reklama

Henryk VIII - "obrońca wiary"

Henryk VIII-"obrońca wiary. Dokładnie. Taki tytuł został mu nadany przez papieża Leona X w 1721 roku. Za co? Henryk VIII (przy nie małym wsparciu i pomocy Tomasza More) napisał "Obrona siedmiu sakramentów". Dziełko "wymierzone" w Lutra. Dziś oglądałem na EWTN bardzo dobry program na temat czasów Kościoła w Anglii za panowania Henryka VIII. Dr. Samuel Gregg wykazał, że Kościół i duchowieństwo w tym czasie stało na bardzo wysokim poziomie zarówno moralno jak i intelektualno-kulturowym. Ukazał tez heroiczny sposób życia Tomasza More, który był przecież w latach 1529-32 Kanclerzem Anglii. Jak więc dawał sobie radę jako polityk i zarówno człowiek, który dążył do świętości? (Tak na marginesie "zdobywając" ją. Bo przecież w 1935 roku kanonizowany) Tomasz More wstawał o 2 nad ranem do 7 modlił się i wiele pisał a potem udawał się do pracy polityka. Jan Paweł II ogłosił go patronem polityków. Kiedy głębiej przyglądamy się osobie Tomasz widać wyraźnie czemu został patronem polityków. Przede wszystkim z jego pism wyraźnie widać, że był człowiekiem sumienia, tego właściwie formowanego. Sumienia związanego z Absolutem i respektowaniem prawa bożego. Bycie uczciwym to za mało. To jest nowoczesne rozumienie sumienia, tego mojego. Współczesny człowiek sam chce formować sumienie według własnego kryterium. Do czego prowadzi uczciwość wobec takiego sumienia? Tomasz More wyraźnie nazywa rzeczy po imieniu. Kiedy każdy kreuje prawdę po swojemu, na zasadzie ja mam swoja prawdę a ty swoją nie ma wtedy cnoty i jak pisze More jest to prosta droga do terroru. Wydaje się, kiedy człowiek analizuje wydarzenia w dzisiejszym świecie, że jesteśmy na dobrej drodze do terroru. Obrona życia nienarodzonych staje się kwestią wyznania, wręcz ideologiczną. Najlepiej jakby wszyscy zaczęli udawać, że Boga nie ma i to człowiek na nowo zacznie tworzyć prawo naturalne. Dokąd taka droga prowadzi? Dotykamy bardzo zasadniczego problemu współczesnego człowieka wiary. Co robić w takiej sytuacji? Można jak Henryk VIII, jeżeli nie daję rady i nie chcę sprostać prawu moralnemu-zmieniam je i dostosowuje dla siebie. Można też jak Tomasz More. Do końca bronic Prawdy. Nie mojej prawdy nie ich prawdy ale tej Prawdy. Co wtedy? Tomasz More został ścięty. Jego głowa przez miesiąc wisiała na Moście Londyńskim. Jego ostatnie słowa to słowa w których wyraził, że umiera jako dobry sługa króla ale przede wszystkim sługa Boga. Droga prawdziwego chrześcijanina do droga obrony wiary i Prawdy nawet za cenę życia. Po co nam relatywizm i tolerancja, czyli "znoszenie"? (Tak na marginesie znosi to się jajka) Czy jak jestem tolerancyjny to się zgadzam z kimś lub czymś? Jesteśmy tolerancyjny bo się właśnie nie zgadzamy! Jezus nie był tolerancyjny! Afirmował człowieka takiego jakim jest i takiego wzywał do nawrócenia. Tolerancja to chytry wymysł. Nie zakłada nawrócenia. To nawet nie ma nic wspólnego z afirmacją. Dziś potrzeba nam chrześcijaństwa odważnego i pełnego wiary w Jezusa Zmartwychwstałego!

Marcin Radomski OFMCap

Marcin Radomski OFMCap

-->

Komentarze (3):

laura_kinga Wrz 15, 2010, 11:32 rano

Henryk VIII zostal nazwany "obronca wiary" zanim zostal opetany. Judasz zostal wybrany na apostola zanim zdradzil.
Jak powiedzial jeden z naszych politykow (nie jest on moim ulubionym politykiem): czlowieka "poznaje sie po tym jak konczy", nie jak zaczyna.

SzEm Wrz 15, 2010, 3:12 po południu

Dzięki takim jak Henryk VIII ziemia Anglii w XVI i XVII wieku obficie spłynęła krwią męczenników. Gdy patrzę na to co dzieje się w związku z papieską pielgrzymką do Anglii, zastanawiam się czy aby na próżno...

Orthodox Wrz 15, 2010, 8:01 po południu

Tolerancja oznacza że się z kimś nie zgadzam i nie akceptuję jego poglądów ,ale nie będę dochodził swoich racji przemocą.Tylko tyle.

Załóż bloga reklama

reklama

Najczęściej czytane

reklama

Najczęściej komentowane

reklama
facebook