reklama

Islam + Chrześcijaństwo = ?

Przykra sprawa. Z całym szacunkiem do wszystkich którzy się tutaj mogą się wypowiadać, oraz całkowicie abstrahując od posta powyżej, pod którym chyba bym się już nie podpisał (minęło parę lat od jego publikacji i nie wiem jak go usunąć mówiąc wprost). Publikuję to ku przestrodze.

Może zacznę od pewnej historyjki jaką zasłyszałem od znajomej kiedyś:

Pewna moja znajoma zaczęła się zadawać z muzułmaninem, który przyjechał do Polski dzięki grantom szejka Arabii Saudyjskiej. Ich życie układało się pięknie, mieli pieniążki, on był potulny jak baranek, ba! Nawet do kościoła dał się zaprowadzić, gdzie stał obok swojej żony. Jego brak aktywnego uczestnictwa we mszy (brak żegnania się, modlenia) kobieta ta zwalała na jego nieobeznanie z kulturą Polską i językiem (ślub był jednak świecki). Po jakichś paru latach zaproponował jej wycieczkę do Libanu, bodaj Tunezji. Pojechała bez oporów. problem pojawił się dopiero na miejscu, gdzie muzułmanin z potulnego zamienił się w radykała, ot tak, jakby za pstryknięciem palców. Nie było żadnej mowy o modlitwa chrześcijańskich, została zmuszona do zachowywania się podług zasad dotyczących kobiet w krajach muzułmańskich: była własnością męża i według Szariatu nie miała żadnych uprawnień prawnych. Została więźniem we wspaniałym, bogato zdobionym domu muzułmanina (np. kurki w łazience były złocone!) Problem jednak się powiększył gdy usłyszała że zostają w Libanie/Tunezji. Jedynym jej wsparciem była jej matka,której muzułmanin zezwalał raz na jakiś czas odwiedzać ich w ich domu. Po pewnym czasie zdobyła zaufanie męża i pozwalał jej wychodzić na zakupy itp. Wtedy skorzystała dopiero z szansy i za pomocą głośnej w całej Polsce akcji detektywa uprowadzono ją i jej dzieci z Libanu/Tunezji po cichu z powrotem do Polski. Zapewne wielu z Was słyszało tę historię w telewizji, ja akurat znam tę Panią jak i owego detektywa, oraz Panią adwokat, która potem prowadziła jej sprawy rozwodowe i o odzyskanie dzieci i praw do nich.

Chciałbym tutaj zwrócić uwagę na owe dziwne zachowanie muzułmanina w obcym sobie środowisku, w Polsce. Mimo tego, że chadzał do kościoła (choć nie biorąc aktywnego udziału we mszy), nadal uważał się za wyznawcę Allacha. Po powrocie do 'swojego' środowiska od razu powrócił do codziennych modlitw itp. Czy ktokolwiek z Was zastanawiał się, albo doinformował się jak takie coś jest możliwe? Mnie to gryzło dość długo, dlatego min. zająłem się studiowaniem kultur bliskiego wschodu na specjalistycznym kierunku uniwersyteckim, wraz z językiem arabskim itp. W tym mniej więcej czasie poznałem Kopta, który zbiegł z Egiptu (gdzie teraz są zamieszki między Bractwem Muzułmańskim a resztą społeczeństwa). Mam też sporo znajomych zagranicą, a nawet rodziny we Francji, Niemczech itd. Temat islamizacji zawsze wychodził z ich strony. Moi znajomi i krewniacy zawsze mówili coś w podobie: 'araby są straszne - a tutaj ich pełno.'


Chciałbym podzielić się z Wami czymś, co odkryłem już jakiś czas temu i co skonsultowałem z Koptem (najstarszy chrześcijański kościół egipski), znajomymi, a co potwierdzają nawet Koran i imamowie muzułmańscy. Mianowicie z pewną ogromną, diametralną różnicą między Chrześcijaństwem/Judaizmem, a Islamem...

Jest to tak zwana Al-Taqyyia, zwana tez potocznie Taqyyi'ą. Wywodzi się z Koranu, min. Sury 3:28, Sury 2:106 itp. itd. (sury to coś na podobieństwo rozdziałów w Biblii), której podstawy w Koranie i linki do oryginalnych tłumaczeń anglojęzycznych możecie znaleźć np. tutaj:


http://www.thereligionofpeace.com/quran/011-taqiyya.htm


lub tutaj:

https://sites.google.com/site/muslimdeception/taqiyya


http://www.provethebible.net/T2-Hist/Islam-8-al-Taqiyya.htm


http://www.answering-islam.org/Index/T/taqiyya.html


ale także na Wikipedii:

http://en.wikipedia.org/wiki/Taqiyya


Metoda ta, odróżnia diametralnie nas, wychowanych w tradycjach judeo-chrześcijańskich, od kultury muzułmańskiej. Hadithy, tj. komentarze wybitnych teologów islamu, tłumaczą ją jako techinkę PREWENCJI - 'Taqyyia' oznacza dosłownie 'czemuś zapobiegać'. W ramach tej Prewencji, każdy muzułmanin może uciekać się do kłamstwa. Tak kłamstwa - jako techniki która miałaby mu pomóc w:

- zapobieżeniu krytykowania Islamu,

-prowadzenia wojny z kimś/czymś,

-chronieniu samego siebie i swej rodziny,

-oraz, nawet w radykalnych sytuacjach, muzułmanin może udawać że nie jest wyznawcą Allacha, jeśli tylko pozostanie wierny Allachowi w sercu, a jego celem jest wsparcie idei Pokoju na Świecie (poprzez nawrócenie całego świata na Islam btw).

Wiem, że nam ciężko uwierzyć, że jakakolwiek religia mogłaby pozwalać na kłamstwo, ale zajrzyjcie pod linki, to są oryginalne tłumaczenia i komentarze teologów islamskich. Takich źródeł jest od cholery, starczy poszukać:

http://www.youtube.com/watch?v=XfXYkXFMiI0

oraz wiele innych, w większości anglojęzycznych niestety, bo wiedza na ten temat u nas jest nikła jak i niewielu jest muzułman. Choć warta uwagi jest też kompetentna wypowiedź jednej pani na tym forum nt. praw kobiety w Islamie:

http://arabia.pl/forum/viewtopic.php?f=8&t=1176&start=15


Długi czas żyłem w przekonaniu, że Islam to nasi bracia w wierze, a Allach to inne imię Boga. Bardzo, ale to bardzo się myliłem. I to nie tylko dlatego, że każdy muzułmanin ma prawo mnie oszukiwać, aby mnie 'nawracać', ale także z innych powodów. Islam szerzony jest na początku jako religia pokoju, Dar al-Islam - dosł. 'dom Islamu' = Dar al-Salam - 'dom Pokoju.'

http://wikiislam.net/wiki/Dar_al-Islam


Problem w tym, że owszem, przepowiedziany w Koranie Pokój na ziemi jest realny, ale pod jednym warunkiem: że cały świat będzie rządzony Prawem Szariatu i zasadami Koranu. Czyli będzie islamski. Wszystkie kraje w których obowiązuje Islam, są nazywane właśnie Domem Pokoju/Islamu, natomiast kraje gdzie obowiązuje inne prawo, zwane są po arabsku Dar al-Harb, czyli Domem Wojny!

http://wikiislam.net/wiki/Dar_al-Harb


Warto dodać, że podług imamów islamskich wojnę (czyli jihad) można prowadzić na kilka sposobów w Islamie:

1) sercem (walka z samym sobą, swoimi słabościami i grzechem)

2) językiem (tzw. da’wah – głoszenie islamu)

3) ręką (pomoc wdowom, sierotom, powodzianom etc.)

4) mieczem (walka zbrojna)

http://en.wikipedia.org/wiki/Jihad
http://www.islamawareness.net/Jihad/types_jihad.html itd.

Więc jak widać muzułmanin MOŻE kłamiąc w mediach nt. Islamu, wspomagać jego promocję JEŚLI znajduje się na terytorium wojny (Dar al-Harb), oraz jeśli uzna to za formę walki (wojny=jihadu). Logicznym więc jest że każdy napotkany muzułmanin może Wam opowiadać niestworzone rzeczy nt. siebie, swej religii, czy Islamu. Może nie za górnolotnym, ale jednak dobrym przykładem jest zarzekanie się islamskiego imama, że psy w islamie są bardzo lubiane itp. Kiedy większość muzułman je nienawidzi i tępi i to w dosłownym znaczeniu. W krajach arabskich jest bardzo niewiele psów, właśnie z tego powodu, skąd taka niechęć do czworonogów u muzułman, nie wiem szczerze mówiąc, ale to niepokojące ile cierpień potrafią im zadać ze zwykłej niechęci.

Wracając do tematu: Pokój na świecie przepowiedziany w Koranie jest możliwy zatem, ale tylko gdy nawrócą cały świat na prawo Szariatu i Koran, także używając wojennej strategii Taqyyi wobec niewiernych, których status w Koranie jest niższy niż... bydła.

http://www.libertiesalliance.org/2009/05/05/they-are-like-cattle/


Teraz inna kwestia. Bardzo ważna. Nam wychowanym na spuściźnie judeo-chrześcijańskiej wydaje się, że wszystkie święte pisma danych kultur są podobne do Biblii. Czyli możemy je czytać i interpretować dowolnie. Błąd. Koran sam zawiera instrukcję jak go czytać i interpretować. Najczęstszą metodą wśród odłamów muzułmańskich jest odczyt dosłowny.

http://www.al-islam.org/falsafa/57.htm !!!

http://www.islam-watch.org/masghar/interpretation.htm

http://answers.yahoo.com/question/index?qid=20090406072655AAuOb2V

Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że wielu 'umiarkowanych' muzułman w mediach, oraz chrześcijan, którzy zostali wprowadzeni w błąd, cytuje piękne, pacyfistyczne ustępy koranu, które tam jak najbardziej są. Problemem jest jednak fakt, ze Koran jest inny niż Biblia, ma inne zasady interpretacji samego tekstu, które sam Koran podaje.

Trochę historii: anegdotą na kierunkach związanych z historią Koranu jest autentyczna historia Mahometa, a dokładnie jego wczesnej kariery prorockiej. Mianowicie, mało osób wie o tym, że Mahomet żył w wielkiej zgodzie na początku z żydowskimi diasporami. W tym samym czasie w Koranie zapisał że chrześcijanie i Żydzi także mogą być zbawieni (poza Islamem!). Jednak nastąpił zgrzyt między diasporami a Mahometem, ponieważ Żydzi nie chcieli uznać go za ich następnego w linii proroka. Dobre relacje zostały zerwane, a w Koranie pojawił się następny wpis, dotyczący Żydów i chrześcijan, w którym Mahomet twierdzi, że jednak PIEKŁO ICH POCHŁONIE. Ciekawe, nieprawdaż?

http://en.wikiquote.org/wiki/Qur%27an_on_infidels

Jak w takiej sytuacji ma sprawę interpretować zwykły muzułmanin? Według swojej własnej opinii? Przecież Koran sobie zaprzecza, co teraz? W odróżnieniu od Biblii, która pozwala na osobiste interpretacje, Koran podaje w Surze 2:106 jak odczytywać tego typu sprzeczności. Tradycja komentarzy teologicznych wywiodła z tej sury, oraz paru innych tzw. Law of Abrogation - (Prawo Uchylenia). Tutaj możecie znaleźć zapytanie niewiernej (infidel), oraz odpowiedź muzułmanina:

http://qa.sunnipath.com/issue_view.asp?HD=7&ID=2656

a tutaj wątpiącego z tego powodu w swoją wiarę muzułmanina:

http://www.answering-islam.org/Authors/Farooq_Ibrahim/abrogation.htm

a tutaj Surę 2:106 na muzułmańskiej stronie z Koranem po ANG: http://quran.com/2/106


Na podstawie tej samej zasady Mahomet zmienił wcześniejsze prawo Koranu, które sam zapisał dotyczące małżeństw w Islamie, gdy chciał poślubić swoją kuzynkę, 6-letnią Aishę. Tego już pełno wszędzie, nawet na demotach więc linków nie umieszczam.


O ile problematyczne traktowanie kobiet w Islamie jest niepokojące, o tyle konsekwencją tego ruchu Mahomenta jest coś groźniejszego. Jak mówiłem, muzułmanie 'letni' powołują się na cytaty pacyfistyczne, które niestety zostały zapisane we wczesnej karierze prorockiej Mahometa! Zostały zastąpione Prawem Uchylenia przez cytaty nawołujące do dżihadu! Jak ten, który media mainstreamowe wycięły z wypowiedzi mordercy z Woolwich, jak pokazuje Max Kolonko:

http://www.youtube.com/watch?v=AFZCT9KHvkA

Co by nie myśleć o Maxie, koleś trafił w sedno: nasi politycy dostają ogromne ilości kasy z Arabii Saudyjskiej, muzułmanie-studenci są opłacani na czym zyskują uniwersytety, dlatego tak chętnie ich się przyjmuje, chętniej niż erasmusowców, bo kasa jest większa! Ale media z powodu nagłaśnianych etykietek 'islamofobów' i grup interesu celowo nie wspominają KTO stał np. za zamieszkami w Szwecji, Francji, UK, Włoszech, Grecji, Egipcie, Libanie itp. itd... Jedną z nielicznych stron, które to udostępniają po PL jest ta:

http://ndie.pl/szwecja-imigranci-demoluja-ulice-w-sztokholmie/
http://ndie.pl/muzulmanie-otoczyli-ambasade-u-s-w-londynie-zadaja-zwolnienia-wszystkich-wiezniow-z-guantanamo-i-prawa-szariatu-w-calym-uk/
http://ndie.pl/tolerancja-muzulmanow-przesladowanie-chrzescijan-to-obowiazek/
http://ndie.pl/niemcy-widza-w-islamie-zagrozenie-a-muzulmanie-nie-chca-sie-integrowac-z-zachodnim-spoleczenstwem/
http://ndie.pl/muzulmanie-zadaja-3-miast-w-anglii-z-prawem-szariatu-niezaleznych-od-uk/
http://ndie.pl/w-wielkiej-brytanii-proponuja-wprowadzic-do-programow-szkolnych-lekcje-o-islamie/
http://ndie.pl/muzulmanskich-gangow-w-danii-z-dnia-na-dzien-jest-coraz-wiecej/
http://ndie.pl/shahid-mehdi-europejki-prowokuja-seksualnie-i-pragna-naszych-gwaltow/
http://ndie.pl/muzulmanie-wysadzili-w-powietrze-22-buddyjskie-swiatynie/
http://ndie.pl/tolerancja-w-praktyce-szejk-abdul-aziz-bin-abdullah-chce-zburzyc-wszystkie-koscioly/

Zerknijcie choć na tytuły, są wymowne. Tzw. 'religia Pokoju' gdzieś się podziała, nieprawdaż? Promowany image Islamu w mediach chyba nie odzwierciedla prawdy... Nie ma co mówić, że to sprawka radykałów, gdy WSZYSCY muzułmanie są zobowiązani do szerzenia Islamu, za co obiecane jest im niebo. WSZYSCY. Są zapewne tacy, którzy mają bardziej pacyfistyczne poglądy itp. ale to działa na zasadzie podobieństwa do tzw. 'letnich katolików', którzy często nawet nie wiedzą w co wierzą, więc ciężko ich uznać za stricte katolików, a jak to ujął Benedykt XVI- 'letni katolicy szkodzą KK.'


W przypadku Islamu jest na odwrót, oni pomagają muzułmanom się osiedlać, 'oswajać' społeczeństwa z Islamem, by potem gdy procentowy ułamek ludności muzułmańskiej jak we Francji urośnie do 9-10% rozpocząć blokowanie ulic.

W Paryżu, jak mi opowiadała moja rodzina, wygląda to tak: z całych okolic zjeżdżają się muzułmanie do centrum, na jeden okrzyk wszyscy padają na twarz i blokują w biały dzień całe skrzyżowania. Jeśli spróbujesz im przeszkodzić to albo francuska policja, albo prywatni ochroniarze, albo sami muzułmanie mogą cię poturbować. We Francji ludzie żyją w strachu jeśli w danym mieście żyje trochę muzułman, bowiem jak podają linki powyżej: muzułmanie nie adaptują się do społeczeństw w których się znajdują: w przeważającej większości nie uczą się języków, nie idą do pracy, lecz żyją z socjalu, tworzą getta, do których nawet policja się boi zapuszczać. tego typu paraliżowanie miast jest skuteczną formą nacisku na władze, by uzyskać coraz więcej praw, aż do momentu gdy Szariat zostanie tam wprowadzony. Wtedy zaczynają się czystki etniczno-religijne jak w niedawnej historii Egiptu, który był niemal całkowicie koptyjski, a gdzie element muzułmański poprzez czystki doprowadził do ucieczki i spadku natywnej populacji do mniejszości (o ile dobrze kojarzę 10% obecnie - ale tu mogę się mylić).


I ostatnia kwestia. Szariat. Obowiązkiem każdego muzułmanina który chce być zbawiony jest implementacja Szariatu w każdym miejscu gdzie jest owy muzułmanin - wypowiedzi na ten temat dość klarownych jest sporo na necie, np.

http://www.theblaze.com/stories/2011/03/24/shariah-law-on-americas-shores-townhall-magazine-examines-terrors-secret-weapon/
http://ndie.pl/klamstwa-muzulmanow-na-temat-dzihadu/
http://en.wikipedia.org/wiki/Sharia#Sources_of_sharia_law


Sharia'h - czyli Szariat (dosł. 'droga/ścieżka') - to holistyczny system zasad, praw, reguł, uprzywilejowań dotyczący niemal KAŻDEJ sfery życia muzułmanina, od wymiany handlowej, po religię, od konwenansów, po politykę zew. i wew. rządu, system rządzenia itp. itd. To jest IDEOLOGIA oparta na zasadach religijnych, dlatego tym bardziej uwodzicielska, tym mniej zostawiająca pole do popisu czy osobistej interpretacji Koranu, czy Szariatu. A jakby ktoś miał wątpliwości, to przeczytajcie co się dzieje z tymi, co chcą odejść od wiary - mówiąc wprost: za odstępstwo wg Prawa Szariatu grozi nawet ŚMIERĆ przez dekapitację!

http://ndie.pl/w-maroko-najwyzsza-rada-teologow-islamu-muzulmanin-zmieniajacy-religie-zasluguje-na-kare-smierci/


Większość nie rozumie tego, że Islam to nie religia nawet, to ideologia religijna, właśnie przez to, że ma całościową wizję, nawet na porządek polityczny świata, podług niezmiennych praw Szariatu wyklaryfikowanych i niezmienionych od czasów... wieków średnich!


Żyjemy w iluzji, że z muzułmaninem możemy pokojów współżyć, nie bacząc na to co pokazują tego typu sytuacje na zachodzie, w UK, USA, FR, GER, gdzie to mniejszość muzułmańska dąży w zgodzie z własnymi religijnymi wytycznymi do osiągnięcia Szariatu (i ciężko ich winić za głupotę tych co im na to pozwalają), politycznego ładu, dzięki któremu dany kraj stanie się następnym Dar al-Islam/Salam - Pokoju. I wtedy nastanie Pokój, a nagroda nie ominie za ten dżihad żadnego walczącego na różne sposoby (także kłamstwem) muzułmanina.To jest prawdziwy obraz Islamu, jaki po długich research'ach udało mi się odkryć. Pomocnym w tym była znajomość pewnych osób, oraz języka angielskiego i arabskiego.

Gdyby to było mało, polecam słowa jednego z kardynałów uważanych za dobrego na papieża, który jest autorem filmiku na youtube: Demografia Islamu, katolickiego kardynała Petera Turksona:

http://ndie.pl/pater-turkson-ostrzega-przed-islamizacja-europy/

I żeby podsumować: proszę teraz się zastanowić: gdzie tu ekumenizm z taką formą ideologii religijnej? Nie ma wspólnego języka, mogą kłamać i to robią, prowadzą cały czas jak nie taki to inny rodzaj dżihadu....itp. itd.? Jak wypada Judaizm czy Chrześcijaństwo na tle tej ideologii religijnej, która dozwala na kłamstwa i zabijanie - bo i owszem według Koranu jest nagroda za zabijanie infideli! Zatem skąd taka naiwność w nas że dajemy się oszukać ludziom z zupełnie innym światopoglądem, niezrozumiałym dla nas?

Nie mówię, że wszyscy muzułmanie są źli, mówię że Islam i Judaizm/Chrześcijaństwo są nie do pogodzenia!! I że to żadni bracia w wierze, oni przychodzą dokończyć to co zaczęli swym Pochodem Islamu we wczesnych wiekach, a co Polacy i Sobieski powstrzymali pod Wiedniem.


Nie wierzysz? Sprawdź sam, źródła podałem jak i merytoryczne argumenty. Odnieś się do nich, przemyśl je, zbadaj - nie ufaj mi na słowo, ale licz się z tym że al-Taqyyia istnieje i od muzułmanina prawdy się nie dowiesz... Popytaj znajomych zagranicą, rodzinę, doinformuj się nim będzie za późno.

'Kto ma oczy ten niech patrzy, kto ma uszy niech słucha...'


PS: a tu kilka obrazków z autentycznych żądań, pikiet, protestów na zachodzie, dla tych którym nie chce się czytać (choć powinni):
http://postimg.org/image/azdeok8ur/
http://postimg.org/image/pp6tw6nlj/
http://postimg.org/image/erewngkzf/
http://postimg.org/image/hbxtt757n/
http://postimg.org/image/kzw8l4bhx/
http://postimg.org/image/qnonvvmqz/
http://postimg.org/image/ke79p0gfp/
http://postimg.org/image/xbszcjz7b/
http://postimg.org/image/wrb3kx3qb/

PS2: Mój post nie ma na celu szerzenia nienawiści do muzułman, ale przybliżenie merytoryczne, udokumentowane ich światopoglądu, który jest sprzeczny i nieuchronnie kolizyjny z każdą inną religią! Ich rozumienie Pokoju na świecie doprowadza do tego, że cokolwiek nie powiesz, jesteś na straconej pozycji, jako gorszy, bo oni zawsze mają rację i uznają Islam za ostateczne rozwiązanie, lek na wszystko, jako pochodną Judaizmu, a potem Chrześcijaństwa. Stąd te przekonanie o słuszności graniczące z fundamentalizmem religijno-ideologicznym. Z muzułmanami nie da się szczerze porozmawiać, zawsze mają ukryte intencje dżihadu takiego czy innego. I dobrze by było żeby Polacy to zrozumieli w końcu.

Nie taką formę 'wyjścia do ludzi' promuje Franciszek, on głosi niesienie Ewangelii, a nie uleganie ideologii religijnej, która uznaje kłamstwo i zabijanie za rzecz etyczną. Przemyśl to. Sam to zbadaj jak nie wierzysz.


PS: Prosiłbym o 'puszczenie' tych wyników moich poszukiwań w obieg, jeśli ktoś uzna je za podstawne i warte zachodu. Nie interesują mnie żadne nawet prawa autorskie, byleby prawda o Islamie poszła w świat.

Dirhavel

Dirhavel

Komentarze (11):

KonradTomasz Sie 4, 2013, 3:47 po południu

przekonuje mnie takie podejście, jeśli chodzi o granicę zbliżenia z muzułmanami:
,,Jeśli mnie pamięć nie myli, to chyba bł. John Henry Newman twierdził, że muzułmanie wierzą w tego samego Boga w tym sensie, w jakim islam jest "religią naturalną", to znaczy religią mówiącą o Bogu to, co możemy sami własnym rozumem poznać (czyli np. to, że Bóg istnieje, że jest jeden, najdoskonalszy, wszechmocny, itp.). Nie oznacza to w każdym razie, że musimy przyjmować boskie źródło objawień Mahometa. ''
czyli są to poganie, na tyle na ile naturalnym rozumem (często zapewne obok oficjalnego islamu), rozpoznają naturalne dobro na świecie - są nam bliscy, jako ludzie poszukujący Boga i rozpoznający Jego dzieła umysłem naturalnym

dla mnie póki co to jest jedyna podstawa przyjaznej relacji z muzułmanami, niewiele odległa od relacji z innymi poganami, czy niewierzącymi

ciekawe, taka takija działa też w innych organizacja religijnych nastawionych na ekspansję za wszelką cenę i powszechnie traktowanych, jako sekty destrukcyjne, np. u scjentologów

dzięki za tekst, bardzo dobry i potrzebny

Marek2200 Sie 4, 2013, 6:35 po południu

Polecam wywiad z pewnym księdzem:

http://www.fronda.pl/blogi/de-profundis-clamavi-ad-te-domine/islam-przegrywa-z-rozumem,30257.html

Dirhavel Sie 5, 2013, 4:07 rano

Dzięki Marek2200! Świetny artykuł. Polecam.

Dirhavel Sie 5, 2013, 3:59 po południu

@kugielkopf1

dzięki za ciekawe źródła, szczególnie ten pierwszy obrazek mnie zszokował, ale to dlatego że jakieś pół roku temu wymyśliłem sobie wymieniany w obrazku termin IslamISM - stąd niezwykle trafne :)

Klara (oporna uczennica Pańska) Sie 9, 2013, 5:39 rano

Bardzo głupia bajka - a że bajka to widać choćby po tym:

"Po jakichś paru latach zaproponował jej wycieczkę do Libanu, bodaj Tunezji."

Liban, a Tunezja to dwa różne kraje.
w Libanie występują dobre relacje pomiędzy chrześcijaństwem, a islamem - chrześcijanie zasiadają w tamtejszym rządzie.
Konwersje z islamu na chrześcijaństwo występują dość często i nie są prawnie karane.

W Tunezji jeszcze do niedawna była również tolerancja religijna, ale zmieniło się to z chwilą ichniej rewollucji.
Autor podaje jednak, że "po paru latach" - czyli chodziło by jednak o czas sprzed rewolucji.

Owszem, detektyw Rutkowski pomagał wydostać się jakiejś Polsce z dziećmi z kraju muzułmańskiego, ale na pewno nie chodziło o Liban czy Tunezję.

" Moi znajomi i krewniacy zawsze mówili coś w podobie: 'araby są straszne - a tutaj ich pełno."

Szczególni znajomi - zakompleksione "polactwo", takim przeszkadzają nie tylko muzułmanie, ale i żydzi, ba nawet Rumuni, Bułgarzy, i inne nacje, wcale nie muzułmańskie.

"Prosiłbym o 'puszczenie' tych wyników moich poszukiwań w obieg, jeśli ktoś uzna je za podstawne i warte zachodu."

A jaki miałby być cel propagowania powyższego?
Już teraz mielibyśmy wywołać wojnę z muzułmanami?
Kto niby miałby to zrobić i czym - jakimi siłami?

Nie ma dobrego rozwiązania na problem islamu na terenie Europy - oni są już równie u siebie, jak np. Polacy, którzy poza granicami się osiedlili, a może nawet jeszcze bardziej, bo prawie wszyscy europejscy muzułmanie mają obywatelstwo kraju swojego pobytu - czyli postulat "rozwiązania kwestii muzułmańskiej" musiałby być odpowiednikiem "rozwiązanie kwestii żydowskiej" i przebiegać na podobnej zasadzie, jak odbyło się to w III Rzeszy.

Zamiast więc wypisywać idiotyzmy - zachęcaj raczej do ewangelizacji, aby Europejczycy nawrócili się i odzyskali swoją chrześcijańską tożsamość, żeby chcieli mieć potomstwo, jak chce się je mieć muzułmanom.
A wtedy da się spokojnie ułożyć pokojową egzystencję chrześcijan i muzułmanów.

Alternatywą jest inny scenariusz - damy się zmanipulować występującej od pewnego czasu propagandzie, podpuścić do wywołania wojny religijnej, jak to miało miejsce ostatnio w byłej Jugosławii, i skończy się to tak, jak na tamtych terenach się skończyło.
Zysk z tej całej hucpy odniesie tzw. wielki kapitał, w miarę dobrze będą się też mieli ci, którym uda się dorwać do "koryta" - a cała reszta "hołoty" będzie prząść marniutko.
Argumentem, że trzeba zdobyć się na wyrzeczenia, będzie to, iż należy teraz odbudować to co zostało zniszczone w wyniku walk.

P.S: W Jugosławii przed wojną i podziałem przeciętnie zarabiano ok. 2 tys. DM. Obecnie ludzie harują za ok. 300 Eu, szczęśliwy jest przy tym ten, kto ma pracę.
Serbia utraciła zaś kolebkę swojej państwowości, Kosowo.

pokaż więcej komentarzy
facebook