reklama

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary ucina spekulacje prowadzące do polaryzacji w Kościele.

Nie będzie korekty adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia", bo nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla wiary - taką opinię wyraził prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller. 

Całość tutaj: 

http://m.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,28839,kard-mller-o-mozliwosci-korekty-adhortacji-amoris-laetitia.html

Paweł  (

Paweł ("Waldi")

Komentarze (49):

Zbyszek S Sty 10, 2017, 9:32 rano

No powiedzmy sobie parę słów "po ludzku". Jest spór.

A jak jest spór, to okazuje się, nie tylko w polityce, że strona słabsza organizacyjnie, udaje się "na zewnątrz" by z pomocą owego "zewnątrz" wzmocnić swoje stanowisko, wobec drugiej strony. To praktyka szeroko spotykana bo skuteczna (częściowo). Nie ma co ganić czy chwalić. Choć upublicznienie sporu w taki sposób, chyba dobre nie jest.

tomtom Sty 10, 2017, 10:55 rano

Ale czy rzeczywiście "nie ma żadnego niebezpieczeństwa"... skoro takie "owoce" rodzi niejasny język papieża?

http://www.pch24.pl/diecezja-rzymska--rozwodnicy-moga-przystepowac-do-komunii-swietej,48664,i.html

Wspomniana "polaryzacja" może być wszak niczym innym jak oddzielaniem ziarna od plew nieprawdaż panowie...?

Paweł ("Waldi") Sty 10, 2017, 12:43 po południu

Tak, w medialnym świecie chaosu informatycznego łatwo jest ulec emocjom i pogubić się.
Dlatego, gdy rodzą się wszelkiego rodzaju "dubia", najlepiej jest bez robienia zbędnego rozgłosu i w pokorze zwrócić się z nimi do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły.

tomtom Sty 10, 2017, 12:51 po południu

c. d.
Warto przypomnieć sobie jak i kiedy zaczął się zamęt wokół omawianych kwestii.

Cała kampania miała swój początek na konsystorzu w lutym 2014 (gdzie kard. Kasper na zaproszenie papieża otrzymał zaszczyt wygłoszenia swojego referatu w którym postuluje dopuszczenie do Sakramentów tzw. rozwodników w nowych związkach) a kończy się 8 kwietnia 2016 papieską adhortacją Amoris Laetitia.

Można odnosić wrażenie że wątpliwości które zasiał na konsystorzu kard. Kasper nie zostały w adhortacji rozwiane.

W między czasie pojawiła się w dość chaotyczny sposób tzw. ankieta Franciszka której pytania są tak skonstruowane że w odpowiedziach zdają się dopuszczać możliwość zmiany doktryny w kwestii sprawowania Sakramentów Św.

Warto również pamiętać jak wyglądały ponad dwa lata oczekiwania podczas których odbyły się dwa zgromadzenia Synodu Biskupów. Bez wątpienia byliśmy świadkami "grillowania" tematu i podsycania emocji które ani razu nie zostały przez Stolicę Apostolską ostudzone...

Proszę pamiętać że zaledwie dwie z dziesięciu tzw. grup językowych na pierwszym Synodzie opowiedziały się w zdecydowany i jednoznaczny sposób w kwestii dostępu do Komunii.
Daje to poczucie że tematem Synodu powinien być raczej KRYZYS duszpasterstwa nie tylko w kontekście ewangelizacji rodzin ale duszpasterstwa jako takiego...
Nie lepiej było na kolejnym zgromadzeniu kiedy jedynie DWA (!!!) głosy biskupów podczas głosowania w czasie ostatniego Synodu zaważyły o NIE PRZYJĘCIU "postępackich" podsumowań tzw. "Relatio" jako oficjalnego "głosu Synodu"?

Wg mnie to tutaj zaczyna się wspomniana "polaryzacja" Pawle... ona nie rodzi się ze spekulacji czy z pytań ale z braku jednoznacznych odpowiedzi na te pytania...
Pytania zaś są wyrazem troski i miłości do Kościoła i nauka Pana Jezusa która tak jak JEGO "TAK, tak- NIE, nie" powinna być wykładana.

Dubia jest jedynie zrozumiałym etapem- proszę nie zapominać o "Synowskiej prośbie" podpisanej przez setki tysięcy wiernych pozostawionej również bez odpowiedzi...

Postawione pytania są nadal aktualne a dziś już widzimy jaka jest skala i efekty działania subtelnego wyznaczania "nowych kierunków"... Czy można to nazwać schizmą...?

Warto patrzeć na rzecz całościowo bo jedynie wówczas można uzasadnić poczucie obowiązku jakim w moim odczuciu kierują się autorzy Dubia.

Paweł ("Waldi") Sty 10, 2017, 1:24 po południu

"Wg mnie to tutaj zaczyna się wspomniana "polaryzacja" Pawle... ona nie rodzi się ze spekulacji czy z pytań ale z braku jednoznacznych odpowiedzi na te pytania..."

Obiektywnie patrząc, to duch buntu i nieposłuszeństwa, polaryzacji i podziałów, dużo wcześniej już oddziaływał na opozycję w Kościele, która uaktywniła się już podczas pierwszych sesji Vaticanum II.
Jednak zamiast szukać początków, warto skupić się na zakończeniu gorszącego braku pełnej jedności.

pokaż więcej komentarzy
facebook