Pięć warunków dobrej spowiedzi

http://4.bp.blogspot.com/-_zRa-nE0BFQ/UdvagqqaSCI/AAAAAAAAEaM/R4IFH2uYVns/s1600/5.jpg

 

Czy je pamiętamy? Jeśli tak to czy do nich się stosujemy? Pewnie nie zawsze, a są one konieczne do ponownego zjednoczenia się z Jezusem.

Każdy z nas stawia warunki wtedy kiedy czegoś chcemy. Matka pozwala dziecku wyjść na dwór pod warunkiem,  że wróci do domu przed dwudziestą drugą godziną, dowódca armii zapewnia swoich żołnierzy o tym że przeżyją pod warunkiem że zachowają wskazane polecenia itp.

Podczas sakramentu pokuty i pojednania chcemy spotkania z Bogiem miłosierdzia, Tym który przebaczy każdy nasz grzech, lecz no właśnie dzieje się to pod pewnymi warunkami ustalonymi przez Kościół katolicki który jest Jego Ciałem a więc niejako przez samego Boga, aby nasza spowiedź była owocna.

Pierwszy warunek to przeprowadzenie rachunku sumienia. Nie chodzi w nim o dostrzeganie tylko i wyłącznie naszych grzechów, słabości czy nałogów, lecz również tego co dobrego zrobiliśmy w naszym życiu. Chodzi o to aby stanąć "nagim" przed Bogiem, w całej prawdzie o sobie.

 

Drugim warunkiem dobrej spowiedzi jest żal za grzechy, bowiem ten kto chce pojednania się z Bogiem, Kościołem, drugim człowiekiem ale i z samym sobą ten chce, a nawet pragnie żalu za to co zrobił. Z całej siły chce uderzać się w pierś i mówić "Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa". W żalu za grzechy nie chodzi o wylewanie łez z oczu, lecz o postawę skruszonego serca. Człowiek taki pada na kolana przed Jezusem i na wzór św. Piotra mówi: "Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiek grzeszny".

 

Mocne postanowienie poprawy to trzeci warunek tego sakramentu. Kościół mówi: Z całą swoją mocą popraw się! Należy przez to rozumieć stałą i ciągłą pracę nad sobą. Alkoholik w tym punkcie postanowi z ogromnym zapałem podjąć terapię trzeźwościową, dziecko nieposłuszne rodzicom stanie się im posłuszne w codziennych najmniejszych sprawach. Obłudą i świętokradztwem, byłoby gdybyśmy podchodząc do spowiedzi nie chcieli siebie zmienić.

Ostatni warunek dobrej spowiedzi dotyczy naprawienia szkód wyrządzonych Bogu, bliźnim oraz samemu sobie poprzez łamanie Bożych przykazań. Bóg chce dla nas szczęścia, lecz przez nasze nieposłuszeństwo trwają wojny, niezgody, zdrady, oszczerstwa, pożądania. Wszystko to należy naprawiać. Bowiem, jeśli używało się sprzętu bez zważania na wskazówki jak go używać, wówczas ten sprzęt możemy popsuć. Musimy potem go naprawić, pójść do serwisu i zapłacić pieniądze. Również i w sferze naprawiania szkód moralnych jesteśmy zobowiązani zapłacić za wyrządzone szkody spowodowane niesłuchaniem się głosu najlepszego Instruktora życia, czyli Boga.

 

 

Łukasz Dańczak

Wierzący

Wierzący

Komentarze (1):

Pokuta Wrz 8, 2013, 2:05 po południu

Przygotowując się do spowiedzi samodzielnie lub korzystając z różnych wskazówek i pomocy, nigdy nie natrafiłam propozycję sporządzenia rejestru dobra,które uczyniłam.Czy grzesznik,zdający sobie sprawę z ogromu swych ułomności, w rachunku sumienia powinien sam się podbudowywać:nie jestem taki najgorszy,pomogłem staruszce....Są inne momenty,gdy możemy dziękować Bogu za danie szansy,"talentu",aby czynić dobro.W konfesjonale też o tym nie opowiadamy .Tak więc nie rozpraszajmy się,bo mamy żałować za zło wyrządzone a nie radować się w tym momencie z naszych "osiągnięć"

facebook