zwłaszcza w ostatnich latach dystans między Kościołem katolickim i ewangelickim znacznie się powiększył.

Gdybym zaprzeczał zmartwychwstaniu Jezusa,
co czyni wielu ewangelickich pastorów,
nic by się nie stało.
Ale kiedy mówię, że Kościół katolicki ma rację,
wtedy muszę być natychmiast zwolniony



Czy mimo tego uważa Pastor, że pewnego dnia dialog ekumeniczny przyniesie owoce? Jak przeciętny chrześcijanin może się w ten proces angażować?

Jeśli chodzi o dialog ekumeniczny, to mnie bardzo dziwi wyrażany po stronie ewangelickiej pogląd, że dla ewangelickiego pastora najwyraźniej nie ma nic gorszego aniżeli myśleć po katolicku. Gdybym zaprzeczał zmartwychwstaniu Jezusa, co czyni wielu ewangelickich pastorów, nic by się nie stało. Gdybym odprawiał nabożeństwo do jakiejś pogańskiej bogini, również nic by się nie stało. Albo gdybym zamiast do Ducha Świętego modlił się do Duszycy Świętej, co chętnie czyni wiele feministek, także nic by się nie stało. Ale kiedy mówię, że Kościół katolicki ma rację, wtedy muszę być natychmiast zwolniony. Powstaje zatem pytanie, co właściwie oznacza ekumenizm, skoro możemy zaakceptować wszystko, tylko nie myślenie katolickie. Mówimy: To są nasi katoliccy przyjaciele. Tak, przyjaciele, ale nie wolno nam myśleć tak jak oni. Dla mnie to zdumiewające.


Od 1 listopada zaczyna Pastor posługę w katolickiej Diecezji Augsburskiej, w Sekcji Duszpasterskiej. Czy pewnego dnia nie chciałby Pastor przyjąć święceń kapłańskich? Czy jest na to szansa?

Bardzo chętnie zostałbym kapłanem i, jeśli Kościół katolicki będzie tego chciał, to za trzy lata byłbym na to przygotowany. Ale wcześniej musi zapaść taka decyzja ze strony Kościoła. Inni kandydaci również nie zostali od razu dopuszczeni do święceń kapłańskich. To jest słuszne i właściwe. Czas przygotowań zasadniczo trwa trzy lata. Z mojej strony bardzo bym tego pragnął.


Decyzja o konwersji całkowicie zmieniła Pańskie życie. Jest Pastor pod medialnym ostrzałem. Czy ma Pastor wystarczający czas i spokój, by przygotować się na ten ważny krok?

Na razie nie! Ale mam nadzieję, że niedługo będę miał z powrotem trochę spokoju.


Pastor Andreas Theurer (1966), teolog ewangelicki, dotychczas pełniący funkcję pastora w Göttelfingen, w obwodzie kościelnym Württemberg, w Niemczech. Od 6 sierpnia suspendowany przez przełożonych ewangelickich. 31 października wraz z żoną zostanie włączony do wspólnoty Kościoła katolickiego. Żonaty, ojciec dwójki dzieci.

Na początku sierpnia głośnym echem w niemieckich mediach odbiła się zapowiedź ewangelickiego pastora Ralfa Schmidta z Wiesbaden, który ogłosił pierwszą niedzielną „erotyczną Wieczerzę Pańską”. Po głośnych komentarzach oraz krytyce ze strony lokalnych władz kościelnych, pastor stonował nieco język. Na nabożeństwo nazwane „W winnicy miłości” zostali zaproszeni wierni powyżej 16. roku życia. Na wejście uczestnicy zostali obsypani płatkami róż, organy zagrały „All my loving” Beatlesów, a sekcja gimnastyczna zaprezentowała taniec wokół ołtarza. W kazaniu nie zabrakło elementów obscenicznych, następnie pastor zaprosił wszystkich do wzajemnego namaszczania się.

W spotkaniu uczestniczyło około 200 osób, w większości seniorów.



http://www.idziemy.com.pl/kosciol/kosciol-katolicki-ma-racje/1/

Zawilec

Zawilec

-->

Komentarze (27):

Zawilec Sty 18, 2013, 12:30 po południu

Tekst wkleił sie podwójnie - prosze zatem redakcję o usunięcie jednego wpisu.

JAKA SZKODA ŻE NIE MOGE ZROBIĆ TEGO SAMA!

Redakcjo - LITOŚCI!

leaf427 Sty 18, 2013, 3:12 po południu

Przyjaciel ma znajomych ewangelików.
Zaczął z żoną chadzać do nich w odwiedziny i na spotkania ich zboru
powiedziałem mu : Chyba cię pop*******ło!
Potem wytłumaczyłem, że to herezja.
Nie wiem czy wyciągnie wnioski bo pusto ma w głowie i z duchowością to zatrzymał się na poziomie pierwszoklasisty.
Heretycy tylko czekają na takich naiwniaków.

Zawilec Sty 18, 2013, 4:19 po południu

Venicreator - dzięki za komentarz... który niestety został usunięty wraz z bliźniaczym wpisem - ktoś nie zaczaił... a wyraźnie napisałam w e-mailu że prosze o usunięcie wpisu z moim komentarzem.

Przepraszam zatem za to, tak zgadzam się pastor powinien wziąć przykład z pastora Andreasa Theurera, który postanowił przejść na katolicyzm.

Czasem ludzie się budzą w porę i dzięki temu przestają błąkać sie po różnych bezdrożach.

Pozdrawiam.

Zawilec Sty 18, 2013, 4:23 po południu

leaf427 - proponuje zatem pokazać ten wywiad znajomemu, może coś zrozumie...tylko że niektórzy szukają takich wygodnych dróg...wierzą wg. własnego widzimisię.

Dobrego weekendu, dziękuję!

Zawilec Sty 18, 2013, 4:24 po południu

Miriam z Magdali - i ja dziękuję Tobie za odwiedziny i wczytanie sie.

Pozdrawiam weekendowo.


--------------------------

Króluj nam Chryste!

pokaż więcej komentarzy
Załóż bloga reklama

reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama
facebook