reklama

Blog > wschody słońca

8.05.2012, 10:16 Wtorek

Mistyczne Podlasie - cerkiewka w Koterce

Uroczysko Koterka jest bez wątpienia jednym z najbardziej mistycznych miejsc Podlasia. Na tym skrawku dawnego województwa poleskiego (w międzywojniu gmina Wysokie Litewskie, powiat brzeski) zachowała się wyjątkowej urody drewniana cerkiewka, wzniesiona niemal na bagnie w 1912 r. w miejscu, w którym w 1852 r. mieszkance pobliskiej wsi Tokary - Eufrozynie Iwaszczuk - miała się ukazać Matka Boska. Eufrozyna w trzecim dniu Świętej Trójcy zbierała na uroczysku Koterka szczaw, gdy zupełnie nieoczekiwanie ukazała się jej nieznajoma kobieta, oznajmiając, iż dzień święty ludzie powinni czcić nie pracując. Nakazała również, by mieszkańcy wsi wraz miejscowym proboszczem przynieśli w procesji w to właśnie miejsce krzyż i modlili się przed nim o przebaczenie grzechów. Eufrozyna nie miała wątpliwości co do tego, że spotkała Matkę Bożą, która wypowiedziała także proroctwo zapowiadające, że ludzie zostaną ukarani za grzechy morowym powietrzem.

 

Proboszcz miejscowej parafii - ojciec Symeon Budziłowicz - wraz z wiernymi spełnił życzenie Maryi. Wieść o objawieniu lotem błyskawicy rozeszła się po całej okolicy. Wedle ówczesnych relacji do uroczyska miało przybywać niemal każdego dnia tysiące pątników różnych stanów i wyznań, nie tylko wyznawcy prawosławia. Odnotowywano też wiele cudownych uzdrowień, w tym właścicielki nieodległego Wilanowa - Elżbiety Protasawickiej. Po pięciu miesiącach od objawienia władze ...

czytaj cały wpis »
7.05.2012, 10:29 Poniedziałek

Kolnica – małe, nieznane, zapomniane kościoły

Kolnica - niewielka wieś położona tuż przy ruchliwej, rozjeżdżanej codziennie przez tysiące TIRów szosie z Białegostoku do Augustowa, niedoszłej Via Baltica, prowadzącej do przejścia granicznego w Budzisku. Pędząc na załamanie karku można nawet nie dostrzec wyrastającej wśród soczyście zielonych pól i rozrzuconych zabudowań wiejskich prawdziwej perełki architektonicznej. Jadąc w stronę Augustowa, na wschód od szosy uważnemu obserwatorowi wszystkiego, co dzieje się dookoła ukaże się strzelista, górująca nad bujnie i soczyście zieloną w maju okolicą, smukła biała bryła świątyni, otwierającej się ku błękitnemu niebu. Na pewno warto zboczyć z trasy, by przyjrzeć się tej sakralnej budowli nieco bliżej.

 

Kościół pod wezwaniem św. Maksymiliana został wzniesiony w latach 1981 - 1987, według projektu architekta Andrzeja Chwaliboga. Świątynia powstała dzięki ofiarności parafian z pobliskich wsi Kolnica, Czarnucha, Góry, Rzepiski oraz Polonii rozrzuconej po świecie. Inicjatorem budowy miał być proboszcz z też przecież nieodległej Studzienicznej - ks. Mieczysław Gołaszewski. Kamień węgielny przywieziony z Góry Oliwnej w Jerozolimie poświęcił i wmurował 1 lipca 1981 r. ks. biskup Mikołaj Sasinowski; konsekracja miała natomiast miejsce w roku 1987.

 

Ciekawą jest też osoba architekta - Andrzeja Chwaliboga, autora kilku świątyń na Podlasiu, w tym w Białymstoku i Bielsku Podlaskim. W Encyklopedii Solidarności czytamy o ...

czytaj cały wpis »
23.12.2011, 15:58 Piątek

Suchowolsko - okopowe impresje z księdzem Jerzym Popiełuszką w tle

Nie wyobrażam sobie roku bez wizyty w Okopach koło Suchowoli, niewielkiej, pozornie ponurej wioski około 50 km na północ od Białegostoku, z kilkoma opuszczonymi domostwami, przydrożnymi krzyżami, otoczonej wzgórzami, wyglądającymi, jak średniowieczne grodziska Jaćwingów albo kurhany. Podobno nazwa wsi wywodzi się właśnie od kurhanów, które miejscowa ludność nazywała okopami. A być może są to jakieś dawne szańce?

Pierwsze osady na tych terenach zakładali z pewnością Jaćwingowie, pobliska Suchowola zwała się pierwotnie Suchaja Jatwieź, na zachód od Suchowoli do dziś istnieją wsi o wiele mówiących nazwach - Jatwieź Mała, Jatwieź Duża. Nieodległy Skindzierz jest również nazwą pochodzenia bałtyjskiego, podobnie, jak i Kumiała (od słowa "kumele", które w języku litewskim oznacza klacz), Dryga, Igryły. Niewiele wiemy o języku jaćwieskim, stąd też trudno dziś stwierdzić czy mamy tu do czynienia z toponimami pochodzenia litewskiego czy jaćwieskiego, a najprawdopodobniej stykamy się z jednymi i drugimi. Na ziemiach tych lokowali się bowiem osadnicy z głębokiej Litwy, może nawet ze Żmudzi, a więc rodowici, etniczni Litwini, jak też wschodni Słowianie, Rusini z okolic Grodna, z czasem zaczęło tu też sięgać osadnictwo z sąsiedniego Mazowsza. Do dziś niektórzy mieszkańcy tych okolic władają dialektem języka białoruskiego, choć wyznają katolicyzm ...

czytaj cały wpis »
20.10.2011, 13:54 Czwartek

Kapliczki słupowe i drewniane krzyże w podlaskim krajobrazie (Wólka Poduchowna)

Drewniany zmurszały krzyż z interesującym krzyżem żeliwnym w kształcie gwiazdy osadzonym na szczycie i opartym na charakterystycznym półksiężycu. Krzyże te niekiedy pochodzące nawet z początku ubiegłego stulecia, wciąż jeszcze dość licznie są obecne w podlaskim krajobrazie, w przeciwieństwie do kapliczek słupowych, które nawet jeśli gdzieś cudem ocalały, to straszą pustymi, wydrążonymi oczodołami, w których umieszczano niegdyś ludowe świątki, z reguły Chrystusa frasobliwego. Te ostatnie niestety wciąż padają łupem domorosłych kolekcjonerów antyków, "etnografów", czy "pasjonatów lokalnej historii". Nie dość więc, że murszeją, padają pod naporem sił natury, to jeszcze swoją niszczycielską rękę do ich zguby przykłada człowiek.

 

Za widniejącym na zdjęciach krzyżem i kapliczką słupową, ulokowało się na dmiar złego wysypisko śmieci, najprawdopodobniej nielegalne, powstałe w miejscu dawnej żwirowni. Kto wie czy już wkrótce śmieci wywożone z tych podmiejskich sypialni nie wyprą tych niemych świadków historii.

czytaj cały wpis »
17.10.2011, 14:51 Poniedziałek

Cmentarzysko Jaćwingów w Jatwiezi Małej

Niedzielnym chłodnym, acz słonecznym popołudniem dzięki wsparciu dwóch mieszkańców Jatwiezi Małej - wsi położonej około 50 km na północ od Białegostoku - udaje nam się wreszcie odnaleźć prawdopodobne średniowieczne cmentarzysko Jaćwingów.

 

Obszary między północnym skrajem Puszczy Knyszyńskiej a Biebrzą tworzą najbardziej typowe z możliwych pogranicze kultur i religii. Od wczesnego średniowiecza ścierały się tu wpływy bałtyjskie (Litwini i Jaćwingowie), mazowieckie od południa i ruskie od strony Grodna. Z czasem pojawił się też kolejny rywal w postaci rycerzy Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie.

 

Jatwieź Mała i Jatwieź Duża, oraz dawna nazwa Suchowoli - Suchaja Jatwieź, wskazywałyby na to, że miejscowości te zostały założone i były zamieszkane najprawdopodobniej przez zbiegów Jaćwieży, a więc tuż zza pobliskiej granicy przebiegającej na Biebrzy - około 10 km na północ od Jatwiezi Małej.

 

Przypadkowo napotkany rowerzysta na drodze między Jatwiezią Dużą i Jatwiezią Dużą, precyzyjnie wyjaśnia nam, jak dostać się do miejsca zazdrośnie skrywającego średniowieczne cmentarzysko Jaćwingów. Niestety, nie prowadzą do niego żadne drogowskazy, żadne tablice, a i na miejscu - jak się okazało - brakuje jakichkolwiek oznaczeń. Gdyby podobny "skarb" znalazł się w granicach nieodległej Litwy wiodłyby do niego szlaki turystyczne, ścieżki krajoznawcze, przyrodnicze, etnograficzne, zbudowano by kładki, oznaczono ...

czytaj cały wpis »

Nowy użytkownik:

Wypełnij wszystkie pola: